Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kulisy rozbiorów Polski – historię Polski „odplamia” Jan Engelgard

Posted by Marucha w dniu 2016-07-02 (sobota)

OHP – Odplamianie historii Polski – to nowy cykl wykładów w NAI Warszawa pod redakcją Magdaleny Ziętek Wielomskiej:

W Polsce mamy do czynienia z dziwnymi sprzecznymi tendencjami. Z jednej strony ogranicza się nauczanie historii w Polsce, kierunki historyczne na uniwersytetach świecą pustkami, a wiele z nich zamknięto z braku studentów.

Z drugiej, mamy do czynienia z ogromnym zainteresowaniem historią, o czym świadczy ilość stron internetowych poświęconych tematyce historycznej, czasopism historycznych, a także – co widziałam na własne oczy – ilość książek historycznych prezentowanych na Targach Książki w Warszawie. Na marginesie można dodać, że wielu polskich polityków z wykształcenia jest historykami.

Historia bez wątpienia odgrywa ważną rolę ze względu na tzw. politykę historyczną, którą posługują się różne ośrodki kierownicze, czy to w Polsce, czy też za granicą. Sprzyjają temu postnowoczesne, postmodernistyczne koncepcje filozoficzne, które negują pojęcie obiektywnej prawdy i głoszą, że wszystko jest tylko konstrukcją społeczną. Stąd określone opcje polityczne konstruują swoją narrację historyczną i dekonstruują narracje przeciwników.

Na końcu wygrywa ten, kto głośniej i skuteczniej propaguje swoją narrację. W wyniku tego powstają oczywiście tzw. białe plamy, czyli fakty historyczne, które pomijane są przez architektów obowiązujących narracji. Uznaliśmy, że trzeba odkrywać takie właśnie „białe plamy” i przypominać o nich szerszemu gronu Słuchaczy.

W pierwszym odcinku o białych plamach polskiej historii od mniej więcej połowy XVIII mówi Jan Engelgard.

Jan Engelgard jest redaktorem naczelnym najstarszego polskiego tygodnika Myśl Polska, ukazującego się od 1941 r. Jest autorem wielu prac historycznych, np. monografii poświęconych Romanowi Dmowskiemu i Bolesławowi Piaseckiemu. Napisał także powieść historyczną pod tytułem „Klątwa generała Denikina”. Jan Engelgard jest pracownikiem Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej, oddziału Muzeum Niepodległości.

Pierwszy odcinek dotyczy pytania o to, w którym miejscu należy postawić cezurę czasową pomiędzy Polską dawną a nowoczesną? Kiedy pojawiają się problemy polityczne, które interesować powinny nie tylko historyków, ale mają przełożenie na dzisiejszą rzeczywistość, na sytuację wewnętrzną i zewnętrzną Polski?

Główne tezy pierwszego odcinka

Geneza współczesności znajduje się w wieku XVIII, gdyż wtedy pojawiły się wszystkie problemy i błędy, które potem wielokrotnie popełnialiśmy oraz narodziły się mity, które dominują do dzisiaj.

Polityka Stanisława Augusta Poniatowskiego – symbolu orientacji, która zakładała stopniowe reformowanie państwa oraz oparcie polityki zagranicznej Rzeczypospolitej na protektoracie rosyjskim – może się wydawać niepatriotyczna, ale z punktu widzenia tego, co się stało potem, ta polityka była jedyną, która mogła uratować Polskę przed rozbiorami.

Wszystkie inne drogi wyjścia z matni skończyły się tragicznie. Pierwszy rozbiór Polski jest następstwem Konfedefacji Barskiej, drugi rozbiór Polski jest następstwem Konstytucji 3-go Maja, a przede wszystkim reorientacji geopolitycznej, której dokonali przywódcy Stronnictwa Patriotycznego w czasie Sejmu Czteroletniego, którzy zerwali układy z Rosją i zawarli układ z Prusami.

Główną siłą dążącą do rozbiorów Polski były Prusy.

Orientacja rosyjska nie zakładała bierności tylko stopniowe reformowanie Rzeczpospolitej.

Rada Nieustająca działająca od 1775 r. aż do Sejmu Czteroletniego, kiedy została zlikwidowana przez stronnictwo patriotyczne, była najbardziej sprawnym rządem polskim w XVIII w.

Świadomość masy szlacheckiej zagrożeń, świadomość tego, co się dzieje obok oraz realnej polityki poszczególnych państw była żadna.

Stronnictwo patriotyczne, które w 1790 r. zdecydowało się na sojusz z Prusami, zupełnie ignorowało cele, które Prusy zamierzały osiągnąć.

Pierwszy impuls do rozbiorów nastąpił w czasie Wojny Północnej, kiedy Prusy w 1709 r., na zamku w Kwidzynie, zaproponowały carowi Piotrowi Pierwszemu rozbiór Polski. Piotr Wielki, który zorientował się, że cała Rzeczpospolita będzie pod protektoratem rosyjskim, nie zgodził się na taki układ.

W Berlinie wiedziano, że Rosję trzeba zmusić do rozbiorów poprzez podważenie protektoratu, tak by Petersburg zrozumiał, że nie jest w stanie sam go utrzymać. Temu służyły prowokacje polityki pruskiej, głównie w okresie Sejmu Czteroletniego, polegające na prowokowaniu posłów polskich i państwa polskiego do wystąpień jawnie antyrosyjskich.

Jak pisał ambasador Prus do swojego króla, w Polsce można wszystko zrobić, wystarczy tylko rzucić popularne hasła i Polacy są gotowi na wszystko, żeby usłyszeć to, co chcą usłyszeć. Rozeznanie po stronie Berlina tego, na jakiej strunie zagrać, było znakomite.

Czołówka Stronnictwa Patriotycznego, czyli Ignacy Potocki i Hugo Kołłątaj powinni byli mieć tę samą wiedzę, jednak uwierzyli pewnemu złudzeniu i to ich obciąża.

W naszej historiografii natomiast ocena Stronnictwa jest pozytywna: za to, że dążyli do reform, i że chcieli się wydobyć spod kurateli rosyjskiej, natomiast szeroko pojęty obóz Stanisława Augusta jest uważany za obóz zdradziecki. Mamy do czynienia z odwróceniem win i zalet, gdyż ten kto mógł uratować Polskę i nie dopuścić do katastrofy, został obciążony odpowiedzialnością za to, co zrobił drugi obóz.

Przywódcy Stronnictwa Patriotycznego, którzy uciekli za granicę i zostawili króla z nierozwiązywalnym problemem, wydali broszurę o upadku Konstytucji 3-go Maja, w której obciążyli króla odpowiedzialnością za wszystko. Wtedy zaczyna się propaganda, która sprowadza się do tego, że ten będzie miał rację, kto głośniej przeforsuje swoją rację.

Konfederaci barscy byli reliktem XVII wieku, z punktu widzenia politycznego cechował ich całkowity brak rozeznania. Dokonane przez nich porwanie króla, w które zamieszany był Kazimierz Puławski, ostatecznie uruchomiło proces, który doprowadził do pierwszego rozbioru Polski. Rosja zrozumiała, że nie jest w stania sama zapanować nad tak dużym terytorium.

Problemem jest brak solidnej wiedzy historycznej, gdyż amatorzy mają większe przebicie niż zawodowi historycy. Łatwiej jest czytać publicystykę np. Jerzego Łojka, który wywarł olbrzymi wpływ na tzw. świadomość potoczną historii. Szkoła Łojka przedstawia wizję preromantyczną, rewolucyjną, powstańczą, gdzie głównymi bohaterami negatywnymi są ci politycy osiemnastowieczni, którzy próbowali powstrzymać katastrofę, jaką były rozbiory.

Mamy wybitnych historyków, którzy zajmowali się XVIII wiekiem. Przykładowe prace: Walery Kalinka „Sejm Czteroletni”, Władysław Konopczyński „Fryderyk Wielki a Polska”, prace Emanuela Rostworowskiego i Jerzego Michalskiego.

Zapraszamy do oglądania, prosimy o komentarze oraz „lajkowanie” i udostępnianie znajomym!

http://naiwarszawa.pl

Komentarze 34 to “Kulisy rozbiorów Polski – historię Polski „odplamia” Jan Engelgard”

  1. wiech said

    Polecam gorąco obejrzeć:” Dr Rath polityczne perspektywy UE”.

  2. Kwal said

    A jakie korzenie ma Ten Pan ?

  3. Glock said

    Oj POLACY jeszcze raz bedziecie musieli wziac do reki;;;PISTOLET MASZYNOWY.
    Koszer ;nostra robi z wami porzadek.czyli zakamuflowany zyd pod polskim ladnie brzmiacym nazwiskiem.

  4. Hasso C. said

    Los Rzeczypospolitej … od dziecka chodze ze znakiem zapytania w glowie, tak wielkim, ze malo miejsca na inne waprosy: „DLACZEGO?” Dlaczego nas rozebrali, dlaczego z wielkiego, dumnego panstwa, ktore pod wodza Sobieskiego…itd. Dlaczego w XIX kiedy wszystkie rozsadne narody zajmowaly sie rewolucja przemyslowa, wynalazkami, zarabieniem pieniedzy, my gnilismy w kazamatach cytadel, w wysylkach na syberie, wozach drzymaly, sklepach szlangbaumow?
    A po 1 w. swiatowej, kiedy nam Historia sprezentowala wlasne panstwo, przesralismy je brawurowo.

    No dlaczego?

  5. RomanK said

    Panie Hasso…Jontek tez sie zastanowiol cale zycie az do smieci pomar dwa lata tymu……czego???? Cego na wlasnym slubie, za wlasne dutki,gdzie wsyctkiego bylo pod dostatkiem i gorzoly i jodla, rozebrali mu do nagusienka Maryske….i wlonacyli….jak lon spol pod stolem…. a syckie byli, tak pijani ze nikt nie pamiento juz nic- zaro, jak z Kosciola wyszli:-))))))

  6. ERROR 404 NSZ said

    Jeżeli komuś by naprawdę zależało jak np. Tadeuszowi Milerowi , i poświęciłby trochę życia i nieprzespanych nocy …
    wartałoby grzebnąć hen daleko od Arów via Lechitów etc., do dniech najświeższych…
    szpalta za szpaltą ,wyjawić to co obce nam kulturowo, na zmieniało…
    bo to się Nam ku..a należy i basta…

  7. Maćko said

    Panie Hasso, moze warto przeczytac ksiazke Mazewskiego?
    http://mysl-polska.pl/933
    Ksiazke. Nie komentarze tego Turka, który ja prezentuje. Sama ksiazke.
    Mysle ze jeszcze warto posluchac Kosseckiego albo i przeczytac jego pozycje o sterowaniu Swiatem przez pasozydów z Londynowa.
    http://www.autonom.edu.pl/publikacje/kossecki_jozef/gry_sil_i_interesow_w_historii-tiff.pdf

  8. Maćko said

    4 Hasso .
    Wśród zamieszczonej na tych stronach ksiazek na pewno jest sporo pozycji wyjaśniajacych manipulacje które doprowadzily do kleski Polski wtedy i dzisiaj.

    http://www.autonom.edu.pl/publikacje.php

    Np. po IWS Polski przemysl rozwijal sie tak dynamicznie, ze zaczynal skutecznie konkurowac z niemieckim i brytyjskim na rynkach europejskich i nawet troche dalszych. Co uczynila nasza konkurencja? To samo co zrobila z Polska w ostatnie 30 lat.
    ZNISZCZYLA KONKURENTA.

    Z tych powodów warto doceniac pociagniecia wzmacniajace gospodarke Polski jakie podejmuje aktualny rzad.

  9. Maćko said

    np: Prawdopodobnie nikt z Polaków nie wiedział, że w rzeczywistości głównym
    zleceniodawcą Douglasa jest tajna służba brytyjska, dla której zbierał on informacje zarówno
    o Dmowskim, jak i o Piłsudskim. Dostarczając odpowiednich informacji – tak endekom, jak
    Piłsudskiemu i jego ludziom – mógł też Douglas w sposób niewidoczny i dla jednych, i dla
    drugich /zwłaszcza gdy nie znali oni ówczesnych celów tajnej polityki brytyjskiej/ wywierać
    dyskretny wpływ na ich poglądy i działania. Tego rodzaju ukryta inspiracja może być często
    bardziej skuteczna niż oficjalne jawne sterowanie.
    Tajna polityka międzynarodowa jest tą właśnie dziedziną życia, przy badaniu której
    metody analizy cybernetyczno-społecznej mogą oddać szczególne usługi.

  10. Maćko said

    W historii każdego państwa występują momenty, w których nie może już ono
    ukrywać rzeczywistego kierunku swej polityki, musi bowiem podjąć decyzje powodujące
    niedwuznaczne konsekwencje. Do takich momentów należą przede wszystkim okresy wojny.
    W czasie pokoju i stabilizacji można ostatecznie poprzez różne misterne zabiegi ukrywać cel
    swojej działalności – kogo naprawdę chce się zniszczyć, ale kiedy zaczyna się wojna, do
    której dane państwo faktycznie /a nie tylko formalnie/ przystępuje, wówczas maska spada i
    dla wszystkich staje się jasne, kogo się naprawdę niszczy.
    Jeżeli zbadać, z jakimi państwami w Europie w okresie od XVIII do XX wieku
    Anglia prowadziła poważne wojny, wówczas ujawnia się pewna żelazna konsekwencja:
    zawsze zwalczała ona pierwsze z dwu najsilniejszych mocarstw na kontynencie europejskim,
    występując przy tym w koalicji z innymi państwami, a zwłaszcza z drugim z dwu
    najsilniejszych mocarstw kontynentu europejskiego.
    http://www.autonom.edu.pl/publikacje.php

  11. KUBA said

    Kazimierz Puławski – kto to taki (patrz tekst) – czyżbym czegoś nie wiedział?

  12. Adam Ryglowski said

    Pierwszym KRÓLEM POLSKI – był BOLESŁAW CHROBRY
    (syn Mieszka I ) . OSTATNIM był STEFAN BATORY ( „brudny książę Siedmiogrodu” – wg opinii magnaterii) .
    WOJOWNICY – SZ L A CH T A – walczyli i ginęli , a b a n d a z tytułami księciów , marszałków et c robili „dobre interesy „.
    ….
    Powiedz coś o Radziwiłłach w pn./zach. Włoszech (Liguria), to cię zakrzyczą – tacy tam byli DOBRODZIEJE , JAK ZNIKŁY Z ROZBIERANEJ POLSKI W TRAKCIE ROZBIORÓW

  13. Bardzo cenna i pożyteczna inicjatywa p. Ziętek-Wielomskiej, także i red. Engelgard bardzo dobrze wypada w roli „odplamiacza” tego do cna zakłamywanego i notorycznie manipulowanego kawałka polskiej historii.
    Można by ewentualnie polemizować tylko w detalach, jak choćby np. dość mocno stawiany i eksponowany przez p. Engelgarda zamiar rzekomego królobójstwa w wykonaniu konfederatów (barskich). Sprawa jest co prawda bardzo niejasna i zagmatwana, brak jednak na to jakichkolwiek twardych dowodów. Wydaje się, że gdyby porywacze St. Augusta Poniatowskiego mieli wprost poruczone jego zabójstwo, przeprowadzili by je bez odwlekania w czasie i ponoszenia dodatkowego ryzyka, które i tak zaprowadziło ich w końcu na szafot, a może zabili go po prostu z miejsca na ulicy.
    Najbardziej prawdopodobny wariant to taki, że przywódcy konfederacji chcieli siłą i szantażem przymusić króla-jeńca do akcesu do niej albo przynajmniej poparcia ich działań, i to prawdopodobnie przed obrazem MB Częstochowskiej, co oczywiście obnaża tylko skalę ich miernoty i politycznej głupoty.
    Ale to w sumie sprawa drugo, trzecio, czy nawet czwartorzędna, bez żadnego znaczenia dla ogólnego obrazu, tak że nie ma nawet sensu głębiej w nią wchodzić i dyskutować.
    Wypada natomiast w paru słowach zareagować na stwierdzenie, że postawa przywódców obozu tzw. patriotycznego na Sejmie Wielkim „jest trudno wytłumaczalna”, bo „przecież to nie byli ludzie ciemni, pozbawieni orientacji”. Otóż, jest ona w istocie jak najbardziej wytłumaczalna, gdy się weźmie pod uwagi ich masońskie uwikłania i konotacje połączone z ideologicznym zacietrzewieniem (Prusy motorem i symbolem postępu i nowoczesności, Rosja zaś uosobieniem zacofania cywilizacyjnego, ustrojowego itp. – geopolitykę ci panowie zostawili sobie po prostu gdzieś na boku).
    Dlatego tytułem swego rodzaju suplementu pozwolę sobie (po raz kolejny zresztą, ale wydaje mi się z pożytkiem dla czytelników) polecić tu kilka tekstów tyczących się problemu:
    http://npw.mag.pl/archiwum/2011/4-5-6.pdf

    Chodzi konkretnie o „Katolewica polskiego Oświecenia”‚
    „Dylematy związane ze świętowaniem rocznicy konstytucji 3 maja”;
    „Jeszcze o konstytucji 3 maja”. (s. 20 – 30).

  14. RomanK said

    Ujjj wejjjj…ajjjjajjjajjjjajjj…..naprawiajac samochod mechanik urwal wal….
    Konsylium sie zebralo studiuje instrukcje i mauale, krok za krokiem odtwarza czynnosci mechanika, porownuje, dyskutuje, kloci sie , polaryzuje, dokonuje rekonstrukcji…..

    Po co oni to robia????
    – Bo chca wiedziec co zrobil Jasio???
    – A co zrobil Jasio??-
    A spierdolil wal…
    – A dlaczego???
    – Bo z Jasia ..l..uj nie mechanik…..

    Talmudes Najjjjjnarodowchniejszy~!

    Psalm do Rozumu:

    Kupil Jojne koze
    zeby gruszki stracac
    koza nie chce gruszek stracac ,
    Gruszki nie chca padac..
    Terf ref:
    Ojj ujj j witamijer, witamijer, witamjer
    Oj ujjj witamijer witamijer bum …bum

    Kupil Jojne kija’ zeby koze bijac
    Lecz kij nie chce kozy bijac
    koza nie chce gruszek stracac
    gruszki nie chca padac…
    Ajjjj ujjjjj iutamijef Tref Ref…

    KUpil Jojne ogien
    Zeby kija spalic
    ogien nie chce kija pali
    a kij nie chce kozy walic ,\
    koza nie chce gruszek stracac\
    gruszki nie chca padac…ujjj wejjj wita…cd,,odsylam skonczenia hymnu do yeshiwa nazywana nie wiem dlaczego Mysla Polska et confraternia:-))))

  15. Maćko said

    Od czasu odczytania w sejmie wspomnianej deklaracji pruskiej przewaga wpływów
    Prus w polskim sejmie była całkowita. Wyraził to ówczesny poeta pisząc:

    „Chcesz wiedzieć, co są dzisiaj Zgromadzone Stany?
    Ja ci słowem odpowiem, że to są organy,
    Gdzie każdy klawisz tknięty swą powinność czyni,
    Organista zaś na nich – teraz Lucchesini!”

    Lucchesini puścił w ruch wszystkie swe wpływy, aby doprowadzić do zawarcia
    przez Polskę aliansu z Prusami i tym samym ostatecznie oderwać ją od Rosji. Pomagał mu w
    tym bardzo poseł angielski w Warszawie, Hailes. Lucchesini tak przekonywał króla
    polskiego: ,,/…/ gdy zawrzecie z nami alians, przynajmniej my was bronić będziemy, a przez
    traktat nie tylko my wam gwarantować będziemy granice i independencyą, ale wraz z nami
    Turcy, Szwed, Holandya i Anglia. Bo już ta deklaruje się tandem otwarcie przy nas, a was
    zaprasza do ligi z nami, tej co w Loo była zawarta. Więc jest to taki moment, gdzie Polska
    przyjść może do związków z połową Europy; gdy ten moment chybi, będzie wzgardzona i
    zgubiona na zawsze /…/
    Godna uwagi, że Hailes od niejakiego czasu głośno przemawiał po salonach
    warszawskich, że rząd W. Brytanii zaprosi Rzpltę do potrójnego przymierza, że sam na wojnę
    już zdecydowany wyśle niebawem flotę na morze bałtyckie /…/ Tegoż samego dnia,
    /opowiada dalej król/ zastałem wieczorem Hailesa u Kasztelanowej Podlaskiej na dole.
    Potwierdził mi słowo w słowo to co Lucchesini był mi powiedział. Pytałem się go: »Czegóż
    nie podajesz nam tego ministerialnie, na piśmie?« »Bo jeszcze nie mam na to directe
    rozkazów od mego Dworu, tylko od Ewarta z Berlina otrzymałem uwiadomienie«” 4 .
    Ostatecznie zabiegi prusko-angielskie w Warszawie odniosły pełny sukces. 29 marca
    1790 r. zawarty został traktat przymierza polsko-pruskiego, który swym ostrzem skierowany
    był przeciw Rosji.
    ( J. Kossecki – Tajemnice Mafii Politycznych )

  16. Maćko said

    Czyli mamy wplyw Wielkiej Brytanii poprzez Prusy na polityke ( fatalna ) Polski w stosunku do Rosji.

    ….O co naprawdę chodziło Prusom i jakie były ich prawdziwe zamiary wobec Polski,
    napisał już w dwa dni potem Lucchesini w raporcie dla swego króla: „Teraz, kiedy już mamy
    w ręku tych ludzi i kiedy przyszłość Polski jedynie od naszych kombinacyj zawisła, kraj ten
    posłużyć może WKMości za teatr wojny i zasłony od wschodu dla Śląska albo też będzie w
    ręku WKMości przedmiotem targu przy układach pokojowych. Cała sztuka z naszej strony
    jest w tem, aby ci ludzie niczego się nie domyślili i aby nie mogli przewidzieć, do jakich
    ustępstw będą zmuszeni w chwili, gdy WKMość za swe usługi zażąda od nich
    wdzięczności” .
    W. Kalinka: Sejm Czteroletni; Lwów 1884, t. II, s. 58-59.

  17. JerzyS said

    Polecam:
    Z okien ambasady saskiej
    Jan Jakub Patz
    Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy PAX

  18. JerzyS said

    Powstanie Listopadowe
    W nocy z 29 na 30 listopada 1830 wybuchło w Polsce powstanie, tzw. Powstanie Listopadowe.
    Nie ujmując w niczym bohaterstwu jego szeregowych uczestników, trzeba stwierdzić dobitnie, iż było to jedno z najgłupszych i najbardziej szkodliwych dla Polski powstań w jej całych dziejach.
    Admin.

    W dniu 29 lipca 1830 roku wybucha w Paryżu rewolucja (lipcowa) która obaliła we Francji starszą linię Burbonów, a 25 sierpnia wybucha w Brukseli rewolucja, która doprowadziła do oderwania się Belgii od Holandii. W rewolucjach tych rolę przewodnią odegrała masoneria.

    Powodzeniem tych rewolucji była zainteresowana również polityka pruska. Bismark w swoich pamiętnikach pisał, cytuję: „Przyjazne Polsce (polenfreundlich), rosyjsko-francuskie przymierze, jakie wisiało w powietrzu przed rewolucją lipcową, byłoby ówczesne Prusy postawiło w trudne położenie”. Chodzi tutaj o to że Prusom z zachodu militarnie zagrażała by Francja, a ze wschodu Rosja. Układ ten byłby bardzo sprzyjający dla Polski.

    Rewolucji lipcowej we Francji zagrażał jednak cesarz rosyjski Mikołaj I, który zamierzał we Francji zbrojnie interweniować, aby rewolucję tą obalić. Do stłumienia rewolucji francuskiej zamierzał Mikołaj użyć wojska polskiego z Królestwa Kongresowego, co dawało mu sposobność do mocniejszego ujęcia władzy w Królestwie Polskim. Temu należało się przeciwstawić.

    Trzeba zaznaczyć, że Królestwo Kongresowe było faktycznym państwem polskim. Było to silne państwo. Miało ono doskonałe wojsko, dobrze wyposażone i wyćwiczone, ożywione duchem polskim (pamiętajmy jednak o liczebności tego wojska – p.e.1984). Państwo to miało skarb, systematycznie powiększany. Miało własny rząd, skupiający w swoim ręku niemal pełnię władzy. Miało rozumną politykę wewnętrzną, która doprowadziła do tego, że Królestwo znajdowało się w stanie kwitnącym, itd. Prawdą jest też, że Królestwo Kongresowe było związane politycznie i prawnie z Rosją, że w Warszawie rezydował namiestnik, carewicz Konstanty, który mocno dał się we znaki Polakom, oraz że wreszcie, stacjonowało w Polsce kilka pułków rosyjskich. [Królestwo Polskie było o całe niebo bardziej polskie i niezależne, niż współczesny pseudopaństwowy twór, zwany dla żartu III RP – admin]

    W tym czasie w Polsce wybucha powstanie. Rdzeniem powstania była młodzież ze Szkoły Podchorążych a sprawcą i organizatorem – podporucznik Wysoki. Organizatorzy powstania – z Wysokim na czele – myśleli tylko o tym, by powstanie zacząć. Nad tym, co będzie dalej, w ogóle się nie zastanawiali.

    Podburzony tłum mordował więźniów wyciąganych z cel więziennych, rozbijał szynki. Zaznaczyć należy, że rozruchy te miały za początek wiec podburzający, któremu przewodniczył neofita Czyński. Mickiewicz pisał o nim: Pół jest żydem, pół Polakiem, pół cywilem, pół żołdakiem, pół jakobinem, pół żakiem, ale za to całym łajdakiem.

    Nikt z generałów nie chciał stanąć na czele awantury, bezmyślnej burdy nazwanej powstaniem listopadowym. Generał Chłopicki stanął na czele powstania, gdy wojna z Rosją była już faktem nie dającym się odwrócić.

    Organizatorzy powstania, chcąc służyć interesom Polski, powinni sobie byli przed wybuchem powstania zadać pytanie: co chcą tym powstaniem dla dobra Polski osiągnąć, czy nie są manipulowani przez masonerię w interesie wrogich Prus?

    Na usprawiedliwienie ówczesnego obozu umiarkowanego powiedzieć należy, że prawdopodobnie organizowana była wówczas przez masonerię wielka zbiorowa sugestia, wielki nacisk psychiczny w duchu powstańczym – a takiemu zbiorowemu naciskowi nie jest łatwo się przeciwstawić. Prawdopodobnie, masoneria organizowała również umiejętną dywersję w samym obozie umiarkowanym przy pomocy masonów lub ludzi wpływom masońskim uległych, a tkwiących w tym obozie. Powstanie listopadowe uratowało rewolucję francuską przed interwencją cara Mikołaja – oraz doprowadziło do likwidacji państwowości polskiej czyli Królestwa Kongresowego a więc było bardzo korzystne dla masonerii i Prus. Powstanie listopadowe było wojną wypowiedzianą Rosji przez niewielkie terytorialnie państwo polskie. Wojna ta nie mogła – absolutnie nie mogła – skończyć się inaczej, jak klęską.

    Należy wreszcie wziąć pod uwagę to, że nasze organizacje spiskowe w sposób ciągły były pod wpływem masonerii. Powstania kończyły się klęskami, ale spiski powstańcze trwały nieprzerwanie. Jeżeli w jednym okresie wiemy, że nasze organizacje spiskowe były pod wpływem masonerii albo powiązane z takimi ruchami jak francuski jakobinizm itp., to możemy być pewni, że i w innych okresach było dokładnie tak samo. Spiski w latach 1815 – 1863 z pewnością miały ścisły związek ze spiskami epoki Sejmu Czteroletniego, powstania Kościuszki, powstania listopadowego czy powstania styczniowego. W spiskach tych działali ci sami ludzie i w tym samym celu.

    Powstanie listopadowe zniszczyło ciągłość bytu państwowego ponieważ zniszczone zostało Królestwo Kongresowe. Po roku 1831 państwo polskie zostało wymazane z mapy Europy na blisko 90 lat. Na kresach wschodnich Polska utraciła jakiekolwiek znaczenie i wpływy. Na tych terenach zakazane zostało posługiwanie się językiem polskim. Szkoły polskie zamknięto, prawosławni Polacy stali się Rosjanami i polszczyzna ograniczyła się tylko do szlachty. Uwłaszczenie zniszczyło później szlachtę czynszową. Car Mikołaj wydał rozkaz aby wydalić z guberni litewsko-ruskich 45 tys. rodzin szlachty polskiej w stepy czarnomorskie, itd.

    Co należało robić, jaką prowadzić politykę aby uniknąć tego nieszczęścia?

    1. Można było utrudnić Mikołajowi doprowadzenie wyprawy francuskiej do skutku. Mikołaj także miał swoje trudności i swoje kłopoty i wcale nie było pewnym że zamiar swój wprowadzi w czyn.
    2. Można było też wywołać, rzekomo samorzutnie i przez Warszawę nie sprowokowane, powstanie w Wielkopolsce, a następnie za pomocą zręcznej gry, zaangażować Królestwo, a tym samym Mikołaja, w wojnę z Prusami. Udaremniło by to wyprawę przeciwko Francji, a w razie powodzenia mogło nam dać Poznań, Gdańsk i ewentualnie Królewiec.
    3. Gdyby i ten sposób zawiódł, należało wybrać mniejsze zło – i zamiast wszczynać bezmyślne powstanie przeciwrosyjskie, podporządkować się lojalnie woli Mikołaja i pogodziwszy się z myślą nieuniknionej wyprawy na Francję, wywalczyć złagodzenie ujemnych dla Polski skutków i planów cara Mikołaja.

    Autor tego artykułu korzystał z książki prof. Michała Bobrzyńskiego pt. „Dzieje Narodu Polskiego”.

    Marek Chwalewski
    http://chwalewski.pl/
    polecam:
    Powstanie Listopadowe prof. MichałBobrzyński

  19. Isia said

    … ani „Myśl Polska” nie jest polska … ani p. M. Ziętek Wielomska … znów żydzi będą nas otumaniać … manipulując historią Polski …

    Proszę uprzejmie odczepić się od „Myśli Polskiej”. To jest najlepsze polskie pismo, zasłużone bardziej, niż wszystkie inne razem wzięte.
    Nie lubię chlapania błotem!
    Admin

  20. ; said

    Kupil Jojne koze
    zeby gruszki stracac

    Ciekawostka nie na temat (sorry). Te pioseneczkę a raczej jej parafrazę wykorzystał Wacław Sieroszewski w opowiadaniu o Jaśku co wiatru północnego szukał.

  21. POLACY = STADLO POLSKICH DURNYCH DOJONYCH na lewo i PRAWO BARANOW z zacisnieta piescia w kieszeni? CZYZBY?? Pomysl o tym jeszcze dzisiaj albo TERAZ, natychmiast. i rabnij piescia w stol. I NIE DAJ SIE!!! said

    GLOWNE POLSKI PROBLEMY to: POLSKA nieskonczona glupota, UWIELBIANIE obcokrajowcow miedzy innymi WYBORY obcych idiotow wybierano na polskich kroli, NIEWOLLINCTWO SARMATOW POLSKICH CHLOPOW, ciemnota wbijana do polskich glow przez kosciol.

    Sam Pan pisze „Główną siłą dążącą do rozbiorów Polski były Prusy.” Nasz wielki krol Jan 3 Sobieski zamiast wyprawy wiedenskiej powinien byl pomoc Turkom by utrzec nosa bezszczelnym Habsburgom i jego OBOWIAZKIEM , ba MUSIAL przylaczyc Prusy do Polski a ELEKTORA i CALA jego zdadziecka halastre po zdradzie w czasie Potopu batogami na zbity pysk wypedzic za Berlin i cala te zdradziecka bande zdyscypilnowac po polsku. Krotko mowiac rozwiazac ZLIKWIDOWAC Prusy.

    Bledy zaczelly sie juz za Jagielly po Grunwaldzie a GLUPI Zygmunt 3 przyjal Hold zamiast PRUSACTWO WYTEPIC JAK SZARANCZE. Zas glupi Jas3 tracil czas i codzienne wypisywal GLUPOTY I DYRDYMALY pisal do Marysienki zeby sie ….NIE MYLA bo rozkoszowal sie jej smordkiem. I to byl wielki krol????

    W Polsce OBCOKRAJOWIEC (ALE nigdy w zadym innym kraju) np turecko-altajski przybysz wyznania wierzycego w Jahwe gdy zrzekl sie wiary ZOSTAWAL SZLACHCICEM….. Swiat sie konczy a zas rodowity Polak POLSKI CHLOP katolik byl NIEWOLNIKIEM przypisanym do ziemi az do 1914 roku!!!! Ponadto ciz to ALTAJE sprzedali durnote glupim Sarmatom ze tylko oni maja prawo robic obroty pienieze, ZE NAD NIMI nie ma polskich sadow tylko uwaga w POLSCE ICH WLASNE SAD, tak ustanowil ponic inny WIELKI krol Kazimierz po nicach spedzonych z ichniejsza kochanka, zaprawde byl WIELKIM ZDRAJCA i kompletnych IDIOTA.

    NIEWOLNICTWO CHLOPA POLSKIEGO: Pan, Pleban i turecko-altajski AREDARZ pedzacy wodke i majacy karczme GNEBILI POLSKIEGO CHOPA JAK NIEWOLNIKA az do konca 19 wieku PLUS do tego ciemnota, brak uniwersytetow edukacji technologii a przede wszytkim co zniszczylo RZECZPOSPOLITA to ciagle wojny z DZIKUSAMI BANDYTAMI i PRYMITYWAMI UKRAINSKIMI ITATARSKIMI TURECKIMI i MOLDAWSKO WOLOSKIMI. POLSKA ten cudowyn kraj otoczony i gnebiony przez BANDYTOW NIEMIECKICH dziwnym cudem JAKOS przetrwal i stawil czola tej zgrai wilkow. KOSZT i OFIARY JEST OGROMNY ale tym bardziej trzeba cenic nasza OJCZYZNE POLSKE i podziwiac POLSKICH CHLOPOW to wlasnie ta OSTOJA POLSKOSCI to ich gigantyczna praca POMIMO TRAKTOWANIA ich jak NIEWOLNIKOW przez RODAKOW PANOW, PLEBANOW i szalbierzy ARENDARZY ocalila nasza POLSKIE, chwala im na wieki. jestem DIMNY ze jestem wlasnie POLAKIEM, katolikiem i ze pochodze z CHLOPOW widze ich spracowane rece, ich MILOSC do BOGA I DO POLSKI to jest ta radosc i DUMA ktora dlaje mi sile i sens zycia.

  22. outsiderR said

    Mamy historyków znanych i mniej znanych. Są jeszcze „historycy”…

    Choć nie czytałem (tu biję się w pierś) bardziej wiarygodnym od Hansa Engelgarda byłby
    Michał Bobrzyński (ur. 1849), dziś rocznica śmierci:

    http://www.pch24.pl/3-lipca,16020,i.html

    i jego Dzieje Polski w zarysie (1877).

    http://www.bibliotekacyfrowa.pl/dlibra/docmetadata?id=41469&from=publication

  23. banaco said

    Z niekłamanym zainteresowaniem czytam nie tylko treści dotyczące polskiej historii, ale równie pouczające komentarze – odkrywają przemilczane fakty i okoliczności…
    Wiedza w Narodzie jednak większa, niżby się zdawało na pierwszy rzut oka. Tylko te wielowiekowe przykre doświadczenia i przykłady politycznej głupoty, oraz opłakane tego skutki, jakby niczego nie potrafiły nas nauczyć.
    Pierwsza zgubna fascynacja tzw.zachodnią cywilizacją, to już nieszczęśliwe 2gie małżeństwo Mieszka i jego skutki (rozbicie dzielnicowe), a nie Grunwald (to uwaga do trafionego zresztą tekstu nr 21)… i tak przez kolejne 1000 lat. Sami jesteśmy Słowianami, a nienawidzimy Rusinów – ustawicznie pchamy się na salony zachodnioeuropejskie, a co najwyżej lądujemy w przedsionku. Jakie więc mamy szanse zacząć kiedyś wyciągać naukę ze swej żenującej historii?

  24. NICK said

    Tytuł.
    Chyba „Vanish’em”.
    Albo innym waszem jadem.

  25. Isia said

    Re: 19 … do komentarza Pana Gajowego … przepraszam …poszłam na skróty, nie uzasadniając mojej oceny, z którą Pan Gajowy ma prawo się nie zgodzić … a moja opinia ( ocena ) nie jest bezpodstawna ani odosobniona ( vide: choćby wcześniejszy wpis Pana Romana, pkt 14 … ) …na tle innych, wydawanych w „duchu narodowym” czasopism, „Myśl Polska” ( powstała głównie za pieniądze emigracyjnej endecji ), wydaje się pismem wartościowym i zasłużonym … ale dopuszczanie do drukowania w nim artykułów, w których ewidentnie wypisywane są bzdury ( np. artykuły p. dr W. Turka lub p. M. Ziętek – Wielomskiej, przedstawiane niedawno na Gajówce ) …świadczy o tym, że ten „profil narodowy” czasopisma jest, moim zdaniem, mocno wątpliwy ( można nawet powiedzieć, w tym kontekście, o postawie lojalności wobec rządzącego w Polsce żydostwa ) … a zatem nieufnie podchodzę do propozycji, sygnowanej przez w/w p. M. Ziętek – Wielomską …
    … przypomnę, że czasopismo „Myśl Polska” zostało założone w Londynie w 1941r., jako organ Stronnictwa Narodowego … przeniesione do Polski w 1993r. … a kieruje nim od 1997r., jako redaktor naczelny, żyd Jan Engelgard … podszywający się pod Polaka i pod Stronnictwo Narodowe, jak i emigracyjną „Myśl Polską” … dodam, że p. Engelgard w swoich poglądach, m.in. na lustrację i dekomunizację, zajmował stanowisko zbliżone do opinii żydowskiej Gazety Wyborczej … pozytywnie wypowiadał się m.in. o osobie i dokonaniach żyda W. Bartoszewskiego ( „Myśl Polska” z 25.04.2015r. ) … a środowisko „Myśli Polskiej” nie jest wolne od uwikłania w PRL …
    … jak wiadomo, żydzi w Polsce kontrolują wszystkie dziedziny życia, a media w szczególności, może z wyjątkiem tych niszowych …

  26. Boydar said

    „… Główne tezy pierwszego odcinka – Geneza współczesności znajduje się w wieku XVIII …”

    Czyli miałem rację, że największym i jedynym tabu jest rok 966, i to co się wtedy stało. Nawet taki autorytet jak Engelgard potwierdza. Na te pomniejsze (tabu) pora przyjdzie lada moment.

    A tekst Pana Romana spod (5) właściwie starcza za wszystkie komentarze.

  27. revers said

    Suwerennosc po Polsku, w kujawsko-pomorskim wyszla do wedkarza szkopska swinia i mowi lepiej jak u siebie HALT!

  28. Boydar said

    @ Pan Revers (27)

    I bardzo dobrze ! Napier dalanie żydoszkopów zza węgła musi znowu stać się naszym sportem narodowym. A Orliki też się mogą przydać …

  29. Andrzej Stępkowski, E-mail: niewolnicybanków@gmail.com//

    Frederic Joliot-Curie po II wojnie światowej: „Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną. Dopiero, gdy dany kraj zauważy, że jego plony uległy zniszczeniu, jego przemysł jest sparaliżowany, a jego siły zbrojne są niezdolne do działania, zrozumie, że brał udział w wojnie i tę wojnę przegrywa.”

    Znaleziona w papierach hrabiego Orłowa Instrukcja Katarzyny II, JAK POKONAĆ POLSKĘ…
    Polska to kraj znakomitych żołnierzy a w sytuacji krytycznej znajdą się zdolni przywódcy, i dlatego wojna z nią jest ryzykowana.
    Trzeba rozłożyć ten naród od wewnątrz korupcją, zabić jego moralność. Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu. Trzeba mu zaszczepić zarazę i wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę. Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba.
    Będą oni walczyć długo, aż przyjdzie czas, gdy sami sprzedadzą swój kraj, a SPRZEDADZĄ GO JAK NAJGORSZĄ DZIWKĘ. My rozpoczniemy ten proces! Korupcją „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnimy takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa. Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelką, demorolizacją i wiodącym ku niej alkoholem.
    STWORZYMY TAM NOWĄ OLIGARCHIĘ, KTÓRA BĘDZIE OKRADAĆ WŁASNY NARÓD NIE TYLKO Z GODNOŚCI I SIŁY, LECZ PO PROSTU ZE WSZYSTKIEGO, GŁOSZĄC PRZY TYM,ŻE WSZYSTKO CO CZYNI, CZYNI DLA DOBRA OJCZYZNY I OBYWATELI. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy. Trzeba będzie starać się by w piramidę wprasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. POLSKA ZNIKNIE W SAMYCH POLAKACH! WTEDY WŁAŚNIE, GDY BĘDZIE WYDAWAŁO SIĘ IM, ŻE MAJĄ WOLNOŚĆ.
    *****
    Katarzyna SAMA zabawIła się w Polską Joannę Dark: KAZAŁA przyjąć za Urzędowy Początek Polski CHRZEST POLSKI W ROKU 966 oraz kazała Ciołkowi Dać Sobie tron Jagiellonów, którym kazała przerobić na WC. Wszystkimi hydraulikami w Petersburgu byli jednak Polacy więc gdy siadła nań to wystrzelił ostry kołek, że całą noc przeleżała obok Tronu Jagiellonów.
    Nie jest prawdą, że Konstytucją KOD-u jest List Kozaków do Sułtana z roku 1667 tylko INSTRUKCJA Katarzyny II w/s Polski. Najlepiej to Zarażenie Trądem przedstawił Józef Stalin w Testamencie, którego fragment zacytował w Dziełach: WŁADZĘ W POLSCE ODDAŁEM ŻYDOM, GDYŻ TYLKO ONI BĘDĄ JA SPRAWOWAĆ W MOJEJ INTENCJI. ONI NAUCZĄ POLACZKÓW SZACUNKU DLA ZWIĄZKU SOWIECKIEGO.
    Polegało to na tym, że Armia Czerwona przywiozła w TABORACH tyle Rodzin Żydowskich, ile było w Polsce Powiatów – żeby w haremach powiatowych płodzić Korowców i Kodowców.

  30. banaco said

    „Instrukcja” Katarzyny Wielkiej jako żywo przypomina fragment tekstu „Mędrców Syjonu” – sama była Niemką/Austriaczką spod Szczecina (Sophie Friederike Auguste zu Anhalt-Zerbst-Dornburg), więc wszystko wydaje się dobrze pasować…
    A Stalin? – też nie Rusin…

  31. re1truth2 said

    Jest z tej same sitwy co Cukiernik ze swoją UE jak III Rzesza https://marucha.wordpress.com/2016/07/02/ue-jak-iii-rzesza/#comment-594175

  32. wanderer said

    re 28 Boydar,
    Na to wyglada.

  33. POLACY = STADLO POLSKICH DURNYCH DOJONYCH na lewo i PRAWO BARANOW z zacisnieta piescia w kieszeni? CZYZBY?? Pomysl o tym jeszcze dzisiaj albo TERAZ, natychmiast. i rabnij piescia w stol. I NIE DAJ SIE!!! said

    W POLIN SLOWO kurwa ZROBILO SIE RODZAJEM, PRZECINKA NO MOZE wykrzyknika ludziska uzywaje je co 2, 3 slowo jako wzmacniacz emocji a jest to dalekie od jego pierwotnego znaczenia k…wa jego mac?

  34. Joannus said

    Ad 25
    ” … a środowisko „Myśli Polskiej” nie jest wolne od uwikłania w PRL …”

    Co za sromota, co za hańba. Gdyby chociaż było powiązane z jednym z obecnych strategicznych partnerów, to co innego

Sorry, the comment form is closed at this time.