Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Koniec umizgów, nadchodzi pruski rygor

Posted by Marucha w dniu 2016-06-27 (poniedziałek)

Nadchodzi czas przywracania pruskiej dyscypliny w Europie – tak Stanisław Michalkiewicz podsumował gwałtowną reakcję Niemiec na Brexit.

Publicysta na antenie Poranka Radia Wnet komentował spotkanie szefów dyplomacji państw-założycieli Unii pod dyktando Waltera Steinmeiera.

Szczyt odbył się pod hasłem: „Nie oddamy Europy”.

Widać, że Niemcy uważają się – nie bez powodu, oczywiście – za właściciela Europy i trudno, żeby oddały ją komukolwiek. Najwyraźniej pozostali uczestnicy tego spotkania mitygowali wściekłość pana Steinmeiera dlatego, że tam znalazło się takie wyrozumiałe sformułowanie o zwiększeniu elastyczności wobec krajów, które jeszcze nie dojrzały do ściślejszej integracji. Ale ten kierunek ściślejszej integracji został wyraźnie nakreślony – mówił Stanisław Michalkiewicz.

– Wyciągam z tego wniosek, iż Niemcy będą przywracały pruską dyscyplinę w Unii Europejskiej. Na to wskazuje jeszcze jedna rzecz, mianowicie fakt, iż na spotkanie zwołane do Pragi na wniosek ministra Waszczykowskiego wprosił się pan minister Steinmeier, myślę, że w celu zdominowania pozostałych uczestników. [Po ch… go wpuszczono? Celowo? – admin]

Publicysta ocenia, iż w polityce europejskiej skończył się czas umizgów, a główny rozgrywający w ramach Unii Europejskiej przystąpił do nowego etapu swej własnej polityki.

– Jeżeli Niemcy przez całe dziesięciolecia żyłowały swoich podatników to nie po to, żeby dogodzić Polakom, Słowakom, Słoweńcom, Grekom, Hiszpanom, tylko to była inwestycja. Ta inwestycja pewnego dnia musi zacząć się zwracać. Ten dzień dawno już nastąpił. Skończyły się żarty, zaczęły się schody – mówił.

Niemcy – jak zwrócił uwagę prawnik i publicysta – są jedynym krajem Unii Europejskiej, który zachował suwerenność w ramach Wspólnoty. Dokonało się to poprzez orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w Karsluhe. Ten uzależnił zgodę na ratyfikację Traktatu Lizbońskiego przez prezydenta od uchwalenia ustawy, według której na terenie Republiki Federalnej Niemiec nie może wejść w życie żadne prawo bez uprzedniego zatwierdzenia go przez obydwie izby parlamentu – Bundestag i Bundesrat.

– Konsekwencje tego zastrzeżenia są takie, że Niemcy mogą forsować na terenie Unii Europejskiej jakieś rozwiązanie prawne, które następnie będzie musiało wejść w życie we wszystkich krajach, natomiast w Niemczech nie wejdzie – powiedział redaktor Michalkiewicz.

RoM
radiownet.pl
http://www.pch24.pl/

Odpowiedzi: 36 to “Koniec umizgów, nadchodzi pruski rygor”

  1. semperparatus said

    Dzisiejsze Niemcy i „pruska dyscyplina”?Wolne żarty…dzisiejsze,dekadenckie Niemcy z 4% udziałem w produkcji światowej i hordami kolorowych na swoim terytorium są-na nasze szczęście-tylko cieniem prawdziwie „pruskich”Niemiec kajzerowskich sprzed 100 lat…prawie homogenicznych narodowo,ze wspaniałą(najsilniejszą na świecie armią lądową) i z 10%udziałem w światowym PKB…

  2. Siggi said

    Trzecia Rzesza – reaktywacja

    Nim zdążyliśmy dojść do siebie po sobotnim opijaniu brexitu* a już w poniedziałek niezawodni Niemcy zafundowali nam otrzeźwiający zimy prysznic. Uczynili to zgodnie z niewymuszonym urokiem, stanowiącym nieodłączną cechę ich nacji. Mianowicie zażądali od nas bezwarunkowej kapitulacji.

    Zgodnie z nowym-starym planem obecną federację państw Europy ma zastąpić państwo federacyjne z jednym bankiem centralnym, wojskiem i bezpieką. Wszystkim będą zarządzać oczywiście Niemcy, którzy dla zachowania pozorów od czasu do czasu wstawią na jakąś synekurkę niezbyt ambitnego słupa pokroju Donalda Tuska. Nam w nowym projekcie przypada natomiast zaszczytna rola podludzi, którzy będą stanowić rezerwuar niewykwalifikowanej siły roboczej.

    Pomysł jest tak bezczelny, że na pierwszy rzut oka wygląda na klasyczny „fake”. Wszystko wskazuje jednak na to, że nim nie jest. A skoro taka propozycja padła na serio, warto zastanowić się dlaczego padła. I tutaj zasadniczo temat przestaje być zabawny.

    Przyjrzyjmy się zatem metodycznie różnym możliwościom. Na początek niech będzie opcja sympatyczniejsza ale zgoła mało prawdopodobna – eurokraci zwariowali. Oderwali się od rzeczywistości tak daleko, że żyją już w świecie własnych iluzji. Składają państwom narodowym propozycje samorozwiązania bo święcie wierzą, że to dobry pomysł. Jeśli tak, to pół biedy. Oznacza to, że Unia Europejska zawali się szybciej niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Jako, że obecnie jesteśmy wewnątrz tego tworu możemy przyjąć, że zawali się na nasze głowy. Pewnie wyjdziemy z tego podobijani, ale zasadniczo w jednym kawałku.

    Kolejna opcja jest mniej sympatyczna, za to, w mojej opinii, stosunkowo prawdopodobna. Zakłada, że przedmiotowa propozycja została sformułowana tak, by nikt o zdrowych zmysłach nie mógł jej przyjąć. Powszechne odrzucenie przez państwa „nowej unii” koncepcji superpaństwa umożliwi powrót do postulowanej od dawna koncepcji „Europy dwóch prędkości”. W tym przypadku kilka najsilniejszych państw zajmie uprzywilejowaną pozycję traktując resztę jako rezerwuar zasobów ludzkich i surowców. Poprzez narzucone siłowo regulacje prawne dojdzie do całkowitego zdominowania gospodarek europejskich przez gospodarkę Niemiec, co w dłuższej perspektywie umocni hegemonię tych ostatnich.

    To niestety całkiem realistyczna wizja. Przemawia za nią fakt, całkowitego braku zaskoczenia europejskich salonów brexitem. Znamienne, że zaledwie dzień po brytyjskim referendum niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier zwołał spotkanie szefów dyplomacji szóstki państw założycieli EWG. Zdaje się wiec, że scenariusz berxitu był nie tylko doskonale przygotowany, ale wręcz pożądany w europejskich kręgach decyzyjnych. W tym kontekście kolejne ruchy niemieckiej dyplomacji należy odbierać jako część długofalowego projektu.

    Na koniec opcja wyjątkowo niesympatyczna. Mianowicie eurokraci (czyli Niemcy, bo Francuzi robią tam raczej za kwiatek do kożucha) proponują nam bezwarunkową kapitulację bo mogą.

    To oznacza, że już jakiś czas temu dogadali się z największymi graczami – zarówno lokalnymi jak i globalnymi, a teraz zwyczajnie sięgają po swój kawałek tortu. Brzmi to jak teoria spiskowa i nią jest. Kilka miesięcy takie koncepty mogłyby być co najwyżej pożywką dla prozy political-fiction. Jednak ostatnio teorie spiskowe mają dziwną tendencję do sprawdzania się. Warto więc, przy założeniu stosunkowo niskiego prawdopodobieństwa, potraktować na serio i tą opcję.

    Nie siejmy jednak defetyzmu. Równie dobrze może się okazać, że cała koncepcja europejskiego superpaństwa jest do cna niepoważna, o czym wiedzą sami eurokraci. Może jest zaledwie żałosną próbą ucieczki do przodu i/lub odwrócenia uwagi społeczeństw od coraz bardziej sypiących się fundamentów europejskiego gmachu. Możliwości są niemal nieskończone….

    Co się wydarzy naprawdę przekonamy się już w ciągu kilkunastu tygodni. Jednak niezależnie od tego nie sposób nie zauważyć, że czasy mamy ciekawe. Coraz ciekawsze.

    Przemysław Piasta

    *Oczywiście ci z nas, którzy w przeciwieństwie do mnie uznali brexit za powód do świętowania. Jeśli wierzyć wpisom na znanym portalu społecznościowym było ich całkiem sporo.
    http://www.mysl-polska.pl/930

  3. Współczesne spojrzenie na tych z grupą krwi "G" - od gówna. - GM. said

    Raczej nie pruski rygor tylko chazarsko-aszkenazyjski. Krzyżackie bandziory w pień wycięli prawdziwych Prusaków a na ich miejsce wlazł żywioł niemiecki – aszkenazyjski. Nie wiem dlaczego ciągle używa się tez nazwy „żydzi”, skoro to słowo „jew” powstało w XVIII wieku. Żyd to wielka zmyłka, żeby wprowadzić bajzej wśród ludzi i żeby nie wiedzieli kto jest kim w światowej mafii. Trzeba to nazywać dziczą chazarską w tym aszkenazyjską, która niegdyś koczowała w dorzeczu Wołgi.

    Chyba myli Pan PRUSÓW z PRUSAKAMI.
    Admin

  4. Przemko said

    nie ma już pruskiej dyscypliny. i nie będzie.
    .http://www.fotosik.pl/zdjecie/131dfddaa92f1109

  5. Firstwiese said

    Ad. 2 Siggi

    Pan to nic nie rozumie. Nie ma żadnych Niemców, Nie ma i nigdy nie było państwa niemieckiego. Była tylko wymyślona z powietrza nazwa, a ten twór zajmował od niedawna do dzisiaj pewne określone miejsce.

    „przy okazji tzw. „zjednoczenia Niemiec” celowo, z zimnym wyrachowaniem dopuszczono do ponownego „prawnego bubla” aby zamienić BRD (Bundesrepublik Deutschland) w BRD GmbH czyli w FIRMĘ (GmbH jest odpowiednikiem polskiej Sp. z o.o.) która funkcjonuje aż do dziś w swoim obecnym „państwo podobnym” kształcie”

    „Bundesrepublik Deutschland – Finanzagentur GmbH (Sp z.o.o) Amtsgerichts (zarejestrowana w sądzie miasta) Frankfurt/Main unter (pod Nr.) der Nummer HRB 51411 eingetragen“

    „Większość Ludzi wierzy że Niemcy przynajmniej od czasu swojego „Zjednoczenia” są znów suwerennym, niepodległym i samodzielnym państwem. W końcu przecież tzw. „Umowa 4+2″ powinna oddać Niemcom pełną suwerenność i powinna być ważniejszą nawet od Traktatu Pokojowego. Nic jednak bardziej mylnego!
    Nie tylko nie oddała suwerenności ale poprzez odpowiedni zabieg prawny przy okazji tej umowy zamieniono Bundesrepublik Deutschland w Bundesrepublik Deutschland GmbH (czyli w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością). W ten sposób Niemcy stały się pierwszym na Świecie państwem stricto korporacyjnym. Powstała firma która ozdabia się tylko nazwą „państwo” a wcale nim nie jest”

    Niemcy to popychadło Chazarów USA na arenie europejskiej, wykonawca wytycznych USA, Anglii, Francji, Watykanu i Rosji. Marionetka udająca mocarza, będąca w rzeczywistości niewolnikiem.

    Niemcy to europejskie KAPO!

    Czy wiesz o tym że Twoi zachodni sąsiedzi żyją w kraju który właściwie… nie istnieje?

    KAPO – oznaczenie funkcji pełnionej przez więźniów w niemieckich obozach koncentracyjnych.
    Kapo był szefem komanda roboczego. Na kierownicze funkcje wybierano często pospolitych kryminalistów i sadystów. Kapo mimo że był więźniem, cieszył się wieloma przywilejami. W zamian za pełnioną funkcję dostawał m.in. dodatkowe porcje wyżywienia. Miał bardzo dużą władzę nad podległymi więźniami – za pobicie, odebranie jedzenia, czy nawet zabicie więźnia nie groziły mu żadne kary.

    Do dnia dzisiejszego (czyli przez ponad 70 lat!) nigdy nie został podpisany TRAKTAT POKOJOWY między Niemcami i Sprzymierzonymi (Aliantami). Zgodnie więc z literą prawa: zarówno ówczesnego – wojennego jak i międzynarodowego teren Niemiec formalnie wciąż znajduje się POD OKUPACJĄ, zaś twór państwowy pod nazwą Bundesrepublik Deutschland nie jest suwerenny i pozostaje w bezpośredniej zależności od innych krajów (ówcześni alianci).

    //Nie może więc dziwić fakt iż z każdą przed każdą poważniejszą decyzją polityczną pani Kanclerz Angela Merkel leci natychmiast na konsultacje do prezydentów Francji, USA lub do Premiera UK. Jako wierny wasal oczywiście. PMS//

    17.09.1990 roku podczas tury „Negocjacji 4+2” odbywających się w Paryżu Minister Spraw Zagranicznych USA James Baker w obecności dalszych Ministrów Spraw Zagranicznych: Szewardnadze, Markusa Meckel i Krzysztofa Skubiszewskiego poinformował Ministra Spraw Zagranicznych Niemiec (BRD) że dnia 18.07.1990 z Grundgesetz o godz. 0:00 zostanie wykreślony Artykuł 23. Ta „regulacja” została ujęta również w Traktacie Zjednoczeniowym, przy czym sam Grundgesetz został zmieniony w 6 innych miejscach i została całkowicie zmieniona jego Preambuła.

    Dlaczego?
    17.07.1990 Meckel i Genscher zadeklarowali się że przyjmują do wiadomości i akceptują warunek stawiany przez polską stronę: z GG (Art.23) i z Preambuły mają zostać wykreślone fragmenty torujące możliwość wystąpienia jakichkolwiek roszczeń terytorialnych ze strony Niemiec po ich „zjednoczeniu”.
    Sam tzw Traktat Zjednoczeniowy został ratyfikowany wyłącznie przez stronę BRD – bez jakiegokolwiek udziału ze strony Sprzymierzonych (Aliantów), przy czym nie było też mowy o jakiejkolwiek wspólnej KONSTYTUCJI dla obu – połączonych – części Niemiec.
    W żaden sposób nie została więc przyznana Niemcom obiecana wcześniej przez Aliantów „suwerenność państwowa”. Nie rozwiązano przy tej okazji również kwestii nieprzynależności Berlina do „BRD”. Dokumenty na ten temat znaleźć można w oficjalnych w Archiwach.

    FIRMA BUNDESREPUBLIK DEUTSCHLAND GmbH ZARZĄDZANA Z NOWEGO JORKU I WASZYNGTONU

    BRD została prawnie nie tylko rozwiązana ale jednocześnie – dzięki pewnym sztuczkom – już w roku 1990 zamieniona w firmę: w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością (czyli niemiecką GmbH).

    Istnieje jeszcze jeden bezpośredni dowód – dokument regulujący relacje między państwem korporacyjnym a zwykłymi obywatelami. Jak przystało na każdą porządną firmę posiada ona swój PERSONEL. Dlatego też w Niemczech obywateli przemianowano na PERSONEL FIRMY. Personalausweiss czyli Dowód Tożsamości Personelu.

    Prawdopodobnie ta sama grupa ludzi wykorzystuje dziś firmę BRD GmbH jako „parowóz” do którego podczepiane są wagoniki innych państw EU – po to aby poprzez wprowadzenie rozwiązań takich jak wspólna Unia Monetarna, ESM, wspólna polityka zagraniczna, wspólna konstytucja, w efekcie doprowadzić do powstania wielkiego centralnie zarządzanego mega-korporacyjnego-państwa EU w którym obywatele są jedynie personelem firmy „Wielkiego Brata”.
    Bananowa „Republika Niemiecka”,

    Banan GmbH (WIELKI ŚMIERDZĄCY PENIS!)

    Całość na stronach:

    http://wolnaplaneta.pl/terra/2014/04/28/pogromcy-iluzji-bundesrepublik-deutschland-czyli-przekret-stulecia-o-tym-jak-zamieniono-cale-panstwo-w-firme-czesc-i/

    http://wolnaplaneta.pl/terra/2014/04/28/pogromcy-iluzji-bundesrepublik-deutschland-czyli-przekret-stulecia-o-tym-jak-zamieniono-cale-panstwo-w-firme-czesc-ii/

    http://wolnaplaneta.pl/terra/2014/05/01/pogromcy-iluzji-bundesrepublik-deutschland-czyli-przekret-stulecia-o-tym-jak-zamieniono-cale-panstwo-w-firme-czesc-iii/

  6. rola said

    Czy zauważyliście Państwo że brexit, z jego 52/48,taką jakby gotowością tych co trzymaja władzę do (doktryna szoku) szybkiego zdyscyplinowania reszty i sugerowania Brytolom aby zabierali swoje zabawki jak najszybciej to albo radość że będzie jak w apogeum Adolfa albo nawet więcej (Hiszpania, Portugalia,Irlandia okupowane), albo jak u Orwella z ponowną dychotomią świata na Oceanię (USA + WB) i Eurazję (na Rosję przyjdzie kolej – choć krach Adolfa może się powtórzyć) i proletami (untermenschen) którzy już są (to my) i są dodatkowo dowożeni z Afryki.

  7. Boydar said

    Wycięli Prusów, nie prusaków. Gdyby wycięli prusaków, niejaki babol nie brylował by dzisiaj na Gajówce.

  8. Maćko said

    Bylo zle a bedzie gorzej:

  9. Henry said

    Ad:2 Siggi
    Szanowny pan pisze „dojdzie do całkowitego zdominowania gospodarek europejskich przez gospodarkę Niemiec”.

    Pragnę przypomnieć, ze niemieckie koncerny przejęły już dawno (w ostatnich 30 lat) firmy z różnych branż we wszystkich państwach Europy. Wiec dzisiaj słowo „dojdzie” przestaje być aktualne, a w czasach dzisiejszej globalizacji chodzi o to by firmy i koncerny niemieckie, francuskie, włoskie (europejskie) miały dalsza możliwość konkurować z firmami i koncernami z innych kontynentów.

    Coraz więcej firm chińskich kupuje i inwestuje w Europie.

    Proszę pozwolić, ze przypomne: kilka lat temu firma chińska zakupiła Volvo (Szwecja), co była na drodze bankructwa i już po 2 latach tak potrafili organizować i zarządzać ta firma, że uzyskali pierwsze zyski. Miejsca pracy zostały zachowane.
    Inna firma chińska zakupiła ostatnio we Frankfurt Han lotnisko pasażerskie i do przewozów towarów bezpośrednio z Chin, co tym samym obniża koszty transportu.

    Firma chińska zakupiła również ostatnio nawet klub piłkarski we Włoszech.
    Oni inwestują i inwestują, a nie tylko konsumują.

    I tu Europa niestety nie ma dobrych rezultatów i dużych szans na arenie światowej globalizacji otwartych rynków.
    24.06.2016 odbyło się w Taszkencie kolejne spotkanie Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW), która to wkrótce będzie dysponowała otwartym rynkiem handlowym liczącą 2,5 miliarda ludności (Chiny, Rosja, Kazachstan, Białoruś, Uzbekistan i wkrótce India, Afganistan, Pakistan i inne).

    W mediach europejskich prawie nikt na ten temat nic nie pisze, co jest wyrazem pychy i głupoty.

    Dzisiaj politycy zajmują się pytaniem, czy Brexit, czy nie Brexit, ale nikt nie pisze dokładnie na temat konsekwencji tej idiotycznej niemająca z demokracja tak naprawdę nic do czynienia. Okazuje się, ze ci, co glosowali za wyjściem W. Brytanii z EU zostali okłamani i nie zdawali sobie sprawy z takiej decyzji i jej konsekwencjami.

    Decyzja wyjścia W. Brytanii z EU to tak jak by obciąć rękę i nogę.

    Aby EU przetrwało na arenie międzynarodowej konkurencji musi być razem w sferze wolnego bezcłowego handlu,
    a ci wszyscy urzędnicy z Brukseli, co byli bardzo bierni i nie poszli na kompromis z W. Brytania,
    która domagała się pewnych zmian powinni natychmiast poddać się do dymisji.

    Prezydent Polski kilka dni temu prezentuje premierowi Chin stare jabłka, które leżą od ponad 1 roku w magazynach (z gazem celem konserwacji) z myślą, że zrobi interes i podniesie swoja opinie w społeczeństwie polskim.
    Hańba i wstyd. Wszystkich doradców powinien Pan Prezydent wymienić.

    Stare jabłka muszą dalej czekać na klienta,(Chinczycy sa bardzo inteligentni w przeciwienstwe do politykow z Polski),
    a nie zostały sprzedane, gdyż kundle z Polski wpadły na pomysł nałożenia na Rosję sankcji,
    gdyż tak sobie życzyli przełożeni ci „zza morza” aby osłabić Rosję i zrealizować swoje plany geopolityczne.

    Sankcje na Rosję osłabiły głównie europejska gospodarkę, a sama Rosja poprzez te sankcje umocniła wzajemne stosunki gospodarcze, polityczne i kulturalne z innymi krajami i obecnie mają wspólny rynek liczący ponad 2.5 miliarda ludzi.

    Jeśli Europa się nie przebudzi i nie będzie się dalej rozwijać gospodarczo, politycznie i kulturowo,
    a inni dalej będą podkładać nogi, to przyszłość Europy wyglądać będzie we mgle.

    Szanownemu panu Siggi uprzejmie tylko radze, aby uczył swoje wnuki języka chińskiego,
    aby miały dobre zawody, a w przyszłości nie musiały pracowac na zmywakach w Chinach,
    gdyz sami Anglicy beda tam pracowac na zmywakach.

    Dzisiaj nadchodzi nowa szansa dla całej Europy i wszystkich Europejczyków,
    aby cos w końcu zrozumieli po 77 latach od zakończenia II w. św.
    i swoja przyszłość wzięli wspólnie we własne ręce, jeśli jeszcze nie jest za późno.

  10. Piskorz said

    „Niemcy – jak zwrócił uwagę prawnik i publicysta – są jedynym krajem Unii Europejskiej, który zachował suwerenność w ramach Wspólnoty.” DLA MNIE TO NIĆ NOWEGO.!! Wiem o tym od dosyć dawna. Żadne to odkrycie Ameryki..ALE WARTO O TYM TRĄBIĆ WSZEM I WOBEC.

  11. Maćko said

    9. Henry – mendia nie pisza o sukcesach ekonomicznych Iranu, Rosji czy Indii manipulujac swiadomoscia lemingów w Yeuropie. Kazdy kraj jest pod okupacja. Niemcy tez. Swoja droga.. to kto steruja silami okupacyjnymi?
    pozdrawiam

    P.S. http://www.xinhuanet.com/english/business/chinaeconomy.htm

  12. NC said

    „Ta inwestycja pewnego dnia musi zacząć się zwracać. Ten dzień dawno już nastąpił. Skończyły się żarty, zaczęły się schody”

    Wyślą Bundeswehrę?

  13. u said

    Nie wiem komu wierzyc w powyzszym temacie Michalkiewiczowi czy Buchananowi. Jedengo i drugiego publicyste wysoko cenie. Opinia Michalkiewicza jest zaprzeczeniem tego co Buchanan pisze. A Buchanan chwali Brexit i w swoim najnowszym artykule nie przewiduje pruskiego drylu lecz: Across Europe, tribalism, of all strains, is resurgent. Not only does the EU appear to be breaking up, countries appear about to break up” . Czyli stawia na odrodzenie Europy i zwyciestwo tribalizmu.
    Czas pokaze, ktory z nich mial racje.

  14. Hasso C. said

    Ad U:
    Buchanan zawsze byl myslicielem o konserwatywnych wartosciach, patriota Ameryki, ale przez ostatnich wiele lat stal sie takze obronca bialej rasy (lub Europejskiej Cywilizacji, kak ugodno). Wlasnie ten patriotyzm na szczeblu cywilizacji jest tym, czego ja probowalem dobijac sie od dawna juz na roznych polskich forach, bez zrozumienia (bo Niemcy, bo Ruscy, itp.). Kto sie kiedys wraz z Niemcem, znalazl otoczony Afganczykami z nozami w ciemnym zaluku (i przezyl), ten nigdy nie zapomni, ze europejski patriotyzm to bardzo konkretna wartosc.

  15. Wojciech50 said

    Re 3: Współczesne spojrzenie na tych z grupą krwi „G” – od gówna. – GM

    Tak ten Pan myli PRUSÓW z PRUSAKAMI jak się myli POLAKÓW z POLAKAMI.

  16. Siekiera_Motyka said

    Ad. 2 – „To niestety całkiem realistyczna wizja. Przemawia za nią fakt, całkowitego braku zaskoczenia europejskich salonów brexitem. Znamienne, że zaledwie dzień po brytyjskim referendum niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier zwołał spotkanie szefów dyplomacji szóstki państw założycieli EWG. Zdaje się wiec, że scenariusz berxitu był nie tylko doskonale przygotowany, ale wręcz pożądany w europejskich kręgach decyzyjnych. W tym kontekście kolejne ruchy niemieckiej dyplomacji należy odbierać jako część długofalowego projektu.”

    Cos mi to przypomina słowa znanego polityka „polskiego” Sikorki z Oxfordu.

  17. arrauca said

    Starzeje nam sie Michalkiewicz i nie ma juz pojęcia co sie na swiecie dzieje . Niech porozmawia z polskimi emigrantami ,ale nie tymi co przy zmywaku , ani tymi co sluzbowo za podatnika pieniadze tam zyja i bzdury plota .
    Wiec do wiadomosci : Niemcy jako panstwo juz od 45 r nie egzystuja ,to tylko duze Getto niemieckie z zarzadzajacym Judenratem ,a armia USA jako Oberkapo.Maja tez Deutsch -Ordnugdienst na wzor Judenpolizei ze swych kolaborantow . Getto to stoi krotko przed Endlösung i wlasnie przyjezdzaja tam nowe transporty Afrykanczykow majacych to przyspieszyc. „Niemieckich wlascicieli Europy” po prostu pomylil z Judenratem zarzadzajacym niemieckim Gettem i podleglymi mu filiami jak Polska , czy Rumunia .Tylko niewielu Niemcow widzi zblizajacy sie Endlösung ,bo usypiajace glosy mediow wprowadzily ich w trans.

    Wszystko zależy od tego, czy opisujemy stan formalno-prawny, czy faktyczny.
    Admin

  18. Hasso C. said

    Slusznie Arrauca, zgadzam sie, znajac z autopsji. Narod zastraszony, z wypranymi mozgami, sfrustrowany … niektorzy probuja sie z desperacji odgryzac, a jesli trafi to przypadkowego Polaka czy Polske, to swieta obraza w Polsce, ze butni germanie, znowu pra na wschod, a nas za podludzi… Oni od dawna juz tak nawet myslec nie umieja.

    Stan formalno-prawny jest taki, ze RFN to kraj okupowany, pozbawiony zewnetrznej i wiekszosci wewnetrznej suwerennosci. W ONZ Niemcy figuruja w dalszym ciagu jako „Enemy Power” czyli panstwo wraze. Nie ma ukladu pokojowego.

    A stan faktyczny? Panstwo policyjne, z cenzura i autocenzura. Wzgledny dobrobyt, ale opresja uczuc narodowych i swobody slowa sa straszne.

  19. Henry said

    Ad:11 Maćko
    Dzięki za bardzo ciekawy i wartościowy link:
    http://www.xinhuanet.com/english/business/chinaeconomy.htm
    Widać jak Hamryk. ma piane w gębie widząc co się dzieje w szybko rozwijających się krajach w Azji.
    Żadne sankcje im nie pomogą, a rozwoju gospodarczego w Azji z przyrostem dzieci powyżej 2.5%
    nikt nie jest w stanie zatrzymać.
    pozdrawiam.

  20. Isia said

    Re: 5 … Pan Firstwiese … czy nie uważa Pan, że, wobec tego, wypada zastanowić się nad prawną wartością układów i traktatów polsko – niemieckich, zawartych po zakończeniu II wojny światowej …

  21. Hasso C. said

    Genialne wideo pod 8. (Macko) Dzieki!

  22. Maćko said

    18 Henry – do uslug. Persowie tez maja duzo ciekawych i rzeczowych info o tym co sie u nich dzieje: koleje, rafinerie, rurociagi, porty i szpitale. Umowy z Rosja, Chinami, Indiami… pracuja a nie oszukuja jak psychopaci z Wall Street, The City czy I-sra-hella
    Tu mozna rzucic okiem: http://www.irannewsdaily.com/Economic-archive.html

    21 Hasso – do uslug. Teraz trzeba sie dowiedziec kto tego „uzytecznego idiote” podtrzymywal i lansowal. Bayer? Basf? IG Farben 😉 ?

  23. Lubomir said

    Skoro rodacy Merkel marzą o regionalizacji Europy, to chyba czas pomóc im zregionalizować III Rzeszę Bis. Można dokonać przekształcenia np fikcji politycznej Wolnego Państwa Bawarskiego – w realne Wolne Państwo Bawarskie. Podobnie np z Saksonią. W docelowym Wolnym Mieście Berlin zostałaby tylko Merkel, z paroma swoimi notablami i rzeszami arabskich uchodźców. Niemcy to tylko teoretyczny hegemon. W realu to głupiec z kasą Hitlera!.

  24. Hasso C. said

    Macko, a moze baron Rotszyld go utrzymywal? Taki sam popapraniec jak poslanka Hubner, ktora byla czlonkinia PZPR, a po praniu mozgow w fundacjach i uniwersytetach w usa i uk juz tylko zjednoczonej europy pozada, pod flaga Spinelli. To potezna konspiracja, choc nie calkiem konspiracja, bo mnostwo ich dokumentow i planow jest ogolnie dostepna, tylko malo kto umie to poskladac i zrozumiec, do czego nas pchaja ci psychopaci.

  25. Janek said

    Genetycznie Niemcy są nam bardzo bliscy (30%) , kulturowo też, tylko trzeba by ich nauczyc z powrotem mówic po polsku, a pewien jestem, że wtedy wszyskie te opinie zmieniły by się diametralnie.

  26. Macko said

    24. Hasso C. Gdybym mial czas to bym poszukal 😦 … moze ktos cos z marszu wie i podpowie?
    Altiero Spinelli.
    Nato a Roma il 31 agosto 1907, trascorse la prima infanzia nella città brasiliana di Campinas, dove il padre esercitava la funzione di viceconsole del Regno d’Italia. All’età di cinque anni, suo padre decise di interrompere la carriera diplomatica per quella imprenditoriale e ritornò in patria, con la famiglia.

  27. Hasso C. said

    Wiesz Macko, ja jestem bardzo pod wplywem rosyjskiego pisarza i historyka (i polityka) Nikolaja Starikowa. Starikow bardzo gruntownie zbadal (i bada) XX wiek w Europie, i doszedl, na przyklad, ze Mussolini MUSIAL byc w okresie przed i w czasie 1 W. Sw. angielskim agentem (assetem). Podobnie wielu innych dzialaczy tego okresu, np. Kierenski. To angielski nacisk na Niemcow spowodowal np. ze ci ostatni przepuscili go i jego bande do Rosji. Itd, itp. Mowie to, aby pokazac, ze angielska razwiedka byla niezwykle poteznym aktorem w tym okresie (i nie tylko wtedy, zreszta). Moze to oni wychowali spinellego aby, w dogodnym momencie, wykoleil Kontynent.
    Polecam Starikowa goraco.

  28. Racjonalista said

    @17
    Dla Niemców papierki, umowy itp. nie mają znaczenia. Liczą się materialne fakty, a te mówią, że Niemcy są supermocarstwem gospodarczo-militarnym wiszącym jak cień nad Europą.

    @1
    Niemcy od początku swego istnienia to zbiorowisko wszelkiej maści kundli, z czego najwięcej kundli żydowskiego pochodzenia. Przybycie kundli kolorowych niczego w Niemczech nie zmienia. Duch zniszczenia pozostaje ten sam.

  29. NICK said

    Powiedział co każdy wiedział.
    Znaczy S.M..

  30. Macko said

    29. Nick – Gdyby kazdy wszytko wiedzial, to nie byloby sensu czytac Gajówki. Nieprawdaz?

    Przy okazji… USA tez jest pod okupacja: https://mises.org/blog/fed-and-bernanke-are-wrong-about-natural-interest-rate

  31. NICK said

    Maćku. Żeby mi kiedyś nie było, że… .

    Pozdrawiam.
    Może być tak, że jeszcze się wqrvię. Na to czy na tamto. Nie patrz na to.
    Zresztą. I tak nie patrzysz. 🙂 .
    Hejka!

  32. Macko said

    31 Nick. Patrze. A jakze! Ino podparty cybernetyka nie zawsze reaguje. 😉
    Imiennik Wegrzyn Inspektor powiada, ze kazde sprzezenie ma 9 elementów i ze wyzerowanie jednego z nich zatrzymuje dany cykl sprzezenia zwrotnego.
    Inaczej sie to wyklada, ze jak ja komus to i mnie ktos.

    Niektórzy maja madrosc we krwi inni sie musza uczyc. Wiec sie ucze, taki mój los.
    Pozdrówka.

    P.S. Jak trzeba to sie reaguje. Nie zawsze trzeba.

  33. NICK said

    Bywaj. Zatem. Maćku.

  34. Macko said

    Hmm… a to nie tak, żebym obniżył gardę i było łatwiej wejść lewym sierpowym?
    Słowiańska krew łatwowierna a kozacka gwałtowna… tak się zło-żyło. 😉

    Wstaw merytoryczny:
    Zwolenniczka Brexitu, królowa Elżbieta będzie mogła teraz przeorientować swój kraj na chińskiego juana.
    http://www.voltairenet.org/article192570.html
    Podczas gdy międzynarodowa prasa usiłuje znaleźć sposób na odtworzenie europejskiego gmachu – wciąż z pominięciem Rosji, a odtąd także bez Wielkiej Brytanii – Thierry Meyssan prognozuje, że nic już nie może zapobiec zawaleniu się systemu. Jednocześnie podkreśla, że prawdziwą stawką nie jest sama Unia Europejska, ale całokształt instytucji, które pozwalają Stanom Zjednoczonym na dominację nad światem, oraz spójność samych USA.

  35. George Orwell said

    Słusznie zauważył red.Michalkiewicz że Niemcy /właściwie naród posługujący się językiem niemieckim / są jedynym państwem /????? , jakie to państwo bez Konstytucji to jest tylko spółka z o .o Bundesrepublik Deutschland Finanzagentur GmbH wg prawa międzynarodowego i twór wasalny w stanie wojny zarejestrowany w Izbie Handlowej we Frankfurcie am Men / które zachowało suwerenność/????/ w ramach wspólnoty UE.
    W RAMACH WSPÓLNOTY PANIE REDAKTORZE. …..bo o suwerenności tego tworu tolerowanego przez państwa sprzymierzonych tzw.aliantów po II wojnie światowej aż do roku 2099 wg Prawa Podstawowego tzw.Provisorium mowy być nie może.
    PS.
    Panie Stanisławie cenię Pana za celne komentarze ale prosiłbym o nie używanie słowa „Niemcy” bo takiego państwa nie ma.
    Obywatele Niemiec są po prostu bezpaństwowcami w obecnym systemie prawa międzynarodowego.

  36. Hasso C. said

    Ad 35: Rzeczywiscie, Ja tez nie kapuje Michalkiewicz. Albo sie wyglupia ?
    RFN nie jest panstwem, chocby dlatego , ze w ich „konstytucji” nie ma w ogole mowy o TERYTORIUM na ktorym mialaby obowiazywac. A jednym z trzech niezbednych atrybutow panstwowosci jest terytorium.

    A do tego jest wciaz aktualna Klauzula Panstw Wrogich:
    Die Feindstaatenklausel ist ein Passus in den Artikeln 53 und 107 sowie ein Halbsatz in Artikel 77 der Charta (oder Satzung) der Vereinten Nationen (SVN), wonach gegen Feindstaaten des Zweiten Weltkrieges von den Unterzeichnerstaaten Zwangsmaßnahmen ohne besondere Ermächtigung durch den UNO-Sicherheitsrat verhängt werden könnten, falls die Feindstaaten erneut eine aggressive Politik verfolgen sollten. Dies schließt auch militärische Interventionen mit ein. Als Feindstaaten werden in Artikel 53 jene Staaten definiert, die während des Zweiten Weltkrieges Feind eines Signatarstaates der UNO-Charta waren (also primär Deutschland und Japan).

    (Klauzula państw nieprzyjacielskich jest passus w artykułach 53 i 107, a także passus w artykule 77 Karty Organizacji Narodów Zjednoczonych (SVN), wedlug ktorych państwa-sygnatariusze moga wobec państw nieprzyjacielskich z okresu II wojny światowej stosowac środki przymusu, bez specjalnego zezwolenia przez Radę Bezpieczeństwa ONZ jeśli ponownie beda prowadzić politykę agresywną. Obejmuje to również interwencję wojskową. Państwa nieprzyjacielskie sa zdefiniowane w artykule 53, jako te, ktore były wrogami panstw sygnatariuszy Karty Narodów Zjednoczonych podczas II wojny światowej (czyli głównie Niemcy i Japonia).
    (Tlumaczenie moje, z tekstu w niemieckiej Wikipedii – po polsku nie ma)

Sorry, the comment form is closed at this time.