Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Andrzej Krzepkowski – pamiętamy

Posted by Marucha w dniu 2016-02-23 (Wtorek)

20 letnia zmowa milczenia

17 lutego br. minęła 20 rocznica okrutnej zbrodni na wspaniałym działaczu ” Solidarności ” Ursusa Panu Andrzeju Krzepkowskim , człowieku prawym , ofiarnym i nade wszystko bardzo utalentowanym . Był solą w oku okrągłostołowej kliki niszczącej nasz Naród i Kraj w imieniu wrogich mocarstw i obcych organizacji . Swą bezkompromisowością w trafnym diagnozowaniu ich antypolskiej działalności zapłacił najwyższą cenę – poniósł straszną, męczeńską śmierć z rąk oprawców.

Nic więc dziwnego , że ta zaplanowana zbrodnia do dziś nie została wyjaśniona.

[Gajowy pamięta, że któraś z parchatych gazet sugerowała… porachunki w środowisku homoseksualnym – admin]

Zacytujmy w tym momencie tekst jego najbliższego przyjaciela – Zygmunta Wrzodaka, byłego posła i działacza „Solidarności”:

20 lat od zbrodni na rzeczniku Solidarności Ursusa i wymiar sprawiedliwości nie chce skazać mordercy – wykonawcy oraz zleceniodawcy.

17 lutego 1996 roku w swoim domu w Piastowie w okrutny sposób został zmordowany rzecznik prasowy Solidarności Ursusa śp. Andrzej Krzepkowski. Zadano mu 14 ciosów w kręgosłup i każdy cios nożem przeszywał ciało i wbijał się ostrzem w podłogę.

Mija 20 lat od tamtej zbrodni a morderca żyje i mieszka jak król. Wokół podejrzanego Waldemara G. [Waldemara Grodeckiego – admin] jest nie wyjaśnionych kilka zbrodni, pomimo tego jest ciągle chroniony przez mafię wymiaru sprawiedliwości i służb specjalnych.

Od 13 lat poszukiwany jest główny świadek zabójstwa Andrzeja – Labuda. Zeznał on przed sądem, że Andrzeja zamordował Waldemar G. Opisał dokładnie mieszkanie w szczegółach, wskazał rzekę gdzie wyrzucił morderca nóż. Podejrzany był badany na wariografie i badanie wykazało pewność, że WG jest kłamcą. Prokuratura od 13 lat szuka Labudy, zwykłego oprycha i dlatego nie może śledztwo posunąć się do przodu.

Dotarły do mnie w 2006 roku osoby, które poinformowały mnie, że świadek Labuda został zamordowany a zwłoki spalone w piecu w schronisku dla psów w Milanówku. Natychmiast zawiadomiłem wszystkie służby w tym MSWiA Ludwika Dorna. L. Dorn odpisał mi, że pobieżnie zbadano miejsce wskazane przez mnie, ale nic nie wykryto.

W 2003 roku KP LPR złożył wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej ds. zabójstwa A. Krzepkowskiego. Wniosek trafił najpierw do sejmowej komisji sprawiedliwości i w momencie głosowania, członkowie tejże komisji w osobach Zbigniewa Ziobro i Markowskiego wyszli z sali i z tego powodu brakło pół głosu, by móc procesować na sali obrad sejmu wniosek o powołanie komisji śledczej i prawdopodobnie taka komisja by powstała.

Dlaczego oni boją się zamknąć mordercę. Podejrzewam, że ten zbrodniarz dostawał zlecenia morderstw i może sypać. Wiele materiałów z śledztwa jest utajnione. Podejrzewam a nawet mam pewność, że Solidarność Ursusa była w latach 90-tych rozpracowywana przez służby specjalne nielegalnie i boją ujawnić się tych operacji. Ktoś wydał zlecenie zbrodni, skazany morderca może ujawnić kto, jeżeli zdąży!

W latch 90-tych Solidarność Ursusa, była jedną z najbardziej walecznych i narodowych związków. Broniliśmy polskiej fabryki, pokazywaliśmy mechanizm likwidacji Polski z przyczyn ekonomicznych oraz złodziejskich. Ja byłem ciągle zastraszany. Otrzymywałem mnóstwo przeraźliwych anonimów, wielokrotnie straszono mnie śmiercią. Miałem swoją ochronę, mnie się bali. Andrzej mieszkał sam, był schorowany i stał się łatwym celem dla mordercy. Andrzej to wyjątkowy intelektualista – narodowiec z krwi i kości. Jego rodzina blisko współpracowała z Romanem Dmowskim, też urodzonym w Łomży.

Odchodząc z Ursusa do sejmu w 2001 roku, Ursus zaczął pracować z zyskiem, zostawiłem najbogatszą w Polsce komisję zakładową Solidarności. Niestety, ale ci co stali obok mnie związkowcy, za moimi plecami dogadali się w 2007 roku z Bochniarzową i czerwonym Jasińskim i sprzedali firmę Turkom, ci wyprowadzili kasę z fabryki i dali dyla. To był nóż w plecy PIS-u dla tej firmy, gwoźdź do trumny zabił Bury z PSL-u. Efekt jest taki, że Ursusa w Ursusie nie ma, pomimo, że sp. Andrzej Krzepkowski stracił życie za obronę tej firmy i ludzi.

Zygmunt Wrzodak – szef Solidaności Ursusa w latach 1992 – 2002.

Otrzymuje; Minister Sprawiedliwosci Z. Ziobro, Prokurator Krajowy Seremet, media.

PS. Może Kurski w TVP coś powie o tej zbrodni, przecież żył dobrze z tej fabryki, może poseł Janusz Szewczak złoży interpelację w sprawie zabójstwa Andrzeja, przecież też dobrze żył z tej fabryki, podobnie jak Antoni Macierewicz i Arkadiusz Siwko.

Od Redakcji PMN

Powyższa historia niewyjaśnionej a raczej zatuszowanej zbrodni na rzeczniku prasowym ursuskiej „Solidarności ” a także innych zabójstw politycznych III RP, jak na szefie NIK Walerianie Pańko , inspektorze NIK Michale Falzmannie czy przewodniczącym Samoobrony Andrzeju Lepperze oraz innych osób niewygodnych dla reżimu III RP dobitnie pokazuje przestępcze oblicze elit rządzących w naszym kraju . Podobnie jak zablokowanie nominacji metropolitarnej i prymasowskiej oraz próba zabójstwa wobec arcybiskupa Wielgusa.

Analiza tekstu Zygmunta Wrzodaka wskazuje na jego, co zrozumiałe, emocjonalny charakter – ale także na spojrzenie autora wyłącznie z perspektywy taktyczno-operacyjnej. To zdecydowanie za mało aby zrozumieć sytuację w naszym kraju. Tu jest potrzebne spojrzenie szersze a mianowicie strategiczne i nawet ideologiczne. Trzeba uwzględnić sieć powiązań elit III RP z obcymi kanałami wojny informacyjnej jako obiektami sterującymi procesy decyzyjne w naszym kraju na wszystkich szczeblach. Nie chodzi tu tylko o obce mocarstwa i ich służby specjalne , ale także o wielkie koncerny i organizacje ponadnarodowe a także o grupy przestępcze oraz ich krajowe i międzynarodowe sieci powiązań. Nadto o kanały dywersji ideologicznej takie jak masoneria i sekty, penetrujące kręgi zarówno świeckie jak i kościelne w naszym kraju. Bez zrozumienia tego stanu rzeczy nie da się tu niczego rozwiązać.

Rozliczenie tych zbrodni oraz grupy trzymającej władzę będzie warunkiem zbudowania polskiej, łacińskiej, suwerennej, niepodległej zewnętrznie i wewnętrznie przyszłej Nacjokratycznej Polski. Obecna sytuacja międzynarodowa coraz jednak bardziej sprzyja nacjokratyzmowi i przeciwnikom sił międzynarodowej regresji.

Redakcja PMN
http://pmn.bloog.pl

Komentarzy 8 to “Andrzej Krzepkowski – pamiętamy”

  1. błysk said

    Z tego co pamiętam ,to śp.Andrzej Krzepkowski był w przeddzień procesu z Tygodnikiem Powszechnym i może warto by pociągnąć ten wątek.Czy obecnie jest szansa na popchnięcie naprzód śledztwa w sprawie ? To się okaże ,ale minister Ziobro może być równie nieruchawy jak dawniej. Nawiasem mówiąc : nie widać żadnych zmian na lepsze w sądach ,działają jak gdyby nic się nie przydarzyło..

  2. Boryna said

    Wszystko działa jak za panowania Kopacz. Nawet nie tknęli monstrualnych procedur biurokracji w we wszystkich dziedzinach Wyszło Szydło z worka

  3. Piskorz said

    Podobno bandyckie ubeckie ścierwa czekały na Niego w Jego mieszkaniu…Słyszałem to- od kogoś z Ursusa..PS Bandyci wiedzieli, że miał On coś ze wzrokiem.

  4. RomanK said

    Uwaga!!!!!Uwaga!!!!
    Posluchajcie ..Korin mowi jak bylo:

  5. Boydar said

    Przepraszam, bardzo … to tylko nieuprawnione skojarzenie …

  6. NICK said

    Jak goldberg, zwany JKM mówi, to mówi? Rzeczywiście MNIEJ więcej tak było.
    Natomiast nie należy zapominać, że z l. Kohne są w jednej drużynie. Być może nawet rzeczywiście się kłócą. (chłe, chłe)

    Typowa agenciarska gra! Jednego i drugiego. Tyle!
    A Ozjasz to taki niezależny jest. No. Prawie jak Trump (chłe,chłe)
    Wyrecytował to co mu kazano. Adekwatnie do etapu.
    Dość.

  7. Boydar said

    Zgodnie ze scenariuszem, co Pan NICK czepia …

  8. wiesiek40 said

    A co to za bełkot tego kogoś z PMN?

Sorry, the comment form is closed at this time.