Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dzieci spędzają mniej czasu na zewnątrz niż więźniowie.

Posted by Marucha w dniu 2016-04-07 (Czwartek)

Troje na czworo dzieci spędza mniej czasu na świeżym powietrzu niż więźniowie, podał raport. [Dotyczy Wielkiej Brytanii – admin]

Zalecanym jest by więźniowie spędzali codziennie godzinę na świeżym powietrzu jednak jedna trzecia dzieci bawi się codziennie na świeżym powietrzu przez mniej niż połowę tego czasu.

Raport ujawnia również, że młodzieży brakuje zabaw w przygody. Okazało się, że 74 procent dzieci spędza mniej niż 60 minut dziennie bawiąc się na zewnątrz podczas gdy 18 procent w ogóle nie bawi się na zewnątrz.

Rodzice zauważyli tendencję spadkową, gdzie trzech na pięciu obwinia brak szans dla dzieci w porównaniu z poprzednimi generacjami.

[…] W rezultacie 55 procent poniżej siódmego roku życia nigdy nie grało w kasztany. Prawie dwie piąte nigdy nie grało w „berka”, które to gry mogą pomóc dzieciom wykonywać ćwiczenia podczas zabawy.

Chociaż niektórzy rodzice winią nieprzewidywalną brytyjską pogodę (82 procent) oraz brak czasu (31 procent) jako bariery dla zabaw na świeżym powietrzu to inne rzeczy konkurują o uwagę dzieci.

Badania wykazały, że wielu młodych ludzi woli grać w gry komputerowe ponad wszystkie inne zajęcia.

Trzy czwarte rodziców stwierdziło, że ich dzieci często odmawiają zaangażowania w realne zabawy jeśli nie ma w nich jakiejś formy technologii.

Dzieci wolą również uprawiać sport wirtualny na ekranach w przeciwieństwie do prawdziwych zmagań na zewnątrz, stwierdziło trzech na czterech rodziców.

Za http://www.dailymail.co.uk/news/article-3511901/Children-spending-time-outside-prisoners-thousands-never-played-classic-games-like-Conkers-Stuck-Mud.html
http://www.prisonplanet.pl

Komentarzy 8 to “Dzieci spędzają mniej czasu na zewnątrz niż więźniowie.”

  1. […] via Dzieci spędzają mniej czasu na zewnątrz niż więźniowie. — Dziennik gajowego Maruchy […]

  2. piotr said

    Ze względu na skażenie radioaktywne jest to dobre dla dzieci

  3. biscoter said

    Pewne formy technologii zmuszają jednak dzieci do ruchu, jak na przykład gry ze specjalnymi padami, które reagują na ruchy dziecka. Dzieci grywają w nie z rodzicami i przyjaciółmi, co jest niezłą formą spędzania czasu. Cieszę się, że załapałem się w sumie ostatkiem na czasy, kiedy większość dzieciństwa spędzało się na dworze grając w piłkę z kolegami. Wspominam to dobrze, nieźle szło mi stanie na bramce. Dzisiaj narodziła się nowa moda, o której dowiedziałem się od mojej mamy – otóż dzieci szwendające się po placu są uważane za zaniedbywane. Mają mieć zorganizowany przez rodziców czas i mieć masę zajęć pozalekcyjnych – sztuki walki, muzyka, koło plastyczne, basen. Podejrzewam, że podobnie jest w Wielkiej Brytanii. Na rodzicach spoczywa więc dużo większy obowiązek zajmowania się dziećmi. Nie dziwota więc, że przy organizowaniu im całego życia nie mają już ochoty zabierać je na spacer czy na boisko. Oczywiście, te dzieci będą być może dużo bardziej utalentowane, a kontakt z rówieśnikami mają. Z drugiej strony muszę przyznać, że im bardziej było się starszym, tym gorszy wpływ mieli na mnie koledzy, szczególnie starsi. To od nich dowiedziałem się, skąd się biorą dzieci, wzbudzali we mnie zainteresowanie papierosami, alkoholem i dziewczętami, kiedy byłem na to za młody. Z dzisiejszej perspektywy nie widzę zbyt wielu dobrych owoców obcowania z ludźmi. Tak naprawdę wiele moich dzisiejszych wad wzięło się z tego okresu. Być może współczesne dzieci zostaną od tego uchronione, choć jeśli pozwala im się na jałowe tkwienie przed komputerem, to staną się bierne.

  4. SAP said

    Hasiok & Maciej Maleńczuk – Synu

  5. ojojoj said

    do 3. Panie Biscoter, kiedys rodzice nie organizowali dzieciom NIC. Wszystkie dzieci bawily sie (oraz praly) miedzy soba. Nikt nie zachowywal sie jak „ciota”. Nie tylko w Polsce tak bylo, ale w calej europie i na zachodzie.

    Dzisiaj rodzice organizuja dzieciom co tylko sie da i mamy wysyp ciot i lamagow, z syndromem strachu przed sloncem, wiatrem i mrowkami.

    Dodam jeszcze, ze firmy gier komputerowych potrafia zarobic kilka miliardow dolarow na jednej grze w ciagu roku (np. gra Modern Warfare 2 z 2009 roku w ciagu 24 godzin zarobila ze sprzedazy ponad $300 milionow, a po 2-ch miesiacach przekroczyla $1 milliard). Za to najbardziej kasowe filmy nie przekraczaja 1 milliard na przelomie roku. To chyba mowi wszystko.

  6. JW said

    Moje dzieciństwo przypadło na lata 80. Rodzice niczego nam nie organizowali. Rozpierała mnie energia i tylko czekałem, żeby móc wreszcie wyjść na dwór, czy to zima to lato. Bawiliśmy się w wojnę, chowanego, graliśmy w piłkę, kapsle (kto z dzisiejszych dzieciaków wie, o co chodzi?), łaziliśmy po placach budowy, czy wręcz tylko zwisaliśmy z trzepaka, a pod koniec dnia wracaliśmy z poobcieranymi kolanami wymagającymi „pomalowania” gencjaną. Dziś, jak tylko przemierzam różne części Warszawy, nie widzę prawie żadnego dziecka bawiącego się, niezależnie od pory dnia i roku. Kiedyś osiedla tętniły życiem: oprócz dzieci masowo przebywały na nich kumoszki-plotkary, pijaczkowie, czy też zwykli ludzie nawiązujący choćby chwilowy kontakt z innymi. Nie wszystkim musiało się to podobać (ja np. bałem się pijaczków, choć w sumie byli nieszkodliwi – czasem tylko obrzygali chodnik), ale przynajmniej było życie w przeciwieństwie do dzisiejszej trupiarni. Cóż, gry komputerowe, sto kanałów w odurniaczu i polowanie na fejsbuniowe lajki robią swoje.

  7. Chutor said

    Czego Jas sie nie nauczyl to Jan nie bedzie umial

    Pomni tego dorosli ksztaltuja Jasia intelekt, rozwoj fizyczny i to prawie wszystko. Uchodzi ich uwadze inne wazne dla Jasia wyposazenie aby on mogl w miare radosnie przejsc przez zycie.
    Tym co czesto zostalo ominiete to prawidlowy rozwoj bakterii
    w Jasia jelitach. Schludny Jas otrzymuje pochwaly za swoja czystosc i tym samym za brak bakterii, ktore chcialyby w nim zamieszkac.
    Kiedy Jan zachoruje to czesto jedyny lekarstwem na jego przypadlosci jest przeszczep bakterii,tych brakujacych, od kogos kto zyl byc moze wedlug zasady: czeste mycie skraca zycie. Jan aby wydluzyc swe zycie musi polknac kilka kapsulek z kalem od kogos kto ma bogatsza flore jelitowa, smacznego.

  8. JO said

    https://gajowka.wordpress.com/katolickieortodoksyjne-polskie-wychowanie/#comment-2664

Sorry, the comment form is closed at this time.