Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    NyndrO o Wolne tematy (59 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (59 – …
    Zbigniew Kozioł o Wolne tematy (59 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (59 – …
    Marucha o Wolne tematy (59 – …
    Zbigniew Kozioł o Wolne tematy (59 – …
    osoba prywatna o Duda: Jesteśmy państwem i naro…
    osoba prywatna o Wolne tematy (59 – …
    Boydar o Wolne tematy (59 – …
    Carlos o Sytuacja geopolityczna na koni…
    NICK o Parlamentarna głupota ma się…
    Carlos o Sytuacja geopolityczna na koni…
    Boydar o Wolne tematy (59 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (59 – …
    NICK o Portki w dół?
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 496 obserwujących.

Sąd w Bytomiu uratował dzieci przed bandziorami z Jugendamtu

Posted by Marucha w dniu 2016-04-18 (Poniedziałek)

Sąd w Bytomiu oddalił wniosek hanowerskiego Jugendamtu w sprawie wydania uprowadzonych z Niemiec dzieci polskiej rodziny.

Jugendam to instytucja, która teoretycznie ma dbać o dobro dzieci, by nie były molestowane i bite. W praktyce jednak często ingeruje w prywatność rodzin i rozbija je z najbardziej błahych powodów. O kilku takich przypadkach informowaliśmy na łamach Parezji.

Tym razem chodzi o polską rodzinę, która mieszkała w Niemczech od roku 2005. W roku 2013 na podstawie decyzji sądu, Jugendamt odebrał trójkę dzieci. Dwie córki przekazał niemieckiej rodzinie, w której prawdopodobnie były molestowane, urodzonego w Polsce syna umieszczono natomiast w ośrodku wychowawczym.

Urzędnicy tej bandyckiej instytucji stwierdzili, że matka jest alkoholiczką, mimo że badania nie potwierdziły ich wersji. Psycholodzy dodali ponadto, że trójka dzieci jest w rodzinie szczęśliwa i rozwija się bez zarzutów.

Bezsilni rodzice na początku 2015 roku uprowadzili dzieci i uciekli z nimi do Polski. Sąd Rejonowy w Bytomiu oddalił wniosek hanowerskiego Jugendamtu w sprawie wydania nieletnich. Uznano, że skoro dzieci żyją w Polsce od roku, to powrót do Niemiec byłby dla nich zbyt dużą traumą.

Ulga, radość, szczęście… To jest to, o co walczyłam i miałam nadzieję, że tu znajdę sprawiedliwość, i tak się stało. Nie muszę się martwić o ich przyszłość – powiedziała po ogłoszeniu wyroku matka dzieci Aneta Kowalska.

Źródło: polskaniepodległa.pl 
http://parezja.pl

Z porywania dzieci bez powodu słynie także Norwegia.
Admin

Komentarzy 95 to “Sąd w Bytomiu uratował dzieci przed bandziorami z Jugendamtu”

  1. akej said

    Tak sobie mowie: stal sie cud pewnego razu …

  2. Boydar said

    „… Uznano, że skoro dzieci żyją w Polsce od roku, to powrót do Niemiec byłby dla nich zbyt dużą traumą …”

    Argumentacja jak z Gemary. No ale dobrze, „drugi policzek”.

  3. karlik said

    Nie, żebym bronił tę instytucję, ale w artykule jest wyraźnie napisane, że dzieci zostały odebrane na podstawie decyzji sądu..
    Każdy przypadek jest rozpatrywany inaczej, więc trudno oceniać..Nie ma w treści, czy rodzice pracowali czy też, jedynym źródłem utrzymania były
    pieniądze przyznawane na dzieci, oraz czy te pieniądze były wydawane zgodnie z przeznaczeniem…
    Jeżeli ktoś żyje wyłącznie z zasiłków to jest oczywiście kontrolowany, a każde uchybienia są również oceniane..
    I ważna jest przemoc w rodzinie, jeżeli dziecko potwierdziło, że tata uderzył mamę, a mama nic nie zrobiła to jest najczęstszy powód do odebrania dzieci..Osoba, która nie potrafi się sama obronić nie jest w stanie obronić dzieci..
    Sąd polski postąpił oczywiście słusznie, bo jeżeli to były polskie dzieci to nie wolno ich germanizować..
    Jeżeli by to były dzieci poczęte w Niemczech i posiadałyby wyłącznie „papiery niemieckie” , to polski sąd nie zrobiłby nic…

  4. Boydar said

    „… .Osoba, która nie potrafi się sama obronić nie jest w stanie obronić dzieci …”

    Czy byłby Pan Karlik skłonny rozwinąć szerzej tą myśl w aspekcie ? Bo nie chciałbym zrobić Panu krzywdy nieuzasadnioną ripostą na takie dictum; a jeszcze całkowitej pewności nie mam, którędy Pan myśli.

  5. AlexSailor said

    @Karlik

    Pan tak dla jaj, prawda???

  6. AlexSailor said

    Polski sąd powinien jeszcze powiadomić prokuraturę w Polsce z nakazem ścigania, że niemiecka organizacja przestępcza próbowała porwać dzieci polskiej rodzinie.
    I polska prokuratura powinna prowadzić dochodzenie w tej materii zakończone aktem oskarżenia oraz żądaniem odszkodowania dla Polaków.
    Tylko takie działanie zapobiegnie porywaniu polskich dzieci.

  7. Marucha said

    Re 3:
    Panie Karlik, ja jestem bardzo wyczulony na kwestię odbierania dzieci rodzicom.
    Takich urzędników mordowałbym w sposób o jakim nawet banderowcom się nie sniło.
    .
    Więc nie się Pan NATYCHMIAST wytłumaczy ze se swego wpisu, zanim, kurwa, nie wybuchnę.

  8. Marucha said

    Re 2:
    Sąd nie miał odwagi powiedzieć, że porywanie dzieci jest zbrodnią, karaną śmiercią w cywilizowanych krajach. Więc znalazł jakieś wytłumaczenie…
    Haniebne.
    No, ale najważniejsze, że dzieci są z rodzicami.
    Teraz potrzeba by zorganizować jakieś paruosobowe komando i odszukać ludzi odpowiedzialnych za decyzję niemieckiego sądu. Żydzi by tak zrobili.

  9. ERROR 404 NSZ said

    Widzę , że niemieckie plemię koczownicze nie chce się wyzbyć procederu historycznie via dzieci Zamojszczyzny, łodzi etc..
    mordy rytualne to za mało , oni muszą widzieć tragedię ludzi rozłożoną w czasie a dzieci w szczególności , to ich w zboczony sposób kręci..
    i łajzy zasłaniają się prawem (totalna bzdura),niestety jeszcze trochę lat zostało do rozwiązania kwestii niemieckiej…

    Przepraszam za powyższy wpis , bo jestem zdenerwowany maksymalnie …

    W całej rozciągłości podpisuję się pod wpisami P. Maruchy , wyróżniając wpis 7!…

  10. ojojoj said

    Gajowkowicze, nic nie wpomnieliscie o prawdziwej przyczynie takich spektakli. Mianowicie, chodzi o kase. Kase wyciagnieta od niemieckich podatnikow. Za ta kase urzednik moze sobie chleb posmarowac miodem a nie np. smalcem. Prawnicy, to samo. A rodzinka ktora dostaje takiego dzieciaka, dostaje tez ekstra kase za ktora kupi dziecku zeszyt z olowkiem, a reszta – wiadomo. To jest machina. Z trybami sprezynkami i wszystkim co potrzebne aby wszystko chodzilo jak w szwajcarskim zegarku. Oto tajemnica panska. Gdzie panem jest lucyfer. Ament.

  11. karlik said

    „Czy byłby Pan Karlik skłonny rozwinąć szerzej tą myśl w aspekcie ?”
    Jeżeli mąż bije żonę to jest to jej prywatna sprawa, dopóki nie ma zgłoszenia nie ma sprawy….
    Natomiast, jeżeli są świadkami przemocy dzieci, to wtedy nie jest to prywatna sprawa i dzieci są natychmiast odbierane, mama ma do wyboru wyrzucić męża tyrana i mieć dzieci, lub zostawić męża i dzieci nie mieć……Jeżeli nie wie jak się zachować, to podejrzewana jest o alkoholizm lub chorobę psychiczną, ale dzieci nie dostanie..
    Jest to najczęstsza przyczyna odbierania dzieci w rodzinach polskich..Bo wciąż jest tak, że mąż przeprasza i jest spokój..
    Nie wspomnę o biciu dzieci, bo to działa automatycznie…Tak jak bicie (znęcanie się) zwierząt..
    Jeszcze trzeba wyjaśnić, że oboje rodzice mają jednakowe prawa do dzieci, a sąd wybiera korzystniejszą sytuację dla dziecka..
    Czyli, jeżeli bogaty mąż sypia z sekretarką, a żona jest w domu z dzieckiem i mąż zadecyduje , że się rozwiedzie z żoną, a obecna sekretarka zajmie się dzieckiem to sąd przyzna dziecko ojcu, bo przecież matka jest bezrobotna..
    Trzeba to wiedzieć podejmując decyzję o emigracji…

    ——
    Czy Pan, kurwa, usiłuje usprawiedliwić pierdolonych hitlerowców?
    Jakie to niemiecki bydło się, kurwa, wrażliwe zrobiło na dobro dzieci… Żeby nie były świadkami przemocy (a co to jest przemoc, definiuje jakiś gestapowiec z Amtu), żeby klapsa nie dostały… i te podejrzenia o alkoholizm czy chorobę psychiczną…
    KURWA PIERDOLONE HITLEROWSKIE BYDLO!
    Admin

  12. Boydar said

    tiaaaa …

  13. Watazka said

    To jest ta francowata zachodnia kultura. Podobne awantury sa w Skandynawii. Chlopiec sie pochwalil w szkole, ze mamusia mu wyrwala zeba (mlecznego) i dziecko zabrali rodzicom.
    Polska wcale nie jest lepsza. U nas tez sie dzieci traktuje jako towar w skladzie rzeczy zagubionych i spoleczne sieroty.
    Rodzice mniej zamozni staja sie ofiarami freudowskich niedouczonych biurw.
    W Polsce zabrano dziecko matce bo byla … zbyt uboga!
    Rodziny zastepcze dostaja wieksza pomoc od panstwa niz biologiczni rodzice.
    To jest jeden z tych parchatych pomyslow zachodnich krokodyli socjalnych.

    Polska wydaje miliardy dolarow rocznie na wojne w Afganistanie, na pieprzone muzea obcych panstw, miliardy zlotowek psu w dupe banderowska i na awantury po swiecie – a polskie dzieci albo trzeba wywiezc z kraju, zeby nie zdechly z glodu ale wstawic do ‚okna zycia’.
    A na Zachodzie czekaja tylko pedaly, pufy i dranie z krwiozerczych rodzin zastepczych, ktore dostaja wielka pomoc za opieke nad cudzymi dziecmi i traktuja to jako dochod.
    Wynaturzone systemy zachodnie – kult falusa i zlotego cielca- z gowna wycisna dwa zlote i za pol dolara beda suke pedzic do Warszawy z samego Berlina – a polskie dzieci wychowuje sie na siromachy spoleczne.

    Bo my mamy wazniejsze rzeczy na tych pustych lbach niz dziecko polskiego obywatela.
    Caly system edukacji niczym sie nie rozni od apartheidu z wyjatkiem poziomu. W RPA byl bardzo wysoki poziom oswiaty.
    A Polacy lataja po ulicach za pieniadze. Zaden Polak nie wjdzie na ulice za darmo. te wszystkie demonstracje sa dobrze oplacane.
    Bardziej sie oplaca demonstrowac w obronie zbukow. W obronie matki z dzieckiem nie bylo ani jednej demonstracji.
    Jak sie w ogole nie wstydzimy dyskutowac aborcji?? Kiedy w sejmie razem z problemem aborcji bedziemy dyskutowac dobro i bezpieczenstwo narodzonego dziecka??? No kiedy?
    Awanturujemy sie o pomniki historyczne. Przeciez zburzenie pomnika kosztuje kupe pieniedzy. Za te pieniadze mozna duzo dzieci nakarmic.
    Zajmujemy sie pierdolami, haslami bez pokrycia, dyskusja nad ruskimi samolotami i aneksja Krymu, niemieckimi babami w ciemna noc sylwestrowa. Nie wstyd nam?
    A kto sie zajmie polskimi dziecmi? Na codzien i od swieta.
    W PRL-u my, nauczyciele mielismy przykazane, ze wszystkie dzieci sa nasze.
    Faszystowski indywidualizm Zachodu stosuje teorie Darwina: nie umiesz plywac- to sie qrwa utop. Sam sie naucz plywac.

    Nie kazdy moze sie urodzic w rodzinie bylego ubeka a obecnego polskiego milionera.
    Bene nati?.

    PS
    Jeszcze tylko chyba na gajowce pojawiaja sie artykuly o tragedii polskiego mlodego pokolenia: inne blogi na ogol pieprza jakby tu Rosje rozwalic i wywalczyc Krym dla amerykanskich baz wojennych..
    Bazy NATOwskie cakiem wykoncza Polske finansowo.
    Tak jak wykonczyly Uzbekistan.

  14. Watazka said

    To jest ta francowata zachodnia kultura. Podobne awantury sa w Skandynawii. Chlopiec sie pochwalil w szkole, ze mamusia mu wyrwala zeba (mlecznego) i dziecko zabrali rodzicom.
    Polska wcale nie jest lepsza. U nas tez sie dzieci traktuje jako towar w skladzie rzeczy zagubionych i spoleczne sieroty.
    Rodzice mniej zamozni staja sie ofiarami freudowskich niedouczonych biurw.
    W Polsce zabrano dziecko matce bo byla … zbyt uboga!
    Rodziny zastepcze dostaja wieksza pomoc od panstwa niz biologiczni rodzice.
    To jest jeden z tych parchatych pomyslow zachodnich krokodyli socjalnych.

    Polska wydaje miliardy dolarow rocznie na wojne w Afganistanie, na pieprzone muzea obcych panstw, miliardy zlotowek psu w dupe banderowska i na awantury po swiecie – a polskie dzieci albo trzeba wywiezc z kraju, zeby nie zdechly z glodu ale wstawic do ‚okna zycia’.
    A na Zachodzie czekaja tylko pedaly, pufy i dranie z krwiozerczych rodzin zastepczych, ktore dostaja wielka pomoc za opieke nad cudzymi dziecmi i traktuja to jako dochod.
    Wynaturzone systemy zachodnie – kult falusa i zlotego cielca- z gowna wycisna dwa zlote i za pol dolara beda suke pedzic do Warszawy z samego Berlina – a polskie dzieci wychowuje sie na siromachy spoleczne.

    Bo my mamy wazniejsze rzeczy na tych pustych lbach niz dziecko polskiego obywatela.
    Caly system edukacji niczym sie nie rozni od apartheidu z wyjatkiem poziomu. W RPA byl bardzo wysoki poziom oswiaty.
    A Polacy lataja po ulicach za pieniadze. Zaden Polak nie wjdzie na ulice za darmo. te wszystkie demonstracje sa dobrze oplacane.
    Bardziej sie oplaca demonstrowac w obronie zbukow. W obronie matki z dzieckiem nie bylo ani jednej demonstracji.
    Jak sie w ogole nie wstydzimy dyskutowac aborcji?? Kiedy w sejmie razem z problemem aborcji bedziemy dyskutowac dobro i bezpieczenstwo narodzonego dziecka??? No kiedy?
    Awanturujemy sie o pomniki historyczne. Przeciez zburzenie pomnika kosztuje kupe pieniedzy. Za te pieniadze mozna duzo dzieci nakarmic.
    Zajmujemy sie pierdolami, haslami bez pokrycia, dyskusja nad ruskimi samolotami i aneksja Krymu, niemieckimi babami w ciemna noc sylwestrowa. Nie wstyd nam?
    A kto sie zajmie polskimi dziecmi? Na codzien i od swieta.
    W PRL-u my, nauczyciele mielismy przykazane, ze wszystkie dzieci sa nasze.
    Faszystowski indywidualizm Zachodu stosuje teorie Darwina: nie umiesz plywac- to sie qrwa utop. Sam sie naucz plywac.

    Nie kazdy moze sie urodzic w rodzinie bylego ubeka a obecnego polskiego milionera.
    Bene nati?.

    PS
    Jeszcze tylko chyba na gajowce pojawiaja sie artykuly o tragedii polskiego mlodego pokolenia: inne blogi na ogol pieprza jakby tu Rosje rozwalic i wywalczyc Krym dla amerykanskich baz wojennych..
    Bazy NATOwskie cakiem wykoncza Polske finansowo.
    Tak jak wykonczyly Uzbe

  15. Pan Karlik opisuje polską mentalność na obczyźnie (a i pato i różnej maści alko – miłośników tam nie brakuje jak i ludzi kloacznego sortu ,którzy waletują tam na śmietnikach ,śpią po parkach i…kradną)
    Druga strona medalu to machina urzednicza -taka jest również w UK. Wystarczy pewien bieg urzedniczych wydarzeń i ludzie autentycznie tracą dzieci. Była taka sprawa chłopaka z Polski ,który dzieci miał z dziewczyną chyba z Jamajki (BĘDĄCĄ W UK na pobyt czasowy) .Zabrali im 2 ke dzieci a trzecie angielskie gestapo już na polskiej wsi w asyście polskiej policji.
    To jest ta smutna prawda – wppadniemy w oko urzędnika i to może być poczatek tragedii- i nie mowimy o biciu ,piciu czy molestowaniu.
    Wystarczy podejrzenie i donos…

  16. Gietrzwałd said

    Święta i cała prawda Panie Gajowy.
    Dzięki za komentarz.

  17. karlik said

    Skoro powstał nowy zawód, „rodzina zastępcza” należy jakieś źródło dochodu im dać..
    Zachód potrzebuje dzieci, nie potrzebuje bezrobotnych dorosłych..

  18. Marucha said

    Re 16:
    Gdybym dorwał w swoje łapy kogoś odpowiedzialnego za tragedię rodzinną, umierałby bardzo powoli.

  19. Boydar said

    Np. do końca świata i o jedną wieczność dłużej. To jest już załatwione, Panie Gajowy.

    Swoją drogą, ja bym tam do obcych nie wyjechał …

  20. karlik said

    Z moich obserwacji w Niemczech, wynika, że wdowiec nie jest w stanie samodzielnie wychować córkę, a synów bardzo trudno, najlepiej poszukać nowej partnerki życiowej..

    ——
    A jak partnerki nie znajdzie – to do obozu, za druty!
    Kurwa, to szczyt… pierdoleni w dupę hitlerowcy będą mi mówić, jak dobrze wychować dzieci…
    Admin

  21. AniaK said

    Dzięki Bogu odważnych kobiet w tym kraju nie brakuje.:)

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19937635,rzecznik-praw-obywatelskich-skarzy-ustawe-o-prokuraturze-do.html

    wizjinerka
    Mam nadzieję, że Rzecznik Praw Obywatelskich znajdzie również chwilkę czasu dla rowerzystów. Może tak najpierw ścieżki rowerowe a potem zakaz jeżdżenia po chodnikach. Za każde potrącone dziecko podczas jazdy po ulicy na rowerze jeden poseł do odstrzału.
    wizjinerka
    A te mandaty mam nadzieję że im kiedyś w gardle staną i się nimi zadławią 🙂
    wizjinerka
    Zamiast rocznic smoleńskich, pomników, wieńców, kwiatów…..ile ścieżek rowerowych można by było zrobić w tym kraju. Dzieci na pewno chętnie jeździłyby na rowerach albo hulajnogach.
    Odpowiedz
    an10052
    @wizjinerka
    Słusznie Wazniejsze rowery niz zamordyzm :-))
    Odpowiedz
    wizjinerka
    @an1005
    Widzę, że myśmy się nie zrozumieli. Ja absolutnie nie lekceważę zamordyzmu. Wyraźnie napisałam, że za każde potrącone dziecko jadące rowerem po ulicy jeden poseł do odstrzału. Po kolei za mordy będą wyciągani z domów. Żeby zrozumieć zamordyzm trzeba go poczuć na własnej skórze 🙂

  22. Watazka said

    19
    Boydar
    To nie jest takie proste

    Moi rodzice byli w niemieckim KZ. Moja chrzestna matka zginela w gruzach po amerykanskich nalotach dywanowych
    Kiedy nam sie mialo urodzic nasze dziecie, umieralismy ze strachu i obowiazku, ze nasze dziecko moze przejsc przez to samo pieklo co my i nasi rodzice.
    Jak kwoka swoje piskleta i suka swoje szczenieta probowalismy ratowac przyszlosc i przetrwanie naszego jedynego dziecka. Jakby byla mozliwosc i potrzeba to nasze dziecie wywiezlibysmy na ksiezyc.
    Dlaczego piskleta Walesow maja byc bezpieczniejsze od moich?

  23. NICK said

    Wczoraj namierzyłem 4,5 stałych bywalców Gajówki co im „wiosna” odpindala.
    Dziś – Karlik.
    Pieprz się pan od dzieci i ich rodziców. Wystarczy, że „urzędy” (czytaj: une) ingerują, Należy pan do nich?
    Rzeczywistych patologii w rodzinach jest zdecydowanie mniej niż się przedstawia.
    Bez ryzyka zapodam, że wśród rodziców dzisiejszych jest więcej lepszych, niż 5-10-15 lat temu. Niestety. Jest to związane ze samoizolacją rodzin. A, może i dobrze? Widzą, że świat otaczający nie za dobrze im życzy.

    Dziś odwiedziła mnie stała ‚klientka’. Stałość wynika z dzietności. 🙂 . Tym razem przyszła we sprawie własnej]. Towarzyszyła jej piątka najmłodszych szkrabów. Piątka druga, w tym czasie, zajęła się sama sobą w domu. Jaką piękną wewnętrzną miłość prezentowali… .
    Czyste, schludne, skromne, rozwinięte, grzeczne. Polskie.
    Dlaczego o nich?
    Sąd „polski” próbował odebrać prawa rodzicielskie z powodu „nieadekwatnych” zarobków… .
    Qooorva! Nie sąd!

    P.S. Czy Karlik nie bronił kiedyś tzw. autonomii POLSKIEGO Śląska?

  24. Boydar said

    JA bym nie wyjechał. Nikomu nic nie zarzucam ani nikogo nie oskarżam, różnie się ludzkie losy układają. No właśnie, układają. Rozróżniam bezdroża losu od wyspekulowanej decyzji.

  25. karlik said

    „A jak partnerki nie znajdzie – to do obozu, za druty!”
    Wychowanie dzieci to trudna sprawa, co ma zrobić pracujący ojciec z dzieckiem, przyjmując, że dziecko musi do przedszkola chodzić..
    żyć na koszt państwa? Właśnie dlatego oni działają w dobrej wierze…
    Pracuje się z reguły od 7.00 do 15.00 jak kto inteligent, do tego droga do pracy i z pracy.
    A przedszkole od 8.00 może jak się uda znaleźć od 7.00 i też nie do 17.00.. Bez partnerki życiowej trudno..
    Takie życie….
    Nie wiem, komu są znane przypadki, że ojciec samodzielnie wychował dziecko, a zwłaszcza córkę..?

  26. karlik said

    „Karlik nie bronił kiedyś tzw. autonomii POLSKIEGO Śląska?”
    Karlik jest Warmiakiem i ze Śląskiem nie ma nic wspólnego…

  27. NICK said

    Pana pogięłłło. (25). Karlik.
    Przedszkola, zwłaszcza prywatne, w Polsce, dostosowują się do Rodziców. Te, które znam pracują od 06.30 do 17.30.

    Nie o to chodzi. Ustosunkuj się Pan do spraw ważniejszych. Pytań ważnych, wyżej wymienionych. Jeżeli ważkość Pan rozpoznaje… .
    Wpisem ostatnim? Zaczyna Pan memłać!

    Opinia moja co do przedszkoli polskich nie jest najgorsza. A właściwie to dobra.

  28. karlik said

    Ad.27 „Pana pogięło. (25). Karlik.”
    Karlika nie pogięło, Karlik pisze o sytuacji w Niemczech po prawie 30 letnim pobycie…
    Proszę znaleźć w Niemczech przedszkole o takim czasie pracy…
    Odnośnie Polski trudno dyskutować, ale ponieważ wychowałem się w rodzinie pedagogicznej, to wiem jak trudno znaleźć miejsce w przedszkolu, dlaczego więc napisał Pan w o prywatnym, mówmy o standardzie…
    Bogatym dzieci nie zabierają…

  29. NICK said

    Idź Pan dalej. Na manowce.
    „Nie o to chodzi. Ustosunkuj się Pan do spraw ważniejszych. Pytań ważnych, wyżej wymienionych. Jeżeli ważkość Pan rozpoznaje… .
    Wpisem ostatnim? Zaczyna Pan memłać!”
    „Skoro powstał nowy zawód, „rodzina zastępcza” należy jakieś źródło dochodu im dać..” Nie powinno być rodzin „zastępczych”. To patologia, na którą łożymy pieniądze.
    „że dzieci zostały odebrane na podstawie decyzji sądu..”. Zapewne sprawiedliwego.
    A i to,qooorva, niezłe. „Jeżeli by to były dzieci poczęte w Niemczech i posiadałyby wyłącznie „papiery niemieckie” , to polski sąd nie zrobiłby nic…”
    Jakież jeżeli? Paaanie Karlik. Co do tematu. To były dzieci polskie. Sąd polski winien się odnieść. Po polsku.
    Gdyby to był Sąd Polski? Winien pouczyć sond ‚niemiecki’=żydogermański.

  30. karlik said

    Znam przypadki, że Polski, są zamężne z Niemcami, nie dokonują odpowiednich wpisów po urodzeniu dzieci w polskich urzędach..
    w tych przypadkach sądy polskie nie mają nic do powiedzenia…

  31. karlik said

    Polki miało być nie Polski…

  32. Polo said

    Czasem nawet sądy się mylą.

    Co do Norwegii to córka przyjaciół jest codziennie indoktrynowana w przedszkolu, że jak tata, mama nakrzyczy na nią to ma zaraz zgłaszać przedszkolance lub dzwonić na wyuczony numer.

  33. Waclaw-L said

    Ad 20 Karlik „Bez partnerki życiowej trudno..”
    Pan już przesiąkł tym językiem Finanzamtu.

  34. NICK said

    Sądy? Są „władzą”. Czyją? Skąd mają chlebek?

    Od dawna.

    (…)

  35. karlik said

    Ad. 33„Bez partnerki życiowej trudno..”
    Pan już przesiąkł tym językiem Finanzamtu.” [(Jugendamtu ) Finanzamt – to od pieniędzy..]
    Ja piszę, ze swojego doświadczenia życiowego, być może zna Pan kogoś lub wielu, którzy wychowali córki bez partnerki życiowej, ja takiego przypadku nie znam , ani w Polsce , ani w Niemczech…

  36. Zbyszko said

    Skurwiałe bandyci!!!!!!! bydlaki do potęgi!!!!!!

  37. Marucha said

    Panie Karlik,
    Polacy nie mówią „partnerka”. Mówią: „żona”.
    A ci, którzy mówią inaczej, to takie… odpadki.

    A swoją drogą są w Polsce ojcowie, którzy samotnie wychowują KILKORO dzieci, w tym córki,
    Nie wiem, kto Panu, kurwa, wpierdolił do głowy, że to niemożliwe. Pewnie gestapowcy z Jugendamtu, żeby mieć pretekst do porywania dzieci. W majestacie kurwa gestapowskiego prawa.

    Powiedziałem, że jestem cholernie wyczulony w temacie porywania dzieci rodzinom. Mógłbym kurwa za to zabić. Po banderowsku.

  38. RomanK said

    Panie Karlik… pan mowi do ludzi, ktorzy moze nawet czuja co to dobra wola..ale nigdy nikogo nie wychowywali…a dzieci zwlaszcza.
    Ja znam czlowieka ,ktory wychowal trojke dzieci chlopczyka i dwie coreczki sam…Amerykanin zone mial Polke..zostawila go z dziecmi, jak dzieci mialy chlopczyk 5 lat dziewczynki jedna 3 druga 2 latka….Pomagalismy wszyscy on musial pracowac…Z Urzedu tez pomagali..w koncu po czterech latach poniewierki…znalazl jakas uczciwa dziewczyne Niemke, pomogla mu wychowac… Dzis dziewczynki sa juz same mamami ..i mowia do swoich dzieci po niemiecku i angielsku..

  39. Głos said

    Bo nie chciałbym zrobić Panu krzywdy nieuzasadnioną ripostą na takie dictum;

    Panie Boydar, daleko mi od wdupowlazlwstwa, ale szczerze kolejny plus dla Pana w moim skromnym wykonaniu. Ja Pana nie poznaje. Co sie stalo, bo to nie tylko wiosna. Jakies radosne wydarzenie u Pana w rodzinie? Wnuczka sie urodziła?

    A moze to nie Pan?

    Szac.

  40. Grace said

    Przepraszam, nie bylo mnie tutaj od pewnego czasu ale zawsze nadrabiam zaleglosci. Panie Gajowy, takiego Pana wnerwionego to jeszcze nie widzialam, ale dziekuje Panu za wszystko co Pan odpowiedzial temu „zniemczonemu” Karlikowi. Sama znam w Kanadzie wielu samotnych ojcow wychowujacych i corki i synow Polacy zawsze sobie pomagaja. Szczegolnie kiedy idzie o opieke nad dziecmi. Widze to na kazdym kroku. Nie wszyscy oczywiscie, ale wiekszosc. Niechec do rodzenia dzieci przez te wstretne niemczychy i co za tym idzie niski przyrost naturalny w Hitlerowszczyznie jest jednym z powodow odbieranie dzieci obcokrajowcom i umieszczanie ich w tzw. rodzinach zastepczych. Powiedziala mi o tym moja przyjaciolka ktora tam mieszka. Teraz maja tylu immigrantow ze moze w koncu odpieprza sie od normalnych ludzi.

  41. Henry said

    Aby prawidłowo i sprawiedliwie ocenić ta sytuację trzeba również wiedzieć i wziąć pod uwagę, czy rodzice tych dzieci mieszkających w Niemczech od 2005 do 2013 roku (8 lat) mieli niemieckie paszporty i obywatelstwo,
    czy żyli w Niemczech na polskich paszportach jako obywatele Polski.

    Wszystko wskazuje na to, ze rodzina ta pochodząca z Bytomia była zarejestrowana w Niemczech we wszystkich urzędach
    jako obywatele niemieccy, gdyż w przeciwnym razie żadna instytucja niemiecka nie miałaby prawa tym bardziej sad podejmować decyzji o odebraniu rodzinie dzieci.

    Jest możliwe, ze ta rodzina z Bytomia posiada 2 paszporty (niemiecki i polski) i wówczas z prawnego punktu widzenia sad w Bytomiu tez ma swoje prawo wydać decyzje i tym razem inna niż sad niemiecki z korzyścią ze dzieci będą razem z rodzicami.

    Uważam ze artykuł „Sąd w Bytomiu uratował dzieci przed bandziorami z Jugendamtu” robi dużo zamieszania i jest na bardzo niskim poziomie, gdyż należałoby od początku napisać, na jakiej podstawie prawnej w odniesieniu do obywateli niemieckich czy też w odniesieniu do obywateli polskich sad niemiecki wydal taka decyzje?

    Rozumiem zdenerwowanie szanownego Pana Maruchy jako, ze każde odebranie dzieci jest tragedią
    zarówno dla dzieci, jak i dla rodziców z bardzo wielkimi konsekwencjami psychicznymi dla obu stron.

    Artykuł ten jest tendencyjny i mnie trudno uwierzyć, aby instytucja niemiecka, jakim jest sad bez jakichkolwiek przyczyn (ot tak) mogla odebrać dzieci od rodziców.
    „Jugentamt” wykonuje tylko decyzja sadu niemieckiego, a sam nie ma prawa podejmować decyzji o odebraniu dzieci rodzicom.

  42. Głos said

    mnie trudno uwierzyć, aby instytucja niemiecka, jakim jest sad bez jakichkolwiek przyczyn (ot tak) mogla odebrać dzieci od rodziców.
    „Jugentamt” wykonuje tylko decyzja sadu niemieckiego, a sam nie ma prawa podejmować decyzji o odebraniu dzieci rodzicom.

    Niedzisiejszy?

    („choć w intencjach byc może pozytywny”)

    Chuj tam „pozytywny”. Kretyn. Przynajmniej w tym zakresie.
    Admin

  43. Marucha said

    Re 40:
    Pani Grace, dziękuję za miłe słowa.
    Oczywiście niemieckie gestapo porywa dzieci z powodu niskiego przyrostu naturalnego niemieckich babsztyli – a nie z żadnego innego.
    Próby tłumaczenia tego bandyckiego procederu, znanego jeszcze z II Wojny (Dzieci Zamojszczyzny) przez pp Karlika i Henry’ego zasługują tylko na skucie mordy.

    Re 41:
    Artykuł ten jest tendencyjny i mnie trudno uwierzyć, aby instytucja niemiecka, jakim jest sad bez jakichkolwiek przyczyn (ot tak) mogla odebrać dzieci od rodziców.

    Panu Henry’emu „trudno uwierzyć”. Kolejny, który ufa Niemcom.
    Pewnie mu trudno też uwierzyć, że w prasie niemieckiej mówi się o „polskich obozach” i że Polska jest gorsza od Państwa Islamskiego. Bo Niemcy to taki praworządny, uczciwy naród. Zwłaszcza w symbiozie z Żydami,

    CHUJ z tym, kto decyduje o odebraniu – sąd, jakiś Amt, czy babcia klozetowa. ZA TYM STOI HITLEROWSKIE PAŃSTWO, Niemcy GmbH.
    Rozumiecie, kurwa?

    A w ogóle nie ma najmniejszego znaczenia, czy była to rodzina polska, niemiecka, mieszana, żydowska czy murzyńska. NIE MA ZNACZENIA, KURWA!!!!

    Dzieci się NIE ODBIERA!
    Tak robili tylko hitlerowcy.

    Ludzie – w jakim ja świecie żyję?
    Co się stało z ludźmi – skąd naokoło tyle bydła?

  44. bezkompromisu said

    Re. – 39 – (Glos) – jak można wiele powiedzieć . . .

    niewiele mówiąc!

    Dzięki za polską odwagę widzenia, a nie mediumowania . . .

    i siedzenia z milionami much co jedzą . . .

  45. Dziwne, że ktokolwiek próbuje w takiej sytuacji bronić odbierania dzieci. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, w której można by dopuścić do tego. Przecież gdyby naprawdę coś złego się działo, to bliższa lub dalsza rodzina z pewnością by zareagowała.

  46. Henry said

    Ad:43 Marucha
    „Pewnie mu trudno też uwierzyć, że w prasie niemieckiej mówi się o „polskich obozach”
    i że Polska jest gorsza od Państwa Islamskiego”.

    Uprzejmie proszę podać źródło takiej informacji Panie Marucha. Bardzo mnie to ciekawi.
    To w Polsce min. spr. zagr. Waszczyk.. powiedział, ze „dla Polski to Rosja jest groźniejsza, niż Państwo Islamskie”.

    Pan żartuje, czy nie umie czytać?
    Admin

  47. tercjanka said

    Adminie tak trzymac ! Brawo – ludziom sie przewrocilo w glowach zapominaja ze zadna instytucja nawet ta „rzadowa „nie zapewni normalnego rozwoju dziecka ta normalna i jedyna Instytucja jest milosc Matki i Ojca oraz dziadkow

  48. Henry said

    W Polsce sady również podejmują decyzje o pozbawieniu rodziców władzy rodzicielskiej.

    Przesłanki do pozbawienia władzy rodzicielskiej

    Sąd opiekuńczy pozbawia rodziców władzy rodzicielskiej, jeżeli nie może być ona wykonywana z powodu trwałej przeszkody albo jeżeli rodzice nadużywają jej lub w sposób rażący zaniedbują swe obowiązki względem dziecka (artykuł 111 §1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).

    Pozbawienie władzy rodzicielskiej jest najostrzejszym środkiem ingerencji sądu w sferę władzy rodzicielskiej, gdyż rodzice całkowicie tracą tę władzę. Orzeczenie sądu pozbawiające rodziców władzy rodzicielskiej nie zmierza do ukarania rodziców, ale ma na celu wyłącznie ochronę interesów dziecka. Może być orzeczone zarówno co do jednego, jak i obojga rodziców.

    Przesłankami pozbawienia władzy rodzicielskiej są:

    trwała przeszkoda uniemożliwiająca wykonywanie władzy rodzicielskiej,
    nadużywanie władzy rodzicielskiej,
    rażące zaniedbywanie obowiązków względem dziecka.

    ——
    W teorii tak. W teorii Polska jest państwem prawa, istnieje wolność słowa etc. etc. pierdu pierdu.
    W praktyce odbiera się dzieci z powodu biedy w rodzinie. Wolą, sukinsyny, zapłacić dużo więcej „rodzinie zastępczej”, niż dołożyć biologicznej rodzinie 500 zł na miesiąc.
    A są i znacznie bardziej drastyczne przypadki.
    PIS podobno ma ukrócić te praktyki. Zobaczymy.
    Admin

  49. Henry said

    „Około miliona dzieci w Polsce nie otrzymuje alimentów ani od drugiego rodzica, ani z Funduszu Alimentacyjnego. Eksperci podkreślają, że samotni rodzice muszą zacząć walczyć o prawa swoich dzieci, bo niealimentacja jest przemocą, na którą przyzwala społeczeństwo.
    Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
    Według danych Izby Komorniczej w Poznaniu problem niealimentacji dotyczy ok. miliona dzieci w całej Polsce. W samym Poznaniu jest ich kilkanaście tysięcy. O zapewnienie dzieciom godnych warunków życia muszą dbać samodzielni rodzice – w niemal 97 proc. są to samotne matki.”

  50. Henry said

    Zawód: rodzina zastępcza. Zarobki: 2 tys. złotych plus tysiąc za każde dziecko. „Czułem, że chodzi im tylko o pieniądze”

    „Zabójstwo 5-latki, śmiertelne pobicie 4-latka i znęcanie się nad dziećmi. To nie scenariusz dramatu, ale rzeczywistość jednej z rodzin zastępczych z Pucka. Trudno uwierzyć, że takim ludziom powierzono opiekę nad dziećmi, a jednak… W Polsce funkcjonuje ponad 1700 zawodowych rodzin zastępczych. Wiele z nich nie ukrywa, że jest to ich zawód i podstawowe źródło utrzymania, bo pieniędzy dostają sporo.
    WERBUNG

    Słyszysz słowa „rodzina zastępcza”, a przed oczami pojawia się sielankowy serial, w którym wszyscy byli szczęśliwi, a adopcja działała tak, jak powinna. To jednak tylko fantazja twórców. I choć wiele z takich domów na pewno funkcjonuje równie dobrze, to rzeczywistość większości polskich rodzin zastępczych jest dużo bardziej szara.”

  51. Gietrzwałd said

    ad 26Karlik,

    Panie Karlik, z całym szacunkiem,
    …ja bardzo Pana proszę, niech Pan lepiej nie mówi, że jest Pan Warmiakiem !
    …bo chyba tylko na zasadzie chcenia…
    …mało ma Pan doświadczenia w Reichu i chce uchodzić za dobrze „poinformowanego”.

    Dawno temu w jednym z niemieckich talkshow (w telewizji),
    słyszałem, jak były kanclerz Niemiec Willy Brandt przestrzegł „mędrkującego” redaktora Adama Krzemińskiego z gazety Polityka,
    mówiąc: „Hüten Sie sich vor der deutsche Juristerei”, czyli tłumacząc na nasze – „Niech Pan się strzeże niemieckiego prawa”,
    A. Krzemiński nic nie odpowiedział, po prostu zbladł.
    Nic dodać, nic ująć, facet wiedział, co mówi,
    a jakie ważne są te słowa do dziś, to widać i słychać.
    Pozdrawiam AMDG

  52. Cierpliwosci…caly ten teroryzm lewactwa zmajstrowanego przez sanhedryn zakonczy juz niedlugo kariere w „Norymberdze”…tyle ze USrael nie bedzie juz na nim sedziowal…..

  53. Krzysztof M said

    Ad. 7

    „Takich urzędników mordowałbym w sposób o jakim nawet banderowcom się nie sniło.”

    – Jak trzeba będzie, to przytrzymam…

  54. Krzysztof M said

    Ad. 43

    „Co się stało z ludźmi – skąd naokoło tyle bydła?”

    – To się nazywa „ucieczka od wolności”…

  55. RomanK said

    Pani Grace..ile pani dzieci wychowala????

    Moze i zdarzaja sie przypadki ..ale nigdy nie poznalem przypadku , w ktorym urzad powlany do opieki nad dziecmi..bez wzgledu na jego lokalizacje..Niemcy, Francja, USA…Polska ingerowal w sprawy rodzinne, gdyby nie zachodzila taka koniecznosc.
    Znam natomiast wiele przypadkow , gdzie brak reakcji Urzedow czy zbyt powolne dzialanie skonczylo sie tragicznie smiercia dzieci.
    KIlka dni temu Polske obiegla wiadomosc o tym jak malzenstwo zostawilo na klatce schodowej niemowele w wozeczku i udalo sie na balange.
    Placzacym dzieciatkiem zainteresowali sie mieszkancy bloku, zawolali police i umieszczono dziecko w Izbie Dziecka, czy jak tam to sie nazywa….policja czatowala na rodzicow , ktorzy owszem zglosili sie po 42 godzinach…i na haju….
    Oczywiscie nic niewypada tylko sklac policje i wrednych sasiadow za „wpierdalanie sie” w wewnetrzne sprawy rodziny?????
    A tak a propos..te leniwe Niemry rodza czesciej niz pracowite Polki co latwo sprawdzic ogladajac statystyki….
    Pan Karlik mowi, jak jest..nie – jak sie wam wydaje powinno byc..komu sie nie podoba, von z Niemiec….tam maja swoje prawa i swoje obyczaje…
    Wszystkim zatroskanym na chwilke polecam kontakt z maloznana Fundaja w Polsce ” Dzieci Niczyje”
    Dowiedza sie Panstwo informnacji o ktorych nawet nie snilo sie Babie Jadze…mozna tez im pomoc:

    http://fdn.pl/regulacje-prawne-dot-zaniedbywania-dzieci

  56. Marucha said

    Re 55:
    Panie Romanie, czy Pan się szaleju objadł?
    Żadne drastyczne przypadki zaniedbywania dzieci NIE UPRAWNIAJĄ do bandyckiego odbierania dzieci innym rodzinom bez powodu. A ma to miejsce w Niemczech czy Norwegii zbyt często, aby to był przypadek czy „błąd urzędnika”. Przecież każdy wie, że chodzi o całkiem konkretne pieniądze!
    Niemiecka rodzina uciekła do Polski przed gestapo z Jugendamtu.

    Pan „nie zna” przypadku ingerowania w sprawy rodzinne bez powodu?
    Nie słyszał Pan np. o bandyckim odebraniu dziecka polskiej rodzinie w Norwegii? Bez żadnego powiadomienia. Po prostu nie wróciła do domu… Powód? Dziewczynka była smutna w szkole, bo jej babcia umarła.
    Chce Pan więcej?

  57. RomanK said

    Nie wiem panie Gajowy….czy nie zdarzaja sie takie przypadki absolutnej urzedniczej glupoty. Ale jesli nawet wina jest wlasnie rozpieprzenie Sadownictwa, dzieki czemu takie idiotymy maja miejsce.
    Tam gdzie maja…obywatele tych panstw zasluguja na to co ich spotyka , bo na to sobie pozwolili..a obcy musza byc tego swiadomi , jesli tam sie udaja. Dwukrotnie bylem zamieszany w podobne sytuacje..swiecie oburzony, ze krzywdza „polskie rodziny”, w obydwoch sie okazalo- ze te „polskie rodziny” ,lgaly -jak z nut….
    Jak kazda instytucja panstwowa, tak samo ta agencja raguje na zlamanie prawa….jakie jest obowiazujace. Watpie ….naprawde watpie….czy istnieje prawo w Norwegii, ze dziecko nie moze byc smutne….
    Tak samo w Polsce..sa prawa dot. dobra dziecka- ktore obowiazuja… i ktorych zlamanie uruchamia agencje.
    Niektore wydaja sie bez sensu ale Polakom czy innym, ale dla miejscowych maja sens..bo prawa sa uchwalane dla nich…zatem nie znajomosc prawda nie usprawiedliwia..o czym zawsze wszyascy Polacy zapominaja, zatem zalaczylem pozwyzej regulacje prawne jakie obowiazuja w Poslce….niech pan zobaczy…
    teraz dodatkowo pan Ziobro przywrocil zasade koniecznosci ustalenia przez Sad Prawdy obiektywnej..a nie oceny faktow…wlasnie ta zasada- ktora wyrzucono -narobila najwiecej krzywdy, bo Sady zamiast sprawdzic, jaka jest prawda , dawaly wiare…najczeciej dawaly wiare urzednikom- bo jakzeby inaczej….
    TO bardzo powazny probem,i warto sie nim zajmowac..bez emocji i extremalnych zachowan….owszem to tragedia odebrac rodzinei dziecko…ale nie kazde dziecko ma rodzine a to co ma to karytkatura rodziny..badz bluznierstwo pojeciu Rodzina. Niech pan zechce zauwazyc ze zdecydowanej wiekszoci tzw normalnych rodzin to nie dotyczy..wcale..nie ma zadnego problemu….null..zero….Na swiecie znalazlo sie miliony polskich rodzin…i nagle dotyka to pewnych wyjatkowych przypadkow????? Dlaczego????

  58. ojojoj said

    Niech te cwaniaki zabiora niedzwiedzicy jej male. Nawet niech sprobuja podejsc na 100 metrow. Odrazu im cie odechce „sluzby”.

    Poza tym np. w takim USA matki zostawiaja dzieciaki w samochodach w srodku lata w poludnie i ida „shopping”. I co? I nic. Wlasnie takich rodzicow (zazwyczaj mlodych glupich matek) powinno sie zdzielic sztacheta w leb. A tak? Dopoki taki dzieciak nie wyladuje w „ER”, to wszystko wporzo.

  59. Miet said

    Uważam, że największą przeszkodą w ocenie zjawisk są przypadki ekstremalne. One powodują, że bardziej posługujemy się emocjami niż zdrowym rozsądkiem.
    W dzisiejszych czasach w tzw demokracjach chyba największym nieszczęściem jest to, że jak grzyby po deszczu powstają najrozmaitsze organizacje i urzędy do walki z czymś tam…
    Urzędasy na ciepłych posadkach muszą wykazać, że ten ich urząd jest konieczny dla społeczeństwa – nie chcą przecież utracić pracy. W związku z czym, gdyby nawet tak było przez jakiś okres, że takie patologie jakie przedstawił p.Roman, by nie występowały, to urzędasy będą je wymyślać na siłę. A mają ułatwioną sprawę poprzez pokopane prawo – jak można i na ile sposobów interpretować np. „nadużywanie praw rodzicielskich” ?

    Panie Romanie, niech Pan sobie przypomni czasy naszego dzieciństwa. Nie wiem jak u Pana, bo u mnie w domu wisiała przy drzwiach tzw. dyscyplina, którą dobrze pamiętam do dziś. W domach moich kolegów było podobnie.
    Wyobrażam sobie jak to by było teraz – obojętnie, czy w tej naszej Hameryce, czy w Junii. Za samo posiadanie takiego narzędzia do molestowania dzieci nasi ojcowie poszliby siedzieć a nam by zafundowano rodziny zastępcze.:-)))

    Przypomina Pan sobie ten incydent, gdy pewna mama dała parę klapsów swojej krnąbrnej córeczce na parkingu przed centrum handlowym? Mamą zajęła się policja i córeczką też się jakoś zajęli – okropność nie tylko dla matki ale przede wszystkiem dla tego dziecka.
    A pamięta Pan ten słynny proces rozwodowy głupiego dwunastolatka, który wziął rozwód z rodzicami – ponoć zbyt restrykcyjnie go traktowali. Gnojkowi nic nie brakowało, miał wygodne życie ale prawnicy dali popis taki, że rodzice przegrali. TV szalała na ten temat, oczywiście trzymając strone gnojka.
    To było jakieś 25 lat temu na Florydzie. Nigdy później już nie słyszałem co z tym chłopakiem się stało – jak wyglądało jego życie. Widocznie „szczęście” nie trwało długo. Zgroza.

    Podzielam wkurwienie Pana Gajowego w tym temacie w całej rozciągłości.

  60. Miet said

    Niestety moja wypowiedź w powyższym temacie przepadła po naciśnięciu (opublikuj komentarz).
    Może poszło do moderacji – ale w przeszłoości zawsze dostawałem wiadomość, że jest tam skierowana.

    Jest, jest… – admin

  61. Marucha said

    Re 57:
    Watpie ….naprawde watpie….czy istnieje prawo w Norwegii, ze dziecko nie moze byc smutne….

    Jeśli Pan wątpi (zapewne w moją prawdomówność…) to proszę zapoznać się ze sprawą, w którą był wmieszany sam detektyw Rutkowski. Sprawa była głośna ze względu na jej sensacyjny charakter..
    Podaję pierwsze z brzegu linki.

    http://www.se.pl/wiadomosci/polska/krzysztof-rutkowski-wyrwal-nikole-norweskim-oprawcom-zdjecia_193310.html
    http://www.se.pl/wiadomosci/polska/detektyw-krzysztof-rutkowski-znow-uratowa-dziecko-z-norweskiej-niewoli_198357.html

    Czy takie jest prawo? Guzik mnie to obchodzi. Taka jest jego INTERPRETACJA.

    Przy okazji:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17371008,Sluzby_w_Norwegii_zabraly_imigrantom_z_Litwy_dziecko_.html
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,145316,17909319,Dlaczego_Norwegowie_odbieraja_dzieci_Polakom_.html?disableRedirects=true

    I jeszcze „perełka” – interweniował prezydent i premier Czech:
    http://wpolityce.pl/swiat/267816-norwedzy-odebrali-dzieci-czeskiej-rodzinie-spor-dotarl-na-najwyzsze-szczeble-wladzy

    O bardzo wielu przypadkach nigdy się nie dowiemy.

  62. Inkwizytor said

    Odbieranie przez Niemcy polskich dzieci to powrót do wojennych tradycji rycerskiego Wehrmachtu i Akcji Werwolf mającej na celu ludobójstwo Polaków. Jako ojciec, osobę odpowiedzialną za odebranie mi dzieci zabiłbym bez wahania

  63. NICK said

    Dziwią mnie niektóre opinie, broniące w tej kwestii instytucje krzywdzące rodziny – sobie na pohybel chyba.

    Opinie jakby nie z tego świata.

  64. Boydar said

    Od Pana Gajowego zacznę – „… Tak robili tylko hitlerowcy …” (43)
    Hitlerowcy byli wyłącznie egzemplifikacją, aktualnym zbrojnym ramieniem egzemy na chorym ciele ludzkości. Nie wzięli się z znikąd i nie wymyślili ad hoc metod postępowania z tubylczą ludnością. Dokładnie identycznych przypadków z udziałem „hitlerowców” historia odnotowała wiele. Leninowskie przepisy odnośnie wspólnego użytkowania kobiet przez klasę robotniczą a także co ewentualnie dalej z dziećmi, znamy. Było tego na przestrzeni wieków znacznie więcej. I zawsze ten sam korzeń.

    Pan Głos (39)

    Widzi Pan, im większe mam przekonanie że mam rację, tym stać mnie na bardziej finezyjny manewr. Tyle że to jest ogólna prawidłowość i nie ogranicza się do mnie. Zauważam w Gajówce wiele pozytywnych zmian w postawach ludzi; coraz bardziej stać Ich na wyrażenie pozornie kontrowersyjnej opinii nawet kiedy liczą się z możliwa krytyką. Wiedzą, że mają rację, i ta świadomość daje im przewagę. Niekoniecznie oczekują już „wygranej” tu i teraz.

    I Pan Roman (38)

    Prześlizgnął się Pan nad dość istotnym szczegółem – „… żonę miał Polkę …”

    Otóż pragnę Panu zakomunikować, że Polki nie mają w poprzek. Snadź niewielkie i wybiórcze ma Pan doświadczenia; stąd i mylna ocena.

  65. Piskorz said

    re 51 ..Powinno być Justiz / co- znaczy sądownictwo, sprawiedliwość/. A JURISTEREI TO NAUKA O PRAWIE/PRAWOZNAWSTWO..!! i TO PIERWSZE słowo jest właściwe..i tylko ono pasuje do tego kontekstu.

  66. karlik said

    Może wtrącę kilka słów zanim wylejecie państwo znowu wiadro pomyj…

    Jugendamt nie zabiera dzieci, jedynie są odbierane na podstawie wyroków sądowych…
    Ja wcześniej zaznaczyłem wychowałem się w rodzinie pedagoga, moja Mama przez kilkadziesiąt lat pracowała w przedszkolu, wielokrotnie to nie były przypadki a zdarzenia ciągłe, odprowadzałem dzieci do domów, bo o nich zapomnieli rodzice, umawiali się inaczej lub zapominali..
    Wielokrotnie też spały u nas dzieci, bo rodzice byli piani i dziecko wracało do naszego domu…
    Mieszkam w Niemczech i moja córka pracuje w przedszkolu w czasie jej ponad 10 stażu pracy nie odebrano nikomu dziecka, ale zachowanie które opisałem znane z Polski to tego by upoważniały…
    Polska zaczyna wkraczać do Europy iż pewne zachowania się też zmieniać..Skoro ustalono, że kobieta to też człowiek, nie wolno jej bić,
    a jeżeli ona na to pozwala jest to najczęstszy powód odbierania dzieci..

    http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/672681,matka-7letniej-dziewczynki-z-tarnowskich-gor-jugendamt-oddal-mi-dziecko,id,t.html

    Dzieci polskie nie mogą być germanizowane, dlatego nie odbiera się dzieci polskim rodzinom i przekazuje niemieckim, to są dane wyssane z palca…
    Być może są to dzieci z małżeństw „mieszanych” i wtedy jest problem gdy opieka zostanie , a na pewno zostanie przyznana obywatelowi czy obywatelce niemieckiej..Skoro Niemcy się godzą na to by nie germanizować polskie dzieci, jest to automatycznie równoznaczne z zakazem polonizacji niemieckich dzieci..

    Pamiętajmy, że dziecko pani w przedszkolu czy szkole wszystko powie…Niegdyś w szkołach były gabinety dentystyczne i pani pielęgniarka lub higienistka jak kto woli. Obecnie są psychologowie…Powstała nowa nauka „Motopedagogika” , która po zachowaniu dziecka potrafi ocenić jego psychikę..
    Alkoholizm i przemoc nie powinna być w rodzinie, bez względu na narodowość…
    Nikt nie odbiera dzieci polskich specjalnie te czasy minęły….
    Ale oczywiście można krzyczeć, że lepiej niech dzieci w rodzinie alkoholików się chowają, niż w domu dziecka, a jak ojciec przyłoży matce czy dziecku to nie boli, a bez pasa to nie ma wychowania…

    >http://madzialajna.cba.pl/wp-content/uploads/2013/04/zupa-194×300.jpg

  67. Boydar said

    Zaraz tam człowiek, na razie ustalono że ssak.

  68. Marucha said

    Re 66:
    Panie Karlik, mam w doopie, kto zabiera dzieci -Jugendamt, sądy, czy przedsiębiorstwo wodociągowe.
    Za tym stoi Państwo Niemieckie.
    I nie pomoże powoływanie się na przykłady, gdy interwencja była konieczna. Zbyt dużo jest niczym nieuzasadnionych interwencji.

    Z tym „wkraczaniem Polski do Europy”…
    Kiedy, kurwa, Polska była poza Europą? Gdzie wtedy leżała? W Azji?
    Przecież to jakiś bełkot. Polska była na mapach Europy, gdy jeszcze Niemcy nie istniały!

    A co do wychowania…w mojej rodzinie zdarzały się kłótnie, dostałem czasem klapa w doopę, i alkohol się piło na imieninach, a i mnie dano polizać.
    I co?
    Tą Pańską pedagogikę to o kant doopy potłuc.
    Talmudyzm w najczystszej postaci. Jakieś wydumane przez urzędników przepisy są ważniejsze niż rozsądek, niż dobro dzieci, na jakie się bandyci stale powołują, niż zwyczajne ludzkie odczucia.
    Jebane gestapowskie kurwy – żeby nie wiem, jakie przepisy cytowali i nie wiem, na jakich psychologów się powoływali.
    A Pan z nimi w jednym szeregu. „Europejczyk”…

  69. RomanK said

    Pamietam panie Mieciu…ale mnie nie o t chodzi chociaz to wazne i pracowalo wieki , Nie mam najmniejszej watpliwosci ze to co mowi pan Hajowy t prawda…ale wlasnie Klin Klinem…powduje ze caly system sie rozlatuje,
    To co sie dziej eto wlasnie skutki tych klinow..niby nei majacych nic wspolnego z Porzadkiem Prawnym ..te organizaje i stowarzyszenia…ktore naciskami medialnymi rozwalaja prawo. Wlasnie po to ,zeby rozwalac RODZINE!
    Prawo- Porzadek Prawny_ RODZINA!
    PO to tworzy sie patlogie, zeby te patologie wykorzystac….kreuje patologiczne wzorce:
    Malzenstwa jedno fiutowe, wolne zwiazki, etc…aby porownywac je z Rodzina , zrownyweac z Rodzina i zastepowac nimi Rodzine!
    PO to sa potrzebne donosy, w sytuacjach niewyraznych, dwuznacznych…zeby podciagac zachowania normalne rodzin pod zachowania patologiczne. Poniewaz o wszystkim decyduje w sumie Sad..te organizacje wywieraja nacisk na Sady Rodzinne….a te sa takie- jak spoleczenstwa.
    i TU NIE POMOZE NASZE OBURZENIE….niestety juz jest za pozno..Urzedy reaguja na zgloszenie..Urzednicy wykonuja polecenia…a Sady zostaly unieruchomione! A instytucje jakie byly wlasnie ystrozem moralnosci tzn Koscioly wepchaly lby w skarbonki u udaja ze niczego nie widza!
    I patologia rosnie….wlasnei podypywane nawozem naszego swietego oburzenia..rosnie idiotyzm zachowan, ludzi, urzedow sadow…zamieniamy sie w Idiokracje….i wlasnie o to chodzi autorom Planu.
    A ludzie w Roznych Agencjach Rzadowych??????…sa tylko ludzmi i chca byc zaplaceni….stad zawsze bedzie dosc okladajaxcych palami, sypiacych mandaty i poniewierajcych blizniegho tylko za to….ze moze.
    Zatem zanim was zirytuje to- co pisze pan Karlik…starajcie sie go przeczytac ze zrozumieniem.

  70. Boydar said

    Strasznie sie Pan Roman rozwiódł … a sa dużo prostsze sposoby rozwikłania tego problemu. Na pal, na ten przykład. Bo powiem Panu Romanowi, że mi się wcale nie chce docierać do prawd Pana Karlika. Nie mam także czasu. Ja wiem jak być powinno. I do tego będę dążył, każdym jednym dostępnym sposobem. Lekturę wywodów i racji Pana Karlika, pozostawię Panu; Pan najwyraźniej lubi grzebać się w gównie.

    Pan Karlik niech nie bierze powyższego stricto do siebie. Tak wyszło, być może chciał Pan dobrze i rzetelnie, nie śmiem wątpić. Ale tu jest nasza racja, nie niemiecka.

  71. Boydar said

    Zanim „się” odmoderuje poprzedni, przypomnę Wszystkim – „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, ni Dzieci nam germanił !”

  72. NICK said

    No to wróć (34) :
    Sądy? Są „władzą”. Czyją? Skąd mają chlebek?

    Od dawna.

    (…)
    Sprawiedliwości szukać w polskim sądzie???
    Choć jest postemp. Urzędnicy są „be”. To do mecenasa. Sztuki wiadomej.

  73. Piskorz said

    re 68..”Talmudyzm w najczystszej postaci.” NO TAK! A według tego jebanego Talmudu…TO MAMY 6 PŁCI..!! NO CZY NIE POJEBANI..?!

  74. karlik said

    Ad.69
    „Panie Karlik, mam w doopie, kto zabiera dzieci -Jugendamt, sądy, czy przedsiębiorstwo wodociągowe.
    Za tym stoi Państwo Niemieckie”

    Może prościej napiszę, przestępcy nie powinni wychowywać dzieci..

    „Zbyt dużo jest niczym nieuzasadnionych interwencji.”
    Proszę o podanie jednego, ale tak dokładnie z wyjaśnieniem, a nie tylko twierdzenie rodziców..
    Ja podałem przykład ,

    http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/672681,matka-7letniej-dziewczynki-z-tarnowskich-gor-jugendamt-oddal-mi-dziecko,id,t.html
    I teraz rozłożę to na czynniki pierwsze….
    1. Matka twierdzi: Organizacja chciała odebrać mi córkę, bo „nie spodobał” się jej mój partner.
    Ad. 1 „pokłóciłam się raz z partnerem – opowiada kobieta. – Wezwałam wtedy policję, żeby zrobić mu na złość i tak się zaczęło. ”
    Nie wiem jak państwo zdarzyło mi się też pokłócić z moją Pani, ale nigdy nie wzywał nikt milicji czy policji do pomocy..
    Być może to jest standard polski….

    Ad.2 „Potem, kiedy Polka zachorowała i trafiła do szpitala, córka na dwa dni trafiła do domu sióstr zakonnych. – Jugendamt dowiedział się, że wróciłam do partnera. ”
    Mam troje dzieci , żona też chorowała i również bywała w szpitalu , ja zajmowałem się dziećmi nie oddawałem pod opiekę sióstr , być może jest to standardem w Polsce, ale ja nie pamiętam nikogo kto tak robił….Co robił w tym czasie jej „gach”

    Ad.3 „Wtedy dostałam wezwanie do Jugendamt – wspomina kobieta. – Na miejscu dali mi do podpisania pismo w języku niemieckim i zagrozili, że jak go nie podpiszę, to złożą do sądu wniosek o pozbawienie mnie praw rodzicielskich. Słabo znam niemiecki, nie wiedziałam, co to jest, nie było tłumacza. Jak podpisałam, zabrali mi córkę. To mnie naprawdę dobiło – mówi. ”
    Jak się nie zna języka to trzeba korzysta* z pomocy innych osób”

    Ad. 4″Po długich, dosadnych pertraktacjach udało się nakłonić Jugendamt do oddania dziecka po dobroci – dodaje. ”
    Więc jednak można, dobro dziecka zwyciężyło…

    Nikt nie zabiera polskich dzieci…
    Proszę o podanie jednego dokumentowego przykładu….
    Ale oczywiście, każdy ma swoją rację…

  75. RomanK said

    Tak juz jest ze jedni sa tylko specjalistami od gniecenia gowna, byle jak, byle gdzie, byle po czym…. zaciagaja pory z mina zadowolonego po spelnionym obowiazku… I obrazajacych sie …na tych drugich co grzebia w gownie, zeby co sie da uratowac z tego… i zeby wszyscy widzieli ……co przysrali:-)))))

  76. karlik said

    A ja czekam, na jeden udokumentowany dowód odebrania dzieci polskiej rodzinie przez Jugendamt, gdzie jedynym powodem było to, że byli Polakami…

  77. Boydar said

    O co Panu Karlikowi teraz (76) znowu chodzi ? Istotna treść jaką dyskutowany artykuł zawiera brzmi – „… Jugendamt odebrał trójkę dzieci. Dwie córki przekazał niemieckiej rodzinie, w której prawdopodobnie były molestowane, urodzonego w Polsce syna umieszczono natomiast w ośrodku wychowawczym. Urzędnicy tej bandyckiej instytucji stwierdzili, że matka jest alkoholiczką, mimo że badania nie potwierdziły ich wersji. Psycholodzy dodali ponadto, że trójka dzieci jest w rodzinie szczęśliwa i rozwija się bez zarzutów …”

    Skąd się wzięło Panu (76), że to dlatego że byli Polakami ? Byli czy nie byli, dokonano gwałtu na rodzinie. I tylko to jest sednem sprawy. Jedynym wpisem który na siłę można podciągnąć pod Pańską z dupy wziętą tezę (76) jest (62) Pana Inkwizytora. Tylko że On wskazał paralelą żydoszkopską tradycję co jest przecież bezapelacyjne. Czy mamy uznać że się coś Panu popier doliło czy raczej że jest Pan już tak zgermanizowany, że Bismarck jest dla Pana niedościgłym wzorcem i idolem ?

  78. ojojoj said

    do 69. Panie Karlik, i ten pejsaty glupawy obrazajacy Polakow filmik ktory pan wkleil, pograzyl pana calkowicie. Teraz juz wiemy na jakich wartosciach sie pan wychowal.

    Chyba wszystko jasne.
    Na „europejskich”.
    Admin

  79. ojojoj said

    mialo byc do 74

  80. Marucha said

    Re 77:
    Oczywiście nie chodzi o to, czy rodzina była polska, mieszana, czeska czy portugalska.
    Pan Karlik niech sobie daruje próby skręcania obok tematu. Za starzy wyjadacze tu rezydują.

    Chodzi o fakt odbierania dzieci bez konkretnych powodów. A że nas interesują najbardziej przypadki tyczące Polaków, to chyba (jak mawia p. Boydar) jest oczy-kurwa- wiste!

    > http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3811195,nikogo-w-niemczech-nie-obchodzi-ze-bardzo-kocham-swoje-dziecko-prawda-o-jugendamt,id,t.html
    > http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/999613,Jugendamt-znowu-odbiera-polskie-dzieci-Za-klotnie-z-sasiadami
    > http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/jugendamt-odebral-troje-dzieci-polce-mieszkajacej-w-niemczech/rtd7b
    > http://wpolityce.pl/polityka/169059-jugendamty-masowo-odbieraja-dzieci-rodzicom-wystarczy-ze-nie-chca-sie-poddac-edukacyjnej-indoktrynacji-i-ucza-dzieci-w-domach
    > http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/niemcy-beda-odbierac-dzieci-rodzicom-ktorzy-krytykuja-w-internecie-islamistow-szturmujacyc
    > http://www.naszdziennik.pl/mysl/57293,biznes-na-dzieciach.html
    > http://antypedofilskie-bractwo-himawanti.blogspot.se/2015/04/jugendamt-germanizuje-polskie-dzieci_21.html
    > http://www.fakt.pl/wydarzenia/polce-odebrano-syna-i-corke-w-niemczech-jugendamt-odbiera-dzieci,artykuly,501653.html

    > http://wiadomosci.wp.pl/query,jugendamt,szukaj.html?ticaid=116dce&_ticrsn=3

    Chce ktoś więcej? Bo jest tego od cholery.

    Pan Karlik będzie oczywiście nadal udawał, że nic mu nie wiadomo o odbieraniu dzieci przez gestapo z Jugendamtu.

    A tu jeszcze o rodzinie niemieckiej:
    > http://www.fakt.pl/rodzina-z-niemiec-uciekla-do-polski-przed-jugendamtem,artykuly,420027,1.html

  81. Gietrzwałd said

    ad 65,

    Panie Piskorz,
    dosłownie tłumacząc byłoby opcjonalnie do wyboru:
    „Niech Pan się strzeże niemieckiego 1:prawodawstwa lub 2:porządku prawnego”
    ale nie tego co pan zapodaje,
    chyba, że chce pan poprawić Willi Brandta ale obawiał się, że to już „leider zu spät” 🙂

  82. Gietrzwałd said

    ad 65,
    Panie Piskorz,
    dosłownie tłumacząc byłoby opcjonalnie do wyboru:
    „Niech Pan się strzeże niemieckiego 1:prawodawstwa lub 2:porządku prawnego”
    ale nie tego co pan zapodaje,
    chyba, że chce pan poprawić Willi Brandta ale obawiał się, że to już „leider zu spät” 🙂

  83. Winged said

    >http://i66.tinypic.com/315y80j.jpg

  84. Watazka said

    Zdaje sie, ze w calej dyskusji brakuje takiego malenkiego ogniwa , jakim jest PRAWO i po czyjej stronie.

    Otoz prawo stoi po stronie dzieci. Tak nakazuje karta ONZ – prawa dziecka. Interes dziecka jest najwyzszym prawem.

    Tymczasem, okazuje sie, ze politycy wszystkich parlamentow zachodniego swiata zachowuja sie jak chutliwe kroliki w nadprodukcji… ustaw, ktore, o zgrozo! maja moc prawna choc sa niezgodne z prawem.

    Gdy ustawa jest wazniejsza od prawa – prawo zanika.

    Przykladow jest od groma, np. prawo do pracy zostalo tak sponiewierane przez qrwy polityczne, ze nagle wielkim prawem stala sie ustawa smieciowa.
    No wiec prawo do pracy stalo sie przywilejem.
    Za te ustawe smieciowa powinni podpalic caly polski bundestag.
    Za lamanie konstytucji powinna byc kara smierci.
    Konstytucja wyraznie nakazuje rownosc obywateli i dostep do uslug socjalnych, nauki i lecznictwa. Tymczasem ustawy NFZ, ZUS, i zamykanie szkol jest przestepstwem w swietle prawa a ‚koniecznoscia’ w sensie ustaw, bo sie cos komus nie oplaca.

    I dokad dzieci ubekow beda chronione ustawami o polskim apartheidzie a dzieci z uczciwych rodzin traktowane jak dzieci kryminalistow i sieroty spoleczne – dotad bedziemy chwalic polska demokracje solidarnosciowa az cala Polske szlag trafi z tej wielkiej milosci do apartheidu, zachodniej demokracji i biznesowego szajsu.

    Co sie stalo z Huta Lenina? Prace stracilo ponad 50 tysiecy pracownikow. 35 tysiecy w samej hucie a reszte w serwisach dla kombinatu. Ze stocznia? Na mocy jakiego prawa likwiduje sie czy sprzedaje kopalnie? Dlaczego i na mocy jakiej ustawy wywala sie ludzi na bruk a robotnika zamienia sie w niewolnika zebrzacego o prace.

    Odpowiedziallni za sprzedanie majatku narodowego zasiadaja w sejmie, radach nadzorczych, zlodziejskich bankach i w zgnilej administracji- wszyscy znajduja sie po zlej stronie krat..

    Ofiarami tego burdelu sa przede wszystykim dzieci.
    Karta Praw Dziecka Narodow Zjednoczonych mowi wyraznie:

    DECLARATION OF THE RIGHTS OF THE CHILD
    (Proclaimed by the General Assembly of the United nations on September 1959 – resolution 1386 (XIV)

    PREAMBLE
    The peoples of the United nationshave, in the Charter, reafirmed their faith in fundamental human rihts and the dignty and worth of the human person, and have determined to promote social progress and better standards of life in larger freedom..

    The General Assembly
    Proclaims this Declaration of the Rights of the child to the end that he may have a happy childhood and enjoyfor his own good and for the good of society the righjts and freedoms herein set forth, and calls upon parents, upon mene and women as individuals, and upon voluntary organisations, local authorities and national Governments to recognise these rights and strive for their observance by legislative and other measures progresively taken with the following principles:

    (Innymi slowy panstwa czlonkowskie ONZ zobowiazaly sie przestrzegac prawa dziecka do szczesliwego dziecinstwa, za ktore to szczesliwe dziecinstwo odpowiedzialni sa rodzice i calutkie spoleczenstwo; organizacje spoleczne i charytatywne, wladze lokalne i rzady narodowe)

    Principle 1

    The child should enjoy all the rights set forth in this Declaration. Every child , without any exception whatsoever, shall be entitled to these rights without distinction or discrimination on account of race, colour, sex, language, religion, political or other opinion, national or social origin, property, birth or other status, whether of himself or of his family.
    (Wszystkie dzieci sa rowne wobec prawa bez wzgeldu na wzglad: pochodzenie, rase, plec, stan rodzinny etc.- jednym slowem: wszystkie dzieci sa nasze poniewaz nie potrafia sie obronic i wymagaja opieki doroslych)

    Principle 2

    The child shall be given opportunity and facilities, by law and other means, to enablehim to develop physically, mentally, morally, spiritually and socially in a healthy and normal manner and in conditions of freedom and dignity

    I BARDZO WAZNE:

    In the enactment of laws for this purpose, THE BEST INTEREST OF THE CHILD shall be the paramount cosideration

    Interesy dziecka sa absolutna pryncypialna zasada prawnych systemow.

    Principle 6

    … a child of tender years shall not , save in exceptional circumstances , be separated from his mother. Society and the public authorities shall have the duty to extend particular care to children without a family and those without adequate means of support. Payment of State and other assistance towards the maintenance of children of large families is desirable.

    No wiec nie mozna dziecka zabierac matce , chyba ze w nadzwyczajnie wyjatkowych sytuacjach. Te nadzwyczajne sytuacje zachodza wtedy gdy matka nie jest w stanie opiekowac sie dzieckiem nawet przy pomocy panstwa i srodowiska

    Principle 7

    The child is entitled to receive education, which shall be free and compulsory at least in the elementary stages .

    Inne principia to prawo do opieki przez rodzicow, prawo do wypoczynku, prawo do ochrony przeciwko zmuszaniu do pracy, ochrony przeciwko wszelkim przemocom, gwaltom, handlu dziecmi itp.ochrony przed dyskryminacja, prawo do rozwijania talentu i zainteresowan i prawo do wzrastania w atmosferze pokoju, spokoju i przyjazni.
    Prawo do opieki lekarskiej, ktore ma zapewnic zdrowy rozwoj fizyczny i psychiczny..

    W swietle tego prawa miedzynarodowego, ktore podpisaly wszystkie kraje czlonkowskie – jestesmy prawde mowiac barbarzyncami gdy chodzi o traktowanie dzieci – zwlaszcza cudzych.

    Zwariowane kraje czlonkowskie wprowadzily ustawy niezgodne z prawem: jakies krokodyle spoleczne, kompletnie niewykwalifikowane, bez pojecia o prawie, psychologii rozwojowej, wiezi rodzinnej i spolecznej odpowiedzialnosci za wychowanie przyszlych pokolen decyduja o losach cudzych dzieci..

    A wracajac do polskiej rodziny:
    Z blizej niewyjasnionych powodow pozbawiono rodzicow obowiazku opieki nad dziecmi – a ukarano dzieci, ktorym zabrano ojca i matke.

    Naturalnie, ze nie znamy szczegolow tej konkretnej rodziny; zachowanie dzieci jest najlepszym dowodem, ze dzieci chca byc z rodzicami.
    A przeciez sa dostepne inne sposoby na rodzicow, ktorzy lekcewaza swoje rodzicielskie obowiazki. Na przyklad obowiazkowe przeszkolenie rodzicow, rozmowy z psychologiem dzieciecym, a nawet w skrajnej sytuacji chwilowy areszt w przypadku zagrozenia zdrowia dziecka.

    Z praktyki zas wynika, ze rodziny zastepcze czesto nie spelniaja podstawowych warunkow opieki nad cudzym dzieckiem. W Australii dwoch pedalow zaadoptowalo rosyjskiego chlopca. Byla tez wielka awantura o adoptowane rosyjskie dzieci w USA.

    Wiec smiem twierdzic, ze te pracowniki socjalne to w wielkiej mierze wampiry spoleczne, ktore nie maja przygotowania do dyskutowania konfliktow w rodzinie do ktorej pchaja sie z butami.

    Presja spoleczna na rodziny obecnie jest ogromna: wiele rodzin cierpi na niedobory finansowe;
    Panstwa nie interesuja sie rosnaca narkomania, spolecznym ubostwem, podzialem klasowym na dzieci arystokracji ubeckiej i normalnych dzieci, ktore, zeby nie wiem jak sie staraly i uczyly, moga liczyc tylko na bezrobocie po kazdych studiach.

    Niemcy i kraje skandynawskie to jeszcze inna blazenada, gdzie dobro dziecka rozumiane jest najbardziej w rozwodzie z rodzicami. Jakies kompleksy freudowskie a przede wszystkim rozpasane nauki freudowskiej zydowszczyzny, ktora sie rozpanoszyla w Europie.

  85. Boydar said

    Nooo, Panie Watażka, długo to Pana gryzło, i mocno.

    Jedno tylko zdanie wydaje się nazbyt naiwne – „… Ofiarami tego burdelu są przede wszystkim dzieci …”

    To nie jest żaden burdel w powszechnym rozumieniu tego słowa, tylko precyzyjny, wysoce przemyślany, zaplanowany i konsekwentnie realizowany system. Także skojarzenie jakie może niektórym się nasunąć odnośnie dziecięcych ofiar – te dzieci MAJĄ BYĆ w założeniu socjopatów ofiarami. Oczywiście nie one jedne; najpierw rodzina i mentalność, dzieci dopiero w efekcie. Szatańskie przedsięwzięcie.

  86. Boydar said

    Co te qurwy knują na bieżąco … nie ma róży bez ognia

    http://kobieta.onet.pl/dziecko/male-dziecko/nasluchiwalam-czym-dostane-pasem-czy-kablem/ge4kp8

  87. Krzysztof M said

    Komentarzy wiele. Więc krótko: Dzieci nie odbierać. Rodziców leczyć. Jak będzie trzeba, to kijem. Jak taki/taka dostanie pałowanie, to się dobrze zastanowi, czy pieniądze przeznaczyć na wódkę, czy na jedzenie dla dziecka. Itd.

    Z prymitywami się nie rozmawia – prymitywów się zmusza (po prostu nie ma innego wyjścia, bo inaczej nie dociera).

  88. karlik said

    Ad.80 „Oczywiście nie chodzi o to, czy rodzina była polska, mieszana, czeska czy portugalska.”
    Zaczęło się, że Polaków w Niemczech prześladują, co jest oczywiście nieprawdą..Wszystkich traktują jednakowo..
    Ja prosiłem o jeden link w którym można stwierdzić, że polskiej rodzinie odebrano dziecko, Pan podesłał wiele, przejrzałem trudno mi się do nich ustosunkować, bo przecież każda sprawa jest inna, ale nie było rodziny, której odebrano dzieci..Podane przykłady to samotne kobiety wykorzystujące
    socjalne pieniądze przysługujące dla samotnych matek, ale gachów, czy partnerów tam nie ma i jeżeli przebywają razem to muszą współuczestniczyć w kosztach utrzymania, pomniejszając dotacje od państwa i to właśnie jest kontrolowane..
    Ale nie ma podziału na narodowość kolor skóry czy wyznanie..
    Jako ostanie podał Pan rodzinę niemiecką:
    http://www.fakt.pl/rodzina-z-niemiec-uciekla-do-polski-przed-jugendamtem,artykuly,420027,1.html

    Może to byłby dobry przykład na to, że nie rozróżnienia w narodowościach, ale przeszukałem na niemieckojęzycznych stronach,
    napisali, że oskarżenie wpłynęło od starszej siostry o molestowanie i przemoc ojczyma w celu chronienia młodszej siostry…
    Być może to jest kłamstwo , ale pominięcie tak ważnej informacji w polskich publikatorach podtrzymuje moje twierdzenie, że nie wolno im wierzyć…

  89. NICK said

    Karlik. Przestań błaznować. Czy inni Nasi chcą czas tracić?
    Na memłanie karlikowe?
    Opanuje się? To wróci.

  90. Wczoraj lub przedwczoraj TVP emitowała dokument o tej hitlerowskiej instytucji.

    Wnioski?

    http://centruminformacji.tvp.pl/24947900/ucieczka-z-piekla-w-tvp1

    Cytuję:

    ,,Jugendamt powstał w latach 20. XX wieku jako instytucja opiekująca się trudną młodzieżą – w 1933 roku naziści włączyli sieć tych placówek do swojego systemu wychowawczego. Obecnie działalność urzędów do spraw młodzieży znajduje się w gestii niemieckich krajów związkowych (landów).

    Kiedy Jugendamt odbiera dziecko, automatycznie ma status pierwszego rodzica, biologiczni stają się nieważni. Jeśli dochodzi do spotkań rodziców z dzieckiem, to zabrania się nie tylko używania języka ojczystego, ale także zakazane jest okazywanie dziecku jakichkolwiek uczuć, przytulanie, mówienie, że się je kocha, czy że się za nim tęskni.

    Ekipa realizująca dokument dotarła do urzędnika, który wcześniej pracował w Jugendamt. Twierdzi on, że w Niemczech jest to dochodowy biznes. W filmie spróbowano także odpowiedzieć na pytania, za co rodzice tak naprawdę płacą i na jakiej podstawie te pieniądze są naliczane – każdy rodzic za swoje, zabrane przez Jugendamt dziecko, płaci organizacji od kilkuset do kilkudziesięciu euro miesięcznie. ”

    JUGENDAMT JEST INSTYTUCJĄ BĘDĄCĄ PONAD WSZELKĄ WŁADZĄ I PRAWEM, NIE POSIADA ŻADNEJ STERUJĄCEJ NIM CENTRALI, ANI WYDZIAŁU KONTROLI!

    Panie Gajowy, jestem z Panem.

  91. Drapichrust said

    To jak to w końcu jest, bo albo Polacy (Słowianie) są podludźmi do wytępienia/zdepopulowania albo są wartościowym „materiałem genetycznym” i się ich po dobroci (przymusem ekonomicznym) lub przemocą (j.w./IIWŚ) germanizuje.

    Niektórzy – powtarzam: niektórzy – mogą być wartościowym materiałem genetycznym, co wiadomo było już od czasów II WŚ.
    Ale tym razem mniej chodzi o genetykę, bardziej o pieniądze.
    Admin

  92. […] za:https://marucha.wordpress.com/2016/04/18/sad-w-bytomiu-uratowal-dzieci-przed-bandziorami-z-jugendam… […]

  93. Drapichrust said

    @91 No ale w czasie IIWŚ czy wcześniej podczas zaborów o pieniądze nie chodziło. Chodziło tylko o ludzi, o geny a germanizacja była masowa, żeby nie powiedzieć przemysłowa i jak widać do dzisiaj jest to część aparatu państwa, proceder zorganizowany i chroniony przez RFN.

  94. Drapichrust said

    @93cd Bo z jednej strony uważali – jak twierdzi ks Guz z rozmów z Niemcami, gdzie mówili mu to otwarcie – że uważają nadal za podludzi, z z drugiej od zawsze dążyli do germanizacji.

    Jakoś teraz to do mnie dotarło, ta ewidentna sprzeczność i niekonsekwencja.

  95. Smag said

    @ 25. karlik said… Nie wiem, komu są znane przypadki, że ojciec samodzielnie wychował dziecko, a zwłaszcza córkę..?

    Amerykanin, Senor Snag, pisał, że senator amerykański załatwił dla jego 14-letniej córki wizę do USA. Córki nie widział przedtem od 7 lat. Kiedy przyjechała samodzielnie ją wychował, a teraz łoży na jej studia w hihgschool. Dobry z niego ojciec.

Sorry, the comment form is closed at this time.