Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jak Pentagon przygotowuje się do wojny czołgowej z Rosją

Posted by Marucha w dniu 2016-05-21 (Sobota)

Jak Pentagon przygotowuje się do wojny czołgowej z Rosją pisze na portalu
>http://www.defenseone.com/ Patrick TUCKER
>http://www.defenseone.com/technology/2016/05/how-pentagon-preparing-tank-war-russia/128460/?oref=d-mostread

Opancerzenie reaktywne i możliwości prowadzenia ognia cross-domain (międzyplatformowe łączenie artylerii polowej lotnicznej i innej) to tylko niektóre pozycje na liście must-have armii USA.

Patrick Tucker jest redaktorem Defense One. Jest także autorem The Naked Future: Co się dzieje w świecie, który przewiduje, Twój każdy ruch?

Charyzmatyczny szef sztabu ds wyszkolenia i doktryny Lt. Gen. H.R. McMaster tkwi ostatnio po łokcie w projekcie o nazwie The Russia New Generation Warfare Study – analizy nowych rosyjskich sposobów prowadzenia wojny lądowej na błotnistych terenach wschodniej Ukrainy.

Przemawiając ostatnio na forum Center for Strategic and International Studies w Waszyngtonie McMaster stwierdził, że ten dwuletni już konflikt ujawnił, iż Rosjanie mają świetną artylerię, lepsze wozy bojowe i nauczyli się zręcznie wykorzystywać drony do realizacji celów taktycznych. Jeśli siły Stanów Zjednoczonych znajdą się w sytuacji wojny lądowej z Rosją, będzie to dla nich jak kubeł zimnej wody.

– Zajmowaliśmy się przez długi czas, tym, jak wygrać pojedynki rakietowe na odległość – mówił McMaster – ale pocisk dalekiego zasięgu otwiera ci tylko drzwi frontowe, pozostaje pytanie co robisz, jak się za nimi znajdziesz.

– Proszę popatrzeć na środki przeciwdziałania, jakimi dysponuje przeciwnik, dodał, wskazując, na stosowanie przez Rosjan sił nominalnie „półprofesjonalnych”, które są w stanie rozproszyć się, ukryć i wmieszać wśród ludności cywilnej, mają zdolność do przerwania sieci naszych możliwości uderzeniowych, precyzyjnej nawigacji i koordynacji. Wszystko to oznacza, że najprawdopodobniej będziemy mieli do czynienia z walką z bliskich odległości, a tymczasem jest to dziedzina, którą zaniedbaliśmy.

W jaki sposób możemy przywrócić naszą przewagę. Pomysł na to wyłania się z pól bitewnych Ukrainy – twierdzi McMaster i jest to więcej artylerii, lepsza artyleria oraz mieszanka starego i nowego jej użycia

Przede wszystkim zaś ma to być ostrzał wielopoziomowy (cross-domain), kiedy jednostki lądowe są w stanie używać środków ziemia – powietrze, ziemia- ziemia i ziemia-morze. Nad tym trwają obecnie prace i wyniki są obiecujące – mówił McMaster.

Rosjanie stosują ulepszoną amunicję konwencjonalną, a ich systemy mają większy zasięg niż amerykańskie, stąd śmiertelność amerykańskich środków rażenia na polu walki zmniejszyła się o 40 do 60 proc. Co więcej, w ostatnim czasie Stany Zjednoczone kładły głównie nacisk na precyzję ognia z zaniedbaniem środków pozwalających na masowy ostrzał.

Phil Karber, prezes Potomac Foundation, który w ubiegłym roku zapoznawał się z sytuacją na Ukrainie uznał, że pozbycie się amunicji kasetowej było błędem. Nastąpił również znaczący postęp w rozwoju amunicji. Jedną z najbardziej przerażających broni użytych przez Rosjan jest amunicja termobaryczna – wypełniona niemal całkowicie substancją palną, która pali się dłużej i bardziej intensywnie.

W czasie trzech minut rosyjski ostrzał całkowicie unicestwił dwa bataliony piechoty zmechanizowanej poprzez kombinację uderzeń termobarycznych oraz pionowych (pocisk uderza pod kątem prostym z góry) – relacjonował Karber. Jego zdaniem, ten rodzaj użycia będzie coraz bardziej powszechny.

Rosjanie wykorzystują też powszechnie i w sposób zintegrowany środki elektroniczne do identyfikacji źródeł prowadzenia ognia, centrów dowodzenia oraz eliminacji komunikacji cyfrowej i głosowej. W północnej sekcji frontu – relacjonował Karber – wszystkie co do jednej – taktyczne radiostacje ukraińskie zostały wyeliminowane przez rozległe obejmujące cały sektor rosyjskie środki elektroniczne.

Inne działania dotyczyły zakłócenia komunikacji ukraińskich dronów, oraz obezwładniania elektrycznych zapalników ukraińskiej amunicji w czasie lotu – przez co pociski nie wybuchały po uderzeniu.

Prorosyjskie siły w Donbasie używały również mobilnych radarów oraz przenośnych środków obrony przeciwlotniczej zintegrowanych sieciowo, przez co skutecznych pomimo odpalania flar i środków termicznych przez samoloty i śmigłowce.

Problemem nie są wyłącznie rakiety i amunicja – twierdzi McMaster. Również amerykańskie pojazdy utraciły przewagę. – Bradley (Fighting Vehicle) jest świetny, ale widzimy obecnie, że nieprzyjaciel nam dorównuje; inwestowali w wozy bojowe, inwestowali w nowoczesne aktywne systemy ochrony, musimy powrócić do prac nad rozwojem nowych wozów bojowych.

Gdyby uznać wojnę na Wschodniej Ukrainie za praktyczny test. Rosyjskie czołgi T-90 zdały egzamin celująco. Czołgi zostały użyte przez Rosjan również w Dagestanie i w Syrii, ale na Ukrainie ich użycie było szczególnie rozstrzygające. Karber twierdzi, że Ukraińcy nie byli w stanie zniszczyć ani jednego T-90. Maszyny te są wyposażone w nową francuską optykę, a Rosjanie wprojektowali ją w urządzenia zdolne wykorzystać zimowe warunki słabego oświetlenia, czy mgły.

Dlaczego T-90 jest tak dobry? Po pierwsze, decyduje o tym eksplodujący pancerz reaktywny. W momencie odpalenia pocisku w kierunku czołgu, płyty jego pancerza są zwierane przez eksplozję materiału wybuchowego przez co pocisk rakietowy nie jest w stanie spenetrować kadłuba. Ale to tylko w sytuacji, kiedy nadlatujący pocisk jest już blisko. Najnowsze środki obrony automatycznie „dostrzegają” nadlatujący pocisk i usiłują go wyeliminować przy pomocy zakłóceń elektronicznych, lub po prostu zestrzelić zmasowanym ogniem, zanim jeszcze ładunek jest blisko – wyjaśnia Jeff Singleton dyrektor badań podstawowych armii USA w e-mailu dla Defense One.

T-90 wyposażony jest w system obrony aktywnej Sztora – 1
– Rozmawiałem z ukraińskim artylerzystami – mówi Karber – Mówili, że gdy już mieli swój pocisk zapięty na T-90, do którego podjechali na bliską odległość, po odpaleniu uruchamiała się ta cudowna niewidzialna tarcza i pocisk nagle leciał do nieba.

Pentagon jest w tyle w tych środkach. Izrael już od 2010 ma na swych czołgach zintegrowany system Trophy, chroniący przed przeciwczołgowymi rakietami Hamasu.
Pentagon eksperymentuje obecnie z izraelskim systemem Iron Curtain dla wozów Stryker i Bradley. Podobne systemy ma też Raytheon

Jednym z rozstrzygających czynników wojny we wschodniej Ukrainie były wykorzystywanie przez obie strony dronów – głównie do kierowania ogniem artyleryjskim – podobnie jak to czyniono podczas I wojny światowej przy pomocy balonów obserwacyjnych. Siły rosyjskie używają ok. 16 rodzajów UAV do kierowania ogniem

McMaster dodaje, że amerykańskie lotnictwo przez lata dawało armii przewagę, która zmieniała dynamikę walki na lądzie, ale na to nie można już liczyć.

Karber wyjaśnia, że siły rosyjskie dysponują amunicją o zasięgu 90 km wystrzeliwaną z systemów rakietowych (typu katiusza – Multiple Launch Rocket System), która w końcowej fazie lotu opada na spadochronach uwalniając niewielki aparat latający UAV, a ten po rozłożeniu skrzydeł zaczyna szukać ruchomych celów.

Wszystkie te środki – zdaniem McMastera mogą kształtować pole bitwy przyszłości, ale żaden z nich nie jest srebrną kulą, nie jest sam w sobie decydujący. Jego zdaniem żaden nie przyćmiewa wagi użycia ludzi do zajmowania terenu utrzymywania go.

Jak to pokazuje obecna debata na temat autoryzacji użycia amerykańskiego wojska w Iraku, dla obydwu partii użycie zmasowanych oddziałów amerykańskich w konflikcie jest nie do przyjęcia.

W obliczu braku politycznej woli użycia amerykańskich żołnierzy, pole działania należy do wieloetnicznych, wielonarodowych i wielosekciarskich sił, tak jak to ma miejsce dzisiaj w Iraku i w Syrii.

– Dlatego też konieczne jest budowanie rozwiązań politycznych dla naszych kampanii i operacji. Najważniejszym rodzajem działalności będzie mediowanie zawieszenia broni i porozumienia I czasem to ma miejsce pod lufami czołgów – kończy Patrick Tucker

Tłumaczenie GONIEC
http://www.goniec.net

I tak to skutkiem bezczelnej i aroganckiej postawy reżymu Putina, miłujące pokój USA są zmuszone do wyścigu zbrojeń…
Admin

Komentarzy 12 to “Jak Pentagon przygotowuje się do wojny czołgowej z Rosją”

  1. ja tam nie wiem, ja tam prosty gupek jestem , ale moze by jaki pakt stworzyc na przeciw wage do NATO? Punkt wyjsciowy z BRICS-u . Podlaczyc Meksyk i Iran jako wolontariuszy chociazby .jeszcze Wenezuele. I zaczac rozstawiac tarcze na granicach do USA. Czemu nie? Ma byc demokracja i wolnosc przeciez , kazdemu wolno . Zastraszyc Ruska – charaszo, Amerykanca – plocha?Eskalacja zbrojen to najwyzsze zlo , ale ma juz miejsce . NATO wciaga wlasnie Montenegro i Bosnie- Herzegowine do paktu . Chyba tylko wizja wojny na terytorium USA moze ta amerykanska szarancze odstraszyc . Ameryka jest gospodarczo przegrana i stracona. Zniszczenie czesci swiata to szansa na jej odrodzenie .

  2. osoba prywatna said

    Ministerstwo Obrony Rosji prezentuje najnowszy samolot wczesnego ostrzegania A-50U. Wideo nakręcono na lotnisku Siewiernyj w mieście Iwanowo.
    https://youtu.be/vbWX_O6ooBY Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Rosji, zwiększono zasięg samolotu oraz możliwości przekazywania danych radiolokacyjnych do naziemnych punktów kontroli. A-50U teraz może też lepiej wykrywać obiekty w powietrzu.
    Ps..Berijew Iljuszyn A-50 jest rosyjskim samolotem tzw. wczesnego ostrzegania, któremu z racji na sylwetkę nadano obrazową nazwę własną – Шмель, czyli trzmiel. Wersja A-50U posiada ulepszone wyposażenie elektroniczne, a przez to zwiększone możliwości wykrywania celów i naprowadzania własnego lotnictwa. Przynajmniej jedna maszyna tego typu brała udział w działaniach wojennych w Syrii.
    Ognisty rydwan Rosjan – śmigłowiec Ka-52 Aligator..

    Związek Radziecki mógł pochwalić się wieloma interesującymi konstrukcjami wojskowymi. Ka-52 Aligator to jednak jedna z najciekawszych maszyn na świecie, mogąca śmiało konkurować z tymi budowanymi na zamówienie zachodnich armii. Mimo sporej masy, Ka-52 jest niezwykle zwrotny i szybki, a do tego potężnie uzbrojony. To właśnie między innymi dlatego nazywano go często „ognistym rydwanem”. Aligator powstał jako rozwinięcie projektu śmigłowca Ka-50. Dowództwo sił zbrojnych ZSRR uznało, że na wzór wojsk USA, potrzebny jest śmigłowiec rozpoznania pola walki. W przeciwieństwie jednak do konstrukcji używanych w siłach NATO, rosyjska maszyna miała być zdolna do ataku i bezpośredniej walki w powietrzu. Aby ograniczyć koszty, zrobiono przegląd dostępnych w armii modeli. Biuro konstrukcyjne Kamowa doszło do wniosku, że najłatwiej będzie dokonać modyfikacji maszyny Ka-50. Był to jednomiejscowy śmigłowiec, który dzięki znacznej automatyzacji i sporemu wyposażeniu elektronicznemu mógł uczestniczyć w walce bez dodatkowej osoby – operatora uzbrojenia. Uznano zatem, że modyfikacja polegająca na dodaniu drugiego pilota (dowódcy pola walki) oraz niewielkie zmiany uzbrojenia spełnią wymagania armii. Projektowanie maszyny rozpoczęto w 1987 roku. Zmiany ustrojowe oraz znaczące ograniczenie finansowania mocno opóźniły projekt. Pierwszy prototyp oblatano dopiero po dziesięciu latach – 25 czerwca 1997 roku. Przez kolejne 11 lat trwały testy maszyny i próby w locie. Tak długi okres przygotowania do seryjnej produkcji wynikał także z problemami z finansowaniem projektu i prac badawczo-rozwojowych. Do seryjnej produkcji maszyna trafiła dopiero w roku 2008.

    Ka-52 to ciężki śmigłowiec bojowy o masie ponad 7700 kg. Jego napęd stanowią obecnie dwa silniki turbinowe Klimow VK-2500, każdy o mocy 1800 kW (2440 KM). Pierwotnie zainstalowane były nieco słabsze jednostki, jednak ambitne plany eksportowe zmusiły producenta do użycia bardziej dopracowanych i mniej awaryjnych silników. Dzięki nim maszyna może się rozpędzić do prędkości 315 km/h i przelecieć maksymalnie 470 km. Maksymalna wysokość na jaką może się wzbić to 5500 metrów. Najbardziej rzucającą się w oczy cechą maszyny jest jej specyficzny, podwójny wirnik. Działa on przeciwstawnie, co oznacza że jeden z nich obraca się zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a drugi w stronę przeciwną. Taki układ pozwala na rezygnację z tylnego śmigła, ale też poprawia osiągi. Produkt Rosjan potrafi latać szybciej i jest zwrotniejszy niż amerykański AH-64 Apache. Konstruktorzy bardzo ciekawie umieścili silniki – po obu stronach kadłuba. Dzięki temu zminimalizowali ryzyko całkowitego zniszczenia maszyny od pojedynczego trafienia pociskiem w bok kadłuba. Równie nietypową rzeczą jak zespół napędowy, jest układ kabiny. W podobnych konstrukcjach stosowany był układ z fotelami pilotów umieszczonych jeden za drugim. Rosjanie umieścili je obok siebie. Taki zabieg pozwolił na zmniejszenie masy i ograniczenie kosztów (wspólne układy sterujące, mniej części eksploatacyjnych). Ewenementem na skalę światową jest także zastosowanie rakietowo wyrzucanych foteli pilotów (system katapultowania). Ka-52 Aligator może się także pochwalić mocnym uzbrojeniem. Podstawową bronią jest rakieta AT-12 Wichr z systemem celowniczym I-251W Szkwał. Pozwala ona na namierzanie i niszczenie celów (najczęściej czołgów i artylerii) z odległości od 5 do 12 km. Jest to zgodne z zamówieniem dowództwa armii, które oczekiwało, że maszyna będzie atakować cele, sama jednocześnie pozostając niewykryta lub będąc z dala od linii silnej obrony przeciwlotniczej. Obok rakiet AT-12, śmigłowiec może być wyposażony w pociski kierowane S-24, S-13 i S-8, a także podwieszane pod skrzydłami bomby. Nie zabrakło także działka kalibru 30 mm Szipunow 2A42, które jest jednym z najcelniejszych na świecie w swojej kategorii. Systemy sterowania śmigłowca można ustawić tak, aby namierzony cel stale znajdował się w jego zasięgu. Co ciekawe, cały system sterowania ogniem działa w czasie rzeczywistym i może być w pełni skomunikowany z innymi maszynami. Oznacza to, że Ka-52 może niszczyć cele, które zostały zidentyfikowane i namierzone przez inne maszyny, a także stacje naziemne. Rosjanie bardzo aktywnie próbują sprzedawać śmigłowiec na całym świecie, czego przykładem może być niesamowity pokaz możliwości maszyny podczas Paris Air Show w 2013 roku. Najwyraźniej opłaciło się to producentowi, ponieważ pierwsze zamówienia na maszyny złożył rząd Egiptu. Polecam Mit Caracali pęka jak bańka mydlana: „Francuzi nie są w stanie spełnić naszych oczekiwań” http://niezalezna.pl/77824-mit-caracali-peka-jak-banka-mydlana-francuzi-nie-sa-w-stanie-spelnic-naszych-oczekiwan Ps..Najnowszy rosyjski transportowy Mi26 kosztuje między 12-15 mln$ transportowe Mi24 mniej, teraz porównać z ceną złomu Caracal! Teraz porównać cenę złomu francuskiego z lat 60tych Caracal! A Cena K52 Aligator na dziś to ok. 500 mln rubli czyli między 12-16 mln$! Osiąg: ok. 400 km/h Bije na łeb AH64 Apache pod każdym względem, to opinia Pentagonu i USAF!
    kula Lis 66

  3. Metro said

    Ruskie mają lepsze czołgi i pogonią Judeoanglosasów,

  4. peacelover said

    Uzbrojenie to rzecz wazna, ale wazniejsze
    gdzie ma odbyc sie walka !??

    I nie sadze by Rosjanie chcieli miec wojne na swoim terytorium!
    Podzielam poglad pana z 1. i mysle , ze USmany doczekaja sie masakry na wlasnym podworku.
    Powtarzam tez ostrzezenie Grzegorza Brauna: „Nie dajmy sie sprowokowac i pozabijac” !!

  5. Zdravko said


    „Gdyby uznać wojnę na Wschodniej Ukrainie za praktyczny test. Rosyjskie czołgi T-90 zdały egzamin celująco. Czołgi zostały użyte przez Rosjan również w Dagestanie i w Syrii, ale na Ukrainie ich użycie było szczególnie rozstrzygające. Karber twierdzi, że Ukraińcy nie byli w stanie zniszczyć ani jednego T-90.”

    No i jakimś cudem te wspaniałe T-90 ugrzęzły gdzieś w Doniecku i nie są w stanie poradzić muzealnym wyposażeniem banderowców. Nie spotkałem się doniesieniami o T-90 na Ukrainie, nawet na ukrofilskich portalach.

    Według autora artykułu Rosja aktywnie uczestniczy w konflikcie na Ukrainie wysyłając swoje najnowocześniejsze czołgi. Jak dzisiaj wiemy wojna na wschodzie Ukrainy w najgorętszym czasie miała charakter głównie pozycyjny. Zaś „Separatyści” jakiekolwiek przyczółki zdobywali wielkim trudem. Taka sytuacja stawiałaby Rosję w dość kompromitującym świetle.

    Reasumując mimo, że autor chciał podkreślić dominację nad amerykańskim uzbrojeniem i pokazać rosyjską myśl techniczną jako punkt odniesienia dla reszty świata, to w swoich dywagacjach zdążył skompromitować Rosjan, gdyż (jak wynika powyżej) nie są w stanie poradzić sobie z niewyszkolonymi zdemoralizowanymi rezerwistami korzystający z wyposażenia z czasów wczesnozimnowojennych.

  6. Mickiewicz said

    Czyżby bitwa pod Kurskiem bis? Jeżeli konwencjonalna, bez użycia atomu, dlaczego nie.

  7. NICK said

    Ad. 1.
    Pan to jednak jesteś niekumaty.
    Jaki qrva BRICK?
    Nie widzisz Pan co się dzieje? We Brazylii, Wenezueli i Argentynie???. RPA to już dawno. Weg. Chiny? PRC? Wolałbym by skupiły się na usraelu.

    Skupią się? Na Rosji.

    Jest źle. Rosja się dogaduje z usraelem. Pokątnie z Chinami. Chiny?

    Dadzą nóż w plecy. Mandżuria. Syberia. Wschodnia.

  8. Ad. 7

    Rosja i Chiny tracą kolejnych sojuszników. Ameryka Południowa przekonuje się na własnej skórze czym jest nieposłuszeństwo wobec Stanów Zjednoczonych. Kolorowe rewolucje występowały dotychczas w Syrii, Libii czy na Ukrainie, ale teraz USA zaczynają dobierać się do państw należących do grupy BRICS, uznawanej powszechnie jako przeciwwagę dla amerykańskiej hegemonii.
    Wygląda na to że Rosja zbyt późno przekonała się o złych intencjach USA, skoro Syria jest jedynym państwem które nie upadło i jak dotąd nie poddało się „demokratyzacji”. Ewentualnie można uznać iż nie opracowano jeszcze skutecznych działań które pozwoliłyby unicestwić prozachodnich rewolucjonistów. Co więcej, ani Rosja ani Chiny nie zareagowały na ostatnie wydarzenia w Brazylii, przez co organizacja BRICS utraciła jednego członka. Kraje Ameryki Południowej w większości potępiają zamach stanu w Brazylii i nie uznają nowego tymczasowego rządu, któremu przewodzi amerykański agent – nie dotyczy to jednak Kolumbii i Argentyny, sojuszników USA.
    Rosja zdaje sobie sprawę z tego, że Brazylia padła ofiarą sił które za wszelką cenę chcą zdominować cały świat. Jednak na horyzoncie pojawiają się kolejne zagrożenia – partia rządowa Republiki Południowej Afryki również obawia się kolorowej rewolucji i inspirowanej z zewnątrz zmiany władzy. Prędzej czy później to samo może spotkać Indie, a wreszcie też Rosję i Chiny. Niektórzy analitycy uważają, że grupa BRICS może przetrwać jeśli zdąży przeciwstawić się i zacznie wspólnie działać.
    Trudno powiedzieć jaka będzie odpowiedź na działania Stanów Zjednoczonych. Łatwo można sobie wyobrazić jak Rosja i Chiny zaczynają formować organizacje rzekomo terrorystyczne lub inicjować masowe protesty w krajach proamerykańskich, dążąc do zmiany władzy, podobnie jak robią to USA. Ewentualna odpowiedź może też być bardziej radykalna, z rozpoczęciem otwartej wojny włącznie. W rzeczywistości trudno nawet powiedzieć czy Rosja zdąży w ogóle zareagować – prędzej czy później kolorowa rewolucja może wybuchnąć w samej Moskwie.

    Źródło: zmianynaziemi.pl

  9. NICK said

    Poza tym, co napisałem wyżej. I, kiedyś, nic do dodania nie mam.
    Tak jak na BRICKs’ie. Przejedziecie się. Na Orbanie, Zemanie… .

    Na razie niech jak najdłużej grają rolę dobrych chłopców. Może do śmierci?
    Admin

  10. Czolgista said

    @5
    Dobrze Pan wypatrzył. Powtarzane są zwykłe głupoty. Rosja jedynie wysyłała T-90 do Czeczenii i Syrii.
    Karber nawet idzie dalej, bo wymyśla bzdury, że użyto na Ukrainie wyrzutni TOS (wzmianka o pociskach termobarycznych).

    Dalej sprzedaje fantastyczne rewelacje o dronie znajdującym się w pocisku rakietowym wyrzutni Smerch. Szkoda tylko, że rosyjski producent prezentował możliwości tego drona już dziesięć lat temu na różnych targach z wojskowym uzbrojeniem.
    Dron jak dron. Nic szczególnego.
    itd.

    Dalej kolejna perełka:
    „T-90 wyposażony jest w system obrony aktywnej Sztora – 1
    – Rozmawiałem z ukraińskim artylerzystami – mówi Karber – Mówili, że gdy już mieli swój pocisk zapięty na T-90, do którego podjechali na bliską odległość, po odpaleniu uruchamiała się ta cudowna niewidzialna tarcza i pocisk nagle leciał do nieba.

    Pentagon jest w tyle w tych środkach. Izrael już od 2010 ma na swych czołgach zintegrowany system Trophy, chroniący przed przeciwczołgowymi rakietami Hamasu.
    Pentagon eksperymentuje obecnie z izraelskim systemem Iron Curtain dla wozów Stryker i Bradley. Podobne systemy ma też Raytheon”

    Co to za laik pisał ?

    Porównywać system Trophy można, ale jedynie z rosyjskim systemem Arena ! Oba systemy wykrywają nadlatujące pociski i niszczą je za pomocą innego pocisku wystrzelonego z kontenerów znajdujących się na wieży lub na burtach czołgu.
    Sztora-1 jedynie zakłóca na kilka sposobów systemy naprowadzania pocisków wroga.

    Przytoczenie wypowiedzi pseudofachowca Karbera było błędem. Trzeba było jedynie cytować bardziej fachową wypowiedź gen. McMastera.

  11. Czolgista said

    Wcięło mój komentarz ?

  12. Czolgista said

    http://thesaker.is/ukrainian-army-losses-in-ato-anti-terrorist-operation-according-to-the-iisss-military-balance/
    (podaje ten link ze względu na tłumaczenie w języku angielskim)

    Nie wiem czy mój pierwotny komentarz się ukaże na temat pseudoeksperckich wynurzeń Karbera.
    Profesjonalna analiza konfliktu we Wschodniej Ukrainie autorstwa Pułkownika Cassada znajduje się powyżej. Do tak poważnych start zadanych armii ukraińskiej mogła się przyczynić bezpośrednia pomoc Rosjan tj. mogli namierzać artylerię i zgrupowania jednostek pancernych wroga, dzięki czemu oddziały separatystów mogły je szybko zlikwidować za pomocą swoich MRLS.

Sorry, the comment form is closed at this time.