Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Przyszły blitz-krieg NATO przeciwko Rosji: bitwa o dominację w powietrzu. cz. 1

Posted by Marucha w dniu 2016-06-09 (czwartek)

Otoczona przez bazy wojskowe NATO Rosja jest postrzegana przez Waszyngton jako ogromna zdobycz, biorąc pod uwagę jej wielkie terytorium, na którym koncentruje się 60% zasobów mineralnych Ziemi.

Wszystkie inwestycje Pentagonu są zdeterminowane posiadaniem ofensywnego uzbrojenia, przeznaczonego do inwazji na inne kraje. Na przykład, kto potrzebuje stealth fighter do ochrony swojego terytorium?

Waszyngton jest jedynym właścicielem floty atomowych lotniskowców, dziesiątków krążowników, niszczycieli, okrętów desantowych i atomowych okrętów podwodnych, zdolnych atakować dowolny punkt na ziemi. Stany Zjednoczone mają również więcej, niż 500 ciężkich samolotów transportowych, stworzonych specjalnie do przewozu pancernych dywizji na dziesiątki tysięcy kilometrów od kontynentu amerykańskiego.

Otoczona przez bazy wojskowe NATO Rosja jest postrzegana przez Waszyngton jako ogromna zdobycz, biorąc pod uwagę jej wielkie terytorium, na którym znajduje się 60% zasobów mineralnych Ziemi, wody pitnej, przyjaznych dla rolnictwa lasów i ziemi.

Po upadku ZSRR, kiedy Stany Zjednoczone pozostały jedynym supermocarstwem na świecie, został wypracowany pretekst, za pomocą którego Waszyngton planuje inwazje na inne kraje. Najpierw rozprzestrzenia się wśród opinii publicznej psychozę, że dany kraj atakuje sąsiadów. Chociaż to armia USA wtargnęła na obcy teren, propaganda w kontrolowanych mediach tłumaczyła amerykańską wojskową agresję jako rozwiązywanie problemu zagrożenia dla sąsiedniego państwa przez zaatakowany przez USA kraj.

Aby zapobiec ekspansji Rosji po sukcesie w Syrii, USA musi przyspieszyć swoje przygotowania do ataku na Rosję. Jednak będąc w końcowej fazie swojej kadencji, Obama nie może się zdecydować na nic i uważa, że decyzję musi podjąć inny prezydent.

Gdzie mogą zaatakować Stany Zjednoczone?

Stany Zjednoczone nie planują lądowania na Dalekim Wschodzie Rosji. Zamiast tego, jak Napoleon z Hitlerem, Stany Zjednoczone zamierzają okupować strategicznie stolicę Rosji — Moskwę.

Pierwotny plan polegał na tym, że wspierający przez USA „Euromajdan” wciągnie Ukrainę w sferę interesów USA, a rosyjskie bazy wojskowe na Krymie zostaną przekazane amerykańskiej flocie, gdy Ukraina stanie się członkiem NATO.

Inwazję na Rosję planowano rozpocząć z terytorium Ukrainy. Warto pamiętać, że na przykład Kijów położony jest zaledwie 600 kilometrów od Moskwy. Pierwotny plan został odwołany po udanym referendum o zjednoczeniu Krymu z Rosją i późniejszej wojnie domowej w Donbasie, gdy Amerykanie nie mogli rozpocząć zbrojnej agresji przeciwko Rosji z Ukrainy.

Tak więc plany Ameryki zostały zmienione, a na nowe miejsce do rozpoczęcia ataku wybrano państwa bałtyckie. Z tego powodu Stany Zjednoczone niedawno zaczęły naciskać na Szwecję i Finlandię w sprawie członkostwa w NATO, gdyż terytoria tych krajów mają być używane do manewrów w wywołaniu wojny przeciwko Rosji.

Moskwa znajduje się w odległości zaledwie 600 kilometrów od granicy z Łotwą i nie jest chroniona przez naturalne przeszkody, które mogłyby z wojskowego punktu widzenia utrudnić inwazję.

Rzekomo dla „odstraszania” Rosji, Pentagon zwiększył wydatki wojskowe na antyrosyjską kampanię w europejskich krajach graniczących z Rosją. USA nawet lokuje jeszcze jedną dywizję w krajach Bałtyckich i w Polsce, łamiąc tym samym podstawowy akt umowy NATO-Rosja z 1997 r., i dodatkowo zwiększą flotę wojenną USA z 272 do 350 okrętów wojennych. W ten sposób strategiczny plan Pentagonu może obejmować inwazję konwencjonalną typu blitz-krieg, która rozpocznie się z krajów bałtyckich i Polski i będzie skierowana prosto na Moskwę.

Porażka Rosji będzie towarzyszyć zmianie przywództwa politycznego w osobie Władimira Putina i stopniowego wycofania wojsk oraz pozostawienie części terytorium Federacji Rosyjskiej pod okupacją Łotwy, Estonii i Ukrainy. Zachodnia granica Rosji zostanie ustalona wzdłuż linii, rozciągająca się od Petersburga do Wielkiego Nowgorodu, Kaługi, Twerzy i Wołgogradu.

Z powodu szybkiej modernizacji chińskiej armii, która teraz może stać się poważnym problemem dla USA i ich sojuszników w zachodniej części oceanu Spokojnego, Pentagon nie będzie instalować całego dostępnego sprzętu wojskowego w Europie. Do 1/3 sił zbrojnych USA będzie znajdować się w rezerwie, na wypadek nagłego ataku ze strony Chin.

Jakie będzie okno czasowe?

Inwazja na Rosję przez USA będzie skuteczna tylko do 2018 roku, po czym szansa na sukces znacznie się zmniejszy, biorąc pod uwagę utratę przez Pentagon przewagi technologicznej w wielu obszarach w porównaniu z rosyjską armią oraz możliwością przekształcenia sie konfliktu w konfliktu globalny z użyciem broni jądrowej.

Wojna o dominację w powietrzu

Armia rosyjska jest nastawiona na obronę. Posiada bardzo efektywne i szybkie systemy rakietowe przechwytujące cele powietrzne, które potrafią wykrywać i niszczyć nawet amerykańskie samoloty piątej generacji. Dlatego amerykańscy wojskowi przy wsparciu swoich sojuszników z NATO nie będą w stanie zdobyć panowania w powietrzu.

Z wielkim trudem mogą uzyskać częściową przewagę w powietrzu przez krótkie okresy czasu na niektórych terenach wokół rosyjskiej granicy, w pasie o głębokości do 300 km. Do tworzenia bezpiecznej strefy dla lotów w dziedzinach, w których są aktywne rosyjskie systemy obrony przeciwrakietowej, Amerykanie będą musieli wysłać na pierwszą falę ataku ok. 220 samolotów (w tym 15 bombowców B-2, F-160-e, F-22A i 45 F-35-x).

Główną przeszkodą jest to, że amerykańskie antyradarowe rakiety AGM-88E o zasięgu 140 kilometrów, są zbyt duże dla F-22 i F-35, a jeśli powiesić je do piłonu skrzydła, to zagrozi to ich „niewidzialności”.

Co do F-22A, z raportu Pentagonu wynika, że są zadowoleni z wyników F-117 w pierwszej kampanii w zatoce perskiej i Jugosławii. Wówczas zarezerwowano 750 samolotów F-22-x aby zastąpić F-16-x w siłach powietrznych USA, ale gdy amerykański wywiad dowiedział się, że Rosjanie pomyślnie wytestowali na samolotach F-117 anti-stealth radar 96L6E, Pentagon skrócił zamówienie do 339 samolotów F-22A.

Kiedy Amerykanie jeszcze tylko rozbudowali i eksperymentowali z projektem F-22A, Rosjanie już stworzyli antidotum dla tego samolotu, a mianowicie wyrzutnię rakiet systemu S-400, który wykorzystuje sprzęt do wieloczynnikowego wykrywania celów. W rezultacie powstało zaledwie 187 samolotów F-22A.

Aby utrudnić zadanie ochrony nieba dla rosyjskiej obrony przeciwlotniczej, w dodatku do samolotów 5-ej generacji zostanie dodane 500-800 rakiet z ulokowanych na Morzu Bałtyckim amerykańskich okrętów i łodzi podwodnych.

Szansę na to, że rakiety osiągną swe cele są małe, ponieważ w Rosji jest około 250 przechwytujących dalekiego zasięgu Mig-ów-31, które mogą osiągnąć prędkość do 2,83 Mach (3500 km/h) i przeznaczonych specjalnie do przechwytywania rakiet. Mig-31 może wykryć nadlatujące obiekty z odległości 320 km i śledzić jednocześnie 24 cele, 8 z nich może jednocześnie atakować rakietami R-33/37 w odległości 300 km i prędkością do 6 Macha.

W tym samym czasie amerykańskie samoloty F-18, F-15E, B-52 i B-1B mogą otwierać ogień nie zbliżając się do granicy rosyjskiej (i nawet nie wchodząc w strefę rażenia rakiet kompleksu S-400), co dotyczy również i mini-rakiet AGM-154 i AGM-158, które z zasięgiem działania od 110 do 1000 km mogą razić okręty bojowe rosyjskich rakietowych baterii floty Bałtyckiej, a także systemu 9K720 Iskander (dystans 500 km) i OTP-21 Punkt (odległość 180 km).

W najlepszym dla USA przypadku, skuteczność pierwszej fali może oznaczać neutralizację 30% napowietrznych sieci radarów Rosji, 30% baterii S-300 i S-400, umieszczonych między Moskwą i granicą z bałtyckimi krajami, 40% składników zautomatyzowanych systemów C4I (szczególnie ważny dla zakłóceń radarowych), a także zablokować na lotniskach do 200 samolotów i śmigłowców i w ten sposób naruszyć zarządzanie operacyjne kraju.

Jednak oczekiwane straty dla amerykanów i ich sojuszników mogą osiągnąć 60-70% samolotów i rakiet tylko w pierwszej fali.

Jakie główne przeszkody, aby zdobyć przewagę w powietrzu?

Wokół miast Sankt Petersburg i Kaliningrad Rosjanie zainstalowali dwa automatycznye systemy C4i, aby uzyskać przewagę w elektronicznej wojnie. Wśród innych, wyposażenie C4I zawiera kompleks Красуха-4 (Krasucha), który może przechwycić wszystkie prace sieci. Красуха-4 może również zapobiegać radarowej obserwacji z amerykańskich satelitów wojskowych Lacrosse i Onyx.

Rosyjska armia jest wyposażona w systemy redukcji elektroniczno-optycznych czujników od laserowego naprowadzenia, wykrywania za pomocą GPS i wyszukiwania w podczerwieni bomb i rakiet. Takich systemów jest u nich stosunkowo niewiele, ale wystarczająco, aby utrudnić czy uniemożliwić przeciwnikowi osiagnięcie celów.

System S-400 może śledzić i atakować do 80 celów powietrznych z prędkością do 17,000 km/h w odległości 400 km z wykorzystaniem informacji radarowej od multispektralnych satelitarnych czujników.

Obecnie Rosja ma do dyspozycji 20-25 batalionów S-400, z których osiem znajduje się wokół Moskwy i jeden w Syrii. Rosja może podciągnąć pozostałe bataliony do granic z bałtyckimi państwami lub wdrożyć je w Białorusi wraz z około 130 batalionami S-300. System S-500 teraz przechodzi testy i zacznie być dostarczany wojsku w 2017 roku.

Z powodu posiadania przez Rosję systemów antyradiowych, antyelektroniczno-optycznych i anty-GPS – sprzętu, którego w Rosji nie brakuje, NATO nie jest w stanie uzyskać przewagi w elektronicznej wojnie wszelkiego rodzaju. Warto pamiętać, jak w Syrii rosyjskie systemy pozwalały prowadzonej przez Zachód anty-ISISowskiej koalicji wykrywać cele bojowników, by te zostały zaatakowane przez rosyjskie bombowce.

W przypadku ataku NATO na Rosję, w pierwszej fali atakującej USA, jak przewiduje się, uderzy w 60-70% fałszywych celów na terytorium Federacji Rosyjskiej.

Samoloty radiotlumienia EF-18 i okręty marynarki wojennej USA w morzu Bałtyckim zapewnią drugą falę nalotów USA. Ale z powodu słabej przewagi w powietrzu od pierwszej fali, kolejne fale ataków NATO będą ponosić coraz większe straty. Do awiagrupy USA, składającej się z 5,000 samolotów i śmigłowców należących do amerykańskiej marynarki wojennej, floty i piechoty morskiej, dołączy 1,500 samolotów ich sojuszników z NATO.

Valentin Wasilesku, rumuński wojskowy analityk, były zastępca dowódcy lotniska Otopeni, Rumunia

Komentarz do „Przyszły blitz-krieg NATO przeciwko Rosji: bitwa o dominację w powietrzu. cz. 1”

„Autor nie bierze pod uwagę czynnika posiadania broni jądrowej. Orzedstawia wojnę jak coś z rodzaju ВМВ, ale tak nie będzie. W przypadku zmasowanego ataku na pozycje armii rosyjskiej, odpowiemy z użyciem taktycznej broni jądrowej. Więc nie ma drugiej lub trzeciej fali i nie będzie w zasadzie. Rakiety „Iskander-M” mają zasięg rażenia — 480 km, ale to że zwykła częścią głowicy. Z taktyczna jądrowa personalną głowicą bojową, która jest o wiele lżejsza, zasięg rażenia waha się od 1100 do 1400 km. A to znaczy, że rewanżowa salwa jądrową taktyczną bronią po wrogim przyczółku przekształci Europę w cichy i spokojny księżycowy krater.”

Za: http://militariorg.ucoz.ru/
Tłum. Głos Prawdy (pewne poprawki – Gajowy Marucha)

komentarzy 27 to “Przyszły blitz-krieg NATO przeciwko Rosji: bitwa o dominację w powietrzu. cz. 1”

  1. Glos Prawdy said

    Dobrze że poprawiono, tak się lepiej uczy polskiego. Szukałam właśnie czegoś neutralnego, żeby nie być stałe posądzonej w rosyjskiej propogandzie. Ale rumyn jak rumyn.
    A tak naprawdę obawiam się, że ktoś już ma dość ludzkości i pragnie ja zniszczyć.

    Poprawki dokonywałem szybko i zapewne nie ustrzegłem się błędów.
    Admin

  2. aa said

    komentarz mowi sam za siebie. Tez moze byc taka sytuacja ze Rosjanie w koncu zaatakuja pierwsi i zamienia USA w kupe gowna-i tak uwolnia swiat .

  3. Glos Prawdy said

    z komentarzy.

    Плут:
    07.06.2016 в 6:33 пп
    А наши АПЛ , несущие БД у берегов Флориды и Калифорнии, будут в перископ небоскрёбы разглядывать? «Калибры» умеют летать не хуже «Тамогавка», даже без ядерного заряда. Автор вообще забыл про ТУ-95 и ТУ-160? Действительно, одно слово — румын…
    – A nasze napędzie atomowe, nośne BD u wybrzeży Florydy i Kalifornii, będa w peryskop wieżowce oglądać? „Sprawdziany” potrafią latać nie gorzej „Tomahawka”, nawet bez energii jądrowej. Autor w ogóle zapomniał o TU-95 i TU-160? Naprawdę, jedno słowo — rumun…

    tehdir:
    08.06.2016 в 8:22 дп ” Psychiczny atak ze wszystkich stron, głównie na nasze elity, która powinna zastąpić lidera.”

  4. majka said

    Co robi „Sikorski”-Appelbaum na tajnym spotkaniu grupy Bilderberg (wspóltwórcy i wykonawcy Rusofobii i agresji przeciw RosFed) wsród m.in. Merkel, Breedlove (byly komendant NATO na Europe), Barosso (b. ober-kacyk jEvrokolchozu) itd. Zlosliwi nazywaja Bilderberg b. bogata malpa z brzytwa, podzegaczem III w.s. i zaglady ludzkosci.

    Pelna lista :

    http://www.macht-steuert-wissen.de/1458/teilnehmerliste-bilderbergertreffen-2016-in-dresden/

  5. JerzyS said

    Ameryka to zdolny kraj , ostatnio trafili kumulację.
    Potrafili doprowadzić do zderzenia na swoim terytorium w powietrzu dwu F16
    i w krótkim czasie ten z powodzeniem eksperyment powtórzyli.

    Może ktoś policzy prawdopodobieństwo takiego doświadczenia z wynikiem pozytywnym?

  6. anonim said

    ad.2 Nie Rosjanie nie zaatakują pierwsi gdyż wtedy pozbędą się jedynego atutu jaki mogą mieć w tej wojnie czyli bycia ofiarą. Ten atut umożliwi wielu państwom pozornie zaangażowanym po stronie zachodu na zachowanie postawy neutralnej.
    Oczywiście pod warunkiem że uderzenie odwetowe będzie szybkie silne i celne.
    Takie stopniowanie wojny nuklearnej bo nie wydaje mi się by USA poszło w nią „all in” raczej użyją zbędnego pionka w rodzaju Polski, Rumunii albo Turcji albo czeczeńskiego terrorysty z atomową walizką…wtedy jeśli manewr się nie uda będą mogli się z niego wycofać.

  7. peacelover said

    Coraz bardziej zaczynam wspierac ludzi, ktorzy proponuja w pierwszej kolejnosci

    UNIESZKODLIWIC PSYCHOPATOW DAZACYCH DO WOJNY !!!!!!!!!!

    Jestem pewny, ze Rosjanie rozumieja kozysci wynikajace z takiej logiki.

    Zatem lotrow juz nie dlugo Bog przestanie chronic !!!

    …i tego wlasnie, przypuszczam, pragnie ludzkosc !!!!

  8. Zgorzkniały said

    Artykuł podsumował komentarz – w ogóle nie jest brana pod uwagę broń jądrowa. Tekst jest napisany jakby sposób prowadzenia wojen nie zmienił się od 1944 roku.

  9. Dziad Wernyhora said

    Mimo wszystko, trzeba patrzeć na to z dystansem – celem nr 1 są Chiny – bo bez wojny, Chiny mogą powoli USRael pożreć.
    A Ruskie nie stanowią takiego zagrożenia, można się z nimi dogadać a do tego wszystkigo są dobrze uzbrojeni. Atak na Rosję po prostu się nie opłaca.
    Jak mówi prorok Daniel – Bestii podobnej do niedźwiedzia powiedziano „Żryj więcej mięsa”. Rozumiem, neutralność Rosji będzie drogo kosztować.

  10. Bodzio said

    Rumun powinien przede wszystkim pamiętać jak się zakończył ich ostatni blitzkrieg przeciwko Rosji pod Stalingradem.

  11. TomUSAA+ said

    Pytanie za . . . ileś tam: ile jest baz wojskowych USA na świecie?

    Coś około osiemset.

    Ile natomiast wszystkich innych baz wojskowych?

    Trzydzieści!

    Niedowiary, co?

  12. Marcin said

    Jakby nie bylo i jaki wariant by sie nie spełnił – parujemy jako pierwsi.

  13. Andrzej61 said

    http://www.veteranstoday.com/2016/06/08/nato-ships-would-live-for-ten-minutes-max-if-they-attack-russia/
    To nie bitwa tylko, brudny biznes, brudna polityka

  14. olagordon said

    Fragment wywiadu z badaczem Fatimy, autorem książki Ostatnia bitwa szatana, ks. Paulem Kramerem:

    FC: Więc, kimkolwiek będzie ten ścigany papież, Benedykt czy ktoś inny, to zdaniem księdza, nie będzie to ten który poświęci Rosję?

    Ks. Kramer: W tej kwestii nawiążę do rzymskiego stygmatyka, Antonio Ruffiniego. Papież Pius XII autoryzował poświęcenie kaplicy w miejscu gdzie Ruffini otrzymał stygmaty przy Via Appia, a ks. Tomaselli, cudotwórca, napisał o nim książeczkę – krótki opis życia Ruffiniego. Znam Ruffiniego od wielu lat. Na początku lat 1990 postawiono Ruffiniemu w domu proste pytanie: „Czy Jan Paweł II jest papieżem który dokona poświęcenia Rosji?” Odpowiedział: „Nie, to nie Jan Paweł. Ani nie będzie to jego następca, a ten po nim. On będzie tym który poświęci Rosję”. Oznacza to, że następca Benedykta, w czasie wojny światowej i prześladowań Kościoła, w końcu dokona poświęcenia, i wtedy rozpocznie się odbudowa i triumf Niepokalanego Serca.

  15. kail1410 said

    Dziad Wernyhora said

    „Mimo wszystko, trzeba patrzeć na to z dystansem – celem nr 1 są Chiny – bo bez wojny, Chiny mogą powoli USRael pożreć.”

    Otóż to. Warto by dodać, że niełatwo byłoby pokonać chińczyków bez wykorzystania pd-wsch terenów Rosji i jej pomocy (a akurat ostatnio Ruskie zaczęli rozdawać działki w obwodzie amurskim), a podbój i kontrola tak ogromnych obszarów jakimi dysponuje Federacja (17 075 400 km²), jeśli w ogóle możliwe, nie byłyby łatwe. Poza tym, jak panowie myślą, czy Chiny przyglądałyby się biernie instalowaniu się Usraela w sąsiedztwie? „Napięcie” które obserwujemy, to raczej finezyjny rodzaj pertraktacji i mieszanie poszlak. Z tej perspektywy ciekawie brzmią zapowiedzi kandydata Trumpa, że „się z Rosją dogada”. Oczywiście po pacyfikacji Chin to Rosja wspięła by się na I miejsce na podium i kwestią czasu byłaby interwencja „demokracji” w Moskwie. Z drugiej strony, chyba nietrudno przewidzieć co kitajce zrobią z palemką pierwszeństwa, po nokaucie na USA (a pamiętajmy, że Stany są zadłużone głównie u chinoli, więc ich gospodarka de facto przejdzie w żółte ręce). I tak źle i tak niedobrze. Tak, czy owak, to Rosjanie zdecydują, kto będzie nami rządził za parę lat.
    .http://ale-wiocha.com/upload/share/0/rosjasmiesznezdjecia.jpg

  16. Andrzej61 said

    Po co nam nowa wystarczy ta:
    http://www.globalresearch.ca/six-questions-for-monsanto/5529025
    co ciekawe media jakoś milczą na ten temat, nie było takowego rozkazu 🙂 i jest OK oby do weekendu

  17. RSA said

    Eee-tam.

    Rosja nie zaatakuje Polski przy użyciu broni jądrowej, bo dała by zbyt dogodny pretekst do odpowiedzi na pełną skalę. A jak zauważył Anonim w pkt. 6 – atut bycia „ofiarą” ma dla Rosji duże znaczenie.
    USA nie zaatakuje Rosji pierwsze, bo nie starczyłoby im potencjału na konkurencję z Chinami.
    Chiny nie zaatakują USA pierwsze, bo mimo wszystko są od nich słabsze.
    USA nie zaatakuje Chin pierwsze, dopóki nie będzie pewne reakcji Rosji.

    System jest w idealnej równowadze. Wojna nam nie grozi.

    Chyba że Rosja da się przekupić USA, albo Polska pierwsza napadnie na Rosję – co jedno i drugie jest mało prawdopodobne.

    Ryzykiem dla zachowania równowagi systemu są Niemcy i ich możliwa dominacja w Europie. Jeśli np. Wielka Brytania wystąpi z UE, Niemcy wykluczą jakieś 2-3 najbardziej oporne państwa, a resztę wezmą za mordę, i wprowadzą ściślejszą federację, to nie da się przewidzieć jak klocki się ułożą. W interesie światowego pokoju jest, żeby UE pozostała dalej bezwładna. Oraz w interesie światowego pokoju jest, żeby Rosja znacznie obniżyła cenę gazu dla Polski.

    System może jest i w równowadze, ale psychopaci na niego wpływający już niekoniecznie.
    Admin

  18. u said

    Wg opinni znanego geostratega Jacka Bartosiaka to nie Stany a Chiny maja nowoczesniejszą broń. Jako jedyni razem z Rosja mogą atakować ruchome cele z wielkiej odleglości. Stany są potegą słabnacą, dlatego wycofują siȩ z B.W. i Europie niewiele bedą mogły pomóc w razie potrzeby, ponieważ najwiekszą uwagȩ koncentrują na pojedynku z Chinami o dominacjȩ w regionie cieśniny Malakka. W przeciwnym wypadku zostaną wyrugowani z tego najbardziej handlowego (profitowego) regionu przez Chiny, dlatego nie chcą walkowerem zrezygnować z „freedom navigation” no i wiȩc to zrozumiałe, że przed decydujacą walką o dominacjȩ ze Smokiem starają siȩ wszelkimi dostȩpnymi sposobami rozluznić sojusz Rosji z Chinami. Inaczej przegrają ten pojedynek.

  19. NICK said

    No właśnie.
    Centrum świata to oś Chiny (i okolice) – usrael (słabnący).

    Jewrojunia, z biedną Polską? To złe ‚kresy’.

    Rola Rosji ciągle rośnie.

    To, tak, skrótowo.

  20. u said

    Usrael naprawdȩ, no, chyba slabnie, bo Bibi juz czwarty raz z rzȩdu jedzie do Moskwy kokietować Putina. Rewizty Putin mu nie zlożył.

  21. kail1410 said

    ad 18
    Panie U,
    Rosja i Chiny „lubią się” jak pies z kotem, więc Ruskie pewnie „wybiorą za sojusznika Usrael z tego prostego powodu, że Stany są hen daleko. Poza tym w przypadku zwycięstwa Chin w tymże pojedynku, stają się one niekwestionowanym liderem w dodatku z bezkonkurencyjną gospodarką (potrzebującą jedynie jakichś nowych złóż i terenów, wszystko to znajdą w Rosji), wciąż się rozwijającą, która przejęła by „schedę technologiczną” po obecnym mocarstwie. A USA tak czy inaczej kiedyś padnie na ryj przygniecione własnym ciężarem. W dodatku jest to zupełnie inna, nie do końca przewidywalna cywilizacja, no i niezwykle płodna, co czyni ją niewygodnym sąsiadem.

    Oczywiście wszystko co tu sobie wypisujemy, to takie nasze imaginacje, bo rzecz jasna g*wno wiemy. Na koniec okaże się, iż wszyscy ze wszystkimi są od dawna dogadani (dlatego też uważam wojnę nuklearną za mało prawdopodobną), a chodziło tylko o eksterminację sporej części populacji, ale z jakichś tajemniczych powodów, krępowano się tego zrobić metodą wypróbowaną przez Hitlera czy Stalina.

  22. NICK said

    Kail może mieć rację.
    Choć to dy-wagacje.

    I, niedawno, tak było… .
    Równowaga labilna.
    Nic się z tego nie zmyło.
    Waga równa. Debilna.

    Tylko jedna uwaga.
    Coś, tak jakby, przewaga.
    Żółtej rasy.

    Bez okrasy.

  23. Hasso C. said

    Amerykanska elita ma na pewno ochote podporzadkowac sobie Rosje z jej bogactwami naturalnymi i niskim zaludnieniem. Dlatego musza pozbyc sie Putina. Jak pisze Nikolaj Starikow, znany analityk i pisarz, szykuja destabilizacje Rosji na 2018, na czas wyborow prezydenckich. Dzialaja przez „demokratyczna 5-ta kolumne” i poprzez nakrecanie napiecia na peryferiach Rosji. W tej chwili trwa destabilizacja Kazachstanu. Nikt o tym nie mowi na zachodzie, ale to sie dzieje. Starikow przewiduje, ze amerykancy posluza sie znowu metoda inwazji „uchodzcow”, tym razem ze zdestabilizowanej Azji Centralnej na teren Rosji. Mozna przeczytac i posluchac tu: https://nstarikov.ru/blog/66675
    Bardzo ciekawe.

  24. Rob said

    @Olagordon
    Tenże P. Kramer mając od lat kontakty w Watykanie na najwyższych szczeblach stwierdził, że prez. Putin poprosił papieża Franciszka o poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu NMP.
    Oczywiście papież odmówił.

  25. markglogg said

    Eee, wszystko to głupie straszenia „blitzkriegiem” w formie zdobywania najwięszego w Europie miasta-molocha rozrzuconego na powierzchni setek kilometrów kwadratowych. Proszę sobie przypomnieć nazwę obecnych giga-manewrów wokół OBŁASTI KALINGRADZKIEJ – ANAKONDA. Jest to klasyczna amerykańska metoda prowadzenia wojen. Poprzez powolne ZADUSZANIE namierzonej przez USA ofiary. Wojna Japonii z USA musiała się zacząć po tym, jak USA zorganizowały blokadę morską wokół Wysp Japońskich uniemożliwiając Japończykom kupowanie ropy naftowej, bez której i wojsko i przemysł Japonii nie mogły funkcjonować. W podobny sposób USA zaatakowały Polskę po Stanie Wojennym, nagle obcinając dostawy amerykańskiej kukurydzy, na których „szły” potworzone przez głupiego Gierka polskie fermy drobiowe – sam pamiętam jak na wiosnę 1982 w Krakowie nie dało się kupić zwykłego jajka. Co oczywiście nastrajało negatywnie ludność miast do Władzy Ludowej (za wybuch „Solidarności” w istocie – swym bezdiejstwiem – po części odpowiedzialnej.)

    A jak wygląda GEOGRAFIA KALININGRADU dzisiaj? Przecież ze wszystkich lądowych stron jest on otoczony przez państwa NATO, które właśnie gromadzą swe wojska wokół wzmiankowanej Obłasti. Nie ważne, że jest to zbieranina z kilkudziesięciu krajów. Ważne że od strony Bałtyku stoi armada okrętów amerykańskich. Co więcej, do tej obłasti, zgodnie z umowami lokalnymi, mogą bez przeszkód wjeżdżać polscy obywatele z Gdańska, Elbląga (a może i Olsztyna). A zatem teren Obłasti jest już dobrze spenetrowany przez Służby NATO, są dobrze przygotowane mapy ewentualnych punktów oporu, zwłaszcza w tamtejszym porcie wojennym.

    Ale żadnej „bitwy o Kaliningrad” nie będzie. Po prostu zrobi się jakąś prowokację, po przygotowawczym mityngu w Warszawie za miesiąc się ogłosi, że NATO w ramach sankcji zamyka dostęp z powietrza oraz z morza do Obłasti – i co dalej bez dostaw surowców, zwłaszcza ropy i energii elektrycznej z Białorusi (kaliningradzka elektrownia atomowa zdaje się jeszcze nie funkcjonuje)? Zrobi Rosja „uderzenie wyprzedzające” by przełamać blokadę tego skrawka swego terytorium, który do 70 laty wstecz nigdy Ojczyzną Rosjan nie był? A czy przypadkiem kolejnym krokiem nie będzie amerykańska blokada morska nadbałtyckiego skrawka Rosji wokół Leningradu, pardon, St Petersburga, bardzo niemieckiego obecnie z nazwy miasta?

    Baj, baj, Rossija, jak nie zmienicie Putina to i za Ural przyjdzie się wam z Europy eksmitować.

  26. markglogg said

    PS. Tak sobie wyobraził pan Krzysztof Podgórski „powolny blitzkrieg” Rosji i Białorusi dla odbicia Kaliningradu. Kolejna chała:

    https://wiernipolsce.wordpress.com/2016/06/08/pole-przed-bitwa/

  27. Lenkija said

    @ 25 markglogg said …

    Kaliningrad to nie to samo co Krym. Tam było zaskoczenie, tutaj to otwarty atak na Federację, więc odpowiedź będzie odpowiednia.

Sorry, the comment form is closed at this time.