Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Adwokat więźnia CIA z Polski obrońcą Mateusza Piskorskiego

Posted by Marucha w dniu 2016-05-27 (Piątek)

Jednym z obrońców lidera Zmiany, Mateusza Piskorskiego, zatrzymanego 18 maja przez ABW pod zarzutem „współpracy z obcym wywiadem” będzie mecenas Mikołaj Pietrzak, informuje gazeta internetowa Pikio.pl.

Mecenas Mikołaj Pietrzak zasłynął obroną Abdu Al-Rahima al-Nashiriego, przetrzymywanego bezprawnie przez CIA między innymi na terenie Polski.

Inne niezależne źródło także potwierdziło agencji Sputnik Polska daną informację.
Decyzją sądu z dnia 20 maja Mateusz Piskorski tymczasowo przebywa w areszcie, a adwokaci przygotowują zażalenie na tę decyzję.

Aktywiści Zmiany zapowiadają tymczasem działania na rzecz uwolnienia, jak twierdzą, „pierwszego więźnia politycznego IV-ej RP”. Nachodzą wyrazy solidarności tak z Polski jak i zza granicy, m.in. od niemieckich parlamentarzystów.

Współpracownicy Piskorskiego podkreślają, że przeszukanie biura partii przez ABW odbyło się z naruszeniem wszelkich procedur oraz, że jest to zemsta Ministra — koordynatora służb specjalnych, Mariusza Kamińskiego, który jeszcze przed oficjalnym komunikatem prokuratury miał wiedzieć o zarzutach i wniosku o areszt.

25 maja Przewodniczący Zmiany wyraził zgodę na publikację swojego wizerunku i pełnego nazwiska w środkach masowego przekazu.

http://pl.sputniknews.com

Komentarzy 26 to “Adwokat więźnia CIA z Polski obrońcą Mateusza Piskorskiego”

  1. Powtórzę co już pisałem:

    Czego potrzeba do ewentualnego zwycięstwa?

    1. Pieniędzy.

    One wszystko ułatwiają, lecz nie są warunkiem koniecznym do skutecznego działania.

    By rozwijać organizację/partie/stowarzyszenie wystarczy szerokie grono sympatyków opłacające małe składki członkowskie. Inicjatywa Pana JO jest idealnym przykładem na to, że nawet portal internetowy może być miejscem, gdzie znajdziemy ludzi chętnych do opłacenia wspólnego działania. Ile zrobił Pan JO i sponsorzy działania, a ile może organizacja posiadająca kilkuset członków?

    Poza tym jest wiele możliwości zarobku np. sprzedaż gazet czy prowadzenie wspólnych kawiarni. Jest to właściwie rozwiązanie idealne, gdyż mamy wtedy miejsca na spotkania, piątkowe wykłady, sobotnie panele dyskusyjne, przypadkowi goście zostawiają u nas pieniądze, a na stołach znajdują nasze ulotki.

    2. Miejsc spotkań.

    Na początku wystarczają domy i mieszkania, a z czasem musi to być gęsta sieć lokali.

    Chodzi o to, by mieszkańcy Wrocławia, Krakowa czy Lublina mogli spotkać się w jednym miejscu i posłuchać wykładów gości, a przy okazji by mieli miejsce na punkty informacyjne, magazyny sprzętu i na noclegi dla działaczy z centrali.

    Sam z doświadczenia wiem, że to nie jest niemożliwe. Znajdywałem wiele osób chętnych do udostępniania mi niewykorzystywanych przez nich lokali i to nieodpłatnie, w imię wspólnego działania.

    Kawiarnie i restauracje naszych działaczy po raz kolejny mogą nam udostępniać przestrzeń.

    Wiąże się z tym coś ważnego, mianowicie odrodzenie idei spółdzielni i tworzenie miejsc dla spotkań przyszłej klasy średniej i elit. Przed wojną naukowcy czy artyści mieli swoje lokale, gdzie mogli prowadzić wspólne dysputy. Znany był chociażby pewien lokal we Lwowie, gdzie uczeni rozmawiali wieczorami po łacinie – plus dla kogoś, kto odgadnie co to za miejsce.

    3. Zaplecza technicznego.

    Potrzeba nam własnych serwerów i stron internetowych, co jest tak naprawdę najmniejszym problemem. Mamy w Polsce wspaniałych informatyków, a środowiska kojarzone jako „prawicowe” są wręcz przystanią dla umysłów ścisłych.

    Potrzeba także możliwości druku własnych ulotek, plakatów i należałoby stawiać billboardy w ogrodach działaczy.

    4. Wyszkolonych kadr.

    Podstawą każdej organizacji jest stosowna ilość szeregowców i oficerów. Zacznijmy od tych pierwszych:

    Działacze lokalni są zazwyczaj niewyszkoleni i niedouczeni. Potrzeba nam zatem szkoły agitatorów – sieci prowadzonych przez organizację kursów realnych i internetowych, na których uczono by działaczy w jaki sposób należy rozmawiać z ludźmi, jak odpowiadać na najczęstsze zarzuty i pytania itp. Potrzeba tu też jasnego stanowiska organizacji, czyli zwyczajnej instrukcji, z której każdy działacz dowie się jakie jest stanowisko centrali i jak najskuteczniej można za daną rzeczą argumentować. Dalsza nauka retoryki trwałaby samoistnie dzięki panelom dyskusyjnym.

    Ważne jest też, by Ci działacze lokalni prowadzili biały wywiad i żeby wyciągali ciekawe dane statystyczne, a także personalne.

    Potrzeba nam zarówno danych, które można wykorzystywać na niekorzyść przeciwników, jak i informacji o każdej osobie, która sprzeciwia się sprawie. Potrzeba zatem szczegółowych list i opisu członków każdej antypolskiej organizacji.

    Ważne jest stworzenie „Bazy Danych Statystycznych”. Konkretnie: w tym kraju, danego roku, ten rząd podjął decyzję o wprowadzeniu takiego systemu emerytalnego, efekty są takie. Potem kolejny kraj i kolejny przykład. Dokładna i szczegółowa analiza, a na koniec wnioski. Co się sprawdza, co wszędzie działa dobrze, jakie postulaty są szkodliwe. Bez bicia piany, czyste liczby i fakty.

    5. Mediów.

    Zasada jest prosta: skoro nie ma przychylnych nam mediów, to tworzymy nasze własne.

    Niewielkie wydatki poniesiemy tworząc telewizję czy radio internetowe na wzór TV Republiki, bądź Kontestacji. Nic nie kosztuje także wydawanie internetowych periodyków, które z czasem mogą się także ukazywać w formach papierowych.

    Potrzeba także nowoczesnej walki o wyborców, więc nie obejdzie się bez aktywności na portalach społecznościowych.

    Poza tym trzeba skończyć z narzekaniem i pesymizmem. Mamy wiele gazet i periodyków, które pękają w szwach od komentarzy politycznych, a brakuje w nich konkretnych rad: jak założyć firmę, jak sobie radzić z barierami prawnymi, jak walczyć z urzędnikami, wywiadów z ludźmi, którzy dali sobie radę z systemem… Koniec z mediami negatywnymi, pełnymi jojczenia i marudzenia.

    6. Dobrze zorganizowanych i zabezpieczanych akcji.

    Podstawowa sprawa to ludzie, którzy przyjdą parę godzin wcześniej, zajmą planowane stanowiska, rozstawią sprzęt i zabezpieczą teren. Lokalne oddziały muszą wydzielać ekipy zabezpieczenia technicznego imprez np. do nagłośnienia, innych od transportu, a także grup inicjatywnych.

    Nie może być tak, że wystawia się garstkę osób (w tym ludzi starszych, kobiety i dzieci) na demonstrację, której w każdej chwili może zagrozić policja, bądź jakaś bojówka. Dlatego też tak niewiele kobiet chodzi na demonstracje i marsze, szczególnie z dziećmi.

    Jeśli ktoś pamięta starcia w 2010 przed Pałacem Prezydenckim to musiał dojść do wniosku, że w kulminacyjnym momencie zabrakło 30-50 młodzików w glanach, którzy nie pozwoliliby hołocie na obrzucanie farbą schorowanych emerytek.

    Potrzebna jest zawsze mała obstawa, która filmuje prowokatorów dobrymi kamerami i sztab lokalny do ich identyfikacji. Im trzeba składać także wizyty i to nie w celu siania agresji, wręcz przeciwnie. Powinniśmy dawać im do zrozumienia, że wiemy kim są, jak się nazywają, gdzie mieszkają i gdzie pracują.

    Odnośnie działań policji czy straży miejskiej – to samo. Filmować wszystko i wszystkich. Na większych demonstracjach iść na czele z osobami, które mają immunitety np. dyplomaci. Po czym najważniejsze: zaatakowanie ich mateczników. Odwiedziny u rodziców i dziadków. Wręczenie sąsiadom ulotek, by wiedzieli, że sąsiad zza ściany pałuje młodych patriotów. Chodzi o napiętnowanie każdego w jego własnym środowisku, tam gdzie czuje się najbezpieczniej.

    Chodzi też o grupę chłopców, którzy stanowiliby obstawę każdego wiecu i nie pozwalali do jego rozbicia przez nikogo. Nikt by nie zagłuszał lidera, gdyż wtedy chłopcy zabieraliby mu gwizdek, łamali paluszki i wytaczali z tłumu. Jeśli ktoś próbowałby polemiki, to chłopcy zaczynaliby gwizdać, hałasować, bądź podchodziliby do delikwenta, co powinno wystarczać (w zależności od szerokości ich barów).

    Na Marszu Niepodległości cały czas popełniamy te same błędy:

    a) Dajemy się kierować na most i przechodzimy w miejscach, gdzie jest wiele bocznych uliczek i alejek.
    b) Nie ma zorganizowanego sztabu prasowego, który kręciłby i puszczał na żywo relacje z imprezy, wywiady z uczestnikami i który zdołałby szybko zmontować parę krótszych i dłuższych filmików z demonstracji.
    c) Co się wiąże z powyższym; brak ludzi, którzy staliby z kamerami na balkonach i w oknach klatek schodowych.
    d) Brak tajniaków w tłumie, którzy filmowaliby zajścia ukrytymi kamerami.
    e) Brak kontroli nad tłumem.

    7. Dobrego poinstruowania oddziałów lokalnych.

    Nie może być tak, że zniszczenie centrali kończy się zniszczeniem całej organizacji, jak obserwowaliśmy to nie raz.

    Lokalni działacze mają posiadać strategie i taktyki działania z centrali, lecz w razie problemów muszą realizować je samodzielnie. Muszą mieć zdolność do błyskawicznej koncentracji, a także do działań w pełni autonomicznych, niczym dobrze zorganizowane komórki wywiadowcze i terrorystyczne.

    Oddziały lokalne muszą ochraniać ludzi eksmitowanych z ich mieszkań, nagłaśniać afery korupcyjne, chronić miejscową przyrodę np. walcząc z zaśmiecaniem lasów i rzek, a także muszą proponować konkretne rozwiązania infrastrukturalne i rozwojowe dla wszystkich regionów.

    8. Młodzieżówki i think tanków.

    Pierwszych do „czarnej roboty” jak roznoszenie ulotek, a drugich do wsparcia naukowego – analiz, przykładów, statystyk…

    9. Prawdziwych liderów.

    Ludzi z nieskalaną przeszłością i z odpowiednimi charakterami. W retoryce i prezencji każdego można podszkolić.

    10. Długofalowej strategii.

    Jak wielokrotnie pisałem, Polacy żądają rewolucji oraz cudu tu i teraz. Nie nastawiają się na długoletnią pracę u podstaw i to jest efekt wszystkich naszych przegranych powstań, zrywów, a także organizacji, które od ponad dwudziestu lat tkwią na swoich kanapach i podgryzają się wzajemnie.

    Musimy być jednak przygotowani na to, co należy robić w perspektywie roku, dwóch lat, pięciu, dziesięciu i dwudziestu.

    Potrzeba nam własnych szkół, choćby i prowizorycznych. Zaczyna się od nauki domowej i spotkań rodzin z dziećmi danej organizacji. By nasze dzieci wychowywały się z rówieśnikami W NASZYM środowisku! Wrogowie mają swoje szkoły i uniwersytety, a nas spycha się na bok i nasze dzieci muszą wychowywać się wespół z patologią. To błąd. Należy umożliwić im normalny rozwój, konserwatywne wychowanie i edukację klasyczną. Muszą być przygotowywane na objęcie władzy w tym kraju. Muszą być przygotowane na działanie w KONSPIRACJI. Na zajmowanie stanowisk w radach miejskich, w związkach zawodowych, w zakładach pracy, w szkołach, w szpitalach i w wojsku. Muszą zacieśniać kontakty z rówieśnikami w tymże środowisku, a nie poza nim. Potrzeba nam wspólnych miejsc i rodzinnych imprez. Potrzeba nam przyszłej elity intelektualnej, starannie wychowanej i wyszkolonej przez nas, a nie przez profesorów-koczowników.

    Brak działań edukacyjnych i wychowawczych dla naszej młodzieży, a także brak zaangażowania w działania kulturalne to podstawowe błędy.

    Podobnie zresztą jak rozpamiętywanie historii, gdyż nic bardziej nie przeszkadza w naszym rozwoju i postrzeganiu rzeczywistości, jak niekończące się spory o Żołnierzy Wyklętych, Powstanie Warszawskie, rozbiory czy „rozliczanie komuny”.

    11. Konkretnego programu.

    Czyli faceta, który weźmie budżet Polski, policzy co do grosza ile mamy niepotrzebnych wydatków, marnotrawstwa i ile można oszczędzić na każdej reformie. Tak, by posiadać konkretne wyliczenia dla dziennikarskiej hieny, która powie, że program to populizm i że proponuje się jedynie zwiększanie wydatków. Potrafiłby to zrobić gimnazjalista, więc pora na dorosłych i doświadczonych.

    Musimy napisać wprost:

    Warszawa wydaje xxx na promocję lobby LGBT i gender.
    Kraków wydaje xxx na premie dla urzędników.
    ZUS wydaje xxx na flotę aut służbowych i szkolenia w Miami.
    NFZ wydaje xxx na ciasteczka i catering.
    Ministerstwo Kultury wydaje xxx na gazetki ukraińskie i teatrzyki żydowskie.
    Ministerstwo Sportu wydaje xxx na plakaty i logo, którego przez lukę prawną nie wykorzysta.

    Oszczędności: yyy. Według moich szacunków, bez zwalniania choćby jednego biurokraty i bez jakiejkolwiek reformy NFZ czy ZUS, a tylko przez ukrócenie zwykłego marnotrawstwa można oszczędzić dość, by załatać lukę w budżecie, czyli jakieś 40-50 miliardów.

    Byłbym zapomniał o najważniejszym:

    Ostatnie dwadzieścia lat rozmaite organizacje narodowe i patriotyczne poświęciły się działaniom, które przyniosły marne skutki. Jako, że sam jestem członkiem jednej z nich i znam osoby z niemalże wszystkich pozostałych, wiem też, że przynajmniej połowa z nich (między innymi MW i ONR) poświęcały czas na rozpracowywanie zaprzyjaźnionych stowarzyszeń. Mniejsze organizacje musiały poświęcać niemalże połowę czasu na znajdywanie i wyrzucanie szpiegów z innych organizacji narodowych, które nie różniły się w niczym zasadniczym swoimi programami. MASĘ wysiłku poświęcono na szpiegowanie i podkopywanie kolegów, którzy walczą z naszymi wrogami. Dlatego też narodowcy nigdy nie zinfiltrowali Antify, ani żadnej tym podobnej organizacji. Po prostu byli zbyt zajęci sobą.

    Gdyby nie to, a także ogromne pijaństwo i nepotyzm, to można by przez te dwadzieścia lat osiągnąć coś więcej, niż parę marszy, demonstracji, obozów strzeleckich i ruch prowadzony przez ludzi, którzy nie zdobyli zaufania, ani szacunku pozostałych.

    Wszystko co napisałem to OCZYWISTOŚCI. Wystarczyło, żebym parę lat środowiska obserwował i analizował ich zachowania. Nie wierzę, że nie mógł zrobić tego samego Pan Mateusz Piskorski. Dlaczego zatem zamiast przygotować się na wieloletnie działania od podstaw, na odbudowę elit intelektualnych Narodu, na tworzenie struktur rejonowych i własnego zaplecza medialnego, postanowił wyskoczyć niczym królik z kapelusza i wytoczyć wszystkim wojnę, skazując całą partię na klęskę i potępienie ze strony ogłupionych mas? Nie dało się rozsądniej, mniej radykalnie, z lepszym doborem postulatów, z uprzednim zorganizowaniem czegoś poza statutem partii? Nie wyszła ta ZMIANA, nie wyszła. Tradycyjnie po polsku, na żywioł, bez planów i przygotowania. Od razu do klęski.

  2. Carlos said

    Uwielbiam Pana czytac, mlodosc,optymizm i inne zalety – ale nie wierze w jakiekolwiek zmiany- Polakow juz nie ma. Ich nie obchodzi polityka, maja to w dupie. Nieraz prowokowalem dyskusje i dowiadywalem sie -najczesciej od rowiesnikow ( 61)- ze PIS jest lepszym zlem a Putin to bandyta i tarcza nas ochroni. Nie mam zdrowia do debili. Po 3-ch miesiacach pobytu w Polsce, raz tylko uslyszalem- w poczekalni UP- faceta po 40-stce, ktory mowil, ze wszystko polski rzad oddaje za pol darmo, zydom. Cud jakis czy co -od razu cofnalem sie od windy i zamienilem z ” goscie” pare zdan. Swiadosc Polakow jest rowna 0. Pare wyjatkow nie czyni wiosny. Jedyny facet ktory z sensem sie wypowiadal, zostal zamkniety, a i tak jak byl na wolnosci ,prawie nikt go nie sluchal. Tak maja ” zryte berety”-jak mowi mlodziez. BOZE CHRON POLSKE !!!

  3. RomanK said

    Panie Robercie… niech pan to troche skroci….i pisze -gdzie sie da.
    Niech pan zastanowi sie..Pieniadze ..tak…ale pieniadze sa potrzebne tylm, ktorzy wszystkich i wszystko….. kupuja.
    Jesli ma pan ludzi tworzacych Grassroots ruch…ci ludzie pracuja dla idei..a to sa pieniadze jakich nie musi sie wydawac…..
    KIlkaset , nawet kilka tysiecy ludzi to nie wszystko….
    Grassroots….
    Dlatego, ze potezny masowy ochotniczy Ruch…to sila….ktora siega po wzystko co jest NASZE!!!!! Sila nie do powstrzymania…reszta sie zgadza,,,

  4. Ad.2

    Panie Carlos, tak to już jest, że masa nie wie i masa nie rozumie. Dlatego potrzebuje liderów, a także alternatywnych mediów. Dziś twierdzą, że PiS jest lepszym złem, ale już jutro mogą mówić to samo na temat Nowoczesnej, SLD i PSL. Wystarczy odpowiednio wykorzystać dostępne środki i jeśli czegoś nie posiadamy, to musimy rzecz stworzyć. Jedne medium może przekonywać, że Putin to bandyta, a inne, że jest politykiem, który po prostu reprezentuje interesy swojego kraju. Drugiego obecnie nie ma, a może być. Niech Pan nie myśli, że Polacy nie zmienią na dany temat zdania. Zmienią, zmienią. Wyborcy to chorągiewki na wietrze i wystarczy lekki podmuch wiatru.

    Ad.3

    Mam też wersję skróconą 🙂

    W kwestii pieniędzy i siły ochotniczego ruchu, ma Pan rację. Wie Pan, że będę mieć to w pamięci.

  5. JO said

    ad.1. Panie Robercie. I ja jestem „zszokowany” co moze zrobic garstka Gajowiczow. A pomyslec, co moglo by byc, gdyby bylo nas tak dzilajacych 1000 tylko osob?

  6. RomanK said

    Panei RObercie..pan poslucha pana Carlosa… Polacy maja weza w kieszeni i sa OBZYDLIWIE ZASRANYMI assekurantami…popra pana -wtedy, Kiedy juz pan ich poparcia nie bedzie potrzebowal wcale.. Wtedy sie beda pchac do poparcia ..bo beda chcieli tez cos oblizac:-))))
    Moze pan liczyc TYLKO NA TAKICH JAK PAN I na tych po 60 tce..
    oni panu pomoga i takim jak pan…ale musicie sie zebrac..w odpowiedniej grupie..odpowiednio licznej…min 300tys…grass root movement..dziadki wam pomoga…i groszem i jak beda mogli i rada i doswiadceniem.. a jak trzeba bedzie oslonia..bo NIE ZAL IM ZYCIA.,…
    TYlko taki Ruch ma szanse Ruch Dziadkow i Wnukow!….
    UKlad sam wam wskazal punkt skupienia…. zamykajac Piskorskiego…czasami BOg odbiera SSynom rozum:-))))

  7. JO said

    ad.6. Ja tam mysle o 3000 . Tyle wystarczy by ruszyc.
    Poza tym Panie Romanie. Mysle, ze jest grupa i to znaczna, ktora nie jest taka jak Pan opisuje.

    Prosze pozyc jeszcze 6-12 miesiecy a sam Pan zobaczy.

  8. revers said

    „Czego potrzeba do ewentualnego zwycięstwa?

    1. Pieniędzy….”

    Nowoczesna Petruego jak i ruch KOD zadrudnia i opłaca obficie kancelarie prawnicze o rzymskich nazwiskach Gruenbergii , a klakierzy i „ideowcy” ruchu jasuja 1800 Złp za
    godzine publik relation i show politykowania w obecnosci liderow z palca Sorosa, takie sa stawki „demokracji” na sprzedaz lub obrazkowo … .

  9. Jack Ravenno said

    @2 CARLOS – „ale nie wierze w jakiekolwiek zmiany- Polakow juz nie ma. Ich nie obchodzi polityka, maja to w dupie.”

    Obawiam się, że jest gorzej…Tu już nie chodzi o to, że maja politykę w doopie – ale że POLSKĘ – naszą ojczyznę też tam mają. To są Polacy ale niestety już bez ojczyzny. Co się wyrabia w kraju widzą wszyscy. Co więcej – olbrzymiej większości to nie odpowiada ale – jak to w szambie – gówno wali wszędzie równo 😦 Polacy sami sobie robią piekło na TEJ ziemi a zasrancen pejsen wystarczająco nimi manipulują. Doszliśmy do tego, że za garść szkiełek gros „rodaków” własna matkę na poniewierkę by skazała…

    Zawsze napiszę – od tego ŻYGAĆ się chce

    pozdrawiam

  10. Carlos said

    Zukow tresciwy -jak zwykle…

  11. Nemo said

    @6 RomanK

    „Moze pan liczyc TYLKO NA TAKICH JAK PAN I na tych po 60 tce..”

    Eeee tam nie tylko. Ja tam ani nie młody jestem ani nie po sześćdziesiątce. Pozdrawiam!

  12. morga said

    Dzieki Ci Panie Boze za istnienie takich ludzi jak p.Robert Grunholz !!!
    Toz to kanclerska glowa !
    Panu Romanowi K. zycze wiecej wiary w Polaköw.

  13. RomanK said

    Panie Nemo….liczyc mozna tylko na tych co mozna ich policzyc…i reprezentuja siebie- na tyle, ze wiemy kim sa. nie anonimowych deklarantufff, i tylko i wylacznie takich -co wiedza co robic.

  14. Ano, tak jest. Liderów łatwo namierzyć i zneutralizować jak widac na przykładzie prowonacji na Piskorskim. Katakumby, panie Robercie. Ale prosze broń Boże nie brac mojej skromnej niedźwiedziej opinii za porady, albo agitacje, bo te słowa płyną zza Oceanu i nie maja moralnego prawa wypowiadać się w sprawach mechanizmu samoobrony społecznej.

    Teraz tak. Czy zaaresztowanie Piskorskiego ma na celu uwiarygodnienie rzetelności zamiarów parti Zmiana celem wysegregowania z tłumu części opozycyjnej do unieszkodliwienia? Trzy miesiące aresztu za szpiegostwo na rzecz aż trzech obcych mocarstw plus akcje turrstyczne – wysadzanie w powietrze pomników badnery?? Ponadto, ktoś tam sugerował, jakoby zegarmistrzowie z owej partii nabywali wskazówki w ambasadach zupełnie nie tych krajów, o szpiegostwo na rzecz których lider jest oskarżony, a wręcz przeciwnie. Mnie to zastanawia. Żyjemy mianowicie w czasach, w których nikomu wierzyć nie można. Ta żałosna szopka dla motłochu pokazuje gre polityczną w której jedna strona ma karty i asy w rękawie, a druga szachownicę z żywymi figurami, niestety uzbrojonymi po zęby w paragrafy i fizyczne środki unicestwiania.

    Pan Carlos ma cholerną rację. nas nie ma, nie będzie i będzie tak, że nas nigdy nie było.

  15. RomanK said

    Slusznie… kto nie siedzial w kryninalach nie narazal sie za glupie ulotki- co niczego nie zmienialy..nie ujawnial swoich pogladow, bo i po co…nie protestowal ostentacyjnie kiedy we=szyscy udawali ze nei widza,.,.,.,.,nie ma zadnego moralnego prawa doradzac nikomu…bo i co im doradzi.
    Zwlaszcza, ze i tak nie ma komu:-)))) zostali tylko i wylacznie sami rozsadni :-)))
    Tak, ze panie Robercie niech sie pan nazwie Polonus Resurectus…wysmaruje w psim gownie i udaje zajaca….zamiast pisac:-))) I pan pamieta:
    Z prochu powstales powstancze..w gowno cie zmienia zasrancze….

  16. czosnkowy niedzwiedz said

    Quod liced Iovi, non licet bovi.

    Niedżwiedż ma dobrą pamięć.

  17. JO said

    Poruszony tu temat siega NIEBA. Kto rozumie temat, ten jest blogoslawiaony.

    ———————————–

    Moim zdaniem do zwyciestwa nie sa potrzebne przede wszystkim pieniadze, Panie Robercie a WOLA DZIALANIA – WYSIELEK. O tym wysilku mowi Pan Jezus Chrystus. Tego wysilu Pan Bog wymaga od nas dla naszego zbawienia i ten wlasnie wysilek, opatry o wolna wole w dzialaniu jest potrzebny do zwyciestwa.

    Ta wola opewa/opera sie o Ducha Swietego, bez ktorego nic nie ma… I to dlatego mowimy, ze ktoz sie nam oprze, gdy Bog jest z Nami?

    —————-

    Dokonujac wysilku , Pan Bog widzi i nam pomaga, bo nie ma wysilku tego bez modlitwy – prosby o Pomoc….a kto prosi ten otrzymuje, ale otrzymuje nie to co chce a to co jest potrzebne i nie otrzymuje zwyciestwa, bo one sa wlasnoscia Pana Boga a wojne-bitwy do walki – co jest naszym przywilejem, bo w tym ogniu umacniamy sie – hartujemy.

    ——————

    Pieniadze sa li tylko wynikiem wysilku a wiec czyms co jest owocem a nie podmiotem nadrzednym do Zwyciestwa.

    Dobrze by bylo, by Pan Robert o tym pamietal….

    JA

  18. JO said

    ad.15. „Tak, ze panie Robercie niech sie pan nazwie Polonus Resurectus…wysmaruje w psim gownie i udaje zajaca….zamiast pisac:-))) I pan pamieta:
    Z prochu powstales powstancze..w gowno cie zmienia zasrancze….” – RK

    Nie mozna sie zgodzic calkowicie z tym zdaniem .

    Jezeli juz wiemy, ze Dzialanie – zdolnosc Dzialania – ( wlasciwego, jedynie wlasciwego dzialania, ktore daje zwyciestwo Panu Bogu – Jemu Chwale a nam pozytek…..) – jest LASKA Z NIEBA PLYNACA, to wiemy tez, ze osoby te Laske jako PERLE, nie moga rzucac jej przed wieprze.

    Jest Tak jak Pan Roman opisal, gdy PERLY rzucamy przed wieprze.

    Katolika obowiazkiem jest dbac, chronic perly przed wieprzami a gromadzic je z innymi Katolikami, ktorzy maja Laske.

    Cala reszta, ma byc traktowana przez nas tak, by rozge Boga czuli….

  19. Nemo said

    @13 RomanK

    Panie Romanie- dla kogo jestem anonimowy, to anonimowy, a dla kogo jawny to jawny; takie parszywe mamy czasy. Pozdrawiam.

  20. JO said

    ad.19. Tak, Panie Nemo – to sie nazywa roztropnosc, ktora jest perla o ktora trzeba dbac. Nie sposob sie wystawic i dac zamordowac. Smierc ma poniesc wrog a nie my.

  21. volviak19 said

    Pan Robert Grunholz- napiszę do Pana na Fejsie- mam Pana w znajomych.
    Co do pomysłu uważam że jest b. dobry, ludzi trzeba cały czas uświadamiać, bowiem mimo istnienia tylu alternatywnych stron w internecie, ludziom po prostu różnych rzeczy nie chce się szukać- tylko tvp, tvn lub polsat, albo gazeta polska- kilka osób uświadomiłem np. w kwestii Krymu, i żeby sobie sprawdzili na wikipedii- trzeba było widzieć opadnięte kopary.
    Co do pracy na rzecz uwolnienia Ojczyzny od okupanta, droga na pewno trudna, lecz nie bez przyszłości.
    Dobry artykuł na gajówce był, muszę go odszukać na temat partyzantki bez liderów, poszczególne komórki po 2 , 3 osoby, każdy wie co ma robić i co do niego należy. Brak lidera oznacza że grupa się nie rozpadnie- nie można go złamać, przekupić.
    W Polsce ludzie są strasznie rozdrobnieni przez żydowskie rządy,l, różne partie, stowarzyszenia- chciałoby się rzec; tak wiele patriotów, a jeden drugiego nienawidzi.
    Strasznie otumanieni są ludzie przez gazetę polską, myśląc że to gazeta jak z nazwy, tak jak widzę dużo ludzi czyta w wieku 45-70 lat- dla niego jedna retoryka- Putin, Rosja zła a Usa nie, Rosja się zbroi, a Usa nie itd, itd, często spotykam jakichś idiotów.

  22. JO said

    Ad. 21. I jakie plany? A jakie owoce..? Proszę napisać…

  23. Ad.21

    Będę zatem czekać na pańską wiadomość.

    Ad.17

    Panie JO, napisał Pan:

    ,,Moim zdaniem do zwyciestwa nie sa potrzebne przede wszystkim pieniadze, Panie Robercie a WOLA DZIALANIA – WYSIELEK. (…) Pieniadze sa li tylko wynikiem wysilku a wiec czyms co jest owocem a nie podmiotem nadrzednym do Zwyciestwa.”

    Ja w kontekście pieniędzy napisałem:

    ,,One wszystko ułatwiają, lecz nie są warunkiem koniecznym do skutecznego działania.”

    Nie widzę zatem powodu do niezgody.

    ===

    Poza tym pozdrawiam wszystkich i dziękuję za ich porady oraz uwagi.

  24. JerzyS said

    Józef Piłsudski zaczynał od jednego Parasola.
    Parasol to było… – 97osób
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Strzelecki

  25. JerzyS said

    Nie mogę znaleźć pełnej listy
    tylko tp:
    Znak oficerski „Parasol”
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Znak_oficerski_%E2%80%9EParasol%E2%80%9D

  26. JerzyS said

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Rola-%C5%BBymierski
    „… W czasie przewrotu majowego w 1926 stanął po stronie wojsk rządowych, po klęsce sił rządowych został aresztowany wraz z generałami Tadeuszem Rozwadowskim, Juliuszem Malczewskim i Włodzimierzem Zagórskim. Wkrótce jednak generałów przewieziono do wojskowego więzienia śledczego na Antokolu w Wilnie, podczas gdy Żymierskiego uwięziono w Warszawie. …”
    „….Zwrot w życiorysie

    6 września 1927 został skazany na 5 lat więzienia z degradacją, za nadużycia finansowe przy dostawach dla armii dokonywanych przez przedsiębiorstwo Protekta (maski przeciwgazowe)[16]. Według sądu Żymierski „użył świadomie swego stanowiska służbowego na szkodę interesu majątkowego Skarbu Państwa” w wysokości 150 tys. dolarów. Ze względu na celowe wstrzymanie dostawy gaśnic w ustawionym przetargu i pozbawienie w ten sposób budynków wojskowych ochrony przeciwpożarowej sąd skazał go na karę pięciu lat ciężkiego więzienia[6]. Żymierski został pozbawiony odznaczeń, zdegradowany i wydalony z zawodowej służby wojskowej, przebywał w więzieniu na warszawskim Mokotowie i w Cieszynie do 1931. Wówczas nawiązał pierwsze kontakty z komunistami, porzucając wyznawane wcześniej poglądy polityczne. …

Sorry, the comment form is closed at this time.