Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Waszyngton, pożegnaj się ze swoją głupią tarczą

Posted by Marucha w dniu 2016-06-22 (środa)

Amerykanie rzadko wybijają się w szachach tak jak Rosjanie. Ostatnim wielkim mistrzem szachowym światowej klasy ze Stanów Zjednoczonych był Bobby Fischer, którego szczyt kariery przypadł na 1971 rok.

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat Waszyngton polegał głównie na aroganckiej brutalności i w myśl maksymy, że racja jest zawsze po stronie silniejszego, forsował swoje globalistyczne plany Ta strategia została swego czasu nazwana przez neokonserwatystę Michaela Ledeena uniwersalnym faszyzmem i oznacza utrzymywanie przez globalny korporacyjny kartel całkowitej, absolutnej kontroli nad ludźmi, narodami, handlem i samym życiem.

Ostateczną rundą w tej siłowej grze USA przeciwko ich odwiecznemu wrogowi jest stworzenie „tarczy antyrakietowej” wymierzonej w Rosję.

W 2007 roku George W. Bush ogłosił, że Waszyngton zamierza wdrożyć tzw. System Obrony Antybalistycznej (Ballistic Missile Defense, BMD). To mniej więcej wtedy zrodził się głęboki i teraz już zasadniczy brak zaufania ze strony Rosji i Władimira Putina co do szczerości Waszyngtonu i jego intencji. Teraz Moskwa ujawnia swoją zaskakującą odpowiedź, którą można porównać do genialnego posunięcia w szachach.

Do zrozumienia obecnej dynamiki rosyjskiej polityki zagranicznej i wojskowej przyda się krótkie spojrzenie na sytuację z początku lat 90., kiedy Związek Radziecki przeszedł dekonstrukcję.

Sekretarz stanu USA James Baker III spotkał się wówczas z ostatnim radzieckim przywódcą Michaiłem Gorbaczowem i obiecał mu, że w zamian za przyzwolenie Sowietów na zjednoczenie obu państw niemieckich Waszyngton nigdy nie rozszerzy NATO na wschód.

W odpowiedzi na to solenne zapewnienie Amerykanów dawniej ogromny ZSRR – obecnie znacznie zmniejszony do Federacji Rosyjskiej – obiecał Waszyngtonowi i NATO, że będzie systematycznie demontować swój arsenał nuklearny. W tym celu rosyjska Duma ratyfikowała traktat START II (Strategic Arms Reduction Treaty) o redukcji zbrojeń strategicznych i rozmieszczonej operacyjnej broni jądrowej.

Ratyfikację uzależniono od stosowania się obu stron, zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i Rosji, do traktatu ABM (Anti-Ballistic Missile Treaty) z 1972 r. o ograniczeniu rozwoju, testowania i rozmieszczania systemów antybalistycznych, który zakazywał wdrażania aktywnej tarczy antyrakietowej przez którąkolwiek ze stron.

[Interesujące jest przekłamanie na polskiej Wikipedii, według której „rosyjska Duma odmówiła jego ratyfikacji. Z tego też powodu, traktat ten nigdy nie wszedł w życie”. Tymczasem Duma ratyfikowała traktat w kwietniu 2000 r., ale wypowiedziała go dwa lata później, 14 czerwca 2002 r., w odpowiedzi na jednostronne wycofanie się USA dzień wcześniej z traktatu ABM, zakazującego prac nad ogólnokrajowym systemem obrony antyrakietowej. – por. choćby portal wiedzy albo anglojęzyczną Wikipedię. Szerzej na portalu geopolityka.net, gdzie jednak pominięto wycofanie się Rosji ze START II. – przyp. tłum.]

„Sięganie prawą ręką do lewego ucha”

W dniu 13 grudnia 2001 roku prezydent USA George W. Bush, ku konsternacji Moskwy, ogłosił, że Waszyngton zamierza wycofać się z traktatu ABM z 1972 r. Po cichu dalej realizował projekt budowy systemu obrony antybalistycznej BMD sekretarza obrony Dona Rumsfelda. Jak zazwyczaj, większość Amerykanów nie była informowana o niebezpieczeństwie, z jakim wiązało się podjęcie przez Waszyngton decyzji o jednostronnym zerwaniu traktatu.

W lipcu 1998 roku, w czasie, kiedy zagrożenie nuklearnymi pociskami balistycznymi dla Stanów Zjednoczonych było minimalne (o ile w ogóle istniało), Rumsfeld przekazał prezydentowi Billowi Clintonowi raport Komisji ds. Oceny Zagrożenia Rakietami Balistycznymi dla Stanów Zjednoczonych. Sprawozdanie Komisji Rumsfelda przedstawiało postrzegane zagrożenie strategiczne dla Stanów Zjednoczonych:

Skoordynowane wysiłki wielu jawnie lub potencjalnie wrogich krajów zmierzających do nabycia rakiet balistycznych […] stwarzają coraz większe zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych […] Te nowsze, rosnące zagrożenia ze strony Korei Północnej, Iranu i Iraku są dodatkiem do tych, które są wciąż stwarzane przez istniejące arsenały rakiet balistycznych Rosji i Chin … (podkreślenie dodane – W.E.)

W 2004 roku Don Rumsfeld wprowadził również w życie plan operacyjny CONPLAN 8022, który w szczycie Zimnej Wojny przywrócił status „gotowości” samolotom B-52 i innym bombowcom sił powietrznych USA. Dowódca Ósmej Armii Powietrznej USAAF oświadczył, że jego bombowce zdolne przenosić broń jądrową są „zasadniczo w pogotowiu, gotowe w każdej chwili zaplanować i przeprowadzić globalne uderzenia” w imieniu amerykańskiego Dowództwa Strategicznego (STRATCOM) z kwaterą w Omaha, w stanie Nebraska. [CONPLAN 8022 dopuszcza użycie broni atomowej także prewencyjnie – przyp.]

CONPLAN 8022 obejmował nie tylko broń jądrową i konwencjonalną dalekiego zasięgu, wystrzeliwaną z USA, ale także inne bomby atomowe rozmieszczone w Europie, w tym w niemieckiej bazie lotniczej Büchel w Nadrenii-Palatymacie, w Japonii i w innych miejscach. CONPLAN 8022 dał Stanom Zjednoczonym to, co Pentagon nazwał „globalnym uderzeniem” – możliwość uderzenia w dowolny punkt na ziemi lub niebie z dewastującą siłą, zarówno jądrową, jak i konwencjonalną.

Amerykańskie media praktycznie nie zająknęły się o CONPLAN 8022. Jednak Moskwa z pewnością go odnotowała.

Następnie, na początku 2007 roku został podjęty trzeci krok – wprowadzenie amerykańskiego Systemu Obrony Antybalistycznej BMD w krajach Unii Europejskiej. To posunięcie wyraźnie unaoczniło rosyjskim przywódcom wojskowym i politycznym, że Waszyngton, ze swoją wyzywającą termojądrową grą na wytrzymałość, prowadzi długoterminową strategię militarnego okrążania i potencjalnie zniszczenia Federacji Rosyjskiej. Na Kremlu dzwony biły na alarm o potencjalnym natarciu nuklearnym w stylu znanym z legendarnego filmu Kubricka „Dr Strangelove”.

29 stycznia 2007 roku generał brygady amerykańskich sił zbrojnych i wicedyrektor Agencji Obrony Rakietowej w Pentagonie Patrick J. O`Reilly ogłosił, że USA planują do 2011 roku wdrożyć system obrony antybalistycznej w Europie. Pentagon twierdził, że rozmieszczenie go ma na celu ochronę instalacji amerykańskich i NATO przed zagrożeniami ze strony wrogów na Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza Iranu, a nie ze strony Rosji.

W lutym 2007 roku na dorocznej Międzynarodowej Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium prezydent Rosji Putin wygłosił przemówienie, w którym obnażył prawdziwe motywy Waszyngtonu i jego nowej tarczy antyrakietowej w Europie. Obalając argumenty i kłamliwe zapewnienia Waszyngtonu, że tarcza wymierzona jest przeciwko „państwom zbójeckim”, czyli problematycznym krajom – Iranowi i Korei Północnej, Putin oświadczył:

Broń rakietowa o zasięgu od około pięciu do ośmiu tysięcy kilometrów, która rzeczywiście stanowi zagrożenie dla Europy, nie istnieje w żadnym z tych tzw. problematycznych krajów. I nie jest nawet przewidywalna […] w niedalekiej przyszłości. I wszelkie hipotetyczne odpalenie rakiety, na przykład z Korei Północnej, w kierunku terytorium amerykańskiego przez Europę Zachodnią w oczywisty sposób sprzeciwia się prawom balistyki. Jak to się mówi w Rosji, byłoby to jak próba użycia prawej ręki do złapania się za lewe ucho.

Pomimo upartego powtarzania przez Waszyngton, że jego nowa planowana obrona przeciwrakietowa jest tylko obronna i wymierzona w „państwa bandyckie”, takie jak Iran czy Korea Północna, w rzeczywistości wojskowej nie jest ona w ogóle obronna – jest głównym ofensywnym wzmocnieniem dla Waszyngtonu we wszelkich przyszłych rozgrywkach militarnych z Moskwą. Amerykański wojskowy zamach stanu w Kijowie w lutym 2014 r. i późniejsze wrogie wobec Rosji działania Waszyngtonu przybliżyły możliwość takiego starcia militarnego znacznie bardziej, niż się powszechnie sądzi.

W 2007 roku Waszyngton rozpoczął lokowanie amerykańskich pocisków sterowanych, zdolnych przenosić głowice jądrowe, w będącej członkiem NATO Polsce, a w Czechach – system radarowy wczesnego wykrywania. System wymierzony był w jedyne mocarstwo nuklearne ze zdolnością skutecznego kontruderzenia – w Federację Rosyjską. W owym czasie arsenał nuklearny Chin nie stanowił porównywalnego zagrożenia.

BMD to system ofensywny, a nie defensywny

W styczniu 2006 roku londyński Financial Times przeprowadził wywiad z ówczesną przedstawicielką USA przy NATO i byłą doradczynią Cheneya, Victorią Nuland – tą samą Nuland, która w 2014 roku przeprowadziła amerykański zamachu stanu w Kijowie. Odnosząc się do nowej doktryny Pentagonu „Globalnego Uderzenia” (Globar Strike), Nuland oświadczyła, że USA chce „siły militarnej, którą można rozmieścić globalnie”, tzn. takiej, która działałaby wszędzie – „na całej naszej planecie”, od Afryki po Bliski Wschód i dalej.

Amerykańska doktryna Globalnego Uderzenia, w połączeniu z obroną antybalistyczną BMD, tworzyła alarmujący brak równowagi w strategicznych relacjach między Rosją i USA.

BMD w żadnym razie nie jest systemem „obronnym” – jest skrajnie ofensywny.

Waszyngton nie żartował. Projekty „tarczy antyrakietowej” pojawiły się w latach 80., kiedy Ronald Reagan zaproponował stworzenie systemów satelitarnych w przestrzeni kosmicznej, a także baz radarowych, stacji nasłuchowych i rakiet przechwytujących na całym świecie, mających na celu monitorowanie i zestrzelenie radzieckich pocisków nuklearnych, zanim te trafią w cel.

Projekt został przez jego krytyków nazwany „Star Wars”, ale do 2002 r. Pentagon oficjalnie wydał nań ponad 130 miliardów dolarów. Z początkiem 2002 roku George W. Bush znacząco zwiększył tę kwotę. Organizacja nadzorująca rząd General Accounting Organization oszacowała, że w latach 2002-2014 rząd USA wydał kolejne 98 mld dolarów na rozwijanie systemu obrony przeciwrakietowej. I to pomijając niezliczone miliardy dolarów, które były kierowane na obronę przeciwrakietową w ramach tajnego „czarnego budżetu” Pentagonu.

Należy wiedzieć, że amerykańska tarcza antyrakietowa nie jest wcale obronna. Jest skrajnie ofensywna.

Gdyby Stany Zjednoczone były w stanie skutecznie ochronić się przed potencjalnym rosyjskim odwetem w odpowiedzi na amerykańskie Pierwsze Uderzenie atomowe (logika wojny nuklearnej), USA mogłyby dyktować warunki całemu światu, nie tylko Rosji. To byłaby przewaga (dominacja) nuklearna. Taki był prawdziwy sens wyjątkowego przemówieniu Putina w Monachium w 2007 roku. I nie był on paranoikiem. Był absolutnie realistyczny.

Ppłk Robert Bowman, który w epoce Reagana był dyrektorem Programu Obrony Przeciwrakietowej Sił Powietrznych USA, na krótko przed śmiercią w rozmowie telefonicznej ze mną nazwał obronę antyrakietową „brakującym ogniwem do Pierwszego (tj. uprzedzającego) Uderzenia”. Pentagon nazywa ją Dominacją Nuklearną (Nuclear Primacy). Bez względu na nazwę, jest zła dla świata i dla przyszłości cywilizacji.

Zaskakujące posunięcie Rosji

Teraz Rosja ujawniła niespodziankę, genialną formę mata, jak w szachach. Ogłosiła odpowiedź na waszyngtońskie rozszerzenie lokalizacji „obrony” antybalistycznej, która istnieje dzisiaj nie tylko w Polsce i Czechach, ale również w Rumunii i Turcji.

Rząd Rosji właśnie ogłosił, że opracował supernowoczesną technologię rakietową, dzięki której setki miliardów dolarów, wydanych przez USA na otoczenie Rosji (i Chin) instalacjami BMD, będą wyrzucone w błoto. Jest to nowy ultra-zaawansowany pocisk międzykontynentalny (IBM) RS-26 Rubież.

Rosyjska najnowocześniejsza międzykontynentalna rakieta balistyczna RS-26 ma zasięg 11 tysięcy km. Dla ilustracji, Waszyngton znajduje się 7843 km od Moskwy. Nowa RS-26 jest również w stanie stale zmieniać trajektorię, co oznacza, że może przenikać nawet najbardziej zaawansowane obronne tarcze przeciwrakietowe.

Według doniesień w chińskich mediach po prezentacji rakiety chińskim przywódcom wojskowym, mimo że RS-26 waży zaledwie 80 ton (w porównaniu do swojej poprzedniczki RS-24 Jars o wadze 120 ton), w cztery 300-kilotonowe głowice Rubież można załadować przerażające 1,2 megatony. Co więcej, czas pracy silników jest poniżej pięciu minut, co oznacza, że radary NATO w Europie nie będą miały czasu, żeby zarejestrować odpalenie.

Dodając do problemów NATO z BMD, podczas zstępującej części swojej trajektorii, w odległości zaledwie kilkuset kilometrów od celu, głowice pocisku nagle nurkują, tracą wysokość i kontynuują podejście jako pocisk samosterujący.

W tym kontekście niedawne oświadczenie Michaiła Uljanowa, dyrektora departamentu rosyjskiego MSZ ds. Nierozprzestrzenianiu i Kontroli Zbrojeń, dotyczące ogłoszonego rozmieszczenia w Europie amerykańskich unowocześnionych bomb atomowych US B61-12 nabiera ciekawego nowego znaczenia. Uljanow, nie wdając się w szczegóły, powiedział na konferencji prasowej w Moskwie, że „rosyjska reakcja na rozmieszczenie nowych bomb USA będzie adekwatna, a jej parametry zostaną określone w drodze wnikliwej analizy wszystkich okoliczności […]”

Jeśli ostatnia rosyjska interwencja zbrojna w Syrii pokazała coś światu, to jest to fakt, że dzisiejszy rosyjski potencjał wojskowy niewiele – o ile w ogóle – przypomina ten z lat 80. ubiegłego wieku, kiedy barbarzyńcy, wlekący swoje tuby i pociski TOW, zwani Mudżahedinami, wspierani przez CIA, Siły Specialne USA i miliardy dolarów, zdołali doprowadzić do opuszczenia Afganistanu przez Armię Czerwoną.

Nadszedł czas, żeby zakończyć te głupie gry wojenne, na punkcie których Waszyngton ma taką obsesję. Byłoby o wiele dla nas zdrowiej, gdyby przekuć nasze miecze – i bombowce przenoszące pociski jądrowe – na lemiesze.

F. William Engdahl
New Eastern Outlook
22 marca 2016

Artykuł na SOTT: Washington can kiss its silly missile defense system goodbye

Tłumaczenie: PRACowniA
https://pracownia4.wordpress.com

komentarzy 29 to “Waszyngton, pożegnaj się ze swoją głupią tarczą”

  1. RomanK said

    Ojj dolo szzzty dolo…..Przyjda armie..pojda armie……zabiora zlom, i zostawia kupe smieci…i najduchow, ktorzy- jak zawsze tak i teraz..wyrosna na ….. miejscowych:-))))

  2. Boydar said

    Wot tiechnika … i cały pogrzeb na nic. A takie ładne były, amerykanskie.

  3. Maćko said

    W RT byl komunikacik o próbach rosyjskich rakiet typu cruise robiacych Mach 6.

    MACH 6!!!! BLISKO 7000 KM/H!!!!!
    Nie ma na Swiecie systemu obrony przeciwko rakietom robiacym M2… madrej glowie dosc po rakiecie

  4. awkzim said

    Jak się dobrze poszpera w necie, to można znaleźć informacje na temat chińskich i rosyjskich pocisków o prędkości około 10 Mach.

  5. RomanK said

    http://www.fort-russ.com/2016/06/putin-warns-of-nuclear-war-video.html

  6. Zgorzkniały said

    Re 4 Awkzim

    https://www.rt.com/news/341172-hypersonic-missile-test-china/
    According to the Washington Free Beacon, US intelligence fears that Beijing may use DF-ZF (formerly codenamed WU-14 by the Pentagon), capable of reaching speeds of over 11,000 kilometers per hour, to deliver nuclear weapons bypassing even the most complex of missile defense systems.

  7. Zbyszko said

    Ta cała „Tarcza” jest po to, by zaistniał pretekst wprowadzenia do Polski obcych wojsk okupacyjnych, witanych kwiatami a których zadaniem jest pilnowanie w POlsce, interesów Kapitalizmu Globalistycznego.

  8. NICK said

    Zbyszko. (7).
    Krótko, zwięźle i na temat.

  9. AlexSailor said

    „Rząd Rosji właśnie ogłosił, że opracował supernowoczesną technologię rakietową, dzięki której setki miliardów dolarów, wydanych przez USA na otoczenie Rosji (i Chin) instalacjami BMD, będą wyrzucone w błoto. Jest to nowy ultra-zaawansowany pocisk międzykontynentalny (IBM) RS-26 Rubież.”

    No to nasi sojusznicy 😉 przegrali wojnę na zbrojenia.
    Kilkaset miliardów dolarów nawet mając drukarkę, to bardzo poważny cios.
    Do tego przegrali z Chinami wyścig gospodarczy (ciekawe czy Chińczycy zaczną płacić Rosji za ochronę – jest to ze wszechmiar uzasadnione) wtapiając jakieś 2-3 tysiące miliardów dolarów deficytu.
    Mimo drukarki w piwnicy, to też jest duży problem.

    Teraz wystarczy jedna militarna porażka, np. w Syrii (choć w Syrii to już chyba druga się zrobiła – pierwsza to Iran), żeby posypało się jak kostki domina.
    A Rosjanie pewnie zrozumieli jedno, to jest że nie mogą mieć w Polsce wroga, muszą sojusznika.
    Czeka ich zatem ciężka wojna informacyjna.

  10. Boydar said

    Panie Alex

    Rosjanie to zrozumieli pięćset lat temu albo i wcześniej. Rosjanie nie muszą ale chcą. Rosjanie przygotowują się do odwojowania Polski z rąk wspólnego wroga tak gdzieś już dwieście lat, a intensywnie to ze sto. I Oni dokonają tego bez względu czy będziemy im w tym przeszkadzać czy nie. Powiem więcej, Oni odwojują Ukrainę. I nie chodzi mi bynajmniej o terytorium.

    Oby.
    Admin

  11. Boydar said

    Świat zaczął się od Adama i Ewy, nic nie szkodzi spróbować na Ukrainie 🙂

  12. Hulsz said

    ad.1 Moglby Pan przetlumaczyc z polskiego na nasze?

  13. RomanK said

    ad10. 11…. Ano!
    POmoze w tym samookreslenie miejscowych. Albo MY..albo- NieMy!

  14. Greg said

    Proponuję, taki pocisk w d…..ę Angeli!

  15. Boydar said

    Tak, miejscowi muszą się samookreślić. Według mnie, jedyną rzeczą w ludzkiej mocy jaką można zrobić, to stworzyć im (i nam także) motywację. To musi być bolesne doświadczenie. I nierozciągnięte nadmiernie w czasie.

  16. peacelover said

    add 4 Awkzim

    Mach 10 … to bardzo ciekawe ??
    Gdzie to Pan wyczytal ???!! Prosze o zrodlo ?!

  17. […] na :  https://marucha.wordpress.com/2016/06/22/waszyngton-pozegnaj-sie-ze-swoja-glupia-tarcza/ […]

  18. Zerohero said

    Te rakiety z pewnością są wspaniałą odpowiedzią na tarczę – pomyślaną np. jako dobijanie niedobitków po pierwszym uderzeniu USA. Problem pojawia się gdy uznamy, że tzw. tarcza to wyrzutnie rakiet bliskiego zasięgu mających skutecznie wyeliminować większość rakiet Rosjan jeszcze na ziemi. Myślę, że to jest celem globalistów. Zatem kluczowa może się okazać nie zdolność penetracji rzekomej tarczy (też istotna) a przeżywalność w razie ataku Amerykanów. Przeżywalność zapewnia duży zasięg w stosunku do masy – a więc zdolność do operowania w ukryciu i rozproszeniu gdzieś na Uralu. No i oczywiście automatyczne odpalenie gdy radary wczesnego ostrzegania nagle zamilkną.

  19. Maćko said

    Mach 10 w rakietach balistycznych to nie to samo co Mach 6 w rakietach cruise..
    Z notki w RT zrozumialem ze to byl: Pocisk manewrujący – bezpilotowy autonomiczny aparat latający jednorazowego użytku.

  20. konfuzjusz said

    Chwileczkę znowu.

    10 Mach to 3400 m/s. razy 3600s/hr równa sie 12240 km/hr. Pierwsza kosmiczna to 28 tys km/h. Pierwszą kosmiczna osiąga pękata kosmiczna szufla.
    Znaczy sie, zamiast tarcz rakietowych, jankesy powinni nabudować dużo tych kosmicznych szufli i tymi szuflami ganiać ruskie rakiety. (widzę to oczami wyobraźni)

  21. Maćko said

    20 Gong – No sa takie rzeczy w Rasiji co sie nawet Trzesacemudzida nie snily!

  22. Maćko said

    https://www.rt.com/news/340397-russian-army-goes-hypersonic/
    Juz sam nie wierzylem swoje pamieci…
    First trials of a sea-based Zircon hypersonic cruise missile have begun, a top defense industry source told RIA Novosti. The secretive missile is said to be capable of flying five to six times the speed of sound. It is launched from a 5G submarine.

    https://actualidad.rt.com/actualidad/209170-rusia-construir-buques-guerra-mostruosos

  23. konfuzjusz said

    Chyba Trzęsigruszce?

  24. Michał said

    Ostatnim wielkim mistrzem szachowym światowej klasy ze Stanów Zjednoczonych był Bobby Fischer, którego szczyt kariery przypadł na 1971 rok.
    Bobby Fischer wg biograficznego filmu Pionek-ThePawn,był synem sowieckiej emigrantki.Taki on Amerykanin, jak ciapaty z obywatelstwem np.francuskim

  25. Zerohero said

    Fisher pod koniec życia był mocno krytyczny wobec waszyngtońskiego reżimu i Starszych Braci.

  26. Maćko said

    https://en.wikipedia.org/wiki/Spear

  27. Shakes pear…

  28. Maćko said

    Tlumaczyla Pani Ola Gordon:
    List otwarty

    Bobby Fischer

    Szachowy Mistrz Świata

    P.O. Box 50307

    Pasadena, CA 91105

    28 czerwiec 1984

    Redakcja Encyclopaedia Judaica Jerusalem

    The MacMillan Co

    866 Third Ave

    New York City, NY 10022

    Gentlemen: [tylko Bobby wiedział jak zwracać się do Żydów]

    Wiedząc to co wiem o judaizmie, oczywiście byłem zakłopotany kiedy zobaczyłem, że omyłkowo zamieściliście mnie jako Żyda w Encyclopaedia Judaica. Proszę nie robić tego błędu ponownie w żadnym z przyszłych wydań waszej wielotomowej, pseudo-autorytatywnej publikacji. Nie jestem Żydem, ani nigdy nie byłem, i prawdę powiedziawszy, nie jestem obrzezany.

    Zamiast oszukańczego przekręcania mnie na Żyda, i nieuczciwego nadużywania mojego imienia i reputacji jako swego rodzaju chwyt reklamowy w celu poprawy wizerunku swojej religii (judaizm), proponuję podjęcie próby promowania swojej religii na podstawie jej osiągnięć – jeśli rzeczywiście jakieś ma!

    Kończąc, wierzę że nie jestem zbyt optymistyczny, dziękuję z góry za waszą współpracę w tej sprawie.

    Z wyrazami szacunku

    Bobby Fischer

    Szachowy Mistrz Świata

    kopia: Keter Publishing House Jerusalem Ltd

    * * *

    Encyclopaedia Judaica wysłała skromną i krótką odpowiedź i faktycznie usunęła ze swojej publikacji Bobby Fischera jako zarejestrowanego Żyda.

    http://www.geocities.jp/bobbby_a/list/p_43/43_0.htm

    Ale to co działo się później, było całkowitym koszmarem dla Bobby, kiedy uruchomiono syjonistyczne machloje przeciwko niemu i jego mieniu. Jedyną rzeczą, jaką Bobby Fischer kiedykolwiek chciał, było usunięcie go jako zarejestrowanego Żyda z Encyclopaedia Judaica. Sądzę, że skoro światowe żydostwo nie może chwalić się Bobbym, że jest Żydem, to zachowuje się paskudnie.

    W latach 2004/05 aresztowano go w Japonii za posiadanie nieważnego amerykańskiego paszportu. W areszcie przebywał przez ponad 6 miesięcy, i w tym czasie poddano go prawie śmiertelnemu promieniowaniu i próbie otrucia. Udało mu się opuścić więzienie i emigrować do Islandii, gdzie w 1972 roku zdobył tytuł mistrza świata. Ale jak pokazują ostatnie zdjęcia, doznał dużego uszczerbku na ciele i umyśle.

    Po przybyciu do Islandii, szwajcarski UBS bank skonfiskował mu wszystkie oszczędności. Bank ten po raz pierwszy pokazał swoją prawdziwą twarz, zamiast wypolerowanej twarzy niezależnego banku.

    Rozprowadzajcie to jako potwierdzenie, jak syjonistyczna Ameryka traktuje swojego prawdziwego bohatera, który nie zgadza się z syjonistycznym programem światowego żydostwa.

    Robert M Stockmann
    https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/09/07/bobby-fischer-amerykanski-bohater-intelektualny/

  29. Maćko said

    Shake Spear – wojownik, a nie podkradacz gruszek! ;-).. czy nie?

Sorry, the comment form is closed at this time.