Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Słowiańskie Niemcy

Posted by Marucha w dniu 2016-04-11 (poniedziałek)

Odwiedzam często niemiecki land Schleswig-Holstein. I jak to w moim blogu bywa będzie on powodem do kolejnych opowieści o historii. Dodam tylko dwa zdania o walorach turystycznych tego landu: bardzo polecam. Szczególnie wybrzeże Morza Północnego, np miejscowość Sankt Peter-Ording.

Jeżeli ktoś ma ochotę zobaczyć plaże o szerokości kilometra czy dwóch, przez które wędruje się jak przez pustynię aby w końcu dotrzeć do morza to polecam. Również na przykład miasto Schleswig z piękną katedrą i corocznym festiwalem Wikingów.

Któregoś razu zażartowałem że zwiedzam starosłowiańskie ziemie. Gdy wdałem się w rozmowę z miejsową rodziną to uznali mnie za szaleńca, gdyż po pierwsze powiedziałem że jeszcze 200 lat temu była tutaj Dania, a podejrzenie o moje szaleństwo sięgnęło zenitu gdy powiedziałem że kiedyś mieszkali tutaj Słowianie.

Historia to burzliwa i materiał na niejedną powieść historyczną.

Schleswig i Holstein zostały rzeczywiście utracone przez Danię na rzecz agresywnych Prus w XIX wieku. A że były to dwie najbogatsze duńskie prowincje, to pamiętają Duńczycy o tym do tej pory. Po tej bolesnej stracie podjęli decyzję o nieangażowaniu się w konflikty międzynarodowe i zabrali się za użyźnianie nieurodzajnych gleb i edukację chłopstwa. Tak powstał współczesny etos skandynawski.

A co się działo na tych ziemiach wcześniej wiemy…. z kronik niemieckich. Jeden z kanoników z Lubeki: mnich Helmond napisał w XII wieku „Kronikę słowiańską” – „Chronica Slavorum”. Jest ona dostępna online i można ją przeczytać po polsku:
> http://bc.wimbp.lodz.pl/Content/12337/Paplonski_Helmolda_kronika_a.pdf

I wyłaniają się starożytne ludy z mroku dziejów. Pojawiają się znowu i mój ulubiony lud słowiański – Ranowie z wyspy Rugia – bałtyccy piraci morscy i Wieleci i Obodryci. Pojawia się opis Polski – a polscy wojownicy wg mnicha stają w szrankach dobrze, jednak żądni są łupów i rabują nawet kościoły.

Zanim w XIX wieku wymyślono narodową politykę historyczną, to Niemcy temat „swoich” Słowian dokładnie zbadali i opisali. Mało tego jeden z poetów niemieckich wywodził z dumą że pochodzi z ludu Obodrytów. Później przyszła moda na Magna Germania i Słowian wymazano a książki pokryły się kurzem. Tymczasem gdy sięgam do XVIII wiecznych prac to autorzy przez samą tylko analizę źródeł pisanych odkryli to, co na nowo teraz odkrywają archeologowie.

Tak na marginesie Polska odpowiedziała taką samą polityką historyczną wymazując wszelkie inne ludy na ziemiach polskich. Kręgi kamienne? Toć słowiańskie. Biskupin? Ano prapolski przecież. Miecze jakieś w ziemi? Piastowskie. Tak to wyglądało przez 100 lat jako symetryczna odpowiedź na poczynania historyków niemieckich.

Historycy niemieccy jednak się obudzili i teraz w Niemczech można znaleźć rekonstrukcje osad słowiańskich czy pomnik wodza Obodrytów który wszczął antyniemieckie powstanie. U nas z wolna dopiero akceptowane są fakty że na ziemiach polskich żyli germańscy Goci i Wandale. Oponentom tych teutońskich oprawców nieco osładza życie fakt że oba te ludy wchłonęliśmy.

I znów… to co odkryli archeologowie … po prostu jest w XVIII wiecznych pracach. Dla jednego z brytyjskich historyków – Thomasa Nugenta autora „Historii Wandalii” (The history of Vandalia) jest po prostu wręcz oczywiste że Słowianie wchłonęli Wandali. (Książka jest dostępna online
> http://books.google.co.uk/books?id=tOw-AAAAcAAJ&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false)

Jeden z archeologów, który odkrył Gotów pod Hrubieszowem miał z tego powodu liczne rozmowy wychowawcze. Odkrywać można… ale tylko Słowian. No Celtów ewentualnie można przełknąć, ale nie Germanów paskudnych. Hasali jednak u nas ci wschodniogermanie… Goci, Wandalowie, Bastarnowie, germański związek lugijski itd. Gdy upadł Rzym postanowili jednak wyprowadzić się z lasów do słonecznych stron Italii czy Hiszpanii. Tych którzy pozostali wchłonęła napływowa fala słowiańska.

Historycy zachodni nie zajmują się zbytnio tym zjawiskiem zajęci swoimi ludami. Tymczasem między V a IX wiekiem wydarzył się tajemniczy i niesamowity proces historyczny, który zmienił Europę. Gdy jeden z cesarzy bizantyjskich zapragnął zwiedzić Dalmację podczas konnej przejażdżki ujrzał kąpiących się w rzece nieuzbrojonych ludzi. Jak to w tych czasach bywało pojmał ich w niewolę. Byli to pierwsi Słowianie z którymi zetknął się świat zachodni.

Wkrótce przyszło mu tego gorzko pożałować. Pojawiły się hordy Słowian a wśród nich ciężkozbrojni azjatyccy Awarowie. Bizantyjscy autorzy piszą o nieprzeliczonym mnóstwie Słowian którzy się pojawili nie wiadomo skąd(za grzechy oczywiście). Lud który pojawił na terytorium od Rumunii do Ukrainy rozmnożył się do rozmiarów potwornych i w ciągu 300 lat zalał pół Europy.

Czemu i jak to się stało – trwają spory. Wiadomo jednak że w VIII wieku plemiona słowiańskie sięgnęły aż po Łabę w Niemczech, Uralu na wschodzie, a na południu zalały Grecję. Grecy chowali się w górach przed tą masową inwazją słowiańską. Dopiero prowadzona przez setki lat polityka rehellenizacji polegająca na przesiedlaniu Słowian do Turcji przez państwo bizantyjskie, przywróciła Grecję Grekom. [Ale nie genetycznie: dzisiejszy Grecy to zhellenizowani kulturowo Słowianie – admin]

Proces był to niezwykły, Słowianie stali się najliczniejszym ludem europejskim. Warto dodać że język panował wówczas jeden i jak mówi relacja Słowianin z Pragi rozmawiał z „greckim” Słowianinem z Salonik.

Ekspansja słowiańska

Wróćmy jednak do Niemiec i Schleswigu – potrzebowałem jednak tego wstępu aby wyjaśnić skąd się Słowianie wzięli w Niemczech. Otóż osiedlili się w tzw „pustce osadniczej” po plemionach germańskich, które wywędrowały na zachód. Nie wszyscy oczywiście, pozostałości zostały wchłonięte i zeslawizowane.

Słowianie założyli na terytorium Niemiec kilkadziesiąt miast. Gdy uważnie przyjrzeć się niektórym nazwom niemieckich miast można odczytać swojskie nazewnictwo. Np miast Rostock – to nic innego jak Roztoka. Lubeck czyli Lubeka była największym miastem ludu Obodrytów i dawniej zwała się Ljubice (podobnie jak Lubljana). Ratzeburg – Racibórz, było to miasto Połabian.

Mało tego! Stolica Niemiec – Berlin to miasto słowiańskie. Było to miasto założone przez Wieletów (którzy później bardzo naprzykrzali się Polsce). Sama nazwa oznacza „miasto na bagnach” (kto widział Berlin z lotu ptaka np podchodząc do lądowania to natychmiast tę nazwę zrozumie).

Na zachód od Słowian za Łabą mieszkały plemiona germańskie z których największym ludem byli Sasi. I pojawiło się wielkie państwo rozszerzające swoje granice. Był to Karol Wielki i państwo Franków. Rozpoczął on z Sasami krwawe wojny połączone z chrystianizacją. A w wojnach przydają się sojusznicy. Frankowie zauważyli że za Sasami mieszkają plemiona słowiańskie. Stąd pojawiają się w kronikach frankijskich nazwy Słowian zachodnich z którymi mieli styczność i również informacje od nich zasłyszane co znajduje się bardziej na wschodzie (O Polanach nie słyszeli, stąd historycy mają problem ale na terytorium Polski wymieniają na przykład Goplan).

„Niemieccy” Słowianie zgodzili się opłacać trybut Frankom i pomogli im w wojnie z Sasami. Sasi byli uparci w obronie swych germańskich bóstw, w końcu jednak ulegli tracąc dziesiątki tysięcy ludzi. Wkrótce zostali przymusowo schrystianizowani. Aby pozbawić ich zdolności oporu cesarz frankijski postanowił część wysiedlić. Dziesięć tysięcy osób ze Szlezwiku przesiedlono do Francji. Ziemię tę podarował w nagrodę Obodrytom, tak że ich ziemie sięgnęły Hamburga i dalej na zachód do Morza Północnego. Obodrytom wkrótce przyjdzie jednak tę ziemię stracić.

Największy zasięg państwa Obodrytów

Na północy w Danii właśnie dojrzewał nowy żywioł – Wikingowie. Obrali za cel właśnie Obodrytów i pobili ich mocno. Zniszczyli doszczętnie jedno z miast obodryckich a rzemieślników i kupców osiedlili w swojej warowni o nazwie Hedeby, która mieściła się na południe od dzisiejszego miasta Szlezwig. Wkrótce potem Frankowie pobili krwiożerczych Dunów. Ziemie wróciły do Sasów a granica z Obodrytami przebiegała na zachód od miasta Lubeka.

Główne grupy Słowian Zachodnich

Wkrótce potem cesarstwo frankijskie rozpadło się i powstało na ziemiach saskich i fryzyjskich cesarstwo niemieckie. Był to wówczas konglomerat różnych ludów scalanych chrześcijaństwem. Rozpoczęły się burzliwe relacje cesarstwa z sąsiednimi ludami słowiańskimi. Oczywiście wysyłano misjonarzy. Stopniowo Obodryci popadali w zależność od cesarstwa a ich śmiertelnym i niebezpiecznym wrogiem byli także Dunowie.

Wiadomo jednak, że miasta czy to niemieckie czy słowiańskie miały charakter mieszany: Słowianie mieszkali w nich z Sasami. A w każdym można było znaleźć najemników różnych narodowości. Na przykład jeden z królów duńskich „oszalał” – jak pisze duński kronikarz i postanowił podbić Szwecję i Norwegię. Zebrał armię złożoną z Dunów ale także Sasów oraz Słowian. A siły słowiańskie prowadziła amazonka – kobieta, Obodrytka (pradopodobnie) o imieniu Wiesna, która otaczała się grupą zabijaków i dzierżyła podczas bitwy z połączonymi siłami Szwecji i Norwegii – królewski sztandar.

Na mocy układów z cesarstwem Obodryci zaakceptowali obecność księży oraz płacili trybut. I tutaj jak zauważa niemiecki kronikarz – zbyt wielka była chciwość Sasów, którzy nałożyli zbyt wielkie daniny. I odnosi się ze zrozumieniem: wówczas udęczeni Słowianie powstali.

Na czele Obodrytów stanął król o imieniu Kruk. Pierwsze co zrobili Obodryci to zburzyli kościoły, a księży pozabijali. Kilkudziesięciu wycięli krzyże w głowach i oprowadzali po swoich osadach dla pośmiewiska. Kruk pobił wojska saskie – Obodryci wpadli do Hamburga całkowicie go niszcząc i zostawili w północnych Niemczech pas spalonej ziemi. Przez 12 lat Sasi nie mogli pobić Kruka.

I tutaj pojawia się fantastyczna historia o zdradzie.

Od północy z Obodrytami znów graniczyli Duńczycy, a ziemie obodryckie całkowicie blokowały dostęp do Cesarstwa Niemieckiego. Kruka odwiedzał młody książę duński o imieniu Henryk. Henryk chciał wynegocjować przejści przez ziemie obodryckie, z kolei Kruk chciał wywiedzieć się od niego jak najwięcej a później zabić w zasadzce. Nie udało się to jednak Krukowi. Miał on bowiem żonę o imieniu Sławina. Musiała być piękna i młoda, bo jak niemiecki kronikarz pisze – znużona była życiem u boku starego męża. Duńczyk – Henryk musiał wpaść jej w oko oraz był perspektywą na lepszą przyszłość. Powiadomiła go o zasadzce i uknuli wspólnie zdradę.

Kruk zaprosił Henryka na ucztę. Król obodrycki upił się i gdy pijany wychodził z domu, sługa Henryka odrąbał mu głowę siekierą. Taki był smutny koniec wielkiego władcy. Henryk ożenił się ze Sławiną i zapanował nad Obodrytami. Zawarł pokój z Sasami i przywrócił chrześcijaństwo. Wywołało to ogromne wzburzenie innych plemion słowiańskich i stawić musiał on czoła wielkiej koalicji słowiańskiej na czele wojsk obodryckich i saskich.

Niklot – jeden z wodzów Obodrytów, pomnik w Meklemburgii

Długa to historia, przez kolejnych kilkaset lat cesarstwo niemieckie stopniowo wchłaniało państewka słowiańskie. Na terenie Obodrytów powstała Meklemburgia, która wcześniej zwała się Wieligard.

Obodryci jednak nie zniknęli. Pod wpływem kościoła i zwyczajów zgermanizowali się i zaczęli mówić po niemiecku ale ich ród władał Meklemburgią do XVIII wieku. Również gdzieś do XVI wieku powszechnie używano w tym regionie mowy zachodniosłowiańskiej.

A brzmiała ona tak:

polski              połabski drzewiański
----------------------------------------
człowiek            clawak, clôwak
wieczór             vicer
brat                brot
dzień               dôn
ręka                ręka
jesień              prenja zaima, jisin
śnieg               sneg
lato                lato
siostra             sestra
ryba                ryba
ogień               widin
woda                wôda
wiatr               wjôter
zima                zaima

Na ziemiach słowiańskich pojawiło się osadnictwo niemieckie. Jednakże…. całe wschodnie Niemcy: Meklemburgia, Brandenburgia i inne prowincje to…. etniczni Słowianie, którzy zaczęli mówić po niemiecku. Przed XIX wiekiem było to tak oczywiste że król Szwecji po podboju Meklemburgii nadał sobie tytuł „władca Wendów”, czyli Słowian. (Plemiona germańskie nazywały Słowian Venden, od starszego ludu Venedów który występował nad Wisłą od roku 0. Wikingowie Słowian zwali Vinden. Później rozpowszechniła się nazwa bizantyjska Sklaven, od plemienia słowiańskiego Sklawinów, z którymi bizantyjczycy mieli styczność).

Ekspansja słowiańska na terytoria Niemiec i Bizancjum

Łukasz Rzepiński
https://mojanorweskaprzygoda.wordpress.com

Komentarzy 37 to “Słowiańskie Niemcy”

  1. robi said

    – Niemcy? Jacy Niemcy?
    – różnice nauczania historii o Polsce i o Niemczech
    – gdzie odkryto koło
    – waza z Bronocic
    – Arkona – sanktuarium słowiańskie na Rugii
    – jak to się stało, że sanskryt jest spokrewniony z językami słowiańskimi
    – kim byli Ariowie
    – skąd pochodzi słowo „śmietana”
    – skąd pochodzili Wikingowie
    – liczebniki w sanskrycie

  2. Józef Piotr said

    Czy to do czerepów utytuowanych urzędowych historyków dotrze ?

  3. Boydar said

    Piękne mrowisko. Tylko mrówek gdzieś nie widać. Schowały się pewnie, czują, że dla nich idzie ZIMA. Albo inny mrówkojad.

  4. świętowit said

    Widzę że w gajówce zapanowała „reakcja pogańska”(słowiańska), a gajowy przygotowuje na wszelki wypadek, konwersję na protestantyzm…
    Zaraz ukarze się tu artykuł o „męczeńskiej” śmierci biskupa Stanisława i korzyściach zeń płynących…
    🙂

    Człowieku, to miał być dowcip? Czy co?
    Admin

  5. AQQ said

    Herodot V w.p.n.e. o greckim pochodzeniu Lechitów. Niemiecka „Kronika Słowian” Helmolda z XII w. o Polakach jako Germanach i Wikingach. Link do Kroniki Sławian Helmonda Popłoński http://bc.wimbp.lodz.pl/Content/12337… Link do żydowskiej, hebrajskiej nazwy Polski http://www.sadistic.pl/polska-w-hebra… Drugie tłumaczenie Kronika Słowian Helmolda http://www.scribd.com/doc/143764290/H… Więcej źródeł http://www.taraka.pl/zrodla_pisane_o_… Kraków w Niemczech https://www.google.ca/search?newwindo…ów+in+germany&gs_l=serp.3.1.0i22i30l2.82­894.95868.0.99964.63.29.0. Polska przed chrztem # przedchrześcijańska Polska # Polska przed przyjęciem chrztu # Polska przedkatolicka. .https://www.youtube.com/watch?v=hC8ShishhBM

  6. ad 2.
    Toż to przecież te właśnie czerepy żyją z tego, że wiedzą o tym wszystkim!
    Muszą wiedzieć, żeby wiedzieć jak pisać, co chować, a co nagłaśniać. Polityka to nie nauka, to dział polityki i od zarania dziejów nie było inaczej. To tylko zajęty swoją codzienną harówka gmin nie jest świadomy tego status quo i dokarmia swoje mózgi stereotypami podsuwanymi mu z katedr i ambon.

  7. ad 1.
    Słowianie jako wynalazcy? OCZYWIŚCIE, ŻE TAK! Czy jednak na terenie dzisiejszej Polski? OCZYWIŚCIE, ŻE NIE! 🙂
    W Polsce było „zimno i nieprzyimno” kiedyśmy zaczynali swoją narodową epopeę w Bengalu, Śri Lance (Świętej Łące) i innych rejonach strefy podzwrotnikowej. W Europie była tundra i lądolód, kiedyśmy budowali swoje pierwsze apartamety w Mohenjo Daro i gdzie indziej.
    Pierwsze powozy, czyli coś co ma koło, a w kole piastę 🙂 skonstruowaliśmy dokładnie w tej okolicy, gdzie żyły pierwsze starożytne Piasty, którzy tam w pobliskim Kaszmirze do dziś siedzą i zwą się Pasztu. Oto mapka historii rydwanu: http://poloneum.com/Pp.html#POW
    Warto zauważyć, że nie korzystano do konstrukcji tego gadżetu technologicznych z równie wielkich złóż żelaza w Odiszy, ponieważ była to strefa dostępna dla ludzi. Technologie zaawansowane powstawały na zlecenie Rodziny Archanielskich Niebian, Paljaków, poza zasięgiem czarnoskórych mas pracujących, a tylko były udostępniane dzieciom Niebian, czyli Paljakom, w bezpiecznej odległości od zaludnionych okolic na północ od Tybetu. Stąd rozgałęzieniami Szlaku Jedwabnego koła z Piastami dojechały do Polski, a potem nawet dalej na zachód i na południe, no i dalej już wszyscy wiemy.

  8. RomanK said

    Wszystko piekne i gladkie, cicho wszedzie , glucho wszedzie….
    TYlko skad wzieli sie biali ludzie….wokol Baltyku i nigdzie w zadnym innym miejscu?????
    BIala rasa..o bialej skorze jasnych wlosach o jasnych oczach….nie znoszacy silnego slonca na ktory smazy sie ich skora i zlazi platami…ktorzy jasne oczy musza przykrywac…kapeuszem z tataraku..badz okularami ciemnymi….

    Jezyka ..ludzie sie ucza….ale ze skora i oczami ..rodza…..

  9. revers said

    Brakuje wzmianki o Arkonie, najdalej na pónoc wysunięte miejsce kultu slowian zachodnich, który znajdował sie tez a półwyspie Rugii, Arkonie.

    Ostatnia kobieta na wyspie Rugii, mówiąca jeszcze narzeczem runów, zmarła gdzies około 1478 roku.

    Częśc runów nie poddała sie germanizacji i wyplynęła łodziami, przeniosła się na pónocny wschód, asymilując sie z finami, część na przeniosła się na tereny celtów, dzisiejszej irlandii, równiez asymilując sie z celtami.

  10. ad 8.
    Panie Romanie, a czy Pan słyszał kiedykolwiek o wyjątkach potwierdzających wszelkie reguły? 🙂
    W tym konkretnym przypadku, czy zdarzyło się Panu usłyszeć, czy przeczytać coś o albinosach Panie Romanie?
    Bo jakby Pan zobaczył albinosa na własne oczy, to nie zapomniałby Pan tego wydarzenia do końca życia:)

    Cała „cudowna biała rasa” pochodzi od czarnoskórych, czarnowłosych i czarnookich matek. Tak mówi PRAWDA, tak zostaliśmy stworzeni i ilustracją tego jest posąg w Egipcie: http://poloneum.com/Pp.html#POL%20LELIJ
    a np. w Częstochowie mamy portret Czarnej Matki Boskiej. Dlatego jej imię jest Maria, bo imie ‚Maria’, rowniez Mirra pochodzi od ‚mała’, również wymawiane ‚maura’, co stało się synonimem słowa ‚czarna’ we wszystkich językach małych ludzi. I dlatego nie ma tego brzmienia w tym znaczeniu w naszej Mowie Ojczystej.

    Geny to tak potężna technologia, że jeszcze trochę minie zanim śmiertelnicy połapią się w jej potencjale.

    Albinosy zdarzają się zarówno w świecie zwierzęcym, jak i wśród ludzi, od niezliczonych milleniów. Oto konkrety:

    https://www.google.com.au/search?q=albino+negros&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjg7Z_z2YjMAhXqw4MKHXVtDhgQ_AUIBygB&biw=1440&bih=789

    nawet lepsze błękitnookie egzemplarze tutaj:

    http://realhistoryww.com/world_history/ancient/Misc/True_Negros/The_True_Negro.htm

    Tutaj albinizm w świecie zwierząt:

    https://www.google.com.au/search?q=albino+animals&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwi786u52ojMAhXhuIMKHUPBA2MQ_AUIBygB&biw=1440&bih=789

    Jakoś im skóra nie zeszła… 🙂

    Pozdrawiam Serdecznie

  11. Zby said

    A ja myślę, że powinno się robić tzw. profesorom historii „kartkówki”, tak znienacka, jakie miałem w przeszłości.
    Temat: zakreśl na mapie obszar ziemie słowiańskie przed rokiem 1000.

  12. Joe said

    Panie Zby…jak profesor nie POtrafi wytlumaczyc 5-letniemu chlopcu czym sie naprawde zajmuje,to g…no nie profesor.A takich w Polsza 90 % or more.

  13. akej said

    Nie podoba mi sie ten art. bo mowi, ze Slowianie byli na terenie dzisiejszych Niemiec elementem naplywowym, ktory wypelnil pustke po odejsciu plemion germanskich. Przeciez bylo inaczej. To Germanie po powstaniu monarchii Karola zaczeli wypychac Slowian z terenu dzisiejszych Niemiec. Poza tym nie jestem zachwycony mapa angielska i niemiecka pokazujaca ekspansje Slowian. Zamiast Baltow (mapa angielska) uzywa slowa „Litwini”(!!!) Takie mapy mozna z powodzeniem wyrzucic do kosza.

  14. Wosiu said

    Tak w punktach:

    1. Słowianie znikąd nie przybyli, zawsze byli tubylcami na ziemiach obejmujących obecne terytorium Polski i Niemiec aż do Łaby.

    2. Goci czasowo przebywali na terytorium Polski nie zamiast ale obok Polaków. Pozwalało na to niskie zaludnienie i to, że Goci zamieszkiwali tylko pobrzeża rzek.

    3. Wikingowie to nie naród tylko zawód, byli też słowiańscy wikingowie a ślady osadnictwa Słowian znajdywane są w Norwegii i na Islandii.

    4. Jeszcze w połowie XIX wieku na Rugii (Ranie) żyli tubylcy posługujący się językiem zbliżonym do kaszubskiego.

  15. Boydar said

    Moim zdaniem słusznie to Pan Wosiu (14) podsumował. Natomiast Pan Polak to zapatrzył się chyba na Majkela. I tak Mu już zostało. Czy Pan nie jest czasem jakimś krewnym tego, no, prezesa epidiskopu ? On też cierpi na różne zabójcze urojenia.

  16. Watazka said

    1
    Wosiu
    Wikingowie to norsmeni: mieli swoj jezyk i swoje pismo – raczej do slowianskiego niepodobne.

  17. Marucha said

    RE 10:
    Panie Romanie, a czy Pan słyszał kiedykolwiek o wyjątkach potwierdzających wszelkie reguły?

    Jest to jedna z najbardziej nadużywanych klisz.

    Dotyczy rachunku prawdopodobieństwa – a konkretnie pewnego twierdzenia, w które nie będę wnikał ze względów technicznych – a które mówi, że wyjątki mają prawo się zdarzać przy pewnych rozkładach prawdopodobieństwa (chodzi o rozkład Poissona). Sama reguła zatem mówi o wyjątkach. Przy czym przez „wyjątki” rozumie się wydarzenia rzadkie.

    Absurdem jest twierdzenie, iż wyjątki potwierdzają „wszelkie” reguły.

  18. akej said

    @ 14
    Stale osadnictwo Slowian Zach. siegalo daleko na zachod od Laby, (np. Drzewianie mieszkali miedzy Laba i nawet na zachod od Hanowa (Hanover). Rozproszone siegalo do Renu.

  19. Panie Gajowy, Pan chyba jednak nawet nie wie kiedy ja żartuję 🙂 Po tym stwierdzeniu postawiłem przecież śmieszka 🙂
    OK, to jest Pańskie forum, Pan i tylko Pan ma tutaj rację zawsze i w każdym jednym przypadku. Bez wyjątku 🙂
    Tylko dlaczego Pan uważa, że jeśli jakiś tam Poisson odkrył jakieś tam prawo, to ono już obowiązuje we wszystkich wymiarach i do końca świata i nie wolno poddawać go w wątpliwość? Sceptycyzm to 5 filar KUDOS, etosu nauki. Jeśli Pan argumentuje, niechże powoła się Pan na logikę, tę własną, a mogę tylko stwierdzić, że ma ją Pan w wyśmienitym stanie, i niepotrzebne Panu jest powoływanie się na jakiekolwiek autorytety. Niechże Pan doceni ten swój dar od Boga. Tylko ze względu na ten Pański dar pojawiam się na tym forum, nic innego mnie tu nie pociąga jak ten filar Pańskiej Osobowości.
    A ze mną nie ma żadnej dyskusji 🙂 bo ja urodziłem się z nadzwyczajnym mózgiem, którego śmiertelnicy nie są w stanie ani pojąć, ani nawet iść jego śladem. Każdy ma jakiś dar od Boga, a ja mam właśnie taki i od kolebki ludzie mnie takiego znają. Nawet nigdy nie dbałem o wejście do żadnych elit intelektualnych, bo prężenie się przed śmiertelnikami w ten sposób uwłaczałoby mojej Polskiej, czyli Niebiańskiej Godności.
    Ja mam zawsze rację, bo jestem Prawdziwym Polakiem, i to jest ta reguła bez wyjątków.
    I co złego, to nie ja.
    Pozdrawiam Serdecznie

  20. re1truth2 said


    Książka Ivo Perića: „Historia Chorwatów.” Kronologija: Hrvatska, Europa, Svijet”. Pod red. Ivo Goldstein.
    Porusza wiele ciekawych kwestii oraz jedną ciekawą hipoteze pochodzenia Chorwatów .
    „…O pochodzeniu Chorwatów dużo się rozmawiało i jeszcze się będzie rozmawiać w kręgach naukowych. Większość naukowców sądzi, iż Chorwaci, podobnie jak Słowianie, są częścią słowiańskiego korpusu językowego. Więc wnioskować możemy, że praojczyzna Chorwatów to także praojczyzna Słowian. Jednostki mówią jednak, iż Chorwaci należą do irańsko – kaukaskiego kręgu językowego i dlatego są pochodzenia irańskiego. Sądząc tak, dają oni dowód, że nazwa Chorwaci jest wyrzeźbiona na kamiennym reliefie oddającemu cześć perskiemu królowi Dariuszowi I. w VI w. p. n. e. w postaci Horavvati. Również się wspomina nazwa Chorwaci w świętych staroperskich księgach Avesty. Na podstawie śladów językowych i dowodów archeologicznych chcą przekonać, iż Chorwaci osiedlali się i mieszkali we wschodnim Iranie i w płd. Afganistanie, by potem migrować na tereny wokół Kaukazu i że się osiedlili w II i III w. n. e. na terenach przybrzeżnych Donu. Potwierdzają to dowodami: dwie kamienne płyty nagrobne znalezione w Azovie z wyrzeźbionymi nazwami Horoathos i Horovathos. Posuwają się śmielej w swoich stwierdzeniach mówiąc, iż Chorwaci za czasów najazdów Hunów opuszczali dolne tereny Donu i zamieszkiwali górne obszary Wisły i Łaby i tutaj się wymieszali ze Słowianami i utworzyli w VI w. państwo, tzw. Białą Chorwację….”
    http://www.kns.us.edu.pl/artykuly/dawnis…e/002.html%5D
    Jedna z koncepcji…

  21. Marucha said

    Re 19:
    Panie Stanisławie, nieznajomość nauk ścisłych nie dyskwalifikuje człowieka jako taka. Dyskwalifikuje go dopiero zabieranie głosu na tematy sobie ewidentnie obce, choćby się miało tak nadzwyczajny mózg, jak Pan.

    „Jakiś tam” Poisson to jeden z najwybitniejszych matematyków w historii, o którym Pan zapewne nigdy nie słyszał.
    Opracowany przez niego „rozkład Poissona” wyraża prawdopodobieństwo szeregu wydarzeń mających miejsce w określonym czasie, gdy te wydarzenia występują ze znaną średnią częstotliwością i w sposób niezależny od czasu jaki upłynął od ostatniego zajścia takiego zdarzenia.
    Rozkładu Poissona używa się do opisu dużej liczby zdarzeń występujących każde z osobna rzadko na osi czasu. Np. świetnie opisuje on rozpad jąder atomowych.
    I to w związku z nim używa się (na ogół bez zrozumienia) klasycznego „wyjątek potwierdza regułę”.
    Tak, potwierdza – ale potwierdza regułę mówiącą, iż zdarzają się wyjątki.

    W matematyce żadne odkryte prawo nigdy nie zostało unieważnione, ponieważ dowód matematyczny spełnia określone kryteria poprawności, których ostrość jest niewyobrażalna dla laika. Matematyka potrafi znaleźć nowe drogi do rozwiązywania problemów – ale stare są wciąż ważne i poprawne. Dlatego „podawanie w wątpliwość” w matematyce oznacza po prostu ignorancję.

  22. akej said

    @ 19
    Rozczarowal mnie Pan. Zawsze uwazalem, ze jedna z najwazniejszych cech nadzwyczajnego mozgu jest powsciagliwosc …

  23. RE 21:
    „…„Jakiś tam” Poisson to jeden z najwybitniejszych matematyków w historii, o którym Pan zapewne nigdy nie słyszał.”
    Że nie grzeszy Pan najlepszymi manierami, to już wiem, ale żeby w ten sposób usiłować zrobić ze mnie durnia, to zbytek elegancji.
    Nie rozumiemy się, to jasne, ale skoro Pan używa takich argumentów „…Np. świetnie opisuje on rozpad jąder atomowych.”, to powinien zacząć się Pan przyzwyczajać do faktu, że jąder atomowych nikt nigdy nie widział i właśnie coraz bardziej wątpliwe jest, że takowe w ogóle istnieją.
    Pan stara się uchodzić za bardzo dobrze poinformowanego, ale jednocześnie nie dostrzega Pan jak stereotypuje za twórcami stereotypów, które są obarczone zasadniczym błędem światopoglądowym. Bez PRAWDY żadna nauka nie ma szans stać się nauką, a już zwłaszcza fizyka.
    Ja wiem, że to jest trudne do przyjęcia, ale fizyka jako nauka nie istnieje. Wszyscy fizycy zgadują, wymyślają teorie i tak na prawdę nie wiedzą co robią.

    Sytuacja w tej dziedzinie wiedzy jest tragiczna, czego oczywiście najlepiej nie przyjmować do wiadomości, ze względu na zdrowie, ale ten problem nie pójdzie sobie nigdzie – odbije się pośrednio na kondycji całej naszej nieszczęśliwej cywilizacji. Będziemy wszyscy mieć okazję sami to stwierdzić już niezadługo.
    Ja otrzymuję mejle z całego świata od młodych zatroskanych stanem swej wiedzy doktorantów fizyki, którzy proszą mnie o skomentowanie ich pracy naukowej, i uznają za autorytet np. w kosmologii. Myśli Pan, że to same oszołomy? Już powiedziałem – wszyscy niezadługo przekonamy się kto kim jest w nauce, przynajmniej w fizyce, bo w takim stanie dziedzina ta nie ma szans się już dłużej opierać krytyce młodych nieskorumpowanych mózgów.
    Temat rzeka, ale niestety muszę już kończyć, bo u mnie zrobiło się po trzeciej nad ranem. Dobranoc.

  24. ad 22.
    No to hołdował Pan niezweryfikowanym stereotypom.

  25. Marucha said

    Re 23:
    Nie widzę sensu dyskusji. Pan po prostu pisze o rzeczach, na których się nie zna.

    „Fizyka nie istnieje”.
    Tak jest… nie istnieje radio, komputery, samochody, mikroskopy, sztuczne satelity, GPS, lasery, armaty i rurociągi … wszystko to tylko omamy.
    Pochlastać się można…
    Pierdoły do kwadratu.

  26. AQQ said

    Nie znam się na utartych teoriach fizyki ale, prosty zderzak Łągiewki zrobił sporo zamieszania, więc wszystko może być zwyczajną manipulacją!

    I co, łamał prawa fizyki? Nie.
    Ale zgadzam się. Ten tekst, jaki Pani czyta na ekranie, to tylko ułuda. Maja. Nie ma go. To manipulacja złowrogich sił.
    Admin

  27. NICK said

    Ale jaja! P. AQQ ma wiedzę następną. Co do fizyki. Zaiste omnibus. P. się opanuje. (26). Skoro fizyka jest P. obca? To weg. Proszę zauważyć. Nieco znam biofizykę. Zdania. Jednak. Nie udzielam. Bo tu fizyków jest wielu. Moja zaś – biofizyka? Kłania się fizyce ogólnej.

  28. akej said

    @ 25
    Ale jajca! Mam nadzieje, ze istnieje porzadny kij ktorym trzeba wbic watpiacym oswiecenie do glowy. Ponoc skoro istnieje kij to i fizyka istnieje…

    Niestety, oszołomów nic nie przekona. Cała fizyka, matematyka, astronomia etc. etc. to kurwa jeden wielki spisek!
    To że cały świat wokół nich działa w oparciu o te „nieistniejące” nauki ścisłe, też nie wstrząśnie ich światopoglądem.
    Pojebanie umysłowe to rzecz nieuleczalna.
    Admin

  29. AQQ said

    Wiedziałam, że p.Nicek cuś nabazgroli.
    ………………………………………………

  30. revers said

    … lub obrzezane narody

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/04/12/chrystianizacja-polski-czy-zniewolenie-zydowska-religia/

  31. Przecław said

    Uważam, że Gajowy nie powinien powielać wypocin dyletantów typu j.w. /Rzepiński/. Tematy słowiańskie tak, jest szeroki wybór na blogu Białczyńskiego, Dudkowskiego, Opolczyka itd, ale ten facet /Rzepiński/ nie ma pojęcia o czym pisze.

    Byłem i zwiedzałem ten zrekonstruowany gród słowiański Raddusch/Vetschau, po dolnołużycku Wytośow. Powielane są tak bismarckowsko-hitlerowskie brednie dotyczące Słowian. W centralnym miejscu na całej ścianie jet namalowana wielka mapa, z której wynika, że całe terytorium Polski należy do Germanów /czytaj Niemców. Owszem, przyznają że byli jacyś prymitywni Słowianie, ale tylko chwilowo, bo tylko od VII wieku /nie wiadomo skąd się wzięli, chyba spadli z księżyca/ ale przecież wcześniej mieszkali tam, a jakże Niemcy zwani „Germanami”, tak jak i w całej Polsce aż do Buga. Teoria allochtoniczna jest tam przedstawiona jako dogmat nie budzący żadnej dyskusji, a wszelka myśl o jej podważaniu to świętokradztwo.
    Rzekomy ukłon w stronę Słowian to obłudny gest mający wilka przywdziewający owczą skórę.
    Rzepiński broni Kokowskiego z Lubelszczyzny/asekuracyjnie bez wymieniania nazwisk/, który dla przypodobania się Niemcom, pozyskiwania grantów i pochwał i zaprosin do Niemiec przeprowadzał wykopki i „odkrył” że to „germańskie”, czyli niemieckie, wywołując wielkie zadowolenie w Niemczech, a także mediów głównego nurtu w zwasalizowanej Polsce, krytyka jeśli była to nieśmiała, a malkontentów zawsze można określić mianem oszołomów, kto się zresztą odważy na krytykę, archeolodzy też mają swoje rodziny, a żona i dzieci potrzebują pieniędzy , a nie jakiejś tam satysfakcji z prawdy…

    Artykuł całkiem chybiony, szkoda miejsca na takie gnioty.

  32. Marucha said

    Re 31:
    Gajowy, choć wiedzę ma przeogromną 🙂 , też nie wie wszystkiego. Ale przecież po to są uważni czytelnicy, by bzdury wyłapywali, a błędy poprawiali.

  33. J-23 said

    Amen.

  34. revers said

    Niestety, ale za sprawą dobrodzija Sorosa, szereg jego fundacji NGO, w tym wysławionych w analizach ekonomicznych fundacji Batorego, ktory dalej przez azylowe uprzemyslowienie europy zrobi z niej bez slowianskie, bez germanskie, bez duszy, bez kultury odpady ludzkie i wszyscy bedą zadowoleni, zwłaszcza plankton wyborczy.

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-3536488/Europe-needs-spend-23billion-accept-500-000-migrants-year-face-EU-ripped-apart-refugee-crisis-warns-billionaire-financier-George-Soros.html

    kwotujac rocznie jewrounie na 500 tys uchodzcow i biorąc od jescze zyjacych i ciagnacych podatkowy pręgież bialasow 23 mld rocznie z tą wspaniałomyslna usluge śmierci, gdzie kazde biale dziecko bawiące z przybyszem będzie wiedzalo ze musi znikąc na zawsze.

  35. Janek said

    Warto przeczytać:
    Roberta F. Barkowskiego
    „Słowianie Połabscy – Dzieje Zagłady”
    Plemiona te walczyły o swoją tożsamość przez 6 wieków bezmała. Odpowiedź na pytanie dlaczego upadły nie pada jednak w tej książce. Można się domyslać, że to dzięki nim my przetwaliśmy, bo dostalismy więcej czasu na to aby przeorganizować się z systemu demokracji wiecowej na system feudalny.
    Co do teorii autochtonicznej pochodzenia Słowian to wystarczy popatrzeć na mapę Europy aby znaleźć łatwe potwierdzenie tejże (kto jak nie Niemcy musiał przedzierać się przez północne rubieże i cierpi teraz na „dranch nach osten”). Poza tym większość nazw geograficznych wschodnich Niemiec ma pochodzenie słowiańskie.

  36. ad 25.
    „…Tak jest… nie istnieje radio, komputery, samochody, mikroskopy, sztuczne satelity, GPS, lasery, armaty i rurociągi”
    Pan jest jednak bardziej emocjonalną osobowością niż mi się kiedyś wydawało. Produkty i gadżety to nie nauka, tylko fragmentaryczne jej zastosowanie, zwane inaczej technologią.

    Można być zupełnym ignorantem teorii naukowym i pierwszorzędnym technologiem praktykiem. Nie wierzy Pan?
    A może Pan uważa, że wszyscy kierowcy pojazdów mechanicznych i operatorzy gadżetów mają pojęcie jaka jest zasada pracy silnika, czy jaka jest struktura atomu? Pozazdrościć optymizmu.

    Pan ma rzeczywiście wyjątkowy umysł.
    Wyjątkowo pojebany.
    Pan jest idiotą wysokiej klasy.
    Admin

  37. ad 36.
    No i co zostały nam już tylko grube wyrazy, tak ?:) Współczuję.
    OK, dajmy już spokój, bo się Pan zamęczy. Rozumiem, że to z przepracowania, bo prowadzić takie forum, to jednak potężny wysiłek.
    Pozdrawiam Serdecznie.

Sorry, the comment form is closed at this time.