Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Bogusz o List otwarty do Prezydenta RP…
    Bezpartyjna o Wolne tematy (82 – …
    Hulajdusznik o Wolne tematy (82 – …
    Hulajdusznik o Wolne tematy (82 – …
    Hulajdusznik o Wolne tematy (82 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (82 – …
    D-T o Australia – obozy internowania…
    D-T o Australia – obozy internowania…
    Bezpartyjna o Wolne tematy (82 – …
    Maciejasz o Wolne tematy (82 – …
    guma o Wolne tematy (82 – …
    Głos Prawdy o Wolne tematy (82 – …
    Piotr B. o Dugin: geopolityka wyjaśnia…
    UZA o Dziś Barbórka. Święto Peugote’…
    Boydar o Nauka dowodzi, że rudowłosi po…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 565 obserwujących.

Gdyby nie masowa likwidacja przemysłu po 1989 roku, dziś zarabialibyśmy o 1/3 więcej

Posted by Marucha w dniu 2016-05-31 (Wtorek)

Powiem więcej: gdyby nie grabież i rozwalanie polskiej gospodarki narodowej, zwane dla niepoznaki „deindustralizacją” albo „prywatyzacją”, wielu z nas w ogóle miałoby szansę na zarabianie i nie wyjechałoby na zawsze za granicę.
Admin

Choć deindustiralizacja była procesem zachodzącym w wielu krajach rozwiniętych, to skala tego zjawiska w Polsce po 1989 roku była rekordowa.

Gdyby nie to, zarabialibyśmy dziś o jedną trzecią więcej – uważa prof. Andrzej Karpiński, ekonomista, współautor książki „Od uprzemysłowienia w PRL do deindustrializacji kraju”.
reklama

Po 1989 roku „zlikwidowano 1675 zakładów przemysłowych, czyli 33 proc. całego majątku, to europejski rekord” – mówi w wywiadzie dla najnowszego tygodnika „Przegląd” prof. Andrzej Karpiński.

Z badań prof. Karpińskiego wynika, że około 25-30 proc. likwidacji zakładów przemysłowych po 1989 roku można uznać za obiektywnie uzasadnione. „Z pozostałych 70-75 proc. jedna trzecia to efekt spekulacji gruntami, a jedną czwartą stanowiły wrogie przejęcia” – tłumaczy badacz.

Niemałą rolę w procesie prywatyzacji odegrało dążenie wąskiej grupy społecznej techników i zarządzających do szybkiego wzbogacenia się – dodaje.

Transformacyjne mity

W obszarze dyskusji nad transformacją polskiego przemysłu po 1989 roku panuje wiele mitów. Jednym z nich jest przekonanie, że w czasie transformacji zlikwidowano wiele zakładów przemysłowych, które od początku swojego powstania w PRL były błędnie zaprogramowane, często pod kątem przemysłu ciężkiego.

Tymczasem z danych zebranych m.in. przez prof. Karpińskiego wynika, że z 1675 zakładów przemysłowych zlikwidowanych w czasach transformacji 681 zbudowano w PRL, a 994 istniały jeszcze przed 1949 rokiem.

Co więcej, 53 proc. zlikwidowanych zakładów było związanych z przemysłem ciężkim, a 47 proc. z przemysłem konsumpcyjnym.

Podczas gdy Europa Zachodnia w procesie deindustrializacji likwidowała przestarzałe i nierozwojowe zakłady przemysłowe, w Polsce usunięto najnowocześniejszy wówczas przemysł – elektroniczny, informatyczny, zbrojeniowy, chemiczny.

Straty nie od odrobienia?

Pomimo, że od 1989 roku udało się zwiększyć produkcję przemysłową 2,4 razy, to wciąż bilans transformacji przemysłowej wypada blado. „Gdyby nie dopuszczono do tak masowej likwidacji już istniejących zakładów przemysłowych, wyniki te mogłyby być znacznie lepsze/ Bezrobocie o ok. 1,5 mln mniejsze, a zarobki o jedną trzecią wyższe” – tłumaczy w wywiadzie prof. Andrzej Karpiński.

Obecna struktura przemysłowa Polski sprawia również, że ciężko będzie nam osiągnąć postęp w innowacyjności. „Nie oszukujmy się, przy takiej strukturze jak obecna nie ma szans na przełom w innowacyjności przemysłu należącego do podmiotów polskich” – uważa prof. Karpiński.

Zapytany o branże, w których Polska może wciąż zbudować konkurencyjną pozycję na świecie, prof. Karpiński wskazuje 6 obszarów: elektronika profesjonalna i sprzęt do telekomunikacji, przemysł ekologiczny, produkujący sprzęt dla ochrony środowiska, energetyka odnawialna, chemia specjalizowana i biotechnologie, służba zdrowia i aparatura medyczna oraz przemysł środków nowoczesnej edukacji i kultury, łącznie z produkcją gier komputerowych.

http://forsal.pl

Komentarzy 28 do “Gdyby nie masowa likwidacja przemysłu po 1989 roku, dziś zarabialibyśmy o 1/3 więcej”

  1. Dictum said

    ad. „Z badań prof. Karpińskiego wynika, że [uwaga -TYLKO!!!] około 25-30 proc. likwidacji zakładów przemysłowych po 1989 roku można uznać za obiektywnie uzasadnione”.

    I to jest argument dla ciołów, którzy twierdzą, że nasz przemysł i cała gospodarka była tak przestarzała i niereformowalna, że tylko tak należało zrobić.
    Znajomi z Łodzi na własne oczy widzieli, jak Hindusi wywożą całe transporty załadowane maszynami – rzekomo przestarzałymi i do niczego niezdatnymi.

  2. rafal z said

    Gdyby Polacy byli… właścicielami… gospodarki w PRLu to to wynagrodzenie w wysokości 15 dolarów miesięcznie należałoby pomnożyć przynajmniej z 10 razy LOL… przy tej samej gospodarce

  3. Boydar said

    Uważam że z tego artykułu jedynie należy przyswoić przesłanie ideologiczne, jest słuszne. Natomiast merytorycznie cienizna.

    Sam tytuł – byśmy my zarabiali 1/3 więcej.

    My, to znaczy kto, Mazowiecki z Michnikiem ? Czy bezrobotni bez zasiłku.

    Zarabiali; przecież my wcale nie zarabiamy, przynajmniej do 11 czerwca. Zarabia fiskus i przypięte ssawki.

    1/3 – czego ? brutto ? Netto ? Na rękę ?

    więcej – więcej względem czego ? Tego co zarabiamy ? Po jakim kursie ? Przy jakiej stawce podatku dochodowego ?

    Pierdy. Ale godne zastanowienia się, np. dlaczego Balcerowicza zainstalowano Ukrom.

    Tak czy inaczej, jakoś żeśmy przeżyli. Teraz wypada posprzątać.

  4. RomanK said

    Nie pozwalajcie macerowac swoich i waszych dzieci mozgow!!!

    http://ligaswiata.blogspot.com/2016/01/beata-szydo-agent-nr33.html

  5. jazmig said

    Polski przemysł elektroniczny był przestarzały, zarówno jak chodzi o podzespoły, jak i o produkty końcowe. Zachód wyprzedzał Polskę o co najmniej 20 lat. Gdyby nadal były bloki: komunistyczny i kapitalistyczny, to ta przepaść by rosła.

    Cały tzw. obóz postępu był objęty embargiem na nowoczesne technologie COCOM. Dopiero dostęp do technologii i podzespołów na poziomie światowym, dał polskim firmom szansę na tworzenie konkurencji dla zachodu. Np. są w Polsce produkowane centralki tlf, które w niczym nie są gorsze od produktów Siemensa, ale za to są znacznie tańsze.

    Natomiast w dziedzinie produkcji komputerów, to sorry, ale na owe czasy zachód wyprzedzał Polskę o lata świetlne. Pojawienie się komputerów klasy PC, to zupełnie nowa epoka w informatyce, w Polsce można je było składać, ale produkcję płyt głównych, układów scalonych do pc-tów itp., Polska do dzisiaj może sobie wybić z głowy.

    Jak chodzi o chemię, to nie wiem, co takiego nowoczesnego produkowała Polska, bo np. proszki do prania były gorsze, niż zachodnie.

    Co do zbrojeniówki, to każdy, kto widział I wojnę w Iraku, miał świadomość, że nasza broń, to produkty przedpotopowe. Ostatnie pokazy rosyjskiej broni w Syrii pokazują, że Rosja już dogoniła zachód, ale 20 lat temu byliśmy tak naprawdę bezbronni, wobec armii USA i NATO.

  6. NICK said

    „np. dlaczego Balcerowicza zainstalowano Ukrom.”

    Z wielu powodów. Np. międzymorze Polin.

  7. Boydar said

    „Z wielu powodów”, Panie NICK’u. „Po pierwsze, nie mamy armat”.

    Tak odpowiedział podobno dowódca twierdzy Napoleonowi, którą tenże wizytował i zgłosił pretensję, czemu nie oddano salwy honorowej.

    Ale, ale, z czego znany jest Balcerowicz, inaczej mówiąc, co potrafi dobrze. Dalej upiera się Pan przy tych „wielu” powodach ?

  8. NICK said

    Jazmig – troll.

  9. Boydar said

    Też mi odkrycie 🙂

  10. NICK said

    Polskę Balcerowicz przygotował?
    Gruzję co nie co? (inna pieśń).
    To teraz „ukrainę”. Pod Polin.

    Lubelaku.

    I merytorycznie proszę. Memłanie ad vocem zostaw Pan innym. Napisz Pan lepiej, teoria wg Boydar’a, dlaczegóż to Balcerowicz jest tam zainstalowan.
    Dla mojego dobra? Dla dobra Polaków?

  11. Chcielismy Zachodu to i mamy , bedac jego nedzarzami.

  12. Boydar said

    A co tu jest do tłumaczenia, „ktoś” wreszcie przejął stery. I „tak krai jak mu stai, materii”. Zaradny Niedźwiedź z braku papieru toaletowego użyje nawet i zająca. A czasami szczególnie zająca.

    Proszę przypomnieć sobie kawał z pointą – „Rosjanie ? Nie, nie, Rosjanie na Ukrainę jeszcze nie weszli”.

  13. Boydar said

    Rozmawia dwóch przyjaciół o polityce na świecie:

    – Co tam nowego?
    – Ukraina prowadzi wojnę z Rosją.
    – I jak wygląda sytuacja?
    – Ukraina straciła 2 mln obywateli, półwysep Krym, kilkanaście helikopterów i samolotów, kilkaset wozów opancerzonych i czołgów, kilkadziesiąt tysięcy zabitych żołnierzy i w perspektywie 2 przemysłowe obwody chcą się odłączyć
    – A jak wygląda sytuacja w Rosji?
    – A nie, Rosja jeszcze nie wkroczyła.

  14. NICK said

    Dziękuję za brak meritum.

  15. Boydar said

    Ależ Panie NICK’u, ja Panu trzy razy katamaran przysyłałem 🙂

  16. Marucha said

    Re 5:
    Ależ kulega pieprzy,,, Polskie magnetofony Kasprzaka szły na eksport jako „Grundigi”. Polski PC Karpinskiego wyprzedził USA o kilka lat. Głośniki Tonsil reprezentowały dobry poziom światowy…
    Itd. itd. za co by się nie wziąć.

  17. RomanK said

    Ad 5..do uwag pana Gajowego dodam ,ze wyciekaly z Polski technologie…rewelacyjene rozwiazania zarowno w branzy energertycznej, jak i gorniczej. SKladane wnioski racjonalizatorskie lezaly latami w biurach…i nagle wyplywaly , jako patentwe rozwiazacnia zachodnie.PO przyjrzeniu sie blizej…bez najmniejszej watpliwosci konstruktorzy rozpoznawali swoje konstrukcje i znajac bledy popelnione zachowanie w produkcji..
    Mowimy tu o setkach milionow dollarow mysli technicznej….nie liczc na produkcyjne zyski z technologiocznego zastosowania…
    jednym z najwiekszych przeciekow byl przemysl chemiczny..zwlaszcza zywice…lakiery…i wlokna….\
    Dzialo sie to w procederze transferu wysokosci ponad 2 letniego budzetu Polski za granice, w celu zbudowania kapitalu do prywatyzacji….latami kiedy najwiecej wycieklo bylu lata 1976- 18
    Oczywiscie wszystkim kierowaly Sluzby…a beneficjantami byli ich bossowie partyjni…
    Towar na zachod nawet po knkurencynych cenach miescil sie w sredniej swiatowej cen w przeliczeniu na dollara…
    Ten towar produkowali ludzie oplacani zlotowkami..ktorych relacja do dollara wynosila w roku 1977… $1- 150zlp …..
    Kraj p[rowadzonuy byl kao przedsiebiorstwo , ktorego spozycie wewnetrzne to byl koszty…sprzedaz za granice ..czysty zysk…. po odliczeniu kosztow.
    POlacy mogli zarabiac mniej wicej w wysokosci sredniej Europejskiej…mogli…ale nie bylo im wolno…!!!!!.

  18. leśnik said

    Ludzie naprawdę potrzebują do życia tego co się wyprodukuje jako „najlepsze”?
    I muszą się ścigać i konkurować?
    To się aplikuje jako dogmat. Niestety etyczny. Inaczej ktoś jest głupi.
    Jestem głupi. Nie umiem się w to wmanewrować.
    Ale chrześcijańska ta etyka nie jest.

  19. volviak19 said

    Zgadzam się z Gajowym, polski przemysł elektroniczny stał na wysokim poziomie,w !989 r, zostaliśmy z pierwszą grupą wystawieni do zwolnień zbiorowych w Unitra-Cemi (Tewa) gdzie pracowałem, Tewa robiła prawie wszystko dla przemysłu elektronicznego dla całego kraju, także na eksport- był to najnowocześniejszy zakład w całej RWPG. Potrzebne były działki na których stał zakład- pewnie wczesniej juz było zadatkowane. Po 3 latach po zwolnieniu odwiedziłem tamte okolice i oczy przecierałem ze zdumienia-; po zakładach nie został slad, za to stały biurowce jak na Manhattanie.

  20. Archer said

    W Polsce likwidowało się przemysł głównie z dwóch powodów. Pierwszy powód to taki, żeby ludzie się nie buntowali i nie strajkowali. Jak przedsiębiorstwo miało kilka-kilkanaście tysięcy pracowników i strajkowali, władze miały nie lada problem. A tak, teraz w fabryczce czy hurtowni pracuje po 20-30 osób, to co mogą zrobić władzom.

    Drugi powód to taki, że różne kanalie żydowskie, solidarnościowe i postkomunistyczne, którzy rządzili naszym nieszczęśliwym krajem po 89 r. W zamian za odpowiednie łapówki doprowadzali zakłady przemysłowe do upadku, żerując na mieniu upadłościowym zakładów jak hieny na padlinie.
    Po „reformach” Balcerowicza, Lewandowskiego, Bieleckiego (wtedy utarło się powiedzenie że „okazja czyni liberała), zrobili wyprzedaż polskiego majątku grandziarzom i lichwiarskiej międzynarodówce za złotówkę. Firmy zachodnie przejmowały polskie zakłady likwidując je przy tym, po to, żeby nie stanowiły konkurencji w swoich rodzimych krajach. Albo żeby w tych zakładach polskich produkować jedynie najprostsze produkty, stanowiące jedynie uzupełnienie dla gotowych wyrobów w ich macierzystych zakładach.

    Po 89 r. Polska mogła mieć koncern produkujący sprzęt AGD do gospodarstw domowych, gdyby nie sprywatyzowano tego, a ambitni menadżerowie polscy wzięli sprawy w swoje ręce. Ursus który był bardziej zaawansowany technologicznie od traktorów białoruskich upadł. Natomiast Białoruś teraz produkuje i eksportuje traktory z państwowych firm na wszystkie kontynenty z wyjątkiem Antarktydy. Takich przykładów można by długo wymieniać.

  21. RomanK said

    Uczciwie przesledzcie historie Wojny o Ursusa…..
    Musicie zechciec zapamietac, ze wszystkie zaklady pracy panstwowe mialy specyficzny system obslugi finansowej bazujacej na kredytach gwaantowanych przez panstwo…
    Malo kto z Panstwa zrwraca uwage na chcarakter w jaki polozono Zaklady pacy ..przedsiebiorstwa. oprostu rzad odmawial gwarancji kredytowych….odmawiali juz…mimo ze nie nie usprawiedliwialo takie odmowy!!!! Najidiotyczniejszym bylo ,,rzont ni ma piniendzy….!!!! Ale to wyjasneinie jak najbardzej przekonywalo ludzi,,no tak oni nie maja piniendzy , panstwo ni mo piniendzy….no to kapucha….piniendzy ni ma…..
    A takie lumiarze narodu jak Korwin czy Ziemkiewicz,,wyli ,,no jak nima pinindzy to sprzedac za tyle- ile kto chce dac….. Q w3 USA JOjny Wenczery czekali z worami chudych piniendzow wyuwiezionych z Polski zeby za nie kupic swoje:-)))ale za tyle ile chcieli dac..i grosza wiecej….pyskujacych za dupe i siup..a reszta z zadupe…za tyle ile chcieli dac…widzielista to na swoje oczy:-)))
    Mata KWMac…owoce jakiescie se sami posadzili……

  22. Boydar said

    „… owoce jakieście se sami posadzili …” – Pan Roman (21)

    Parafrazując TKM – Jakie K..wa „My” ? Znaczy się kto ? Do kogo ta przygana i na jakiej podstawie oskarżenie ?

    Ci sprytni ogrodnicy faktycznie mają co posadzili; taki Ziemkiewicz czy właśnie JKM wcale na głodnych ani pokrzywdzonych nie wyglądają. Czyli wszystko niby się zgadza, tylko skąd pretensja do nas; czy dlatego żeśmy latarni nie użyli ? A Pan Mecenas to niby dużo lepszy ?

  23. aa said

    no w porzadku, to wszystko ale dlaczego ten durny narod daje sie juz 25 lat wodzic za nos bandzie zbrodniarzy i kretynow, ktorzy w koncu doprowadza do jednodniowej wojny z Rosja. Wojna ta zakonczy byt fizyczny najdurniejszego narodu na ziemi. Inne narody odetchna, podziela co zostanie i nastapi blogi spokoj. Kurwa Balcerowicz zamiast gnic w kazamatach bedzie robil za woznego u Pierdolenki i piepszyl swoje durne farmazony, Bolek oczywiscie na Florydzie bedzie przymierzal sie do duzych gablot i rozmienial swoje srebniki. Mlodzi powoli lub szbko zapomna koszmar mlodosci w obskurnych polskich miastach w biedzie ,oparach piwska i rozpaczy rodzicow, ktorym banda skurwieli rozwalila ich piekny swiat… szkoda

  24. karlik said

    AD.5 „Polski przemysł elektroniczny był przestarzały, zarówno jak chodzi o podzespoły, jak i o produkty końcowe. Zachód wyprzedzał Polskę o co najmniej 20 lat. Gdyby nadal były bloki: komunistyczny i kapitalistyczny, to ta przepaść by rosła.”
    Może pżrzybliżę Panu na początek, jednego z tamtego okresu – Jacek Rafał Karpiński

    „W latach 1970-1973 zaprojektował pierwszy w kraju minikomputer – K-202, na układach scalonych małej i średniej skali integracji. Jednostka centralna wyposażona była w pamięć stałą i operacyjną, które można było rozszerzać. Mimo początkowego zainteresowania projekt został odrzucony przez peerelowską administrację.
    Ostatecznie jego produkcję rozpoczęto, ale sfinansowano z funduszy brytyjskich i na zamówienia Data-Loop i MB Metals. Prototyp powstał w ciągu roku wraz z oprogramowaniem stworzonym przez zespół, w którym obok Karpińskiego pracowali: Elżbieta Jezierska, Andrzej Ziemkiewicz, Zbysław Szwaj, Teresa Pajkowska, Krzysztof Jarosławski.
    K-202 pracował z szybkością miliona operacji na sekundę (szybciej niż komputery osobiste 10 lat później). Zastosowano w nim nowatorskie na skalę krajową rozwiązanie powiększania pamięci poprzez adresowanie stronicowe, opracowane w Wielkiej Brytanii i USA na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych[5][6][7]. Budowa modułowa pozwalała na łączenie komputera, zewnętrznymi kablami, z podzespołami pamięci w zestawy. K-202 jako jednostka centralna mógł obsługiwać 64 moduły, adresując do każdego z nich 64k słów (słowo miało 2 bajty długości). Dzięki temu, teoretycznie, miał do dyspozycji 8 MB pamięci[8]. W praktyce, ze względu na zbyt duży koszt produkcji, pracowały w zestawach najwyżej po kilka sztuk. Łącznie powstało 30 egzemplarzy, 15 wyeksportowano do Wlk. Brytanii, 4 zakupiło MSW, pozostałe – inne instytucje w kraju, m.in. MSZ, Dowództwo Marynarki Wojennej, Huta Lenina, Biuro Projektów BIPROMASZ – Poznań, Biuro Projektów BISTYP – Warszawa, Uniwersytet Warszawski, Politechnika Gdańska i Politechnika Krakowska. Jeden egzemplarz trafił do CERN-u. W latach 1976-1986, w Zakładach Systemów Mikrokomputerowych MERA w Warszawie, produkowano mikrokomputer MERA-400 zgodny funkcjonalnie w 99% z mikrokomputerem K-202.
    Wiele z jego wynalazków i urządzeń (AKAT-1, Perceptron, KAR-65, K-202) znajduje się obecnie w Muzeum Techniki w Warszawie.”
    Nie wiem co Pan ma na myśli o wyprzedzaniu Polski, może gdyby Pan padał ile ma Pan lat było by łatwiej..
    W Polsce były budowane samochody które były sprzedawane na zachód, również obrabiarki i polskie komputery (były wysyłane do między innymi do USA..) za Wikipedią…
    Przepaść urosła teraz, gdy w Polsce nie produkuje się samochodu własnej konstrukcji lub ciągnika rolniczego..

  25. Udało mi się odszukać w sieci sławny w 1968 r. raport Kazimierza Cwójdy, pracownika naukowego (technicznego?) WAT (Wojskowej Akademii Technicznej). Kopia, acz niskiej jakości, jest całkowicie czytelna, patrz: .http://raportnowaka.pl/doc/Dlaczego%20walka%20z%20Syjonizmem%20%28Cwojda%29.pdf

    M.in. na str. 6 i 8 można znaleźć ciekawe wzmianki o wynalazkach światowej klasy, z którymi… (no właśnie – raport Cwójdy znakomicie wyjaśnia ich losy).

    Młodszym będzie trudno uwierzyć, ilu Eskimosów przypadało w tym okresie na 1 m2 powierzchni instytucji naukowych i technicznych, istotnych z ich punktu widzenia.

  26. MatkaPolka said

    Kilka przykładów polskiej nieudolności

    Jan CZOCHRALSKI – metoda rafinacji krzemu monokrystalicznego – stosowana przez CAŁY ŚWIAT do produkcji półprzewodników. Bez tego rozwój elektroniki w ogóle nie byłby możliwy. Ur 1885 w Kcyni, zabór Pruski

    RYSZARD MALINOWSKI –Absolwent Politechnika Szczecina – Vice President R&D INTEL Prezydent Intel Poland – zaczął w Kanadzie LSI. Doprowadził Intel do świetności i czołowego miejsca w świecie.

    JULIUS LILIENFELD – ur. Lwów 1882 zabór Austriacki 1925 patent w Kanadzie wynalazca tranzystora 10 lat przed – pominięty do Nagrody Nobla Korespondował z Marią Skłowdowską –Curie po polsku . Żyd, który wolał być Polakiem niż Żydem.

    JACEK KARPIŃSKI – wynalazca – K-202 – 10 lat wcześnie niż PC IBM i Apple

    Polacy wicemistrzami inteligencji
    Iwona Bugajska 2006-03-31, ostatnia aktualizacja 2006-03-31 09:53
    http://www.emito.net/spolecznosc/fora_tematyczne/dyskusja_ogolna/polacy_wicemistrzami_inteligencji_181458

    Polacy są wicemistrzami Europy w inteligencji! Bijemy sobie brawo? Ależ skąd! Nikt z nas w to nie wierzy

    Raport opublikował Rychard Lynn, emerytowany profesor uniwersytetu w Ulsterze. W swojej najnowszej książce „Rasa a różnice w inteligencji” podaje, że Polacy są wicemistrzami Europy, jeśli chodzi o inteligencję! Nasze średnie IQ to 106. Wyprzedzają nas tylko Holendrzy i Niemcy z IQ 107 ex aequo. A za nami – cała masa: Brytyjczycy ze 100 pkt, Czesi z 98, Rosjanie z 96. O naszym wyniku napisał nawet „The Times”. Brytyjczycy nie ukrywali, że jest im trochę przykro, że inni tak bardzo wystrzelili do przodu.

    Prof. Lynn tak mówi o czołowym miejscu Polaków: – Nie podporządkowaliście się najeźdźcom, ta nieustanna gra z nim w kotka i myszkę musiała pozytywnie wpłynąć na waszą inteligencję. Gdybyście tylko dobrze to wykorzystali, to wasze PKB w tej chwili wynosiłoby 15 tys. dol., a nie 11 tys. na mieszkańca.

    Brawo! Nareszcie gdzieś jesteśmy z przodu. By podzielić się tą cudowną informacją, dzwonię do zaprzyjaźnionych naukowców. I co słyszę?: – Bułgarzy tak daleko? Przecież to Bułgar wymyślił komputer! Niemcy z przodu, Czesi za nami? Niemożliwe! Historia przecież pokazuje, że to narody niewojujące są najinteligentniejsze – mówi Jacek Leluk z polskiej Mensy, na co dzień uniwersytecki wykładowca.

    Anna Ciechanowicz, dyr. Pracowni Testów Psychologicznych Państwowego Towarzystwa Psychologicznego: – Polacy z IQ 106?!… Serbowie z IQ 89? To oznacza, że Serbowie są na granicy ociężałości umysłowej.

    Na szczęście nie wszyscy są tak sceptyczni. Prof. Jan Madey, przewodniczący Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci, cieszy się:

    – To zasłużone miejsce. Gdzie nie spojrzeć, Polacy ostatnio są w czołówce. Wciąż wygrywamy w konkursach programistycznych TopCoder albo Młodzi Naukowcy UE. A nasi astronomowie, Wolszczan i inni, cenieni są na całym świecie. Z Polakami tak jest, że im zadanie jest trudniejsze, tym lepiej sobie radzimy.

    NP. PROSZĘ WY- GOOGLOWAĆ

    Polscy projektanci samochodów – Moto – WP.PL
    moto.wp.pl/gid,16401677,title,Polscy-projektanci-samochodow,gal…
    Feb 12, 2014 – Audi, BMW, Jaguar, Ferrari, Alfa Romeo, Ford, a nawet Tata swój wygląd zawdzięczają polskim projektantom. Wśród nich samochodów …

    Polska – kraj genialnych stylistów – Moto.pl
    moto.pl/…/56,88571,11399824,Polska___kraj_genialnych_stylisto…
    Mar 24, 2012 – Co jeszcze jest dziełem naszych rodaków? Bardzo wiele. Oto cenieni na świecie polscy (lub pochodzenia polskiego) projektanci samochodów …

  27. watazka said

    8
    Nick
    Jazmig niekoniecznie jest trollem
    W Polsce mielismy embargo na rozne polskie rozwiazania ale bylo to embargo ZACHODU.
    Testowanie naszych programow komputerowych trzeba bylo robic we Wiedniu.
    Co nie zmienia faktu, ze polska mysl techniczna byla znakomita i mielismy bardzo dobre przygotowanie.
    Najbardziej dopierdolil nam nieuk Walesa i Reagan.

  28. karlik said

    Poniewaü dorosłość zaczynałem w roku 1975 mając maturę w kieszeni, byłem świadkiem rozwoju i upadku Polski..
    Rok 1989 nie był rokiem od którego Polska szła w „dół” po równi pochyłej….
    Lata 70-te to przecież produkcja Fiata 125p i Fiata 126 p , może dzisiaj oceniamy je krytycznie, ale wówczas to były samochody nowoczesne i Fiat potęgą na rynku somochodowymo(„Na podstawie umowy licencyjnej z Fabryką Samochodów Osobowych z 1965 roku rozpoczęto dwa lata później produkcję Polskiego Fiata 125p.” „Łącznie powstało 1 445 699 egzemplarzy modelu, z czego 874 966 trafiło na eksport. „)..
    Autobus Jelcz PR110 według opracowanej specjalnie dla Polski dokumentacji na licencji francuskiego Berliet, ciągnik Massey Ferguson to przecież nowinki techniczne, samochody rodzime dostawcze cała gama, Zuk, Star,Tarpan, czy Jelcz który był lepszy od Kamaza…
    Jeszcze poruszała się po drodze Syrena produkowana w FSO..
    Powstawały fabryki np.Cukrownia w Glinojecku największa w Europie…
    Piszę o rzeczach które osobiście widziałem pracując w branży motoryzacyjnej..
    W czerwcu 1976 zrobiono w Polsce „Majdan”, to wówczas wprowadzono kartki na cukier (sierpień 1976) w kraju który był największym producentem cukru…
    I ta data to jest datą od której powoli, ale skutecznie rozwój Polski ztostał zahamowany, a pobrane kredyty na niedokończone budowle trzeba było spłacać..Sprzedawano wszystko by zdobyć „zielone” głównie węgiel i żywność…
    Tak więc moim zdaniem ta likwidacja przemysłu została rozpoczęta w 1976 roku w Radomiu i Ursusie..
    Ale to jest moje zdanie z moich obserwacji…

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: