Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wołyński test na prawdę

Posted by Marucha w dniu 2016-07-05 (wtorek)

PiS obiecało, że świat usłyszy o ludobójstwie na Kresach Wschodnich – mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Rzeczpospolita: PSL złożyło w Sejmie projekt uchwały ws. ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II RP.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, historyk Kościoła, działacz kresowy: Oprócz PSL swoje projekty złożyły jeszcze kluby Kukiz’15 i PiS. Wszystkie sprowadzają się do tego, że potępione jest ludobójstwo, jest oddana cześć ofiarom, a także sprawiedliwym Ukraińcom, którzy ratowali Polaków, oraz 11 lipca zostanie ustanowiony jako Narodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez banderowców ukraińskich. Żałuję tylko, że kluby nie doszły do porozumienia i nie powstał jeden projekt.

Projekt którego ugrupowania powinien zostać przyjęty przez Sejm?

Najbliższy prawdzie jest projekt Kukiz’15. Niemniej jednak w środowiskach kresowych są różne opinie. Natomiast wszystkie środowiska wspólnie 7 lipca o godzinie 13 organizują demonstrację przed Sejmem, by domagać się, żeby to nie była uchwała, tylko ustawa.

Na razie jednak nie ma nawet uchwały. Dlaczego?

Pewne sprawy zostały bardzo zaognione, do czego przyczynili się marszałkowie polskiego parlamentu. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński spotkał się w Truskawcu z szefem parlamentu ukraińskiego Andrijem Parubijem oraz synem dowódcy UPA Jurijem Szuchewyczem i tam ustalono, że przed szczytem NATO ustawa nie będzie głosowana. Oburzenie wywołał fakt, że marszałek Kuchciński z synem banderowca ustala kalendarz polskiego Sejmu.

Jaki jest efekt tego spotkania?

Uchwała PiS miała być głosowana ponad tydzień temu i do tego nie doszło. Z kolei marszałek Senatu Stanisław Karczewski w wywiadzie dla TV Republika powiedział, że trzeba obniżyć poprzeczkę, bo jest trudna sytuacja relacji z Ukrainą. Stanowiska obu marszałków są w poprzek większości PiS, który jest jednak zdania, że należy przestać już dyskutować, czy to się Ukrainie podoba czy nie, tylko powiedzieć prawdę, ustanowić święto i iść dalej. Gdyby zwyciężyła koncepcja Kuchcińskiego i Karczewskiego, byłby to krok do tyłu.

To głos ludzi, którzy są u władzy i muszą dbać o poprawne stosunki z Ukrainą.

Od 27 lat III Rzeczpospolita nie potrafi powiedzieć prawdy, bo boi się, że Ukraina się na nas obrazi. Z jednej strony mówi się prawdę o Auschwitz i nie przejmujemy się reakcją Niemców, a w sprawie Wołynia mamy problem z Ukraińcami. Niestety, w tej sprawie zarówno PO, jak i PiS odwołują się do tej samej zasady: przemilczenia dla celów politycznych prawdy historycznej.

Rodziny pomordowanych są oburzone tym handlem. Jeśli my nie będziemy walczyć o prawdę, to ani Chińczycy, ani Amerykanie nie zrobią tego za nas. Trzeba podjąć pewne radykalne kroki, żeby przeciąć wrzód i oczyścić sytuację.

A co jeśli po raz kolejny się nie uda?

To będą protesty. To ogromny test dla Jarosława Kaczyńskiego. Lider PiS wraz z Andrzejem Dudą w kampanii obiecywali, że świat usłyszy prawdę o ludobójstwie na Wołyniu. Znam wypowiedzi Kaczyńskiego i Dudy, zwłaszcza między pierwszą a drugą turą wyborów, kiedy wyraźnie do tej sprawy nawiązywano. Jeśli się nie uda, to będzie kompromitacja Kaczyńskiego. Przyznam, że głosowałem na Andrzeja Dudę w drugiej turze – w pierwszej oddałem głos na Pawła Kukiza. Duda zapewniał bowiem, że prawdę o ludobójstwie powie.

Mówi?

Był w Kijowie 15 grudnia i ani jednym słowem nie zająknął się na ten temat. Są przygotowywane różne wydarzenia rocznicowe w sprawie Wołynia, w Warszawie i innych miejscach, i prezydent nie przyjął patronatu. Obaj panowie zaczynają się wycofywać. Ale to jest już ich problem. Problem ich wiarygodności.

Prezydent i szef partii rządzącej chcą być politykami odpowiedzialnymi i nie chcą zadrażniać relacji z Ukrainą.

Odpowiedzialny to nie znaczy zakłamany. Odpowiedzialny polityk to taki, który nie boi się prawdy, nie ulega naciskom obcego państwa. Poprzednia ekipa z PZPR ulegała naciskom z Moskwy, a obecna ulega naciskom Kijowa. To tylko zamiana dyspozytora. Polska daje tyle pomocy Ukrainie, pieniędzy, pomocy humanitarnej i wojskowej, że ma prawo stawiać warunki, a nie odwrotnie. Obdarowany stawia darczyńcy warunki. To chora polityka. Społeczeństwo to widzi. Prezydent i prezes PiS głoszą prawdę historyczną w sposób wybiórczy. Wciąż wierzę, że zmienią zdanie.

Nie przed szczytem NATO.

To skandal, żeby polski Sejm podporządkowywał się decyzji Kijowa. 11 lipca zobaczymy, jak się zachowa pan prezes, pani premier, członkowie PiS i prezydent.

A jak ksiądz ocenia projekt PiS?

Jest bardzo ugodowy i łagodny, ale do przyjęcia. Widać, że chodzi o powiedzenie prawdy, ale też o niezadrażnienie relacji z Ukrainą. Podobają mi się tam dwa akapity. Pierwszy, mówiący o sprawiedliwych Ukraińcach, bo to mordował nie naród ukraiński, ale wrzód na jego ciele w postaci OUN-UPA. Byli Ukraińcy, którzy ratowali Polaków, którzy też w III RP nie zostali odznaczeni, co jest bardzo niesprawiedliwe. Drugi – oddaje się cześć tym ludziom, którzy przez 70 lat bronią prawdy o ludobójstwie. W komunizmie zamiatano to pod dywan, a w III RP działacze kresowi są atakowani za bronienie prawdy. Ci ludzie są wyzywani przez niektóre osoby związane z PiS i „Gazetą Polską” oraz „Gazetą Wyborczą” od ruskich agentów i trolli Putina. Takie obrażanie rodzin ofiar jest wielką krzywdą. W PRL w podobny sposób niszczono za prawdę rodziny katyńskie.

Czy 11 lipca powinien być Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu?

Tak, to wspomnienie krwawej niedzieli na Wołyniu. W niedzielę 11 lipca 1943 roku zaatakowano Polaków modlących się w kościołach, aby zabić ich jak najwięcej. Prawda jest taka, że ludobójstwo zaczęło się już w 1939 roku i trwało do roku 1947 roku do akcji „Wisła”.

Istnieje konflikt między Kresowianami a Jarosławem Kaczyńskim, który próbuje przerzucić datę na 17 września i pod zbrodniami Sowietów i Niemców ukryć ludobójstwo ukraińskie. To zły krok. Powinny być dwa niezależne narodowe dni pamięci: 11 lipca – Narodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez banderowców, i 17 września, gdy oddaje się pamięć ofiarom, które zginęły z rąk Sowietów. Jarosław Kaczyński, będąc spolegliwym politykiem wobec Ukrainy…

…ktoś inny powie – wytrawnym politykiem dbającym o dobre relacje z sąsiadami.

Nie, to nie jest uprawianie wytrawnej polityki. Jarosław Kaczyński jest ostatnim politykiem ukształtowanym przez Giedroycia. Kiedy Kaczyński odejdzie, to większość w PiS pójdzie inną drogą.

Dla prezesa PiS polityka historyczna jest bardzo ważna.

Prezes Kaczyński nigdy nie przyszedł na żadną uroczystość poświęconą ofiarom ludobójstwa na Kresach. Podobnie jak jego brat Lech Kaczyński. W 2009 r. przyszedł do kościoła św. Anny w Warszawie, ale tylko na mszę za Polaków, którzy zginęli z rąk SS-Galizien, czyli Ukraińców na żołdzie niemieckim. Tam, gdzie byli mordowani przez UPA, nie przyszedł. Regularnie uchyla się od udziału w tych upamiętnieniach.

Moim zdaniem jest on spolegliwy wobec partnera politycznego ze Wschodu. Ukraińcy wykorzystują jego słabość do Ukrainy, gdzie ma kuzynów. Poza tym koncepcja Międzymorza powoduje, że nie chce on niczym urazić Ukrainy i Litwy. Mógł przejść do historii jako ten, który przełamie zmowę milczenia. Obawiam się jednak, że do historii przejdzie nie Jarosław Kaczyński, ale reżyser filmu „Wołyń” Wojciech Smarzowski, który dla prawdy historycznej zrobi więcej niż wszyscy politycy PO i PiS.

Z całym szacunkiem, ale dlaczego ksiądz się uczepił Jarosława Kaczyńskiego, co prawda lidera partii rządzącej, ale przecież szeregowego posła.

Czy ja mam tłumaczyć sytuację polityczną w Polsce? Krajem rządzi Jarosław Kaczyński. Pan prezydent, pani premier, marszałkowie Sejmu i Senatu nie decydują o relacjach z Ukrainą. Nikt w PiS nie postawi się prezesowi. Nawet prezydent. W sprawie pamięci wołyńskiej wielką szkodę wyrządzili prezydent Komorowski i premier Tusk. PiS szedł do wyborów, głosząc, że jest lepszy od PO, a jest taki sam. Niech udowodni, że jest lepszy. Teraz jest najlepszy czas.

PiS mówi jednym głosem w sprawie Wołynia?

Niestety, w PiS są tacy ludzie jak pani Małgorzata Gosiewska, która trzyma z ukraińskimi nacjonalistami. Doradcą prezydenta Dudy jest Przemysław Grajewski vel Żurawski, który zawsze był przeciw uchwale potępiającej ludobójczą zbrodnię UPA. Podobnie nowy ambasador w Kijowie Jan Piekło. Ale też wielu polityków PiS chce powiedzenia prawdy. W PiS są podziały i wielu polityków ma dosyć kłaniania się czapą do ziemi Ukraińcom. Wszystko w rękach Jarosława Kaczyńskiego.

Rozmawiał Jacek Nizinkiewicz
http://www.rp.pl

komentarze 73 to “Wołyński test na prawdę”

  1. jan said

    Po stronie upadlińskiej w rozmowach uczestniczył obrońca „niewinności” ukraińskiej były komendant EuroMajdanu, obecnie przewodniczący parlamentu Andrij Parubij i synalek największego obok Bandery ukraińskiego zbrodniarza splamionego polską krwią Romana Szuchewycza – Jurij Szuchewycz, a ze strony ‚polskiej’ także przewodniczący (marszałek) Sejmu Marek Kuchciński oraz wyjątkowo oddany banderowskiej rewolcie, redaktor RadiaWnet Paweł Bobołowicz.

  2. Wojtek said

    Pan Kuchciński negocjatorem w sprawie najczarniejszej zbrodni popełnionej na narodzie polskim? A czego można oczekiwać od starego przemyskiego hipisa? Jakich wartości?

    „Ewa z Przemyśla, dziś graniczna „mrówka”, była wtedy nastolatką. – Nas, dziewczyny, ciągnęło do hipisów, ale się ich bałyśmy. Kuchcińskiego często widziałam. Snuł się po ulicach. Wąskie spodnie albo dzwony, długie włosy, wiecznie ulepione. Znało się ich wszystkich: Mundka, Dyszla, Wskazówę, Kuchcińskiego, Waciaka. Spotykali się pod „Karolkiem”, pomnikiem gen. Świerczewskiego, już go nie ma, teraz budują tam pomnik Jana Pawła II. Idę kiedyś Franciszkańską i widzę, jak Kuchciński z kolegą, mocno wstawieni, zachodzą drogę dziewczynie: „Chodź z nami na chatę”. Wyrwała się im.”

    http://wyborcza.pl/1,75398,3742026.html

    http://natemat.pl/161585,czas-hipisow-dwie-najwazniejszych-ludzi-pis-w-sejmie-w-latach-70-zylo-w-komunach-i-eksperymentowalo-z-uzywkami

  3. Henry said

    „Ale też wielu polityków PiS chce powiedzenia prawdy.”

    „W PiS są podziały i wielu polityków ma dosyć kłaniania się czapą do ziemi Ukraińcom.
    Wszystko w rękach Jarosława Kaczyńskiego”.

    Co za demokracja i suwerenność.
    Parlamentarzyści, wybrańcy Polskiego Narodu nawet w tak godnych sprawach,jak:
    „potępione ludobójstwa, cześć ofiarom” nie potrafią się dogadać i iść na wspólny kompromis.
    Hańba i wstyd na cały świat.
    Zdecydowanie widać, ze banderowcy mają już teraz dużo do powiedzenia i robią co chcą,
    a zasrani tubylcy ulegają im, a to dopiero początki.
    Kur. ma. z nie można żyć spokojnie i godnie.

  4. Sebastian said

    Tu go boli, kuzynów się boi, że mu własnego kota w brzuchu zaszyją. prezes stosuje odwróconą logikę myślenia, tak się relacji nie buduje, na kłamstwie i prezentach za nic z podkulonym ogonem. Skoro to już trwa tak długo bez właściwych efektów to dlaczego nikt nie wystąpił z wnioskiem o referendum w tej sprawie. Byłby to istny papierek lakmusowy jaka jest zawartość Polaków w Polsce. Jeśli to ma być demokracja to ja wysiadam. Pozdrawiam

  5. f6666 said

    Pamięci Kresowian
    .https://youtu.be/pgEGsdeFkR8

  6. Jak wielkim upokorzeniem jest,dla Polaków i / w tej liczbie i mnie/ którzy mają w pamięci opowieści swoich krewnych , którzy cudem ocaleli z rzezi wołyńskiej, lub udało się im ukryć i potem uciec…….jak wielkim upokorzeniem jest zmuszanie ich na siłę do opłacania weteranów ukraińskich, zmuszanie do bezustannego poniżania się i uniżania się!!Przed kim, ja pytam???????
    Ci co żyli do niedawna / jak w mojej Rodzinie/ta trauma z zobaczenia nawet z ukrycia rzezi swoich bliskich, pozostaje z nimi do śmierci, umierają razem z nią.I krzyczą przez sen!!!!
    Członków upa / z małej/ tych , którzy jeszcze żyją głoszono bohaterami i przyznano dodatki specjalne.
    I mają następców , dzieci i młodzież wychowuje się w absolutnym uwielbieniu dla bandziorów upowskich, bannery z Banderą na stadionach , w szkołach, na uczelniach itp.
    Zgoda na przenoszenie „obchodów”i jakiekolwiek „pomniki”……. na terenie Polski uważam za skandal, i plucie w twarz Polkom i Polakom.
    Załączam film z cmentarza w Przemyślu, Ukraińcy nie chcą wpuścić Polki na cmentarz, młody ukrainiec krzyczy „To jest nasza ziemia”!!!!!!!!!!!!!!!!Przemyśl wg niego to ukraińska ziemia.
    Ta w końcu ustępuje i mówi ” no dobrze niech będzie wspólna”!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!JAKA WSPÓLNA??????z całym szacunkiem do Tej Pani.
    Wystraszyła się we własnym kraju agresywnej ukraińskiej postawy ukraińskiego szczyla.
    Może rządzący Polską, też się boją swoich „najlepszych przyjaciół”.Od czasów PO do dzisiaj…..być może ze strachu płacą im, wysyłają pomoc rzeczową , szkolą do lepszego zabijania, i z całej siły upokarzają i próbują zmusić ogłupiałe polskie społeczeństwo do miłości .
    Już nie wystarczy dziesiątkowanie polskiego budżetu każdego roku, jeszcze trzeba zmusić do kochania.
    I właśnie ta uniżona, na kolanach postawa neurotyka, do której próbuje się zmusić Polaków i którą prezentują władze, jest powodem pogardy i buty władz tamtej krainy i roszczeniowości. ONI WIEDZĄ, że tak mogą i maja zabawę na 102!!!
    Kiedyś zażądali nawet prądu za darmo od Polski!!!!

    Tak samo jak na Ukrainie, każde inne zdanie niż rząd jest podstawą do oskarżenia przyzwoitych Ukraińców o „separatyzm”, tak w Polsce o bycie „agentem Kremla”.Tak maja trolle mówić i pisać.Ksiądz Tadeusz też jest agentem!!I Krzesimir Dębski i nawet teść pana Czarneckiego ,generał M.Hermaszewski ,pierwszy polski kosmonauta cudem jako niemowlę ocalały z rzezi / nie wiem czy wolno mówić o Hermaszewskim bo poleciał z ruskimi w kosmos?/ może lepiej mówić że poleciał a Amerykanami/…… i setki innych.
    Ten sam scenarzysta i reżyser , reżyseruje zombienie i Ukrainy i Polski, więc metody są dokładnie te same, !!bo do tego samego jesteśmy przygotowywani.
    Sekowanie filmu Wołyń,niedofinansowanie go świadczy o żałosnej postawie pełzającej……film który jest z tego co wiem „poprawny”, mówi także o „polskich ” odwetach i „dobrych” Ukraińcach.itp.
    Znowu twórcy filmu musza prosić naród o pomoc!!!
    Nam wolno tylko harować i z uśmiechem patrzeć jak nasze pieniądze zamiast na palące potrzeby własnego narodu są obojętnie przekazywane Ukrainie !,
    Proponuję by posłowie w stylu pani Gosiewskiej , pana Kowala,i wszyscy którzy podpisali słynny list o wybaczenie i biorący ogromne diety poselskie i po 12 .000 zł na prowadzenie biura poselskiego …..opodatkowali się ze SWOICH pieniędzy na konto Ukrainy.Np. zadeklarowali 50% dochodów co miesiąc na ten cel, ze swoich śmiało , nie wstydzić się….najlepiej okazać swoje poparcie!zabrać swoim dzieciom nie cudzym!
    Przypominam ze Ukraina ma dwukrotnie więcej ziemi niż Polska, i obecnie jej rząd zawzięcie ja wyprzedaje z a grosze kompaniom GMO a żąda cudzej!!!.
    .https://youtu.be/miyb0cM4KBw

  7. Siggi said

    Wszystkim ,bez wyjątku na tej liście co się tam podpisali ,to bym jaja ogolił na sucho itd.itd.itd.

    http://dziennik-polityczny.com/index.php/polska/4994-michnik-z-walesa-i-kijowskim-przepraszaja-ukraincow-za-krzywdy-zadane-polskimi-rekoma

  8. „Oczyszczanie”ukraińskiej nacji!!
    Idąc tym samy tropem…..może by oczyścić polską .
    .https://youtu.be/ATU-jY5SBMg

  9. wanderer said

    re.7
    Przeciez na tej liscie sami zydzi, Panie Siggi. Tak chyba nie ma Polaka, co najwyzej osoba z polskim obywatelstwem.
    Pozdrawiam serdecznie.

  10. Marek said

    Ad 7,
    Ten list polskojęzycznych kanalii, do archiwum.
    Ale banda!

  11. I kwiatuszek jako skutek polityki „pełzania|”, będzie więcej……
    .http://r.interia.pl/cSVfOGZiblC1kbLyKNfELt5JTCFEzQQa7+UX4BHPyq8JBFmdOGjmWhFscBcOPXdH9QBhZEcoema5gk0+W3Lj8chVgmpKan2wgkAdpO187O5FkzqyqqhzbI+0g2Koz/BYuPiZ+HvpHe0xvDxT9lEp1mn7ikAopl46G8zHyE1jYTAaLbs7m+S1Sgir2Mjbx0509QP4VoFQ0sjb9GCXF3zDSVEMwJwFZSmc1EsefHgtm0xhI1oQ+W969vaRnnoptTs9vIbeI/QyV+biFA1raPzlPd+7Z9MR0rLKCSw/awFHfdcINrArXipfmmoJ0uI2HGkWgQ9kCx16LQa5jlSA8cJuWA==

  12. Kojak said

    Projekt PIS jest ugodowy ~! Co za glupkowaty belkot i to jeszcze ksiedza ! My mam ugodowo traktowac bestialskich zbrodniarzy zeby ich nie urazic ? Ten ksiadz chyba oszalal ! My mamy mowic prawde , domagac sie pokory od zbrodniarzy ,zadoscuczynienia i staniecia w prawdzie ! Ten ksiadz sie zdemraliozowl i nie mysli jak duchowny tylko opowiada debilizmy jak zdegenerowany politruk !

    Pan chyba czegoś nie zrozumiał… – admin

  13. Remek said

    Gdańsk: Ukraińcy zatrzymani w sprawie gwałtu na nastolatce, http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/gdansk-ukraincy-zatrzymani-w-sprawie-gwaltu-na-nastolatce

  14. Dziadzius said

    Przykro mi to powiedziec ale Dostaliscie taki rzad na jaki zasluzyliscie – A teraz z placzem grajcie duddy i sluchajcie jak wam klaskaja na pohybel no i oczywiscie wedlug wszechwiedzacego NATO to wszystko wina Putina

  15. Wojtek said

    Znalezione w sieci:
    https://www.monitor-polski.pl/kolejny-duda-co-nas-wyduda/

  16. Strona UPA na Facebooku. I z dumą umieszczony list polskich????intelektualistów z prośbą do ukraińców o przebaczenie Polakom !!!

    Na pomniku ofiar LUDOBÓJSTWA dokonanego na Polakach przez nazistów ukraińskich na Wołyniu jest napis „Jeśli wy zapomnicie o nas , niech Bóg na niebie zapomni o was”..czego autorom tego listu zyczę!
    https://www.facebook.com/UPAreenacting?hc_location=ufi

  17. Adam Ryglowski said

    Kojak – znowu ŚWIRUJESZ ?
    Przeczytaj , coś nabazgrał – a potem migusiem przeproś Księdza !!!
    Ksiądz nie jest wstanie używać waszmości języka , – Ale podał PRAWDĘ

  18. revers said

    Ze tam Polscy banderowcy nie byli i nie przsiegali na Adolfa Hitlera …

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz%2Fukrainska-mlodziez-publicznie-powtorzyla-hold-wobec-adolfa-hitlera-z-1941-roku-video

    Grupowo tez mozna juz gwalcic mlode polki w ramach banderowskich zblizen

    http://www.tvn24.pl/pomorze,42/gdansk-6-mezczyzn-zatrzymanych-w-zwiazku-z-gwaltem-na-nastolatce,658654.html

  19. Bronisław said

    Re: 14. Niestety w jakimś sensie – jestem przekonany – ma Pan, Panie Dziadzius rację, ale na „zgniłym” Zachodzie jest jeszcze o wiele gorzej, niż u Nas!!! Jest tego wiele powodów i przyczyn dlatego trudno je wszystkie tutaj przytoczyć?!!! Jestem przekonany, iż tym co jest dla Nas najbardziej destrukcyjne to fakt, iż jesteśmy, jak biblijne „owce bez gorliwych i prawdziwych Pasterzy”, a na „domiar złego” jesteśmy „opętani” przez środki przekazu „sączące jad” do Naszych serc i dusz!!! Oddziaływanie rodziny, szkoły, czy chociażby Kościoła, a których kondycja jest coraz słabsza, redukowana jest obecnie do absolutnego minimum. Młodzież Nasza (także cały Naród) staje się coraz mniej rycerska, a poddając się wszechogarniającemu wygodnictwu oraz przyjemnościom, stajemy się bezradni, czy bezbronni wobec agresywnych banderowców, a także nie mniej fanatycznych islamistów, w których agresywność rozbudzono do „niewyobrażalnych” rozmiarów?!!!
    Wygląda na to, że nadchodzące czasy będą wielkim oczyszczeniem dla świata, w tym także dla Naszego Polskiego Narodu i wtedy dopiero nastąpi czas na Nasze Narodowe Odrodzenie, bo obecnie zmierzamy „chyba” do totalnego samounicestwienia!!! Gorąco Pana pozdrawiam, Panie Dziadziuś i życzę stalowego zdrowia! Króluj Nam Chryste!!!

  20. kojak said

    Od 12 . Moze napisalem zbyt ostro ale zrozumialem dobrze ! Ksiadz powinien stawac w prawdzie a nie kuglowac ! To nie Ukraincy mordowali, to UPA ??? Teraz tez nie UPA tylko krasnoludki stawiaja prawie codziennie pomniki zbrodniarzom z UPA na Ukrainie ! To nie Niemcy mordowali w czasie wojny tylko nazisci . Jak czlowiek idzie do spowiedzi to musi walnac sie w piersi, zalowac za grzechy bez zadnego kuglowania, obiecac poprawe i naprawic szkode ! To ksiadz powinien wiedziec i nie opowiadac politykierskich bzdur ! Nie ma kuglowania z tak odrazajacymi zbrodniarzami bez calej i tylko calej prawdy ! No ,nie mozna powiedziec prawdy o zbrodniach ,zbrodniarze nie musza jasno i wyraznie zalowac zbrodni bo sie obraza – to mowi ksiadz katolicki !!! Kuriozalne !!!

  21. Dziadzius said

    @19 zgadzam sie i zazdroszcze plynnych slow – Tak ten swiat az prosi o boska interwencje bo stracil i opieke kosciola i opieke prawa a na tym moralnym bezdrozu tylko zydzi robia handele

  22. Warto przeczytać. Bękarty naszych katów już w roku 2011 oskarżyli nas w Strasburgu o zbrodnie ludobójstwa podczas akcji Wisła! Okupacyjne władze III RP nigdy nie zwróciły się do Strasburga o ocenę ludobójstwa wołyńskiego. Ale banderowski Związek Ukraińców w Polsce już w roku 2011- o czym niemieckie media w Polsce nawet jednym słowem nas nie poinformowały, wnieśli przeciw nam do Trybunału w Strasburgu skargę o ludobójstwo podczas akcji Wisła! Strasburg oddalił skargę. POLSKA NIE ODPOWIE W STRASBURGU ZA OPERACJĘ „WISŁA”. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu (dalej ETPC) 9 lutego 2012 roku zadecydował, że wniesiona przez Związek Ukraińców w Polsce (dalej ZUwP) skarga przeciwko państwu polskiemu została oddalona. Oczywiście gdyby ETPC uznał ich racje, to budżet państwa zapłaciłby miliardy złotych odszkodowania sprawcom naszego ludobójstwa. Ofiary płaciliby odszkodowanie swoim katom. Oto pełna treść wniosku bękartów naszych katów złożona do Strasburga. Stan faktyczny. ZUwP 4 maja 2007 roku skierował do Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (dalej IPN) zawiadomienie o możliwości popełnienia wielu przestępstw, w tym zbrodni komunistycznych, zbrodni przeciwko ludzkości, nadużywania władzy przez Prezydium Rady Ministrów, bezprawnego pozbawienia wolności i innych. 31 lipca 2008 roku, prokurator [1], który przeanalizował sprawę, odmówił wszczęcia dochodzenia w powyższej sprawie, informując, że obecnie nie ma możliwości, aby twierdzić, że Prezydium Rady Ministrów w dnia 24 kwietnia 1947 r., podejmując decyzję o deportacji Ukraińców w ramach akcji „Wisła „(Uchwałę, która wprowadziła w życie całą procedurę) przekroczyła swoje uprawnienia, ponieważ do 1952 roku Prezydium Rady Ministrów nie miała formalnie ustanowionych ram kompetencji, dlatego nie wiadomo, czy przestępstwo zostało popełnione czy nie. Decyzją z dnia 28 września 2009 Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, odrzucając tym samym roszczenie ZUwP. Do przedłożonych przez ZUwP argumentów prawnych, w oparciu o poglądy wybitnego profesora prawa karnego, dr hab. Juliusza Makarewycza [2], że działania urzędników państwowych bez podstawy prawnej, jak w tym przypadku, także są „przekroczeniem uprawnień” w rozumieniu art. 286 § 1 KK z 1932 roku, prokuratura i sąd się nie odnieśli. Decyzja była ostateczna.Po wyczerpaniu drogi prawnej sprawy karnej w Polsce, ZUwP wniósł 19 marca 2010 roku skargę do ETPC, która została zarejestrowana pod numerem 16025/10 pod nazwą „Związek Ukraińców w Polsce”. ZUwP w skardze wskazał, że po II Wojnie Światowej, w następstwie zmian granic i ustalenia granicy państwa polskiego na linii Bugu, w granicach Polski pozostało około 600 -700 tysięcy Ukraińców – obywateli państwa polskiego, którzy w zwartych grupach mieszkali na przygranicznych terenach w pobliżu Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej i nie byli obcym elementem napływowym, lecz mieszkali tam od dawnych czasów. W latach 1944 -1946 na podstawie polsko-ukraińskiej umowy przesiedlono na sowiecką Ukrainę lub deportowano około 500 tysięcy Ukraińców. W Polsce pozostało ich około 200 tysięcy. Ponieważ akcja przesiedleńcza nie rozwiązała ostatecznie „kwestii ukraińskiej” w Polsce, a istnienie 150-200 tysięcy członków mniejszości ukraińskiej w Polsce nie pokrywało się z dążeniami władz komunistycznych w Polsce do utworzenia mono-etnicznego kraju, w kręgach władz komunistycznych dojrzała koncepcja przymusowego – z udziałem wojska i służby bezpieczeństwa – wysiedlenia Ukraińców z ich rodzimych ziem na tzw «Ziemie Odzyskane» (północna i zachodnia część Polski). Decyzje w sprawie przeprowadzenia deportacji Ukraińców, jej zasady, zostały przyjęte przez Prezydium Rady Ministrów w dniu 24 kwietnia 1947 r. Jako podstawę skargi ZUwP wskazał grupę zapisów Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sporządzonych w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 roku (dalej jako „Konwencja”), konkretnie art. 13 (prawo do realnego odwołania od decyzji sądu) oraz artykułu 6, paragraf 1 (prawo do rzetelnego procesu sądowego), a ponadto art. 14 (zakazu dyskryminacji), trzecia grupa zawiera zapisy dotyczące artykułu 5, paragrafu 1, punktu 3 (prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego, a także zakaz tortur), i wreszcie artykuł 8 paragraf 1 Konwencji (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego).
    Po prawie dwóch latach Europejski Trybunał Praw Człowieka przyjął 9 lutego 2012 na niejawnym posiedzeniu w imieniu jednego sędziego (z Finlandii) decyzję o oddaleniu skargi. Decyzja jest ostateczna i nie przysługuje od niej odwołanie. Adwokat Petro Lewczuk
    By łatwiej było zrozumieć bezczelność bękartów banderowców, trzeba znać kto, i co było powodem złożenia skargi. Lech Kaczyński w roku 2006 spotkał się z prezydentem Juszczenką w miejscowości Pawłokoma, to tam publicznie oświadczył, że AK dopuściło się zbrodni ludobójstwa w Pawłokomie zabijając 360 Ukraińców. Lech Kaczyński nie miał widocznie pojęcia, że AK nie mogła dokonać „ludobójstwa” w marcu 1945, jak od 19 stycznia 1945 roku już nie istniała. To oddział zbrojny Józefa Bissy dokonał odwetu za wcześniejsze ludobójstwa banderowców na Polakach. I chwała im za to! Lech Kaczyński nie miał pojęcia, że o skali odwetu decyduje zawsze ofiara nigdy sprawca. Przyjmując logikę Lecha Kaczyńskiego ZSRR powinien wypłacić odszkodowania zabitym Niemcom pod Stalingradem, Kurskiem, Moskwą, Leningradem , Berlinem etc, etc, etc. Podobnie jak my! Też zabijaliśmy Niemców. I ta wypowiedź Lecha Kaczyńskiego w Pawłokomie, że AK dopuściło się ludobójstwa posłużyła bękartom banderowskim jako przyznanie się Polski do ludobójstwa podczas akcji Wisła! Ta wypowiedź!

  23. W Pamieci jest Sila Zakleta said

  24. W Pamieci jest Sila Zakleta said

    .https://www.youtube.com/watch?v=xCb8IaJwzmQ

  25. Darowizny Donalda Tuska rządu PO- PSL dla ich banderowskich przyjaciół. Takie kwoty w roku 2014 bogaty faszystowski okupacyjny rząd III RP podarował rezunom, bękartom naszych ludobójców, których bękarty uznali za swoich bohaterów. Dotacje z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji w 2014 roku.
    1.Związek Ukraińców Podlasia „Działalność amatorskich zespołów artystycznych” 64 100 532 złotych (sześćdziesiąt cztery miliony sto tysięcy pięćset trzydzieści dwa złote)
    2.Związek Ukraińców Podlasia „Howorymo ukrajinśkoju. Nauka języka ukraińskiego dla młodzieży i dorosłych” 8 700 533 ( osiem milionów siedemset tysięcy pięćset trzydzieści trzy złote)
    3. Związek Ukraińców Podlasia Audycje radiowe w języku ukraińskim „Ukraińskie słowo” 32 400 534zło. ( trzydzieści dwa miliony czterysta tysięcy pięćset trzydzieści cztery złote)
    4. Związek Ukraińców Podlasia Festiwale kultury i tradycji ukraińskich na Podlasiu 144 330 535 ( sto czterdzieści cztery miliony trzysta trzydzieści trzy tysiące pięćset trzydzieści pięć złotych)
    5. Związek Ukraińców Podlasia Konkurs młodej muzyki ukraińskiej „Pidlaska Marszrutka” 24 600 536 zł. ( dwadzieścia cztery miliony sześćset tysięcy pięćset trzydzieści sześć zlotych)
    6. Związek Ukraińców Podlasia Spotkania z podlaskim folklorem, tradycją i poezją ukraińską: Spotkanie z kolędą i szczedriwką – Konkurs Piosenki Ukraińskiej „Z Pidlaśkoji Krynyci”- Konkurs Recytatorski „Ukraińskie słowo” 28 900 537 ( dwadzieścia osiem milionów dziewięćset tysięcy pięćset trzydzieści siedem złotych)
    7. Związek Ukraińców Podlasia Warsztaty kultury ukraińskiej dla dzieci i młodzieży „U źródeł” 27 500 538 (dwadzieścia siedem milionów pięćset tysięcy pięćset trzydzieści osiem złotych)
    8. Związek Ukraińców Podlasia Wydanie płyty CD – „Koladuje Pidliaszsza” 19 900 539 ( dziewiętnaście milionów dziewięćset tysięcy pięćset trzydzieści dziewięć złotych)
    9. Związek Ukraińców Podlasia Wydawanie ukraińskiego pisma Podlasia „Nad Buhom i Narwoju” 134 300 540 ( sto trzydzieści cztery miliony trzysta tysięcy pięćset czterdzieści zł)
    10. Związek Ukraińców w Polsce CHÓRY I ZESPOŁY ARTYSTYCZNE (program działalności twórczej na 2014 r.) 150 000 541 ( sto pięćdziesiąt tysięcy pięćset czterdzieści jeden zlotych)
    11. Związek Ukraińców w Polsce DNI KULTURY UKRAIŃSKIEJ 39 000 542 ( trzydzieści dziewięć tysięcy pięćset czterdzieści dwa złote)
    12. Związek Ukraińców w Polsce DZIAŁALNOŚĆ OŚRODKÓW KULTURY UKRAIŃSKIEJ W 2014 ROKU 245 000 543 ( dwieście czterdzieści pięć tysięcy pięćset czterdzieści trzy złote)
    13. Związek Ukraińców w Polsce DZIECIĘCE FESTIWALE I KONKURSY 41 500 544 ( czterdzieści jeden tysięcy pięćset czterdzieści cztery złote). 14.Związek Ukraińców w Polsce MISTERIA KUPALSKIE 30 000 545
    15,Związek Ukraińców w Polsce Obchody 200-setnej rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki 41 000 546 Związek Ukraińców w Polsce Pamięć nieprzyswojona – Chełmszczyzna 1944 26 000 547
    16. Związek Ukraińców w Polsce PROGRAM EDUKACJI DZIECI I MŁODZIEŻY 33 500 548
    17. Związek Ukraińców w Polsce UKRAIŃSKIE JARMARKI 24 000 549 Związek Ukraińców w Polsce
    18. UKRAIŃSKIE SPOTKANIA NA POGRANICZACH 41 000 550 Związek Ukraińców w Polsce UMP- Ukraiński Multimedialny Portal 49 500 551 19.Związek Ukraińców w Polsce Wydanie rocznika „Almanach Ukraiński” 2015 25 000 552
    20. Związek Ukraińców w Polsce Wydawanie tygodnika „Nasze Słowo” w 2014 r. 430 000

  26. Był podobny wpis tu na Gajówce, ale Panie Wacławie podbiję go jeszcze raz.
    http://newsweb.pl/2016/07/05/przeprosili-ukraincow-za-wyrzadzone-przez-polakow-krzywdy-zobacz-kto-podpisal-list/?fb_action_ids=1729505733973154&fb_action_types=og.comments
    :/ Znani wszystkim zdrajcy, ksmopolici, złodzieje , przeróznej maści kanalie przebaczają swoim kompanom że nas mordowali! Tego to już za wiele, by zwykłe k…u…r…w…y w imieniu ofiar przebaczały katom! :/

  27. W Pamieci jest Sila Zakleta said

    Kto kryje zbrodnie Ukraińskie na Polakach ujawnia Stanisław Srokowski

    .https://www.youtube.com/watch?v=VRc11zvI3jg

  28. Adam Ryglowski said

    Panie Jacku – gdyby ten tekst padł rok temu GŁOŚNO I PUBLICZNIE – to chłopki siedziałyby ZA STODOŁĄ , A NIE W tzw. SEJMIE , a reszta po kątach (albo w Brukseli )

  29. Skoro mamy historyków, co na koszt państwa polskiego powinni się w tej sprawie wypowiedzieć, możemy czekać lub narzekać na rządzących.
    Do tego czasu powinniśmy wierzyć co pisze ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski dopóki , jeszcze pozwalają mu mówić..
    Mamy bogatą literaturę rodziny Siemaszko (Ojca i córki) np.
    http://stary.naszdziennik.pl/index.php?dat=20081122&typ=my&id=my21.txt
    Możemy i powinniśmy wierzyć tym ludziom lub jak na napisie podanym wyżej:

    „Jeśli wy zapomnicie o nas , niech Bóg na niebie zapomni o was”

  30. Mariusz said

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/stanislaw-pieta-w-kijowie-mowi-o-polaczeniu-polski-z-ukraina/9sepz0

  31. W Pamieci jest Sila Zakleta said

    Ad 25 (Pan Malinowski Jacek )

    pare nazwisk z tej listy „podpisywaczy”..

    Seweryn Blumsztajn, prezes Towarzystwa Dziennikarskiego

    Andrzej Seweryn, aktor, reżyser, dyrektor Teatru Polskiego w Warszawie

    Grzegorz Gauden, były dyrektor Instytutu Książki

    Kazimierz Sowa, duchowny rzymskokatolicki, publicysta

    Tomasz Dostatni, dominikanin, publicysta

    Ludwik Wiśniewski, dominikanin, duszpasterz akademicki, były działacz antykomunistycznej opozycji demokratycznej

    Stanisław Opiela – jezuita, były prowincjał prowincji mazowiecko-wielkopolskiej Towarzystawa Jezusowego, były przełożony niezależnej prowincji rosyjskiej

    Andrzej Stasiuk, pisarz, wydawca

    Monika Sznajderman, wydawczyni

    Paweł Smoleński, reporter, laureat nagrody pojednania polsko-ukraińskiego

    Marek Beylin, publicysta „Gazety Wyborczej”

    Wojciech Maziarski, publicysta „Gazety Wyborczej”

    Danuta Kuroń, działaczka społeczna

    Krzysztof Stanowski, działacz społeczny, współzałożyciel Komitetu Obywatelskiego Solidarności z Ukrainą

    Iza Chruślińska, publicystka, uczestniczka polsko-ukraińskich inicjatyw społecznych”.

    Jak bardzo te stwory musza nienawidzic Slowian, Polakow, lLudzkosci w szerokim pojeciu, by cos „takiego” podpisac……

  32. W Pamieci jest Sila Zakleta said

    Natomiast wszystkie środowiska wspólnie 7 lipca o godzinie 13 organizują demonstrację przed Sejmem, by domagać się, żeby to nie była uchwała, tylko ustawa.

    Byc, pojsc, PODAC DALEJ , jesli sie byc nie moze…

  33. Ad 26.
    Tak panie Adamie, ale czcigodny Marucha daje możliwość, by także teraz zatrąbić o tym.

  34. W Pamieci jest Sila Zakleta said

    Ad 27

    jeden z komentarzy pod informacja :


    ~No i jasne : Pojechał do swoich. Kto tam jeździ, ten ma tam swoje korzenie. Bo po co? ”

    …i inny komentarz pod artykulem :


    ~spq do ~TUPTUS: Popatrz na koszulkę pod mundurem posła Pięty, a zrozumiesz sympatię i uśmiechy Ukraińców do niego. Nieżle to ten ch. zaplanow”

    „spq do ~xyz: Informacja NIE JEST RZETELNA! Wystarczy spojrzeć na koszulkę pod mundurem, a wtedy zrozumiesz skalę manipulacji tego sprzedawczyka.

  35. W Pamieci jest Sila Zakleta said

    Ad 27
    kolejny komentarz:pod wiadomoscia

    ~pamiętając rozszarpanych : Ciekawy jestem czy w 1943 r gdyby żył też chciałby się z nimi łączyć?

  36. W Pamieci jest Sila Zakleta said

    i jeszcze jeden komentarz:

    ~Już mi to zwisa : Mylą się bardzo ci,którzy uważają Piętę za debila.Na pewno nie jest to człowiek wysokich lotów i nie powala nadmiarem intelektu (jak obserwuję go od lat kilku) ,ale do umysłowego upośledzenia to jeszcze daleko. Po prostu realizuje zlecenie prezesa,puszcza tzw próbny balon i teraz jest oczekiwanie na odzew i reakcje.
    Bez akceptacji,przyzwolenia tego gnoma z Żoliborza, Pięta nie puści nawet bąka.To gnom jest tu kreatorem i wyrocznią

    Skądinąd zadziwia jedność michnikoidów i tzw prawdziwych Polaków w kwestii stosunku do Banderlandu.Może trochę dziwić zachowanie Pięty,że zgodził się przyjąć rolę balonu – on,taki ultra prawdziwy Polak…
    Inną sprawą jest, jak wyborcy PiS-u podchodzą do tej jedności myśli i czynów PiS-u i „GW”

  37. W Pamieci jest Sila Zakleta said

    prawda jest jak za krótki koc do sztygar37:

    07 i 11 lipca pamiętamy o wywieszeniu symboli -na domach ,balkonach ,samochodach. Nie może tak być ,żeby nie można było mówić prawdy.

  38. Isia said

    Re: 24 Pan J. Malinowski … jeśli to są wiarygodne dane … aż nie do uwierzenia, aby Związek Ukraińców Podlasia, w końcu związek regionalny ( nie ogólnopolski nawet ), otrzymał tak wielkie fundusze na swoją działalność w jednym roku … to w sumie razem wynosi, jeśli dobrze liczę … około pół miliarda złotych ( 484 734 824 zł ) …

    … a Związek Ukraińców w Polsce dostał, w tym samym roku, kwotę 745 936 558 zł …czyli około 750 mln zł … razem … 1 230 671 479 zł, tj. przeszło miliard dwieście milionów złotych w 2014r. …

  39. Henry said

    Ad:12, 20 KAJAK

    Panie Kajak jest pan skurwiele. do potęgi, manipuluje pan całkowicie, ja nie jestem z natury człowiekiem agresywnym,
    ale panu naszczelał bym po gębie i kopa w dupę dal kilka razy.
    Ludobójstwo i cierpienia ludzi są dla pana niczym, to bardzo przykra i tragiczna sprawa co sie dzisiaj dzieje w Polsce,
    a konflikt ten jest specjalnie podgrzewany, a pan Kajak skurwi.. na całego należy do tych,
    co sami podpalaja swój dom, jeśli go jeszcze ma.

    Pan Jacek Nizinkiewicz zadaje pytanie ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

    „A jak ksiądz ocenia projekt PiS?”

    Ksiadz odpowiada na pytanie i ocenia projekt PiS.

    „Jest bardzo ugodowy i łagodny, ale do przyjęcia. Widać, że chodzi o powiedzenie prawdy,
    ale też o niezadrażnienie relacji z Ukrainą. Podobają mi się tam dwa akapity.
    Pierwszy, mówiący o sprawiedliwych Ukraińcach, bo to mordował nie naród ukraiński,
    ale wrzód na jego ciele w postaci OUN-UPA.
    Byli Ukraińcy, którzy ratowali Polaków, którzy też w III RP nie zostali odznaczeni,
    co jest bardzo niesprawiedliwe.
    Drugi – oddaje się cześć tym ludziom, którzy przez 70 lat bronią prawdy o ludobójstwie.”

    W/w odpowiedz księdza jest ocena projektu PiS panie Kajak skurwi.., a nie prywatna ocena
    sytuacji, tylko opinia na temat projektu PiS – czy pan Kajak skurwie.. to w końcu zrozumiał???

    Ad:12 Kajak skurw. atakuje księdza pisząc:
    „Projekt PiS jest ugodowy ~! Co za glupkowaty belkot i to jeszcze ksiedza !
    My mam ugodowo traktowac bestialskich zbrodniarzy zeby ich nie urazic ?
    Ten ksiadz chyba oszalal !”

    Kajak skurw. przypominam, że projekt napisał PiS, a nie ksiądz. A jeśli projekt jest ugodowy to dobrze,
    gdyż polityka polega na kompromisach, ugodzie i dyplomacji, o czym powinni pamiętać
    nie tylko skurwie. Kajak, ale wszyscy politycy w Polsce.

    Ad:20 Kajak
    „Moze napisalem zbyt ostro ale zrozumialem dobrze ! Ksiadz powinien stawac w prawdzie a nie kuglowac !
    To nie Ukraincy mordowali, to UPA ??? Teraz tez nie UPA tylko krasnoludki stawiaja prawie
    codziennie pomniki zbrodniarzom z UPA na Ukrainie !
    To nie Niemcy mordowali w czasie wojny tylko nazisci”.
    „To ksiadz powinien wiedziec i nie opowiadac politykierskich bzdur!”

    Prawda jest panie Kajak,ze nie wszyscy Ukraińcy mordowali, byli i tacy co uratowali zycie Polakom,
    narażając swoje zycie i o tym napisane jest w projekcie PiS, o czym ksiądz tez mówi,
    a pan w prymitywny sposób ocenia sytuacje, jakby był naćpany, albo mózgownica nie pracowała prawidłowo.

    Bardzo przykro mi pisać na ten temat panie Kajak, ale wkurw.. mnie pan całkowicie,
    pomodlę się za pana, a sam Bóg mnie tez wybaczy, o co go proszę.
    A spowiadaj się panie Kajak przed Bogiem, a samo bicie w piersi nie pomoze – czyny w życiu się liczą.
    pozdrawiam

  40. Henry said

    Ad:29 Isia
    Szanowna Pani Isia, tak do nie do uwierzenia, ale myślę, ze to prawda.
    Widać z tego, jak skurwie.. płacą, aby rozbudować system banderowski na terenie Polski.
    Celem jest konflikt, wiadomo między kim, a później „przyjdą” i wprowadza kolejna „demokracje”
    bo znowu załapali cymbałów – kasa się liczy, indeksy i miejsca pracy w przemysle militarnym
    będą utrzymane.
    pozdrawiam.

  41. Re 29: p.Isia.

    Do wiadomości Pani Isi i innych Gajówkowiczów:

    https://marucha.wordpress.com/2015/04/16/jak-polski-rzad-dofinansowuje-banderowski-pomiot/

    Gdzie „nasz” rząd wydał w 2014 roku miliony naszych złotych. ????

    OTO w jakiej wysokości , rząd udzielił dotacji z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji , dla organizacji Ukraińskich…… działających na terenie państwa Polskiego.

    1. Związek Ukraińców Podlasia na ” Działalność amatorskich zespołów artystycznych” ——————————————- 64 100 532 zł.

    2. Związek Ukraińców Podlasia „Howorymo ukrajiśkoju”. Nauka języka ukraińskiego dla młodzieży i dorosłych” —— 8 700 533 zł.

    3. Związek Ukraińców Podlasia, audycje radiowe w języku ukraińskim. ” Ukraińskie słowo” ————————————— 32 400 534 zł.

    4. Związek Ukraińców Podlasia, Festiwale kultury i tradycji ukraińskich na Podlasiu —————————————————– 144 330 535 zł.

    5. Związek Ukraińców Podlasia konkurs młodej muzyki ukraińskiej ” Pidlaska Marszrutka „————————————— 24 600 536 zł.

    6. Związek Ukraińców Podlasia, spotkania z podlaskim folklorem, tradycją i poezja ukraińską: „Spotkanie z kolędą i szczedriwką- Konkurs piosenki Ukraińskiej ” Z Pidlaśkoji Krynyci „; Konkurs Recytatorski „Ukraińskie słowo”————————– 28 900 637 zł.

    7. Związek Ukraińców Podlasia, warsztaty kultury ukraińskiej dla dzieci i młodzieży „U zródeł” ————————————— 27 500 538 zl.

    8. Związek Ukraińców Podlasia, wydanie płyty CD ” Koładuje Pidlaiaszcza” ————————————————– 19 900 539 zł.

    9. Związek Ukraińców Podlasia, wydawanie ukraińskiego pisma Podlasia ” Nad Buhom i Narwoju”——————— 134 300 540 zł.

    10. Związek Ukraińców w Polsce, chóry i zespoły artystyczne ( program działalności twórczej na 2014 rok) ———- 150 541 zł.

    11. Związek Ukraińców w Polsce, Dni Kultury Ukraińskiej- 39 542 zł.

    12. Związek Ukraińców w Polsce , działalność ośrodków kultury ukraińskiej w 2014 roku. ———————————— 245 543 zł.

    13. Związek Ukraińców w Polsce, dziecięce festiwale i konkursy
    ———————————————————————— 30 545 zł.

    14. Związek Ukraińców w Polsce, Misteria kupalskie — 30 545 zł.

    15. Związek Ukraińców w Polsce, obchody 200- setnej rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki ————————————- 41 546 zł

    16. Związek Ukraińców w Polsce, Pamięć Nieprzyswojona Chełmszczyzna 1944 ———————————————– 26 547 zł

    17. Związek Ukraińców w Polsce, program edukacji dzieci i młodzieży
    ——————————— 33 548 zł.

    18. Związek Ukraińców w Polsce, Ukraińskie Jarmarki —— 24 549 zł.

    19. Ukraińskie Spotkania na Pograniczach———————– 41 550 zł.

    20. Związek Ukraińców w Polsce UMP- Ukraiński Multimedialny Portal
    ——————————————- 49 551 zł.

    21. Związek Ukraińców w Polsce, wydanie rocznika „Almanach Ukraiński” 2015 ———————————————–25 552 zł .

    22. Związek Ukraińców w Polsce, wydawanie tygodnika ” Nasze słowo” w 2014 roku. —————————————————— 430 000 zł.

    I JAK TU NIE KLĄĆ – JOBANA WASZU MAĆ !!!!!!!!!.
    Kiedy w Polsce głód , smród , brud i ubóstwo. Dzieci głodne bo rodzice za chlebem na banicji . Te parchate qrwy czosnkowe, nasze pieniądze z podatków , vatow, vatów od vata i czort wie jeszcze od czego, lekką ręką rozdają na kulturę ukraińską. Naszą krwawicę dają na rezunów , bękartów naszych ludobójców. Ludobójcom uznanych za bohaterów przez owe bękarty. Jak długo jeszcze my POLACY,……. będziemy tej qrewskiej hydrze na to pozwalać ??
    10 maja, powinniśmy zamiast stawiać obok ich nazwisk krzyżyki. rżnąć to tatałajstwo i wieszać na krzyżach wkopanych w tą naszą krwią…… zroszoną ziemię.

    Powyższe dane znajdziesz w najnowszym numerze tygodnika ” TYLKO POLSKA nr, 18(756) 2015. z dnia 30.04- 6.05.2015 r.

  42. 31.”W Pamięci jest Siła Zaklęta”

    Przepraszali za to, że nie wszystkich im się nie udało wymordować, przepraszali za tych co uciekli z Wołynia w 1943 r……….. Potwory, bestie w ludzkiej skórze……

  43. […] za:   https://marucha.wordpress.com/2016/07/05/wolynski-test-na-prawde/ […]

  44. pawel said

    A właśnie Panie Gajowy. Za tą dyskusję dostałem bana.

    https://marucha.wordpress.com/2015/04/16/jak-polski-rzad-dofinansowuje-banderowski-pomiot/

    Za ten wpis bodajże: 11 i 12. Pana odpowiedź:

    Marucha said
    2015-04-16 (czwartek) @ 09:50:21

    Panowie,
    Jak się liczby nie zgadzają, to robi się tak:
    Podaje błędną liczbę, potem liczbę poprawioną i źródło swej wiedzy.

    Nie przypipdala się do tego, co wkleił artykuł napisany przez inną osobę. Nie pigdoli głupot, że kopiuj/wklej, zwłaszcza dla tabelek, nie zawsze działa poprawnie.

    mogłaby sugerować że wziął Pan to do siebie. Mi zaś chodziło o autora powyższego artykułu. 🙂 Absolutnie zaś nie chciałem szanownego Pana obrażać.

    Pzdr.

  45. peacelover said

    … jaki pan – taki kram !!!!

    Przyjazn z UPAdlina OK !

    ale

    1) trzeba najpierw publicznie przyznac sie do winy, do bestialskich zbrodni
    dokonywanych z premedytacja przeciwko bezbronnej polskiej ludnosci.
    w tym przeciwko kobietom , dzieciom i osobom starszym !!
    To zbydlecenie bylo dokonywane nie tylko przez OUN/UPA ale i…
    przez zwykle upadlinskie ludzkie scierwo, ktore wykazalo swoje prawdziwe instynkty !!

    2) trzeba w pokorze i publiczie wyznac prawde i przeprosic Narod Polski i Ludzkosc.

    3) trzeba blagac o boskie przebaczenie i zrekompensowac krzywdy poszkodowanym, rodzinom itd.

    4) Po tych trzech gestach strona poszkodowana moze wejsc na droge pojednania z UPAdlincami !

    Powyzsze to droga katolicka, lecz niestety idziemy teraz droga talmuthu z parchem kaczorem u steru,
    dla ktorego liczy sie polin, judobandera i greatisreal.
    Musimy niestety poczekac, az sprawy dojzeja na swiecie, by to plemie okielzac !!
    Ale juz niedlugo !!

  46. UPA to nie partyzanci, to bandyci

    Ewa Siemaszko (tekst udostępniony przez autorkę)

    .http://nawolyniu.pl/artykuly/karpaty.jpg

    Oddział Ukraińskiej Powstańczej Armii w Karpatach, 1946 r.
    Źródło: ITAR-TASS.

    Nie można mówić o UPA bez wspominania o dokonanym przez nią ludobójstwie. Jej antysowieckie dokonania nie zmywają z niej winy za zbrodnie popełnione na Polakach – przekonuje Piotra Zychowicza badaczka stosunków polsko-ukraińskich.

    Rz: Czy Grzegorz Motyka powinien zasiąść w radzie IPN?

    Ewa Siemaszko: Obawiam się, że to nie jest najlepsza kandydatura. Historyk ten – choć przyznaje, że UPA jest odpowiedzialna za zbrodnie na polskiej ludności cywilnej – gloryfikuje tę formację. Traktuje ją jako organizację narodowowyzwoleńczą. Taką jak Armia Krajowa.

    Ale przecież ukraińscy nacjonaliści walczyli z Sowietami o niepodległość. I to do lat 60. XX wieku.

    Jaka to była walka? Było to raczej ukrywanie się po lasach, które miało na celu przetrwanie. Ci ludzie nie mieli wyboru. Doskonale wiedzieli, że jeżeli NKWD ich złapie, to za swoją działalność z czasu wojny albo dostaną kulę w łeb, albo w najlepszym razie pojadą na Kołymę.

    To chyba przesada. UPA nieźle dała się Sowietom we znaki.

    Tylko w latach 1944 – 1945. Później NKWD szybko i skutecznie rozprawiło się z ukraińskim podziemiem nacjonalistycznym. Ci upowcy, którzy przeżyli, pochowali się w bunkrach i terroryzowali ludność cywilną. Nawet jeżeli od czasu do czasu zastrzelili jakiegoś partyjnego funkcjonariusza czy żołnierza, to tylko po to, żeby odebrać mu broń.

    AK także zabijała Niemców, żeby odebrać im broń.

    Ale czy Armia Krajowa miała w swoim programie ludobójstwo? Czy zamierzała zbudować jednonarodową Polskę dla Polaków? Konflikt UPA z Sowietami należy traktować jako konflikt jednego bandziora z drugim bandziorem.

    Nie wiem, czy to trafne porównanie. Jeden z tych bandziorów wymordował kilkadziesiąt milionów ludzi i stworzył straszliwy system totalitarny, drugi 100 tysięcy…

    Żeby być dokładnym – UPA zamordowała sto trzydzieści parę tysięcy Polaków. Porównanie ilości ofiar jest jednak mylące. Związek Sowiecki dysponował znacznie większym potencjałem. Proszę sobie wyobrazić następujący scenariusz: jakimś cudem nacjonaliści ukraińscy tworzą w wyniku II wojny światowej własne państwo. Wyobraża pan sobie, co to byłbyza kraj? To byłoby takie samo nieszczęście dla Ukrainy jak powojenna okupacja sowiecka.

    Przecież NKWD dopuściło się tam strasznych zbrodni.

    Ale przypominam, że UPA też nie terroryzowała tylko Polaków. Oni mordowali na masową skalę także własnych rodaków. Akcje aprowizacyjne dokonywane w ukraińskich wsiach były niezwykle brutalne. Każda niesubordynacja wobec UPA kończyła się śmiercią. I to niejednokrotnie w straszliwych męczarniach. Na przykład Ukraińców, którzy pomagali Polakom czy w inny sposób sprzeciwiali się nacjonalistom, uznawano za zdrajców i zarąbywano siekierami.

    A czy przypadkiem wielu tych ludzi nie zostało zabitych za kolaborację z sowieckim okupantem?

    Część tak, ale większość zginęła ze znacznie błahszych powodów. Śmiercią kończyła się choćby odmowa zaopatrywania partyzantów w jedzenie. Zmierzam jednak do tego, że ideologia OUN/UPA także była ideologią totalitarną. Opartą na wzorach niemieckich. Oni mieli swojego wodza – najpierw Stepana Banderę, później Romana Szuchewycza. Radykalna ideologia tej formacji była bezwzględnie narzucana reszcie społeczeństwa. Na żadne inne siły polityczne nie było miejsca. Gdyby UPA zbudowała swoje państwo, byłaby to taka mini Trzecia Rzesza.

    Trudno zaprzeczyć, metody UPA były niezwykle okrutne.

    Opisy mordów dokonywanych przez tę organizację mrożą krew w żyłach. Wszystkie wymyślne tortury stosowane za pomocą prymitywnych rolniczych narzędzi, nabijanie noworodków na sztachety płotów. Jest jeszcze inne wstrząsające zjawisko, o którym rzadko się mówi. Stosunek upowców do ludzkich zwłok. Ciała swoich ofiar często zakopywali w gnojowiskach czy w miejscach, gdzie chowano martwe zwierzęta. Na porządku dziennym było straszliwe pośmiertne okaleczanie. To sporo mówi o tym, z kim mieliśmy do czynienia.

    Czy historia musi być czarno-biała? Czy nie możemy po prostu stwierdzić, że członek UPA, który rąbał siekierą polskie dziecko, był zbrodniarzem, a członek UPA, który strzelał do Sowietów, był bohaterem?

    A jeżeli to była ta sama osoba? Tych spraw nie można rozdzielić. Nie można mówić o UPA bez wspominania o dokonanym przez nią ludobójstwie. Jej antysowieckie dokonania nie zmywają z niej winy za zbrodnie popełnione na Polakach.

    Ale Związek Sowiecki był naszym wspólnym wrogiem.

    Nacjonaliści ukraińscy nie przyjmowali tego do wiadomości! Zresztą do dzisiaj ta formacja ideowa uważa Polskę za swojego czołowego przeciwnika. O żadnej wspólnocie interesów wobec zagrożenia płynącego z Moskwy ci ludzie nie chcą słyszeć. Niedawno we Lwowie odbył się wiec partii Swoboda. Nacjonaliści wezwali podczas niego do przyłączenia wschodnich ziem dzisiejszej Polski do Ukrainy.

    Toteż ja również uważam to za największy polityczny błąd tej formacji. Bandera nie rozumiał, że Polacy i Ukraińcy jadą na tym samym wózku. Prowadził swoje antypolskie wojny, a potem i po nas, i po nich przejechał sowiecki walec.

    Mało tego, dysponujemy doniesieniami polskiego podziemia z Małopolski Wschodniej, że w 1944 roku dochodziło do lokalnych sojuszy UPA z Sowietami! Oczywiście były one wymierzone w Polaków. Znamy przypadki ataków na pociągi z polskimi repatriantami, którzy opuszczali tereny, z których UPA chciała usunąć Polaków! Czy można sobie wyobrazić większą głupotę? Przecież już było jasne, że te ziemie nie będą ani polskie, ani ukraińskie, że zostaną zagarnięte przez Stalina. Problem z Grzegorzem Motyką polega na tym, że w swoich książkach i wypowiedziach wydaje się ignorować ten historyczny kontekst. Niestety, można wyraźnie wyczuć, że UPA mu imponuje. Że jest nią zafascynowany.

    Ale przecież nie z powodu tego, że mordowała Polaków! Chodzi o to, że strzelała do Sowietów.

    Powtarzam: tego nie da się rozdzielić.

    W atakach na Motykę można jednak przeczytać, że neguje on ludobójstwo na Wołyniu. Tymczasem w swojej najnowszej książce „Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”” wyraźnie pisze, że UPA dokonała na Polakach ludobójstwa.

    Akurat w tej sprawie Motyka zmienił zdanie, ewoluował. Ostatnio mówi już o ludobójstwie, czego wcześniej konsekwentnie unikał, używając rozmaitych eufemizmów, takich jak „konflikt” czy „akcja antypolska”. Słowo „ludobójstwo” nie znalazło się również w tych nieszczęsnych, fatalnych „Tekach edukacyjnych IPN” dla nauczycieli, które są jego dziełem.

    Grzegorz Motyka powiedział „Gazecie Wyborczej”, że środowiska kresowe chcą upokorzyć Ukrainę, rzucić ją na kolana. On się na to nie godzi i dlatego jest atakowany.

    Absolutnie się z tym nie zgadzam. Protestuję przeciwko przedstawianiu środowisk kresowych jako „antyukraińskich”. Środowiska te są antynacjonalistyczne. A to duża różnica. Na pewno nie chcą również „rzucić Ukrainy na kolana”. Kresowiacy doskonale wiedzą, że Ukraina nie jest jednolita, jeżeli chodzi o stosunek do UPA. Nacjonaliści królują głównie na Zachodzie, na dawnych terenach II RP…

    …a na wschodzie Ukrainy, gdzie UPA jest krytykowana, dominują ludzie o prosowieckim i prorosyjskim nastawieniu. Mamy być z nimi w jednym obozie? Ksiądz Isakowicz-Zaleski już raz brał udział w Kijowie w konferencji organizowanej przez weteranów Armii Czerwonej…

    Wcale nie musimy wybierać między nacjonalistami, którzy z nostalgią myślą o Banderze, a rusofilami, którzy z nostalgią myślą o Stalinie. Na Ukrainie jest wiele osób, które plasują się pośrodku. Krytycznie oceniają zarówno Banderę, jak i Stalina. Właśnie ci ludzie są naszymi potencjalnymi sojusznikami, na nich musimy stawiać. Nawet jeżeli nie są oni tak widoczni jak pozostałe dwie, skrajne grupy.

    Wróćmy do Motyki. Jakie jeszcze zarzuty wysuwają pod jego adresem Kresowiacy?

    Niepokój wzbudza choćby zrównywanie ludobójstwa na Wołyniu z 1943 roku z akcją „Wisła” z roku 1947, czyli przesiedleniem przez władze komunistyczne około 150 tys. Ukraińców z ziem południowo-wschodnich na ziemie zachodnie i północne. Takie zestawienie jest niedopuszczalne. Ludobójstwo jest najstraszniejszą zbrodnią na świecie. Akcja „Wisła” była tylko wysiedleniem.

    Dość brutalnym.

    Zależy do czego ją porównać. W porównaniu z masowymi wysiedleniami Polaków dokonanymi przez Sowietów w latach 1939 – 1941 czy wypędzeniami niemieckimi z Warthegau było to robione względnie humanitarnie. Tych ludzi nie mordowano, nie katowano w więzieniach. Wysyłano ich na inne terytoria, gdzie dostawali domy, gospodarstwa, często nawet finansowe wsparcie państwa. Gdyby nie akcja „Wisła” – czego Motyka nie chce przyjąć do wiadomości – działalność UPA na terenie Rzeszowszczyzny i Lubelszczyzny by nie ustała. Organizacja ta korzystała bowiem ze wsparcia ludności – wymuszonego lub dobrowolnego.

    Właśnie to miałem na myśli. Tocząc spór z Ukraińcami, broni pani działań komunistów.

    Zapewniam, że gdyby Polska po wojnie była niepodległym państwem, jej władze podjęłyby dokładnie taką samą decyzję. Na tym terytorium po wojnie po prostu nie dało się normalnie żyć. Działalność UPA, zamiast wygasać, tylko się nasilała. Ludzie wyczerpani sześcioletnią wojną w dalszym ciągu trzęśli się o życie swoje i swoich bliskich. Żadne państwo nie mogłoby czegoś takiego tolerować.

    Ale czy nie było innego rozwiązania niż przemoc? Powiedziała pani, że UPA chciała stworzyć Ukrainę dla Ukraińców. Komunistyczne władze za pomocą akcji „Wisła” chciały zaś stworzyć Polskę dla Polaków.

    Raczej uporać się z nacjonalizmem ukraińskim. Podkreślam raz jeszcze – obie strony stosowały zupełnie nieporównywalne metody. Poza tym ci ludzie zostali przesiedleni na terytoria należące do Polski. Oczywiście przesiedlenie nie jest niczym przyjemnym. Wielu ludziom stała się krzywda. Skuteczniejszego sposobu jednak nie było.

    Ale komuniści strzelali i do upowców, i do akowców. Trudno mi w sporze między antykomunistycznymi partyzantami a komunistami solidaryzować się z tymi ostatnimi. Nawet jeżeli mówili po polsku.

    Mój ojciec Władysław, z którym razem napisałam książkę „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945”, siedział po wojnie we Wronkach za działalność w AK. Jest więc ofiarą reżimu komunistycznego. Mimo to uważa, że dla akcji „Wisła” nie było alternatywy.

    Mówi pani, że gdyby Polska była niepodległa, zrobiłaby to samo. Może pojawiłby się jednak jakiś drugi Henryk Józewski i wystąpił z projektem polsko-ukraińskiej ugody w duchu jagiellońskim?

    Ale druga strona nie miała najmniejszej ochoty na takie porozumienie. Jej program sprowadzał się do tego, żeby przetrwać w lasach do wybuchu III wojny światowej. Ukraińscy nacjonaliści z Polakami nie chcieli rozmawiać. Chcieli ich mordować. Mówi pan o wojewodzie Józewskim, który w latach 30. prowadził na Wołyniu liberalną politykę wobec Ukraińców. I co? Nacjonaliści szykowali na niego zamach. A jak potraktowali innego zwolennika ugody polsko-ukraińskiej Tadeusza Hołówkę? Zastrzelili go! To była właśnie odpowiedź na polskie zabiegi.

    Czyli nie ma możliwości, by środowiska kresowe zgodziły się na obecność Grzegorza Motyki w radzie IPN?

    Nie. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że na stanowisku tym będzie on miał poważny wpływ na działalność badawczą i edukacyjną instytutu na odcinku polsko-ukraińskim. W efekcie mogą być zacierane różnice między katem i ofiarą. Mordercy Polaków mogą być gloryfikowani. Nie można do tego dopuścić.

    Czy trwa jakiś dialog pomiędzy Motyką a historykami prezentującymi ten punkt widzenia? Czy spotykacie się na konferencjach naukowych? Dyskutujecie?

    Niestety, niezwykle rzadko. A jeśli już, to nie odbywa się to w przyjemnej atmosferze. W 2001 czy 2002 roku brałam udział w konferencji IPN w Lublinie. Było to świeżo po wydaniu „Ludobójstwa” i miałam wygłosić referat. W jego tytule użyłam właśnie słowa „ludobójstwo”. Motyka, razem z Pawłem Machcewiczem, nie wyrazili zgody, by tytuł ten znalazł się w programie konferencji. Od tego czasu dyskutowaliśmy chyba tylko raz. Mniej więcej pięć lat temu. Jestem jednak otwarta na dialog. Liczę na to, że Grzegorz Motyka uzna nasze argumenty i – skoro jest już gotowy przyznać, że na Wołyniu jednak miało miejsce ludobójstwo – z czasem zmieni zdanie także w innych sprawach.

    Rozmawiał Piotr Zychowicz („Rz”, 5.02.2011).

    Tekst udostępniony przez panią Ewę Siemaszko. Serdecznie dziękujemy.

    Ewa Siemaszko zajmuje się badaniem ludobójstwa dokonanego na Polakach na Wołyniu w czasie II wojny światowej. Była współautorką wystaw „Zbrodnie NKWD na Kresach Wschodnich II RP: czerwiec – lipiec 1941” oraz „Wołyń naszych przodków”. Za monografię „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945” przygotowaną wraz z ojcem Władysławem została uhonorowana w 2002 roku Nagrodą im. Józefa Mackiewicza.

  47. Henry said

    Ad: 22,25,26,33,41,42,46 Jacek Malinowski

    Szanowny Panie Jacek Malinowski.

    Serdecznie dziękuje za wszystkie informacje, jakie Pan tu w Gajowce napisał.
    Jestem bardzo wzruszony, wdzięczny i zobowiązany.

    Proszę o informacje, czy polskie rodziny (jako osoby prywatne) ofiary z Wołynia
    złożyły oficjalne dokumenty w sadzie w Strasburgu o uznanie zbrodni jako ludobójstwo?

    Z góry dziękuje i serdecznie pozdrawiam życząc dużo zdrowia i szczęścia w życiu osobistym.

  48. kresowiak said

    czułem że pis dokona zdrady kresowiaków zwykli kolaboranci moja rodzina co została wyrżnięta przez ukraińców pewnie woła o pomste do nieba

  49. Wojtek said

    Kto staje po stronie banderowskiego reżimu, ten jest wrogiem Polski i Polaków. Na lizaniu tyłka ukraińskich bandytów i pogrobowców OUN-UPA oraz kłamstwie PiS nic dobrego nie zbuduje. Nie trzeba być jasnowidzem, zeby to przewidzieć. Rząd wszedł w ślepy zaułek i już są tego dowody…

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Polacy-pobici-na-granicy-z-Ukraina-wstrzasajaca-relacja-swiadka,wid,18410372,wiadomosc.html?ticaid=117517&_ticrsn=5

  50. Jeszcze raz link do strony UPA na Facebooku, bo świeżynki się pojawiły….gdzie z dumą ponownie bo już było niżej……na 1 miejscu jest umieszczona informacja o liście polskich prezydentów i elity polskiej???proszącym |Ukraińców o wybaczenie /za polskie zbrodnie-dop mój/.
    Nieco niżej urocze zdjątko kąpiącego się Bandery!!

    https://www.facebook.com/UPAreenacting?hc_location=ufi

  51. No zaczęło się, rozmydlanie i umniejszanie ludobójstwa na Polakach na Wołyniu dokonanego przez bandy UPA oraz mieszkańców pacyfikowanych wsi -Ukraińców …..można się było tego spodziewać . Interes każdego byle nie Polaka.
    http://fakty.interia.pl/polska/news-kukiz-15-domaga-sie-ustawy-upamietniajacej-ofiary-ludobojstw,nId,2231569

  52. Ad.47 Pan Henry.

    Kochany rodaku proszę zapoznać się z tym artykułem w kwestii zaskarżenia przez rodziny bestialsko zakatowanych Polaków na Kresach Wschodnich, w tym w szczególności na Wołyniu do „Trybunału praw człowieka” w Strasburgu. Nic mi nie wiadomo o innych pozwach zbiorowych, czy indywidualnych, skierowanych tamże przez obywateli RP, zainteresowanych tym potwornym LUDOBÓJSTWEM na niespotykaną na taką skalę… w dziejach nowożytnych świata.

    ===================================================================================================

    …………. Kolejny artykuł

    Rzeź wołyńska: Tylko prawda jest ciekawa

    W Polsce trwają przygotowania do uczczenia 70-lecia masowych zbrodni popełnionych na Wołyniu przez bojówkarzy z Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) na ludności polskiej. Rzeź Wołyńska obok mordu w Katyniu była największą masową zbrodnią na Polakach dokonaną w okresie II wojny światowej nie przez niemieckich okupantów. Według najnowszych szacunków polskich historyków zginęło wówczas około 100 tysięcy kobiet,mężczyzn, dzieci i starców. Dotychczas jednak prawda o tym wydarzeniu dzieli Polaków i Ukraińców.

    Niedawno hierarchowie Ukraińskiej Cerkwi Greko katolickiej wystosowali pismo, w którym potępiają i ubolewają zarazem z powodu masowych mordów na ludności cywilnej Wołynia. W piśmie jednak próbuje się jednakową odpowiedzialnością obarczyć obydwie strony za to, co się stało na Wołyniu w latach 1943-44. Mówi się o „ukraińsko-polskim konflikcie”, „o rozlewie krwi”, „o bratobójstwie” i „odmiennej pamięci zbiorowej o tych wydarzeniach”. Abp. rzymskokatolicki Lwowa Mieczysław Mokrzycki odmówił jednak podpisania takiego listu, a ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, wnikliwy badacz wołyńskiej tragedii, porównał wręcz pismo greko katolickich hierarchów do próby negowania holokaustu. „Nie było holokaustu. Była tylko wojna Niemiecko-Żydowska”, odniósł się dosadnie do krępującego prawdę przesłania ukraińskich duchownych.

    Również oficjalne władze Polski nie mogą zaakceptować takiej wersji wydarzeń, o czym niedawno w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” mówił doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego prof. Tomasz Nałęcz. Szanując prawdę o tamtych tragicznych wydarzeniach Rzeź Wołyńską należy traktować jako czystkę etniczną o znamionach ludobójstwa, wynikało z całości wywiadu prezydenckiego doradcy, który – nawiasem mówiąc – jest profesjonalnym historykiem.

    Ukraińscy nacjonaliści z UPA i współpracująca z nimi ludność szykując grunt pod ewentualny plebiscyt na Wołyniu po odejściu Niemców postanowili w sposób fizyczny wyeliminować z tych terenów Polaków. Za wzór do działań miało posłużyć wcześniejsze „rozwiązanie sprawy żydowskiej”, które imponowało bojówkarzom z UPA swą skutecznością. Dmytro Kliczkiwski ps. „Kłym Sawur”, dowódca grupy UPA-Północ, wiosną 1943 roku podjął indywidualną decyzję o rozpoczęciu mordów na całym Wołyniu. „[…] Powinniśmy przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. Przy odejściu wojsk niemieckich należy wykorzystać ten dogodny moment dla zlikwidowania całej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat. […] Tej walki nie możemy przegrać i za każdą cenę trzeba osłabić polskie siły. Leśne wsie oraz wioski położone obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi”, brzmiał makabryczny wyrok na ludność polską.

    Na Zachodniej Ukrainie Kleczkiwski i wielu innych zbrodniarzy z UPA są czczeni obecnie jako bohaterzy. Stawiane są im pomniki, ich imionami nazywane są ulice. Samostijna Ukraina, podzielona zresztą na zantagonizowane ze sobą Wschód i Zachód, nie jest w stanie zmierzyć się ze wstydliwymi kartami własnej historii. Często brnie w ciemny jej zaułek bez żadnej refleksji. Polska wspierając europejskie aspiracje Ukraińców relacje ze wschodnim sąsiadem musi jednak budować na prawdzie. Będzie wymagało to czasu i wysiłku. Ale, jak mawiał słynny wilniuk Józef Mackiewicz, tylko prawda jest ciekawa.

    Tadeusz Andrzejewski

    http://l24.lt/pl/opinie-i-komentarze/item/12696-rzez-wolynska-tylko-prawda-jest-ciekawa

    ——

    Ludobójstwo – temat niewygodny – rzeź wołyńska

    65. rocznica rzezi wołyńskiej

    PAP-Nauka w Polsce,11.07.2008
    „11 lipca 1943 roku rozpoczęła się masowa akcja przeciwko ludności polskiej przeprowadzona przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Wołyniu, określana mianem rzezi wołyńskiej. W tym roku mija 65 lat od tego wydarzenia. Istnienie na Wołyniu antypolskich grup, w skład których wchodzili Ukraińcy, odnotowywano już na początku działań wojennych we wrześniu 1939 roku. Ich akcje przeciwko Polakom stopniowo zaczęły się nasilać od ataku ZSRR na Polskę, pod wpływem propagandy sowieckiej, jednak ich największe natężenie miało miejsce po wybuchu wojny między Niemcami a ZSRR i zajęciu dawnych Kresów Rzeczpospolitej przez III Rzeszę w 1941 roku. ..Podczas rzezi wołyńskiej zginęło od 30 do 60 tys. Polaków. Strona ukraińska ocenia swoje straty na 10-12, a nawet 20 tys. ofiar, przy czym część ofiar zginęła z rąk UPA za pomoc udzielaną Polakom lub odmowę przyłączenia się do sprawców rzezi. ”

    Ludobójstwo – temat niewygodny

    Nasz Dziennik,11.07.2008
    „Uczestnicy z wielkim rozmachem zorganizowanej sesji naukowej w rocznicę rzezi wołyńskiej nie szczędzili gorzkich słów rozczarowania pod adresem Kancelarii Prezydenta i środowisk usiłujących relatywizować prawdę o ludobójstwie na Kresach. ”

    Smutna rocznica rzezi Wołynia

    „Rz”11.07.2008
    65 lat po ludobójstwie. Sejm nie przyjął uchwały w sprawie rzezi Polaków, prezydent Lech Kaczyński nie pojawił się na obchodach.– Nie da się zbudować pojednania z Ukrainą na kłamstwie, a milczenie w sprawie rzezi Polaków na Wołyniu jest równoznaczne z kłamstwem – mówi „Rz“ Jan Piliszuk, jeden z wołyniaków przybyłych na konferencję naukową poświęconą wydarzeniom sprzed 65 lat zorganizowaną w Galerii Porczyńskich.
    Polskie elity zapomniały o ofiarach Wołynia
    „Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Ksiądz obrządków łacińskiego i ormiańskiego, autor książki „Księża wobec bezpieki”
    Rz: Czy polscy politycy uczcili we właściwy sposób pamięć o ofiarach rzezi na Wołyniu?
    Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Niestety, nie. I lewica, i partie postsolidarnościowe torpedują próby mówienia prawdy. To wstrząsający dowód całkowitego wyrzeczenia się Kresów i ludzi, którzy są z nimi związani. Parlament polski powinien potępić ludobójstwo na Wołyniu, tak jak wcześniej potępił ludobójstwo Ormian czy akcję „Wisła”. W uchwale trzeba oddać cześć Ukraińcom, którzy ratowali Polaków i którzy byli ofiarami UPA. A potem zbudujmy pomnik tych ofiar w Warszawie. ”

    Tragiczne ślady historii

    „Rz”10.07.2008

    „Tragiczna historia i przelana krew może, ale nie musi dzielić, zwłaszcza teraz, w zjednoczonej Europie i przy partnerskich związkach łączących Polskę i Ukrainę. Polaków nie mordował naród ukraiński. Rzezie polskich wsi organizowali ideolodzy i przywódcy OUN-UPA, wykonywały jej oddziały, często niestety z pomocą i przy współudziale ukraińskich sąsiadów. Ale wielu innych Ukraińców ocaliło życie setkom Polaków. Wielu też zostało również okrutnie zamordowanych za sprzeciwianie się mordom i odmowę uczestnictwa w nich.
    Każdy naród powinien kultywować swoją historię i dbać o zachowanie własnej tożsamości. Jednak miarą jego stosunku do przeszłości jest m.in. poszanowanie zapisów międzynarodowego prawa, a także kierowanie się zasadami humanitaryzmu tam, gdzie problemy dotykają ludzkiego bólu i ludzkiej tragedii.”

    Źródło: https://nfajw.wordpress.com/2008/07/11/ludobojstwo-temat-niewygodny-rzez-wolynska/

  53. Proszę szanownych Gajówkowiczów wejść także w link na końcu; co prawda Wikipedia, ale… od cegiełki do cegiełki i zbudujemy… prawdę, która być może Nas… wyzwoli.

    Krwawa niedziela na Wołyniu

    Krwawa niedziela na Wołyniu – 11 lipca 1943 roku, punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej, akcja masowej eksterminacji polskiej ludności cywilnej na Wołyniu przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery (OUN-B) oraz Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Tego dnia zaatakowano w 99 miejscowościach, głównie w powiatach włodzimierskim i horochowskim. W następnych dniach masakry były kontynuowane

    Od lutego 1943 roku OUN-B oraz jej zbrojne ramię – UPA przystąpiły do ataków na ludność polską na Wołyniu. Do lipca 1943 siły zbrojne nacjonalistów ukraińskich, znajdujące się w fazie tworzenia i konsolidacji, były zdolne do przeprowadzania akcji w ograniczonym zakresie, głównie na wschodzie Wołynia (szczególną aktywnością w wyniszczaniu Polaków wykazywali się tam dowódcy Iwan Łytwyńczuk ps. „Dubowyj” i Petro Olijnyk ps. „Enej”). W maju-czerwcu 1943 roku w dowództwie UPA zaczął dojrzewać plan jednoczesnego uderzenia na polskie osady i masowej eksterminacji Polaków na Wołyniu. Sprzyjało temu przeprowadzone przez banderowców zjednoczenie ukraińskich oddziałów partyzanckich o różnej proweniencji (bulbowców, melnykowców), często siłą i okrzepnięcie oddziałów UPA.
    W czerwcu 1943 dowódca UPA Dmytro Klaczkiwski ps. „Kłym Sawur” wydał rozkaz eksterminacji Polaków na Wołyniu. Fakt ten potwierdził dowódca okręgu „Turiw” Jurij Stelmaszczuk ps. „Rudyj” w zeznaniach po wojnie złożonych wobec NKWD po aresztowaniu:
    Cytuj

    W czerwcu 1943 roku spotkałem się w lesie kołkowskim z Kłymem Sawurem oraz z zastępcą przedstawiciela sztabu głównego dowództwa, z Andruszczenką. Sawur dał mi rozkaz wymordowania wszystkich Polaków w okręgu kowelskim

    Do tego czasu, tj. do końca czerwca 1943 r. oddziały ukraińskich nacjonalistów zabiły na Wołyniu 9[4]-15[5] tysięcy Polaków.

    Przygotowania do „krwawej niedzieli”

    Pierwszy lipcowy numer gazety UPA „Do zbroji” zapowiadał „haniebną śmierć” wszystkim Polakom, którzy zostaną na Ukrainie.
    Plany UPA zakładały objęcie akcją eksterminacyjną jak największej liczby miejscowości, by zaskoczyć Polaków i nie dopuścić do podjęcia przez nich obrony . Akcję w powiecie włodzimierskim poprzedziła koncentracja oddziałów UPA w lasach zawidowskich. Na cztery dni przed rozpoczęciem akcji agitatorzy, którzy przybyli z Małopolski Wschodniej, odbyli we wsiach ukraińskich spotkania, na których przekonywali ludność o konieczności wymordowania Polaków. Aby Polacy nie nabrali podejrzeń, dwa dni przed masakrą rozprowadzono ulotki nawołujące Polaków do zjednoczenia się z Ukraińcami w walce z Niemcami i Sowietami.
    Na dzień rozpoczęcia akcji wybrano niedzielę 11 lipca (popularne prawosławne święto Piotra i Pawła), po to by móc zaskoczyć jak największą liczbę Polaków w kościołach
    Na początku lipca 1943 polskie podziemie podjęło próbę negocjacji z OUN-B w celu powstrzymania fali mordów. Wstępne rozmowy z lokalnym dowódcą SB OUN Szabaturą przeprowadzono w okolicach Świnarzyna 7 lipca 1943 roku. Na następne spotkanie w dniu 10 lipca 1943 udała się delegacja z pełnomocnikiem Okręgowej Delegatury Zygmuntem Rumlem ps. „Krzysztof Poręba” na czele oraz przedstawicielem Okręgu Wołyńskiego AK Krzysztofem Markiewiczem ps. „Czort” i woźnicą Witoldem Dobrowolskim. Markiewicz znał Szabaturę z czasów szkolnych; w geście dobrej woli Polacy zrezygnowali ze zbrojnej obstawy. Po przybyciu na miejsce spotkania (wieś Kustycze) wszyscy trzej zostali przez Ukraińców aresztowani i zabici, prawdopodobnie poprzez rozerwanie końmi.

    Masakry 11 lipca

    W nocy z 10 na 11 lipca 1943 oddziały UPA przy wsparciu chłopstwa ukraińskiego zmobilizowanego w tzw. Samoobronnych Kuszczowych Widdiłach przystąpiły do skoordynowanego ataku na miejscowości, w których żyli Polacy, głównie w powiatach włodzimierskim i horochowskim, a także kowelskim. Jedną z pierwszych masakr dokonano w Dominopolu, rozstrzeliwując przy okazji współpracujący dotąd z UPA oddział partyzancki Stanisława (Celestyna?) Dąbrowskiego. Sprawcy (przypuszczalnie upowcy w zahonu „Sicz” Antoniuka) zabili około 220 Polaków. Około godziny 2.30 UPA napadła na Gurów zabijając 200 Polaków. Pół godziny później ci sami sprawcy przeszli do Wygranki, gdzie zamordowali 150 osób.
    Oprawcy działali w wyspecjalizowanych grupach – jedne pododdziały otaczały wieś kordonem, inne zajmowały miejscowość, gromadziły ofiary w jednym miejscu i dokonywały masakry. Oczyszczaniem terenu z niedobitków oraz grabieżą zajmowali się ukraińscy chłopi. Oddziały UPA po dokonaniu masakry w jednym miejscu szybko udawały się do następnej osady, którą zamierzano wymordować.
    W kilku przypadkach (Chrynów, Krymno, Kisielin, Poryck, Zabłoćce) egzekucji dokonano na wiernych zebranych na mszy w kościele. W Chrynowie zamordowano 150 osób, W Krymnie 40, w Porycku 200 a w Zabłoćcach 76. W Kisielinie zginęło 90 Polaków, lecz część wiernych zdołała zabarykadować się na piętrze plebanii i obronić przed atakami upowców.
    Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni. Nierzadko zbrodnie były dokonywane ze szczególnym okrucieństwem, ofiary były torturowane. Często polskich zabudowań nie palono od razu, lecz dopiero po kilku dniach, by w tym czasie schwytać i zabić ewentualnych niedobitków, którzy powróciliby do swoich domów.
    Grzegorz Motyka pisze, że 11 lipca 1943 oddziały UPA zaatakowały 99 miejscowości, w których żyli Polacy. Timothy Snyder podaje, że „od wieczora 11 lipca 1943 r. do rana 12 lipca”, UPA zaatakowała w 167 miejscach . 12 lipca UPA zaatakowała 50 miejscowości. Ataki były kontynuowane w dniach następnych. W całym lipcu 1943 celem napadów stało się 520 wsi i osad, zamordowanych zostało około 10-11 tysięcy Polaków.
    Grzegorz Motyka uważa, że 11 lipca 1943 był dla Polaków jednym z najtragiczniejszych dni II wojny światowej.

    Zaprzeczanie zbrodniom

    Ukraiński historyk Wołodymyr Wiatrowycz w swojej książce „Druga wojna polsko-ukraińska” neguje fakt jakiejkolwiek zorganizowanej antypolskiej akcji OUN-B i UPA w dniu 11 lipca 1943. Według niego polskie doniesienia poświadczające ten fakt są niewiarygodne, ponieważ nie znajdują potwierdzenia w dokumentach OUN-B. Wątpliwości W.Wiatrowycza wzbudza także jakoby „cudownie rosnąca” liczba tych ataków przywoływana w kolejnych publikacjach. Stanowisko to spotkało się z krytyką Andrzeja Zięby, Pera Andersa Rudlinga i Grzegorza Motyki.
    Cytuj

    „Drugiej wojny polsko-ukraińskiej” za rzecz niesłychanie ważną uznaje ustalenie ponad wszelką wątpliwość, ile polskich wiosek zostało zmasakrowanych 11 lipca 1943 roku. Zgadzam się z nim w ocenie wagi tej kwestii , dlatego chętnie podpowiem mu, w jaki sposób może on udowodnić polskim historykom , jak bardzo są oni (w tym także i ja) nierzetelni i megalomańscy, upierając się przy podawanych przez siebie liczbach. W swoich książkach podaję nazwy co najmniej kilkudziesięciu miejscowości wymordowanych tego dnia (w pracy Siemaszków Wiatrowycz zapewne znajdzie przy odrobinie wysiłku pełen wykaz dziewięćdziesięciu dziewięciu napadniętych tego dnia osiedli). Wystarczy tylko udowodnić, że tych konkretnych wiosek nikt nigdy nie wymordował. Kto wie, może te osiedla dalej istnieją? […] Przepraszam, ale brak w dokumentach OUN i UPA szerokiej i pełnej informacji o napadach tego dnia nie jest dla mnie wystarczającym dowodem na to, że dziesiątki świadków cudem ocalałych z rzezi uległo zbiorowemu złudzeniu. Szczególnie, gdy biorę do ręki Litopys UPA i w sprawozdaniu „Z bojów zahonu Siczi” czytam: „11 VII 43 r. na Byskupczyn (Biskupcze) z bojówki nr 6 wyjechało 30 ludzi, żeby prowadzić likwidację seksotów [tajnych współpracowników – przyp. G.M.] rekrutowanych spośród ludności polskiej. Zniszczono około 2000 osób. Po naszej stronie ofiar nie było.”

    Źródło: pl.wikipedia.org

  54. Arni said

    Nie wiem czy to już było, ale jeśli nie, to należy poczytać: http://www.kresy.pl/wydarzenia,ukraina?zobacz/polacy-dotkliwie-pobici-na-granicy-z-ukraina

  55. Polecam państwu także dwutomowe wydawnictwo: Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia. Tom 1-2
    Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko
    . Nie są to książki tanie ok.102 zł za dwa tomy, ale to pasjonujący temat, jakże bolesny, dla Nas rdzennych Polaków.
    http://aros.pl/ksiazka/ludobojstwo-dokonane-przez-nacjonalistow-ukrainskich-na-ludnosci-polskiej-wolynia-tom-1-2-2

  56. Do 52 Pan Henry; tu link do tego artykułu: http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/2621266,kresowianie-chca-skarzyc-ukraine,id,t.html
    Ze wzruszenia, chwilowo zapomniałem go nanieść we wpisie 52.

  57. Do wszystkich!! Ci którzy przebaczają zbrodnie banderowskiej Ukrainy niech sami sobie odpowiedzą na proste pytanie.
    Co zrobić z ich bohaterami a naszymi katami? Po przebaczeniu im zbrodni jej sprawcy pozostaną bohaterami.
    Przebaczyć zbrodnie, to uznać bohaterstwo tych katów co tę zbrodnie popełnili, to uznać ich racje i prawo do ich popełnienia.
    Wszyscy ci, co chcą się jednać z bękartami naszych katów, co gotowi są przepraszać bękartów katów, są zdrajcami, sprzedajnym plugawym ścierwem, albo bezmyślnymi idiotami.
    Kto ma inne zdanie niech odpowie, niech wytłumaczy co dalej?
    A to jest odpowiedź jakiegoś pomiota z akcji Wisła, z grupy Kukiz15 Marcin Zieliński. Większych głupot w życiu nie czytałem. Czy jak Jan Paweł II przebaczył – Ali Agcy to znaczy, że uznał go za bohatera?
    Czy jeśli Pana ojciec kogoś zabił, to Pan za to odpowiada? Gdzie tu logika. Pana wypowiedź jest totalnie głupia.

    ——
    Panie Jacku, syn nie odpowiada za zbrodnie ojca – ale jeśli całym swoim życiem wykazuje, iż idzie w jego ślady, że swego ojca wychwala za jego zbrodnie – to jest skurwielem. I Ukraina składa się właśnie z takich skurwieli.
    Admin

  58. peacelover said

    Czytajac komentarze jak wyzej odnosze wrazenie, ze istnieja tzw. poprawni politycznie,
    ktorzy woleliby, by temat sie zmienil lub wrecz ulegl zapomnieniu.

    Moje warunki „zapomnienia” podalem pod nr 45

    Chce teraz szczegolnie wskazac: nie na „ludobojstwo” jako takie ,
    tak mozolnie opisane przez Tadeusza Andrzejewskiego z koncowka, cytuje:

    „…brzmial makabryczny wyrok na ludnosc polska.”

    ale…

    na jakosc tego ludobojstwa.
    Jakosc tego ludobojstwa nie polegala na fizycznym odbieraniu zycia
    ale w wiekszosci na sadystycznym zadawaniu cierpienia bezbronnym ofiarom.

    To SADYSTYCZNE PASTWIENIE SIE NAD OFIARAMI wskazuje
    na instynktowne i mentalne predyspozycje sprawcow do takich czynow,
    Niewiele jest podobnych przykladow w historii, a sprawcy tzn. UKRAINCY
    powinni stac sie obiektem badan psycho-socjologicznych, by wyjasnic w pelni
    motywy takich zachowan.
    O ile ktos lekcewazy powage tego problemu,
    dokonuje zbrodni przeciwko ludzkosci

  59. Siggi said

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz%2Fsellin-wazniejsze-niz-upamietnienie-wolynia-jest-pomaganie-ukrainie

  60. Ludzkosc sie Budzi said

    Ad 42

    „Potwory, bestie w ludzkiej skórze……”

    …wiele osob na internecie zadaje pytanie co to sa za stwory ???

    czy to jakis eksperyment genetyczny potworow z innych swiatow…planet ?

    i sa to powazne pytania !

  61. Ludzkosc sie Budzi said

    Natomiast wszystkie środowiska wspólnie 7 lipca o godzinie 13 organizują demonstrację przed Sejmem, by domagać się, żeby to nie była uchwała, tylko ustawa.

    Byc, pojsc, PODAC DALEJ , jesli sie byc nie moze…

  62. Zdziwiony said

    Arcybiskup Józef Teofil Teodorowicz (1864-1938) o metropolicie Szeptyckim tak powiedział przed śmiercią: „U niego już są objawy apostazji i umrze jako apostata”. Gdy przyszli w roku 1941 Niemcy do Lwowa, [abp Szeptycki] kazał w cerkwiach śpiewać na cześć Hitlera: „Mnohaja lita” – zapominając, że Papież potępił hitleryzm.

  63. Ludzkosc sie Budzi said

    Zbior artykolow o WOLYNIU : Wolyn naszych Przodkow :

    http://www.nawolyniu.pl/artykuly/index.htm

  64. Ludzkosc sie Budzi said

    Ad 58

    „Jakosc tego ludobojstwa nie polegala na fizycznym odbieraniu zycia
    ale w wiekszosci na sadystycznym zadawaniu cierpienia bezbronnym ofiarom.

    To SADYSTYCZNE PASTWIENIE SIE NAD OFIARAMI wskazuje
    na instynktowne i mentalne predyspozycje sprawcow do takich czynow,
    Niewiele jest podobnych przykladow w historii, a sprawcy tzn. UKRAINCY
    powinni stac sie obiektem badan psycho-socjologicznych, by wyjasnic w pelni
    motywy takich zachowan.
    O ile ktos lekcewazy powage tego problemu,
    dokonuje zbrodni przeciwko ludzkosci”

    To ludobojstwo udzerza w sens CZLOWIECZENSTWA, dlatego dotyczy CALEJ LUDZKOSCI i cala ludzkosc powinna wiedziec….

  65. Greg said

    Proszę o rzetelną odpowiedź.
    Kim jest poseł Pięta!!!!

  66. Ludzkosc sie Budzi said

    Jutro protest w sprawie uchwały o ludobójstwie na Wołyniu

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/jutro-protest-w-sprawie-uchwaly-o-ludobojstwie-na-wolyniu
    Komentarz
    jaro7:
    06.07.2016 19:52

    Będzie mało osób,w mediach o tym cisza,a jak przyjdzie mało osób to kamery zaraz się pojawią zwłaszcza te z TVPis i TVN.Gdyby przyszło sporo ludzi to bedzie w tych mediach migawka z odpowiednim komentarzem.Ale ok,coraz więcej ludzi widzi co wyprawia PiS w sprawie Ludobójstwa na Wolyniu,bękna za to.I mam nadzieje że taki PiS i PO odejda na śmietnik historii za zdradę Polski i Polaków.

    Ale ok,coraz więcej ludzi widzi co wyprawia PiS w sprawie Ludobójstwa na Wolyniu,bękna za to.I mam nadzieje że taki PiS i PO odejda na śmietnik historii za zdradę Polski i Polaków.

  67. Ludzkosc sie Budzi said

    http://www.nawolyniu.pl/artykuly/index.htm

  68. Henry said

    Ad:56 Jacek Malinowski

    Dzieki za informacje Szanowyn Panie Jacek Malinowski.
    To wszystko jest bardzo smutne i tragiczne.

    „Część Kresowian, rozczarowanych zaniechaniami polskich władz, rozważa nawet wystąpienie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. I to być może przeciwko Polsce, a nie – Ukrainie. Zdaniem Ewy Siemaszko takie pozwy to dobry pomysł. Warto bowiem upominać się o swe prawa także na arenie międzynarodowej, jeśli trudno polegać na krajowych przedstawicielach. Niektórzy krewni ofiar chcą wziąć przykład z bliskich pomordowanych w Katyniu, którzy wystąpili do Strasburga ze skargą przeciwko Rosji. Wskazują, że Ukraina nie zrobiła nic, by sprawców rzezi odnaleźć i ukarać. Jednak, jak wskazują prawnicy, aby taka skarga do trybunału była możliwa, krewni ofiar najpierw musieliby się zwrócić do ukraińskich sądów. Dopiero gdyby tam ich starania nie przyniosły efektu, mogliby wytoczyć Ukrainie sprawę w Strasburgu. Taki pozew naszym stosunkom z Kijowem jednak na pewno by zaszkodził – obawiają się politycy”.

    Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/2621266,kresowianie-chca-skarzyc-ukraine,id,t.html

  69. No właśnie Panie Henry, teraz Pan widzi i jest Pan przekonany, jak Strasburg chce nam „pomóc” w tej zbrodni LUDOBÓJSTWA. To wszystko rozbija się niestety o politykę, w Strasburgu, także. Praktycznie to temat TABU, nadal, dla każdego nierządu RP, po 1989r. , jak i na arenie międzynarodowej, czy w Europie, czy na świecie. My, tu na szlachetnej Witrynie pana Gajowego, możemy o tej bestialskiej zbrodni LUDOBÓJSTWA pisać swobodnie i robimy to.

    Ad. 57. Akapit pana Wacława Maruchy – OCZYWIŚCIE, że pan Kierownik ma rację, poprawiając moją wypowiedź spontaniczną o Ojcu i synu, nakierowując to na tory banderowskie. Bo o nich mi chodzi. U chachłów tak jest.

  70. >https://youtu.be/gQmii77a_fo
    70 rocznica ludobójstwa na Kresach Rzeczypospolitej w 1943 roku dokonanego przez Ukraińców z formacji OUN i UPA.
    Udostępniamy Wam ten film żeby pamięć o tych wydarzeniach nigdy nie zginęła.

    Żeby zobaczyć więcej… http://www.program7.pl
    Dołącz na facebook’u: https://www.facebook.com/ProgramSiodmy

    17 lipca 1943 roku miała miejsce kulminacja obrony polskiego miasteczka Huta Stepańska zakończona ucieczką Polaków do większych ośrodków. W drodze z rąk ukraińskich morderców zginęło wielu rodaków. Wielu jednak ocalało. 17 lipca 2011 roku byliśmy w Hucie Stepańskiej aby upamiętnić te wydarzenia. Rodziny pomordowanych, ocaleni z banderowskiej pożogi odwiedzili swoje rodzinne strony, zapalili znicze na grobach. Niektórzy opowiedzieli swoją historię.
    >https://youtu.be/KwEEly3upes

    Program TVP Historia: Dzieje Polaków. Wołyń w ogniu nienawiści. Emisja filmu ” Kryptonim Pożoga” oraz dyskusja
    >https://youtu.be/xyDNnFQ8bnQ

    Komentarz pod filmem:
    1. Opisów zbrodni wołyńskich normalny człowiek nie jest w stanie spokojnie czytać, ani słuchać. To wszystko jest zbyt straszne, a zarazem zbyt współczesne, zbyt świeże…
    Gdybym się urodził 15 lat wcześniej i 300 kilometrów dalej na wschód, też bym może, jako dziecko, umierał nadziany na tych sztachetach….
    Gdy przełamując się jednak czytam te opisy, widzę moich rodziców, moje siostry, brata, widzę moją rodzinę, moje dzieci…. nie… to jest zbyt potworne, żeby znieść samą myśl o tym, co tam się działo…
    Straszny był Katyń i tysiące miejsc katyniopodobnych, gdzie i mój dziadek zginął, straszne były sowieckie wywózki, deportacje na Sybir, których i moja matka doznała, ale szczęśliwi, którzy jedynie Sybiru doświadczyli, uchodząc spod spod siekier i pił. Tam, na Wołyniu, ludzie się modlili, żeby od kuli, a nie od piły zginąć…
    2. 70 lat temu oprawcy z UPA zaczęli to bodaj najokrutniejsze w dziejach świata zabijanie. Zabijali tak strasznie, żeby nie tylko martwi milczeli, ale i żywi nie byli w stanie o tym opowiedzieć. Kto przeżył, schowany gdzieś w końskim gnoju albo w zbożu, kogo siekierą nie dobili, albo widłami nie zadźgali, kto widział porąbane ciała, rozprute brzuchy, wydłubane oczy swoich rodziców, sióstr czy braci – ten, żeby do reszty nie oszaleć, musiał wyprzeć, usunąć gdzieś w cień te straszne obrazy ze swojej żywej pamięci.
    To było zbyt straszne, żeby opowiadać, zbyt straszne, żeby zachować zwyczajne ludzkie pamiętanie…
    3. Można było nakręcić filmy o mordowanych pocztowcach gdańskich i o Westerplatte. Można było opisać w książkach i na filmach pokazać rozstrzeliwania w Wawrze czy w Palmirach, można było ukazać hekatombę Powstania Warszawskiego. Można było przedstawić straszną egzekucję rotmistrza Pileckiego. Sięgając wstecz – można było znieść filmowe sceny zarzynania Nowowiejskiego i wbijanie na pal Azji Tuhajbejowicza. Ale nie da się w pełni opowiedzieć, ani pokazać tego, co się działo na Wołyniu i Podolu. Nie da się pokazać nabijania dzieci na sztachety, przecinania ludzi piłą, odrąbywania rąk i nóg, miażdżenia ludzi w trybach kieratów. rozpruwania brzuchów ciężarnych kobiet. Nie da się, bo tego obrazu żaden widz, żaden normalny człowiek nie wytrzyma…
    4. Oprawcy z UPA dobrze wiedzieli, jaki realizowali plan. Zabijali tak, by nie tylko zabić, ale i przerazić okrucieństwem. Zabijali tak, by wraz z ludźmi zabić też i pamięć o tym strasznym zabijaniu. W dużej części to im się udało. Jeszcze żyją świadkowie tamtych krwawych dni, a połowa Polaków nie wie dziś, co to były zbrodnie wołyńskie, kto kogo tam zabijał i dlaczego.
    Połowa Polaków nie wie, o Ukraińcach nie wspominam…
    5. Zbrodnie UPA, a w tle najniewinniejsi z niewinnych – Niemcy. W lipcu 1943 roku Wołyń, Podole i cała Ukraina były pod niemiecką okupacją i kontrolą. Niemieccy agresorzy najpierw, wespół z Rosjanami, rozbili i zniszczyli państwo polskie, które gwarantowało pokój i bezpieczeństwo wszystkim swoim obywatelom i narodom, a potem zainspirowali tę rzeź, której życzliwie się przyglądali. Polacy i tak byli przewidziani do zabicia, a piły i siekiery to była oszczędność amunicji…
    6. Nad ukraińskimi zbrodniami na Wołyniu i Podolu nie było sądu ani trybunału. Był trybunał nad Niemcami w Norymberdze, był sąd w Rwandzie, w byłej Jugosławii, były różne sądy i trybunały – a ta zagłada ponad 3 tysięcy wsi, ta straszna, nie dająca się opowiedzieć rzeź ponad 120 tysięcy Polaków nie została nawet symbolicznie osądzona.
    I nawet nie zażądaliśmy tego sądu, ciągnąc do Unii Ukrainę. Chorwaci musieli się rozliczyć, wydać generała Gotowinę, Serbowie, choć daleka jeszcze droga, musieli wydać Mladica i Miloszewica – a na Ukrainie Banderze i Szuchewyczowi stawia się pomniki.
    Co tam na Ukrainie, skoro w Polsce, na liście przebojów, bryluje grupa „Enej”, nazwana tak od imienia jednego z najkrwawszych oprawców UPA.
    7. Kiedyś prawda o Wołyniu nie odpowiadała komunistom, potem znów nie pasowała do koncepcji europeizacji Ukrainy. Dziś Sejm Rzeczypospolitej spiera się, czy to było ludobójstwo.
    Nie tylko ludobójstwo, ale pamięciobójstwo przede wszystkim. Zabijanie ludzi wraz z pamięcią o tym zabijaniu…

    „Skrawek piekła na Podolu”, film dokumentalny Jolanty Kessler-Chojeckiej w Klubie Ronina
    >https://youtu.be/mIm5TdAxG98

    Czego się ludzie dopuszczali … bo za to, że byliśmy Polakami … – mówi w filmie Stefania Gośniowska, świadek rzezi w Hucie Pieniackiej. Ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej można więc określić jako „genocidum atrox” –ludobójstwo okrutne – komentuje badaczka zbrodni nacjonalistów ukraińskich Ewa Siemaszko.

    W dniu 26 listopada 2012 roku w Klubie Ronina odbyła się projekcja filmu Jolanty Kessler-Chojeckiej „Skrawek piekła na Podolu” o rzezi Polaków dokonanej przez Ukraińców w Hucie Pieniackiej w Małopolsce Wschodniej w 28 lutego 1944 roku. Po filmie jak zwykle nastąpiła dyskusja, w której oprócz prowadzącego Piotra Goćka wzięła udział Jolanta Kessler-Chojnacka reżyser filmu, Ewa Siemaszko zajmująca się historią zbrodni ukraińskich na Polakach, Małgorzata Gośniowska- Kola, przewodnicząca stowarzyszenia „Huta Pieniacka” oraz Iwona Ciecierska kierownik produkcji filmu.

    Huta Pieniacka mała, całkowicie polska wieś na Podolu niedaleko Złoczowa w 1944 roku liczyła około 1000 mieszkańców. Wczesnym rankiem 28 lutego 1944 roku wioska została zaatakowana przez oddział rekrutującej się z Ukraińców Dywizji SS „Galizien”, przy współudziale lokalnych nacjonalistów ukraińskich. Polacy wiedzieli o planowanym ataku, sądzili jednak, że chodzi o rewizję i aresztowanie mężczyzn. Wobec tego zdecydowano, że uzbrojeni mężczyźni ukryją się w lesie, a we wsi zostały głównie kobiety i dzieci, oraz trochę mężczyzn w podeszłym wieku.

    Pacyfikacja wsi rozpoczęła się od wystrzelenia z otaczającego ją lasu rakiet sygnalizacyjnych. Następnie napastnicy wkroczyli do wsi, część mieszkańców rozstrzelali, resztę mieszkańców wypędzali z domów i prowadzili grupami do kościoła. Gospodarstwa zostały doszczętnie ograbione przez cywilnych Ukraińców, często mieszkańców sąsiednich wsi. Po południu zaczęto grupami wyprowadzać uwięzione kobiety, dzieci i starców i zamykać ich w drewnianych stodołach, które następnie ostrzeliwano z broni maszynowej i podpalano. Uwięzieni tam ludzie płonęli żywcem, tych którzy próbowali uciekać zabijano w bestialski sposób lub wrzucano z powrotem w ogień.

    Z całej wsi ocalały cztery leżące na uboczu obejścia, kościół i szkoła. Około dwudziestu osób ukryło się w piwnicy lub na wieży kościelnej, dzięki czemu udało im się przeżyć. Liczba ofiar jest trudna do ustalenia. Szacuje się ją na 1000-1200 osób, bo oprócz około 1000 mieszkańców wsi byli tam jeszcze liczni uciekinierzy. Spośród zabitych udało się zidentyfikować 473 ofiary; ocalało około 160 osób.

    Poruszający film Jolanty Kessler-Chojeckiej opowiada historię zagłady Huty Pieniackiej ustami nielicznych pozostałych przy życiu mieszkańców. O swych straszliwych przeżyciach opowiadają ocalali świadkowie rzezi Stefania Gośniowska, Dominik Kiziak, Sulimir Stanisław Żuk, Franciszek Bąkowski, Anna Szwaja, Olena Kozak i Stanisława Sitnik. W sumie w rzeziach dokonanych przez Ukraińców na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło około 120 tysięcy Polaków.

    Dyskusja po projekcji rozpoczęła się od przedstawienia przez Piotra Goćka, napisanej przez świadka wydarzeń w Hucie Pieniackiej Sulimira Stanisława Żuka, książki “Skrawek piekła na Podolu”, której wydaniem nikt nie był w Polsce zainteresowany i w końcu autor wydał ją własnym sumptem. Nakład książki jest już wyczerpany, ale można ją przeczytać w Internecie
    http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadata?id=35725&from=publication

    Następnie przewodnicząca Stowarzyszenia “Huta Pieniacka”, Małgorzata Gośniowska-Kola podziękowała reżyserce filmu i wręczyła jej medal pamiątkowy. Celem Stowarzyszenia jest podtrzymanie pamięci o zbrodni i jej ofiarach. Członkowie jeżdżą do miejsca, gdzie leżała spacyfikowana wieś, organizują obchody upamiętniające zbrodnię. Stowarzyszenie liczy obecnie około 80 osób, ale są to głównie potomkowie rodzin i sympatycy. Ocalali świadkowie tamtych wydarzeń już w większości odeszli, […] jest ich tylko kilku.

    Stowarzyszenie stara się w duchu chrześcijańskim nawiązać kontakt z wsiami ukraińskimi, z których między innymi wywodzili się napastnicy. Organizują pomoc dla szkół, wspomagają ukraińską rodzinę, która ma nieuleczalnie chore dziecko. Doświadczają jednak pytań “Po co tu przyjeżdżacie?” i drobnych złośliwości. Przychylne gesty są bardzo rzadkie.

    Rzeź w Hucie Pieniackiej była największą zbrodnią na terenie Małopolski Wschodniej i na Wołyniu, jeśli idzie o jednorazową liczbę ofiar. Na Wołyniu było więcej takich zbrodni i miejscowości, w których ginęło po kilkaset osób, na przykład w dwu leżących koło siebie wsiach Wola Ostrowiecka i Ostrówki w ciągu kilku godzin zginęło ponad 1100 osób. W Małopolsce Wschodniej jedynie w Hucie Pieniackiej doszło do tak wielkiej rzezi. Ewa Siemaszko przypuszcza, że było to około 1000 osób, jest to jednak bardzo trudne do ustalenia. Charakterystyczną, występującą masowo cechą wszystkich tych zbrodni były tortury i makabryczne okrucieństwo.

    Ewa Siemaszko mówiła też o wypadkach pomagania Polakom przez Ukraińców. Zdarzało się to mimo terroru, jaki nacjonaliści stosowali wobec współplemieńców, jednak nie było powszechne. Za ratowanie Polaków groziła śmierć, dlatego pomoc polegała przede wszystkim na ostrzeganiu. Tragicznie przedstawiała się sytuacja rodzin mieszanych, ponieważ nacjonaliści żądali od Ukraińców eksterminacji polskich członków rodziny. Zdarzało się, że mężowie mordowali żony, a synowie matki. Więzi rodzinne powstrzymywały jednak od zbrodni, dlatego znacznie więcej ludzi zginęło w sumie na Wołyniu, gdzie te więzi były słabsze, niż w Małopolsce Wschodniej. Wiele małżeństw mieszanych zostało zamordowanych przez nacjonalistyczne bojówki.

    Po wojnie wielu winnych za ukraińskie zbrodnie na kresach uciekło na Zachód. Niektórzy zatrzymali się w Polsce, ale tylko cześć z nich poniosła karę. Ci, którzy uciekli do krajów Europy Zachodniej czy Kanady nie ponieśli żadnych konsekwencji. Wypadków wyrażenia skruchy wobec ofiar i ich potomków właściwie nie było. Gesty porozumienia, występują głównie wśród prostych ludzi, trudno o porozumienie z ukraińskimi władzami, historykami i inteligencją.

    Jolanta Kessler-Chojecka opowiadając o realizacji filmu powiedziała, że nie miała trudności ze strony władz ukraińskich, jednak jadąc przez wsie Hołubica i Żarków, które brały udział w mordzie, czuła się niepewnie. Dlatego też nie zdecydowała się na robienie tam nagrań do swego dokumentu. Dodała, że kiedy śp. Prezydent Lech Kaczyński odwiedził Hutę Pieniacką w 2009 roku, miejscowa ludność, także z tych wsi, zachowywała się bardzo wrogo.

    Jeden z uczestników spotkania podkreślił, że na Ukrainie Zachodniej, gdzie przewagę w samorządach ma skrajnie nacjonalistyczna partia „Swoboda”, młodzież, także w szkołach, jest wychowywana w kulcie UPA i Dońcowa, i we wrogości do Polaków. Polecił też ciekawą publikację Romualda Niedzielko wydaną przez IPN na temat Ukraińców ratujących Polaków
    http://www.stankiewicze.com/ludobojstwo/kresowa.pdf
    Dodał, że państwo polskie boi się prawdy o ukraińskim ludobójstwie.
    Prędzej Związek Ukraińców w Polsce” uzyska odszkodowania za wysiedlenie w części banderowskich rodzin w akcji „Wisła”, niż my doczekamy się jakiejkolwiek formy uznania tej zbrodni. Wśród Ukraińców w Polsce, którzy uważają się za reprezentantów tej mniejszości nie ma żadnej refleksji w sprawie zbrodni na Polakach. Ewa Siemaszko podkreśliła, że akcja „Wisła” była następstwem działalności UPA na terenie powojennej Polski.

    Poruszono też sprawę stosunku kościoła greko-katolickiego, a zwłaszcza arcybiskupa Szeptyckiego, do ukraińskich zbrodni. Zdarzało się, że indywidualni księża ratowali Polaków, ale byli też tacy, którzy uczestniczyli w zbrodniach i zachęcali do nich. Metropolita Szeptycki nie zajął wyraźnego stanowiska i do działania UPA miał stosunek dwuznaczny.

    Hubert Kuberski polemizował na temat obecności jednostki SS-Galizien w Hucie Pieniackiej i stwierdził, że pacyfikacji wsi dokonała jednostka policyjna złożona głównie z Ukraińców, nie związana ówcześnie w żaden sposób z Dywizją SS-Galizien. Zachęcał też historyków do prowadzenia kwerendy w archiwach niemieckich oraz ukraińskich, w tym NKWD i KGB na Ukrainie.

    Zapytana o archiwum Poliszczuka dotyczącego zbrodni OUN i UPA, Ewa Siemaszko powiedziała, że to zbiór cennych dokumentów, choć słabo zredagowanych. Zbiór ten jest tym bardziej godny uwagi, że Poliszczuk jako Ukrainiec podjął się demaskowania nacjonalizmu ukraińskiego. Jego archiwum udało się sprowadzić do Polski i prawdopodobnie już w 2013 roku będzie ono dostępne w Archiwum Akt Nowych.

    Jedna z uczestniczek Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego opowiedziała o swoich metafizycznych doznaniach związanych z pobytem w Hucie Pieniackiej. Wrażenie piorunujące i niesłychane emocje. O tym powinno się mówić, powinno się wiedzieć i powinno się tam jeździć. […] Tam jest żywa pamięć, jak my przyjeżdżamy, to ta wioska ożywa. […] To jest taki element świętych obcowania.

    Pod koniec spotkania jeden z Roninów zadał pytanie, które zapewne dręczyło wszystkich w czasie projekcji filmu – Jak mogło do tego dojść, skąd takie pokłady nienawiści u ludzi, którzy byli sąsiadami i wcześniej często dobrze współżyli. Skąd się bierze takie zło? Niech to pytanie stanie się naszą puentą.

    Źródło: http://blogpress.pl/node/15293

    >http://i.imgur.com/QQ2xZnNm.jpg

  71. Drogi adminie nie podlinkowałem tych tekstów, bo linki mogą przepaść i zostać uszkodzone, a tekst adminie tak szybko u Was nie przepadnie, albo i przetrwa… dozgonnie, do końca tej witryny, albo będzie kontynuowana.

    Temat jest niesamowicie bulwersujący, pasjonujący, i każdy kto wejdzie tu, to powinno mu się to, rzucać od razu w oczy.

  72. PRAWDA ZWYCIEZY said

    11 lipca kto jak moze i gdzie moze uczcijmy pamiec Kresowian i wszystkich ofiar Wolynia itd.

    Czerwony mazak, pisak czy flamaster „Twierdza na bedzie kazdy MUR, BLOK, Winda, Klatka schodowa, drzwi autobusu, tablice reklamowe itd”

    Moze byc tez farba w aerozolu…KIBICE roznych druzyn maja doswiadczenie jak pisac na MURACH noca 😉

    I niechaj dusze pomordowanych energia z zaswiatow WSPIERAJA KAZDEGO UCZCIWEGO CZLOWIEKA !

  73. PRAWDA ZWYCIEZY said

    Oto strony gdzie mozna zakladac „CZASOWE” adresy mailowe…pewnie sa i inne,

    @yopmail.com,
    @jetable.net, @jetable.com, @jetable.org, @spambox.us

    Gdyby ktos mial czas i pomysly na wysylanie maili z filmami o zbrodniach (sa na YT) do redakcji gazet…tych co zaprzeczaja w pierwszej kolejnosci…i do POSLOW , RADNYCH itp… mozna sbie takie maile pozakladac tu i tam…

    Takze do dzialaczy spolecznych wszelkiej masci…

    Dodam, ze sa kafejki netowe na dworcach, czasami lotniskach, hotelach, domach ksiazki, domach kultury, czytelniach …itd😉

Sorry, the comment form is closed at this time.