Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Katolickie: szczerość i jawność

Posted by Marucha w dniu 2016-07-03 (niedziela)

„Przeto oddani posługiwaniu zleconemu nam przez miłosierdzie, nie upadamy na duchu. Unikamy postępowania ukrywającego sprawy hańbiące, nie uciekamy się do żadnych podstępów ani nie fałszujemy słowa Bożego, lecz okazywaniem prawdy przedstawiamy siebie samych w obliczu Boga osądowi sumienia każdego człowieka. A jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata” (2 Kor 4, 1-4).

Mówimy o krzewieniu katolickiego depozytu wiary. Katolicka jest szczerość i jawność. Pan Jezus mówi: „Ja przemawiałem jawnie przed światem. Uczyłem zawsze w synagodze i w świątyni, gdzie się gromadzą wszyscy Żydzi. Potajemnie zaś nie uczyłem niczego” (J 18, 20). Ujmująca jest szczerość i jawność Chrystusa Pana.

Chowanie się za anonimowością i pseudonimami prowokuje do postawienia poważnych pytań o wiarygodność piszących. A skoro jest pytanie, powinna być odpowiedź. A odpowiedzi bywają różne.
Katolicka jest szczerość i jawność.

https://sacerdoshyacinthus.com

komentarze 44 to “Katolickie: szczerość i jawność”

  1. Grace said

    Oj Panie Gajowy roznie z ta szczeroscia i jawnoscia posrod katolikow bywa. Z doswiadczenia i wlasnych obserwacji wiem, ze wielu uwazajacych sie za prawdziwych katolikow nie gardzi klamstwem. Od poczatku istnienia staram sie zyc zgodnie z naukami Chrystusa i przekonalam sie wielokrotnie, ze mowienie prawdy czesto spotyka sie wrecz z nienawiscia i przysparza wielu wrogow. Sam Chrystus kiedys powiedzial,”wystarczy mowic prawde by byc znienawidzonym” i to sa swiete slowa. Mysle ze w przypadku Polakow powinnismy zaczac uczyc sie pokory. Za wiele w nas pychy ale takze zazdrosci. Postaw zazaleniowo-rozczeniowych. Tylko wybrani wiedza ze nie tedy droga do Boga.

    Autor pisze o tym, do czego powinniśmy dążyć.
    A że nie każdy do tego dorasta, to po to jest czyściec i piekło.
    Admin

  2. Mariusz said

    Nie za bardzo wiadomo co kierowało idiotami przy wysadzaniu w powietrze Soboru Aleksandra Newskiego w Warszawie w latach dwudziestych ubiegłego wieku, wzniesionego ogromnymi środkami zarówno rosyjskimi jak i rodzimymi, ale nie koniecznie była to „szczerość i jawność”. Raczej chodziło tu o monopol i prymitywne zacietrzewienie, niestety! A mógłby stać do tej pory, budzić podziw i być testamentem prawdziwej szczerości i jawności wspólnej wiary!

  3. RomanK said

    ad 1, Pani(e) Grace…..
    Prosze bradzoostroznie z pojeciami….
    Uwazac sie……. a BYC…..to dwa rozne pojecia…czasami diametralnie roznie….
    To wielka przyjemnosc czytac , kiedy o tym pisze Ksiadz katolicki…przyznam ze slysze to w zyciu po raz drugi od osoby duchownej…pierwszym ,ktory o tym zawsze mowil byl Ojciec Krapiec….

  4. NICK said

    No tak, Księże Szanowny.
    I, P. Romanie.
    Ba.
    Okazanie siebie, z imienia, nazwiska, adresu – zobowiązuje!
    Np. do nie pindolenia, co śliniak przyniesie.

    Ha!
    Dlaczego zatem wielu tutejszych, mądrzejszych od NICK’a, ukrywa się pod nick’ami?
    Dokładnie i umiejętnie szperając a nie będąc we służbach możemy odkrywać tożsamości, rzeczywiste poglądy. Wieeelu.
    Sam poszperałem. O kilku adwersarzach wiem coś, czego napisać nie mogę. Albo: mogę ale nie chcę wylecieć na zbity pysk z powodu spraw mniej istotnych.

    Służby i tak wiedzą.

    Taki Pan Nyndro nie zapodawał by numeru telefonu. Kolega Boydar by się nie bał podawać swych Alei, „na których nie mieszka”.

    Myśli Pan, Romanie, że dzisiaj ktokolwiek podpisze się weryfikowalnym imieniem i nazwiskiem?

    Także (…), który też używa nick’a a o którym bywalcy wiedzą od początku, że prawdziwy nie jest? Jego nick, znaczy. A do którego zwraca się Pan nick’iem. Też Go znając?
    Dlaczego.
    To niby jest proste.
    Zacznijmy od głowy.

  5. RomanK said

    Powoluje sie Komitet Odbudowy i Restytucji Szczerosci i Jawnosci Katolickiej!
    Wszyscy chetni proszeni sa o kontakt!

    Za Kmitet:

    Dupek Czerwienny- podpis nieczytelny
    Dupek Dzwonczy-podpis nieczytelny
    Dupek Krajcowy- podpis nieczytelny
    DUpek Piczny – brak podpisu

  6. Krasnoludek jajzeb said

    Skąd pani wie, pani Grace, że to, co Pani głosi jest prawdą? (przepraszam za postawienie pytania, na które własciwie nie ma odpowiedzi).

    Prosze Was. Kto jeszcze pamięta naukę katechizmu, zda sobie sprawę, że w śród cnot Boskich na pierwszym miejscu stoi roztropność, a męstwo na szarym końcu. Dlatego uzywamy autowyzwisk zamiast imion, nazwisk, adresów, numerów telefonów, dat urodzin, numerów obozów koncentracyjnych, które w każdym euroregionie inaczej sie nazywają, seksualnych preferencji i numerów konta w banku z aktualnym balansem. To może niekoniecznie uniemożliwi, ale utrudni identyfikację nie tylko przez czynniki oficjalne, ale przez szaleńców z kompleksem niższości, którzy lubią zrobić kuku bliźniemu swemu. A w razie co, zawsze się można wyprzec wszystkiego, co sie napisało. Co, ja? Alez wypraszam sobie. Jak mi mozna przypisywać jakiekolwiek sympatie dla tego z dymiącym naganem, jak mu tam…

    Bo lepiej byc żywym a wydajnym, niż męczennikiem, który został uczyniony zupełnie bezproduktywnym.

    Z etycznego punktu widzenia, właśnie stosowanie przydomku zobowiązuje do szczególnej odpowiedzialności za słowo. Za winkla uderza tylko ostatni hu…. (sorry). Chyba nie potrzeba tego motywu rozwijać.

    Dane i kontakt do mojego skromnego ja zna na Gajówce kilka osób. Tych z klasą, o których jestem pewien, że mi nie wbija noza w plecy.

  7. Marucha said

    Re 4:
    Panie Nick, ostrożnie z tymi informacjami czerpanymi z sieci na temat różnych osób.
    Sam wiem po sobie, jakie brednie, kłamstwa, oszczerstwa i tzw. półprawdy wypisują różni tacy – choćby na temat mojej, tak przecież niewiele znaczącej osoby. Mógłbym parę zacytować, ale po co.

  8. Boydar said

    Za czasu Chrystusa Pana to nie był czas totalnej wojny ani okupacji. Przynajmniej nie w tym kontekście. A my tu i teraz właśnie wojnę i okupację mamy. Nie widzę zastosowania. Bo co, na tematy wiary i katolicyzmu mam pisać pod swoim imieniem i nazwiskiem, a o parchach we władzach okupacyjnych i różnych innych pod pseudonimem ? I swój charakter pióra też mam przełączać ?

    To taka luźna myśl, uwzględniająca np. realia Gajówki.

  9. NICK said

    Służby i tak wiedzą, więc?

    Jasne, że Pan Marucha i Pan Boydar mają rację.

    Pytanie zatem: o czym My tu….. .
    Hm… .

  10. Boydar said

    O czym, Panie NICK’u, Sacerdoshyacinthus może tak napisać, bo On się w gów.nie nie babrze. Drugiej Ewangelii pewnie nie napisze, ale opowiadać o tych napisanych przecież można i trzeba pod prawdziwością. Bo tak się należy. Ryzyko względnie niewielkie, chyba żeby udowodnił zasadnie, że piekło jednak jest; no to wtedy różnie być może. Dopóki się nie zaczepia „polityki”, czyli mówiąc ludzkim językiem, parchatych przekrętów na fundamentalnym poziomie, to właściwie można czuć się bezpiecznym. Oddzielił bym też owo bezpieczeństwo od komfortu codziennego. Różnych wszak sąsiadów los nadarza. A słowo jakie jest, kto chce to widzi; kiedy prawdziwe, to czy z nazwiska czy pseudonimu znaczenia wielkiego (przynajmniej dla mnie) nie ma.

    Biorę też pod uwagę, że wbrew pozorom, tekst wcale nie jest adresowany do szerokiego ogółu a do kilku konkretnych osób, robiących na maksa oborę pod ksywą, w tematach wiary i katolicyzmu. My zaś się podniecamy jak stonka na wykopki.

  11. RomanK said

    Przypominam zarowno katolikom jak i pseudo,,,ze Jezus Chrystus w czasch zupelnej cimnoty i demokracji cywilizacji lacinskiej… oraz zupelnego braku elektronicznej inwigilacji…zostal uwieziony, storturowany i powieszony na krzyzu….
    tylko za poglady.
    Caly czas poryszajac bez jakichkolwiek papierow identyfikujacych, mogac podac sie za konsula Hawaji na wycieczce ,,pyrany odpowiadal zawsze kim jest….zarowno uczniom jak i faryzeuszom, czy Rzymianom….
    na pytanie , dlaczego to robi odpowiadal;;;zeby dac swiadecwo Prawdzie….
    Piotr w napadzie strachu po aresztowaniu spanikowakl i sposobem wszystkich dupkow i tchorzy , rozpoznany wyparl sie mowiac…
    Nie panie nie ja, ja nie mam nic wsplnego …jak jem Nickiem sprzedawca kitu:-)))) no… ale potem sie nawrocil pozalowal i dal powiesic do gory nogami,,,,i to bylo jego cala nagroda.

  12. Maćko said

    Panie Romanie, moze nie tylko za poglady… On psul interesy banksterom i innym psychopatom maltretujacym rzesze normalnych ludzi.

  13. RomanK said

    A to mozna robic nie majac ….pogladow??
    Jak sie okazalo..tych psychopatow bylo o wiele wiecej ..ktos ryczal Ukrzyzuj Go……

    Niech pan zobaczy sam nbeiwiele sie zmienilo:

    http://sitsshow.blogspot.com/2016/07/lord-rothschild-demands-britain-stay-europe.html

  14. Maćko said

    Juz BOC kupuje udzialy w jego firmach… mysli Pan ze Rotszyldy ucza sie chińskego?

    Mieć poglady nie jest warunkiem dzialania. 😉 . Mieć poglady nie zmusza do dzialania.

    To dzialania, o ile skuteczne, wywoluja reakcje, a nie poglady.

    Czy mozna dzialac nie majac pogladów? Jasne… odruchy takie sa. Mozna gotowac i naprawiać samochody. Etc…

  15. RomanK said

    Takkkk???a co jest powodem dzialania, reakcji , w dodatku celowego???,,,kazdego dzialania….za wyjatkiem ruchow niezamierzonych, kichniecia, kaszlu, puszczenia baka, czy tickow nerwowych….czyli ….jak to sie mowi po naukowemu cala praxeologia humanistyczna.
    Niech pan sprobuje gotowac, naprawiac samochoy etc…bez pogladu, ba znajomosci tematu:-)))))
    Mysli pan ze to zalecenie to odruch Srula tak sobei bez powodu????
    MNei sie widzi ze zupelnei odwrotnie….

  16. Boydar said

    Jeśli rację mamy my, to nie ma jej Bałemba …

  17. Yah said

    ad 10

    „Dopóki się nie zaczepia „polityki”, czyli mówiąc ludzkim językiem, parchatych przekrętów na fundamentalnym poziomie, to właściwie można czuć się bezpiecznym.”

    Nie do końca , gdyż z poziomu fundamentów przenoszą się coraz wyżej dotykając coraz więcej dziedzin życia codziennego. Innymi słowy, nie da się przed nimi uciec i w związku z czym fundamentalne pytanie – czepiać się ich czy nie czepiać. Czy stwierdzenie, że np. są inni lepsi kandydaci na stanowisko w firmie A to jest czy nie jest czepianie się ? Okazuje się, że tylko STWIERDZENIE faktu JEST już dla tychże czepianiem się i naraża nas na ….. powiedzmy nieprzyjemności.

    Prawda zwycięży, ale w ostateczności, a wcale nie zwycięża „po drodze”:

    Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie.

    Skoro duża część ludzi to pachołki złego, to choćbyśmy na głowie stawali nie uwierzą w prawdę. Powyższe słowa w Ewangelii to otrzymany od Chrystusa prosty test – komu służysz.

    Druga sprawa, kto powiedział, że wiara obroni przed prześladowaniami i nieprzyjemnościami. Jest wręcz przeciwnie:

    Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów z powodu mego imienia. Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą, a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

    Znaki czasów ostatecznych to:

    – nadejście Antychrysta ;

    – głoszenie Ewangelii na całym świecie;

    – nawrócenie Izraela .

    Ostatni punkt rodzi wiele kontrowersji. Nawrócenie Izraela czyli kogo? Szatan zwodzi nas, że Izraelem są aszkenazyjczycy, podczas gdy Izraelem są sefardyjczycy ( prześladowani zresztą przez aszkenazyjczyków. Przy takiej interpretacji wszystko staje sie jasne i spełnienie tego ostatniego punktu znacznie łatwiejsze do wyobrażenia. Ci pierwsi nigdy się nie nawrócą.

  18. Boydar said

    „Nie darzę zaufaniem” Pańskiego punktu widzenia, Panie Yah 🙂

  19. Yah said

    Ad 18

    No cóż, jest on subiektywny ….

  20. RomanK said

    Czego mozna zyczyc tyranom,,,, jak nie tlumow spolegliwych obywateli cieszacych sie anonimowa demokracja, z anonimowa odpowiedzialnoscia, anonimowych decydentow z anonimowymi pansjami, gdzie jedynie nakaz podatniczy jest jawny i podany do drugiego miejsca po przecinku.
    System godny swoich wyborcow – anonimowych zasrancow, genetycznie niezdolnych do „zaczepiania polityki”:-))):-)))

  21. Boydar said

    Zupełnie nie na temat, Teksańczyku; w necie nie ma demokracji, nigdy nie było i mam nadzieję, że nie będzie. Tylko Pan Maćko proponuje „socjocybernetyczna” ankietę, ile to jest dwa i dwa. Bo to dla Niego jest ważna informacja, prawie jak pięć złotych.

  22. Macko said

    Dzialanie ogólnie:
    https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwj7-InNgtrNAhWGx5AKHT58BoEQFggmMAE&url=http%3A%2F%2Fwww.autonom.edu.pl%2Fpublikacje%2Fkossecki_jozef%2Fwizerunek_polityczny.doc&usg=AFQjCNHfSAdkQYAFjoa-9n-Xj1gGpUVDng

    Co do jawnosci czy niejawnosci dzialania… skuteczne powinno byc jawne. Daje wymierne wyniki i naklada pozyteczne obowiazki.
    Jak znajde, to wkleje rozwazania polskich strategów na ten temat.

  23. Macko said

    21 Boydar, aksjomaty sa najwazniejsze. Pojecia pierwotne sa podstawowe. Na solidnych fundamentach stoi solidny dom a nie na slomie z listewkami ukladanej przez dzieci.
    Dopiero na poprawnym zrozumieniu podstawowych relacji i sprzezen mozna budowac skuteczna strategie. Oparta na logicznej i ludzkiej ideologii.

    20. Panie Romanie – tyranom wystarczy tlum ignorantów.

  24. Boydar said

    „… Na solidnych fundamentach stoi solidny dom a nie na słomie z listewkami układanej przez dzieci …”

    W sumie, to dobrze powiedziane; czyżby przymierzał się Pan Maćko do złożenia partyjnej samokrytyki ?

  25. RomanK said

    Panie Macieju..gdzyby takl bylo i ignorancja wystarccala….nei istnialoby zjawisko Anonimowosci. Pan dobrze pomysli….spotkal pan w zyciu przynajmniej jednego ignoranta ,ktory poslugiwalby sie anonimowoscia???
    Tyran nie leka sie ignorantow…bo ignorancja jest podstawowym elelentem stymulacji tlumow, rzesz…
    CHodzi o ta druga czesc wcale nie tak liczna – nieignorantow. Tych moze pan kupic, badz zastraszyc. Strach jest tansza metoda niz kupienie, poza tym- jesli pan kupi ,to musi sie pan liczyc ,ze kupiona szmata zczyna uwazac sie za porzadny kawal sukna, potem za atlas,a niektore nawet za brokat…. i podbija cene:-))) Zatem ta metode tyran stosuje, tylko- jesli jest mu taki potrzebny….w zaleznosci od koniecznosci.
    Reszte zalatwia strach..realny ..ale najczesciej wystarczy wyimaginowany…bo ,jak panu wiadomo ignoranta od sasranca odrozni pan po tym , ze ignorant sie nie boi..bo nie wie czego:-)))
    A zasrancow poznaje pan po anonimowosci:-))))
    Pisza- jako anonimy…to dobrze….nie wazne co pisza..wazne, ze sie nie podpisuja.
    I tak jest dobrze..dotad dopuki nie zaczna sie podpisywac.
    Od podpisu do dzgniecia nozme juz tylko milimetry.
    Wtedy pan kupuje podpisujacych sie….i spuszcza lanie tym co sie wachaja przy podpisaniu:-)))))))
    I znow ma pan spokoj…. na pokolenie min…..
    I o tym pisze Ewangelista… i niezaleznie od teg czy i jakie istnieja media…to jego nazwanie problemu anonimowoci po imieniu jest niezmienne.

  26. Ad. 4

    Używam nicka, żeby jakiejś zje…y mi po nazwisku nie jeździły.

  27. NICK said

    Nie wiem o co chodzi.
    Pamięć, dzięki Bogu, mam dobrą.
    Pamiętam wszystkie wpisy mych adwersarzy.
    Trudno mi zatem odnieść się bezpośrednio do niektórych „adwersarzy”.
    Co to pamięć mają krótszą a raczej wybiórczą.
    Co to chłamem jadą.
    Adwersarze ewoluują (ewolucja przystosowawcza?), podpinając się pod oceny, co do których już nic powiedzieć nie mogą, jadąc dalej. Motając.

    Nie stać mnie, mentalnie, czasowo… . Na ciągłe uprawdzanie.

    Swoje czynię. Tu i teraz.

    Tak naprawdę to reszta mi lotto.

  28. Macko said

    Czynic dobrze innym, to wystarzy – moim zdaniem.

    Nawet piszac pod Nick’iem 😉 czy pseudonimem.

    Patrz w serceeeeee, patrzaj w serceeeeyyy…

  29. JO said

    W Polsce mamy tradycje dzialania podziemnego:
    podziemie… wojsko, uczelmie/nauczanie…panstwo podziemne…

    To dzialanie opieralo sie na uzywaniu pseudonimow. Nie jest wazne jak kto sie nazywa a wazne jest Kogo reprezentuje.

    Osobom, ktore maja laske dzialania, nie potrzeba wiele by rozpoznac kto jest kto.

    Poznaje sie osoby po ich owocech a nie li tylko po nazwiskach.

    Polacy potrafia dzialac. Polacy sa zorganizowani i organizuja sie.

    Po to by Polacy byli na „Gorze” – potrzeba Laski, o ktora trzeba prosic i pracowac na nia.
    Polacy popelnili wiele grzechow, za ktore trzeba odpokutowac.
    Teraz czasy sa pokuty i odsiewania plew od ziaren.
    Ziarna wydadza plon obfity w stosownym czasie.
    Plewy zgnija…poobumieraja…

    Nie ma co siac defetyzmow, Panie Romanie.

    Nie ma co tez zlorzeczyc na Polakow….,

  30. RomanK said

    Pretensje to Ewangelisty…. panstwo podziemne..pan powiada….ilu zapseudonimowanych zdrajcow przeniknalo struktury- jako anonimy…… i poslali dowodztwo na smierc….Kaczorowska mowi cos panu???? wymienic mam kilka setek>?????

    I zaden nie mial pseudonimi..Zaraniec…Kapus…TW….takich patriotow pelno na listach SB…tez przyjmowali pseuda zeby nie szargaly ssbeckie szmaty nazwisk zacnych praojcow:-))))))

    CIekaw jestem dlaczego poprzedni wpis wisi juz -tak dlugo w moderacji????Odpowioedzialem w nim na wiele podnoszonyc przech panow niejasnosci:-)))i wyrzutow sumienia:-)))

    Wisiał, bo gajowy był z wnukami na wycieczce statkiem po wodzie…
    Admin

  31. Listwa said

    @ 28 Macko

    Czynic dobrze innym, to wystarzy – moim zdaniem.

    – tylko trzeba jeszcze ustalić co jest dobre. Bo z tymi ustaleniami różnie bywa:


    Są tacy których nawet cud nie przekona, że dobre jest dobre i myślą że ich oceny są obiektywne:

  32. Macko said

    31. Listwo, a moze tak?:

    Juz pisalem, ze dla 8 miliardów Homo Sapiens w zasadzie wystarcza 3 przykazania:

    szanuj zdrowie kazdego
    szanuj mienie kazdego
    szanuj dane slowo

    Albo:
    nie szkodz zdrowiu
    nie szkod mieniu
    nie klam

    Zbiór aksjomatów wspólzycia biosfery konieczy i wystarczajacy.
    ***
    Postaram sie znalezc czas aby podane linki obejrzec.

  33. Boydar said

    Ale baran …

  34. Giewont said

    Czy sacerdoshyacinthus odprawia katolicką Mszę św a nie novusa protestanckiego? Ma święcenia kapłańskie a nie protestanckie Pawła VI?

    Jeśli nie to jawność nie doprowadziła go do szczerości i wiarygodności katolickiej.

    Nie wiem tego. Wiem tylko, że głosi poprawną naukę.
    Admin

  35. RomanK said

    ad 30…zazdroszcze panie Gajowy! Naprawde zazdroszcze….

  36. Listwa said

    @ 32 Maćko

    Nie wystarczy, bo oprócz strony biernej jest jeszcze czynna, trudniejsza do ustalenia.
    Czynem nie robić zła, i czyniąc nie wyrządzić zła. Czyli zła jako cel i zła jako skutek uboczny.
    Zaniedbanie istotnych rzeczy lub obowiązków tez jest złem, przy tym może zostać zachowane „szanuj zdrowie kazdego
    szanuj mienie kazdego, szanuj dane slowo”.

  37. Marucha said

    Re 35:
    Umęczymy się z wnukami, nie powiem.
    Ale gdy wracają do rodziców, to po dwu dniach zaczynamy za nimi tęsknić – za tym zamieszaniem, bałaganem, kłótniami między rodzeństwem, za ich grymasami przy jedzeniu, za ich głosami, za tym głupio-mądrym gadaniem…
    Całe szczęście że mieszkamy w odległości ok. 10 km od siebie.

  38. Re:37 Marucha
    Moje wnuki mieszkaja 5km ode mnie, a kiedy przychodza, to moja wnuczka nie odstepuje mnie ani na krok, nawet wtedy, kiedy jestem zajety praca.
    Natomiast, kiedy zaczyna sie durnowata dyskusja miedzy moja zona a corka, to ja najzwyczajniej wychodze do garazu i popijam sobie swojej roboty „winko”…I mam spokoj…
    ===========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  39. RomanK said

    ad34///Pane Giewont…mysle ze dobrze byloby zlapac ksiedza i prac mu dupsko..az sie przyzno:-))))

  40. Maćko said

    36. Listwa – zaniedbanie obowiazków czego wynikiem jest uszczerbek na zdrowiu czy mieniu innej osoby jest wykroczeniem przeciwko tym 3 zasadom.

    Zacytuje Pana wprowadzajac male zmiany:

    Czynem nie robić zła, i czyniąc nie wyrządzić zła. Czyli zła jako cel i zła jako skutek uboczny.
    Zaniedbanie istotnych rzeczy lub obowiązków tez jest złem, przy tym NIE może W ZADNYM PRZYPADKU zostać zachowane „szanuj zdrowie kazdego
    szanuj mienie kazdego, szanuj dane slowo”.

    Powiedzmy, biorac przyklad uzywany przez Zydów jako nie pociagajacy za soba kary, nie moze nikt odciac liny która zostawili idacy do groty ani odstawic drabiny po której ludzie weszli na dach, gdyz wynikiem takich akcji jest uszczerbek na zdrowiu innych. A zdrowie czyli zycie innych trzeba zawsze szanowac.

    Te 3 zasady chyba sa wystarczajace i konieczne.

  41. NICK said

    Panie Boydar. (33).???
    Baran?
    Kozioł.
    ‚baphomet’.

  42. Boydar said

    Panie NICK’u. Diagnoza moja zieje optymizmem. Bo weźmy dwie możliwości; autentyk czy prowokator. Jeśli prowokator, to daliśmy dupy; poprawianie Pana Boga nie mieści się w konwencji. Jednak według barana, dziesięć przykazań się nie sprawdziło, trzeba spróbować po ichniemu. A my co ? A my nic.

    Jeśli zaś autentyk, no to … baran.

    To były tylko dwie, jest oczywiście i trzecia; ale to już nie moja sprawa; niech się Pan Gajowy martwi.

  43. NICK said

    Wieeele było.
    Ostatnio (33). Ciągle mało?
    Na Maćku, delikatnie pisząc, wielu się przejedzie. Apologeci jakiś czas zostaną. Np. hasco.
    Na pewno nie ja.
    Dlaczego tak długo to trwa?
    Nie moja broszka.
    Panie Boydar’ze.
    Mnie to lotto.
    Coraz bardziej…. .

  44. Boydar said

    Lotto … myślę, że jednak nie. „Lotto” zawsze jest postawą wynikową, czegokolwiek by nie dotyczyło. Sądzę, że po prostu Gajówka zaczęła Pana zwyczajnie i po ludzku męczyć. Bo Pan jesteś choleryk i Speedy Gonzalez. Dla Pana „mówisz” to automatyczne „masz”. A tu tak nie ma, tu jest gra. W dodatku nie wynik jest ważny, tylko klasa graczy. I promocja sportu, oczywiście.

Sorry, the comment form is closed at this time.