Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ruszcie głową: Po co Rosja miałaby napadać na kraje bałtyckie?

Posted by Marucha w dniu 2016-06-13 (poniedziałek)

„Zadajmy sobie pytanie, jakąż to bezcenną wartość przedstawiają sobą kraje bałtyckie, żeby Rosja miała powtarzać dla nich niezbyt udane doświadczenie 1940 roku, ryzykując przy tym wojnę światową?”

W kontekście nieustających, przybierających rozmiary absurdu, dyskusji czy to na forum NATO, czy to na ekranach telewizorów i w codziennej prasie, o potencjalnej agresji Rosji na kraje bałtyckie przedkładamy uwadze czytelnika bardzo rzeczowy, wyważony i odarty z wszelkich emocji tekst rosyjskiego pisarza i publicysty Maksima Sokołowa opublikowany na stronie RT.

„Żaden wielkoduszny zryw nie obędzie się bez kary, i relacje Rosji i krajów bałtyckich są przekonywującym potwierdzeniem tej cynicznej prawdy.

Wystarczy wspomnieć lata 1990-91, kiedy to Rada Najwyższa RFSRR w najcięższych okolicznościach trzymała się zasady „Za wolność naszą i waszą”, i kolejne lata, kiedy to niezależne już republiki bałtyckie znalazły się pod kuratelą starszych wujków z Zachodu. Wówczas to rosyjski „car” przekonał się na przykładzie własnych kontaktów z Wilnem, Rygą i Tallinem, jak prawdziwa jest owa prawda.

Nie będziemy tu roztkliwiać się nad zdradą, jakiej Bałtowie dopuścili się na swoich dobroczyńcach. Bóg ich osądzi. Nas ciekawi raczej, jak Bałtowie „odwdzięczają” się Rosji dzisiaj. Same kraje bałtyckie od dawna wyglądają wroga zza wschodniej granicy. Sam fakt „strachu” przed rosyjską agresją nie jest jeszcze tak poważny, tym bardziej że już od dawna relacje Moskwy z Rygą, Wilnem i Tallinem polegają na braku jakiegokolwiek dialogu. Niepokoi jednak to, że z początkiem wiosny zawtórowali im starsi wujkowie z Zachodu.

Natowscy dowódcy, anglosaksońscy generałowie, korporacja BBC i inni wujkowie zaczęli z poważną miną rozważać perspektywy rychłej napaści Rosji na republiki bałtyckie, które zamieniłyby się wówczas w europejską beczkę prochu. Przy czym perspektywy, jakie roztaczają bynajmniej nie śmieszą: przedmiotem dyskusji jest eskalacja napięcia w stronę konfliktu jądrowego i trzeciej wojny światowej.

Rozważania na temat tego, że Rosja nie jest na tyle szalona, żeby puszczać się na tak niebezpieczne wody są z wyprzedzeniem ucinane przez stronę przeciwną: „Właśnie dlatego, że jest szalona! A Krym stał się tego najdobitniejszym dowodem. Szaleństwa nie dostrzegają tylko ofiary rosyjskiej propagandy”.

Cóż można poradzić wobec takiego stawiania sprawy: „Albo my mamy rację, albo ty padłeś ofiarą propagandy”? Można chyba tylko spytać rozmówcę, czy Rosja na skutek tego szaleństwa postradała resztki zdrowego wojskowo-politycznego rozsądku, czy może jednak co nieco rozumu zachowała?

Jeśli odpowiedź będzie taka, że szaleństwo odebrało rosyjskim władzom pełnię rozumu, to wtedy, faktycznie, pozostaje nam tylko ręce opuścić. Wrogiem demokratycznego Zachodu jest Putin, a w takiej sytuacji nie ma miejsca na żadne debaty.

Jeśli jednak, jakaś resztka rozumu zachowała się zdaniem rozmówcy, to warto mu zaproponować, by zerknął na mapę. Albo na globus. Według natowskich analityków wojskowych Rosja nosi się z zamiarem globalnej operacji od Mórz Azowskiego i Czarnego do Bałtyku. A to zakłada, że Rosja ma nie tylko silne rezerwy, ale, co ważniejsze, jest gotowa zadać cios otwartą dłonią, przed czym przestrzega się nawet wojskowych na przyśpieszonych kursach lejtnantów w okresie wojny.

Druga rzecz, która dziwnie nie pasuje do alarmistycznego tonu wypowiedzi natowskich generałów to niekwestionowane kunktatorstwo Rosji w Donbasie, i to w sytuacji, w której Ukraina nie jest chroniona 5 artykułem umowy waszyngtońskiej, która zakłada solidarną pomoc wszystkich członków Paktu. Zauważmy, że kraje bałtyckie są nim chronione. Wychodzi na to, że w bardziej sprzyjających warunkach Rosja przejawia skrajną ostrożność, a w mniej sprzyjających jest gotowa napadać, na przekór wszelkiemu rozsądkowi i niebezpieczeństwom.

I w końcu, Krym był wzięty bez oddania choćby jednego strzału, za sprawą plebiscytu, w którym 95% mieszkańców półwyspu zagłosowało za przyłączeniem do Rosji, kierując się logiką „choć z diabłem, byle tylko nie z Kijowem”. A już w Noworosji, gdzie irredentyzm też był dość mocno wyrażony, choć oczywiście nie do takiego stopnia (ze względu na obecnych tam Ukraińców i zwolenników ukrainizmu), nawet przez myśl nikomu nie przeszło organizowanie kampanii, bo mogłaby za sobą pociągnąć międzynarodową wojnę.

Wszystkie te argumenty, które skłoniły rosyjską stronę ku kunktatorstwu w Donbasie tracą swą siłę, gdy mowa o krajach bałtyckich, choć tam nacja tytularna dominuje w dwóch spośród trzech republik — w Estonii i na Litwie, a już na Łotwie udział Łotyszów w strukturze narodowościowej stanowi ok. 50%. To znaczy, że na plakaty typu „Witamy was, wyzwoliciele” nie ma co liczyć, za to możemy się tam spodziewać „Leśnych Braci” otrzymujących naturalnie pomoc z zagranicy.

Nie będę już mówił o argumentach natury gospodarczej. Deindustrializacja krajów bałtyckich przeprowadzana przez ostatnie ćwierćwiecze dalece przewyższa odprzemysłowienie w Rosji i na Ukrainie. Radykalnie rozeszły się drogi społeczno-ekonomiczne. Jak teraz sprząc tak odrębne systemy w jeden spójny organizm — oto jest pytanie.

Można oczywiście dokonać okupacji regionu bałtyckiego (załóżmy, że opór okaże się niewielkim, albo w ogóle go nie będzie). No i co dalej? Co Rosja miałaby robić z etnicznie i kulturowo obcą i wyraźnie wrogo nastawioną rdzenną ludnością? A co z niewydolną gospodarką? Chyba tylko naśladować USA w Iraku, w którym zaprowadziły „demokrację” i wzięły nogi za pas, pozostawiając Irakijczyków wilkom na pożarcie.

Ale taki fokus z Bałtami nie przejdzie, choćby dlatego że od Moskwy do granicy z Łotwą nie ma tysięcy kilometrów, jak w przypadku z Irakiem i Ameryką, a zaledwie 600. I awantura z biciem naczyń w amerykańskim stylu będzie słono Rosję kosztować.

Mając powyższe na uwadze, zadajmy sobie pytanie, jakąż to bezcenną wartość przedstawiają sobą kraje bałtyckie, żeby Rosja miała powtarzać dla nich niezbyt udane doświadczenie 1940 roku, ryzykując przy tym wojnę światową?”

Najprostsze rozumowanie pokazuje, że żadnej… I ku wielkiemu rozczarowaniu NATO i demokratycznych polityków znad Morza Bałtyckiego Rosja odmówi im tej przyjemności.

http://pl.sputniknews.com

Odpowiedzi: 32 to “Ruszcie głową: Po co Rosja miałaby napadać na kraje bałtyckie?”

  1. Zerohero said

    USA chcą rozmieścić na terenie państw nadbałyckich

    – rakiety cruise (leci nisko nad ziemią na trasie 1000 do 2000km)
    – artylerię dalekiego zasięgu
    – rakiety balistyczne średniego zasięgu (są stosunkowo tanie)
    – ośrodki walki elektronicznej
    – radary
    Skutkiem tego możliwy będzie zaskakujący atak lotniczy na Rosję, taka niszczący większość jej wojsk strategicznych. Zauważmy, że zdecydowana większość ważnych państw natowskich (zwłaszcza USA) nie ma analogicznego straszaka.

    Straszenie napaścią Rosji na kraje nadbałtyckie ma więc dla satanistów z NATO dwa plusy:

    1. można militaryzować przyczółki
    2. gdy Rosja uzna, że koncentracja wojsk u jej granic osiąga punkt krytyczny, może zechcieć wykonać manewr wyprzedzający. Wtedy NATO ogłosi „a nie ostrzegaliśmy”?

  2. Glock said

    Diabelska syjonistyczna =hameryka Jest zagrozeniem dla calej cywilizacji ludzkiej.NIE ROSJA.Jakiz to interes byl by w tym by atakowac marionetkowy kraj jakim jest POLSKA.Kraj ktory jest opanowany przez ;;;;;diabelska sekte =syjonistyczna.NARODZIE POLSKI OBUDZ SIE……….

  3. […] via Ruszcie głową: Po co Rosja miałaby napadać na kraje bałtyckie? — Dziennik gajowego Maruchy […]

  4. Tom said

    To napisał ruski agent. Wiadomo że w Polsce jest mnóstwo bogactwa.

    Przemysłu nie ma bo był nieefektywny i trzeba go było zlikwidować. Dobrze bo teraz mamy niższe zanieczyszczenie środowiska.

    Ale jest mnóstwo wszelkiego dobra. Byłem właśnie w Bierdonce i sam widziałem – pełno kartonów pełnych szczęścia – istny raj. Na pewno na to pokuszą się krasnoarmiejcy.

  5. hkreuz said

    Może to będzie wyprawa po branki? Tylko, że też po jaką cholerę, skoro one same się sprzedają każdemu kto tylko ma parę groszy w kieszeni.

  6. Siekiera_Motyka said

    Ad. 1 – „Wtedy NATO ogłosi „a nie ostrzegaliśmy”?”
    +100

    Ad.5 – „Dobrze bo teraz mamy niższe zanieczyszczenie środowiska. ”
    Rolnicy z pryskaniem pomagają by tak nie było.

  7. Tom said

    @ 6

    Pewnie że jest czyściej. Żarcie to gówno, to fakt. Ale nie chodzą kopalnie, huty, fabryki. Wyszło na wielki +.

    Ruskie też by tak chcieli. Oni chodzą do roboty do fabryk jak poyebani a mogliby się obijać cały dzień jak Polacy. Zazdroszczą i dlatego napadną. To pewne jak w banku.

  8. revers said

    Bo Niemcy szykuja sie na wojne, Rheimetal szykuje nowe dzialo na rosyjskie czolgi Armate, T90

    http://rusvesna.su/news/1465820828

    Szykuje sie przesuniecie wystawy loniczej w Berline z 2 letnego, na 3 letni period

    http://rusvesna.su/recent_opinions/1465737194

    Hitami beda drony, z ktorych na codzien steruje sie z bazy ussmanow w Ramstein,
    nowe AWACS y, radary.

  9. NICK said

    Tak. P. Revers. (8). Trudno przytoczyć źródła wszystkie. Poza wnioskiem.

    Hitami będzie „TO” czego jeszcze nie znamy.

    Można by nazwać: wojenna mikrochirurgia na skalę światową. Pojedynczy człowiek celem. Zmasowanym. Nie jest to paradoks… .

  10. Adam Ryglowski said

    Co to za MOCARSTWA – Łotwa i Estonia (czy do przeliczenia ich czołgów trzeba ściągać skarpetki , – czy wystarczą same paluchy u rąk) ?
    A liczne są , jak przymierzając się , jak Koreańce , albo i Wietnamczyki .Mieli BUŁKI , DOBRZE MASŁEM SMAROWANE – dzisiaj mają „wolność i demokrację”.
    Więcej ich na półwyspie Skandynawskim i w Danii (młodych , i tych co chcą do czegoś dojść), proporcjonalnie , niż „naszych” .
    Czy ktoś bierze pod uwagę „wariant Krymu” ???
    🙂

  11. konrad said

    Autor zaprzecza sensowi wszelakich podbojów! Brawo, pisze to Rosjanin, na prawdę! Odwróćmy sytuację i zapytajmy z jakich pobudek USA i NATO miałoby rzekomo agresywnie otaczać Rosję bazami? Bo to Kreml przedstawia właśnie jako przygotowania do agresji na swój teren. I znów odwróćmy to co napisano. Po co komu tak zacofany gospodarczo kraj jak Rosja? Poza tym Rosja ma silną armię i setki głowic atomowych, którymi nota bene wielokrotnie straszyła swoich sąsiadów (np. ćwiczenia Zapad) czym dała im uzasadniony powód do obaw i szukania wsparcia w NATO. A dlaczego Putin mógłby zaatakować Bałtów? Żeby mieć nad nimi władzę i czerpać korzyści, tak jak to robiono za ZSRR! Sowieci wyssali z okupowanych krajów kapitał i owoce pracy, pozostawiając tylko na przeżycie. Kto zbudował moskiewskie metro i za czyje pieniądze? Kto kopał kanał białomorski? I co dostali Ci ludzie w zamian? Odpowiadam: śmierć w chorobach i głodzie. Tego się należy obawiać u Rosji. To kraj, który nie wyszedł jeszcze z Azji a chce być traktowany jak europejski. NIe wolno im ufać, zbyt wiele razy łgali w oczy a potem wbijali nóż w plecy. PS. porównywanie geopolityki do relacji międzyludzkich może trafić tylko do osób mało rozgarniętych w politycznych grach.

  12. NICK said

    Nie bądź taki ‚wallenrod’, Konradzie.
    Rosjanie wyssali… .
    Nawet jeżeli, to panu jewrounia i usrael zawartość czerepa wysysają.
    Bo pana kapitał zjedli dawno.
    Pobudka. „Rycerzu”.
    Z La Manchy

  13. Zerohero said

    @11 bezmózg Konrad

    Rosja nic nie zyskuje rozgrzebując wojnę z NATO, bo jest od niego wielokrotnie słabsza. Ludzie stojący za NATO liczą, że uda im się pokonać Rosję, a wtedy do absolutnej władzy nad światem zostaną tylko Chiny. Reszta twej wypowiedzi świadczy, ze jesteś zwykłą spierdolinką umysłową, która nie zna historii powszechnej. Tylko takie spierdolinki – nie znające dokonań Zachodu (od rewolucji francuskiej, przez ludobójstwa Brytyjczyków po III Rzeszę) -.mogą używać argumentu związanego z wyjątkowością Rosji. Rosja – szatana. Rosja zła.

    „To kraj, który nie wyszedł jeszcze z Azji a chce być traktowany jak europejski. ”

    Spierdolinko umysłowa. Wyjaśnij mi na czym polega europejskość takiej na przykład Szwecji, Izraela albo USA.

  14. Zerohero said

    Pan Nick to tak ładnie ujął pod adresem Konrada, a ja nabluzgałem i komentarz czeka teraz w moderacji. 🙂 no, ale jak postępować z ludzkim g…wnem? Konrad to gadające g…wno.

  15. Marucha said

    Re 13:
    Że też taki osobnik własną głupotą się nie zadławi…

  16. Marucha said

    Re 12:
    Rycerz z La Manchy był wprawdzie naiwnym, ale szlachetnym człowiekiem. W wypowiedzi Konrada nie widzę ani naiwności, ani tym bardziej szlachetności – a jedynie, zakładając z uprzejmości że nie jest to coś gorszego – chorobę zwaną lemingitis, pewną odmianę zajobus.

  17. Joannus said

    Ad 11
    Cóż to za przenikliwość, jak tega głowa.
    Musi z hierojskiej naci.

  18. NICK said

    Założyłem wielkie błądzenie. Chciałem widzieć odrobinę szlachetności.
    Ot, co. Gospodarzu.
    Zresztą, wie Pan.
    ‚Dobry policjant’… .

  19. Boydar said

    Ja tylko się głupio zapytam – rozumiem, że jeśli Kreml przestałby „przedstawiać właśnie”, to te wszystkie US bazy dookoła granic FR po prostu by … zniknęły ??? Czy może przebranżowiły na faktorie, skupujące królicze skórki i inne futra od tubylczej ludności ? A może zapasowe ambasady, no sam już nie wiem … do czego może służyć baza wyposażona w nuki.

  20. Adam Ryglowski said

    Panowie – konradek , to nieszczęśnik żyjący jeszcze epoką Breżniewa (lub jeszcze wcześniejszymi czasami)..
    Proszę mu puścić 3 minutę tegorocznej parady z 9 maja, lub lub ok. 8 minuty rok temu – jak min. Szojgou wyjeżdżał z Kremlowskiej Bramy Spaskiej.
    Jak nie zrozumiał , że coś tam się nie popier ….. na lepsze – muszę nie zgodzić się z W. Sz. Gospodarzem . – Moja diagnoza to nie lemingitis – ale czerep po dekiel załadowany szambem , a do tego poje…
    …..
    A na takie dychteryjki wyciągnięte ze zwieracza konradka zostaje tylko okrzyk :

    SIOSTRO !!! TLENU !!!

  21. Boydar said

    „… dychteryjki …” … ha ! To mi wygląda na szechteryjki 🙂

  22. Marucha said

    Re 19:
    Ależ o jakich bazach Pan pisze? To są „rzekome bazy”, a w rzeczywistości ośrodki wymiany kulturalnej oraz punkty rozdawania dzieciom ciastek i cukierków,

    Takiego gównomózgowia dawno nie widziałem…

  23. Boydar said

    Dobra, stara szkoła – „to nie moja ręka !” 🙂

  24. Guła said

    Czort znajet
    Być może chodzi o „pomarańczowe pomarańcze” w okręgu kaliningradzkim?

  25. Zerohero said

    Do bełkotu osobnika podpisującego się Konrad. Dodam, że republiki nabdałtyckie były najbogatsze w całym ZSRR, zaraz po Ukrainie (Rosja na 3 miejscu). Zlokalizowano tam przemysł wysokich technologii i uczelnie. Czyli tak drenowano miejscową ludność. 🙂 Porównajmy to z losem takich satelitów USA jak Ekwador, gdzie po ograbieniu z surowców Wujek Sam zostawił jeszcze rachunek za wybudowane kopalnie i otaczajacą infrastrukturę. Jakość życia w Ekwadorze i USA jest nieporównywalna. Niestety dla takiego ćwierćinteligenta jak Konrad temat NIE ISTNIEJE.

    Podobnie jak wywołany przez Brytyjczyków Wielki Głód w Irlandii i Iranie:

    Jednym z mało znanych rozdziałów historii jest powszechny głód w Iranie w czasie I wojny światowej, spowodowany brytyjską obecnością w tym kraju. Po rewolucji rosyjskiej w 1917 roku Wielka Brytania stała się główną obcą siłą w Iranie i za ten głód, czy też dokładniej – „ludobójstwo”, odpowiedzialni są Brytyjczycy. W amerykańskich archiwach znajduje się dokument, relacjonujący powszechny głód i rozprzestrzenianie się epidemii w Iranie, w którym liczbę zmarłych z głodu w latach 1917-1919 oszacowano na około 8-10 milionów (1), co czyni go największym ludobójstwem XX wieku, a Iran – największą ofiarą pierwszej wojny światowej (2). Należy zauważyć, że Iran był jednym z głównych dostawców zboża dla sił brytyjskich, stacjonujących w południowoazjatyckich koloniach imperium. Chociaż skąpe żniwa w tych dwóch latach pogorszyły sytuację, to bynajmniej nie były głównym powodem wystąpienia Wielkiego Głodu. Prof. Gholi Majd z Princeton University pisze w swojej książce The Great Famine and Genocide in Persia (Wielki głód i ludobójstwo w Persji), że według amerykańskich dokumentów Brytyjczycy uniemożliwili przywóz pszenicy i innych zbóż do Iranu z Mezopotamii w Azji, a także z USA, i że nie dopuszczono do rozładunku statków z pszenicą w porcie Buszehr w Zatoce Perskiej. Profesor Majd twierdzi, że Wielka Brytania celowo stworzyła warunki dla ludobójstwa, żeby zniszczyć Iran oraz skutecznie go kontrolować dla osiągnięcia własnych korzyści. Major M. H. Donohoe opisuje ówczesny Iran jako „krainę spustoszenia i śmierci” (3). Jednak Brytyjczycy bardzo szybko przystąpili do tuszowania sprawy.
    https://pracownia4.wordpress.com/2016/05/24/w-drugiej-dekadzie-xx-w-8-10-mln-ludzi-w-iranie-zmarlo-z-powodu-glodu-wywolanego-przez-brytyjczykow/

    Jeśli ktoś nie zna podobnych dokonań, to teksty o wyjątkowo złej (w skali świata) Rosji łapie jako oczywistość. Bydlęca rusofobia swe źródło czerpie z biedy umysłowej.

  26. Muni said

    „Niezbyt udane doświadczenia z aneksji krajów bałtyckich w 1940 roku”? A co było tam nieudanego? Zajęli, wcielili, bez strzału. Sukces 100%.

  27. Adam Ryglowski said

    Dzięki – P. Zerohero – Przemysł , elektronika i firmy zbrojeniowe – to były te BUŁKI , GRUBO SMAROWANE MASŁEM .
    Co mają dziś Łotysze i Estończycy ?
    (To samo , co my – WSPOMNIENIA ).
    A poza tym jeszcze mają dość paskudną historię z lat ’40.
    I którą aktualni „władcy świata” im cały czas wypominają.

  28. La Reine Toronto said

    Trzeba tez pamietac o Litwie; rozmawialam z Litwinka urodzona w Kownie i po zapoznaniu sie od razu zaptyla o Putina i plany Rosji przejecia republik nadbaltyckich; jak wylozylam jej ze Rosja nikogo nie okraze i Rosja musi sie sama bronic przed zapedami NATO to odpowiedziala ze ‚ ja nie wiem jak to jest’….od tej rozmowy udaje ze mnie nie zna….
    To jest jakis propagandowy strach przed Rosja i propaganda tu w Toronto jest wielka anyty putinowska chyba drazona lapami lobbystow ukrainskiego pochodzenia.

    Smutne to ze ludzie wyksztalceni jak ta pani z dyplomem akademii plastycznej (ponoc) nie siega po zrodla ale idzie z pradem …antyrosyjskim.

    Trace znajomych jak przedstawiam nawet fakty…nt.polityki prezydenta Wlodimira.

  29. revers said

    re8

    Beda wiertoloty nowe w 2017 roku MI 38 kontr anty pancerne kappnc, kontr anty rakietowe kapprak. Nie uslysyz pan jak zajrzy do zagrody wroga.

    http://59.ru/text/russia/168153720279040.html

  30. volviak19 said

    AD 28 La Reine Toronto
    Niedawno słyszałem rozmowę gimnazjalistek, że Rosja prowokuje, wtrąciłem się i mówię że USA dziesiatki tys.mil od swojej ojczyzny obstawiło Rosję ze wszystkich prawie stron, oprócz Chin i Arktyki i to Rosja prowokuje?
    Kto wam dziewczyny takie rzeczy mówi: nauczyciele, koledzy, dyrektorka, fb, czy TV.Brak odpowiedzi, wzruszenie ramion, nie wiedzą od kogo te informacje. Zastanawiający brak logiki w mysleniu, oraz brak poszukiwań prawdy, dzieciaki, które prawie non stop siedzą na necie,

  31. NICK said

    Tytuł.
    Eee tam napadać. Inkorporować. Pokojowo.
    Zniweczyć plany dużej bazy Usraela. Na Łotwie.

    Zresztą. Część Litwy, Łotwa a zwłaszcza tzw. Estonia? To są „ukrainy”. Nieco wcześniej wyprodukowane.
    Celem zwalczania Słowian i Panowania Chrystusa.

  32. k. said

    Co z tego, że USA jest gorsze od Rosji, skoro wobec nas większym zagrożeniem od zawsze była i będzie (mniej zła, choć też nie dobra) Rosja (i/lub Niemcy)? To jest tok myślowy gimnazjalistów, a nie polityka! Gdyby słuchać tutejszych forumowiczów, Polska byłaby słaba, samotna i narażona na atak z każdej strony. A Polska musi być silna i niezależna od swoich sąsiadów – to oczywiste dla każdego patrioty. Obecnie naszym najważniejszym sojusznikiem w osiągnięciu tego celu jest właśnie USA.
    PS. Teraz możecie mnie obrażać, bo widzę, że dyskutować tu mało kto potrafi.

    Jasne. Polska powinna być silna, wszystkie kobiety piękne, wszyscy mężczyźni przystojni i muskularny, w kopalniach powinno być pełno złota, ropy i metali rzadkich – a wszystkich kretynów winno się wpierdolić do dołu z wapnem. Jak autora tych bredni. Bo takiego durnego ch*** rzadko się ogląda.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.