Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Szarganie pamięci narodowej w Gazecie Polskiej

Posted by Marucha w dniu 2016-06-28 (wtorek)

sakiewicz mem[… a czego niby spodziewać się od mediów banderowskiego agenta Sakowicza? – admin]

„Gazeta Polska Codziennie” opublikowała dziś szokujący tekst publicysty z Ukrainy, w którym autor sugeruje symetrię oraz podobieństwo między działalnością polskiego podziemia i UPA oraz odwodzi od należytego uczczenia jej ofiar.

Sama wymowa artykułu nie byłaby szokująca, wszak z Ukrainy słyszymy niemal wyłącznie takie głosy, gdyby nie to, że jego autorem jest etniczny Polak – Jerzy Wójcicki.

Najpewniej gdyby nie jego osoba nie zdecydowałbym się na polemizowanie z kolejnym głosem dochodzącym z redakcji „Gazety Polskiej”. Przyzwyczaiła już ona polskich czytelników, że nie ma takiej sprawy, której nie byłaby gotowa poświęcić w imię dogodzenia ukraińskiej opinii publicznej.

Dzisiejszy artykuł wymaga jednak nagłośnienia ponieważ nie można przejść obojętnie wobec sytuacji, gdy fałszywa narracja historyczna produkowana przez ukraińskich polityków, publicystów, historyków, agendy ukraińskiego państwa, jest promowana w Polsce przez podparcie się poglądami jednego z polskich działaczy kresowych. Jest promowana w czasie gdy w samej partii rządzącej, wobec której „Gazeta Polska Codziennie” pełni wiadomą rolę organu prasowego, toczy się zacięta zakulisowa walka o to czy raz na zawsze przeciąć zatruty wrzód niepamięci, czy jednak w imię giedroyciowskich dogmatów ugiąć się przed, przyjmującymi postać żądań, postulatami Kijowa w kwestii tego jak mamy opisywać własną historię.

OUN-UPA jak Armia Krajowa?

„Przedstawić własny punkt widzenia na sprawę polsko-ukraińskiego pojednania” postanowił Jerzy Wójcicki. To aktywny od kilku lat polski działacz, publicysta lokalnej gazety „Słowo Polskie” z Winnicy na Ukrainie, której działalność rozszerzył także do tworzenia materiałów adiowizualnych.

„Słowo Polskie” utrzymuje się przy pomocy polskich środków publicznych transferowanych w ramach programu wspierania Polaków poza granicami kraju, w tym przypadku za pośrednictwem Fundacji „Wolność i Demokracja”. Znamienne, że Wójcicki z góry i niejako automatycznie pisze o pojednaniu w czasie gdy nie wiadomo jeszcze czy zostanie położony fundament dla niego niezbędny – czy Polacy i Ukraińcy wypowiedzą wobec siebie prawdę, całą prawdę i tylko prawdę na temat historii wzajemnych relacji.

Pisząc o zasadniczych różnicach w opisywaniu tej przeszłości Wójcicki czyni przedziwne aluzje – „Która „prawda historyczna” jest słuszniejsza?” – pyta w swoim tekście, by równie aluzyjnie odpowiedzieć – „Narracje polskie i ukraińskie wbrew pozorom są bardzo podobne”.

Nietrudno zauważyć, że nie tylko drugie zdanie tego fragmentu, ale także cudzysłów opatrujący „prawdy historyczne” Polaków i Ukraińców sugeruje, że „narracja” jednych i drugich pozostaje w takiej samej zgodności z rzeczywistą historią. Wójcicki gładko zrównuje polskie podziemie niepodległościowe i powojenne OUN-UPA pisząc, że „zarówno w Polsce jak i kraju nad Dnieprem na liście herosów narodowych znów pojawili się powojenni bohaterowie walczący z UB i NKWD”. Przy czym ulatnia się gdzieś świadomość, że wśród „herosów walki z NKWD” po 1944 r. nie brakowało osobników z rękami unurzanymi po łokcie we krwi polskich cywilów, a ich towarzysze próbowali kontynuować zbrodnicze działania na terytorium „Polski Ludowej”.

Pozornie Wójcicki rozróżnia stosunek obu narodów do wzajemnej historii. Jak pisze „Polacy po głębszych dyskusjach z ukraińskimi historykami otwarcie mówią o własnych zbrodniarzach w struktura niepodległościowych, o ludziach, którzy oprócz walki z komunistami i nazistami zabijali także cywilną ludność ukraińską. Stronie ukraińskiej na razie brakuje podobnego zrozumienia udziału ukraińskich partyzantów w akcjach przeciwko polskiej ludności cywilnej”.

Nie trudno zauważyć, że ten manewr ukrycia masowego ludobójstwa za terminem „akcji” służy autorowi do skandalicznego posunięcia – budowania symetrii między funkcjonowaniem Armii Krajowej czy innych organizacji polskiego podziemia a funkcjonowaniem „ukraińskich partyzantów”.

Kopiowanie ukraińskiej narracji

Wójcicki zresztą gorliwie wchodzi w rolę ich adwokata zaznaczając, iż w przypadku zbrodni „mówimy tu nie o wszystkich członkach UPA lecz o organizatorach i bezpośrednich wykonawcach pacyfikacyjnych polskich wsi”.

To zadziwiające ujęcie kwestii. Z pewnością znajdziemy garść członków SS, którzy będąc w szeregach tej organizacji nie mieli okazji do własnoręcznych mordów na cywilach czy nawet organizacyjnego pomocnictwa. A jednak nie przeszkodziło to ani historykom, ani prawnikom uznać SS za organizację zbrodniczą. Bo też była to organizacja kolektywnie wykonująca zbrodnicze, zupełnie otwarcie przed nią wyłożone, plany swojego politycznego kierownictwa, a także organizacja legitymizująca się i kreśląca swoje ostateczne cele w ramach równie otwarcie zbrodniczej ideologii.

Dokładnie z tym samym mamy do czynienia w przypadku OUN-UPA, których ideologia została już wyczerpująco opisana przez historyków. To zresztą stanowi o jakościowej różnicy (poza różnicą w liczbie ofiar) między zaplanowanym i systematycznie prowadzonym ludobójstwem przeprowadzonym przez ukraińskich nacjonalistów, a żywiołowym, desperackim i czasem faktycznie morderczym odwetem polskich oddziałów.

Wójcicki albo tego nie wie, albo nie rozumie (w takim przypadku powinien pogłębić wiedzę), albo co gorsza, powszechnie dostępną wiedzę pomija co jest już zachowaniem haniebnym. Wójciki konsekwentnie zrównuje jednak polskie podziemie niepodległościowe z OUN-UPA potrafiąc jedynie zadeklarować, że „rzeczą oczywistą będzie moje potępienie zarówno ukraińskich, jak i polskich bandytów”.

Nie rozumiem jak komuś kto uważa się za Polaka, a kto pochodzi z terenów dawnego województwa lwowskiego, która to ziemia w 1944 r. parowała aż od polskiej krwi po rozkazie dowódców UPA o „przyspieszeniu likwidacji elementu polskiego”, nie zadrży ręka przy pisaniu sformułowań jakie zacytowałem. [Kwestia odpowiedniej zapłaty, może orderu od bandersynów… – admin]

Jakby tego było mało Wójcicki insynuuje, że każde działanie na rzecz oficjalnego usankcjonowania prawdy jest wpisywaniem się w próbę „podżegania przez wrogów Polski i Ukrainy do konfliktu na tle etnicznym”.

Szantaż na ruskiego agenta jest dobrze przećwiczony przez redakcję „Gazety Polskiej”. Fakt, że posuwa się do niego także Wójcicki by wystąpić przeciw usankcjonowaniu przez Sejm oficjalnego przekazu, który oddałby prawdę o kresowym ludobójstwie, czyni jego tekst w dwójnasób skandalicznym. Nie ma żadnej wątpliwości, rozwiewa je chociażby udział Wójcickiego w dyskusjach na portalach społecznościowych, że jego artykuł jest głosem z perspektywą na zbliżającą się rocznicę „krwawej niedzieli” 11 lipca 1943 r. Napisanym w czasie w którym trwa w Polsce gorąca publiczna debata o formie w jakiej ta data zostanie uwzględniona w państwowej polityce historycznej.

Wójcicki w dyskusji tej nie staje na gruncie polskiej wrażliwości, która zdaje się być mu obcą. On po prostu kopiuje narrację władz Ukrainy i ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, wedle której na Kresach mieliśmy do czynienia z „polsko-ukraińskim konfliktem” w toku którego obie strony popełniały „zbrodnie”.

Wójcicki zresztą nie rozumie, bądź nie chce zrozumieć jeszcze jednego. Jeśli teraz nie przetniemy zatrutego wrzodu niepamięci, jeśli teraz nie błyśniemy Ukraińcom prawdą w oczy, ten wrzód, który narasta po tamtej stronie granicy, będzie rósł, będzie jątrzył.

Rację ma bowiem główny parlamentarny promotor projektu uchwały sejmowej w sprawie kresowego ludobójstwa poseł Michał Dworczyk, że „polityka historyczna Ukrainy – sprowadzająca się w uproszczeniu do budowania nowoczesnej tożsamości ukraińskiej o etos OUN i UPA – prowadzi w sposób niemal pewny do tego, że za kilka lat między Polakami a Ukraińcami wyrośnie mur niezgody i niezrozumienia”.

Polskość to zobowiązanie a nie etykietka

Każdy Polak zobowiązany jest dochować podstawowej lojalności wobec własnego narodu. Ta zaś przejawia się poprzez elementarną lojalność wobec przeszłych pokoleń, szczególnie wobec pomordowanych właśnie dlatego i tylko dlatego, że byli Polakami. Lojalność wobec tych co odeszli zachować możemy tylko przez prawdę i pamięć o nich, taka prawda i pamięć jest jednym z fundamentów jakiejkolwiek wspólnoty narodowej. Tego typu narodowy obowiązek obejmuje nawet tych Polaków, którzy są obywatelami innych państw. Także Polaków na Kresach.

W dyskusji na portalu Facebook, nota bene pod wpisem posła Dworczyka, Wójcicki wyraźnie zasugerował, że po prostu obawia się lub uważa za niemożliwe reprezentować polski punkt widzenia na współczesnej Ukrainie. Jego wypowiedź całkowicie demaskuje upowszechnianą gorliwie przez „Gazetę Polską”, i przez samego Wójcika propagandę o bezwzględnie pozytywnym, nienagannie przyjacielskim stosunku Ukraińców do Polaków. Płaszczyzna dyskusji historycznych udowadnia, że Ukraińcy mają nienagannie przyjacielski stosunek do Polaków tylko wtedy gdy ci ostatni są wobec nich całkowicie ulegli.

Odwiedzałem Kresy tylekroć i poznałem ja na tyle, że nauczylem się pokory wobec ich mieszkańców. Pielęgnowanie i wyrażanie polskości, tego co się na nią składa, jest na Kresach realnym wyzwaniem. Nigdy nie dawałem sobie moralnego prawa do instruowania kresowych rodaków jakie ofiary mają ponosić, bo sam ich nie ponoszę mieszkając w obecnych granicach państwa polskiego.

Jest jednak zasadnicza różnica między wstrzymaniem się przed wymagającym poświęcenia daniem świadectwa, a aktywnym występowaniem przeciw prawdzie, jako promotor sformułowań obrażających wręcz pamięć pomordowanych i godność narodową.

Znam Polaków z Wileńszczyzny. Reprezentujący ich działacze polityczni i społeczni, tamtejsi polscy publicyści nigdy nie godzili się na szkalowanie Armii Krajowej, nawet wtedy gdy w 1992 r. działalność AK stała się przedmiotem postępowania litewskiej Prokuratury Generalnej. Nigdy też nie cofali się przed jasną oceną ludobójczej działalności litewskich kolaborantów III Rzeszy.

W jeszcze trudniejszych warunkach działacze Związku Polaków na Białorusi upamiętniają Armię Krajową kolejnymi pomnikami i krzyżami, mimo że są one niszczone przez „nieznanych sprawców”, najpewniej ze służbowymi legitymacjami. Bo też polskie podziemie w świetle białoruskiego prawa i neosowieckiej polityki historycznej białoruskich władz nadal zaszufladkowane jest jako zbrodniczy „bandytyzm”.

Młodzi Polacy z Grodzieńszczyzny zajmujący się wspieraniem kombatantów polskiego podziemia są obiektem inwigilacji i zastraszania ze strony milicji i KGB. Jednocześnie prezes ZPB Mieczysław Jaśkiewicz czy polscy blogerzy z Lidy nie wahają się dawać twardej odprawy białoruskim opozycjonistom gdy ci nazywają II Rzeczpospolitą „okupantem” a żołnierzy AK „mordercami”.

Nie mam prawa wymagać od każdego kresowego Polaka tak daleko idącej asertywności. Mam jednak prawo wymagać, od każdego Polaka, by nie szargał narodowej pamięci.

Karol Kaźmierczak
http://www.kresy.pl

Odpowiedzi: 36 to “Szarganie pamięci narodowej w Gazecie Polskiej”

  1. RomanK said

    Z prawdami panie Woycicki to je tak.
    … jesli na nieszporach niechcacy wyrwie sie panu glosny bak..a pan- jako czlek odwazny, ktory nie boi sie w kosciele baczyc..odwraca sie i pyta otumanionych zapachem lawkowiczow ,,,
    _ A ktory to????
    ….musi miec pan odwage zniesc i kontrpytanie….
    – TO wy WOjcicki….. dwie dupy macie??????..
    i zdobyc sie na uczciwa odpowiedz:-)))))

  2. re1truth2 said

    Teraz go chcą ‚przyswoić’ [Mimo swojego zaangażowania w miejscową twórczość nie był doceniany przez młodzież ukraińską, zarzucano mu brak „ruskiego ducha”, za co był ostro krytykowany. Ukraiński uczony Jakiw Hołowacki pisał, że Padura nie tworzył w języku ukraińskim, jego poematy tworzone na Ukrainie miały być mieszaniną języka ukraińskiego z rosyjskim, polskim, cerkiewnosłowiańskim, a nawet z jego własnym i były podrobione pod ducha ludu, dlatego Padurze – pisał Hołowacki – brakowało serca Ukraińca[1].
    Podobnie wypowiadał się Franciszek Rawita-Gawroński w pracy „Tomasz Padurra (Monografia krytyczna)” (1889)[2]. Napisał tam:
    Ani jeden z poetów polskich lub małorosyjskich, nawet tych, którzy pisali w porywach namiętności, nie opiewał rozbójnictwa z takim uwielbieniem, z jakim przedstawiał go Padura; Jeżeli tamci rzeź Lachów przedstawiali jako bohaterstwo, to ostatni przedstawia swoich bohaterów przelewających krew po prostu dla sztuki. Kozak Padury nie jest człowiekiem podążającym za jakimś celem (jakimkolwiek by on nie był), ryzykującym dla niego życiem swoim i innnych, a po prostu wcielonym demonem.
    De pokaże mstywa twar
    Krasiat zemlu, krasiat wody
    Krowli ryczki i pożar.]

    Wójcicki – http://www.wizyt.net/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=12&Itemid=70


    i komentarz [A ja russkij, napiszu dwa słowa. POLSKIJ LWOW!]

  3. Maćko said

    Znaczy sie Gwniana Gazete Polska tez trzeba bojkotowac. Proste.
    A mamusia panusia wójcickusia to z domu jak sie potrzebuje nazywac?

  4. Tur said

    Po czym ja poznaję, że nie ma wartości dodanej na przykład w finansach? Po tym, że Sakiewicz ogłosił wejście na giełdę jego gazety. Ktoś powie, że nie ma to związku z PiS. Akurat. Gapol na giełdzie to – powtórzę za Braunem – grupa rekonstrukcyjna udająca Gazetę Wyborczą. I to jest już kolejny krok w tym kierunku – żeby być jak oni. Toyah opowiadał mi wczoraj, że w telewizji Republika odbywają się regularne sabaty czarownic z udziałem Lisiewicza i Targalskiego oraz jakiegoś mocno sepleniącego pana, gdzie bez przerwy opowiada się o podstępnych technikach manipulacji. Jeśli do tego dołożymy wyszydzony tu już program Yayo – nomen omen – to widzimy, jasno, że bez słoika z gęsim guanem się nie obejdzie. Szczególnie Makowskiego i Dłużewskiego przydałoby się tym wysmarować, żeby podnieść jakość ich występów.

    http://coryllus.pl/?p=3609

  5. Ksiega Welesa said

    Ad 3

    boykot Gazety NIE polskiej !

    no wlasnie, jak sie pani mamusia Wojcickusia potrzebuje nazywac ?

    „Wójcicki w dyskusji tej nie staje na gruncie polskiej wrażliwości, która zdaje się być mu obcą

    . On po prostu kopiuje narrację władz Ukrainy i ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, wedle której na Kresach mieliśmy do czynienia z „polsko-ukraińskim konfliktem” w toku którego obie strony popełniały „zbrodnie”.

    Wójcicki zresztą nie rozumie, bądź nie chce zrozumieć jeszcze jednego. Jeśli teraz nie przetniemy zatrutego wrzodu niepamięci, jeśli teraz nie błyśniemy Ukraińcom prawdą w oczy, ten wrzód, który narasta po tamtej stronie granicy, będzie rósł, będzie jątrzył.

    Rację ma bowiem główny parlamentarny promotor projektu uchwały sejmowej w sprawie kresowego ludobójstwa poseł Michał Dworczyk, że „polityka historyczna Ukrainy – sprowadzająca się w uproszczeniu do budowania nowoczesnej tożsamości ukraińskiej o etos OUN i UPA – prowadzi w sposób niemal pewny do tego, że za kilka lat między Polakami a Ukraińcami wyrośnie mur niezgody i niezrozumienia”.

    …a moze temu Wojcickiemu sie geny ZMUTOWALY ?

  6. Siggi said

    Na dobre już się zaczyna.
    Oby mniejszości nie położyły trupem państwo polskie.Trzy mniejszości są bardzo grożne!!!

  7. Dziadzius said

    Powiedzcie mi qurewska holoto z gownianej gazety jak opisac czy wytlumaczyc czy zaklamac smierc mojej kuzynki .
    Niech wasze pokolenie wymrze i wy sami zginiecie w rynsztoku.
    Dziewczyna lat 22, miala dom i pole, wyszala za co mysmy wszyscy mysleli Polaka. Nazywal sie Boguslaw. Po roku zaszla w ciaze . Z opowiadan mego wojka Antoniego to niby ten zasraniec poszedl z ukarmai i zaczal nazywac sie bohum. Oni kazali mu zabic swoja zone Polke . On na tyle jeszcze mial sumienia ze odmowil. Oni ‚braty abrancy suwerennuj wikrainy’ przyszli do niego w gosciny . Po pijatyce.- wyprowadzili zone na dwor i na lawce przywiazali ja naga i pila do drzewa dwoch bohatyrow wikrainy przerznela ja wzdlusz na pol. On byl przywiazany do gruszy co na podworku tam rosla.Dziecko co sie jeszce ruszalo i pol jej ciala wyrzucili na gnojowke za stodola a pol ‚poboznyj swiaszczennik’ pochowal na cmentzrzu przy cerkwi.. Wojek tej nocy wykradl cialo i pochowal na Polskim cmentarzu [ bez ksiedza bo tego zabili kilka dni przedtem wbijajac go na pal] w juz gotowym [ czyims innym grobie] i spakowal co mial i uciekl z babka i rodzina do Lublina . To bylo w Bialozurce kolo Krzemienca. Wujek nikomu nie mowil tak ze zapisow nie ma. –

  8. Przodkowie Nas Chronia said

    Kto stoi za tymi marionetkami z „telewizji” ?

    kim jest ow „prezydent”, choma ?

    A ta cizia co mowi w imieniu „policji” to kto to jest,

    19( ?

    czy ci chlopcy maja DOBREGO ADWOKATA ?

    Bo cizia straszy artykulem 195 ?

    Miejmy nadzieje , ze da sie obalic antypolskie zarzuty agentow V kolumny !

  9. Przodkowie Nas Chronia said

    Oto dowod :
    Ukraińscy banderowcy w Przemyślu – Jeszcze polska nie zginęła ale zginąć musi

  10. Przodkowie Nas Chronia said

    Ad 6;

    kazde swiadectwo, kazde wspomnienie ZAPISYWAC, podawac do gazet, do badzczy, NOTOWAC;

    PISAC nawet krotkie ksiazki; sa wydawnictwa regionalne, za pare zlotych mozna wydac np; 1000 egzemplarzy, wysyla sie egzemplarze obowiazkowe do bibliotek ksiaznic itd.

    OFIARY WOLAJA O PAMIEC !

    jesli starsze osoby nie potrafia napisac „literacko” czy zredagowac, to niech to zrobia ci,ktorzy potrafia !

    WOLANIE o wszystkie swiadectwa !!!

    Panie Dziadzius, niech Pan to swiadectwo wysle do badaczy np. Siemaszkow czy np; ksiedza Isakowicza Zalewskiego czy innych np; Stanislawa Zurka…

  11. adsenior said

    Przecież organ sakiewicza, to klon goowna wymiotnego, a on sam, został odznaczony przez UPAdlińców, ichniejszą blaszką, za silne wspieranie UPAdlińskich bandytów!

  12. Dictum said

    http://prawy.pl/32937-bezczelnosc-naciskow-z-ukrainy-na-rzad-i-polakow/

  13. AK said

    kurwy banderowcy. „polski rzad’ = zdrada

  14. re1truth2 said

    Wyjaśnienie do 2.
    Wójcicki to redaktorek z wizyt.net trzepaliśmy go kiedyś komentarzami za ukrostwo na adnovum zablokowali wtedy dodawanie komentarzy bo ich merytorycznie miażdżyliśmy. Taki on i polak wydają pod patronatem Senatu RP gazetę Słowo Polskie. Nie wiem czy to czasem nie rodzinka KWoycickiego tego co atakuje księdza Isakowicza-Zaleskiego, gdzieś w sieci widziałem stary blog KW teraz nie ma przyznawał się że jest z Ukrainy – ślachcic z pejsami…

  15. Jurek said

    Prowadź nas, Tomaszu Sakiewiczu!

    O wspaniały Tomaszu, tylko Ty możesz poprowadzić nas na wschód, zachód, północ i południe!
    Tylko Ty, o Wielki, odznaczony medalem przez Ukraińską Służbę Bezpieczeństwa, wskażesz Narodowi, co ma czynić!
    A za walkę o „wolną” Ukrainę należy Ci się kolejny medal, tym razem przez amerykańskiego spekulanta Georga Sorosa nadany, to tylko kwestia czasu.

    http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/3938-prowadz-nas-tomaszu-sakiewiczu

  16. kojak said

    Szarganie pamieci ? Nie ! To sa zdegenrowane bydlaki ktore kolejny raz udowadniaja ze te smiecie i odpadki ludzkie nie maja nic a nic wspolnego z POlska ! Sa tylko przybodowka syjonistycznych bandytow i zlodzieji uprawjaca ewidentnie hitlerowska propaganda jak ich syjonistyczni idole, bandziory z PIS ! Nie darmo gnoj Sakiewicz dostal nagrode z SBU bezpieki Ukrainy opanowanej przezz pogrobowcow zbrodniarzy z UPA !

  17. Wojtek said

    Polacy sobie na to pozwilili, to banderowskei szczury weszły nam na głowę. Czemu sie dziwić? W każdym normalnym państwie taki szkodnik jak Sakiewicz do końca swoich marnych dni gniłby w ciężkim więzieniu, a u nas opluwa Polskę w gazecie z Polską w tytule, a Polacy udają że pada deszcz…

  18. wanderer said

    Jak te h..uje moga sobie machac swoimi flagami w naszym kraju? Wszyscy banderowcy wyp..lac! A wy bydlaki z rzadu ktorzy na ta hanbe pozwalacie zostaniecie rozliczeni!

  19. Lily said

    Ta,policjantka to ma takie skosne oczy.

  20. Lily said

    Re 18;Wanderer
    A,czego/kogo maja sie obawiac?,jak maja protektora w zarzadzajacych III.R.P.
    To lubylcy maja sie bac,w swojej Ojczyznie,
    takie czasy nastaly.

  21. wanderer said

    Wszystko do czasu, Pani Lily.

  22. Macko said

    17 Wojtku. Moze nie do konca sa Polacy winni tej sytuacji.

    Moze zaryzykujemy analogie?

    Idzie sobie dziewczyna parkiem pod wieczór, kusa spódniczka i pepek jej widac. Napadaja ja sprosniacy i molestuja. Jej wina? Ot dylemat pozorny.
    Nie jej wina. Wina molestujacych.

    W Polsce panoszy sie sitwa SOWICIE oplacana przez Sorosa, Adenauera, CIA, Mossad, Bundestag… slugusy najczesciej etnicznie od Polaków rózni. Wiec dlaczego to ma byc wina Polaków?

    Co Pan na to?
    Macko

  23. Wojtek said

    Ad. 23. Zgadza się, panoszą się ale Polacy sami wzięli sobie ukrów na głowę, zaczęli się bratać i mieszać z ukryjkami, a une, każda jedna, mają muża na UPAdlinie, który tylko czeka z siekierą pod ręką, żeby ruszyć po „Pamiętaj Lasze, co do Wisły nasze”. To samo sadownicy. Chcieliby zarabiać miliony, więc zamiast Polaka wolą wziąć tańszego ukra.

  24. Grażyna said

    Mniejszości narodowe w Polsce robią się coraz bardziej zuchwałe, bo nikt nas nie chroni. W Olsztynie odbyło się niedawno spotkanie Prusaków za pieniądze z budżetu miasta.

    Państwo polskie nadal nie działa w interesie Polaków! Same safanduły u władzy!

  25. Macko said

    Panie Wojtku, jacy Polacy to zrobili? Lubi sie powtarzac, ze winny jest system, ale system zlozony jest z ludzi, konkretnych osób.
    Ma Pan racje, Polacy sa pasywni, zle wyuczeni w szkolach. Tylko kazano nam czytac, podkreslac i cytowac a zakazano myslec, syntetyzowac i krytykowac ( w USA podobnie ) wiec ogromna wiekszosc wierzy w „slowo pisane” jak te cielaki. Budzic ludzi nam trzeba, uczyc krytycznego i konstruktywnego myslenia.
    Co nie zmienia WINY ani WINNYCH.
    Agentura niemiecka czy zydowska sie panosza w interesie Korporatokracji. Ukraincy, Pan zauwazy, normalni mieszkancy Ukrainy dostaja jeszcze bardziej w doope nic Polacy.

  26. Na Podolu Placze Kamien said

    ad 19

    …faktycznie..;troche „mongolska” twarz…

  27. Na Podolu Placze Kamien said

    Ad 22
    „W Polsce panoszy sie sitwa SOWICIE oplacana przez Sorosa, Adenauera, CIA, Mossad, Bundestag… slugusy najczesciej etnicznie od Polaków rózni. Wiec dlaczego to ma byc wina Polaków?”

    ..; Przypominac POLAKOM o KORZENIACH !

    Bo w pamieci jest sila zakleta, wiec pamietaj synu moj

  28. Na Podolu Placze Kamien said

    Ad 25

    „Budzic ludzi nam trzeba, uczyc krytycznego i konstruktywnego myslenia.”

    BUDZA SIE LUDZIE !

    A pozostalych budzic trzeba i podkreslac polska, slowianska dume, sile i godnosc !

  29. Czolgista said

    „Słowo Polskie” utrzymuje się przy pomocy polskich środków publicznych transferowanych w ramach programu wspierania Polaków poza granicami kraju, w tym przypadku za pośrednictwem Fundacji „Wolność i Demokracja”.

    O ! To tak samo jak parchate kresy24.pl 🙂

  30. Joannus said

    Ad 27
    ”Wiec dlaczego to ma byc wina Polaków?”

    Wina jednak jest.
    Dawanie głosów w wyborach na tych co od 1989 r. ”reformują” nieustannie Polskę, z widocznymi skutkami.
    Wyobrazi Pan sobie jak wyglądałyby odpowiedzi większości Polaków na pytania w referendum;
    – czy chcesz wyjścia Polski z UE i NATO,
    – czy chcesz restytucji współpracy z Rosją
    Czy Pan chce, czy też nie, prawda jest taka, iż stan obecny mimo pomrukiwania gdzie niegdzie, jest niestety przez większość akceptowany

  31. Na Podolu Placze Kamien said

    Posluchajcie, podajcie dalej , jeszcze tego wieczoru, tej nocy…11 lipca sie zbliza

  32. Na Podolu Placze Kamien said

    https://www.amazon.fr/Genocide-Rescue-Wolyn-Recollections-Nationalist/dp/078644245X#

  33. Na Podolu Placze Kamien said

    Ad 30

    Informowac Rodakow,
    pomagac tym, ktorzy zrozumieli,
    np. pomagac w realizacji filmu WOLYN ,
    posylac wlasciwe materialy znajomym…spokojnie, bez nalegania , ale systematycznie…
    podkreslac przynaleznosc SLOWIANSKA…Pamiec genetyczna sie budzi…to nie bajka tylko DOSWIADCZENIE POKOLEN…

    itd

  34. Regina said

    Bezczelnością jest przyrównywanie OUN-UPA do Armi Krajowej. AK walczyło z faszystowskimi Niemcami, aOUN-UPA to kolaboranci Hitlera.To urodzeni zbrodniarze i tchórze. Nie walczyli ani z Niemcami, ani z NKWD. Najlepsi byli w mordowaniu bezbronnych. Do dzisiaj są wtym dobrzy. Widzieliśmy to w Odesie,widzimy co wyprawiają w Donbasie.Kresowiacy znają tych zwyrodnialców z autopsji i rzadko można spotkać Kresowiaka popierającego banderowców. Ale, gdy w grę wchodzą srebrniki, to i Judasz się znajdzie. Mało mamy zdrajców w Polsce?

  35. Pamiec Wyparta Wroci sie Upiorem said

    Ad 34

    ” Ale, gdy w grę wchodzą srebrniki, to i Judasz się znajdzie. Mało mamy zdrajców w Polsce?”

    Ci, ktorzy maja dume, poczucie godnosci i PAMIEC GENETYCZNA NIE ZDRADZAJA !!!

    To kwestia poczucia tozsamosci i poczucia przynaleznosci.

    Dlatego tak wazne jest wspieranie sie wzajemne , by to poczucie PRZYNALEZNOSCI poglebiac !

  36. Sakowicz, to UPAdliniec. Nie mogę patrzeć na tę fałszywą banderowską q..wę. Wybaczcie kierowniku język, ale inaczej nie mogę podejść do tego bydlaka.

    Ależ Panie Jacku, jeśli chodzi o tego gównojada Sakiewicza, to wszelkie wyzwiska są dozwolone, a nawet popierane.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.