Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

W 2009 r. twierdzili, że elektrownia atomowa będzie dziś w ostatniej fazie realizacji. Po 7 latach i przelewach na 200 milionów nie wybrali nawet jej lokalizacji.

Posted by Marucha w dniu 2016-03-19 (sobota)

Przypomnijmy – 13 stycznia 2009 roku rząd Tuska przyjął uchwałę, zgodnie z którą do 2020 roku wybuduje pierwszą polską elektrownie atomową. W tym celu ówczesne władze powołały specjalne spółki wraz z zarządami i radami nadzorczymi oraz utworzyły stanowisko pełnomocnika rządu ds. budowy elektrowni atomowej. Po upływie 7 lat Tusk zwiał do Brukseli, platformiany rząd przepadł, na pensje i inne wydatki poszło ok. 200 mln zł, a elektrowni atomowej jak nie było, tak nie ma.

Ponad 7 lat temu, rząd Tuska w blasku fleszy i kamer przyjął uchwałę o budowie pierwszej polskiej elektrowni atomowej. Miała ona powstać do 2020 r. na zlecenie kontrolowanej przez Skarb Państwa Polskiej Grupy Energetycznej (PGE). W 2016 r. realizacja projektu miała wejść w końcową fazę. Tymczasem rzeczywistość okazała się być zupełnie inna…

Tzw. „pierwsza polska elektrownia atomowa” zmaterializowała się jako wymysł czysto polityczny, dający ciepłe posadki i wymierne korzyści dla wąskiej grupy członków związanej z platformianą władzą, nie mającym jednak z ekonomicznego punktu widzenia najmniejszego sensu.

Mimo upływu wielu lat od ogłoszenia przez Donalda Tuska uchwały o budowie elektrowni jądrowej w Polsce i potoku kasy płynącej na ten cel szerokim strumieniem (tylko w latach 2009 – 2014 wydano 182,5 mln zł) żadnych efektów nadal nie widać. Przez ponad 7 lat atomowi eksperci nie potrafili nawet wybrać lokalizacji, w której budowa elektrowni miałaby się rozpocząć. Specjalnie w tym celu stworzone spółki (PGE Energia Jądrowa i PGE EJ1) stały się skupiskiem ciepłych i dobrze płatnych posadek. Zatrudniani w nich platformiani kolesie zarabiali naprawdę gigantyczne pieniądze.

W ubiegłym roku Polskie Sieci Elektroenergetyczne ujawniły korespondencję techniczną z PGE, z której wynikało, że pierwsza polska elektrownia atomowa miałaby zostać ukończona w 2029 roku, czyli z 9 letnim poślizgiem uwzględniając pierwotny harmonogram prac. Te informacje szybko się jednak zdezaktualizowały.

Greenpeace ujawnił ukrywany do tej pory harmonogram prac spółki PGE EJ 1 (specjalnej spółki powołanej do budowy i eksploatacji elektrowni atomowej w Polsce). Okazało się, że budowa siłowni jądrowej zostanie ukończona nie w 2029, lecz dopiero w 2031 roku! To oznacza 11 letnie opóźnienie w porównaniu z pierwotnym harmonogramem prac. To trochę tak, jakbyśmy nadal byli w 2009 roku, a to że na „budowę” elektrowni wydano już ok. 200 mln zł nie miało absolutnie żadnego znaczenia.

Z perspektywy czasu można zaryzykować stwierdzenie, że temat „atomu” okazał się być jedynie kolorowym wabikiem dla mediów i platformianego elektoratu, pustą narracją, która miała odwrócić uwagę od nieudolności rządu Platformy i PSL-u w sferze bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Przy okazji zaś pozwolono napchać kieszenie kolesiom poustawianym we władzach i radach nadzorczych spółek zarządzających nieistniejącą elektrownią.

Czytaj także:

http://niewygodne.info.pl

Komentarzy 25 to “W 2009 r. twierdzili, że elektrownia atomowa będzie dziś w ostatniej fazie realizacji. Po 7 latach i przelewach na 200 milionów nie wybrali nawet jej lokalizacji.”

  1. kulaw said

    Swoja droga nalezy sie cieszyc ze nic w tej sprawie nie zrobiono, atomowka to odpowiedzialnosc a kilka chwil i bedziemy miec energie z pudelka na stoliku.
    http://keshe.pl

  2. Boydar said

    Niechby się ktoś wypowiedział, jak to jest z tymi cenami za kWh dla użytkownika końcowego. Tak bardziej w aspekcie prąd importowany (np. od Batki albo nawet od Ruskich) – prąd z elektrowni własnej (teoretycznie polskiej). Komu to się opłaca a komu nie do końca, co z odpadami i kosztami eksploatacji. A także całą masą innych, nigdy nie podnoszonych publicznie wydatków.

  3. Zerohero said

    http://prawica.net/3813

    Białoruś jest coraz bliżej katastrofy. Na łamach „Rzeczpospolitej” Iwona Trusewicz pisze o problemie, wobec jakiego stać ma podobno Białoruś, w związku z budową elektrowni atomowej (EA) w pobliżu Ostrowca.
    (…)
    Jest coś pociesznego w załamywaniu rąk nad nieszczęsną Białorusią, która stanie jakoby wobec problemu nadmiaru prądu, gdy załamują te ręce media państwa, krótko wcześniej ogłaszającego 20. stopień zasilania.

    Ponadto w tekście jest wyjaśnione na co pójdą te rzekome nadwyżki.

  4. AlexSailor said

    Po pierwsze, cieszmy się i radujmy, że nie mamy tej elektrowni, bo jest zupełnie nieopłacalna.
    Najpierw potężne pieniądze na budowę, później nieco tańszy prąd, a następnie niemal w nieskończoność utrzymywanie zamkniętej, co kosztuje krocie.
    Dodatkowo możliwość awarii i szkód na skalę niewyobrażalną, co w polskich warunkach kolesiostwa i nepotyzmu jest niemal pewne.

    Uwzględniając ryzyko i kosz utrzymania wyłączonej po kilkudziesięciu latach elektrowni w nieskończoność, prąd z niej jest znacznie droższy niż z innych źródeł energii.
    A jaj eksploatacja ma sens tylko wtedy, gdy chce się pozyskać materiały do produkcji broni atomowej.

    Po drugie, dziś postęp techniczny i rozwój jest taki, że już w krajach śródziemnomorskich koszt 1 kWh z paneli słonecznych jest niższy niż z elektrowni konwencjonalnej, o Afryce nawet nie mówiąc.
    Zatem już teraz w tych krajach elektrownie atomowe nie mają sensu.
    A to dopiero początek.
    Np. Japonia, po katastrofach nuklearnych, wydaje krocie na badania nad energią promieniowania słonecznego tak, że należy się spodziewać w przyszłości wzrostu ich wydajności 2x i spadku ceny 2x.
    To spowoduje, że nawet w środkowej Szwecji energia słoneczna będzie tańsza niż nuklearna.
    Do tego dochodzi rozproszenie źródeł, zmniejszenie strat przesyłowych, większa niezawodność.

    A przecież to tylko panele.
    Prawdopodobnie już są takie technologie, z których pozyskanie energii jest tańsze niż z elektrowni atomowych, np. zimna fuzja, elektrownie geotermalne, itp.
    U progu jest też energia termojądrowa, gdzie paliwem jest wodór, zanieczyszczenia radiologiczne praktycznie nie występują, podobnie koszt utrzymywania nieczynnych elektrowni.

    Po trzecie.
    Koszt paliwa jądrowego może i pewnie będzie coraz większy, a polska nie ma uranu.

    Po czwarte.
    Koszy przechowywania przez stulecia niebezpiecznych odpadów radioaktywnych, jest praktycznie nie do oszacowania.

    Sumując.
    Może się okazać, że te 200 milionów na płace bałwanów, nierobów i cwaniaków, to najlepsza polska inwestycja ćwierćwiecza, która zapobiegnie stratom liczonym na 60-80 miliardów złotych w perspektywie najbliższych 100 lat.

    Co nie oznacza, że nie należy towarzystwa wsadzić i skonfiskować im majątki.

  5. yattakaj said

    Pan Tesla by powiedział ,na ..uj te straty w przewodach rzućmy bezprzewodowo…ale

    Koryto jeszcze daje żreć , a i robota nie najgorsza ,,200 baniek ? ..zapłacą po to (som).

    ps.Tesla by tak nie powiedział bo to bardzo kultularny człek był ;…

  6. adsenior said

    Jakie to symptomatyczne, zrobić lodziarnię dla kolesi. W robieniu lodziarni i kręceniu lodów, to było to, co PO i PSL wychodziło wspaniale, wręcz koncertowo, potrafili doić nasza wspólną kasę.

  7. rozsądny said

    Ad. 1 Kulaw (Kulaw-y na umyśle?)

    W pudełku na stoliku to, tacy durnie jak ty i tobie podobni, bedą mieli Keshe OSOBIŚCIE i to w kaftanie bezpieczeństwa !

  8. rozsądny said

    Wprowadzenie do tzw. technologii Keshe

    Kilka lat temu irański fizyk nuklearny Mehran Tavakoli Keshe ujawnił technologię opartą na diametralnie innym podejściu do fizyki, technologię, która może umożliwić m.in. ludzkości egzystowanie poza naszą planetą. Dotyczy ona nie tylko napędu statków kosmicznych tzw. „antygrawitacji”, ale też niezależnego od przyrody żywienia, szybkiego uzdrawiania, a nawet odmładzania organizmów żywych. Jest to ta sama technologia, którą wykorzystują tzw. UFO i „Obcy” – jest oparta na tzw. „plazmie”, przy czym „plazma” u M.T. Keshe nie jest zjonizowanym gazem, a tak określa plazmę fizyka oficjalna.

    Jest pewne, że światowe elity od dawna znają tę technologię, dlatego też nie należy zakładać, że świetliste statki, tzw. UFO należą do Obcych. Ponadto amatorskie nagrania teleskopem ujawniają, że na orbicie okołoziemskiej znajduje się wiele stacji kosmicznych, które wyglądają jak twory organiczne, o których nie usłyszysz w mediach. Są to prawdopodobnie masońskie bazy światowych elit, które są przygotowane na ewentualną wojnę nuklearną, po której ci ludzie musieli by przebywać tam przez tysiąclecia zanim Ziemia oczyściła by się z promieniotwórczego skażenia.

    Największym problemem jest to, że działania masońskich elit są wspomagane, o ile nie całkowicie planowane przez potężne superkomputery, z zaprogramowaną sztuczną inteligencją, tzw. AI. Można podejrzewać, że AI wymknęła się spod kontroli i to ona rządzi działaniem tajnych służb, a nie odwrotnie. Wskazywały by na to nieludzkie działania, jak samo-destrukcja nuklearna, której przykładem jest „awaria” w Fukushimie. Skażona jest już duża część Pacyfiku. Jak wiadomo, „awarię” spowodowały ładunki nuklearne umieszczone w kamerach stereoskopowych wprowadzonych na teren elektrowni przez izraelską firmę ochroniarską (czyt. Mossad).

    Mehran T. Keshe pomaga obecnie Japończykom za pomocą swojej technologii oczyszczać elektrownię i okolicę z radioaktywnego skażenia, co rodzi nadzieję na to, że nie dojdzie do anihilacji życia na północnej półkuli.

    Podaję za; monitor-polski.pl

    I w takie idiotyzmy wierzą imbecyle pokroju Kulaw-y (umysłowo).

    Gdybym Wam napisał czym jest naprawdę tzw. ziemia, czym jest tzw. wszechświat, plazma itd. to mnie też byście nie uwierzyli, nawet jeśli mam rację !

    Nie wierzcie przynajmniej w te bzdury, które promuje człowiek zwany Marek Podlecki

  9. Drapichrust said

    Hande hoch!

  10. Gietrzwałd said

    …ręce do góry majtki w dół,
    forsę na stół…

    pzdr 🙂

  11. Boydar said

    Prawdę powiedziawszy, to miałem (2) mniej więcej dokładnie to samo na myli co Pan Alex (4).

  12. Gietrzwałd said

    … a tak nawiasem mówiąc,
    co by się na ziemi stało,
    gdybyśmy zaprzestali całkowicie wydalać CO2 do atmosfery ?
    Czy ktoś to może opisać ?

  13. kulaw said

    Panie Rozsadny spokojnie pozyjemy zobaczymy . aaa jesli atom to na TOR . Nie wiem czy wiecie lecz na uran tylko dlatego aby miec na bombki taka to ttechnologia dla czlowieka.
    ten swiat jest pierdolniety i to zdrowo.

  14. anonim said

    Niewydalający organizm zaczyna się no nadymać. Panie Gietrzwałd pan myśli że co planeta Ziemia robi tymi wulkanami?

  15. Boydar said

    Moja śp. Babka wcale CO2 do atmosfery nie wydala. A klimat się nadal ociepla. Ociepliło się także na Marsie i Wenus, jak wynika z opublikowanych pomiarów; o przeszło stopień w ciągu dwu ostatnich lat. To jednak wina marsjańskich (i wenusjańskich oczywiście) niesubordynacji w przestrzeganiu zaleceń paktu klimatycznego z Kioto. Aż się prosi o sankcje.

  16. Gietrzwałd said

    Panie Anonim,
    nie myślałem o nas, tylko o przemyśle itd,
    co by się wydarzyło, gdyby w atmosferze zabrakło CO2, jak by chcieli „chroniący inaczej” (WWF, Greenpeace itd)
    albo jak by ilość tego Co2 w atmosferze drastycznie zmniejszyć ?
    Z wulkanami ma Pan rację.

  17. Blaszany Bębenek said

    @ 4. AlexSailor said …dziś postęp techniczny i rozwój jest taki, że już w krajach śródziemnomorskich koszt 1 kWh z paneli słonecznych jest niższy niż z elektrowni konwencjonalnej, o Afryce nawet nie mówiąc…

    W gminie Dobra zelektryfikowano woltaicznie jedną ulicę i nawet jest w nocy widno. Urząd gminy przymierza się do wyposażenia komputerów w zasilanie z paneli bez-słonecznych, bo to będzie taniej od prądu z elektrowni Dolna Odra opalanej węglem, który dowozi się ciężarówkami autostradą A3, zamiast barkami rzeką Odrą z Kożla. Taki ekonomiczny postęp pozwoli uniknąć przewózu węgla ciężarówkami do Koźla, wyładunku na barki, no i wyładunku z barek w Dolnej Odrze. Na Placu Kaszubskim w Gdyni aresztowano 2 imigrantów z Kongo Belgijskiego, którzy chcieli kupić kałasze za 35 tysięcy dolarów amerykańskich, aby pomścić swoich dzikich przodków ewangelizowanych przez misjonarza Leopolda II. Miejmy nadzieję, że Czarni Afrykanie i Beduini z Północnej Afryki zostaną skierowani na zachodnioeuropejskie uniwersytety, aby studiować na fakultetach fizyki woltaicznej http://projekt.kuratorium.waw.pl/index.php/wyklady/fizyka/44-fizyka7.html. Po ukończeniu takich studiów będą w stanie zakładać elektrownie woltaiczne, produkować prąd i sprzedawać go Unii Europejskiej. Maksymalizacja zysku wyciszy w nich pamięć o europejskim wyzysku ich przodków. Amen

    >http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/nawracanie_konkwista.html
    >http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/index.php?page=10&id=10-01&sz=&pyt=236
    >http://demotywatory.pl/3022961/Nawracanie-na-wiare/Nawracanie-na-wiare
    >images for Leopold II >https://www.google.pl/search?q=images+for++Leopold+II&client=ubuntu&hs=K5i&channel=fs&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjuzKvbuM3LAhWFIpoKHWlNDZ8QsAQIJw&biw=1834&bih=961
    >https://www.google.pl/search?q=nawracanie+na+wiar%C4%99&client=ubuntu&hs=yIO&channel=fs&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwiH8PWKt83LAhWCBZoKHaSaAZ8QsAQITg&biw=1834&bih=961

  18. Blaszany Bębenek said

    @ 10 By równowaga nie była zwichnięta, podnosząc spódniczkę spuszczała oczęta
    http://your-peggy-brown.blog.onet.pl/2009/02/19/fraszki-jana-sztaudyngera/

  19. anonim said

    Nic by się nie stało Panie Gietrzwałd bo i nasz wpływ na planetę poprzez Co2 jest na poziomie pierdów.
    Co2 to zwyczajnie podatek od powietrza…

    Tak Panie Boydar należy nałożyć sankcyje na Pana Słońce im szybciej to zrobimy dzięki czemu pan rabin z jew jorku je przyklepie w skutek braku stawiennictwa na sprawie (24h praca na niebie) Słońca tym szybciej na Ziemi zapanuje totalne szczęście.

  20. Gietrzwałd said

    Panie Anonim, dzięki za potwierdzenie…
    …i dlatego Pan Bóg obdarował nas b.dużymi pokładami węgla kamiennego oraz brunatnego,
    a to powinno być dla nas podstawowym paliwem dla naszej energetyki i przemysłu itd.
    Przesyłam wielki szacunek dla wszystkich polskich górników i pozdrawiam was i wasze Rodziny.

  21. Halszka said

    @ Alex Sailor

    Absolutnie tak!
    W Australii działała ostatnio komisja ekspertów, krajowych i zagranicznych, która miała ustalić, czy warto budować w południowej części Australii elektrownię jądrową. Panowie ustalili, że się nie opłaca ( właśnie z uwagi na spodziewany wzrost cen paliwa).

    Natomiast stwierdzili (ci zagraniczni) że bardzo opłacalna byłaby budowa trwałego składowiska na odpady radioaktywne. Takiego, w którym te najbardziej niebezpieczne odpady można by bezpiecznie składować przez całe wieki, a nawet tysiące lat (Czas połowicznego rozpadu izotopu plutonu-239 wynosi 24,11 tysięcy lat.).

    Takie miejsce jest poszukiwane, bo jakoś nigdzie na świecie nie udało się jeszcze rozwiązać problemu ostatecznego składowania najbardziej niebezpiecznych odpadów. Wszędzie są przetrzymywane tymczasowo, wbrew protestom miejscowej ludności. Na razie wszelkie próby znalezienia bezpiecznego miejsca na takie odpady (m.in. w wyeksploatowanych kopalniach soli) nie zdały egzaminu. W Australii też naiwnych nie znaleźli.

    Wiele krajów byłoby zainteresowanych możliwością eksportu i pozbycia się za pieniądze swoich radioaktywnych hałd. Do tego najlepiej nadawałby się kraj zadłużony, rządzony przez skorumpowanych polityków. Np. przy okazji budowy nowej elektrowni jądrowej przez wyspecjalizowaną zagraniczną firmę (jak francuska Areva czy amerykański Westinghouse, ten od Fukushimy).
    Taka budowa z reguły trwa dużo dłużej niż wstępnie dla zachęty planowano, prądu wciąż nie ma, a koszty skokowo rosną (np. w przypadku bloku 3 fińskiej elektrowni Olkiluoto, wciąż jeszcze nie gotowej, koszt wzrósł już nawet kilkakrotnie). No i wtedy można by zaproponować zdesperowanym decydentom w takim kraju świetny biznes: budowę obok elektrowni składowiska na odpady wysoko radioaktywne z całej Europy…

  22. Lily said

    W polsce,beda budowac elektrownie atomowe.
    Niemcy,beda zamykac swoje,i przejmowac
    polskie kopalnie,zachodnia prasa juz dawno
    pisze o tym. A,kto ma dbac o interesy Polski?,
    obcy…na urzedach.

  23. yattakaj said

    ad 11
    Boydar
    byłby gnój ale …..

  24. Boydar said

    … ale … ?

  25. Taki temat i żadnego speca od geotermii? 😦

Sorry, the comment form is closed at this time.