Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polacy odesłali krzem do lamusa! W podkarpackiej wsi stworzyli pierwszą na świecie fabrykę drukowanych ogniw słonecznych.

Posted by Marucha w dniu 2016-03-04 (Piątek)

We wsi Zaczernie, która znajduje się kilka kilometrów od Rzeszowa, firma ML System stworzyła pierwszą na świecie fabrykę drukowanych ogniw słonecznych. Wytwarzane w niej panele fotowoltaiczne oparte o substancje organiczne mają zastąpić swoje odpowiedniki z krzemu, od których są efektywniejsze i tańsze w utrzymaniu.

Edyta Stanek (w środku) oraz Dawid Cycoń (stojący po jej lewej stronie), dokonali uroczystego otwarcia fabryki we wsi Zaczernie.

15 patentów za miliony

ML System w wyniku prowadzonych przez kilka lat prac badawczo-rozwojowych, opracowała technologię, która pozwala rozpocząć pilotażową na świecie produkcję ogniw słonecznych trzeciej generacji. Ich innowacyjność polega na użyciu do ich wytwarzania substancji organicznych zamiast krzemu, który jest mniej wydajnym i droższym materiałem.

Pierwsza na świecie fabryka, w której będą produkowane innowacyjne ogniwa OPV, które przetworzą światło słoneczne w energię elektryczną, została otwarta w połowie lutego we wsi Zaczernie koło Rzeszowa. Realizacja inwestycji kosztowała 56 mln złotych. Aż 70 proc. środków przeznaczono na stworzenie technologii wytwarzania paneli – firma ML System dokonała w tym celu 15 zgłoszeń patentowych.

Otwarcie fabryki drukowanych ogniw słonecznych we wsi Zaczernie.

Energia ze słońca zostanie… wydrukowana

Innowacyjne ogniwa słoneczne będą produkowane przy użyciu specjalnych drukarek, które zostaną dostosowane do wytwarzania organicznych półprzewodników. Za ich obsługę będzie odpowiedzialnych około 20 ekspertów. ML System zamierza w najbliższym okresie zainwestować kolejne 18 mln złotych w zakup nowoczesnego sprzętu do fabryki. Posłuży m. in. do zwiększenia wydajności ogniw przy wykorzystywaniu tzw. kropek kwantowych.

Powstała hala produkcyjna ma powierzchnię 4 tys. metrów kwadratowych, a cały budynek 6 tys. metrów kwadratowych. Obiekt został wyposażony w trzy linie – do obróbki oraz zespalania szkła, a także do drukowania ogniw fotowoltaicznych.

Panele produkowane przez ML System nie tylko wytwarzają energię, ale także usuwają śnieg zaległy na dachach budynków.

Dotychczas największą barierą w drukowaniu paneli fotowoltaicznych był brak na rynku odpowiednich urządzeń. Ten problem rozwiązała firma ML System. Opracowała własnej konstrukcji wielkoformatową drukarkę oraz napełniarkę elektrolitu i barwnika. Dzięki temu wydajne ogniwa słoneczne z organicznych substancji będą powstawać na Podkarpaciu.

Zaczynali w garażu

ML System rozpoczęła swoją działalność 9 lat temu w… garażu w Budziwoju. W 2007 roku zatrudniała zaledwie trzy osoby, a swoje funkcjonowanie zaczęła od branży budowlanej. Przedsiębiorstwo specjalizowało się m. in. w wykonywaniu instalacji elektrycznych, instalacji nagłaśniających czy sieci strukturalnych. Jednak jak zapewniają Dawid Cycoń i Edyta Stanek, współwłaściciele spółki, ich marzeniem było skupienie się na instalacjach fotowoltaicznych.

Swój cel zdecydowali się realizować krok po kroku. Cztery lata temu stworzyli w firmie dział badawczo-rozwojowy oraz laboratorium. Dzięki pozyskiwaniu środków z funduszy europejskich z Agencji Rozwoju Przemysłu czy Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, udało im się uruchomić produkcję ogniw słonecznych na potrzeby budownictwa. Wytwarzane przez ML System materiały nie są jedynie instalowane na dachach budynków, ale także zastępują tradycyjne materiały budowlane. Takie, jak szkło czy aluminium.

Instalacja fotowoltaiczna ML System na budynku Parku Naukowo – Technologicznego SILESIA w Katowicach.

Dziś ML System zatrudnia około 60 osób, a ubiegły rok firma zamknęła z 50 mln złotych przychodu ze sprzedaży produkowanych wyrobów. Spółka posiada własne laboratorium w Podkarpackim Parku Naukowo-Technologicznym „Aeropolis”, w którym realizuje prace badawczo-rozwojowe, których efekty są wdrażane m. in. w fabryce w Zaczerniu.

Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
Kamil Sztandera
http://innpoland.pl

Ciekawe, kiedy wynalazek wpadnie w łapy „międzynarodowych” inwestorów… obym nie wykrakał.
Admin

Komentarzy 68 to “Polacy odesłali krzem do lamusa! W podkarpackiej wsi stworzyli pierwszą na świecie fabrykę drukowanych ogniw słonecznych.”

  1. Listwa said

    „Pierwsza na świecie fabryka, w której będą produkowane innowacyjne ogniwa OPV, które przetworzą światło słoneczne w energię elektryczną, została otwarta w połowie lutego we wsi Zaczernie koło Rzeszowa”

    – tylko pogratulować, przypomnę, że w Zaczernie koło Rzeszowa jest kaplica Bractwa

    http://www.piusx.org.pl/kaplice/Rzeszow.

    O ile dobrze pamietam, ci ludzie sami zwrócili się do Bractwa z prośbą by przybyło do nich Bractwo i prawdziwy Kościół.

  2. Listwa said

    Ciekawe, kiedy wynalazek wpadnie w łapy „międzynarodowych” inwestorów… obym nie wykrakał.
    Admin

    – byłaby możliwość wsparcia i rozwinięcia tematu , gdybyśmy mieli funkcjonującą ….

  3. NICK said

    Niech Pan zapomni o „funkcjonującej…” Panie Listwa.
    Pomyłka. Delikatnie pisząc. Bez odzewu.

  4. ? said

    Pilnujcie się, bo nie na darmo mówi się Mojrzeszów. Szczęśliwej drogi (celowo nie piszę „szerokiej”, bo takowej po chrześcijańsku nikomu nie powinno się życzyć).

  5. wiedzatopotęga said

    (… Wulgarny wpis usuniety…)

    Paszoł won, śmieciu.
    Admin

  6. Listwa said

    @ Nick

  7. Wosiu said

    Gdyby jeszcze udało się Oldze Malinkiewicz z ogniwami na bazie perowskitów:

    http://sauletech.com/pl/o-nas/o-nas.html

  8. Polak stary said

    Wszystko pieknie ale dlaczego znowu te imiona Dawid w Polsce ?
    Czyzby imion slowianskich nie bylo kolo Rzeszowa.

  9. człowiek za burtą said

    Wszystko pieknie ale dlaczego znowu te imiona Dawid w Polsce ?

    Bo bez tego patent by nie przeszedł.

  10. NICK said

    Odlot był i się zmył. (6).
    Nieco się nachapał.
    Wielu tu ‚zadrapał’.
    Rzeczywiście o to szło?
    Ano, ano. Ano (..)

  11. Boydar said

    Wyrażamy niepokój, różne wątpliwości i obawy. Ja sądzę, że co ma być to będzie, bo faktycznie pod wiatr się za bardzo nie nasika. Jednak zdanie z komentarza Pana Listwy (1) być może wskazuje, że przyszłość, mimo że podobno przesądzona, jest jednak opcjonalna. Pisze Pan Listwa bowiem – „… ci ludzie sami zwrócili się do Bractwa z prośbą by przybyło do nich Bractwo i prawdziwy Kościół …”. Samo się nie dokonało, ktoś podjął próbę zmiany, i Pan Bóg wspomógł. No to co, że ludzkimi rękami innych ludzi. Tak jest ze wszystkim, trzeba tylko pokornie i z wiarą prosić Stwórcę o rzeczy prawe i dobre. I one … „się stają”.

    Z tym imieniem (8, 9) to prawda, ale czy samo imię przesądza ? Może rodzice się pomylili ? Może to uczciwy człowiek ? Duch tchnie kędy chce” …

  12. Boydar said

    Panie Wosiu (7), gdyby nie pańska uwaga byłbym przekonany, że to „jedna rodzina”. Jednak pobieżna analiza treści zawartych na stronie „ML System” bynajmniej na to nie wskazuje – na związek z Panią Malinkiewicz i „Saule Technologies”. Miałem nadzieję, że podstrona ‚współpraca z jednostkami badawczymi’ coś wyjaśni, ale nie. Wcześniejsze doniesienia medialne wskazywały na własność patentów oraz rolę prekursora w osobie Pani Olgi, w sumie dziwna sprawa. Z racji bliskości Rzeszowa może Pan Zbigniew rzuciłby nieco światła na tajemniczość ? Bo coś tu zaczyna śmierdzieć, mimo że artykuł wskazuje na „stworzenie fabryki”; to nie to samo, co teoretycznie jest dziełem Pani Malinkiewicz. To typowe rozwinięcie i wdrożenie produkcji opartej o wynalazek, jednak tendencyjnie nie wspominać o głównym wynalazcy ?

    Tu oficjalne linki do obu podmiotów, może czegoś nie doczytałem, wszak errare jeżum est …

    http://mlsystem.pl/pl/00092,wspolpraca_z_jednostkami_badawczymi
    http://sauletech.com/pl/o-nas/o-nas.html

  13. Siekiera_Motyka said

    „”The production implementation of a hybrid photovoltaic NoFrost panel ”
    Innovative Economy Operational Programme, Priority Axis 4: „Investments in innovative projects”, Piloting: Support for the first implementation of the invention
    Project co-financed by the European Union from the European Regional Development Fund
    Grant Agreement No. UDA-POIG.04.06.00-18-016/12-00
    Total Project Value: 51 906 000,00 PLN
    The amount of funding by the European Union: 20 000 000 PLN
    http://www.poig.gov.pl
    http://www.mrr.gov.pl
    http://www.parp.gov.pl

    Ciekawe co tu się dzieje bo daje mi to dziwne wibracje.

    „ML System rozpoczęła swoją działalność 9 lat temu w… garażu w Budziwoju. W 2007 roku zatrudniała zaledwie trzy osoby, a swoje funkcjonowanie zaczęła od branży budowlanej. Przedsiębiorstwo specjalizowało się m. in. w wykonywaniu instalacji elektrycznych, instalacji nagłaśniających czy sieci strukturalnych. Jednak jak zapewniają Dawid Cycoń i Edyta Stanek, współwłaściciele spółki, ich marzeniem było skupienie się na instalacjach fotowoltaicznych.”

    Dawid spadł z nieba tak jak Pani Stanek. Z budowlanki i montażu elektrycznego przechodzą na super technologie. OK, możliwe.

    Mnie bardziej ciekawi CO JEST sprzedane i wyłazi z tej fabryki !!!

    – BEZPIECZEŃSTWO – INTELIGENTNE SYSTEMY BEZPIECZEŃSTWA

    – Pomiary i testy – usługi badawcze
    – Panele fotowoltaiczne – ML System ( u nich krzem nie znikł )

    Albatrosa można wybudować, a po latach będzie on zapomniany a pieniądze zdeponowane w ciepłych krajach.

    Tu podaje Dawid NIC o swoich doświadczeniach. Marny inżynier ma więcej Linkedin. Pani Stanek to czarna magia. Kase ma.

    -https://www.linkedin.com/in/dawid-cyco%25C5%2584-304591108

    -https://www.researchgate.net/publication/277415044_Highly_efficient_benzodifuran_based_ruthenium_sensitizers_for_thin-film_dye-sensitized_solar_cells

    Te panele są robione „custom made”, tak że cena Kowalskiego lub Hanza raczej nie będzie interesować. To KTO to kupuje ? Możliwa jest jakaś „gra of CO2 Kredyt”

    A tu jest cały mózg

    -http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,91736,6237464,Doktorancie__postaw_na_Krakow.html

    Stanek i Cycoń są w patencie
    -http://www.google.com/patents/US20150020869

  14. Istotnie, zaciekawiło mnie.

    Wpierw gdy o Dawidów. No jest ich wielu w tamtych stronach. Ale to niekoniecznie coś znaczy.

    Na stronach firmy nie jest wymieniony Uniwersytet Rzeszowski jako organizacja współpracująca. Może przypadek, że nie ma współpracy, może coś to znaczy. Rzecz w tym, że w miejscu gdzie pracowałem te sprawy fotoogniw były oczkiem w głowie niektórych, szczególnie pani Małgorzaty Pociask-Biały, ze dwa lata temu habilitowanej i używającej już tytułu profesora URz, a sympatycznej wszystkim wokół, i współpracownikom i studentom. A z panią Pociask byłem dość blisko w pracy a także… mieszkała na wsi z pół kilometra ode mnie. Ja o tej inicjatywie ML System nie słyszałem jednak.

    Tak na marginesie – w tamtych stronach na wsi jest dość popularne używanie dużych baterii słonecznych na dachach. Sam to jestem sceptyczny, czy to się opłaca (koszt samych baterii, instalacja). Pani Małgosia nie, ale jak to często bywa punkt widzenia zależy od miejsca patrzenia, itp.

    Tu jednak robią ogniwa organiczne, a więc coś trochę innego. Jest bum badań w tę stronę. Czy to będzie bardziej opłacalne? Nie wiem.

    Natomiast podziwiam tych, którzy podjęli się idei. Tylko sami widzicie – trzeba najpierw te kilkadziesiąt mln włożyć nie mając raczej pewności że to się po wielu latach zwróci. A więc raczej nie swoich milionów, bo iluż je ma, a poprzez granty, zewnętrzne fundusze. Dużo trzeba organizacji do tego. To podziwiam. Spróbuje dowiedzieć się więcej od Pani Małgosi Pociask. Na pewno coś o tym wie.

  15. mate29 said

    Izba Skarbowa ich wykończy

  16. Siekiera_Motyka said

    Pani Stanek z bliska

    -https://www.youtube.com/watch?v=QxBJjWzlKl0

  17. Henry said

    Pani Stanek z bliska.Mozliwe, ze zadziala ??

  18. Zerohero said

    @14, Zbigniew Kozioł

    Zajrzałem tu teraz specjalnie by sprawdzić czy Pan się nie odezwie w tym wątku. W końcu fizyk. Nie zawiodłem się 🙂

  19. Maćko said

    Juz dwa lata temu byl komunikat o niemieckiej technologii drukowanych na dowolnym podlozu tanich ogniw fotovoltaicznych. Mialy miec niska sprawnosc ale koszt tak niski ze oplacalo by sie nimi pokrywac mury, dachy czy parkany aby otrzymywac tania energie elektryczna. Jakos cicho o tym.

    Przy okazji powtórze, ze maly procent jakiejkolwiek pustyni na Ziemi otrzymuje energie sloneczna równowazna CALEMU zapotrzebowaniu Ludzkosci. Czyli kawalek Sahary, kawalek Atakamy i mamy 24h na dobe energia dla wszystkich ludzi i calego przemyslu. Kropka.

    Dalej, wlasnie policzylem, ze jesli podzielimy ilosc ludzi na Ziemi przez 3 – czyli male rodzinki – i kazdej 3 osobowej rodzinie damy 1000m2 – czyli domek+ogròdek+uliczka+placyk zabaw i kawalek parku to takie osiedle zajmie 27% powierzchni tylko Satanów Zjednoczonych. To znaczy, ze nie ma szansy na przeludnienie na Ziemi w ciagu najblizszego 100o lecia.

    Dalej – w 2018 Rosjanie zaczynaja próby kolejnego etapu rozwojowego silnika atomowego o uciagu przewidywalnym tak wysokim, ze pozwolilby na dotarcie do Marsa w ciagu miesiaca i zachowanie zdolnosci manewrowej przez caly czas lotu.

    Na zakonczenie policzylem, ze stopienie sie calego lodu który nie plywa ( bo topienie sie plywajacego nie zmienia poziomu wody ani w szklance ani w oceanach ) pesymistycznie liczac, podniosloby poziom oceanów na Ziemi o 2.7mm. Jak nie ma tsunami ani wielkich fal to budujcie sobie domy przy plazach bez obawy. Albo kupujcie tanio od gupich wystraszonych przez cwaniaków z Goldman Sachs

  20. człowiek za burtą said

    Dalej, wlasnie policzylem, ze jesli podzielimy ilosc ludzi na Ziemi przez 3 – czyli male rodzinki – i kazdej 3 osobowej rodzinie damy 1000m2 – czyli domek+ogròdek+uliczka+placyk zabaw i kawalek parku to takie osiedle zajmie 27% powierzchni tylko Satanów Zjednoczonych.

    Panie Macko, link podawany przez Pana opiewa na terytorium niejsze od powierzchni Teksasu (bez aluzji broń Boże), a nie „Satanów” Zjednoczonych (wciąż jeszcze).

    Rosjanie zaczynaja próby kolejnego etapu rozwojowego silnika atomowego o uciagu przewidywalnym tak wysokim, ze pozwolilby na dotarcie do Marsa w ciagu miesiaca i zachowanie zdolnosci manewrowej przez caly czas lotu.

    Wierzę w energię zawartą w tej technologii, ale co miałoby byc siłą uciągu, bo chyba nie odrzut. Odrzut czego? Może to koncepcja silnika fotonowego?
    Gdzie można o tym poczytać?

  21. Listwa said

    @ 10 NICK

    Pan JO nie jest złodziejem i się nie nachapał.

  22. Listwa said

    @ 11 Boydar

    Pan Bóg za nas nic nie zrobi, ale czeka żeby nam w tym co dobre pomóc i nigdy się nie spóźnia z pomocą i ochroną.

  23. Listwa said

    @ 13 Siekiera_Motyka

    Nie znamy szczegółów, ale zdaje sie że jeśli im sie uda to Zaczernie koło Rzeszowa będzie miało źródło utrzymania dochodów.

  24. Siekiera_Motyka said

    Ad. 23 – Życzę im jak najlepiej.

    ALE, bo zawsze jest ale, sytuacja rynkowa i finansowa Świata Zachodniego (no i dalej pewnie też) nie wygląda wesoło. Ktoś musi kupić ten produkt. I to mnie ciekawi. Dla kogo jest ich produkt skierowany. Bo zwykły Kowalski nie będzie tego robił. Tego jestem pewny. Klienci Zachodni ??? Ale i oni siedzą w pułapce finansowej. Nie raz widziałem takie spektakularne ogłoszenia czegoś „nowatorskiego” by później w ogóle nic nie słyszeć. To co pokazują jako „fabrykę” to hala bardzie przypominająca uniwersytet. „Realizacje” nie pokazuje coś na bardzo małych obrotach. Bez „sprawozdania finansowego” nic tu nie jest jasne.

    Jeżeli by ogłosili że mają już zamówień na 40 milionów zł to bym był zaciekawiony. Ale tu nic takiego poza obiecankami.

    Na ich stronie pod „Projekty UE” —> „Przetargi i Zamówienia” widzimy NIC. Ale pod „Projekty zrealizowane” widać że umieją pozyskiwać fundusze z UE !!!!!! Sumy na ludzi z znikąd bardzo duże. Jakim cudem im to tak łatwo idzie ???? Wszystko to tylko badania. Ale ich strona o finansach samej firm milczy.

    Nie wiem, ale Stanek i Cycoń przebijają wszelkie bariery bez wielkiego oporu na poziomie Polski i UE. Kasa spada z nieba.

    „Niemieckim bankom nakazano rozpocząć akumulować rezerwy gotówka”
    -http://www.zerohedge.com/news/2016-03-04/revolution-begins-german-banks-told-start-hoarding-cash

    „Co napędza dołowanie wszystkich walut w stosunku do złota?”
    -http://www.zerohedge.com/news/2016-03-04/what-driving-all-currencies-lower-against-gold

  25. NICK said

    Re (22). Listwa.
    Wierzę.
    [wiara góry przenosi].

  26. Maćko said

    20 Czlowieku za burta.
    Odrzut ? Silnik odrzutowy, ok, ale to nazwa silnika w samolotach. Natomiast silniki rakietowe intergalaktyczne maja ciag – co Pan Lema nie czytal ? 😉 ( zartuje )
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Si%C5%82a_ci%C4%85gu

    Pisalo o tym silniku RT dwa dni temu. Kontynuacja prac z lat 80.
    https://www.rt.com/news/334416-russia-space-nuclear-engine/

    Link jaki cytowalem poprzednio ma swoje wyliczenia a ja swoje. Poniewaz kawalek Texasu wydawalo mi sie malo oraz nie wiem jaka autor bral powierzcnie pod uwage ( jestem metryczny i slabo znam lokcie, kciuki, kolana, kroki czy stopy jako jednostki miary ) wzialem nasze polskie metry kwadratowe i zalozylem 1000m2 na 3 osoby. Zalozenia sa dowolne, wiec mozna sobie liczyc troche inaczej. Tymniemniej…. powierzchnia USA z Alaska to 940 mln km2 a do popmieszczenia 7.5 miliarda ludzi w takich warunkach potrzeba 250 mln km2. Czyli… zmiescimy sie bez klopotu i bez niszczenia Alaski. 😉
    uszanowania
    Macko

  27. Peryskop said

    Co z Wami Marucha ?

    Znowu nie macie tzw „czasu”, żeby zwolnieć mojego posta z godziny 13:24 5.03.2016 ?

    Bo przecież nie posądzam Was o brak odwagi cywilnej, czy brak zwykłej uczciwości.

    A jeśli macie odmienny pogląd, to przecież możecie dopisać swoją ocenę typu BZDURA !

    Śmiało !

    ——
    Po prostu nie chcę ich wpuszczać i nie mam zamiaru po raz n-ty wyjaśniać „dlaczego”.
    Admin

  28. Grigorij said

    We wsi Zaczernie, która znajduje się kilka kilometrów od Rzeszowa, firma ML System stworzyła pierwszą na świecie fabrykę drukowanych ogniw słonecznych. Wytwarzane w niej panele fotowoltaiczne oparte o substancje organiczne mają zastąpić swoje odpowiedniki z krzemu, od których są efektywniejsze i tańsze w utrzymaniu.

    Czy wiecie szanowni forumowicze ile kosztować będzie opatentowanie tego wynalazku we wszystkich zarejestrowanych w ONZ państwach świata, no i w ISIS? Zastrzeżenie patentowe w 15 krajach to mało, bo np. Kiribati może ten sam wynalazek opatentować u siebie i produkować panele w dowolnej ilości. Należałoby wziąć sobie za sponsora Federację Rosyjską, chociaź panele te nie nadają się do zasilania statków kosmicznych i opatentować we wszystkich krajach łącznie z Watykanem i San Marino. Wiele lat temu, internetowi spryciarze łączyli strony internetowe przez np. Nepal, lub Bambuko przez co rachunki telefoniczne rosły niebotycznie. To ku przestrodze.
    Pozdrawiam

  29. Grigorij said

    http://www.uprp.pl/oplaty-w-postepowaniu-artykul-wstepny/Lead05,684,2801,4,index,pl,text/
    http://polskietechnologie.pl/index.php?str=1004&art=1375
    http://kopalniawiedzy.pl/patent-prawo-Europejskie-Biuro-Patentowe-Biuro-Patentow-i-Znakow-Towarowych-Stanow-Zjednoczonych-EPO-USPTO,12044,1
    Koszty uzyskania patentu
    ———————–
    Rozczłonkowanie europejskiego systemu prawnego, konieczność uzyskania patentów w wielu państwach, koszty tłumaczenia dokumentów, odnawiania patentu i ochrony swoich praw przed sądem powodują, że europejskie firmy płacą za to nawet 10-krotnie więcej niż przedsiębiorstwa amerykańskie.

    Media często opisują spory toczące się przed sądami amerykańskimi. Rzeczywiście, ze względu na prawo patentowe USA spraw takich jest tam wyjątkowo dużo. W roku 2009 na każde 1000 obowiązujących patentów złożono 1,9 pozwu sądowego. W Niemczech liczba pozwów na 1000 patentów wynosiła ok. 1,3, w Holandii 0,5, a w Wielkiej Brytanii ok. 0,2. Jednocześnie wyliczono, że jeśli uznamy, że nasze prawa zostały naruszone i wystąpimy do sądów w Niemczech, Francji, Holandii i Wielkiej Brytanii to, oprócz ryzyka zapadnięcia różnych wyroków, musimy liczyć się ze średnimi kosztami od 310 000 euro gdy wszystkie sprawy zakończą się w pierwszej instancji, do 3,6 miliona euro, gdy dojdzie do apelacji.

  30. Zerohero said

    @Maćko

    Również jestem zafascynowany wielkością energii słonecznej padającej na niewielkie terytorium. Radykalny postęp w fotowoltaice może bardzo wiele zmienić. Gdy cena energii spadnie setki razy, to opłaci się wiele rzeczy.
    – odsalanie wody morskiej i pompowanie jej na pustynie
    – eksploatacja wcześniej nieopłacalnych złóż (o małej gęstości)

    Skutkiem tego skokowo wzrośnie produkcja stali, cementu, wydobycie metali…wszystkiego. Tunele, mosty – długie na 50km to już nie będzie wielkie halo, ale powiatowa codzienność. 🙂

  31. Maćko said

    28 0H – No wlasnie. Nawet dzisiaj, bez fotovoltaiki, mozna grzac wode lustrami – widzialem projekt grzejacy ja do 600ºC ,oraz grzac powietrzem kamienie w silosach aby w nocy odebrac energie i dalej grzac wode na ta sama turbine co w ciagu dnia. Lustra robione z cementu pokrytego folia aluminiowa. Wszystko tak tanie… ze nie gasheftu. Psychopaci z lobby weglowodorów czekaja na koniec kopalin aby, po duzym kryzysie, rozwiazac problem energii za podwójna cene. Takie mam obawy.
    Uszanowania

    P.S. co do wody z oceanów… 😉 cala tablica Mendeleieva jest w wodzie slonej zawarta.. tylko filtrowac. Co przy taniej energii bedzie pestka.

  32. wełna said

    Panie Maćko,

    namieszał Pan – Pow. USA to ok. 9,8 mln km2, a do pomieszczenia 7,5 mld. ludzi przy założeniu 3 osób na 1000 m2 potrzeba 2,5 mln. km2.

  33. człowiek za burtą said

    Poryopało misie juz z tymi kwadratami kilometrowymi. Niemniej, faktem jest, ze do przeludnienia nam daleko.

    Czytał Lema w młodości, czytał i mu sie niezmiernie podobało, szczególnie satyryczne absurdy z tym Trurlem i Kłapałcjuszem, ale Lem (Żyd) to poeta, a nie naukowiec, a ja żem sie nauczył poetom nie wierzyć, szczególnie satyrykom.

    Zatem co powoduje ciąg, jak nie fotony? Do kontroli grawitacją tośmy chyba jeszcze nie dorośli.

    Za linka spasibo, zaraz się w to wgłębię. Ciekawej wiedzy nigdy nie dość.

    P.S. Apropo, co sie dzieje z systemami nuklearnymi opartymi na torze? Fajnie by było tankować samochód raz na trzy lata.

  34. człowiek za burtą said

    Jest taki legendarny minerał, wymyślony przez holiwudsztajnów dla supermana. To znaczy, mówiąc ściśle, go nie ma. Nazywa się kryptonit. Jest to coś w rodzaju tlenku kryptonu. Oczywiście śmierdzi to mocno kamieniem filozoficznym, albowiem krypton jest pierwiastkiem szlachetnym i z niczym sie nie łączy z definicji (ma kompletną zewnętrzną sferę elektronową, jak uczyła klasyczna chemia). Otóż Polacy postanowili krypton utlenić, czyli spalić. Bo jesteśmy specjalistami od spalania. Kto nie wierzy, niech poczyta wybitnego przyszłego noblisty, pana profesora Grossa. Rzecz jasna krypton śmiał się Polaczkom w nos i za nic nie chciał sie utlenić, ale przez to zagapił sie i na chwilę połączył z azotem, przez co mit o jego szlacheckości zarysował sie na poważnie.

    Ciekawe, jak tę historię wykorzysta Wielki Szwiat aby zdyskredytowac, a co najmniej wyśmiać osiągnięcia polskich chemików (chemików fizycznych?).

    Acha, jeszcze link ( z kropką)

    .https://www.yahoo.com/tech/polish-chemists-just-came-really-212524346.html

    ——
    Takie linki nie wymagają kropki. Kropka się przydaje przed obrazkami (JPG, PNG, GIF etc) oraz filmami (Youtube).
    Admin

  35. Pitagoras said

    Panie Wełna 😉

    WSZYSCY LUDZIE NA JEDNYM KONTYNENCIE

    Oczywiście ponad 7 mld ludzi to bardzo dużo. Pojawia się więc pytanie, jak wielu ludzi hipotetycznie mogłoby żyć na Ziemi. Ile ludności jest w stanie pomieścić nasza planeta. Na to pytanie jest niezwykle trudno odpowiedzieć. Tak naprawdę kwestia przeludnienia Ziemi, to nie jest sprawa ogólnej liczby mieszkańców, ale bardziej możliwości dostępu do zasobów, umożliwiających normalne funkcjonowanie.

    Na pewno nasza planeta jest w stanie przyjąć o wiele więcej ludzi, niż nam się wydaje. Żeby to zobrazować przeprowadźmy eksperyment. Umieśćmy wszystkich ludzi żyjących na świecie, na najmniejszym pod względem wielkości kontynencie – Australii. Żeby łatwiej się liczyło zaokrąglamy liczbę ludności do 7,5 mld. Przez tą wartość dzielimy powierzchnie lądu Australii, czyli około 7 682 300 km². To daje nam wynik 0,00102430666667 km² na jedną osobę, czyli około 1 024 m² na każdego człowieka żyjącego na Ziemi. Sporo. W naszym eksperymencie Australia uzyskałaby wtedy gęstość zaludnienia na poziomie 976 osób na km², czyli na poziomie zbliżonym do Rybnika.
    http://eloblog.pl/mapa-gestosci-zaludnienia-i-przeludnienie-ziemi/

  36. Pitagoras said

    Liczymy na stałość rozmnażania, ale może też być wynik z Eksperymentu Calhouna.
    .https://youtu.be/5Oe6vUjL1DE
    Ani innych możliwości depopulacji.

  37. człowiek za burtą said

    Nawet luster nie trzeba. Z miedzianych rurek kupionych w sklepie żelaznym lutuje się rodzaj płaskiej wężownicy, zamyka w ramie z drewna, przykrywa z jednej strony cienka sklejką, z drugiej pleksi, albo szkłem, środek maluje na czarno i podłącza do plastikowej beczki z wodą. Tui wlata, tam wylata. Jeśli sie pobiera wodę z dna beczki, a ogrzana wprowadza do górnej częsci, mamy naturalną cyrkulacje i nawet pompki nie potrzeba. Pobrana wode z beczki uzupełnia się zaworem od sracza prosto z wodociągu. Wszystko kosztuje może 50 zielonych i trochę pracy u podstaw. Wielkośc urządzenia oblicza sie z wzoru Q = FKdeltaT, wartości K dla miedzi nie znam, ale można poguglać, nazywa się to współczynnik przewodności cieplnej i trzeba to podzielić przez grubość ścianki rurki (uwaga na jednostki!). F to zwyczajne pi de kwadrat przez cztery razy długość. Delta te to sprawa troche trudniejsza. jest to średnia logarytmiczna założonych różnic temperatur na obydwóch końcach wężownicy…. ech, co tu udawać mądrego. Półcalowa rurka miedziana o standartowej grubości ścianki powinna mieć długość 20 – 30 metrów żeby mieć w beczce mocno ciepłą wodę. Acha, i beczkę trzebaby zawinąć w matę z farbenglasu, czyli waty szklannej, zeby zminimalizować straty ciepła.

    Wodę mozna cyrkulować przez druga wężownicę, albo przez samochodową chłodnicę i ciepłe powietrze wdmuchiwac do domu. Zimą, oczywiście.

    Nawiasem mówiąc, nasi praszczurowie stosowali zarówno ogrzewanie zamków i pałaców, jak i chłodzenie, wykorzystując geotermię i akumulację ciepła (zimna latem).

    Świat pełen jest darmowej energii.

  38. człowiek za burtą said

    Drukowane ogniwa fotoelektryczne mogą przyczynic sie do rozwoju idei samolotów z napędem słonecznym. Ile wtedy będzie kosztował bilet do Warszawy z dajmy NATO takiego Chikagowa?

  39. człowiek za burtą said

    Panie Pitagoras, w latach 60-tych ktoś wyliczył, ze w godzinach szczytu w warszawskim tramwaju na metr kwadratowy przypadało jedenaście osób. Plus winogrona i łebki na cycku.

  40. człowiek za burtą said

    Przepraszam za nadmierna gadatliwość (za dużo kawy) Wracam do roboty.

  41. Pitagoras said

    Specjalnie dla Człowieka Za Burtą!
    .https://youtu.be/ZyNeGvXGzLc
    .https://youtu.be/-ylL6JaYYfk

    Pewnie niczego nie wybierze, tylko wsiądzie do warszawskiego metra w latach sześć dziesiątych.

  42. Marucha said

    Re 33:
    Acz Lem nie był naukowcem (tzn. nie miał papierów na naukowca), posiadał bardzo rozległą wiedzę na wiele tematów z nauk ścisłych i techniki. Czasami nawet całkiem głęboką. Był chyba bardziej umysłem ścisłym, niż poetą.

  43. człowiek za burtą said

    Alez ja wcale nie chce dyskredytowac lema,którego bardzo lubiłem chocby za jego niesamowite pomysły (na ten przykład z polowaniem na ośmioły – myslalem ze zdechnę ze smiechu). Po prostu widze w nim więcej jajcorza niż naukową głowę.

    Warto przeczytać – mimo upływu 50 lat – jego „Summa Technologiae”. To nie są opowiastki sci-fi.
    Admin

  44. człowiek za burtą said

    Dziekuje za dedykację, ale numeru z chińskim skrzyżowaniem to żem nie zakumal. Natomiast drugi film propaguje jednak Teksas niż całe Stany. Jeszcze lepiej.

    Co tam było do wyboru dla człowieka za burtą? W latach sześćdziesiątych to w Warszawie było tylko kino Metro i to w początkach dekady. Człowiek za burtą do kin nie chadzał. Brak czasu. Najpierw sporty ziemno wodne, a potem rower.

  45. człowiek za burtą said

    Nie lema, tylko Lema. Winawat…

  46. Pitagoras said

    😀
    .https://youtu.be/wISQSjvtOIQ

  47. Maćko said

    32 Welno, racja, dzieki za poprawki… pamietalem rzedy wielkosci ale nie cyfry… pozostaje faktem, ze 27% powierzchni USA wystarczy aby CALA Ludzkosci mieszkala na 1000m2 na 3 osoby.

    33. Czlowieku za burta, Lem, podobno Zyd, mial niezle rozeznanie w cybernetyce i chwala mu za propagowanie wiedzy i otwieranie oczu. Polecam przeczytac Eden. Koncówka jest genialna.

    37. Cz za b… od 10 lat mam na dachu 4m2 czarnej blachy z rurkami i termos i wiekszosc roku nie place za gaz na grzanie wody. Duza frajda ujebac rokefeleruf i rotshylduf… nie wspomiajac juz o oszczednosciach

    38. ten sam.. nie da sie leciec z ogniw fotov. bo nawet 100% energii nie wystarczy do startu. Trzeba popatrzec na odwrót – po jaka cholere latac jesli mozna zrobic tory w tunelu i zasuwac 800km/h za 20% ceny samolotu???

  48. człowiek za burtą said

    Jest w USA samolot doświadczalny na słońce z tradycyjnych fotoogniw i on startuje. Niestety, o ile wiem, to bezzałogowy. A w wersji komercjalnej to mozna dać na start rakietę albo gumę i dalej już normalnie.

    Tunel próżniowy kosztuje zielone pieniądze i zaraz łape położą rokiefelery na całej infrastrukturze. A samolot sobie nic tylko frunie.

    Eden chyba czytałem jeszcze w podstawówce, ale niewiele pamiętam. Zdaje się, że Lema połknąłem dość sporo. Miało się wtedy czas na czytanie.

    Zawsze się bałem czytać, bo jak sie zacznie to przestać nie mozna. Zwłaszcza w nocy, jak jest spokój.

    Do meritum: Ile tych rurek jest na dachu pod ta blacha 2 x 4? Czy cyrkulacja jest naturalna, czy wymuszona? Jak duży jest tank balansowy? W Waszym klimacie to zdaje się, że w cieniu można jajko usmażyć na betonie. (u nas tylko na słońcu i to nie zawsze). Takie urządzenie pracuje również w zimie, rzecz jasna mniej wydajnie niż latem, ale za friko i to jest nie do przebicia.

  49. Arni said

    Re: Zbigniew Kozioł
    Pani Pociask już dwa lata temu, publicznie na różnych konferencjach i prelekcjach mówiła o firmie ML i ich innowacyjnych prototypach paneli. Ja też sie dziwię, że firma o współpracy z URz nie wspomina.
    Same panele choć dobre, to są niesamowicie drogie. Na pewno nie stać na nich zwykłego śmiertelnika. Co najwyżej firmy umiejące uszczknąć junii duże pieniądze,

  50. Tales said

    @ 31, 47 Maćko said Nawet dzisiaj, bez fotovoltaiki, mozna grzac wode lustrami – widzialem projekt grzejacy ja do 600ºC ,oraz grzac powietrzem kamienie w silosach aby w nocy odebrac energie i dalej grzac wode na ta sama turbine co w ciagu dnia.

    Panie Maćko! Zuważyłem, że pańskim hobby jest cybernetyka i mistrz Kosecki, więc niech tak pozostanie. W temperaturze 600ºC woda nie istnieje, zaś kamienie stygną w nocy znacznie szybciej od wody (efekt Sahary).
    oraz 32 Welno, racja, dzieki za poprawki… pamietalem rzedy wielkosci ale nie cyfry…
    Panie Maćku! Cyfry które używamy w układzie dziesiętnym liczb, to: 0, 1,2,3, 4, 5, 6, 7, 8 , 9. Pani nauczycielka zakazała mi czytac pańskich wiadomości pod groźbą klęczenia w kącie klasy.

  51. @49 Tracimy wiele na anonimowości. No ja… nie. To i tracę to i zyskuję. Na otwartym mówieniu. Czasem wiele zyskuję. Ależ daliśta się ogłupieć anonimowością. Nic to.

    Może ma Pan rację. Ale istnieją też pewne względy praktyczne.
    Admin

  52. Tales said

    @ 30 Zerohero said .. Najtańsze odsalanie wody to jej zamrożenie na Antarktydzie i przewiezienie do brzegów Maroka, a tam stopienie w słońcu. Można równiez holować góry lodowe od Przyladka Dobrej Nadziei do saharyjskich brzegów. Dozorowałem instalacje odsalającą, FRG (Fresh Water Generator), 1000 t/dobę i zaręczam pana, że nie jest to takie tanie. No, ale można marzyć.

  53. Tales said

    @ 47. Maćko said … 38. ten sam.. nie da sie leciec z ogniw fotov. bo nawet 100% energii nie wystarczy do startu…

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1141435,Dookola-swiata-samolotem-napedzanym-energia-sloneczna
    Udany pierwszy przelot Solar Impulse 2. Samolot wzbił się w powietrze nad Szwajcarią na dwie godziny.
    Ultralekki Solar Impulse wylądował w Waszyngtonie
    http://www.tvp.info/19176190/okrazyc-ziemie-bez-kropli-paliwa-samolot-napedzany-energia-sloneczna-rozpoczal-lot
    Nazywa się Solar Impulse 2, jest zasilany 17 tysiącami ogniw słonecznych i nie potrzebuje żadnego innego źródła energii.
    >http://s.tvp.pl/images2/8/6/8/uid_8689db6a5e357432e0165bec62f0d92f1425884669248_width_633_play_0_pos_0_gs_0_height_355.jpg

  54. chciejstwo said

    Panel Solarny (7213) 600 zł Darmowa wysyłka – wystarczy do zasilania laptopa
    http://www.ceneo.pl/37890662#mh=a0a1aaaa180002bivf6gPstl-5xK-820eZiEkyhOQpTqypzEQXv5wznB1iUc5qFLPO2elck6G6zFg_R11udhcRuQjM316W6O6kq6O7Hlsfo9WsaLLjg95TVD_v8y_6DhPvSeNTIDKITLPViLT9VLo0qhitNUsDGyc0Do078ldMa5w0

  55. Maćko said

    48. Czlowieku za burta – tunel nie tyle prózniowy, co usuwajacy wysokie cisnienie przed czolem skladu i podcisnienie za skladem. Jakos da sie to zrobic bez potrzeby zuzycie duzej ilosci energii. A oszczednosci bada na kazym metrze trasy.

    Samolot napedzany energia sloneczna – pelna zgodz ze istnieje i ze dziala. Ale, podobnie jak szybowiec, ma maly udzwig. A w samolocie chodzi jednak o przemieszczenie wielu ton na duze odleglosci. Tu byl raczej stawial na elektrycznie napedzane sterowce – tylko ze wtedy psychopaci od ropy by gwno zarobili, wiec sie nie da. Zabojady maja wiele projektów sterowców, obserwuje je od lat i zadnych wdrozen.

    Eden – a niech Pan sie skusi. Posmieje sie nad strona techniczna, ale pokazana przez Lema cywilizacja jest realizowana na Ziemi i coraz bardziej zgodna z wizja Lema – niestety.

    Plyta jest zrobiona w Brazylii – dwa moduly, 2x1m, Pudelko z aluminium z szyba 3mm, rurki sa cienkie tak co 12cm, na szynie górnej i dolnej pianka aby nie rozsadzil mróz ( a bywa pod górami) , wolnossacy 😉 i nie mam zbiornika balastowego bo przerdzewial i nie chcialo mi sie jeszcze kupwac nowego. Jest regulator cisnienia na 4lbs oras ze 3 zawory bezpieczenstwa skad czasami kapie – a z dolnego koty pija wode, bo wiadomo ze jak swiez i kapie to kot jest na posterunku i gotowy do picia. Zbiornik bodajze 300l jest nad plytami i dla 5 osób latem nigdy nie brakuje goracej wody.
    Ma Pan racje, zima, jak poswieci na pare godzin choby to podgrzewa do tych 25 czy 30º, najnizej jak pamietam to bylo 17º ale z ziemi by lecialo pewno z 5º wiec i tak jest oszczwednosc – a przede wszystkim, satysfakcja z bojkotowania szajki paliwowej. Centralne tez kondensacyjne i co rok to mniej gazu mi idzie bo izoluje chalupe. Np. fatalaszki ocieniejace dach ( sufit dochodzi do 35º na pietrze ) poprawily stratu ciepla zima .. a latem mniej klima pracuje.
    Uklony.

    50 i 53 Tales – postaram sie wyjasnic.
    Nie chce mi sie pisac dlugasnie o przegrzanej parze, czyli takiej co ma 600º, wiec skrótowo napisalem woda. Rzeczywiscie gdzies pod 350ºC woda ma punkt krytyczny, co nie zmieni sensu i sedna, bo turbiny termiczne sie napedza zawsze para wodna a nie woda, chyba ze to mlyn na rzeczce albo centrala na zaporze czy przeplywowa. Woda jest ciezka wiec para wodna dobrze przenosi energie kinetyczna otrzymana po przegrzaniu wody i odparowaniu jej.
    Kamienie traca temperature… wszystko traci temperature jesli otoczenie jest chlodniejsze. Dlateg wymysla sie izolacje. Rzeczone kamienie sa skladowane w silosach z isolacyjna pokrywa z cementu mieszanego ze styropianem. Straty cieplne takieg silosu sa 1ºC na 24h – da sie wytrzymac.
    ( tak ogólnie to dzialam Panu na nerwy i chce mi Pan dolozyc? … ehhh ….. Warto? )
    O letadlach na ogniwa sloneczne – moze Pan policzyc ile energii jest potrzebne na wniesienie 100 ton na 1000m? Proste zadanie na poziomie 7 klasy. Potem wystarczy porównac ta energie z ta otrzymywana z ogniw chocby i „w samo poludnie” i sam Pan zauwazy, ze na razie nic ze slonecznych letadel do celów praktycznych.
    Gdyby Pan zalozyl, ze to co ja pisze moze byc poprawne, to byloby mi milo.
    Gdyby Pan stronil od uwag na temat osobisty to tez bylby to ladny przyklad kultury i poziomu.
    Uszanownia, jak na razie

    54. Chciejstwo – kupowalem panele sloneczne aby utrzymac naladowany akmumulator w moim muscle car ( 8 litrowy silnik ) i rzeczywiscie zawsze mial 13.4V… tyle ze przy temperaturach 50º i niefiltrowanym przez stara szybe promieniowaniu po roku panel tak wykrecalo ze przestawal dzialac i musialem wydac kolejen 100 dolców – wiec taniej i przyjemniej jest pojezdzic sobie co 2 tygodnie i popalic troche opon ladujac akumulator 😉 🙂
    Macko

  56. MPB said

    Do: @14, @19, @49
    Od ponad dwóch lat wspominam o projektach ML SYSTEM podczas rożnych sposobności: czy to wykładów dla młodzieży, dla moich studentów, czy dla tych, którzy przychodzą posłuchać o fotowoltaice podanej popularyzatorsko. Firma jest unikalna, wyjątkowa i podkarpacka.

    Pierwszy raz podczas wspólnego zgłoszenia projektu naukowo-badawczego, właśnie ponad dwa lata temu, krótko współpracowałam wraz z moim Szefem ze współwłaścicielami ML SYSTEM. Plany były ambitne i były wtedy oczkiem w głowie jednostki, w której pracuję. Niestety w trakcie rozstrzygania o losach zgłoszeń wniosków i decydowania o kolejnych etapach podzielono skórę na niedźwiedziu i zupełnie zmieniono zasady finansowania badań, zmieniono drastycznie niekorzystnie dla partnerów biznesowych. Odłożyliśmy realizację pomysłu na bardziej sprzyjający czas i okoliczności (szczególnie finansowe) pozostawiając chyba niezły całkiem pomysł na poprawę wydajności ogniw fotowoltaicznych.

    Jak dotąd takie sprzyjające okoliczności się nie pojawiły. Jak dotąd.
    Pozostała w tej kwestii chęć współpracy i wykorzystania do badań wszystkiego, co może być wykorzystanie z myślą o fotowoltaice, czym Uniwersytet Rzeszowski dysponuje. Pomysły te nie dotyczyły zaawansowanych już wtedy prac nad barwnikowymi ogniwami fotowoltaicznymi, jakie prowadziła ML SYSTEM.

    Dwa lata temu Firma posiadała wielkoformatową drukarkę – jedyną w świecie już wtedy i współpracowała z wieloma znakomitymi jednostkami, między innymi z Niemiec.Intensywnie pracowano nad ogniwami barwnikowymi, tymi które teraz stanowić będą o unikalności Firmy.
    Byłam pod wrażeniem niedużego, ale fantastycznie wyposażonego własnego laboratorium naukowego.
    Odpowiadam za siebie wyłącznie i nie jest to miejsce do informowania oficjalnego o planach i pomysłach, które Uniwersytet Rzeszowski łączą z ML System. Mam wielka nadzieję, że odpowiedni dla obu stron projekt badawczy w odpowiednim czasie nas połączy i wtedy Firma zamieści o tym stosowną informację. Jak dotąd nie pracujemy wspólnie podczas realizacji jakiegokolwiek grantu, choć plany były zupełnie inne i nie dotyczyły one ogniw barwnikowych. Nie ma bieżącej współpracy naukowo-badawczej…nie ma informacji…słusznie.
    ML SYSTEM współpracuje z Uniwersytetem przyjmując na staże naszych studentów, którzy mogą z bliska przyjrzeć się badaniom naukowym i częściowo w nich uczestniczyć.
    W naukowym świecie dużo jest informacji na temat ogniw barwnikowych wzbogacanych perowskitami z wydajnością powyżej 20%, jednak żyjących raczej krótko.
    ML System życzę, by wydajności ich ogniw były wkrótce lepsze a żywotność była taka, jak dla krzemowych krystalicznych!
    Małgorzata Pociask-Biały

  57. Boydar said

    Ładnie, że się Pani odezwała, dziękujemy. Czy można zatem jeszcze prosić o słowo względem ” związek z Panią Malinkiewicz i „Saule Technologies”, tak z pierwszej ręki ? A jeśli związku nie ma, to z czego taki stan się bierze ? My prości ludzie jesteśmy, dziwować się ludzka rzecz.

  58. Peryskop said

    #56

    Szanowna Pani profesor,

    uprzejmie dziękuje za garść wyjaśnień dot. fascynującego zagadnienia voltaiki.

    Już w sobotę 5.03.2016 nadesłałem swoją merytoryczną ocenę treści przedmiotowego artykułu, lecz niestety Pan Marucha mojego posta zatrzymał w moderacji. Polemikę po kilku godzinach ponowiłem jako Maciej Pokora / Peryskop, aby wykazać, że za swoje oceny biorę osobistą odpowiedzialność. Ale w #27 Admin wyjaśnił: Po prostu nie chcę ich wpuszczać i nie mam zamiaru po raz n-ty wyjaśniać „dlaczego”. Szkoda.

    Tak jak Pani teraz potwierdziła, wskazałem również na krótką żywotność paneli voltaicznych – zwłaszcza polimerowo-organicznych, a także ogólnie na niejasne uwarunkowania finansowe, towarzyszące każdemu projektowi badawczemu. To nie dotyczy teraz tylko Polski…

    Gdyby Szanowny Gospodarz jednak i teraz nie zwolnił mojej oceny, czyniąc niepotrzebną destrukcję w naszej komunikacji, to prześlę ją Pani bezpośrednio mejlem oczekując na krytyczne uwagi.

    Dołączę także kilka domysłów co może być przyczyną blokady.

    Pozdrawiam,
    Maciej Pokora „Peryskop”
    dr biocybernetyki i inżynierii biomedycznej

    #58 22:02 9.03.2016

  59. NICK said

    (mój szwagier jest belwederskim profesorem od tych zagadnień; więcej napisać nie mogę; pozostaję z należnym szacunkiem; dlatego Was we temacie tykał nie będę; tyle)

  60. Peryskop said

    Re #56 i #58

    Zatem uzupełniam mój zagubiony komentarz z 5.03.2016 :
    post nadany jako #60 3:36 10.03.2016

    Sprawa wygląda atrakcyjnie !

    Lecz jeśli zajrzeć w szczegóły, blask ML Systemu mrocznieje.

    Zacznijmy od uważniejszej analizy opisu :

    Wytwarzane w niej panele fotowoltaiczne oparte o substancje organiczne mają zastąpić swoje odpowiedniki z krzemu, od których są efektywniejsze i tańsze w utrzymaniu.

    ML System w wyniku prowadzonych przez kilka lat prac badawczo-rozwojowych, opracowała technologię, która pozwala rozpocząć pilotażową na świecie produkcję ogniw słonecznych trzeciej generacji.

    Pierwsza na świecie fabryka, w której będą produkowane innowacyjne ogniwa OPV, które przetworzą światło słoneczne w energię elektryczną…

    Realizacja inwestycji kosztowała 56 mln złotych. Aż 70 proc. środków przeznaczono na stworzenie technologii wytwarzania paneli – firma ML System dokonała w tym celu 15 zgłoszeń patentowych.

    Pery : Od kiedy patenty służą do tworzenia technologii wytwarzania ? Przecież zazwyczaj służą one do zabezpieczenia wpływów dla odzyskania nakładów na stworzenie czegoś oryginalnego – tu na opracowanie technologii wytwarzania paneli. No i dla zabezpieczenia zarobku na ich produkowaniu i/lub ich sprzedaży. Zgłoszeń patentowych dokonał też krętacz Mehran Keshe i na etapie „Application” mu się skończyło. Czy ML System z o.o. posiada jakiś już PRZYZNANY PATENT, czy też tylko dokonano Publication of „Application” ?

    Energia ze słońca zostanie… wydrukowana

    Pery : Uwaga na poetycki akcent w opisie spraw technicznych. Dojdą jeszcze marzenia…

    Innowacyjne ogniwa słoneczne będą produkowane przy użyciu specjalnych drukarek, które zostaną dostosowane do wytwarzania organicznych półprzewodników. Za ich obsługę
    będzie odpowiedzialnych około 20 ekspertów. ML System zamierza w najbliższym okresie zainwestować kolejne 18 mln złotych w zakup nowoczesnego sprzętu do fabryki. Posłuży m. in. do zwiększenia wydajności ogniw przy wykorzystywaniu tzw. kropek kwantowych.

    Pery : Jak dotąd większość spraw to plany i zamierzenia. Lecz coś się zmienia…

    Panele produkowane przez ML System nie tylko wytwarzają energię, ale także usuwają śnieg zaległy na dachach budynków.

    Pery : Tu jest największy idiotyzm całego opisu Panele wytwarzają energię, bo według naszej wiary/wiedzy jedynie Bóg może „wytwarzać energię”, a człowiek i inne stworzenia oraz wszelkie znane urządzenia techniczne mogą jedynie „energię przetwarzać”, w tym np. magazynować.
    Ponadto na jakiej zasadzie czas przyszły, w jakim opisano poszczególne zamierzenia, zamienił się w czas teraźniejszy tryb dokonany ?

    Dotychczas największą barierą w drukowaniu paneli fotowoltaicznych był brak na rynku odpowiednich urządzeń. Ten problem rozwiązała firma ML System. Opracowała własnej konstrukcji wielkoformatową drukarkę oraz napełniarkę elektrolitu i barwnika. Dzięki temu wydajne ogniwa słoneczne z organicznych substancji będą powstawać na Podkarpaciu.

    …Jednak jak zapewniają Dawid Cycoń i Edyta Stanek, współwłaściciele spółki, ich marzeniem było skupienie się na instalacjach fotowoltaicznych.

    Pery : To aby nastąpiło „skupienie się” – musiało być poprzedzone „marzeniem” ?

    Swój cel zdecydowali się realizować krok po kroku. Cztery lata temu stworzyli w firmie dział badawczo-rozwojowy oraz laboratorium. Dzięki pozyskiwaniu środków z funduszy europejskich z Agencji Rozwoju Przemysłu czy Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, udało im się uruchomić produkcję ogniw słonecznych na potrzeby budownictwa. Wytwarzane przez ML System materiały nie są jedynie instalowane na dachach budynków, ale także zastępują tradycyjne materiały budowlane. Takie, jak szkło czy aluminium.

    Pery : Więc jest czas przeszły dokonany udało im się uruchomić produkcję.

    Dziś ML System zatrudnia około 60 osób, a ubiegły rok firma zamknęła z 50 mln złotych przychodu ze sprzedaży produkowanych wyrobów.

    Pery : Czy coś jeszcze produkują oprócz niezwykle modnych miraży drukowanych – zwłaszcza 3D ?

    1) W Lunaparkach techNologicznych i inSkubatorach inNowacyjności odchodzą teraz ogromne przewały na dotacjach unijnych, programach marszałkowskich i innych karuzelach regionalnych.

    2) Wojciech Janowski (1949-) z Warszawy, ekonomista „po Cambridge”, szef firmy Firmus (nanotech), Konsul Honorowy RP w Monako 2007-2014, kiedy zabrakło mu środków na dalsze inwestycje w grafen, zaaranżował zabójstwo swej „teściowej” za $260.000 – czyli 12 dniówek od niej, bo Hélène Pastor (1937-2014) miliarderka na 3 tysiącach apartamentów w Monaco, wypłacała po $650.000 miesięcznie synowi Gildo Pallanca (1967-) oraz córce Sylvii Ratkowski-Pastor (1961-) (Alfred R. był barmanem u Aristotelesa Onassis’a). Sylvia zwana „Sissi” jest dziedziczką fortuny ok. $1,2 mld, a Wojciech J. siedzi. Zarówno on, teściowa i jej kierowca są właściwie ofiarami grafenu…

    3) Chiny zarzuciły Stany i trochę Europy klasycznymi panelami voltaicznymi, a oszczędności, dotacje i zwolnienia podatkowe zapewniły znaczny popyt. Po roku-dwóch euforia przyklapła, bo panele straciły część sprawności, a ponadto okazało się, że dni słonecznych nie ma aż tak wiele, zwłaszcza w rejonach chemitrajlowanych.

    4) Technologie organiczne są obiecujące, lecz oparte na nich produkty są mało stabilne i zwłaszcza kiepsko się sprawują outdoor przy znacznych gradientach temperaturowych.

    5) Branża fotoV jest nasycona nadziejami, jak prototypy perowskitowe Olgi Malinkiewicz, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że od działającego prototypu do komercjalnego produktu często nie ma przejścia. Np. Wankel – póki co nie poddała się Mazda RX, ale dane o żywotności tych silników są enigmatic, natomiast z Audi wymieniali silniki w Ro80 co 10-20 tys. km i ze stratami wycofali się.

    6) Branża organicznej elektroniki jest nasycona przekrętami. Polecam wątek jak to doktor fizyki Jan Hendrik Schön (niem = piękny) ur. 1970 w Niemczech badacz Bell Lucent Laboratories w New Jersey, w latach 2000-2002 fabrykował nieistniejące zjawiska fizyczne i publikował „wyniki” w ponad 20 artykułach w rzekomo recenzowanych renomowanych czasopismach – w tym 8 w Science i 5 w Nature – o niesamowitych nowo-odkrytych materiałach. Takimi rewelacjami, jak organiczny nadprzewodnik, bio-laser, oraz tranzystor w nano-skali – Schön wniósł frustrację w międzynarodowe środowiska fizyków, i wiele firm na rozdrożu mógł nakłonić do odwrotu od klasycznej elektroniki nie-molekularnej. A dla mediów BOHATER ! Lecz każdy fałsz ma kres – „Piękny” wpadł na patentowym wniosku dwóch fizyczek, Hsu i Loo, kiedy powołały się na ”autorytet”, którego wnet firma wylała na pysk, a niemiecki uniwersytet doktorat odebrał.

    http://www.science20.com/science_20/jan_hendrik_sch%C3%B6n_world_class_physics_fraud_gets_last_laugh_whole_book_about_himself

    #7 GW akurat 1.04.2014 – tj w Prima Aprilis – podała, że „Młoda polska naukowiec opracowała technologię, która może zmienić oblicze światowej energetyki i życie każdego z nas”, gdyż Olga Kalinkiewicz odebrała w Brukseli z rąk Neelie Kroes, wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej i komisarz UE do spraw agendy cyfrowej, główną nagrodę w prestiżowym konkursie naukowym Photonics21.

    http://wyborcza.pl/1,75400,15719849,Mloda_polska_naukowiec_opracowala_technologie__ktora.html

    Jeśli po 2 latach po rzekomym „opracowaniu technologii” nadal w tej sprawie cisza, to może Olga powinna dać sobie spokój i … urodzić dziecko ?

    #14 Panie Zbigniewie, gratuluję należytej ostrożności.

    #13 i #24 Siekiera Motyka – takoż gratuluję.

    #19 Maćko: „… Jakos cicho o tym.” Ano właśnie.

    Listwa BINGO – NICk dodać NICk ująć…

  61. Maćko said

    60 Peryskop – w zasadzie zgoda, choc uderzyla mnie wzmianka o „bzdetatrails” – Pan powaznie bierze pod uwage mozliwosc masowego rozpylania czegokolwiek przez samoloty liniowe i transportowe?
    pozdr

  62. Peryskop said

    Re 61

    A jak długo Pan żyje, i gdzie, że nie widzi goim okiem, i jeszcze wątpi ?

    Przypomnę, że wyścig w podboju kosmosu – tj. m.in. w rozwijaniu geo-inżynierii i broni skalarnych – zadeklarował w roku 1958 późniejszy Prezydent USA Lyndon B. Johnson (1908-1973), inicjując powstanie agencji astronomicznie dezinformacyjnej NASA takimi buńczucznymi zapowiedziami, już częściowo spełnionymi :

    „Panowanie w przestrzeni kosmicznej oznacza panowanie nad światem. Z kosmosu mistrzowie nieskończoności byliby w stanie kontrolować pogodę na Ziemi, powodować susze i powodzie, zmieniać przypływy i podnosić poziom morza, odwrócić Golfstrom i ochłodzić klimat. Jest coś ważniejszego niż broń ostateczna. A jest to ostateczna pozycja – pozycja całkowitej kontroli nad Ziemią, która leży gdzieś w przestrzeni kosmicznej.”

    https://www.thespacereview.com/article/396/1

    I proszę się nie ograniczać jedynie do samolotów liniowych i transportowych.

    http://tergiwersacja.wordpress.com/haarp-kontrolowana-apokalipsa/haarp-bron

    Dane Wigington z Geoengineeringwatch.org :
    „Mamy nową broń w naszym arsenale do walki z szaleństwem o nazwie inżynieria klimatyczna: publikację naukową, która potwierdza rozpylanie aerozoli w atmosferze. Dziękuję dr Marvinowi Herndonowi, fizykowi i specjaliście w dziedzinie nauk o Ziemi, za jego odwagę, by mówić prawdę o geoinżynierii, podczas gdy większość naukowców klimatycznych nabrała wody w usta.”

    http://www.geoengineeringwatch.org/aluminum-poisoning-of-humanity-from-geoengineering-the-first-science-publication-goes-live

    W artykule opublikowanym w czasopiśmie Current Science z 23.06.2015 dr J. Marvin Herndon z San Diego :
    „Już od ponad dekady na całym świecie naszą planetę naraża się na działanie sztucznych substancji, które uwalniają toksyczny mobilny glin do środowiska. Intensywność tego procederu się nasila, a on sam jest tajny. Nikt nie informuje o nim społeczeństwa, naukowcy nie przeprowadzają żadnych gruntownych badań w tej sprawie, nie ma na to świadomej zgody, dlaczego? Ponieważ substancje rozpylane w powietrzu są toksyczne.”

    http://www.currentscience.ac.in/Volumes/108/12/2173.pdf

    „Elektromagnetyczny mikrofalowy jonosferyczny grzejnik” HAARP zarządzany wspólnie z DARPA (Defense Advanced Research Program Association) dla zastosowań wojskowej komunikacji i broni „obronnych”, a także dla udziału w „testowaniu” broni biologicznej na lądzie, wodzie i w miastach, gdzie obronne odrzutowce, jak te specjalnie dostosowane do wojny lub programów pogodowych przez BAE Systems lub Raytheon (właściciel patentu HAARP) – dla marynarki, lotnictwa i NATO – rozpylają groźne toksyny i potem starają się je usunąć bronią chemiczną lub promiennikami mikrofalowymi na samolotach (jak AESA).

    Do kontraktu B2B z BAE i Raytheon dołączyły korporacje Lockheed Martin i Boeing, a hardware i software dostarczył sam Microsoft, aby ich układ kontraktorów przemysłu obronnego mógł być ciągle bezprzewodowo połączony w sieć i nigdy nie wstrzymany odległością, czasem czy czujnością sytuacyjną. NOAA, członek Weather Modification Operations and Research Board (partner w tym zarządzie z American Meteorological Society i National Science Foundation) oddał monitorowanie pogody Raytheon’owi, który teraz to robi jako Advanced Weather Information Processing System. Raytheon zakontraktował wiele spośród swych usług i samolotów przemysłowych pod programy globalnej modyfikacji pogody, takie jak zawsze popularne programy „redukcji globalnego ocieplenia” lub “globalnego przyciemniania” – w których odrzutowce używając ciekłego propanu, ciekłego azotu, jodku srebra, chlorku potasu, tlenku baru, akrylamidów, oraz trójmetylu glinu, rozpylają te chemikalia zastępując powłokę chmur nad całymi krajami.

    I oni nawet dali radę utworzyć przez ich firmę zależną General Dynamics Robotics, Bezzałogowe Autonomiczne Wehikuły, jak Globalny Jastrząb, który może operować w powietrzu 72 godziny bez tankowania, z ładunkiem 10 ton lub więcej, nawigując całkowicie na oprogramowaniu i mikrofalowej sztucznej inteligencji. To nie jest już lokalne chemiczne “zasiewanie chmur” czy “zapobieganie burzom”, bo to robią wciąż firmy w ramach stanowych i regionalnych programów Weather Modification Association.

    http://geoengineeringwatch.org/html/weatherreportedbyraytheon.html

    W mim przekonaniu Pierwsza Klimatyczna Wojna Światowa właściwie zaczęła się wtedy, gdy Prezydent Rosji Władymir Putin (1952-), widząc co się święci (bodaj w ramach fatimskiego ‘poświęcania Rosji’) – wpuścił anglo-saxów w pułapkę, podejmując się zorganizowania XXII Zimowej Olimpiady w Sochi 7-23.02.2014.

    PIERWSZA W HISTORII ROZGRYWANA W REJONIE O KLIMACIE SUB-TROPIKALNYM !

    Tzw ‘cwaniaki’ przynętę łyknęli i zaczęły się ostre ćwiczenia w podgrzewaniu :

    Antyrosyjski Antycyklon

    Wywiad z Nikołajem Lewaszowem w gazecie ‘Prezydent’ :
    – Piekielny upał, smog i pożary latem 2010 roku w Rosji nie wyglądały na unikalne naturalne kataklizmy, a na ogromną komorę gazową i klimatyczne krematorium, które biło rekordy temperatur. Jak wytłumaczyć tą letnią apokalipsę 2010 roku ?…

    http://treborok.wordpress.com/antyrosyjski-antycyklon/

    Pozdrawiam,

    również Maćko

    62 19 33 10 03 2016

  63. Maćko said

    Peryskopie – jako fizyk i cybernetyk ( a po drodze przedsiebiorca, informatyk i karateka ) musze oddzielac opinie od faktów. To co ktos powiedzial, to komunikat. Falszywy lub prawdziwy lub zagmatwany. Ale to nie musi byc obraz wiernie oddajacy rzeczywistosc.
    Uklony
    Macko

  64. Peryskop said

    Re 63

    Imienniku, jako mechanik precyzyjny (i po drodze naukowiec z wyróżnionym doktoratem z biocybernetyki, anty-dez-informatyk oraz judoka-amator) chociaż nie muszę, to jednak też oddzielam sobie opinie od faktów.

    Podczas Igrzysk 2014 w Soczi pogoda była dobra i poza jednym mglistym porankiem program zawodów nie uległ perturbacjom.

    Zatem Prezydent Putin nie tylko, że nie spłynął do Morza Czarnego z roztopami, ale podczas ceremonii otwarcia Igrzysk pokazał północno-atlantyko-anglo-saxom filuternie „Kozakiewicza” pozostawiając ich kółko nie otwarte :

    Ogłupiony „cały świat” zarechotał przemiewczo, no bo kto zna obowiązujące kody ?
    A według powszechnie przyjętej interpretacji barw na oficjalnej Fladze Olimpijskiej poszczególne koła symbolizują :

    niebieskie – Europę,
    żółte – Azję,
    czarne – Afrykę,
    zielone – Australię,
    czerwone – Ameryki.

    Wobec fiaska ataku HAARP-unników Prezydent Putin przeszedł do kontr-ofensywy i wnet zajął Krym, posługując się referendum oraz zarzutem nie respektowania przez chasbarski rząd Ukrainy zawartych podczas wyłączania uKrainy z ZSRR zobowiązań o dzierżawie baz na Krymie dla floty czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej.

    Teraz pokazuje w rejonie Syrii gdzie USraki zimują i gdzie im pieprz rośnie…

    Uściski i osotogari

    Macko

    64 22 46 10 03 2016

  65. Maćko said

    64 Peryskopie, Milo poznac i uznac. Maer geri z usciskiem równiez.

    Slowo o biocybernetyce bedzie mile widziane a nawet uwaznie przeczytane – a po slowie moze jakis link? W tym tutaj gaju slowo cybernetyka budzi do zycia rózne kreatury wiec cicho sza, nie za glosno bo zapaskudza.

    Wracajac do scislosci, to taka czy inny stan pogody jest stwierdzeniem obserwowanego faktu natomiast nie niesie ze soba informacji zadnej na temat przyczyn, które moga byc naturalne i które najczesciej takie sa. Formy chmur i dziwolagi natury fenomenalne byly i beda obserwowane chocby wynikajac z zasad termodynamiki i zwiazanej z nia statystyki. Doskonale pan wie, ze czekajac wystarczajaco dlugo woda w szklance moze odparowac gwaltownie w jednym miejscu a zawrzec w innym. Nic w naturze takiemu wydarzeniu nie zabrania.
    Zdjecia smug kondensacyjnych mozna robic sobie od IIWS, a im wiecej samolotów lata tym wiecej smug kondensacyjnych na niebie. Inzynier od silników odrzutowych moze dosc precyzjnie okreslic jakie dodatki do paliwa mozna dodac a jakich nie. Innych systemów rozpylania substancji w samolotach nie ma i nie bedzie poza nielicznymi jednostkami eksperymentalnymi.
    Dodam, ze decydenci ewentualnego rozpylania wraz z rodzinami i sluzba mieszkaja na tych samych regionach co my. CBDU.

    Ludzi latwo wystraszyc i wpuscic w manowce – HAAPY, Tesla i ch..trails sa falszywkami rozpuszczanymi aby lemingoza jazgotala o bzdetach i nie koncentrowala sie na rzeczach waznych i konkretnych, jak np. rosnaca wladza Korporatokracji.
    Pozdr
    Macko

  66. Boydar said

    A co Pan Maćko cierpi do Kreatur ??? Jeden urodził się kreaturą, drugi Maćkiem, trudno przesądzać co większy obciach. A i nie „cybernetyka” tylko SC, prawie czyni wielką różnicę.

  67. Maćko said

    ….chembzdety sa falszywka wpuszczona w siec, urban legend, podtrzymywana sztucznie przez sterujacych tak, aby pewien procent czasu ludziom zajmowalo absolutnie bezproduktywne mielenie liter.
    Pojawia sie zdjecie „protestujacych pilotów” tyle ze strajkowali oryginalnie o wyzsze pensje a tabliczki zostaly podmienione z „better wages” na „no chemtrail” przez jakiegos fotoszopiste.

    Podam para faktów nie do odparcia:

    1. ludzie i ich rodziny którzy mieliby opylac czy decydowac o truciu, mieszkaja na tych samych terenach co niby opylani.

    2. aby osiagnac konieczne do efektu stezenie czynników aktywnych potrzebne sa miliony i miliony ton albowiem wiekszosc spadlaby na niezamieszkane tereny – pamietajmy, ze biorac 333m2 terenu na osobe cala Ludzkosc moze mieszkac na 27% powierzchni USA.

    3. smugi kondensacyjne zawsze byly za wysoko i szybko lecacymi samolotami a ilosc lotów dookola duzych miast jest ogromna, wiec ilosc smug tez jest odpowienia. Truja na pewno, ale te gazy widoczne to para wodna, CO2 oraz niespalone weglowodory. Jak kazdy autobus który tez truje. Plus kondensacja pary wodnej zawartej w stratosferze. Smuga kondesacyjna moze sie nawet pojawic za lecacym balistycznie pociskiem ( bez napedu ) albowiem strefa niskiego cisnienia za poruszajacym sie obiektem ( dlatego tylne szyby w kombi czy coupé sie tak szybko brudza ) oraz zawirowania w okreslonych warunkach przesycenia woda atmosfery moga wywolac kondecacje, czyli – SMUGE KONDENSACYJNA.

    pozdr.
    Macko

  68. Listwa said

    @ 66 Boydar

    A co panu Maćko pozostało – tylko pozdrawiać po cybernetycku i socjo ukrywać.

Sorry, the comment form is closed at this time.