Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Radom… 40 lat minęło

Posted by Marucha w dniu 2016-06-26 (Niedziela)

Władze z wielką pompą obchodzą rocznicę protestów w Radomiu w 1976 roku. Ma to posmak szyderstwa, mimo że nikt z organizatorów tych propagandowych imprez tego zdaje się widzieć.

Oto tylko jedna z opinii internautów na wp.pl i niejako załącznik do niej:

„Radom to miasto gdzie się urodziłem i spędziłem pierwsze lata życia. Zawsze miałem do niego słabość. Moja mama i ciocie pracowały „U Bata”. Ci z Radomia wiedzą gdzie. Pamiętam słowa Cioci już w czasach „wolności” że gdyby wiedziała że do tego doprowadzą ich protesty to wolałaby dwa razy tyle dostać pałą żeby wybić jej z głowy protesty.

Ciotka żyła i pracowała w mieście dumnych robotników. Umarła w zapadłej dziurze bez przemysłu i bez pomysłu na przyszłość. Myślę że to swoista sprawiedliwość dotykająca tych którzy podnieśli rękę na ludowa władzę. Wasze dzieci są traktowane jak robactwo. Nikt się z wami nie liczy. Na waszych plecach wyhodowaliście pijawki spijające waszą krew. Przykro”.

Kalendarium upadłości największych radomskich firm:

RWT
Falę wielkich upadłości zapoczątkowała Radomska Wytwórnia Telefonów, do niedawna czołowy producent aparatów telefonicznych w Polsce. Upadła w 1996 r. Cały majątek firmy został już sprzedany. Kilka lat temu prasa donosiła, że na terenach po RWT przy ul. Struga Wyższa Szkoła Finansów i Bankowości zbuduje halę sportową. Plany odłożono.

Acanta
W czerwcu 1998 upadła Acanta, czyli była Fabryka Wyrobów Emaliowanych, przez wiele lat jeden z czołowych producentów kuchenek gazowych w kraju. Należności ściągnięte od dłużników i wpływy ze sprzedaży majątku przeznaczono na wypłatę zaległych wynagrodzeń.

RZMO
W tym samym czasie co Acanta upadły też Radomskie Zakłady Materiałów Ogniotrwałych. Syndykowi nie udało się sprzedać firmy w całości i majątek RZMO został podzielony.

Elektrociepłownia Radom
W listopadzie 1998 r. sąd ogłosił upadłość Elektrociepłowni Radom. Obecnie przedsiębiorstwo zatrudnia 160 pracowników. Podejmowane są próby sprzedaży zakładu w całości inwestorowi prywatnemu.

Radoskór
W lutym 1999 r. upadły Radomskie Zakłady Przemysłu Skórzanego Radoskór, jedno z największych w Polsce przedsiębiorstw przemysłu skórzanego i obuwniczego. Jeszcze przed upadłością firma pozbyła się dużej części majątku nieprodukcyjnego. Majątek produkcyjny firmy został podzielony i sprzedawany jest w częściach.

Radomskie Zakłady Garbarskie
W czerwcu 1999 r. sąd ogłosił upadłość Radomskich Zakładów Garbarskich. Syndyk rozpoczął sprzedawanie majątku garbarni na części, część terenu jest dzierżawiona. W halach po RZG planowano m.in. uruchomienie centrum budowlanego.

Wytwórnia Części Zamiennych
W listopadzie 1999 r. upadła Wytwórnia Części Zamiennych. Majątek przedsiębiorstwa jest sprzedawany na części.

Zakłady Metalowe „Łucznik”
W listopadzie 2000 r. upadło największe przedsiębiorstwo Radomia, przez wiele lat symbol miasta – Zakłady Metalowe Łucznik, zatrudniające w okresie powojennym średnio 12 tys. osób. Syndyk najpierw upłynnił majątek nieprodukcyjny, następnie rozpoczął sprzedaż i dzierżawę części majątku produkcyjnego.

Zakład Maszyn do Szycia „Łucznik”
Ostatnią z wielkich upadłości radomskich firm było bankructwo Zakładu Maszyn do Szycia Łucznik w roku 2002. Jak w większości pozostałych przypadków, majątek sprzedawany jest na części i dzierżawiony.

http://mysl-polska.pl

komentarzy 29 to “Radom… 40 lat minęło”

  1. adsenior said

    To wtedy, eskimoskie robactwo, zamieniło się w KORniki!!

  2. Polo said

    To Radom, a tak było wszędzie jak Polska długa i szeroka. Teraz niech każdy weźmie iskierkę do siebie i ją pielęgnuje, by później zapłonął ogień,wielki.

  3. RomanK said

    Protesty Radomskie byly tylko czescia Planu – jaki wcielano w zycie od 1972 roku… Rozprezenia…przez zadluzenie calej polskiej ekonomii w celu jej przejecia. Czyli dokonac zmian ustrojowych w celu dokonania przeksztalcen wlasnosciowych….
    Czego dokonano….na oczach milionow Polakow i za ich zastrachanym przyzwoleniem…przy wybitnej pomocy Episkapusia… i tak zwanej „narodowej demokracji” w suzbie:-)))))
    Ciocia autora mogla dac sobie dupe prac, rznac i krajac….jej dupa jej glowa..w wielu przypadkach nie wiadomo- ktora wazniejsza:-)))

  4. RomanK said

    Pane Polo.././widzial pan z-eby komus udalo sie przechowac iskry w ..gownie????

  5. Grace said

    Autor opisal to co ja czulam w 2008 roku stojac przed stocznia Gdanska i nie moglam powstrzymac lez. Co oni zrobili z moja stocznia? Co oni zrobili z moim miastem? Ten obraz wciaz do mnie wraca jak bumerang i wtedy budzi sie we mnie ogromna zlosc. Tak nas oszukano w 1980 roku. Mam zal do samej siebie bo bylam jedna z tych co wychodzili na ulice Gdanska. Dzisiaj tego bardzo zaluje…gdyby mozna bylo cofnac czas. Boze ratuj nasza biedna Polske!

  6. ? said

    Od wtedy zaczął się demontaż Polski i przekazanie jej żydom w arendę. A Polacy protestowali radośnie przeciw „uciskowi”.

  7. volviak19 said

    Przemówienie pod pomnikiem Czerwca 1976 wygłoszone w 2006r. przez Cezarego Piotra Tarkowskiego. Przemówienie, które rozwścieczyło rządzące w Polsce żydostwo.

    .

    Warto zwrócić uwagę na symbolikę pomnika – w tzw. polskich przemianach Kościół odegrał nie bagatelną rolę – oraz na zmianę przeznaczenia biurowca po zlikwidowanych przez żydo-reżimową bandę ZM Ursus. – D.Kosiur
    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/06/25/rocznica-czerwca-1976-w-ursusie/
    warto przeczytać

  8. volviak19 said

    http://patriota-tarkowski.blogspot.com/?zx=375682e0c0f177bf
    PRZEMÓWIENIE POD POMNIKIEM CZERWCA
    Przemówienie pod pomnikiem Czerwca 1976 r, które zszokowało polskojęzyczne chazarstwo
    W dn. 18 czerwca 2006 r., na prośbę i usilne nalegania ursuskiej „Solidarności”, w XXX rocznicę wydarzeń czerwcowych, w imieniu osób represjonowanych, wygłosiłem przemówienie. Wcześniej ostrzegałem przewodniczącego, „S”, że nie będę wygadywał kretynizmów o obecnej rzekomej wolności, suwerenności i o tym, że walczyliśmy o godność robotników. Oświadczyłem, że bez względu na konsekwencje, wygarnę bolesną dla Polaków prawdę.

  9. volviak19 said

    CZERWIEC 1976
    CZERWIEC 1976 – ŻYDOWSKA PROWOKACJA

    To, że stałem się jedną z ofiar esbeków po rozruchach czerwcowych 1976 r. w Ursusie, było zupełnym przypadkiem. Zatrzymano mnie bowiem w centrum miasteczka (Ursus nie był jeszcze dzielnicą Warszawy) w najzwyklejszej łapance ulicznej. Zbójeckie bandy ZOMO i milicji pacyfikujące miasto, wyłapywały przede wszystkim mężczyzn w wieku produkcyjnym. Ale biorąc pod uwagę niedorozwój umysłowy funkcjonariuszy, bywały odstępstwa. Zdarzały się bowiem zatrzymania młodych chłopców i staruszków, którzy podobnie przechodzili „ścieżki zdrowia”. Później bowiem siedziałem w jednej celi z wykształconym emerytem, panem Leszkiem z Łodzi, straszliwie skatowanym uczniem I kl. technikum, Mirkiem Cholewińskim i jego bratem Bogdanem. W sąsiedniej celi przebywał brat Cholewińskich. Mógłby tam siedzieć jeszcze czwarty Cholewiński, ale zdołał uciec. Wszyscy trafiliśmy tam tylko dlatego, że znaleźliśmy się w nieodpowiednim miejscu i porze.
    Jeśli chodzi o mnie, to choć pochodziłem z antykomunistycznej rodziny, to nie w głowie mi był jakiś strajk, bo zależało mi na studiach. Co prawda wydawało mi się, że klepię biedę, ale stać mnie było raz w roku na wczasy, częste wizyty w teatrze i 4 razy w miesiącu na balangi ze studentami w winiarni u Fukiera przy Rynku Starego Miasta w Warszawie. Dziś, trzeba być wytrawnym złodziejem, aby przy Rynku napić się piwa. Co prawda na tyłek jedne gacie i na grzbiet wyciągnięty sweter, ale życie było wesołe i świetnie sobie radziłem. Nie byłem ślepy i wiedziałem jak żyło się ludziom za Gomułki, a później za Gierka. Jak się wtedy budowało osiedla mieszkaniowe, fabryki, kopalnie! Takiego rozwoju i tak szybkiego wzrostu dobrobytu, Polska nie widziała nigdy wcześniej.
    Ale kiedy gliniarze odbili mi nerki i ukruszyli 3 zęby, przekonałem się, że daleko nam jeszcze do standardów cywilizowanego państwa. Ja nie byłem najbardziej poturbowany. Na znanej z barbarzyństwa komendzie MO przy ul. Cyryla i Metodego widziałem kilka zmaltretowanych kobiet. Ledwo przechodziły do czegoś, co trudno nazwać klozetem, popędzane przez umundurowanego funkcjonariusza. Przemykały pod innymi celami bez staników, zakrywając dłońmi opuchnięte i fioletowe od uderzeń milicyjnych pałek piersi. My co prawda nie wyglądaliśmy lepiej z czarnymi plecami i innymi obrażeniami. Patrzyliśmy na nasze polskie kobiety – proste, ale pracowite i uczciwe – nasze siostry i matki, z najwyższym współczuciem i pragnieniem odwetu.
    Zupełnie inne wrażenie odniosłem miesiąc później patrząc na prokurator Zofię Wróblewską. To była młoda, całkiem niebrzydka szmata ówczesnego systemu, która całą swoją osobowością sprawiała wrażenie nimfomanki. Być może dlatego obserwowałem tę zblazowaną babę, która spierzchniętymi ustami, zapewne po całonocnym pijaństwie i łajdactwie, powtarzała w sądzie te same kretyńskie zarzuty, jakie odczytywano mi wcześniej na dwóch kolegiach.
    Fachowcami od preparowania oskarżeń byli inspektorzy z Komendy Stołecznej: J. Cendrowski, M. Jakimiak i M. Powierza, charakteryzujący się inteligencją prezydenta Bolka, lub co najwyżej zupaka. Bo jak można było oskarżyć emeryta, nieco wyższego od karła, o pobicie trzech zomowców i rzucanie kamieniami w pociąg? A już kompletnym idiotyzmem wykazał się por. Jerzy Lewandowski oddelegowany z K.S. na świadka w kilkudziesięciu sprawach odwoławczych. Ten pacjent o długich do ramion blond włosach wzbudzał w sądzie sensację. Nie dlatego, że jego wygląd nie przypominał milicjanta, a pederastę, ale jego konfabulacje znacznie przekraczały wymysły jego kolesi z Pałacu Mostowskich. Mogły tylko dorównywać kłamstwom dyżurnego polakożercy Lisa z telewizora. Otóż opowiadał on w sądzie, że z ulicy Przodowników Pracy rzucałem kamieniami w pociąg. Obecnie jest to ul. Walerego Sławka, która zarówno kiedyś jak i obecnie jest równoległa do torów kolejowych, ale oddalona kilometr.
    Należałoby przypomnieć bestialstwa zwykłych gliniarzy: Gołębczyka, Szmulewicza, Zaręby. O tych i wielu innych kanaliach trąbiło zażydzone Radio Wolna Europa. Zapewne już wtedy żydzi chcieli zrzucić całą winę za znęcanie się nad robotnikami na polskich prostaków z pałami w łapskach. A oni jak zawsze w podobnych przypadkach, byli tylko narzędziami ciemnych sił żydostwa, ocalałych po czystkach w partii i rządzie po prowokacji w marcu 1968 r. To już wtedy światowe żydostwo postanowiło dokonać V rozbioru Polski. Sprowokowanie masakry na Wybrzeżu w 1970 r. miało zliberalizować rządy PRL i zadłużyć Polskę w żydowskich bankach, aby zdobyć przyczółki do szantażu ekonomicznego.
    Czerwiec 1976 r. był prowokacją doskonale zaplanowaną. Nikt z tzw. historyków nie wytłumaczył, dlaczego władze komunistyczne cały dzień nie reagowały na rewoltę, jaka dokonywała się w dwustutysięcznym Radomiu i ośmiokrotnie mniejszym Ursusie. A może komuchy przestraszyli się kilku tysięcy ludzi biorących udział w zamieszkach, kierowanych zresztą przez esbeków? Bo udział dziesiątków prowokatorów z SB wmieszanych w tłum został b. dobrze udokumentowany. O ich roli w prowokacji mówią zdjęcia i świadkowie. Jednakże, aby oddać prawdę historyczną, esbecy biorący udział w prowokacji, byli specjalnie wyselekcjonowani spośród funkcjonariuszy zaprzedanych obcym siłom, którym zależało na destabilizacji Polski i zmianie ekipy rządzącej. Mało kto wie, że Gierek zarządził wiercenia geologiczne na szeroką skalę. Polska bowiem niemal na całej powierzchni leży na morzu ropy naftowej i ogromnych pokładach gazu ziemnego na dużych głębokościach, poniżej poziomu 5000 metrów. Dlatego Breżniew zakazał wierceń poniżej poziomu 4000 m. Mamy ogromne pokłady najbogatszej w żelazo rudy na świecie w okolicach Suwałk, zalegającej tuż pod powierzchnią ziemi. Mamy duże pokłady rud metali rzadkich, a nawet złota. Pod Polską znajdują się wody termalne o pojemności 3 Bałtyków, co daje nam możliwość produkowania najtańszej energii, której wystarczyłoby dla Polski i krajów ościennych. Trudno wymienić wszystkie bogactwa, ale wartość tych, które są rozpoznane oblicza się na 3 biliony dolarów. I całe to bogactwo zostało już w tajemnicy przed Narodem „sprzedane” za ok. 1,5% wartości obcym.
    Gierek był bardzo zainteresowany naszymi bogactwami i nie do końca miał zamiar słuchać Kremla, dlatego przezbroił armię. Mieliśmy naprawdę na tamte czasy armię potężną i nowoczesną. Gierek myślał nawet o taktycznej broni nuklearnej, myśląc poważnie o uniezależnieniu od ZSRR. Stawał się niebezpiecznym przeciwnikiem sowieckich żydów aszkenazyjskich.
    Powracając do Czerwca, zastanawiające jest, dlaczego Jaroszewicz odwołał podwyżki cen właśnie w momencie rozpoczęcia pacyfikacji Ursusa i Radomia. Zresztą po co odwoływał, skoro pacyfikacja trwała kilkanaście minut, a później to już tylko dokonywano zemsty, poddając ludzi aktowi odpowiedzialności zbiorowej? Rozjuszone sfory ZOMO i milicji tłukły pałami na oślep przechodniów i aresztowały tysiące niewinnych ludzi po to, by po KILKU DNIACH żydowskie szczury wylazły z podziemia i zaczęły masowo udzielać wsparcia finansowego rodzinom aresztowanych i wyrzuconych z pracy Polaków! Oto żydzi spontanicznie zaczęli bezinteresownie nieść pomoc finansową i moralną głupim gojom!!!
    Twierdzenie, że tzw. Komitet obrony Robotników powstał 23 września 1976 r. jest jeszcze jedną bzdurą „historyka” Szechtera, którą wypisuje w swojej kłamliwej „Gazecie Wyborczej”. Już w lipcu i sierpniu ponad 2 000 ludzi z Ursusa i kilkakrotnie więcej w Radomiu otrzymało pomoc finansową i to wcale niemałą. Dzisiaj mówi się, że pieniądze dla poszkodowanych pochodziły ze zbiórek społeczeństwa. Ale czyjego – żydowskiego, czy amerykańskiego?
    Kiedy w sierpniu przyszedł do mnie po raz pierwszy Witold Łuczywo (mąż Heleny, późniejszej zastępcy red. naczelnego G.W.) i zapytałem skąd pochodzą pieniądze które mi zostawia, odpowiedział: – Trochę ze składek, trochę dał kościół, ale większość z zagranicy…
    W sierpniu 1976r. KOR był doskonale zorganizowanym żydowskim podziemiem z potężnym zapleczem finansowym, technicznym (powielacze) i wyraźnym programem politycznym. Taka organizacja nie mogłaby powstać bez wsparcia finansowego ośrodków dywersyjnych Zachodu pod postacią organizacji syjonistycznych i cichego przyzwolenia sił żydowsko – liberalnych w centrum władzy PRL.
    Teraz należy odpowiedzieć na pytanie: – Jaki cel miała prowokacja czerwcowa?
    Gdybym odpowiedział, że chodziło o przejęcie władzy, byłaby to półprawda, bo przecież żydzi rządzili Polską nieprzerwanie od 1944 roku. Tym razem jednak chodziło o ENTUZJASTYCZNE PRZEKAZANIE WŁADZY PRZEZ SAMYCH POLAKÓW na oczach całego świata, co zresztą nastąpiło w 1989r. Mechanizm był prosty. Kiedy żydostwo zgromadziło odpowiednią ilość pieniędzy, sprowokowało wybuch społeczny i dopilnowało, by władze PRL jak najwięcej ludzi represjonowały. Następnie kilkunastu żydów wręczyło gotówkę ok. 10 000 osobom poddanym represjom. A trzeba dodać, że najniższe zapomogi oscylowały w granicach średniej miesięcznej pensji. To wywołało niezwykłą falę sympatii do młodych „narażających się” żydów. Polacy połknęli haczyk. I właśnie wtedy można było ogłosić, że powstał Komitet Obrony Robotników, podając oficjalnie wiele nazwisk w tzw. „Biuletynie Informacyjnym”. To byli sami komuniści żydowscy, wcześniej odsunięci o d władzy i koryta. Dlatego istnieje duże podobieństwo miedzy KOR-em, a współczesnym KOD-em.
    Odpowiedź władz PRL była mizerniutka. Gdyby KOR założyli Polacy, to SB rozbiłaby tę organizację natychmiast, a członkowie musieliby odsiedzieć wieloletnie wyroki. Z żydami sprawa nie była taka prosta. Większość stanowiła członków rodzin zasłużonych morderców i ludobójców w służbie NKWD, UB, IW, bandyckich sądów i prokuratur. Ba, niektórzy członkowie KOR-u sami byli „wybitnymi” zbrodniarzami w służbie sowieckiej. Jednym z przywódców KOR-u było bydlę szykujące się do objęcia władzy w Polsce podczas wojny polsko – bolszewickiej w 1920 r., niejaki Ludwik Kohn, prawie dziewięćdziesięcioletnia kanalia. Ludzie ci byli tak jak dziś, całkowicie nietykalni. Władza PRL mogła tylko niektórych członków KOR-u opluwać w mediach. I o to chodziło. Bo kto był zwalczany przez władzę, ten od razu stawał się w oczach naszego społeczeństwa bohaterem narodowym!
    Kiedy rok później KOR przekształcono w Komitet Samoobrony Społecznej, organizacja miała już dobrze rozwinięte struktury w całym kraju. KSS KOR stał się ojcem „Solidarności”, a w 1989 r. Polacy z entuzjazmem oddali żydom władzę. Do rządu Mazowieckiego- Dikmana nie wszedł ani jeden Polak. Od tej pory potomkowie żydowskich zbrodniarzy przy pomocy polskich zdrajców na najbogatszej ziemi świata budują Judeopolnię, państwo, z którego ogromnych zasobów mają czerpać korzyści żydzi, a Polacy mogą jedynie wykonywać niewolniczą pracę. Opłacił się trud?

    Cezary Piotr Tarkowski – Dyżurny Psychiatra Kraju

  10. kojak said

    Wladze ? Jakle wladze ? Hordy antypolskich kacykow wycierajacych sobie bezczelnie mordy Polska ! Ta antypolska holota jest obca agentura, adminstrujaca Polska Za pomoca roznych szczekaczek w tym odrazajacej szczekaczki Radyjka Maryja ogłupia Polakow ze mamy wolna Polske ! Wolna to moze ona jest dla roznego bydla ktore robi bezkarnie co chce,kradnie na skale przemyslowa, demoralizuje ludzi ,wywozi z Polski gotowke wagonami !

  11. Siggi said

  12. NICK said

    Nie możesz Pan odpowiedzieć?
    Człowiekowi?
    Po ludzku?
    I po polsku? (4).
    „Pane Polo.././widzial pan z-eby komus udalo sie przechowac iskry w ..gownie????”

    Nawiasem. Sam Pan przechowujesz.
    No, te, „iskry”.
    Zarzewia. Do bram piekieł.
    Chrzczę cię i polewam wodą. Święconą.

  13. Adam Ryglowski said

    Dzięki Siggi .
    A ILE RAZY TA „BIEDNA KOBICINA” PROSIŁA ;
    nie dajcie sobie ukraść Polski !

    Milczą tylko tchórze … i trupy .

    A Pani Walentynowicz już tyle lat nie ma między nami …

  14. Nieważny said

    Skoro wszyscy krzyczeli i dalej krzyczą „precz z komuną” to i wszystko co było budowane za tej „komuny” też poszło precz.

  15. piwowar said

    z-eby komus udalo sie przechowac iskry w ..gownie????

    Na guwnie wyrastają najpiękniejsze róże.

  16. Dictum said

    Męczennicy (którym włos z głowy nie spadł)

    http://www.polskieradio.pl/aca05f73-ad69-4bb0-a869-dc7555d379a6.file

  17. RomanK said

    Mysli pan- panie Cezary… ze ..ludzie chca znac prawde????
    a ci co ja znaja chca o niej mowic????

    Po co rozmawiac o tango z roza w zebach, kiedy wszystkim wiadomo, ze to zadne tango…tylko zwykly numer w bramie dziwki Rozi z gownem w gebie….

  18. anonim said

    ad.13 Dictum ten 2 od lewej to wypisz wymaluj ogolony łysiejący Cesare z Genezy Planety Małp.

  19. RomanK said

    Jedyna pociecha i nagroda -dla glupich bucow, ssynow i zdrajcow..za to wszystko co zrobili podlego i haniebnego dla nas Polakow- To wszystkie sa te nagrody, synekury i apanaze – jakie sami, sobie samym – za caloksztalt przyznaja.:-))))

  20. RomanK said

    Malym pocieszeniem ze nie jest to tylko excluzywnie polski fenomen , swiadczy wlasnie to stwierdzenie…….jakie powtorzylem za Oscarem Wilde…

  21. AlexSailor said

    Wkurzają mnie takie teksty.

    „Ciotka żyła i pracowała w mieście dumnych robotników.”

    Skonfrontujmy to z warunkami wówczas panującymi i choćby tekstem @volviak19.

    Gówno, a nie dumnych robotników.
    Niewolników katowanych bezkarnie i bez powodu, kobiet gwałconych (zmuszenie do świecenia cyckami przez milicje było gwałtem), łamanych sumień, również okaleczonych ze zniszczonym zdrowiem, zamordowanych (na szczęście nie wielu), obdartych z majątku i dorobku pokoleń, ludzi bez żadnych tak na prawdę praw wobec „organów”.

    A jest jeszcze druga strona medalu.
    Miastem, jak cała Polska, niewolników pracujących za 1/10 należnej zapłaty, których praca zresztą w takiej, jak nie gorszej proporcji, była wysyłana poza granice Polski, głownie na Zachód, ale i do murzynów też.

    Wiadomo dobrze, jaka była sytuacja.
    Kraj odbudowywał się po bezprecedensowo (chyba, że Potop) przegranej wojnie i jej potwornych zniszczeniach, przesunięciach granic, itp.
    O ile można jeszcze jakoś ze zrozumieniem podejść do wyzysku w czasach PRLu (np. trzeba było utrzymywać potężną armię i bronić się (niestety nieskutecznie) przed wrogimi służbami państw zachodnich, ale także płacić za ochronę „towarzyszom radzieckim”, to pieprzenie o „mieście dumnych robotników” wydaje się być taką samą hucpą jak piętnowane obchody 1976r.

    Dużo trzeba byłoby pisać, ale jak ktoś nie rozumie, o co mi chodzi, to trudno.

    Ciekawe jest jednak, że nikt nie dotyka rzeczywistego problemu związanego dziś z Radomiem 1976r.
    Gdzie są kary więzienia, konfiskaty majątków, zasądzone odszkodowania, pozbawienie praw publicznych, dla milicjantów czyniących jawne bezprawie i działających w stanie zdrady przeciw Polsce, Polakom, a nawet władzom komunistycznym PRLu z Gierkiem na czele.
    Gdzie???
    A panie prokuratorki i sędziowie, których działanie było kpiną ze zdrowego rozsądku, sprawiedliwości i prostej przyzwoitości.
    Czy nie powinni gnić w więzieniach czekając na amnestię, że o odebranych uprawnieniach emerytalnych i konfiskatach mienia tylko wspomnę.

    Nie, niczego takiego nie było, nic takiego się nie stało, a winni zdrady polegającej na sianiu zatrutego ziarna, które w 1989r. wywaliło nam państwo na orbitę Zachodu, opływają w dostatki dostając sowite, 10x większe emerytury, od katowanych przez nich ludzi z miasta „dumnych robotników”.

    A nie załatwione rachunki spowodują nam powrót do przeszłości, co widać, słychać i czuć.

  22. Boydar said

  23. RomanK said

    ad 21 …Panie Alex to texty dla idiotow….pan zauwazy..ze kazdy test ktory rajcuje idiotow i podnieca …wkurza normalnych inteligentnych ludzi:-)))) zwlaszcza tych z pamiecia:-)))

  24. Adam Ryglowski said

    Nie chciałem tego tekstu ruszać – bo znam opinię byłego sąsiada ( U.W. – prawo , po studiach lądowanie w milicji (brak PLECÓW) ).
    Będąc w „szkółce w Szczytnie”- w ramach „ćwiczeń ” wylądował z całym garnizonem zlewów milicyjnych w Radomiu .
    Tchórzem nie był , – ale , co tam się działo to nie była „zwykła ruchawka ” , jakich potem było wiele.
    ….
    Radom wtedy płonął – i z opisów tego gościa wynikało , że to było ZORGANIZOWANE BOJOWO NA WALKI W MIEŚCIE z władzą .
    Był trening , – można było startować w Gdańsku.

    A czy dziś ktoś pamięta kolejarzy z Lublina ,
    którzy dużo wcześniej od bolka (i jego bandy),
    przyspawywali koła pełnych wagonów do szyn.
    Wagonów , które jechały na wschód ?
    P .Romanie i p. Alex – każdy z Was ma rację …
    I C O ,Z .T E G O ?

  25. Boydar said

    Oprócz spawania stosowano na znacznie większą skalę towot.

  26. RomanK said

    Panei Adamie….wlasnie…wielu ludzi juz wtedy widzialo..ze to zaden spontaniczny..ale doskonala prowokacja. Oplaceni wszyscy…a biedny polski narod wystawinony na krwawy experyment!
    I co z tego????
    TO panei Adamie zed tacy jak pan , pan Alex , pan Cezary, inni i ja…kory bylismy swiadkami tego….mozemy dac Swiadectwo Prawdzie…w odpowiedzi na idiotyczne textu dla idiotow..pisane przez manipulantow w interesie kierownictwqa tego naszego Kibutza w jaki zamieniono nasza Polske….i zamieniaja nasze dzieci w maneli i kurewki na europejski bruk….

  27. RomanK said

  28. Boydar said

    Tak sobie po raz setny obejrzałem ten YT (27); nie żeby za jednym posiedzeniem, znam go od dawna. Ale refleksja mimo znajomości rzeczy czasem przychodzi całkiem nowa. Są tam osoby, które Polsce krzywdy żadnej nie zrobiły, przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo, np. Kobuszewski, może jeszcze ktoś. Nie o to mi jednak głównie chodzi, to jest taki swego rodzaju album Lombroso. Jeżeli zastanowić się nad różnymi aspektami pojęcia „kainowe piętno”, to ci ludzie właśnie mają coś w twarzy unikalnego. Coś, co od najmłodszych lat mnie zastanawiało.

    Twarze te, promowane nachalnie przez całe lata w kinie, telewizji, na scenie, obecnie wryły się w świadomość ludzką w sposób nieodwracalny. I niech ktoś powie, wyjaśni, czy taki był ludzki plan, czy też nieubłagany mechanizm boskiej sprawiedliwości.

  29. Boydar said

    Dla ukompletowania (27) i (28), pozwolę sobie powtórzyć linki, zapewne nikt tego i tak nie będzie czytał więc nic nie szkodzi

    https://radtrap.wordpress.com/2016/06/24/david-duke-przemyslawszy-teorie-chazarska-czesc-1/
    https://radtrap.wordpress.com/2016/06/26/david-duke-przemyslec-teorie-chazarska-czesc-2/

Sorry, the comment form is closed at this time.