Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zachód przegrał bitwę o Ukrainę

Posted by Marucha w dniu 2016-07-04 (poniedziałek)

Na łamach Zn.ua ukazała się interesująca analiza sytuacji Ukrainy. Autor próbuje odpowiedzieć na pytanie „co dalej powinna robić Ukraina?”

Jego zdaniem wzdłuż granicy rosyjsko-ukraińskiej są uruchamianie stare postsowieckie bazy wojenne i gromadzone są dodatkowe siły zbrojne, w tym celu ściągane są oddziały ze wschodnich rejonów kraju.

Jego zdaniem koszt tej operacji świadczy o tym, że Rosja nie odpowiada w ten sposób na działania NATO w Polsce, w krajach nadbałtyckich, czy częściowo na Ukrainie, ale przygotowuje się właśnie do uderzenia na ostatnie z wymienionych państw.

Co w takim razie powinien zrobić Kijów? Przede wszystkim wykorzystać fakt, że Rosja nie jest w stanie prowadzić dalekosiężnej polityki, nie jest w stanie planować na dłużej niż kilka lat. I w tym momencie autor zabija całą swoja myśl, ponieważ cały jego wywód udowadnia, że jest właśnie odwrotnie.

Stwierdza mianowicie, że Ukraina powinna już sobie uświadomić, że Europa [Zachodnia] jest w stanie w przyszłym roku poświęcić Kijów dla własnego spokoju, o czym maja świadczyć coraz częstsze wypowiedzi polityków domagających się złagodzenia, bądź całkowitego zdjęcia sankcji – gdy tymczasem Ukraina z postulatu ich utrzymania uczyniła swoją zagraniczna doktrynę.

Autor zauważa to co stwierdza 70% mieszkańców jego kraju: reform się nie prowadzi, a sytuacja gospodarcza jest coraz gorsza i potęgowana przez galopujący wzrost cen i opłat. Od siebie dodam, że ostatnie słowa Balcerowicza o tym, ze emerytury są za wysokie wcale nie polepszają wizerunku władzy.

W jaki to sposób więc Rosja „kwestii donbaskiej” nie jest w stanie zaplanować na dłuższy czas? Z każdym miesiącem poparcie dla Ukrainy pośród mieszkańców i polityków „Zachodu” słabnie coraz bardziej. Można śmiało stwierdzić, ze nawet w Polsce rząd unikając tematu „11 lipca” strzela sobie w stopę i za cenę polityki bezkrytycznego wsparcia Kijowa, traci poparcie pośród konserwatywnej części wyborców.

Sytuacja gospodarcza na Ukrainie jest tragiczna, to w zachodnich obwodach ludzie blokują drogi w głodowych protestach, wzrasta oburzenie na samowolę SBU i ochotniczych batalionów, które dla przykładu w Odessie potrafiły dokonać grabieżczego rajdu po wietnamskich handlarzach – nie ponosząc za to żadnych konsekwencji.

Społeczeństwo dostrzega, że początkowe hasła z Majdanu: walki z korupcją, deoligarchizacji i proeuropejskiego kursu nie tylko nie zostały wykonane, ale dzieje się wręcz odwrotnie – Ukraina chyba jeszcze nigdy nie była od nich daleko.

Naturalną reakcją ludności będzie więc próba (jeżeli tylko nadarzy się taka możliwość) odkręcenia całej sytuacji, a wtedy winnymi chaosu będą i obecne władze i nacjonaliści, a czego się nie docenia, również „Zachód”, który „chciał zrobić z Ukrainy tylko bufor”. Zapewne pierwsza o zdradę zostanie oskarżona Polska.

Prędzej czy później otworzy to drogę dla rosyjskiej interwencji: a) pokojowej za sprawą nowej pro-rosyjskiej siły politycznej, b)zbrojnej, jeżeli po władze sięgną nacjonaliści, bądź Ukraina w akcie desperacji rozpocznie ofensywę w Donbasie.

Porozumienia mińskie są tutaj kluczowe – szachują Ukrainę przed podjęciem generalnego szturmu, który mogłaby zwyciężyć. Jednak takie działanie, przy apatii Zachodu, doprowadzą do błyskawicznej interwencji Rosji – nie bez powodu armie rosyjskie są na granicy. Jednakże Ukraina porozumień nie może zrealizować, ponieważ wymagałoby to całkowitego porzucenia Donbasu, wraz z wycofaniem się za granicę dawnych obwodów. A kto jej zagwarantuje, że za rok o to samo nie upomni się Charków, Zaporoże, Odessa?

Tak więc Ukraina jest w militarnej pułapce: nie może atakować, nie może nie atakować. Jednocześnie musi utrzymywać około 70 tysięcy żołnierzy w samej strefie ATO – na analogiczne wsparcie finansowe Donbasu może sobie pozwolić Rosja, ale Ukraina już nie. Do tego Moskwa może i zapewne grozi zamknięciem handlu z Kijowem, co przy niemalże zablokowanej sytuacji z wejściem do Unii, oznacza dla ukraińskiej gospodarki problem ogromy, którego społeczeństwo może nie znieść.

Owszem, na tym wszystkim cierpią Rosjanie w Donbasie, ponieważ front przebiega przez połowę obwodu Donieckiego i Ługańskiego. Tylko jakie to ma znaczenie w politycznej grze? Z perspektywy historii żadnego – Rosja, kraj który był gotowy do ogromnych poświeceń w trakcie wielkiego marszu Napoleona, a później Hitlera, dzisiaj szczyci się taką ofiarnością – a Donbas przy tym to zaledwie drobnostka i zapewne tak będzie postrzegany za 40 lat – aby tylko zwyciężyć.

To społeczeństwo i politycy europejscy są przyzwyczajeni do planowanie na okres wyborów i oceniania przez pryzmat tego co ma miejsce dzisiaj. Tymczasem Rosja, jakby tego nie oceniać, działa wręcz odwrotnie – znając taką słabość Zachodu, wie, że stać ją na to, aby cierpliwie zaczekać. A Zachód już rozpoczął swój odwrót z Ukrainy.

Dawid Hudziec
http://novorossia.today

komentarzy 16 to “Zachód przegrał bitwę o Ukrainę”

  1. JerzyS said

    Rozpracowanie stworzonej przez Gestapo i przejętej przez USA
    i tak mocno zakonspirowanie banderowskiej organizacji na Ukrainie wydawało się niemożliwe.
    Dzięki pomarańczowej rewolucji stało sie faktem.
    Teraz już tylko jej koncentracja i utylizacja!

  2. Kronikarz said

    , – )

  3. NICK said

    Pisałem.
    Nie lubię Hudźca.
    Tyle.

    Potrafi Pan to jakoś umotywować?
    Czy ostał się jeszcze ktoś, kogo Pan lubi?
    Admin

  4. Boydar said

    Nie daj się Pan wkręcić, Panie NICK’u !!!

    Odpisz Pan, że lubisz Gajowego Maruchę i Boydara 🙂 🙂 🙂

    Możesz Pan NyndrA dorzucić i Jego Babę.

  5. RomanK said

    A jak napisze:

    – Nasralem w pory..
    wierszem:-)))))
    zasranym-???
    rymem, niechlujnie
    nieposkladanym:-))))

    to co panie Gajowy-
    TO tez pan bedzie chcial wiedziec dlaczego???
    Przeciez pan wie, ze to jedyna rzecz – ktora potrafi :-)))))

  6. Boydar said

    No tak, o Bohaterach Teksasu zapomniałem … dobra, Pana Romana też Pan masz lubić.

  7. NICK said

    Łacno jest wymieniać poglądy lecz tylko wtedy, gdy pamięta się swe wpisy. Wieloletnie.
    Albo się do nich zajrzy i zajarzy. (wczoraj? o tym pisałem?)

    Łacniej jest jeszcze gdy, niemal dokładnie, przedstawia się swe poglądy. Niemal dokładnie tak jak zawsze.

    O Hudźcu wielekroć pisałem. Kwestia czasu oraz rozpoznania: Hudziec to stronniczy miedwiediewa, Putina czy ‚siły trzeciej’?

    Podobne pytania zaś, np. „Czy ostał się jeszcze ktoś, kogo Pan lubi?
    Admin”, nie tylko Admin, zadawano w sprawach wielu. Wczoraj pisałem a powtarzać się nie będę. Np. BRICKS.

    A tak w ogóle. To nie o lubienie kogoś czy czegoś chodzi.

    We (3). Zakończyłem: tyle.
    Odpisuję przez szacunek, Gospodarzowi.

    P.S. Nie nęci mnie taka wymiana.
    Dzisiaj poznałem kolejnego z ważniejszych we wsi. Normalniejszy niż My wszyscy.
    Dzisiaj zebraliśmy 6 litrów jagód. I przerobiliśmy.
    Dzisiaj odwirowałem 22 kilo miodu i mięszałem we ulach inne sprawy.
    Dzisiaj… .

  8. NICK said

    Aaaa. Orbana też nie lubię. A nawet więcej.

  9. Marucha said

    Re 7:
    No cóż, nie oczekiwałem tym razem niczego innego z Pana strony.
    Trochę lekkopółśrednich słów plus skręt w bok.
    Szkoda.

  10. NICK said

    Panie Marucha.
    To już jest waga co najmniej ciężka. Nie – lekkopółsrednia.

    Pisał Pan o nadziei co do BRICKS’a? Orbana?
    Oj.
    Ludzie czytali.
    Oj.
    Nadzieja?
    Oj.
    A ten skręt w bok?

    Zapraszam! Na miodzik i wszelkie inne rarytasy.

    P.S. Zapomniałem. Jeszcze tzw. małosolne nastawiliśmy.

  11. Boydar said

    No i wkręcił się Pan sam 😦

  12. NICK said

    Noo!
    A w co?

  13. Boydar said

    Nie powiem ! 🙂

  14. NICK said

    Szkoda.
    Po dniu pracowitym, gdy „krzyż” boli a uśmiech z dokonań łagodzi wszystko, pozdrawiam.
    POLAKÓW.

  15. Marucha said

    Re 10:
    Owszem, miałem nadzieje związane z BRICS. Chyba nie wypaliło. Dlaczego? Z powodu zbrodniczej Rosji?

    Co do Orbana, to do tej pory nie zauważyłem, by się odkrył. Cwaniak, udaje. Jak tak dalej pójdzie, to umrze i nikt się na nim nie pozna.

  16. NICK said

    Gospodarzu.
    Soros zlecił. Orban wykonał.
    Sakiewicz bratał się z Orbanem. „brat” sakiewicza, kaczyński, we ostatnich ustaleniach wyszehradzikich, razem z Zelmanem i pozostałymi. Cóż ustalili?

    P.S. „Dlaczego? Z powodu zbrodniczej Rosji?”
    Nigdy tak nie napisałem. Rosja, wiekowo, jest podobna do Polski w sensie Wojny, obrony.
    A czy dalej będą skuteczne te postawy?
    Wątpię.

Sorry, the comment form is closed at this time.