Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Bezpartyjna o Wolne tematy (08 – …
    misio o Wolne tematy (08 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (08 – …
    Boydar o Transmutacja biologiczna – ską…
    CBA o Wolne tematy (08 – …
    misio o Wolne tematy (08 – …
    Krystian Szeliga o O paranoi giedroyciowych i bar…
    Yagiel o Wolne tematy (08 – …
    Listwa o Wolne tematy (08 – …
    Krzysztof M o Ekspert: wysłanie Abramsów prz…
    Wywrotowiec o Ukraińscy lekarze nie muszą zn…
    Bezpartyjna o Polskość czarnych Polaków na…
    Yagiel o Wolne tematy (08 – …
    I*** o O paranoi giedroyciowych i bar…
    osoba prywatna o Wolne tematy (08 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Prawdziwe zagrożenie – rozchwianie zasad i prawd

Posted by Marucha w dniu 2016-05-17 (Wtorek)

Nie milkną głosy w sprawie adhortacji „Amoris laetitia”. W opublikowanym niedawno wywiadzie dla niemieckiego wydania Catholic News Agency do najnowszego dokumentu papieża Franciszka odniósł się prof. Robert Spaemann – jeden z najwybitniejszych współczesnych niemieckich filozofów, ceniony zarówno przez św. Jana Pawła II, jak i Benedykta XVI. Przez niektórych uważany nawet za doradcę tych dwóch Następców świętego Piotra.

Według Spaemanna, „Amoris laetitia” stanowi jawne porzucenie tradycyjnego nauczania Kościoła o nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa, które to nauczanie zawarte jest m. in. w adhortacji Jana Pawła II „Familiaris consortio”.

Jak podkreśla niemiecki filozof, dokument opublikowany przez papieża Franciszka nie może być w żaden sposób uznawany za „rozwinięcie Familiaris consortio”, jak utrzymuje kardynał Walter Kasper. „Jest raczej zerwaniem w odniesieniu do istotnego antropologicznego i teologicznego nauczania o małżeństwie i ludzkiej seksualności. Kościół nie ma żadnej władzy, by aprobować nieuporządkowane seksualne relacje poprzez udzielanie sakramentów bez wcześniejszego nawrócenia, w ten sposób antycypując Bożą łaskę, bez względu na to, jak te sytuacje mają być oceniane na płaszczyźnie ludzkiej i moralnej. Drzwi ku temu, podobnie jak w kwestii wyświęcania kobiet, są zamknięte” – podkreśla dalej w wywiadzie prof. Spaemann.

Pod płaszczem miłosierdzia etyka sytuacyjna

Rozmówca CNA odniósł się również do pojęcia Bożego miłosierdzia, które często jest przywoływane przez zwolenników „nowego podejścia duszpasterskiego” w odniesieniu do osób rozwiedzionych, co w praktyce ma polegać na zezwoleniu by osoby te przystępowały do Komunii świętej.

Jak podkreśla jednak Robert Spaemann, „Boże miłosierdzie polega na ciągłym zezwalaniu na nawrócenie się. Oczywiście nie jest ono w tym w żaden sposób ograniczone, ale Kościół ze swej strony wymaga proklamacji nawrócenia i nie ma władzy, by pominąć ustanowione granice poprzez udzielanie sakramentów [osobom rozwiedzionym oraz żyjącym w nowych, cywilnych związkach – GK] i by nadużywać Bożej łaski. To byłoby nieroztropne. Stąd też duchowieństwo, które jest posłuszne wobec istniejącego polecenia, by nikogo nie osądzać, powinno raczej wziąć pod uwagę i ogłaszać te granice wyznaczone przez Bożą świętość – zbawczą promulgację”.

W tym kontekście niemiecki filozof odniósł się również do zawartego w „Amoris laetitia” zrównania tych, którzy stoją twardo na gruncie niezmienności katolickiej doktryny w sprawie świętości i nienaruszalności sakramentalnego małżeństwa z faryzeuszami oraz uczonymi w Piśmie, którzy „zasiadają na katedrze Mojżesza”, aby „kamienować ludzkie życia” („Amoris laetitia”, 305).

Spaemann zauważa, że to odniesienie do ewangelicznej perykopy jest błędne, ponieważ „Jezus rzeczywiście powiedział, iż faryzeusze i uczeni w Piśmie zasiadają na katedrze Mojżesza, ale wyraźnie podkreślił On, że uczniowie powinni zachowywać, co oni mówią, nie powinni jednak żyć tak jak oni (Mat, 23, 2)”.

Równie nieuprawnione w oczach Spaemanna jest powoływanie się w „Amoris laetitia” na nauczanie św. Tomasza z Akwinu. Przeoczony jest w ten sposób fakt, że „Tomasz zna obiektywnie grzeszne postępowanie, wobec którego nie ma żadnych wyjątków. Wśród tego rodzaju postępowania jest nieuporządkowane seksualne zachowanie”.

Dokument papieża Franciszka – zdaniem niemieckiego filozofa – to odbicie „aktualnego problemu” trapiącego Kościół, czyli „wpływowego prądu w teologii moralnej. Prądu, który obstaje przy czysto sytuacyjnej etyce, jaką można odnaleźć już u siedemnastowiecznych jezuitów”. Takie stanowisko – przypomina niemiecki uczony – zostało uroczyście napiętnowane przez św. Jana Pawła II w encyklice „Veritatis splendor” (1993).

Na prośbę dziennikarza o odniesienie się do słów papieża Franciszka zawartych w jego ostatniej adhortacji o tym, że nie można zezwolić na potępianie kogoś na zawsze, Spaemann odpowiedział: „Trudno mi zrozumieć sens tych słów. To, że Kościół nie może nikogo na zawsze potępiać, jest jasne. Jednak w odniesieniu do relacji seksualnych, które obiektywnie stoją w sprzeczności z chrześcijańskim sposobem życia, chciałbym dowiedzieć się od papieża, po jakim czasie i w jakich okolicznościach to, co jest obiektywnie grzesznym postępowaniem, zamieniło się w postępowanie miłe Bogu”.

Niemieckiego filozofa nie przekonuje przy tym argument przytaczany przez tych, którzy twierdzą, że „Amoris laetitia” zawiera wiele cennych fragmentów i nie można koncentrować się tylko na jednym passusie oraz jednym przypisie. „Koncentrowanie się na tych fragmentach – odpiera Spaemann – jest w moich oczach w pełni usprawiedliwione. Nie można oczekiwać, by w papieskiej adhortacji ludzie radowali się przyjemnymi fragmentami a ignorowali decydujące zdania, które zmieniają nauczanie Kościoła. Decyzja do podjęcia to jest jednoznaczne tak albo nie – dawać Komunię [rozwiedzionym w ponownych związkach] czy nie. Nie ma nic pośrodku”.

Chaos w randze zasady

Według Roberta Spaemanna, „dającymi się przewidzieć skutkami” najnowszej adhortacji papieża Franciszka, będą „niepewność i zamieszanie, poczynając od konferencji episkopatów po małe parafie”.

Interlokutor Catholic News Agency zwraca bowiem uwagę na to, że „według odpowiednich fragmentów „Amoris laetitia”, nie tylko osoby rozwiedzione i żyjące w nowych związkach, ale również każdy, kto żyje w pewnej „nieuregulowanej sytuacji” może w bliżej nieokreślonych „okolicznościach łagodzących” być dopuszczonym do wyznania innych grzechów i otrzymania Komunii świętej, nawet bez podjęcia próby porzucenia swojego grzesznego postępowania, a więc bez spowiedzi i nawrócenia.

„Każdy kapłan, który trzymać się będzie dotychczas ważnej dyscypliny sakramentów, może być nękany przez wiernych i może być na niego wywierany nacisk przez biskupa. Rzym może teraz stawiać warunek nominowania tylko „miłosiernych” biskupów, którzy są gotowi na zmiękczenie istniejącej dyscypliny. W ten sposób za jednym pociągnięciem pióra chaos został podniesiony do rangi zasady. Papież musiał wiedzieć, że tym krokiem podzieli Kościół i poprowadzi w kierunku schizmy, schizmy – oby Bóg zachował nas od tego – która nie będzie na peryferiach, ale raczej w samym sercu Kościoła”.

Dalszą konsekwencją „Amoris laetitia” będzie „wzmocnienie sekularyzacji i dalszy spadek liczby kapłanów w wielu częściach świata. Od pewnego czasu można było zaobserwować, że biskupi i diecezje prezentujący jednoznaczne stanowisko w sprawach wiary i moralności odnotowują największy wzrost powołań. Musimy mieć w pamięci słowa św. Pawła z listu do Koryntian: „jeśli trąba brzmi niepewnie, któż będzie przygotowywał się do bitwy?” (1 Kor, 14, 8)”.

Zapytany o to, co robić w tej dramatycznej sytuacji, prof. Spaemann podkreśla, że „każdy kardynał, ale również każdy biskup i ksiądz jest wezwany, by zachowywać katolicką dyscyplinę sakramentów w zakresie swoich kompetencji i wyznawać to publicznie. Natomiast jeśli papież nie będzie gotowy do poczynienia korekty, będzie zadaniem przyszłego papieża oficjalnie ustawić rzeczy w należytym porządku”.

Warto odnotować również opinię prof. Spaemanna o stosunku papieża Franciszka do Jana Pawła II, nie tylko w kontekście jawnego zerwania z nauczaniem tego ostatniego. W swoim wywiadzie niemiecki uczony wyraża opinię, że „Franciszek wyraźnie spogląda na swojego poprzednika Jana Pawła II z krytycznego dystansu”. Jako dowód profesor przytacza kanonizację polskiego papieża dokonaną razem z kanonizacją Jana XXIII, chociaż – jak podkreśla niemiecki filozof – „w przypadku tego ostatniego nie był konieczny stwierdzony drugi cud”. Według Spaemanna, podwójna kanonizacja nie była zabiegiem przypadkowym: „wyglądało jak gdyby papież [Franciszek] chciał relatywizować znaczenie Jana Pawła II”.

Co usłyszą uczestnicy ŚDM?

Jakże wiele można by było napisać o przepastnych różnicach dzielących nauczanie papieża z Polski od nauczania papieża z Argentyny. Analizując dotychczasowe nauczanie Franciszka, którego pontyfikat przebiega pod dewizą „Kimże ja jestem, aby ich sądzić”, można domyślać się, co usłyszy w lipcu polska młodzież i młodzież z całego świata, która przybędzie do Krakowa.

Tylko jak wytłumaczyć młodym ludziom, że warto stawiać sobie wysoko poprzeczkę moralnych wymagań, jeśli – oczywiście w imię „miłosierdzia” – zawsze można zmienić reguły gry, czy to poprzez szybką ścieżkę unieważniania małżeństw, albo zastosowanie „okoliczności łagodzących”, które sprawiają, że bez specjalnej pracy nad sobą (czyt. współdziałania z Bożą łaską) można przystąpić do Komunii świętej, nawet trwając w tzw. nieformalnym związku.

Lata świetlne dzielą nas od czasów, gdy Jan Paweł II spotykając się 12 czerwca 1987 roku z polską młodzieżą na Westerplatte mówił, że „zagrożeniem jest klimat relatywizmu. Zagrożeniem jest rozchwianie zasad i prawd, na których buduje się godność i rozwój człowieka. Zagrożeniem jest sączenie opinii i poglądów, które temu rozchwianiu służą”.

Jako kilkunastoletni chłopak słuchałem słów Ojca Świętego kierowanych do młodych w 1983 roku z Jasnej Góry: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”. Któż mógłby się wtedy spodziewać, że w takich okolicznościach, jakie dzisiaj mamy w Kościele powszechnym (in capita et in membra), słowa te staną się tak bardzo aktualne.

Grzegorz Kucharczyk
http://www.pch24.pl

Nie dziwmy się częstym odwołaniom do papieża Jana Pawła II. W porównaniu z obecnym następcą Św. Piotra jawi się On bowiem jako ostoja ładu moralnego.
Admin

Komentarzy 17 do “Prawdziwe zagrożenie – rozchwianie zasad i prawd”

  1. ? said

    https://www.facebook.com/Stanowcze-NIE-dla-promowania-islamu-przez-papieża-Franciszka-1113087732065408/

  2. akej said

    Tia, tia… JP2 tak pieknie prawil naszej mlodziezy, a Polske …
    … wepchnal do eurokolchozu.

  3. Boydar said

    Panie Akeju, to że ktoś raz czy dwa trafi do burdelu to jeszcze na szczęście nie jest koniec świata. Poważniejszą sprawą znacznie jest, że nie ma specjalnie jak wrócić do domu. Bo w zwiszencajcie ani domu ani mapy a GPS pod obcym zarządem. Na szczęście tylko kompas działa jak dawniej. Pozostaje jedynie rozróżnić czerwone od niebieskiego.

  4. revers said

    Nuka z talmudu zamiast z nowego testamentu …

    https://gloria.tv/media/AJq847TLGZk

  5. Axel said

    Aktualna wizja kościoła …… „Kościół Święty ogarnęły demony, wykorzystując do tego swoje (demoniczne) sługi. Myślą oni, że likwidacja jego, to kwestia bardzo krótkiego czasu. O, jak bardzo się mylą! Pozwolę Mojemu Kościołowi przetrwać w maluczkich, bo ci co Nim kierują, pełnią wolę demonów. Pilnuję, aby każdorazowy Papież, był wolny od ich naleciałości. Chcąc oczyścić Kościół Święty dopuszczę, aby bestia zasiadła na czele Kościoła Świętego. Zechciejcie ukryć się w czasie działania bestii. Niech dobrzy, wierni kapłani w tym czasie przejdą do podziemi, do katakumb. Bestia (Bergoglio) wtargnąwszy na tron Piotrowy, skasuje Słowa Konsekracji. Wielka liczba kapłanów i hierarchii ulegnie iluzji pozorów, które wydawać będzie Antychryst. Dokonywać on będzie cudów, których autorem będą demony. Udzielę wam, Moim wiernym sługom niezbędnego światła, aby rozpoznawać zagrożenie, abyście mogli się ukryć. Na celowniku Antychrysta i jego sług, będą wszyscy nieposłuszni jego rozkazom kapłani i biskupi. W tym czasie będzie wielu zdrajców, którzy wydawać was będą w ręce Antychrysta i jego sług. Nie lękajcie się! Odwagi! WIELU Z WAS CHCĘ MIEĆ MĘCZENNIKAMI. Dając łaskę męczeństwa, dam łaskę wytrwania do końca w wierności Bogu. Słuchajcie tego pilnie co do was mówię, bo słuchając demonów, zatracicie na wieki swoje własne zbawienie. Słuchając natchnień ocalicie swoje życie, lecz nade wszystko swoje życie wieczne, oraz życie swoje i swoich bliskich, a także przyjaciół. Nie lękajcie się! Odwagi!” ………. zgadza się z udostępnionym fragmentem III Tajemnicy Fatimskiej ….. „„… Widzieliśmy Anioła z ognistym mieczem w lewej ręce; migotliwym, z niego płomienie, które wyglądały tak, jakby świat ogniem zalewały; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował od Matki Bożej w jego kierunku z Jej prawej ręki: wskazując na ziemię prawą ręką Anioł wołał donośnym głosem: „Pokuta, Pokuta, Pokuta! ‚. I zobaczyliśmy w ogromnym świetle, którym jest Bóg: ‘coś podobnego do tego, co widzi się w zwierciadle przechodząc przed nim’ biskupa ubranego na biało ‘mieliśmy wrażenie, że to Ojciec Święty’. Inni biskupi, kapłani i zakonnicy i siostry zakonne wchodzące na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż z ociosanych pnia niby z drzewa korkowego pokrytego korą; przed dotarciem tam Ojciec Święty przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze ciał, które napotkał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy wystrzelili pociski i strzały ku niemu, w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani …… .. Pod dwoma ramionami Krzyża stały dwa Anioły, każdy z naczyniem z kryształu w ręce, w które zbierali krew Męczenników i nią spryskiwali dusze, które torowały sobie drogę do Boga”…….. Czyli w Rzymie ISLAMIŚCI będą mordować Kapłanów – Ich OFIARA będzie przebłaganiem Boga Ojca za grzechy świata.

  6. Boydar said

    Trzeba monitorować czy parchy gdzieś większej ilości łuków nie zamawiały.

  7. NICK said

    Coraz częściej myślę, że to jest ten papież. Z Objawień Fatimskich. Bergolio.

    Nachodzą mnie też myśli, że JP II nie został do końca zrozumiany. Bo, ponieważ nie mógł zachowywać się w pełni Ewangelicznie. Gdyby chciał, skończyłby jak jego poprzednik.
    W pewnym stopniu ‚dostosował się’ do czasów lucyferiańskich, już nie ewangelicznych, czyniąc wiele złego. Gdyby tak nie było? Nie przekazał by nic dobrego. A czy nic nie przekazał? Dobrego? Poszperajcie… . Na początek w Encyklikach i Adhortacjach.

    Nie mógł ujawnić Tajemnic. A ujawnił… .
    Pomyślcie.

    Teraz będą gromy? Łatwo pisać niszowo w sieci. Łatwo podejmować niszowe sprawki. Tym łatwiej, że nieweryfikowalne. Trudno „niszowców” rozpoznać. Po nick’u? Po deklaracjach? A i czynach, niestety.

    To tylko luźne uwagi. Ludzkie, zwyczajne. Zwięzłość zaś? To Boże Sprawy.

    Współczuję Benedyktowi. Usunął się. Sam. Bał się śmierci? Nie sądzę. Może jeszcze liczy na to, że, po ludzku, coś się jeszcze odmieni? Może zna inne Tajemnice.

    Tak czy owak. Chrystus był tylko JEDEN.

  8. revers said

    Do tego ukrywana 3 tajemnica fatymska, jak narazie idzie jak w zapowiedziach fatymskich, rozpad kosciola, szizmy, rozpad rodziny w sensie wiezow pokoleniowych i wprowadzanie lbtq.

    http://www.onepeterfive.com/cardinal-ratzinger-not-published-whole-third-secret-fatima/

  9. revers said

    Nie mógł ujawnić Tajemnic. A ujawnił… .
    Pomyślcie.

    Nie wszystko ujawnil JP2,Watykan, tak jak to pisal Ratzinger o nie kompletnym upublicznieniu tajemnicy fatymskich link jak w 8.

  10. Joannus said

    Ad 9
    Revers
    ”Nie mógł ujawnić Tajemnic. A ujawnił…”

    Z tym ujawnieniem coś tęgo nie tak.
    Postać w bieli /papież/ ukazana w proroczym w objawieniu jako zastrzelona, została zinterpretowana przez Warykan jako osoba JPII.
    Czyli objawienie musiało być mylne czy warunkowe, kiedy nie został zabity.
    No chyba, że JPII uznany został tak cennym dla świata, iż należało cofnąć zapowiedz tego co miało się stać. Co jednak jest niedorzecznym, a i urągającym NMP.

  11. NICK said

    (…)

  12. Boydar said

    A ja to tak sobie myślę, że ta trzecia tajemnica, to ona była była bardzo krótka choć z drugiej strony niezwykle treściwa. Być może nawet składała się tylko z trzech wyrazów. Kierowana zaś była bez wątpienia do mafii zainstalowanej na terenie Watykanu i w wolnym tłumaczeniu mogła brzmieć „wyp … lać na drzewo !”. W bardzo wolnym, bo przecież Matka Boska z całą pewnością wyraziła się nieskończenie dyplomatycznie. Poza tym, ja nie znam portugalskiego. No i jak te biedne żuczki mają to opublikować. A w tym kontekście nadany gryf ‚tajne, specjalnego znaczenia” jawi się niezwykle zasadnym. No więc leją wodę, każdy inaczej.

  13. SZATAŃSKI argentyński ŻYD Franciszek to 1-y WRÓG koscioła Katolickiego w Europie ! said

    Żydo-masoński SZATAN Franciszek w funkcji papieża WYDAŁ wyrok śmierci na Europę !

    Przedstawiciel SZATANA: Franciszek jest najgorszym wrogiem dla Europejczyków dlatego on aktywnie WSPIERA NAJAZD islamistów na Europę, ale za to chroni Argentynę i Amerykę Południową przed NAJAZDEM islamistów.

    SZATAN Franciszek realizuje programy ideologiczne OPRAWCÓW żydo-masońskich „Bnai Brith International” której których GŁÓWNE siedziby we wszystkich krajach są ulokowane w AMBASADACH USA !

    SZATAN Franciszek, czyli argentyński ŻYD Bergoglio wygłosił podczas uroczystości wręczenia mu Międzynarodowej Nagrody Karola Wielkiego 2016:

    “w uznaniu za Jego nadzwyczajną działalność na rzecz pokoju, zrozumienia i miłosierdzia jako wartości w życiu społeczeństw Europy”.

    Argentyńczyk – okazujący się najpotężniejszym obliczem religii globalnej – miałby mieć wspólnego z wartościami określanymi jako specyficznie europejskie – są poważne wątpliwości, nawet oceniając go w sposób o wiele mniej surowy.

    Chyba że wyrażenie “życie społeczeństw Europy” rozumie się jako coś, co europejskością jest tylko przez przypadek, tak, jakby określenie “Europa” było jedynie nazwą bliżej nieokreślonego zbioru uniwersalnych kwestii moralnych.
    Zupełnie bez ironii, można stwierdzić, że takie właśnie rozumienie wyrażenia o którym mowa, potwierdza przemówienie tego SZTANA.

    Franciszek mówił o “BABCI Europie” w następujących jego slaoganach:

    “Europie zmęczonej i starzejącej się, NIEpłodnej i BEZ sił witalnych, której wielkie ideały, jakie do tej pory były jej inspiracją STRACIŁY swą siłę przyciągania;
    o Europie UPADŁEJ, nieposiadającej już więcej swych zdolności twórczych”.

    I z tym, co powiedział papież trudno jest się nie zgodzić, gdyż Europa jest DUSZONA przez LOŻE żydo-masonskie „Bnai Brith International” której których GŁÓWNE siedziby we wszystkich krajach są ulokowane w AMBASADACH USA, gdyż żydo-iluminaci z USA usiłują ZAMORDOWAĆ narody europejskie przez ich ROZWODNIENIE islamem co WSPIERA SZTAN, argentyński ŻYD Bergoglio.

    Oszołom SZATAN Franciszek promuje wizję Europy z “dynamizm” PRZYJMOWANIA islamistów w Europie i UPADEK tożsamości chrześcijańskiej w Europie usiłując doprowadzić ją do SAMOBUJSTWA w postaci zaszczepienia w niej obcej NISZCZACEJ tzw. „wielokulturowości etnicznej” z uformowaniem się w Europie czegoś w rodzaju współczesnej wieży Babel skonstruowanej przez ŻYDO-masońskie LOŻE.

    OSIOŁ Bergoglio zupełnie NIE zrozumie, jako że korzenie narodów Europy wzmocniły się w ciagu wieków na bazie CHRZĘŚCIJANSTWA, a nie na integracji OBCYCH zróżnicowanych kultur, nie mających między sobą żadnych powiązań.

    Tożsamość europejska została ZNISZCZONA przez azjatyckie syjonistyczne ŻYDO-MASONSTWO, która sprowadza ISLAM do pomocy aby ZNISZCZYĆ siłę Europy !

    NIE wpuszczać do Polski i Krakowa tego WARIATA szatana ŻYDO-MASONA Bergoglio !

    Oto SYMBOLIKA pozdrowień żyd-masońskich pozdrowień MASOSKIEGO ch*ja Bergoglio i jego azjatyckich kumpli:

  14. Marucha said

    Re 13:
    Skąd wiadomo, że Franciszek jest żydem? Ze zdjęć?

  15. JO said

    ad.13. Po owocach wiadomo.

  16. Glos Prawdy said

    14.
    Kiedys to musiałem z nimi pracować, uczyć się z ciekawości antropologicznych oznak czystych i mieszanych żydów i niektóre rysy twarzy u biskupa Rzymu naprawdę nadają się pod definicję jako semickie, mieszane. U mnie są dobrzy kumple pochodzenia żydowskiego – katolicy, niektórzy nawet mi pomagali w życiu w różny sposób, dlatego stawie tę granicę pomiędzy syonistycznie nastawionymi żydami i prostym żydowskim narodem, zwlaszcza. tymi, ktorzy przyjęli chrześcijaństwo.

  17. Glos Prawdy said

    Gdzieś czytałam, po rosyjsku chyba, że biskup Rzymu ma włosko -argentynsko- żydowskie korzenia.

    Schalom Franciszku I
    http://racjapolskiejlewicy.pl/schalom-franciszku-i/3781

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: