Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

„Indeks Ksiąg Zakazanych” – relikt średniowiecza i religijny zabobon czy dalekowzroczność Kościoła?

Posted by Marucha w dniu 2016-06-23 (czwartek)

W dobie rozkwitu wolności słowa, praw człowieka i obywatela oraz wolnej wymiany myśli „Indeks Ksiąg Zakazanych” z pozoru wydaje się być obiektem wprost z skansenu ciemnogrodu.

Z powodzeniem pełni on nawet rolę dyżurnego nahaja służącego przeciwnikom Kościoła do okładania katolików. Czy jednak wierzący mają się czego wstydzić?

[Passus o wolności słowa oraz wolnej wymianie myśli, wprawił gajowego w dobry humor, zabarwiony wku*wieniem – admin]

Już samo wspomnienie o „Indeksie” u człowieka „nowoczesnego” i „racjonalnego” powoduje uśmiech politowania lub kąśliwe uwagi. Dzieje się tak dlatego, że współczesny człowiek nie uświadamia sobie roli idei w kształtowaniu sposobu myślenia i postępowania. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że idee infekują tak samo jak wirusy, a czasami są nawet groźniejsze.

Powołaniu „Indeksu” przyświecała przede wszystkim troska o zbawienie dusz. Wiedziano, że łatwiej jest zapobiegać niż leczyć. To właśnie chęć zachowania niewinności wierzących, czyli nie poznania grzechu, popchnęła Kościół do osądzania wydawanych ksiąg pod kątem zgodności z zasadami wiary.

Historia zna wiele przykładów książek, które niosły fałszywe idee. Mimo, że już dawno została udowodniona ich szkodliwość, w dalszym ciągu infekują podatne umysły. Nadal nie wszyscy zadają sobie sprawę, że jak napisał Richard Weaver, „idee mają konsekwencje”. Przykładów nie trzeba daleko szukać, wystarczy tylko wspomnieć o „Manifeście komunistycznym” Karola Marksa.

Pierwszy „Indeks Ksiąg Zakazanych” („Index Librorum Prohibitorum” inaczej „Index Expurgatorius”) ukazał się w 1559 roku, w okresie walki z protestancką rewolucją. Został wydany na polecenie papieża Pawła IV. Obowiązywał on pod karą ekskomuniki wszystkich, poczynając na kardynałach i cesarzach, a na zwykłych wiernych skończywszy. W sumie, od XVI do XX wieku ukazało się jego 16 edycji.

Został on zniesiony na fali zmian posoborowych 14 czerwca 1966 roku przez Świętą Kongregację Nauki Wiary. Ostatnie jego wydanie zostało opublikowane osiemnaście lat wcześniej. Tym samym jedna z najbardziej znienawidzonych przez przeciwników Kościoła instytucja została zniesiona. Nie oznacza to jednak, że Kościół już nie ostrzega chrześcijan przed zgubnym wpływem idei przeciwnych wierze.

„Święta Kongregacja Nauki Wiary informuje, że Indeks zachowuje swoje znaczenie moralne, ponieważ poucza sumienia chrześcijan, by zgodnie z samym prawem naturalnym strzegli się tych pism, które mogłyby narazić na niebezpieczeństwo ich wiarę i dobre obyczaje” – czytamy w „Informacji w sprawie Indeksu” wydanej przez kard. Ottavianiego, prefekta Świętej Kongregacji Nauki Wiary.

„Jeśli pojawiłyby się jakieś nauki i poglądy opublikowane w jakikolwiek sposób, które sprzeciwiałyby się wierze i zasadom moralnym, a ich autorzy wezwani do poprawienia błędów, nie chcieliby tego uczynić, Stolica Apostolska skorzysta ze swego prawa i obowiązku publicznego napiętnowania takich pism, w celu działania z należytą stanowczością dla dobra dusz” – napisał dalej w dokumencie kard. Ottaviani.

Jak zauważył David Mills, Kościół nie broni wiernych przed prawdą tylko przed błędami. Największe zagrożenie pochodzi od ludzi, którzy źle interpretują zasady Kościoła.

Źródło: catholicherald.co.uk
MR
http://www.pch24.pl

Indeks spełniałby swą rolę, gdyby trzeba było się spowiadać z czytania książek, które wymienia jako zakazane. Wątpię, czy tak jest. Zwłaszcza w czasach, gdy spowiedź staje się czymś zbędnym wobec wszechogarniającej „mniłości”.
Admin

Odpowiedzi: 28 to “„Indeks Ksiąg Zakazanych” – relikt średniowiecza i religijny zabobon czy dalekowzroczność Kościoła?”

  1. Wojtek said

    Ostatnio rozmawiałęm z jednym PiSdzielecem, który stwierdził, że wszystkie książki historyczne czy filmy wyprodukowane w latach 1945-1989, które „przekłamują” polską historię, powinny zostac zakazane i zniszczone. Tak na poważne, bez żartów. Tak proszę państwa, żydo-banderowski faszyzm idzie po nas…

  2. Nemo said

    @1 Wojtek

    Panie Wojtku, to już się dzieje; ze skwerów i placów znikają pomniki, z muzeów eksponaty (oczywiście tylko te odnoszące się do Armii Czerwonej i LWP) a IPN ma „spisać historię od nowa”.

  3. JO said

    Slowa maja moc, zarowno te Prawdziwe jak i Falszywe.
    Kto czyta…, slucha slowa klamstwa, ten naraza swoja dusze i cilao na grzech i jego konsekwencje – smierc.., a przed nia sama spotworzenie.

    Dzis indeks „ksiag zakazanych” mial by tytul – „Indeks tresci zakazanych”, w ktorym ujete by byly nie tylko tresci Ksiag wrazych, ale tresci muzycznej, filmowej i wszelkiej modern sztuki wlacznie z ubiorem, obrazami pisanymi na skorze.

    My nie zdajemy sobie sprawy z tego na co sami sie narazamy godzac sie na zycie w kolo z modern(satanistyczna) muzyka, zepsutymi zdaniami, zwrotami…, modernistycznym ubraniem…Filmami TV… radio….

    J E MY…..Sporzywamy te olbrzymie dawki SLOW Trucizny

    Zamiast Slow Prawdy, Zycia. Prawoslawie wyraznie mowi, ze na Mszy Swietej my JEMY SLOWA ZYCIA….
    Kosciol Katolicki mowi, ze sporzywamy przyjmujac Komunie Swieta pokarm dla Duszy, co daje nam Zycie….

    ————————–

    Tak wiele rozmawiamy o tym, co mozemy zrobic, by zwalczyc z naszym okupantem – poniewaz zydo-masoneria uzywa satanizm do walki z nami…, nas mordowania; by oprzec sie zydo-masonerii pierwszym krokiem musi byc odrzucenie SLOW SMIERCI

    a zwrocenie sie do SLOW PRAWDY :
    …przyjmowanie Nauki Pana Jezusa Chrystusa – Sluchanie Slow Zycie na Mszy Swietej
    ….nakladanie na swoje cialo ubran sluzacych nam za okrycie a nie „odkrycie” ciala
    ….sluchanie muzyki a nie wspolczesnych satanistycznych dzwiekow
    ….ogladanie Obrazow Zycia a nie smierci wszechobecnych w TV , reklamach….modernistycznych ubiorach

    Przywrocmy kulture chrzescijanska a odrzucmy zydowska.

    Kazdego czlowieka , ktory nosi sie modernistycznie traktujmy jako zrodlo zakazenia, ktory jezeli nie slucha slow prawdy, musi byc przez nad odrzucony nawet , gdyby to bylo wlasne dziecko, wlasna zona, maz….- tak, jak to nakazuje Swiete Magisterium.

  4. Isia said

    … wiadomo, ludzie onegdaj cieszyli się większą swobodą wypowiedzi i wymiany myśli… skrępowanej dziś tzw. poprawnością polityczną, tzw. prawami człowieka, tzw. współcześnie demokracją ( wcześniej hasła rewolucji francuskiej tj. równość, braterstwo etc. ) etc. … czyli „wynalazkami” żydowskimi, służącymi realizacji ich celów, ogłupiającymi gojów …

  5. Isia said

    Re: 3 … Pan Jo … zgadzam się z Panem całkowicie … wszystko to prawda … lansuje się nam i sprzedaje „kulturę żydowską” … poprzez głównie film i telewizje …

  6. Mrozak said

    Re: 2
    Dokładnie to już się dzieje. Historia zostanie spisana na nowo.
    http://fakty.interia.pl/polska/news-cenckiewicz-draus-franaszek-marecki-wyszkowski-czlonkami-kol,nId,2224088

  7. Metro said

    Ta kobita faktycznie zaczyna wolnością słowa itp zupełnie jakby była pokręcona.

    Ale temat głupi nie jest.

    W zachodnioeuropejskim Średniowieczu władzę ideologiczną w Europie Zachodniej sprawował Kościół rzymski. Sprawował jak sprawował, czasami było dwóch czy trzech „rzymskich” papieży równocześnie, chłopaki prowadzili ze sobą wojny, kurwli się na całego, ale rządzili.

    Władza ideologiczna to władza, która daje społeczeństwu odpowiedzi na podtawowe pytania typu: kim (teraz chyba” czym) jest człowiek, czym jest społeczeństwo, po co żyję, dlaczego mam słuchać władzy, itp.

    Każdy ośrodek interesów, który sprawuje władzę ideologiczną strzeże, strzeże swojego monopolu na odpowiedzi na te podstawowe pytania. Stąd ów „indeks ksiąg zakazanych”.

    Teraz też mamy władzę ideologiczną która też ma swój „indeks ksiąg zakazanych”. Teraz to trochę inaczej wygląda bo jest więcej mediów i sam „indeks” nie jest zarządzany metodami stricto administracyjnymi. Ale wiadomo co można mówić i myśleć a wiadomo czego nie można mówić czy myśleć. Zakres dozwolonych tematów jest narzucany właśnie przez władzę ideologiczną.

    Nawet w sensie dosłownym istnieje indeks ksiąg zakazanych. Na indeksie jest np. „Mein Kampf ” Adolfa Hitlera. Kiedyś czytałem tekst człowieka, który wydobył z biblioteki tą książkę: http://www.solargeneral.org/wp-content/uploads/library/jewish-utopia-authentic-zionist-mein-kampf-1932.pdf
    Książki oficjalnie nie było, była w nieoficjalnym katalogu bibliotecznym o którym zwykli czytelnicy nie mieli prawa wiedzieć!

    Jest indeks ksiąg zakazanych ale zarządza się głupim ludem inaczej, ważnym instrumentem jest „poprawność polityczna”. Taka istniała też 800 lat temu ale katalog tematów niedozwolonych był zupełnie inny.

    Mi się wydaje że autorka jest jednak lemingiem i stąd takie jej podejście do tematu.

  8. Zgorzkniały said

    Gdyby go przywrócić, to dzisiaj Indeks musiałby obejmować nie tylko książki, ale i filmy, przedstawienia teatralne, audycje radiowe, programy komputerowe, utwory muzyczne itd itd. Aktualizacja byłaby konieczna co dwa miesiące. B. szybko rozrósłby się do niebotycznych rozmiarów.

  9. Jacek said

    „Został on zniesiony na fali zmian posoborowych 14 czerwca 1966 roku przez Świętą Kongregację Nauki Wiary. Ostatnie jego wydanie zostało opublikowane osiemnaście lat wcześniej. Tym samym jedna z najbardziej znienawidzonych przez przeciwników Kościoła instytucja została zniesiona. Nie oznacza to jednak, że Kościół już nie ostrzega chrześcijan przed zgubnym wpływem idei przeciwnych wierze. „

    Oczywiście, ze „nie oznacza”. „kościół” sam te idee przeciwne wierze głosi i realizuje. Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do tego, ze w tamtym czasie Watykan został opanowany przez talmudycznych agentów wpływu, praktycznie na czele z „największym z rodu Słowian”, jak i jego sekretarzem od specjalnych poruczeń, hunwejbinem swII, Ratzingerem, to niestety postradał rozum.

  10. Socra said

    @2 Nemo
    Ma Pan na myśli Wyzwoleńczą Armię Czerwoną z roku 1920 i 1939? W takim razie polecam dzieła wielkiej patriotki Wandy Wasilewskiej. Może Pan zacząć od „Że padliście w boju”.

    A to nas ktoś inny wyzwalał? Nie kacapy?
    Admin

  11. Marta1973 said

    @1
    Czy mogę zapytać, po kogo „idą” ci „oni”?? Może po czcicieli wyzwoleńczej Armii Czerwonej z roku 1920 i 1939???

  12. Listwa said

    Został zniesiony Index ksiąg zakazanych , ale też Syllabus Błędów.

    W dzisiejszych czasach ilość treści, książek , publikacji, tekstów w internecie jest tak duża, że nie sposób to kontrlować i zrobić index.
    Bardziej praktyczny i osiągalny w realizacji byłby Syllabus Blędów, ale tu też pojawia sie problem, gdyż jeśli miałby go poprowadzić ktoś na miarę kard. Kaspera, czy innego modernisty , to również traci to sens.

    Kiedyś łatwiej było zestawić Index ksiąg zakazanych i zapewnić poprawny Syllabus. Dzis staje się to niemozliwe. Ale możliwe jest sięganie do pewnej i prawdziwej wiedzy i nauczania. Prawdziwe katolickie nauczanie jest ponadczasowe i nie jest wazna data jego zredagowania. Stare teksty są nadal aktualnie i ‚zywe’.

    Służą temu publikacje i wydawnictwa, prowadzone przez ośrodki katolickie Tradycjonalistyczne, łacznie ze stronami internetowymi. jak ktoś chce to możliwości poznania sa większe, dostępność łatwiejsza, niemal brak ograniczeń. I trzeba szybko korzystać, aby zachować świat i nas samych.

    Także nie ma powodów do opłakiwania straty z powodu zakończenia prowadzenia Indexu i Syllabusa. Zmienił sie tylko sposób edukacji.

    A jakby ktoś nie wiedział jak działa Syllabus (posiada zestaw błędnych tez , które nalezy rozpoznać w podawanych treściach i je odrzucić jako błędne, czyli podejście jest od strony negatywnej) to podaje kilka przykładów z Syllabus papieża Piusa IX ogłoszony został 8 XII 1864 roku wraz z encykliką Quanta cura:

    1. Nie istnieje żaden najwyższy, pełen mądrości i opatrzności byt boski, który byłby różny od wszechrzeczy; Bóg jest tym samym, co natura rzeczy, a więc podlega zmianom; Bóg rzeczywiście staje się w człowieku i w świecie, tak że wszystko jest Bogiem i ma samą substancję Boga; jedną więc i tą samą rzeczą jest Bóg ze światem, jak również duch z materią, konieczność z wolnością, prawda z fałszem, dobro ze złem, sprawiedliwe z niesprawiedliwym

    3. Rozum ludzki, całkiem bez liczenia się z Bogiem, jest jedynym sędzią prawdy i fałszu, dobra i zła; jest on sam sobie prawem, a jego naturalne możliwości wystarczają do zapewnienia dobra ludziom i ludom.

    7. Proroctwa i cuda przedstawione i opowiedziane w Piśmie Świętym są poetyckimi zmyśleniami, a tajemnice wiary chrześcijańskiej – treścią filozoficznych poszukiwań; księgi obu Testamentów opierają się na wymysłach mitycznych; sam Jezus Chrystus jest fikcją mityczną.

    9. Wszystkie bez różnicy dogmaty religii chrześcijańskiej są przedmiotem wiedzy naturalnej lub filozofii, a rozum ludzki wykształcony historycznie, na mocy swoich przyrodzonych możliwości i zasad, jest w stanie dojść do prawdziwego poznania wszystkich, nawet najskrytszych dogmatów, o ile dogmaty te przedłożone byłyby rozumowi jako przedmiot [badań].

    14. Filozofią należy się zajmować bez uwzględniania nadnaturalnego Objawienia.

    (przeciw Wolności religijnej i ekumenzmowi):
    15. Każdy człowiek ma swobodę wyboru i wyznawania religii, którą przy pomocy światła rozumu uzna za prawdziwą.

    16. Ludzie mogą znaleźć drogę do wiecznego zbawienia i osiągnąć to wieczne zbawienie przez praktykowanie jakiejkolwiek religii.

    17. Należy mieć przynajmniej zasadną nadzieję co do zbawienia wiecznego tych wszystkich, którzy w żaden sposób nie przynależą do prawdziwego Kościoła Chrystusowego.

    18. Protestantyzm nie jest niczym innym, jak tylko jedną z różnych form tej samej prawdziwie chrześcijańskiej religii, w której tak samo można się podobać Bogu, jak i w Kościele katolickim.

    (tak panie JO)
    21. Kościół nie ma władzy ustalania z mocą dogmatu, że religia Kościoła katolickiego jest jedynie prawdziwą.
    35. Nic nie stoi na przeszkodzie, by na mocy dekretu soboru powszechnego lub postanowienia ogółu ludów, godność papieska została przeniesiona z biskupa i miasta Rzymu na innego biskupa i miasto.
    37. Można ustanawiać Kościoły narodowe niezależne od władzy papieża rzymskiego i całkiem oddzielone.
    38. Do podziału Kościoła na wschodni i zachodni przyczyniły się samowolne działania papieży rzymskich.

    (tak pacyfiści)
    24. Kościół nie ma prawa do używania siły, ani żadnej władzy doczesnej bezpośredniej lub pośredniej.

    (tak posłuszni do granic głupoty)
    27. Słudzy Kościoła i papież rzymski powinni być wykluczeni od odpowiedzialności i władzy w sprawach doczesnych.

    48. Katolicy mogą aprobować system kształcenia młodzieży oddzielony od wiary katolickiej i wpływu Kościoła, taki, który miałby za cel – lub przynajmniej za cel główny – jedynie przyrodoznawstwo oraz wiedzę o praktycznym życiu społecznym.

    80. Papież rzymski może i powinien pogodzić się i pojednać z postępem, liberalizmem i cywilizacją współczesną.

    Warto się uczyć, nic nieuległo deaktualizacji. Więcej tu:
    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_ix/inne/syllabus_08121864.html

  13. marrkerr said

    Oczywiście, że trzeba napisać historię prawdziwą, ale nie znam naukowca, który by zaryzykował opisać z pełną uczciwością, bez owijania w bawełnę, jak to wszystko wyglądało i jakie były rzeczywiste motywy i powody działania głównych bohaterów zdarzeń. Najbardziej niewygodne dla większości bohaterów stałyby się właśnie motywy, no i co jasne narodowość.
    I żeby było jasne: nie tylko ta historia 1945-1989 jest zakłamana. Spójrzmy na ostatnie 25 lat, jak oddzielić np. Wałęsę jako prezydenta od Bolka? Jak oddzielić Kwaśniewskiego od Stolzmana, min.spraw zagr. od kapusiów, Borowskiego od Bermana, Bieruta od itd.itp.
    Materiałów sporo, ale kto napisze prawdziwą historię Polski XX wieku? Przecież dokładnie to samo było w XX l.międzywojennym: 13 premierów masonów, okultyzm, prawdziwa historia o zamachu majowym, Niewiadomski, itp. Ile zakłamania wobec roli Dmowskiego? A prawdziwa rola Piłsudskiego? – tu mi łatwiej krytykować go, bo jestem z Poznania.
    A wcześniej: II w. św. – to samo, XIX w. – podpuszczanie do powstań, Napoleon, to samo. XVIII w. – rozbiory, na które przecież i Watykan musiał się godzić, przekupni polscy biskupi, masoni, Staszic, „oświecenie”, Kościuszko – jakobin itp.itd. historiii, zdrad, dykteryjek, co człowiek dotknie to gnój się wylewa.

    Ks. Natanek stwierdził w jednym z kazań, że zgadzają się tylko daty i ocenił, że z tego, co znamy to zgadza się ok.15%. Oczywiście jest w tym trochę przesady, ale chyba niezbyt wiele.

    Przy okazji chrztu ile ciekawych historii?

    No i kto to ruszy? Nikt nie zaryzykuje nazwiskiem, może życiem (jak np.dr Ratajczak), bo i metodologicznie i materiałowo nie da rady z ogromem, pieniędzy nikt nie da, a i nie bardzo ludzie by tę prawdę przyjęli 🙂 Naraziłby się tylko na śmieszność i bezwzględną krytykę.

  14. Obcy astronom said

    @Listwa

    Stokrotne dzięki. Szkoda, że tego nie usłyszymy z Watykanu.

    Za to możemy usłyszeć w Laudato Si – np. „Dywersyfikacja produkcji daje ludzkiej inteligencji bardzo szerokie możliwości tworzenia i wprowadzania innowacji, a zarazem ochrony środowiska i tworzenia nowych miejsc pracy. Taka kreatywność może sprzyjać rozkwitowi szlachetności człowieka, bo bardziej godne jest śmiałe i odpowiedzialne używanie inteligencji, by wynaleźć sposoby zrównoważonego i sprawiedliwego rozwoju, w obrębie szerszego pojęcia jakości życia.”

    Czarny humor

  15. Listwa said

    powinno być:
    (tak posłuszni do granic głupoty świeckości )

  16. Listwa said

    @ 13 marrkerr

    No i kto to ruszy?

    – Instytuty historyczne w wolnej Polsce.

  17. Greg said

    re:3
    Słowa mocne i prawdziwe.
    W pewien sposób można, nawet trzeba się zabezpieczyć.
    Trzeba gromadzić wartościowe książki historyczne, religijne, związane z tradycją i kulturą łacińską.
    Póki jeszcze jest dostęp!
    Kto ma to zrobić?
    Każdy w obecnej sytuacji, jest do tego, w miarę swoich środków, zobowiązany.
    Damy się zniszczyć?
    Kamienie będą wołać.

  18. Listwa said

    @ 14 Obcy astronom

    Dywersyfikacja jest praktykowana od lat, i pierwszy raz słysze że służy wprowadzeniu innowacji. Czarny humor i gniot.

    Do tej pory, dla liberalnych ekonomistów bozkiem była konkurencja, teraz może przyjdzie czas na dywersyfikacje, jak sie następni nobliści naczytają .

  19. Greg said

    Maurice Pinay
    Spisek Przeciwko Kościołowi.
    Opisuje okres XX-wiecznej walki z kościołem sił ciemności!
    Ta pozycja jest rewelacyjną!
    Gdyby nie ,,Indeks Ksiąg Zakazanych” i ,,Św. Inkwizycja”
    Kościół dawno zostałby zniszczony
    I mielibyśmy ,,cywilizację barbarzyńców”
    Taką jak chociażby teraz, lecz dużo, dużo, wcześniej!

  20. RomanK said

    I tylko pomyslec -ze Kosciol przez 1559 lat obchodzil sie bez Indexu….:-))))

    Bo druku nie było, tylko rękopisy!
    Admin

  21. RomanK said

    Uwaga !!! Uwaga!!!! Mieszkancy Californii!!!

    http://theeconomiccollapseblog.com/archives/southern-california-time-bomb-the-ground-surrounding-the-san-andreas-fault-is-rising-and-sinking

  22. RomanK said

    Mysli pan Gajowy ze , „De revolutionibus orbium coelestium:..sprzedawano na straganach w kazdym podegrodziu???? Jak pan Prezydent Duda Jablka???? Chinczykom???

    Oczywiście, że nie. Książka nie była podówczas artykułem masowego użytku. Kupowali ją ci, którzy umieli czytać.
    Admin

  23. Marucha said

    Ad 22:
    Dodam jeszcze, że – według mej najlepszej wiedzy – ani książka Kopernika, ani inne traktujące ściśle o astronomii, nie znalazły się na Indeksie.
    Natomiast znalazły się tam książki, które z faktu, że wiele obliczeń łatwiej jest wykonywać, jeśli umieści się początek układu współrzędnych na Słońcu – zaczęły wysnuwać daleko idące wnioski, zagrażające zarówno chrześcijaństwu, jak i porządkowi społecznemu.

  24. Boydar said

    To nie były żadne „wnioski”, Panie Gajowy, ich wierchuszka dobrze wiedziała, że to Ziemia popyla wokół Słońca. Wykorzystano osiągnięcie naukowe do perfidnego ataku na polskiego duchownego i Kościół w Jego otwartości. A powodów mieli mnóstwo, Kopernik nie był przecież wyłącznie kanonikiem ani tylko astronomem. Jego pole widzenia rzeczy takimi jakimi w rzeczywistości były oraz możliwość wpływu na bieg wydarzeń stawały się śmiertelnie dla niektórych niebezpieczne. Także dla ich interesów.

  25. Kupowali ją ci, którzy umieli czytać.

    Panie Gajowy, czytać w Polsce umiało więcej ludzi niz nam sie wydaje. Także tych z tak zwanego pospólstwa.

  26. Qwerty said

    Trochę krótki materiał, jakby wstęp do czegoś większego, ale i tak właśnie na takie artykuły czekam tygodniami.
    Dzięki Panie Gajowy.

  27. michalk said

    Sam indeks w owych czasach byl rzecza pozadana, natomiast bez odpowiedniego wyjasnienia ze strony Kosciola dlaczego dana ‚nauka/teza’ itd. jest szkodliwa lub bledna niewiele pomoze, gdyz zawsze znajdzie sie ktos ciekawski na ‚wiedze’ roznego typu.

  28. Listwa said

    @ 27 michalk

    Ależ nie, Kosciół zawsze zaczyna swą naukę : jeśli chcesz…
    ważne jest dobrowolne przyjęcie , także nauki Syllabusa. A jak znajdzie się ktoś „ciekawski na ‚wiedze’” to wyjasnienia tez znajdzie.

Sorry, the comment form is closed at this time.