Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czy matka natura nie jest niesamowita? Ludziom odbija, bo lew zjadł płód wyszarpany z brzucha bawolicy – nic więc dziwnego, że nie mają pojęcia, co się dzieje w Syrii.

Posted by Marucha w dniu 2016-05-24 (Wtorek)

Czy ludzie są schizofrenikami? To poważne pytanie. Ogólnie rzecz ujmując, schizofrenik to osoba, której zachowania społeczne odbiegają od normy i która w opaczny sposób postrzega rzeczywistość.

© Can’t Believe Eyes / YouTube – Niewiarygodne. Lew niesie w zębach płód, wyszarpany z brzucha zabitej bawolicy i zamierza go zjeść. Takie są prawa natury. Jeśli nie chcesz przyjąć tego do wiadomości, to jak możesz kiedykolwiek zrozumieć, co naprawdę dzieje się w krajach takich jak Syria czy Irak?

Możesz twierdzić, że oba te kryteria są mniej więcej takie same, że właściwie niczym się nie różnią, a przynajmniej jedno wynika z drugiego. Jeśli nie jesteś w stanie zrozumieć rzeczywistości, to twoje interakcje społeczne siłą rzeczy nie mogą być normalne, a gdy twe stosunki z innymi nie są prawidłowe, oznacza to, że w twoim pojmowaniu otaczającej cię rzeczywistości brakuje jakiegoś elementu.

Tak naprawdę „niepowodzenie we właściwym postrzeganiu rzeczywistości” cechuje niemalże każdego przeciętnego człowieka, a także niektórych z grona wybijających się ponad przeciętność. To prawda, że są różne stopnie błędnego pojmowania rzeczywistości oraz że prawdziwi schizofrenicy, co oczywiste, stanowią ekstremum na tej skali, niemniej jednak w każdym wypadku chodzi o tę samą przypadłość.

A zatem nic dziwnego, że bardziej racjonalne i obiektywne analizy schizofrenii definiują ją raczej jako chorobę społeczną, aniżeli schorzenie czysto genetyczne czy fizjologiczne. Oznacza to, że jest ona konsekwencją toksycznego wpływu naszych wspaniałych społecznych obyczajów i „norm” na ludzki umysł, ciało i duszę. W schizofrenii istnieją przypadki ekstremalne, ale de facto wszyscy jesteśmy nią dotknięci, wszyscy na nią cierpimy.

Czy istnieje jakaś zasadnicza różnica pomiędzy schizofrenikiem, który uwierzył w coś tylko dlatego, że powiedziały mu o tym głosy w jego głowie, a całym amerykańskim narodem utrzymującym, iż Stany Zjednoczone najechały na Irak, by upowszechniać tam wolność i demokrację, tylko dlatego, że tak powiedziały Amerykanom gadające głowy z ich rządu?

W obydwu wypadkach mamy do czynienia z manipulacją ze strony fałszywego autorytetu, który rozmyślnie wprowadza ludzi w błąd. Jedyna istotna różnica, jaka przychodzi mi na myśl, polega na tym, iż w pierwszym przypadku negatywnymi skutkami schizofrenii w gruncie rzeczy dotknięta jest jedynie cierpiąca na nią jednostka, natomiast w drugim – miliony istnień ludzkich, na których życiu cudza schizofrenia nie tylko odbija swe złowrogie piętno, ale wręcz je unicestwia.

W moim odczuciu wszyscy w mniejszym lub większym stopniu jesteśmy schizofrenikami, a jeśli ktoś twierdzi inaczej, powinien zgłosić się do psychiatry. Konkretnym przykładem braku adaptacji człowieka do prawdy i obiektywnej rzeczywistości – który przykuł moją uwagę w trakcie lektury historii opublikowanej na portalu RT.com – była reakcja na niezwykłe zdarzenie, jakie niedawno miało miejsce w parku Krugera w RPA: lew pożarł bawoła.

Nie robi to na tobie wrażenia? W takim razie dodam, że „główną atrakcją” dla świadków tego incydentu (i połowy internetu) było to, iż lew rozszarpał brzuch ciężarnej bawolicy, by wyciągnąć z niego płód, a następnie zaniósł go w zębach kilku innym lwom, które wspólnie z nim to zjadły.

Lew zanurza łeb w zakrwawionym brzuchu nieżywego zwierzęcia, a zaraz po tym widać, jak wyciąga z niego jakiś mięsisty kawałek.

„Co to jest?”, zastanawia się jeden z obserwujących. „Wygląda na fragment żołądka”.

Aż tu nagle, gdy wielki kot oddala się ze swoją zdobyczą, jakaś kobieta doznaje szoku i wydaje z siebie stłumiony okrzyk: „To jest dziecko!”.

„Ona była w ciąży, on wyciągnął jej dziecko” – mówi z obrzydzeniem. „O mój Boże, fuj”.

Zakładam, że ludzie wybierają się na safari do takich miejsc jak Narodowy Park Krugera po to, by zobaczyć tam „cuda natury” w ich niesamowitej (zwykle okrojonej) „krasie”. Ale czy natura jest naprawdę tak niesamowita? Gros osób zapewne tak uważa.

W rzeczywistości wszystko zależy od tego, co przez to słowo rozumiemy oraz na co w gruncie rzeczy zwracamy uwagę, gdy przyglądamy się naturze. Problem w tym, że dla większości określenie „niesamowita” oznacza coś pozytywnego: zdumienie i zachwyt przepełnione czcią i podziwem – zero obrzydzenia i strachu.

Broszury reklamujące przygody wakacyjne tego typu zwykle nie zawierają informacji o możliwości zobaczenia małego bawoła wyrywanego przedwcześnie z łona matki. Właściwie wcale mnie to nie dziwi, iż świadkowie takiego zdarzenia są na nie zupełnie nieprzygotowani, gdyż oczekują czegoś w rodzaju odkażonej, złagodzonej wersji natury – lew i bawół w dobrej komitywie, niczym w disnejowskiej kreskówce.

Tego typu zachowania wynikają z praw natury (w każdym razie na tym poziomie). Zajrzyj pod dowolny kamień w swym ogrodzie, a zobaczysz, że jeden byt zjada inny. Unieś dach domu, a ujrzysz to samo – i nie chodzi mi wyłącznie o czysto przyziemną konsumpcję typu śniadanie, obiad czy kolacja. Istnieje więcej sposobów „zjadania” czy „konsumowania”, bez udziału przewodu pokarmowego. To powinno wystarczyć, by wzbudzić prawdziwe osłupienie i respekt zmieszany ze strachem. Jak by nie było, wyraz awe (zdumienie, respekt, cześć, obawa) pochodzi od staroangielskiego słowa ege, oznaczającego „terror i trwogę”. Analogiczne doświadczenie opisała w drugim tomie serii „Fala” Laura Knight-Jadczyk:

„Biorąc swój pierwszy oddech w nowej rzeczywistości, dokonałam świadomego wyboru ograniczenia swego udziału w tym oszustwie narzuconym ludzkości. Świadomie zdecydowałam, że […] już nigdy więcej nie będę oszukiwać samej siebie w czymkolwiek, co dotyczy rzeczywistości.

Gdy spoglądałam na kwiat, rozmyślnie pamiętałam też o procesie rozpadu i śmierci, jaki zachodzi w glebie, z której roślina czerpie swój pokarm. Kiedy patrzyłam na kota lub psa, myślałam również o pchłach i pasożytach oraz o zabijaniu i zjadaniu innych stworzeń, co nieustannie zachodzi w świecie zwierząt. Gdy obserwowałam piękne, spokojne jezioro, miałam też na uwadze całe pokłady organizmów chorobotwórczych, mnożących się urodzajnie pod błyszczącym lustrem wody.

Brzmi dość dziwnie, prawda? Ale przyniosło zadziwiający skutek.

Ponieważ nie okłamywałam się już w kwestiach powiązanych z wszelakimi przejawami egzystencji – a zwłaszcza jeśli chodzi o mnie samą, moją naturę, moje istnienie – miałam wolność wyboru co do tego, jaką siebie objawię w danym momencie. Wiedząc, że wszystkie ciemnie strony natury istnieją również we mnie, w moim własnym DNA, w moim ciele, w mojej ukształtowanej jaźni, oraz mając świadomość tego, że doświadczyłam wielu wcieleń, kiedy sama zadawałam śmierć i szerzyłam destrukcję lub cierpiałam to samo z rąk innych, miałam swobodę wyboru. Co więcej – wiedziałam, że jest to wolny wybór! […] Nie było już żadnej winy za cokolwiek. Było tylko to, co jest. Czyli natura. Czyli Bóg. A Bóg ma dwie twarze: Dobro i Zło [??? – admin]. Możemy kochać obydwie, jednak możemy zdecydować, którą z nich sami będziemy objawiać, manifestować, jednocześnie zawsze bezwarunkowo kochając obie”.

Ludzie niestety nie są w stanie dokonać tego fundamentalnego wyboru, gdyż nie chcą zaakceptować rzeczywistości. Nieustająco zwodzą się w małych i dużych sprawach. Najpierw wmawiają sobie, że natura jest niesamowita – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – a następnie postrzegają ją selektywnie, pomijają jej nieprzyjemne aspekty oraz podstawową prawdę, a mianowicie to, iż istotną częścią natury tego świata – i nas to też dotyczy – jest konsumowanie innych bytów, bez względu na to czy chcą one być zjedzone, czy nie.

W większości przypadków te „inne byty” nie chcą stać się pożywieniem. Właściwie to jestem prawie pewien, że zawsze są temu przeciwne. Za każdym razem podmiot, będący celem ataku kogoś wygłodniałego, będzie uciekał tak szybko, jak to tylko możliwe, albo podejmie walkę. Jednak my, ludzie, dzięki technologicznym cudeńkom, do mistrzostwa opanowaliśmy „wyższą” sztukę osaczania i zaganiania tych innych do zagród, z których nie ma szans na ucieczkę. I robimy to tylko w celu konsumpcji, z której czerpiemy przyjemność, a także po to, by niektóre jednostki mogły na tym zarobić. Nierzadko wśród tych „innych” są również nasi bracia, ludzie, a owe „niektóre jednostki” stają się obrzydliwie bogate.

Drapieżnicy w obrębie gatunku

Nie twierdzę, że istnieją ludzkie farmy, założone przez członków jakieś „elitarnej” frakcji (pomijając Dicka Cheneya). Kiedy jednak spojrzeć na wojny prowadzone w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników, trudno nie zauważyć pewnych podobieństw pomiędzy hodowlą ludzi a wykorzystywaniem i ubojem zwierząt.

Weźmy dla przykładu Syrię: w tym kraju zostało uwięzionych 26 milionów ludzi. Dzięki „międzynarodowej społeczności” nie mogli go opuścić, bo ograniczono liczbę wniosków wizowych. Następnie nasłano na nich spuszczone ze smyczy hordy ludzkich drapieżców, w efekcie czego zaszlachtowano setki tysięcy Bogu ducha winnych ludzi. A tych, którym udało się uciec i dotrzeć do świętej ziemi Unii Europejskiej, obecnie wyrzuca się z niej i kieruje z powrotem do zagrody ubojowej.

Nasuwa się pytanie: czy ludzie odpowiedzialni za wykalkulowane doprowadzenie do takiej rzezi zostali zasileni energią lub w jakiś sposób „nakarmieni” taką brutalnością w stosunku do innymi ludzi? Dla przykładu – jeśli prezes Raytheona otrzymał wyższy bonus, bo udało mu się sprzedać więcej broni dla amerykańskiej armii, którą następnie wykorzystano do zbombardowania ludności cywilnej w Syrii (tudzież w Iraku, Afganistanie czy Libii), i za część tej premii kupił sobie więcej kawioru, to czy tym samym został on niejako nakarmiony, choćby pośrednio, przez ubój ludzi? A co ze wszystkimi żołnierzami piechoty, otrzymującymi comiesięczną wypłatę za wzbudzanie wśród irackiej ludności „szoku i przerażenia”?

Nie należy, co oczywiste, zapominać też o przyjemności, jaką wiele osób zdaje się czerpać z „prostego” faktu torturowania i zabijania słabszych od siebie. Rzecz jasna nie mam żadnych twardych dowodów na to, że zachodni politycy i wojskowy personel planują inwazje na inne kraje oraz masowe mordowanie cywilów faktycznie z przyjemnością, lecz trzeba przyznać, iż częstotliwość i entuzjazm, z jakim te typy realizują właśnie takie scenariusze, oraz podejmowane przez nich wysiłki na rzecz zmanipulowania wyborców, by im na to pozwolili, pokazuje, że w istocie coś jest na rzeczy, że naprawdę coś z tego mają.

Zasadniczo chodzi mi oto, że jeśli człowiek nie jest w stanie przyjąć do wiadomości dość przyziemnej prawdy o istocie natury (a własnej w szczególności) – tj. że zasadza się ona na konsumpcji jednych bytów przez inne i że odbywa się to na skalę masową – to jak może on oczekiwać, że ogarnie ideę, iż obok fizycznej konsumpcji istnieją też inne sposoby „spożywania” oraz że są one nieustająco stosowane wśród ludzkiej populacji na naszej planecie?

Jeśli nie potrafimy zrozumieć rzeczywistości na jej najbardziej podstawowym dostępnym nam poziomie – tj. na poziomie natury – to jest mało prawdopodobne, iż zrozumiemy inny aspekt rzeczywistości, ten, którego potencjał oddziaływania na nas i na naszą przyszłość jest najsilniejszy – czyli sferę naszych osobistych i społecznych relacji.

Poza naszym zasięgiem będzie również inna oczywista prawda, mianowicie ta, że niektórzy ludzie przypominają wewnątrzgatunkowych drapieżców i żerują na innych ludziach w morderczych ucztach, organizowanych regularnie pod przykrywką hasła: „wolność i demokracja”.

Jeden z użytkowników Tweetera tak oto podsumował „zajście w parku Krugera”:

Okrutne…lecz lew zawsze będzie lwem

Gdyby tylko ludzie potrafili zastosować taki sam sposób rozumowania w stosunku do pewnych tak zwanych „ludzi” sprawujących władzę na tym świecie, może sytuacja by się poprawiła. Ale dopóki to nie nastąpi, zwracaj uwagę wyłącznie na jasną stronę rzeczywistości.

Jeśli kiedykolwiek prawda o naturze rządzących naszym światem w pełni objawi się w twojej okolicy i znajdziesz się w samym środku „strefy działań wojennych”, to jak znalazł będziesz miał pod ręką punkt odniesienia, który, miejmy nadzieję, pomoże ci zrozumieć, o co do cholery w tym wszystkim chodzi, co tak naprawdę się wokół nas dzieje.

Joe Quinn
https://www.sott.net/article/318298-Isnt-nature-awesome-Humans-flip-out-over-lion-eating-unborn-buffalo-no-wonder-they-re-clueless-about-Syria

Tłumaczenie: PRACowniA
https://pracownia4.wordpress.com

Komentarze 62 to “Czy matka natura nie jest niesamowita? Ludziom odbija, bo lew zjadł płód wyszarpany z brzucha bawolicy – nic więc dziwnego, że nie mają pojęcia, co się dzieje w Syrii.”

  1. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka uwasza, sze ten lew to po prostu zrobil bawolicy aborcje.

    A jesli aborcja to pszeciesz nic zlego, nieprawdasz?

    Acha, jeszcze do pan Autor, szeby sie nie wysilal na jakies filozofowanie czy aborcja jest dobra czy zla.

    Jakby pan autor byl pan katolik to by nie pisal glupot bo by wiedzial o co chodzi.

    Pszeciesz swiety Jan Pawel II jusz rozwaszal to zagadnienie w swoja naukowa praca pt ” Theology of the Body” ktura muwi, sze czlowieki musza sie kierowac w zyciu tylko wlasnymi odczuciami i jesli uwaszaja sze Allah jest bogiem to znaczy sze jest.

    Czyli wszystko jest subiektywne, a nie obiektywne.

    Co prawda to ja pan Mordka uwasza, sze pan swiety Jan Pawel sie wzorowal na pan Edmund Husserl i pan Immanuel Kant ale nie moszna o tym muwic bo te dwa filozofy to nie byly katoliki, a pan Jan Pawel pszeciesz byl.

  2. Boydar said

    Do rozpatrywania „tego” trzeba być dorosłym, z każdej innej opcji wynikają Abramowice (Tworki).

    Polecam śp. Jana Kaczmarka –

  3. Boydar said

    Mój Boże !!! Pan Mordka wrócił !!!!!!!!!!!!!!!!

    Gdzieś była Cholero Najuszanowańsza ?!?!?!

  4. Wojtek said

    To co się działo i dzieje w Syrii, już niedługo będzie miało miejsce także w Polsce. Czym chazarowie i ukropstwo róziną się od tego lwa czy ISIS? Niczym się nie różnią, są cywilizacyjnymi drapieżnikami, które przyszły do Polski na żer i łatwo jej nie opuszczą. Dopóki w Polsce jest zwierzyna (naiwni i łatwowierni ludzie), a przy okazji nie ma żadnego sprawnego myśliwego, żydostwo i ukropstwo będzie tak żerować aż do naszego wyczerpania się …

  5. Maciejasz said

    Ad. 4 Panie Wojtku, chazarowie i ukropstwo różnią się od lwa tym, że lew, od urodzenia, nie ma kontroli nad swoimi instynktami, a oni rezygnują z kontrolowania ich i z pełną swiadomością oddają się najgorszym pokusom.

  6. Ad .1

    Panie Mordka szanowny… Słyszałem kiedyś wspomnienia kogoś, kto bywał na wykładach Wojtyły (filozofia, etyka – nie pamiętam). I ten ktoś miał silne wrażenie, że Wojtyła tak wykłada materiał, jakby chciał ośmieszyć przedmiot, istotę sprawy…

    To, co pisał, co mówił Wojtyła powinno być dokładnie, bardzo dokładnie prześwietlone…

    Pozdrawiam.

  7. Wojtek said

    Ad. 5. Racja, Panie Maciejaszu, lew przy chazarach i ukropstwie to baranek boży. Ci będą zarzynać Polaków głównie dla przyjemności i radości swoich serc. Rzeź na Polakach rozpocznie się z chwilą wybuchu otwartego konfliktu z Rosją, czyli od momentu kiedy Polska przestanie być anglosyjonowi potrzebna do pikowania i osaczania Rosji. Wtedy z łańcuchów zostaną spuszczone na Polaków chazarskie i ukropskie psy. Ich celem będzie zagryzienie tych, którzy w jakikolwiek sposób będą mogą pokrzyżować plany anglosyjonu.

  8. Mariusz said

    Panie Mordka,
    Co pan nie kuma sze ten lew to zwrodniała antysemita? Kręcił się wokół polskie misjonarze w Afryka i „podłapał” zbezeceństwa o nasza zacna wiara w Złoty Cielec! Podobno był nawet w Warszawa i na Marsz Niepodleglości!
    Ten nasz młody Złoty Cielec jest wart jak nic 65 mld szekli i Poliny tszeba pszekonać o ich wina a nie gadać głupoty o aborcja! Mosze Gross już pszekonał Polin na 65 mld szekli za Jedwabne, teraz 65 mld za Złoty Cielec to razem 130 bln cuzamen do kupy!

  9. Wosiu said

    Podsumowaniem historii z lwem i bawolicą powinno być to, że bawoły napotkawszy niechronione lub bezskutecznie chronione małe lwiątka, zabijają je bez ceregieli tratując lub bodąc rogami. I zdarza się to wcale nierzadko.

  10. Joe said

    Panie Mordka..ten lew to nie aborcjonista…..To „chrzescijanski socjalista”…taki jak LENIN co jego priorytetem jest zlamanie 10-tego przykazania…zrabowania nie swojej wlasnosci…Bardzo ladnie to wyjasnia P.Michalkiewicz na W.P.

  11. Boydar said

    Jak pamięć ludzka sięga, lew był symbolem semityzmu; to co, nagle się zrewaloryzował, czy jak ?

  12. Sebastian said

    nie mogę się oprzeć wrażeniu dysonansu poznawczego ( a może to schizofrenia ??? ) , że ci , którzy tak wzdychają nad losem tego bawolika, traktują aborcję jak pójście do fryzjera. Zupełnie odwrócona logika w tych (niby) ludzkich umysłach. Przeżywają coś co jest naturalne i normalne w świecie dzikich zwierząt , a to co powinni potępić na całym świecie jest jest uznane za skorzystanie z wolnego wyboru. Wszystko do góry nogami – pozdrawiam

  13. Maćko said

    Badania psychiatrów wskazuja, ze wsród semitów mezczyzn, moze byc do 40% psychopatów.
    Nastepnie, mercenariusze pracuja dla kasy a nie dla zasad.
    Czyli, ISIS jest zlozony z platnych psychopatów, co tlumaczy ich bestialskosc.

    Co do lwów:
    1. tez bywaja osobniki psychopatyczne
    2. sa wsród lwów osobniki z duza empatia i poczuciem wdziecznosci do ludzi którzy ich uratowali

  14. Maćko said

    Schozfrenia – z punktu widzenia nauki o systemach autonomicznych, to niezdolnosc do poprawnego wartosciowania sygnalów wejsciowych.

  15. Boydar said

    Posrało Pana ? „… to niezdolność do poprawnego wartościowania sygnałów wejściowych …” – to czym się taki schizofrenik od głupiego różni ? Upraszczacie obywatelu Maćko, i ci Pańscy garkumple od rzekomej SC bardzo również.

    No weź Pan i popatrz, ja do Pana mówię, pisze, podaję przykłady, a Pan w kółko swoje. To Pan jesteś schizofrenik czy ten drugi ?

  16. NICK said

    Przecież SC tak ładnie wszystko wykłada. Każdą dziedzinę… .
    Dlaczego nie Tworki?
    Za taką syntezę… .

    Chociaż teraz to Noble są mniej uważane od tych anty… .

  17. Maćko said

    Boydar ma miesiaczke a Nick jak kundel szczeka za nim czujac oglupienie.

    Ile ta miesiaczka trwa u Boydara? 3 tygodnie. Potem tydzien normalnosci. I tak cyklicznie co 28 dni.

  18. Boydar said

    I tu też Maćko nie ogarnia; to nie okres miesiączki jest najgorsiejszy tylko trzy dni przed. Mam cztery Baby na pokładzie, mnie Pan nie przetłumaczy.

    Panie Maćko, ja Panu nie daruję. Mściwość Chachła porównywalna jest co do bezdenności tylko z wrodzoną pobłażliwością Jaćwinga 🙂

  19. NICK said

    A Maćko jedzie; tym swym karawanem.
    Napisz coś mądrego, psie.
    Przed mutacją.

    Coś mądrego, powiadam a nie podpinaj SC pod Nauki Psychiatryczne bo gooono im po Twych wzwodach. Wywodach, znaczy.

    ——
    Nie chcę być złośliwy (co jest u mnie cechą naturalną i wrodzoną), ale i Panu przydałoby się czasami napisać coś mądrego…
    Wiem, że Pan potrafi. Po co się zatem rozdrabniać na pyskówki?
    Admin

  20. Dictum said

    ad. 19.
    P. Admin – Święta racja – trochę dyscypliny. I ad rem, a nie jak w ogonku po kartofle.

    Ale radość, że Pan Mordka się odezwał!

  21. https://marucha.wordpress.com/2016/05/20/wolne-tematy-43-2016/#comment-582845 said

    .https://www.youtube.com/watch?v=2hJ35O_ivO0

    51 sekundowe video to tego artykułu

  22. Listwa said

    @ 20 Dictum

    To na tym polega dyscyplina, ze tylko socjocybernetykowi można pisać „Boydar ma miesiaczke, a Nick jak kundel szczeka”
    Żałosne te ad rem.

    Cały czas szczekacie na Maćka, który i tak wykazuje wielkie opanowanie.
    Ja na jego miejscu bym już wyemitował z 1500 kobiet lekkiego prowadzenia.
    Admin

  23. Pan Maćko czytał książkę dla młodzieży lat temu dwieście pod tytułem Lwica Uanga. Tam w pierwszej noweli zdziczała lwica uratowała dziewczynkę, która ja wychowała

    Niedźwiedzia opinia: lew to kot, a kot to kot. Wierzyć nie mozna. Zrobisz przysługę, a on może ci byc wdzięczny albo zrobić z ciebie lunch. Na dwoje babka fifty fifty.

    A Pies to Pies. Zawsze szczery.

    Tera bedzie kryptolekrama:

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/137525/lwica-uanga

    Niedźwiedż zaznacza, iż czytał tę książkę przed na długo datą reedycji kroptolekramowanego wydawnictwa.

    Nie żeby sie Niedźwiedź chwalił, jakoby umiał czytać, ale tylko gwoli podkreślenia, iz czas zamazuje wspomnienia.

  24. Boydar said

    Ja tam lubię, kiedy próbują mnie podgryzać. Zawszeć to okazja a żadnych kompleksów nie posiadam 🙂

    A i tak Pan Maćko błysnął intelektem z tą miesiączką, trochę widać przestał się mnie obawiać. I słusznie. Jak człowiek jest zestresowany to przeważnie głupoty pisze.

  25. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka musi powiedziec sze pan Mordka jest bardzo pszyjemny, sze pan Gajowy i szanowne czlowieki zauwaszyly sze pan Mordka jest z powrotem.

    Ja pan Mordka jest tesz troche smutny bo moje Salcie nigdy nie zauwasza jak pan Mordka wraca do domu.

  26. Boydar said

    Panie Mordko Najuszanowniejszy, proszę nie użalać się …

    – Tato ! Wróciłem !
    – aha … a gdzie byleś ?
    – w wojsku … Tato …

  27. Listwa said

    Cały czas szczekacie na Maćka, który i tak wykazuje wielkie opanowanie.
    Ja na jego miejscu bym już wyemitował z 1500 kobiet lekkiego prowadzenia.
    Admin

    Ja nie szczekam, a na Macka tym bardziej że szkoda czasu.

  28. NICK said

    Co wolno ‚wojewodzie’… .

  29. peacelover said

    ..Na obiad byla pieczen z dzika i wszyscy jedli ze smakiem
    Chwalili kucharza i pania domu

    Po obiedzie zasiadlo towarzystwo w wygodnych fotelach.

    -No jak wam smakowal ten trup ?!
    -Jaki trup ?
    -No ten dzik !! Trup ! Sam strzelalem !!
    -Zaden trup ! Pozadny dzik !
    -A co ty myslisz ? Jak obgryzasz nozke z kurczaka to zywego jesz ??!
    -Trupa chyba !!! To jasne !

    Wszyscy jestesmy trupo-jadami…czy to tego chemy czy nie !!

  30. MatkaPolka said

    Panie Mordka – lwy to straszne antysemity – lwy zjadły Żyda, bo był Żydem.

    Sekwencja ataku lwów z 1975 Mondo filmowej Savage Savage Beast Man (tytuł oryginalny: Ultime Grida dalla Savana). Został on później włączone do 1993

    Turysta Pit Dernitz opuszcza pojazd safari, aby filmować lwa. Kiedy podchodzi bliżej do zwierzęcia, niewidzialny lew atakuje go od tyłu. On walczy ze zwierzęcia, ale inne lwy przyłączyć się do ataku i przerastają go. Został rozszarpany i zjedzony na oczach całej rodziny. Nawet rodzina nie mogła przypędzić lwów samochodem.

  31. Niedźwiedziowi sie zaczęło kojarzyć. O niestrawności i o czosnku, ale nie będzie komentował, by nie emanować nienawiścią. Do czosnku.

  32. JO said

    Ad. 29. To nie prawda. Trup to osoba, zwierzę, które umarło śmiercią naturalną, bez konsumpcyjnego przeznaczenia…, a zwierze zabite by je spożyć to tuszka zabitego zwierzęcia do spożycia…
    Pan talmudyzuje…

    A co będzie z kotem? Trup? Truchło? Nieżywy kot? Zwłoki?
    Admin

  33. Re Listwa said

    Czy pana zdaniem Nick i Boydar mogą sobie atakować kogo chcą i ubliżać jak popadnie bez powodu?
    Czy według pana zaatakowana przez nich osoba nie ma prawa do riposty, zwłaszcza, że to nie ona zaczęła?

    Nick i Boydar zawsze znajdą sobie jakąś ofiarę do gnębienia. Panoszą się jakby ten blog należał do nich. Wielu już przez nich odeszło z gajówki.

    Trzeba się modlić za ich nawrócenie!

  34. NICK said

    Agent. (33).

  35. Dictum said

    ad. 25.
    Panie Mordka, my zauważyliśmy i jak Pan wyszedł, i jak Pan wrócił.
    A Sz. Pani Salcie też na pewno zauważa, tylko nie wypisuje o tym po rozmaitych forach.

  36. Boydar said

    „… jak popadnie bez powodu …”

    Ty się pomódl, żeby mi nie przyszło do głowy wskazywać powodów. Obsiedliście Gajówkę jak pchły kota. Taka kolej rzeczy, nic dziwnego. Tylko pamiętajcie, że jest takie coś jak proszek, na pchły, i nawet wasza rodzinna firma potrafiła produkować naprawdę doskonały.

  37. NICK said

    Tak bliżej końca dnia.
    Obsiedli.
    Szukam klarnetu. [nomen omen]

  38. JO said

    ad.32. U mnie w okolicy trupem nazywano tak jak napisalem… Czy to koci trup a raczej „trupek”, czy ludzki trup…roznica w traktowaniu posmiertnym…

    Sadze, ze teraz wszysto zalezy od ludzkich emocji 😦

    Ja nie slyszalem, by zabite zwierze na spozycie nazywano trupem. Jezeli tak nazwano, to oznaczalo jedno – zdechlo i nie nadaje sie do spozycia. O, lub zostalo dobite, …ale cialo nie nadaje sie do spozycia.

  39. Listwa said

    @ 32 Re Listwa

    Moim zdaniem przede wszystkim należy zachować uczciwość i umiejętność w ocenianiu.
    ” ubliżać jak popadnie bez powodu?”jest przesadzone.

    Czy atakują bez powodu?
    Jakieś powody to oni znajdują, a jak ktoś jest przekonany o swojej racji to obroni się bez trudu. Nie odbierałbym prawa do riposty żadnej ze stron. Nie dawałbym takiego prawa tylko jedne stronie. Każdy też może „zaatakować” Boydra i Nicka.

    Ja to nawet dziś zrobiłem.
    Wpis @ 14
    https://marucha.wordpress.com/2016/05/24/rzymski-katolik-widzi-kaplanstwo-katolickie/#comments
    Nie rozumiem skąd te zawodzenie.

    Prosze się modlić. A „za ich” to za kogo?
    Za ateistę który pisze ” Boydar ma miesiaczke a Nick jak kundel szczeka za nim czujac oglupienie.Ile ta miesiaczka trwa u Boydara? 3 tygodnie. Potem tydzien normalnosci. I tak cyklicznie co 28 dni.” , to nie należy się modlić? Tylko za Boydara i Nicka? Oj, nie wiem, kto bardziej potrzebuje. Zatem przede wszystkim należy zachować uczciwość i umiejętność w ocenianiu.

    A skąd wiadomo ile osób odeszło ze względu na Boydara i Nicka , a ile przez Maćko?

    „zwłaszcza, że to nie ona zaczęła?”
    a kto to napisał?
    „Schozfrenia – z punktu widzenia nauki o systemach autonomicznych, to niezdolnosc do poprawnego wartosciowania sygnalów wejsciowych.” (@ Maćko 14).

    Wcale nie dziwię się takiej reakcji. Schozofrenia oznacza chorego człowieka, to ktoś kto nie jest zdolny do prawidłowego funkcjonowania – mają problemy ze zrozumienie rzeczywistości, jej odbiorem, reakcją na sytuacje w których się znajdują, dobraniem właściwej reakcji, mają problemy z panowaniem nad swym ciałem i umysłem. Sprowadzanie chorej osoby do układu autonomicznego i do ” niezdolnosc do poprawnego wartosciowania sygnalów wejsciowych” jest absurdalne i głupie.
    Stąd i takie reakcje. Całkiem zdrowe.

    Prosze „zaatakować” Boydara i Nocka, a nie rozklejać się nad Maćko. Tylko trzeba sformułować argumenty, żeby coś z tego było a nie wpisywać o miesiączce i szczekaniu.

  40. Boydar said

    Ależ Panie Listwo, niech sobie i „miesiączkuje” i „szczeka”. Tylko merytorycznie i od siebie, a nie od wujka Googla. Przecież z „tym” nie da się nawet polemizować, bo już wcześniej ręce i nogi opadły !

  41. Maćko said

    23. Misku Ladnie Pachnacm – racja, dlatego w domu mam psy, kundle rasowe, a nie lwy! A jednak, normalne ssaki maja empatie i sympatie, co widac na licznych juz przykladach filmowanych na zywo. Pies pomaga rybie, puma przygarnia male malpiatko, hipopotam ratuje gazele…
    Pozwala to zauwazyc, ze wsród stworzen zywych pomaganie cierpiacym jest regula a nie wyjatkiem. Wyjatkiem sa psychopaci. Wyjatkowo szkodliwym, ale wyjatkiem.

    Przy okazji – systemy autonomiczne modelowane maja tendencje do wspólpracowania a nie do walki miedzy soba. Wspólpracowac i pomagac sobie nawzajem jest naturalne nawet dla systemów sztucznie stworzonych. A co dopiero dla Homo Sapiens!

    Dedykuje Ci kolejny filmik:

  42. Zbliżamy się niebezpiecznie do utopii autorstwa Wladimira Megre.

  43. Maćko said

    33 Re Listwa – zauwazyl Pan ze nie atakuje tylko odpowiadam na ataki. :-). Tez nie powinienem, ale czasami chce mi sie pozartowac a czasami nawet przedszkolaków trzeba skarcic.
    Listwa , na przyklad, odzywa sie najczesciej w odpowiedzi niediagnostycznie krytycznej na moje posty. Dlugo milczal, potem jeden wpis, ale jak mnie zobaczy to zaraz wylewa zólc i krokodyle lzy… smieszne.

    Boy&Nic rzeczywiscie pozwalaja sobie na niegrzeczne, niediagnostyczne i niepotrzebne uwagi urazajac niepotrzebnie innych. Brak wychowania czy socjopatia? Trudno powiedziec.

    22. Panie Admin Gajowy, jak tu nie miec cierpliwosci do dzieci i do miesiaczkujacych „tam-tam-dam”? Bywalo, ze mialem i po 8 ssaków zenskiego rodzaju pod moim dachem, bedac jedynym samcem.

    Powaznie, to lubie i cenie kobiety i nie lubie „samców” piszacych o nich „baby”. Jak na razie, to wszyscy „Machos” mieli Matki. Niektórzy nawet maja zony i córki. Zadne „baby”. Troche wiecej szacunku dla piekniejszej i lepszej czesci Ludzkosci. Jak by nie bylo, jest 10% psychopatów wsrod mezczyzn a tylko 1% wsród kobiet. W naszej cywilizacji.

  44. Maćko said

    42 NCz- Wladimira Megre? Utopia? Dwoniace drzewa?

    Pisze o faktach i pojeciach sprawdzalnych.

  45. Przesadza, panie Maćko, ale jego swiat i Anastazji jest przepiękny. Wielopokoleniowa rodzina na jednym hektarze, czy to nie jest coś? I te zwierzątka w symbiozie z człowiekami…

  46. Boydar said

    Napisałem już wcześniej, Panie Maćko; lepiej dla wszystkich żeby mój moduł diagnostyczny nie został uruchomiony w trybie on line. A robić sobie ze mnie jaja wolno każdemu, dobry żart tynfa wart. Cenię ludzi z poczuciem humoru bardziej niż jakichkolwiek innych.

  47. Wojtek said

    A oto typowe praktyki żydowskich najemników w Syrii:

    http://en.alalam.ir/news/1821418

  48. ten co w poście 33 said

    Re Marucha

    Zdechłe zwierzę to padlina! Ubite przez człowieka w celach konsumpcyjnych to tusza.
    Niech pan nie uprawia mowy ekologów i obrońców zwierząt, którzy jak wiadomo mają masońskie korzenie!

    Re Nick

    Od lat zastanawiam się czy to pan razem z Boydarem nie jesteście żydowskimi agentami.
    Co do Boydara mogę mieć wątpliwości, ale pan jesteś czysty. Pan nie jest agentem. Pan jest chory psychicznie, na co wskazują pana posty (idiotyczna treść, dziwny styl pisania, brak logiki, brak ciągłości i sensu w jednym poście; używanie neologizmów, skrajnie niepoprawna interpunkcja, nieuzasadniona agresja wobec innych osób na blogu. Jeśli używa pan takiego samego języka w mowie, to ma pan ze sobą problem!
    Nie wspomnę już, że wierzy pan w to co wiele razy napisał pan Juliusz.
    Człowieku ile ty masz lat?

    Re Boydar

    Pracował pan w SB czy tylko był pan konfidentem? Bez urazy, ale napisał pan do jednej osoby w liczbie mnogiej. Do jednego człowieka pisze i mówi się „ty”, a nie „wy”. W przeciwnym razie jest pan albo komuchem, albo mieszka gdzieś w starsznie zacofanym zadupiu i używa pseudoludowej mowy kaleczącej język polski.
    Od dawna zaśmieca pan ten blog swoimi głupotami i atakowaniem mądrych internautów.
    Jeszcze opluwał pan Hyacyntusa!
    Albo pan żyd, albo w kaftan razem z Nickiem!

  49. ten co w poście 33 said

    Re Listwa

    Pan się uczepił tylko sprawy z panem Maćko, a ja napisałem o tym co od bardzo dawna wyrabiają panowie Nick i Boydar. Przypomnieć panu jak od tak sobie zaatakowali katolików? I to tradycjonalistów, nie jakichś posoborowców rodem z Frondy. A tak, pan napisze, że mieli powód. To w takim razie po czyjej oni są stronie? Napewno nie Tradycji katolickiej, bo opluwają tych, co mądrze pisali na ten temat. Proszę sobie poszukać na gajówce ich stare posty np. podczas dyskusji o traditia.fora lub ostatnio o Hyacyntusie.
    Jest też inne wyjaśnienie: Ci dwaj mają małą wiedzę na temat wiary, sytuacji w Kościele, masonerii, NWO itd. Wielu rzeczy nie rozumieją i stąd ta agresja.

    Podobnie czasami zachowywał się pan Grunholz, małolat pouczający starszych i mądrzejszych w sprawach, o których nie ma zielonego pojęcia. Pouczał innych, że nie są prawdziwymi Polakami, a sam uciekł z Polski do Szwecji, jednego z najbardziej lewackich państw w Europie.

    Na ustach mają Boga, w sercu nienawiść. Te osoby potrzebują nawrócenia!

  50. Marucha said

    Re 48, 49:
    Chciałem Panu odpowiedzieć po swojemu… takimi różnymi wyrazami na cztery i pięć liter… ale się jeszcze powstrzymałem.

    1. Gdzie ja uprawiam „mowę ekologów”? Co za bzdury?
    Spytałem się jedynie, jak mam nazwać mego nieżywego kota, który był mi przyjacielem przez wiele lat. Mam go nazwać „ścierwem” czy „padliną”? Tak Pan uważa? Pan kojarzy znaczenia słów?

    2. Można mieć różne opinie na temat pp Nicka i Boydara, ale insynuowanie, jakoby byli żydowskimi agentami albo mieli SB-cką proweniencję, więcej mówi o samym insynuującym, niż o osobach, które próbuje oblać gnojówką. Dno i muł.

    3. Gdzie i kiedy ww panowie atakowali Kościół i Tradycję?

    3. Pan Grünholz może być bardzo młody, ale ma więcej w głowie i lepiej ułożone, niż niejeden weteran internetowych pyskówek.

    Proponuję aby sam Pan się nawrócił. Zwłaszcza pod kątem przykazania numer VIII.

  51. Boydar said

    „… Albo pan żyd, albo w kaftan razem z Nickiem!”

    O w dupę jeża, tylko nie z NICK’iem, plizzzzzzzz …

  52. Listwa said

    @ 49 ten co w poście 33

    Pan się uczepił tylko sprawy z panem Maćko, a ja napisałem o tym co od bardzo dawna wyrabiają panowie Nick i Boydar.
    – a skąd mogę wiedzieć co pan ma na myśli, są wpisy jest wątek, odniosłem się do tego co jest dostępne.

    Przypomnieć panu jak od tak sobie zaatakowali katolików?
    – pan przypomni.

    I to tradycjonalistów, nie jakichś posoborowców rodem z Frondy.
    – ja bym tych tradycjonalistów tak od razu nie kanonizował, niejednokrotnie przydałaby im się solidna krytyka za niektóre postawy.

    A tak, pan napisze, że mieli powód.
    – Nick i Boydar swoje powody znajdują, jeśli pan uważa że mają je błędne prosze „zaatakować” i pokazać, że są w błędzie.

    To w takim razie po czyjej oni są stronie?
    – a pan?

    Na pewno nie Tradycji katolickiej, bo opluwają tych, co mądrze pisali na ten temat.
    – sądzę jednak, że niepotrzebnie pan się tak unosi.

    Proszę sobie poszukać na gajówce ich stare posty np. podczas dyskusji o traditia.fora lub ostatnio o Hyacyntusie.
    – tamtych nie znam, ale widziałem z ich strony także wartościowe myśli.

    Jest też inne wyjaśnienie: Ci dwaj mają małą wiedzę na temat wiary, sytuacji w Kościele, masonerii, NWO itd. Wielu rzeczy nie rozumieją i stąd ta agresja.
    – raczej nie. Nie wiem też do końca jaką motywacją się kierują. Ale ocenić wpisy zawsze pan może. Oraz podać swoją wersję.

    Podobnie czasami zachowywał się pan Grunholz, małolat pouczający starszych i mądrzejszych w sprawach, o których nie ma zielonego pojęcia. Pouczał innych, że nie są prawdziwymi Polakami, a sam uciekł z Polski do Szwecji, jednego z najbardziej lewackich państw w Europie.
    – pan oficer musi się rozwijać i jemu, ale i podobnym trzeba w tym pomóc. Większa korzyść od pisania małolat byłaby , gdyby pan pokazał mu gdzie nie ma zielonego pojęcia.

    Na ustach mają Boga, w sercu nienawiść. Te osoby potrzebują nawrócenia!
    – każdy potrzebuje. Sądze że i pan ma braki w tej dziedzinie.

    Pan napisze coś w obronie Tradycji i „zaatakuje” wpisy Boydara i Nicka.

  53. Boydar said

    @ Pan Listwa

    Panie Listwo, może nie zupełnie w kursie dzieła, ale pomogę Panu. Zrozumieć mianowicie moje intencje – „… Nie wiem też do końca jaką motywacją się kierują …”. Ja kiedyś napisałem w Gajówce swoje motto operacyjne – „dajcie mi squrwysyny dostatecznie dobry powód abym mógł was zabić„. Ja muszę mieć silną motywację; nic więcej się pode mną nie skrywa, słowo harcerza.

    Pana NICK’a to już proszę samemu przesłuchać na okoliczność. Znamy się tylko z widzenia …

  54. Ten co w poście 33 said

    Re Marucha

    No i kto tu nie przestrzega VIII przykazania?

    Samo nazwanie zdechłego kota „nieżyjącym” to typowy język lewactwa i ekofanatyzmu!

    Zwierzę może być zdechłe, ale nie nieżywe!

    Najpierw „nieżywe” zwierzę, potem może gadanie, że kot ma duszę, co? Powoli zmierza pan w złą stronę! Dodajmy do tego jakieś artykuły o mocy długich włosów i linki do okultystycznych stron jakie są na pasku gajówki. I to wszystko na stronie katolika? Nie dostrzega pan hipokryzji ze swojej strony?

    Re Listwa

    Kto ma poukładane w głowie? Kto pyskuje?

    Wyzywający bez powodu p. Grunholz („polskie” nazwisko)? Wystarczy przeczytać tematy z Wielkiego Tygodnia tego roku, dotyczące sporu odnośnie znikających linków w postach na gajówce. Było to w jednym z tematów przed Wielkanocą.

    Ale panu się nie będzie chciało szukać. A kiedy ja podam linki to pan i tak będzie je miał gdzieś, bo pan „zawsze wie lepiej” tak jak prezes pewnej partii politycznej! Dużo czasu nie potrzeba, żeby zorientować się kto jest kim na tej stronie i jaki ma charakter!

    Pan, pan Gajowy, Grunholz, Nick, Boydar to osoby potrzebujące nawrócenia. Trzeba sie za te osoby modlić. Proszę brać przykład z pana JO i być katolikiem wiernym Tradycji w całości, a nie połowicznie.

    ………………………

    Czy ktoś żyjący nienawiścią, kłamca, dwulicus, osoba przypisująca innym swoje wady, atakująca ludzi bez powodu, czerpiąca radość z wyzywania i ubliżania innym, nie znająca prawdziwej historii, wierząca w pogaństwo i popierająca lewacką ekologię jest katolickim tradycjonalistą?

    Powyższe pytanie kieruję do kilku osób na tym blogu. Kogo? Myślę, że te osoby same wiedzą, że to o nich chodzi.

    Pomodlę się za was.

    Z Panem Bogiem.

    ——
    Pierdol się, pajacu. Won z gajówki.
    Admin

  55. Boydar said

    Skąd się takie kukuły biorą … (to z jakiegoś starego kawału, ale nawet ja już nie pamiętam całości)

  56. Listwa said

    @ 54 Ten co w poście 33

    Miałbym sie może nawrócić żeby się stać takim ewangelizatorem jak pan?
    Nie mam nic przeciwko, gdy pan Grunholz poucza starszych i mądrzejszych. Pana to boli, no cóż. Kup sobie pan jakiś proszek

  57. Boydar said

    Wracając do tego lwa i tematu artykułu, poszukajcie sobie czym jest ‚futro BREITSCHWANZ’. wygląda na to, że lew jest w porządku.

  58. Maćko said

    46. No to zartujmy sobie Boydarze, byle by bylo widac ze to zart!
    ( Pan czytal ksiazke kalboyska „Wirginczyk”? – taki grzeczny western… tam sie traktowali bezkarnie od sanow-bicz ale… tylko jesli z usmiechem… jak bez umisechu, to bicz-em od razu albo i olowiem)
    Np. Podejrzewanie Pana o miesiaczkowanie musi byc zartem. Ale gdybym to samo napisal do „Feministwa” to juz mogloby byc odebrane inaczej przez zaatakowana Glistwe.
    Swoja droga, to czasami sie Pan wnerwia ostro, nieprawdaz? Szkoda sobie krwi psuc bo potem trzeba malowac sciane cala bo z futryny nachlapalo dookola 😉 🙂 .. jak poszlo?

    Niedzwiedziu – tak, zycie z normalnymi ssakami to sielanka. Pan by posiedzial z nami przy stole na ogródku jak kon zony lazil dookola i usilowaj gwizdnac salatke z salaterki! I tak ja wylizal do czysta z resztek. A potem sie uwalil obok i zasnal pochrapujac tak, ze nasze dwa psy sie dziwowaly krecac glowami.
    Razem jedali z misek obok siebie i trzeba bylo konia pilnowac aby psom nie podkradal jedzenia. Nawet szczury potrafily wpasc na „krokieta”. Ej piknie i spokojnie bylo mieszkac na wsi.

  59. NICK said

    Nikt mnie qrva przesłuchiwał nie będzie. P. Boydar. (53).
    Najmniej to zdetonuję.

    P.S. Przesłuchania na Gajówce, np. maćkowe? To pryszcz.
    Jak napisał Gospodarz: „pyskówki”. Wiem. Było to do mnie. Zapewne też uniwersalnie.
    Czyli nie warto… .

  60. Listwa said

    @ 43 Maćko

    Na twoje posty i ciebie to szkoda mi nawet sekundy przeznaczać. A dlaczego się jeszcze odezwałem to raczej do tego nie dojdziesz. Za bardzo zajęty jesteś socjocybernetyczną manią szukania wszędzie agentów i sprowadzania wszystkiego do informacji, zresztą debilnie zdefiniowanej.

    Ja miałbym „wylewa zólc i krokodyle lzy…” jak zobaczę wpis Maćko? Żartować to trzeba umieć, tobie wychodzi robić z siebie pośmiewisko.

    @ 58 Maćko
    Napisz sobie jak ci ulży „Glistwa ma miesiączkę i szczeka”. Może ktoś się zaśmieje. Dodaj, że to jest atak z twojej strony i masz śmiech murowany.

    Nie traktuj mojego wpisu jako zachęty do dialogowania i żartów, bo się znowu pomylisz.

    PS. masz „niezdolnosc do poprawnego wartosciowania sygnalów wejsciowych”. Powinieneś już dawno zorientować się, jako genialny socjocybernetyk, że przestaje tu pisać. Więc nie wysilaj się z analyzami typu : „Listwa , na przyklad, odzywa sie najczesciej w odpowiedzi niediagnostycznie krytycznej na moje posty. ” i itp bajdurzeniem. Nie schlebiaj sobie zbytnio , bo znowu się ośmieszysz.

    Bez odbioru, łapaczu agentów z socjocybernetycznym nadęciem.

  61. Maćko said

    60 Listwa – Pan prosiaki z kims innym doil, nie ze mna! Slowo honoru. I slowo humoru.
    Jak u szanownego z tym poczuciem humoru?

    Jak pisalem, naskakujesz mi Wasc przy kazdej okazji kiedy pisze, co mnie intryguje, wiadomo, ze kto sie czubi ten sie lubi! No nie wiem. Moze jednak nie. Osobiscie wole osoby bardziej otwarte, mniej dogmatyczne i szerzej myslace. Takie co nie powtarzaja stereotypów w tematach których nie znaja. Tak á la manière de Mark Twain. Silencio edificador. Para que aclarar las dudas!?

    W interesujacych mnie tematach nie wniósl Wasc nic ciekawego, wiec, vogue galère, bonne chance, buena suerte i powodzenia. Milo bedzie jak nie bedzie.

    Oczywiscie adrenalina sprawi, ze zaraz polejeszcz Wasc wiecej zólci ponizej.
    :-)))))))

    ( win – win = jak polejesz to bede mial racje a jak nie polejesz to bede mial spokój! )

    54 Ten co w poście 33 – Pan sie myli! Listwa potrafi przekopac aby dokopac tony postów z paru tygodni niegodnie! Zawzieta bestia. Gdyby 1% tego czasu poswiecil na przemyslenie tego co tak obficie krytykuje, to wtedy…. by nie krytykowal. 😉

  62. Listwa said

    Ja też się ciesze, że się cieszysz.
    Będziecie mogli się teraz wzajemnie adorować i uczyć od wrogów.

    Ciebie pajacu to i do pasienia świń bym nie dopuścił.

Sorry, the comment form is closed at this time.