Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Bezpartyjna o Wolne tematy (82 – …
    Maciejasz o Wolne tematy (82 – …
    guma o Wolne tematy (82 – …
    Głos Prawdy o Wolne tematy (82 – …
    Piotr B. o Dugin: geopolityka wyjaśnia…
    UZA o Dziś Barbórka. Święto Peugote’…
    Boydar o Nauka dowodzi, że rudowłosi po…
    NyndrO o Nauka dowodzi, że rudowłosi po…
    Greg o Wolne tematy (82 – …
    kontra o Wolne tematy (82 – …
    D-T o Pseudopolicjanci skazani za po…
    Boydar o List otwarty do Prezydenta RP…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (82 – …
    kontra o Wolne tematy (82 – …
    D-T o Polskie przyczółki Józia …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 565 obserwujących.

Pomiędzy Rimlandem a Heartlandem

Posted by Marucha w dniu 2016-05-31 (Wtorek)

13 maja 2016 roku w Redzikowie koło Słupska rozpoczęto oficjalnie budowę amerykańskiej bazy wojskowej z wyrzutniami pocisków rakietowych SM-3 (RIM-161 Standard Missile 3 Block I B), która razem z już istniejącą bazą w Deveselu w Rumunii ma tworzyć tzw. „tarczę antyrakietową”.

W uroczystości inauguracji amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce wzięli udział prezydent Andrzej Duda, ministrowie obrony narodowej i spraw zagranicznych oraz zastępca sekretarza obrony USA Robert Work.

„To ważny dzień dla Polski, dla NATO, dla Europy. Rząd Beaty Szydło i formacja polityczna, którą reprezentuje, czekała na ten moment ponad 8 lat” – stwierdził w swoim przemówieniu minister Macierewicz.

Z kolei prezydent Duda powiedział m.in.: „O ile my staliśmy się członkiem NATO przed laty, o tyle długo czekaliśmy, aby w sensie stałym Sojusz wszedł do Polski – dziś to się dzieje. To nie będą pociski wymierzone w kogokolwiek. One będą nam gwarantować bezpieczeństwo”.  [sic! – admin] Wspomniał także o korzyściach, jakie odniosą mieszkańcy Redzikowa z faktu stacjonowania w ich miejscowości garnizonu amerykańskiego. [sic! – admin]

Niemal natychmiast zaprzeczył temu prezydent Słupska Robert Biedroń, który zwrócił uwagę, że baza będzie eksterytorialna i samowystarczalna.

„Czujemy się oszukani. Jest na mapie Polski miejsce, w którym na jakąkolwiek większą budowę trzeba mieć zgodę rządu Baracka Obamy. Baza będzie samowystarczalna, więc nasi przedsiębiorcy nie zarobią jako lokalni dostawcy. Tych 300 amerykańskich żołnierzy to tyle, ile dziennie mamy turystów” – oświadczył prezydent Słupska [1].

Biedroń ujawnił, że rząd PO i PSL obiecywał zrekompensować straty, jakie poniesie region z tytułu budowy amerykańskiej bazy w Redzikowie. Miała być droga ekspresowa, drugi tor kolejowy, modernizacja portu w Ustce i lotnisko cywilne w Słupsku. Rząd PiS unieważnił jednak te plany.

Ponadto Agencja Rozwoju Pomorza ujawniła, że przez amerykańską bazę samorząd regionu straci w ciągu 25 lat 2 mld 136 mln złotych z tytułu podatku od nieruchomości, PIT i nakładów inwestycyjnych. Ucierpią też trzy lokalne podstrefy ekonomiczne, a straty z utraconych tam inwestycji wyniosą 543 mln złotych. Nie można też będzie rozwijać energetyki wiatrowej, co spowoduje dla regionu stratę 157 mln złotych [2].

Ale nie tylko samorząd Słupska i Agencja Rozwoju Pomorza mogą czuć się oszukane w związku z instalacją amerykańskiej bazy w Redzikowie. Oszukani i zagrożeni powinni czuć się wszyscy obywatele Polski, z których wielu zapewne nie jest świadomych czemu ma służyć „tarcza antyrakietowa” i jakie niesie za sobą niebezpieczeństwo dla kraju.

[Oszukasz mnie raz – jesteś szalbierzem. Oszukasz mnie po raz drugi – jestem idiotą. – admin]

Polska tarczą dla USA

Pierwsze pytanie, które należy zadać brzmi: przeciw komu jest „tarcza antyrakietowa”? Oficjalna odpowiedź – powtarzana w mediach od 9 lat – mówi, że przeciw zagrożeniu nuklearnemu ze strony Iranu i Korei Północnej.

Przede wszystkim ani Iran ani Korea Północna nie mają takich środków przenoszenia broni jądrowej, które mogłyby zagrozić Europie i Ameryce Północnej. Ponadto 14 lipca 2015 roku zostało zawarte w Wiedniu porozumienie pomiędzy Iranem a USA, Rosją, Chinami, Wielką Brytania, Francją, Niemcami i Unią Europejską w sprawie kontroli irańskiego programu nuklearnego. Iran zgodził się na regularne inspekcje ONZ w swoich obiektach wojskowych i zadeklarował rozwijanie programu nuklearnego tylko dla celów niemilitarnych.

Czy nadal więc ze strony Teheranu pochodzi zagrożenie nuklearne, przed którym ma bronić Europę i Amerykę baza z wyrzutniami w Redzikowie? Jeśli według oficjalnej propagandy „tarcza antyrakietowa” ma służyć obronie Europy przed pociskami krótkiego i średniego zasięgu, to tym bardziej w grę nie może wchodzić – ze względu na zasięg takich pocisków – ani Iran ani Korea Północna.

Od blisko dekady, kiedy temat „tarczy antyrakietowej” pojawił się w oficjalnym obiegu, dla nikogo nie jest tajemnicą, że głównym, jeśli nie jedynym celem kinetycznych pocisków antybalistycznych SM-3 Block I B z amerykańskich baz w Polsce i Rumunii będzie arsenał nuklearny Rosji. Chodzi tutaj o to, żeby rosyjska broń jądrowa przestała być groźna dla NATO, co oznacza faktyczną degradację Rosji z pozycji mocarstwa jądrowego, mimo faktycznego posiadania przez nią broni masowej zagłady.

Prezydent Duda kłamie zatem nie tylko w sprawie korzyści ekonomicznych, jakie mają odnieść mieszkańcy regionu słupskiego z tytułu istnienia amerykańskiej bazy, ale także twierdząc, że amerykańskie rakiety nie będą wymierzone w kogokolwiek i rzekomo zagwarantują bezpieczeństwo Polski. Społeczeństwa polskiego nie informuje się o kilku istotnych faktach.

Po pierwsze, z chwilą uruchomienia w 2018 roku bazy w Redzikowie Polska może przestać być krajem wolnym od broni jądrowej, co było dotąd największym gwarantem jej bezpieczeństwa. W bazach zlokalizowanych na terenie Polski i Rumunii można zainstalować nie tylko antybalistyczne rakiety SM-3 Block I B, ale także rakiety z głowicami jądrowymi krótkiego i średniego zasięgu. Kto zagwarantuje, że tak się nie stanie? Z Redzikowa do Kaliningradu taka rakieta doleci w 20 sekund, a do Moskwy w 4 minuty. To za mało czasu, żeby Rosja uruchomiła swój system obrony przeciwrakietowej. W wypadku zainstalowania w Polsce i Rumunii amerykańskiej broni jądrowej Rosja będzie bezbronna.

Po drugie zatem, amerykańska „tarcza antyrakietowa” stanowi faktyczne złamanie układu INF o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych średniego zasięgu, który został podpisany 8 grudnia 1987 roku w Waszyngtonie przez USA i ZSRR. Moskwa już wielokrotnie ostrzegała, że w odpowiedzi na „tarczę antyrakietową” zainstaluje w obwodzie kaliningradzkim rakiety krótkiego zasięgu Iskander (dozwolone przez układ INF), a ich celowniki wymierzy w terytorium Polski.

Prezydent Putin poszedł dalej i wkrótce po zakończeniu uroczystości w Redzikowie zasugerował odejście Rosji od układu INF, a więc powrót do nuklearnego wyścigu zbrojeń z okresu „zimnej wojny”. Powiedział on całkiem szczerze, że „tarcza antyrakietowa” w Polsce i Rumunii stanowi próbę przeniesienia nuklearnego potencjału uderzeniowego z terytorium USA na peryferie Rosji i że jest to „koniec względnego bezpieczeństwa sąsiadów Rosji”.

Po trzecie, nie ulega wątpliwości, że Rosja tak po prostu nie pogodzi się ani z utratą statusu mocarstwa nuklearnego ani z bezbronnością wobec amerykańskich rakiet krótkiego i średniego zasięgu, które ewentualnie mogłyby zostać rozmieszczone w bazach w Polsce i Rumunii. W odpowiedzi będzie rozwijała systemy broni jądrowej zdolne do przełamania „tarczy antyrakietowej”. Taką zdolność mają posiadać rakiety balistyczne R-30 i R-47 „Buława”. Rosja planuje wyposażyć w nie swoje siły zbrojne do 2020 roku.

Po czwarte, opinia publiczna w Polsce i Rumunii jest cynicznie okłamywana, że „tarcza antyrakietowa” ma służyć obronie i bezpieczeństwu tych krajów. Nie jest prawdą, że pociski SM-3 Block I B służą do zwalczania wyłącznie pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu w środkowej fazie lotu. Ich celem będą przede wszystkim rosyjskie rakiety dalekiego zasięgu, bazujące na Półwyspie Kolskim (Topol-M, Buława, Jars), które mogą uderzyć w USA i Europę Zachodnią.

Polska i Rumunia natomiast staną się pierwszym celem rosyjskiego uderzenia nuklearnego – zarówno prewencyjnego jak i odwetowego. Będą „tarczą antyrakietową” USA i NATO w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Dzięki bazom w Redzikowie i Deveselu Waszyngton przesuwa cel pierwszego uderzenia jądrowego Rosji z terenu Ameryki Północnej i Europy Zachodniej na obszar swoich środkowoeuropejskich satelitów. Po wymianie pierwszych uderzeń jądrowych pomiędzy USA i Rosją (np. na terenie Polski i Białorusi) może nie dojść do następnych, ponieważ wkroczy do akcji dyplomacja. Tylko, że tysiącletnie dzieje narodu i państwa polskiego ulegną już wtedy trwałemu zakończeniu.

Anakonda-16 i szczyt NATO

W dniach 6-17 czerwca br. odbędą się w Polsce ćwiczenia NATO „Anakonda-16” z udziałem 31 tys. żołnierzy – głównie polskich, amerykańskich i brytyjskich. Będą to największe ćwiczenia wojskowe na terenie Polski od zakończenia „zimnej wojny”. Wojska NATO przećwiczą m.in. operację powietrzno-desantową w okolicach Torunia oraz budowę przepraw na Odrze i Wiśle celem szybkiego przerzucenia jednostek zmotoryzowanych i pancernych do krajów bałtyckich.

Nie ulega zatem wątpliwości, że będzie ćwiczony scenariusz wojny z Rosją. Scenariusz takiej wojny ujawnił zresztą brytyjski gen. Richard Schirreff – były zastępca dowódcy sił NATO w Europie – w opublikowanej niedawno książce pt. „2017: War With Russia: An Urgent Warning From Senior Military Command” („2017: Wojna z Rosją: pilne ostrzeżenie od seniora dowództwa wojskowego”) [3].

Amerykańska geopolityka dzieli Eurazję („Wyspę Świata”) na dwie części – Rimland (Obrzeża Lądu) i Heartland (Serce Lądu). Rimland to Europa Zachodnia, Bliski Wschód i Azja Południowo-Wschodnia – obszary powiązane z USA politycznie i gospodarczo. Heartland – według teorii brytyjskiego geopolityka Halforda Johna Mackindera z 1904 roku – to obszar warunkujący panowanie nad resztą globu (Pivot Area – Obszar Osiowy), który obejmuje przede wszystkim Rosję, Chiny, Afganistan i Iran.

Europa Środkowa leży na styku Rimlandu z Heartlandem i jest określana w języku amerykańskiej geopolityki jako Crash Zone (Strefa Zgniotu). Tutaj wybuchły pierwsza i druga wojna światowa, tutaj wybuchnie też trzecia. Przesunięcie teatru militarnej konfrontacji NATO-Rosja do Strefy Zgniotu – obejmującej Polskę, kraje bałtyckie, Białoruś i Ukrainę – pozwoli USA i Wielkiej Brytanii uniknąć zniszczenia własnego terytorium, zwłaszcza w pierwszej fazie konfrontacji jądrowej, po której – jak wskazałem powyżej – może nastąpić zawarcie pokoju.

Z tego, co od lat głoszą siły polityczne rządzące w Polsce wynika, że uważają one sojusz z USA i przynależność do NATO – czyli umiejscowienie Polski w Strefie Zgniotu – za swój największy sukces i fundament polskiej racji stanu. Jest kwestią dyskusyjną czy wynika to bardziej z ich niskiego poziomu intelektualnego i moralnego czy ze stopnia zależności politycznej od USA.

Swój proatlantycki entuzjazm władze polskie zamanifestują podczas szczytu NATO, który odbędzie się w Warszawie w dniach 8-9 lipca. Nie ukrywają, że chcą odejścia od układu paryskiego NATO-Rosja z 27 maja 1997 roku oraz trwałego rozmieszczenia w Polsce wojsk NATO, głównie amerykańskich. Podejrzewam, że stała obecność wojsk NATO jest potrzebna obecnej partii rządzącej nie tyle do obrony przed Rosją, co do umocnienia swojej władzy. Tak jak wojska radzieckie były gwarantem władzy PZPR, tak wojska amerykańskie będą gwarantem władzy PiS.

20 maja premier Szydło – przy okazji debaty nad ultimatum Komisji Europejskiej w sprawie Trybunału Konstytucyjnego – dała w Sejmie oratorski popis umiłowania suwerenności Polski. Tego samego dnia prezydent Duda podpisał nowelizację ustawy o zasadach pobytu oraz przemieszczania się wojsk obcych na terytorium Polski. Zakłada ona nadanie wojskom NATO uprawnień polskich sił zbrojnych. Takich uprawnień nie miała nawet Północna Grupa Wojsk Armii Radzieckiej w PRL. Tak Prawo i Sprawiedliwość rozumie suwerenność Polski.

Rodzi się pytanie, czy status polskich sił zbrojnych jest potrzebny wojskom amerykańskim, brytyjskim lub niemieckim do obrony Polski przed Rosją czy np. do pacyfikacji antysystemowego buntu społecznego, który zostanie uznany za akt terrorystyczny lub część inspirowanej przez Rosję wojny hybrydowej?

Działania pacyfikacyjne już zresztą zostały podjęte. 18 maja został zatrzymany przez ABW, a następnie aresztowany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji lub Chin Mateusz Piskorski – jedyny polski polityk, który publicznie manifestował swoją niechęć do USA.

Władze i mainstreamowe media nawet nie ukrywały, że aresztowanie Piskorskiego jest elementem pacyfikacji „rosyjskiej agentury wpływu” i ma „zrobić wrażenie na Rosji”. Być może ma to związek z zapowiedzią prezydenta Dudy prowadzenia dialogu z Rosją z pozycji siły, złożoną tydzień wcześniej podczas jego wizyty w Kanadzie [4].

Zdaniem rosyjskiej dziennikarki Anny Redkiny Piskorski planował przeprowadzić podczas lipcowego szczytu NATO w Warszawie „kontrszczyt” – coś w rodzaju konferencji czy forum dyskusyjnego z udziałem antyamerykańskich organizacji politycznych z Czech, Polski, Rumunii, Słowacji i Węgier [5].

Na styku Rimlandu z Heartlandem

George Friedman – uwielbiany przez obóz polskiej rusofobii ideolog agresywnej polityki amerykańskiej – już wiele lat temu głosił, że celem polityki USA powinno być rozpętanie jak największej ilości konfliktów zbrojnych na obszarze Haertlandu, a właściwie na styku Rimlandu z Heartlandem. Do rozpętania takich konfliktów rzeczywiście doszło (Afganistan, Irak, Ukraina). Poważnie nadszarpnęły one międzynarodową pozycję USA. Osłabienie USA wykorzystały Chiny, które rozpoczęły szeroką ekspansję gospodarczą i polityczną na obszarze Heartlandu.

Waszyngton poważnie obawia się, że rosnąca potęga polityczno-gospodarcza Chin zagrozi jego pozycji także w Rimlandzie, a nawet w rejonie Pacyfiku. To nie Rosja jest głównym wrogiem geopolitycznym USA, tylko Chiny. Nikt tego w Waszyngtonie nie mówi głośno, ale nie wyklucza się tam nawet konfrontacji militarnej z Chinami. Powtarzające się incydenty na Morzu Południowochińskim z udziałem sił zbrojnych obu mocarstw dowodzą, że groźba takiej konfrontacji jest realna.

W latach 90. XX wieku – czyli okresie największej potęgi USA w ich historii – polityka amerykańska wobec Heartlandu zakładała wszechstronną penetrację obszaru poradzieckiego, w tym okrążenie Rosji, a nawet jej rozbicie na mniejsze organizmy polityczne. Temu służyły m.in. „kolorowe rewolucje” w byłych republikach radzieckich i wojny w Czeczenii. Dzisiaj jest to już tylko wspomnienie.

Obecnie pierwszorzędnym celem polityki amerykańskiej jest powstrzymywanie Chin, tak jak w okresie „zimnej wojny” było nim powstrzymywanie ZSRR. W tej grze geopolitycznej Waszyngton będzie dążył do rozerwania sojuszu rosyjsko-chińskiego i do przeciągnięcia Rosji na swoją stronę lub jej zneutralizowania, czyli odwrotnie jak podczas „zimnej wojny”, kiedy w połowie lat 70. XX wieku USA przeciągnęły na swoją stronę Chiny, co przyczyniło się do późniejszego upadku ZSRR.

Dał temu niedawno wyraz nestor amerykańskiej geopolityki – Zbigniew Brzeziński. W artykule „Toward a Global Realignment” („Ku globalnemu urealnieniu kursu”), opublikowanym 17 kwietnia na łamach „The American Interest”, Brzeziński proponuje wykreowanie nowej równowagi sił poprzez dopuszczenie Rosji i Chin do współpracy z USA w rozwiązywaniu „sytuacji konfliktowych na Bliskim Wschodzie”. Najważniejszym jednak elementem tej koncepcji jest rozluźnienie sojuszu rosyjsko-chińskiego. O ile w 1997 roku Brzeziński nazwał Rosję „czarną dziurą”, która powinna rozpaść się na trzy części, to obecnie uważa, że Rosja ma szansę stać się „wiodącym europejskim państwem narodowym, jeśli będzie działać rozsądnie” [6].

Nie można wykluczyć, że rzeczywistym celem wywołanej przez Waszyngton awantury politycznej na Ukrainie, budowania „tarczy antyrakietowej” w Polsce i Rumunii oraz tworzenia „szpicy NATO” na jego „wschodniej flance” jest właśnie skłonienie Rosji do „działań rozsądnych”, czyli przynajmniej neutralności na wypadek otwartego konfliktu amerykańsko-chińskiego.

Niełatwo jest zgadnąć, jaką cenę Waszyngton byłby gotów zapłacić za „rozsądek” Rosji. Czy byłaby to cała Ukraina czy tylko podzielenie się w niej wpływami? Czy może także polityczne oraz wojskowe wycofanie się USA z Europy Środkowej i uczynienie z tego przesmyku łączącego Rimland z Heartlandem strefy buforowej. Cokolwiek by to było, już słyszę rozlegający się wśród polskich fundamentalistów rusofobii krzyk o nowej Jałcie i zdradzie Ameryki.

Jeśli natomiast Rosja nie wykaże „rozsądku” i w nadchodzącym konflikcie światowym opowie się po stronie Chin, to „wschodnia flanka NATO” – której „umocnienia” tak bardzo pragną politycy PiS i PO – może stać się polem wielkiej konfrontacji militarnej. Polska tkwi w Strefie Zgniotu bynajmniej nie ze względu na swoje położenie geograficzne, ale dlatego, że jej elity polityczne z różnych powodów nie są zdolne do prowadzenia polityki samodzielnej.

Bohdan Piętka

[1] A. Radomski, „Co nam przyniesie tarcza antyrakietowa?”, http://www.gp24.pl (serwis „Głosu Pomorza”), 25.05.2016.
[2] M. Walków, Robert Biedroń: „Czujemy się oszukani”, http://www.businessinsider.com.pl, portal Business Insider Polska, 22.05.2016.
[3] „Były dowódca NATO stworzył scenariusz wojny z Rosją w 2017 roku”, http://www.pl.sputniknews.com, 23.05.2016.
[4] „Polska i Kanada będą rozmawiały z Rosją z pozycji siły”, http://www.pl.sputniknews.com, 11.05.2016.
5 Anna Redkina (Анна Редькина), В Польше арестован политик, выступавший за диалог с Россией, http://www.vesti.ru, 20.05.2016.
[6] „Brzeziński: USA powinny stworzyć z Rosją i Chinami światowy triumwirat”, http://www.pl.sputniknews.com, 28.04.2016.

http://mysl-polska.pl

Komentarzy 13 do “Pomiędzy Rimlandem a Heartlandem”

  1. Dziadzius said

    Tak mi sie wydaje ze te tak zwane ex-terytorialne bazy Usraelaskie w Polsce beda jak wrzod na zadku ani samemu poskrabac ani komus pokazac. Ale zarty na bok .
    [ tak mi przyszlo na mysl ze te bazy beda tak jak byly osrodki zydowskie w przed wojennej Polsce- niby polskich obywateli ale nie Polakow]
    Jezeli te bazy rakietowe sa w obronie Polski to oczywiscie nasuwa sie pytanie od jakiego wroga i skad spodziewanego ataku? Jezeli z Rosji to rakieta stylu „cruise” wyslana z zachodniej granicy Rosji lecaca na wysokosci 100 metrow nad ziemia i w kierunku Usraelskiej bazy w Polsce zniszczy ta baze baze zanim zadzawonia alarm— ale jesli ta trakieta idzie na berlin i ominie Polske to Usrael bedzie mogl odpalic . Wynik z tego wszystkiego —zadana korzysc dla Polski tylko bez myslne wystawianie Polski na druzgocace zniszczenie dla wolnosci Usraela – cos jak za czasow Drugiej Wojny gdzie nasi allianci choc co prawda wypowiedzieli wojne niemcom to -NIE wystrzelili ani jednego dziala –ani nie przekroczyli zadnej granicy i POZWOLILI na zniszczenie Warszawy i calego kraju I widac ze mamy tych samych alliantow znow za kumplow i oni beda znow daleko i spokojnie siedziec i popijac coca cola a my bedziemy znowu lali krew.

  2. revers said

    .. lub inne systemy obronne.

    http://rusvesna.su/recent_opinions/1464651283

  3. revers said

    Bedzie jeszcze Warszawa

    https://larouchepac.com/20160530/warsaw-summit-prepares-war-its-time-leave-nato-now#.V0zaMeZb9GM.facebook

  4. osoba prywatna said

    Robert Potocki: Heartland Halforda Mackindera
    http://geopolityka.net/heartland-halforda-mackindera/

  5. Waldemar Bartosik said

    W każdym zdaniu trafna diagnoza. Ciekawe, jak do kwestii podejdzie Donald Trump, deklarujący zbliżenie z Rosją.Jego szanse w prezydenckim maratonie, zdają się być przesądzone. I co wtedy z tym cyrkiem ?
    A na marginesie : jak Duda pogodzi buńczuczną retorykę w obronie działań, które godzą de facto w Chiny, a ściślej ich ekspansję na linii „Jedwabnego Szlaku” z kurtuazją i gościnnością wobec Xi Jinping’a w lipcu br ???

  6. Isia said

    Warto przeczytać … żydzi chcą unicestwić Polskę … a na jej gruzach ma powstać tzw. Judeo(…) …

  7. Marucha said

    Tak wygląda wstępna obróbka rekrutów do armii amerykańskiej.
    Można by to opisać: psychopaci starają się przekształcić rekrutów w dzicz.
    Skutki widać na całym świecie.

  8. RomanK said

    Pan Bogdan..powtarza co przeczytal i Friedmana w jego neoconskim Stratfor…slynnym think tank z Texasu , ktorego najwieksza slawa to to , ze nic- co prorokowal nigdy sie sprawdzilo:-)))
    Zawsze doskonale poinformowany przewiduje co bedzie sie dzialo…i sie dzieje ..ale na tym sie konczy madrosc Stratfor:-))))
    Wszystkim durniom jacy udaja polska klase polityczna, czyli neokonskim poluczynom w dziesiatej wodzie….proponuje taki maly test:
    CO stalo sie w maju zeszlego roku…i co z tego wynika????

    Otoz rok temu Chiny podpisaly z Rosja geostrategiczny Kontrakt energetyczny//// I budowe sieci przesy;owych wartosci 400mld dollarow..na dzis i Chiny Rosja wyeliminowaly dollara z burs paliwowych….i wyeliminowaly i Ukraine i Unie Jerwopejska jako geostrategicznego partnera Energii Rosji…
    Rrady pana Friedmna jak i sukcesy- jak ten pani Nulland na Majdanie..zamienily sie na naszych oczash w zalosne skutki orgii do ktorej nie doszlobo nie przyszli zaproszeni…..a najbardziej napaleni masturbuja sie zastepczo pod oslona…baz exterytorialnych:-))))
    Trump nazywajac rzeczy po imieniu i pana Fridemana..poslal ich do oslej lawy i dokona wykopu na zimny publiczny plac i na swoje… Znikna rzadowe poduchy i pierzynki i neokonstwo zawyje…po utraconym raju…
    A Trump…jak przystalo na WASPa i bussinesmana ..zalatwi to . co do zalatwienia okaze sie mozliwe i nic wiecej,,zadnej buzi.
    Kierujac sie tylko i wylacznie narodowym interesem, USA i niczym wiecej.
    Wszystkim swoim przyssanym..wystawi rachunek za cycek…nie wypusci dopuki nie wyssie z nich to- co wg niego i tylko wg niego mu sie nalezy.
    Jakie to bedzie mialo reperkusje w Polsce… mizerne…mizerne,,takie same ,jak wesolutkiej pani Jadzi , ktorej po kazdej imprezie zostaja tylko zmiedle sztuczne kwiatki i dziwny niepokojacy bolesny swiad w okolicach krocza:-)))
    Jak panstwo widzieli na filmiku pana Gajowego…Amerykanie sa odporni na wrzaski..poprzez wlasciwa edukacje:-))))

  9. Lovshak Rusofill said

    Smutny to widok …. Pierwszy raz zobaczyłem na własne oczy mijaną kolumnę wojsk okupacyjnych z Hameryki na mojej Polskiej ziemi rzeszowskiej. Kolumn było więcej, jechały w pewnych odstępach czasowych. Czułem złość i bezradność zarazem. Obecność wojsk to prowokacje nieuniknione prowokacje. Duda i Maciorewich się dziś chyba spuścił w pory z radości. Kurwy i zdrajcy, sprzedawczyki Polski, jak ja was nienawidze. Razem z tym pojebanym żydowskim Kukiz 15.

  10. Peryskop said

    Re 8

    RomanK nareszcie dostrzegł, że Stratfor Friedmana to jest chutzpiarska szczekaczka pijarowska,

    Taka była i rok temu i wcześniej, gdy ją tu zachwalał i radził nam słuchać jej z „olaboga” na ustach.

    To i dobrze, że wreszcie coś zaczyna docierać do RomanaK, tylko szkoda, że tak późno.

    A jak na ironię stacjonuje przecież nieopodal kwatery głównej szczekaczki Stratfor.

    No i diabli wiedzą co warte są pozostałe RomanaK opinie, rady i expertyzy ?

    Albo rekomendacje dla takich patriotów, jak np. Adam Śmiech.

    Pierwsze słyszę, aby RomanK nabożnie odnosił się do STRATFOR.
    A co Pan ma do Adama Śmiecha?
    Admin

  11. Peryskop said

    Re 10

    Admin : Pierwsze słyszę, aby RomanK nabożnie odnosił się do STRATFOR.
    A co Pan ma do Adama Śmiecha?

    Nie odnosił się nabożnie.
    Ale radził gojówkowiczom słuchać.

    Mam pamięć filuterną, bo długą.
    I jeszcze śmieszniejszą, bo skuteczną moc skojarzeniową.

    Może to dzięki temu, że lubię dobry humor, a także owoce, miód oraz czosnek ?

    [Słuchać trzeba każdego, nawet wrogów, bo coś czasami niechcący powiedzą. – admin]

    ===

    Bohdan Piętka : …amerykańska „tarcza antyrakietowa” stanowi faktyczne złamanie układu INF o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych średniego zasięgu, który został podpisany 8 grudnia 1987 roku w Waszyngtonie przez USA i ZSRR. Moskwa już wielokrotnie ostrzegała, że w odpowiedzi na „tarczę antyrakietową” zainstaluje w obwodzie kaliningradzkim rakiety krótkiego zasięgu Iskander (dozwolone przez układ INF), a ich celowniki wymierzy w terytorium Polski…

    O niektórych kulisach układu INF po 26 latach opowiedział Matias Rust i inni uczestnicy telewizyjnego wywiadu z pilotem Cessny, który z dodatkowymi zbiornikami paliwa wystartował w Helsinkach, i po pokonaniu rzekomo 550 mil, wylądował na moście koło Placu Czerwonego w Moskwie.

    Ze skutkiem podobnym do katastrofy pod Mirosławcem.

    Ciekawa jest też rola szwedzkiego myśliwca, osłaniającego tamtą akcję kilku rzekomo wrogich wywiadów boooohahahaaaa !

    http://7f73ffd955.neon24.pl/post/131971,matias-rust-znowu-przylecial-do-moskwy-26-lat-pozniej

    ===

    A Raisa ?

    … Żona byłego prezydenta ZSRR zmarła w niemieckiej klinice w Muenster, gdzie była leczona na białaczkę … Raisa przebywała w szpitali w Niemczech niemal od 2 miesięcy. Przechodziła tam intensywną terapię anty-nowotworową. Ze względu na gwałtowne pogorszenie jej stanu zdrowia, w ostatnich dniach dwukrotnie przekładano operację przeszczepu szpiku kostnego. W Muenster żonie cały czas towarzyszył Michaił Gorbaczow. „Choroba Raisy to jak śnieg w lecie”, mówił zdruzgotany były sowiecki prezydent…

    http://www.rmf24.pl/fakty/news-raisa-gorbaczow-nie-zyje,nId,127372

    Zmarła w wieku 67 w klinice w Münster, bo tamtejsi „najlepsi w Europie spece od nowotworów” trując ją iperytem nie wiedzieli, że ich ziomek i kolega po fachu dr med. Ryke Hamer ciągany był już po więzieniach za to, że ustalił doświadczalnie na wielu pacjentach, iż przeszczepy szpiku są zabójcze, a białaczka jest skutkiem konfliktu biologicznego o temacie „obniżenie samooceny”.

    A jaką mogła mieć samoocenę śledząc z bliska co i jak wykręcał jej „pokojowy noblista 1990” ?

    Jeśli na zapadie Gorby jest gloryfikowany przez rozmaite szemrane stratfory, to jaką on rolę spełnił wobec Matiuszki Rassiji ?

  12. Peryskop said

    Admin : Słuchać trzeba każdego, nawet wrogów, bo coś czasami niechcący powiedzą.

    Oczywiście.

    [No to po ch… się Pan czepia, gdy ktoś to robi? -Admin]

    A wobec „wyższych form nieobecności” – czasem i ich milczenie potrafi nam sporo powiedzieć.

    Pełniejszą relację ze spotkania z Rustem w roku 2013 podała blond-securitka Amerykanka dr Anya Loukianova

    http://www.armscontrolwonk.com/archive/604381/a-cessna-sized-hole-in-the-iron-curtain-revisited/

    Ciekawe, że ten sporo ujawniający talk show „Pryamoi Efir”, aired on one of Russia’s most widely-watched TV channels, zniknął z radarów https://en.wikipedia.org/wiki/Mathias_Rust – choć „This page was last modified on 21 April 2016, at 12:44.” Ale i tak sporo można tam wyczytać :

    wiki : … Rust disappeared from the Finnish air traffic radar near Sipoo. Control personnel presumed an emergency and a rescue effort was organized, including a Finnish Border Guard patrol boat. They found an oil patch near the place where Rust disappeared from radar and performed an underwater search with no results. Rust was later fined about €77,500 ($105,000 USD) for this effort…

    …his family had sold the exclusive rights to the story to the German magazine Stern for DM 100,000.

    …In 2001, he was convicted of stealing a cashmere pullover and ordered to pay a fine of DM 10,000, which was later reduced to DM 600. A further brush with the law came in 2005, when he was convicted of fraud and had to pay €1,500 for stolen goods… Most recently, in 2012, he described himself as an analyst at a Zurich-based investment bank…

    Kto zatem pokrył niedobory ?
    Jednak ostatecznie Swiss-based-bank ?

    Tu jest lekko zawoalowana odpowiedź, jak się tamten „Lot Pokoju” zbilansował :

    … William E. Odom, former director of the U.S. National Security Agency and author of „The Collapse of the Soviet Military”, says that Rust’s flight irreparably damaged the reputation of the Soviet military. This enabled Gorbachev to remove many of the strongest opponents to his reforms. Minister of Defense Sergei Sokolov and the head of the Soviet Air Defence Forces Alexander Koldunov were dismissed along with hundreds of other officers. This was the biggest turnover in the Soviet military since Stalin’s purges 50 years earlier…

    Czyli obalili Rosjanom patriotyczną wierchuszkę, bezkrwawo, w rękawiczkach, i za „peanuts”.

    Zostało jeszcze parę groszy reszty na zachowanie pamiątki :

    … Rust’s rented Reims Cessna F172P (serial # F17202087), registered D-ECJB, was sold to Japan where it was exhibited for several years. In 2008 it was returned to Germany and was placed in the Deutsches Technikmuseum in Berlin…

    Oś Tokio-Berlin wciąż działa.

    A co z Rzymem ? Buonasera pilnuje.

    Ale najciekawsze jest otoczenie Katedry Bazylego :

    … he changed his landing spot to Red Square. Heavy pedestrian traffic did not allow him to land there either, so after circling about the square one more time, he was able to land on a bridge by St. Basil’s Cathedral. A later inquiry found that trolleybus wires normally strung over the bridge—which would have incidentally prevented his landing there—had been removed for maintenance that very morning, and were replaced the day after. After taxiing past the cathedral he stopped about 100 metres (330 ft) from the square, where he was greeted by curious passersby….

    Kable troll(eybus)owe zdjęto świtem 28.05.1987 gdy w Helsinkach Mathias R. jeszcze „miał plany” na Stockholm …

    A my od 6 lat wciąż spieramy się czy maskirovka 10.04.2010 była możliwa 🙂

  13. Peryskop said

    #12 Admin : No to po ch… się Pan czepia, gdy ktoś to [słucha wrogów] robi?

    Po pierwsze – nie „po ch…” , bo tu nie budka z piwem, ani bazar.

    Po drugie – nie „czepiam się” lecz wskazałem na znamienną zmianę zapatrywań RomanaK.

    Po trzecie – onegdaj RomanK nie sugerował, że STRATFOR to jest wrogie źródło dezinfo, ale wręcz rzetelny zasługujący na uwagę think-tank opiniotwórczy. Zatem mniej zorientowani mogli wtedy pójść za tamtymi radami osoby znanej w Gojówce jako bystry i doświadczony prawnik, gorliwy katolik, patriota, etc.

    W końcu każdemu może się ocena zmienić.
    Ale ten styl…

    ——
    Panie Peryskop… czy mnie się tylko wydaje, czy też Pan próbuje sztorcować gospodarza za zachowanie w jego własnym domu?
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: