Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Holenderscy śledczy załamują ręce nad złożonością systemu „Buk”

Posted by Marucha w dniu 2016-06-08 (środa)

Międzynarodowa Grupa Śledcza szukająca winnych katastrofy MH17 w Donbasie uskarża się na trudności, jakich przysparzają jej terminy dotyczące kompleksu rakietowego „Buk”.

[A czego oczekiwali? Prymitywnej ruskiej maszynki na korbę i naftę, pozwiązywanej sznurkami? – admin]

Jakże wszystko byłoby prostsze, gdyby tylko zechcieli skorzystać z pomocy Rosji produkującej dany system rakietowy – pisze „Wzgljad”.

Międzynarodowi eksperci nie wykluczają, że Boeing na Ukrainie został strącony przypadkowo. Taka wersja figuruje w opublikowanym w poniedziałek cząstkowym raporcie Wspólnej Grupy Śledczej prowadzącej śledztwo w sprawie tragedii.

W dokumencie czytamy, że specjalistom nie udało się odpowiedzieć na szereg pytań. Przykładowo nie są w stanie ustalić, czy rakieta została wystrzelona przypadkowa czy umyślnie, a także na jakiej zasadzie system rażenia wybiera cele.

Śledczy podkreślają, że instrukcje dotyczące obsługi systemów „Buk” nie tak łatwo znaleźć w otwartym dostępie, a wiele technicznych elementów systemu objętych jest klauzulą tajności.

Zespół ekspertów nie ukrywa, że „ograniczoną część informacji” czerpał z artykułów w wolnym dostępie. Dość dużo czasu zajął śledczym przekład tychże artykułów, ale i to częstokroć nie wystarczało. Ponadto, międzynarodowa grupa śledcza przyznała, że brakuje jej doświadczenia w prowadzeniu podobnych spraw.

Pełny raport z informacją o broni, z jakiej samolot został zestrzelony pojawi się jesienią. Jednak prokuratura Holandii podkreślała, że raport nie będzie zawierać ostatecznych wyników śledztwa. W tym celu brakuje danych, w szczególności informacji rosyjskiej strony na temat „dyslokacji systemu Buk”.

Rosja niejednokrotnie wyrażała niezadowolenie przebiegiem śledztwa i zarzucała śledczym, że ignorują przedstawione przez nią dane. Rosja przeprowadziła własne śledztwo, zlecone koncernowi zbrojeniowemu „Ałmaz-Antej”. Koncern wykorzystywał w tym celu dane, na których brak uskarżają się międzynarodowi eksperci.

Rosja niejednokrotnie wzywała międzynarodową grupę, by poświęciła nieco uwagi raportowi rosyjskiego koncernu, który w danej sprawie jest najwiarygodniejszym źródłem informacji. Na rosyjskie apele eksperci pozostają jednak głusi.

Międzynarodowa grupa przedłożyła mętne informacje w wolnym dostępie nad informacje z pierwszej ręki, od samego producenta Buków.

Być może zadziało się tak dlatego, że wywody specjalistów „Ałmaz-Anteja” obalają rozdmuchaną wcześniej wersję o tym, że do strzelaniny doszło na terytorium znajdującym się pod kontrolą DRL, a także o typie rakiety, która strąciła samolot.

Rekonstrukcja sytuacji pozwoliła ekspertom z „Ałmaz-Anteja” wyciągnąć wniosek, że rakieta, która strąciła samolot mogła zostać wystrzelona z terytorium, które na tamten moment nie znajdowało się pod kontrolą powstańców, a także że sama rakieta przedstawiała sobą znacznie starszy model. Ale, sądząc po cząstkowym raporcie międzynarodowej grupy śledczej, jej eksperci konsekwentnie ignorują dowody koncernu produkującego Buki.

Zasłużony rosyjski pilot, członek Komisji do spraw Rozwoju Lotnictwa Ogólnego Przeznaczenia przy Prezydencie Federacji Rosyjskiej Jurij Sytkin powiedział na antenie radia Sputnik:

„Wszyscy specjaliści w zakresie lotnictwa wiedzą, że Boeing został zestrzelony umyślnie. Rakieta „Buk” nie może uruchomić się przypadkowo. Cel obserwowano z ziemi. I my jesteśmy gotowi przedłożyć wszystkie fakty będące w naszej dyspozycji. Ale jak zawsze na Rosję wieszane są psy, a ukraińskie kierownictwo oczyszczane jest ze wszystkich zarzutów”.

Jak powiedział Sytkin, tłumaczenie się brakiem doświadczenia w pracy z systemami rakietowymi jest nieprzekonywujące.

[Naszym zdaniem wygląda na to, że w holenderskiej komisji jest za mało homoseksualistów – admin]

„Jeśli cywilni specjaliści i eksperci nie dysponują danymi o rakiecie, danymi o trajektorii lotu, o strefie rażenia tą rakietą, to należy zwrócić się do ekspertów wojskowych. Przecież mogliby zwrócić się do ekspertów NATO, którzy określą sekunda po sekundzie wszystkie ruchy rakiety, samolotu i jego załogi. NATO dysponuje zdjęciami z kosmosu, ale z jakichś powodów nie publikuje ich. Każdy specjalista wie, że przypadek może być jeden, ale kiedy zaczyna ich być cała seria, przy czym seria absurdalnych przypadków, to wnioski proszą się same. Myślę, że takie wrzuty informacyjne o „przypadkowym” uruchomieniu rakiety będą się jeszcze powtarzać, a najprzeraźliwsze przestępstwo nigdy nie zostanie wyjaśnione” — zakończył Jurij Sytkin.

Od samego początku wielu niezależnych ekspertów twierdziło, że samolot mógł zostać strącony zarówno przez stronę ukraińską, jak i przez powstańców. Wstępne wnioski komisji znów nie ukazują winnych zbrodni. Śledztwo karne zakłada bezwarunkowe dowody winy, których, jak widać, międzynarodowym ekspertom nie udaje się znaleźć.

Historia zna mało takich przypadków, kiedy to samoloty cywilne były strącane przez systemy obrony przeciwrakietowe. Stąd też usprawiedliwianie się brakiem doświadczenia. Nie ulega wątpliwości, że zwykłe śledztwo nie wyjawi, kto strącił Boeinga.

http://pl.sputniknews.com

komentarzy 10 to “Holenderscy śledczy załamują ręce nad złożonością systemu „Buk””

  1. NICK said

    Lot żywych trupów.
    Dziwny lot.

  2. wanderer said

    Tak jest, Panie Gajowy, za malo homoseksualistow, gdyby bylo wiecej, z pewnoscia byliby bardziej profesjonalni i doszli do lepszych konkluzji. Nie potrzebni wtedy byliby w ogole zadni eksperci.

  3. Racjonalista said

    Najważniejsze: kto i dlaczego zmienił kurs samolotu na taki, by przebiegał nad obszarem walk?

  4. maasteer said

    [Naszym zdaniem wygląda na to, że w holenderskiej komisji jest za mało homoseksualistów – admin] – 🙂 🙂 🙂 oraz ewentualnie osób czujących się genderowo obojętnie.

    Przecież Usrael posiada wszelkie zdjęcia satelitarne i zapisy rozmów – niech udostępnią. Ale wtedy wyda się, ze to banderowcy dopuścili się tej zbrodni.

  5. peacelover said

    Pan Gajowy slusznie zapodal ! i..
    a teraz „najwazniejsze: kto i dlaczego…”

    Zapytajcie Antosia !!
    …on wam wszystko zaraz wyjasni …
    przeciez to magister od militariow !!!!

  6. Joe said

    Antek i SPOLKA dobrze znaja cala analogie walki buldogow POd dywanem.Wiedza ze im nic ujawniac nie wolno.Ale szczekac i kasac PO kostkach sasiada…jak najbardziej….Bo taki byl cel i zalozenia buldogow…osaczyc Rosje.

  7. Bodzio said

    Komisja pracuje pod tezę „co prawda strzelali Ukraińcy ale winna jest ruska rakieta, która źle wybrała cel”.

  8. Obcy Astronom said

    Może wśród śledczych są parytety, w skład komisji musi wchodzić jeden pedał, dwie lesby i trzech pedofili? Może być również inżynier, o ile znajdzie się miejsce…

  9. Boydar said

    Ale po co zaraz inżynier, nie lepiej np. ekonomistę wkręcić ?

  10. Hasso C. said

    Komisja wali glupa juz od 2 lat. Musza ich dobrze smarowac. Tak samo, jak komisja po 9/11. Fajna fucha, swoja droga.

Sorry, the comment form is closed at this time.