Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Nasi faraonowie tu leżą

Posted by Marucha w dniu 2016-07-06 (środa)

Do Stonehenge w Anglii tłumy jeżdżą, by zobaczyć kilka kamieni w kręgu. My mamy coś lepszego. Ciało mężczyzny owinięto białym płótnem. Leży na wpół zanurzone w ziarnach pszenicy. Otacza je prostokąt z dużych kamieni. Mężczyzna ma śniadą cerę i czarne włosy.

Piramidy na Kujawach budowano około 5,5 tysiąca lat temu. Przetrwały w lasach, usypane z ziemi i obłożone wielkimi głazami, długie na sto metrów i wysokie na dwa-trzy metry. Przy ich budowie pracowały setki robotników

 

– Wygląda naturalnie – mówi doktor Piotr Papiernik.

Oglądamy rekonstrukcję wnętrza piramidy. Na Kujawach budowano je około 3,5 tysiąca lat p.n.e. – tysiąc lat wcześniej niż w Egipcie. Przetrwały w lasach, usypane z ziemi i obłożone wielkimi głazami, długie na sto metrów i wysokie na dwa-trzy metry.

Doktor archeologii Piotr Papiernik otwiera wystawę w Izbicy Kujawskiej. Jest 6 września 2014 roku.

Przyszedł burmistrz i okoliczni rolnicy, przyjechali naukowcy z Łodzi i Poznania. Podziwiają zawartość grobowców.

„Są to – zdaje się – największe i najokazalsze groby tego rodzaju w Polsce i może w ogóle w tej części Europy ” – pisał prof. Konrad Jażdżewski, jeden z największych polskich archeologów, który zaczął je badać już w 1934 roku.

Po 80 latach dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej [oj, jaka ta Unia łaskawa… – admin] w Izbicy Kujawskiej ma powstać muzeum budowniczych „polskich piramid”.

– Do Stonehenge w Anglii jeżdżą tłumy tylko po to, aby zobaczyć kilka kamieni. My możemy je też przyciągnąć, bo mamy coś lepszego – uważa Sławomir Kopyść z zarządu województwa kujawsko-pomorskiego.

Ale od ponad stu lat nad piramidami ciąży fatum. Czy w końcu uda się je odwrócić?

W lesie wielkie głazy

Jest 1933 rok, Brześć Kujawski. Konrad Jażdżewski z Muzeum Archeologicznego w Warszawie prowadzi wykopaliska. Robotnicy odkopują groby ze szkieletami. Schodzą się ludzie. Furmanką nadjeżdża młody chłopak, który obok pasie konie. Zaczyna wypytywać. Konie uciekają mu do sąsiedniej wioski, ale chłopak tego nie widzi, kładzie się na brzuchu i wpatruje się w szkielety.

Nazywa się Stanisław Madajski. Nie ukończył podstawówki. Ale jest bystry i inteligentny. Zostanie asystentem i przyjacielem Jażdżewskiego.

Będą wspólnie tropić lud, który 4 tysiące lat przed naszą erą stworzył na Kujawach kulturę pucharów lejkowatych. Nazwano ją tak od kształtu glinianych naczyń. W ciągu kolejnego tysiąca lat kultura ta rozpowszechniła się w Europie od obecnych Niemiec i Holandii po Ukrainę. Lud, który ją stworzył, początkowo nie znał rolnictwa. Polował na dzikie zwierzęta, zbierał owoce leśne. Hodowli i uprawy zbóż nauczył się od osadników, którzy przybyli znad Dunaju.

Jest 1934 rok, Wietrzychowice w pobliżu Izbicy Kujawskiej. Jażdżewski i Madajski idą z robotnikami tyralierą przez las. Szukają budowli, o których usłyszeli od mieszkańców. „Opowiadali mi chłopi, że są tam w lesie wielkie głazy poukładane rzędami i że nazywają je »lisionkami«” niby z powodu długich ogonów albo też »kamionkami«” – pisał Jażdżewski.

Znajdują pierwszą budowlę, a potem kolejne cztery. Obaj krzyczą z radości. Później okaże się, że to olbrzymie grobowce.

Duch grozi dziedzicowi

Miejscowy dziedzic Adolf Boehmer jest Niemcem. „Starzec siwobrody, mówiący dobrze po polsku” – opisze go Jażdżewski. Przyjmuje archeologów we dworze w Wietrzychowicach. Jest 1935 rok. Boehmer zgadza się na wykopaliska w grobowcach. Nie ma też nic przeciwko temu, by je zrekonstruować.

Dwór Boehmera i otaczający go mur zbudowano z wielkich głazów. Boehmer kazał wyciągnąć je ze ścian grobowców w lesie. Opowiada Jażdżewskiemu, że zaprzestał tego po urządzonym dla rozrywki seansie spirytystycznym. „Opowiadał mi p. Boehmer, że w czasie seansu ukazał się zebranym ponoć duch jednego z pochowanych tam ludzi, który pogroził dziedzicowi” – zapisał Jażdżewski w pamiętniku. Mimo to – według Jażdżewskiego – Boehmera spotkały same nieszczęścia: żonę sparaliżowało, syn zakochał się „w prostej polskiej dziewczynie wiejskiej”, a po sprzeciwie ojca – powiesił na drzewie.

Po II wojnie światowej komuniści przejmą majątek Niemca i stworzą państwowe gospodarstwo rolne. Zbankrutuje ono, gdy upadnie PRL. Dwór popadnie w ruinę i będzie wyglądać gorzej niż grobowce w lesie.

Kto ma bramę, ten ma gród. W podłęczyckim Tumie archeolodzy odkopali świetnie zachowane przejście i bramę z 900 roku.

Bo Biskupin był ważniejszy

Jest 1936 rok. Jażdżewski na Uniwersytecie w Poznaniu broni pracy doktorskiej. Ma 28 lat, ale już wywołuje sensację. Na pięciuset stronach opisuje kulturę pucharów lejkowatych i należące do niej grobowce.

Wysokie na trzy metry, niebywale długie i wąskie – w kształcie wydłużonego trapezu lub trójkąta. Aby je usypać, potrzeba było tysięcy ton ziemi. Ich zewnętrzne ściany zbudowano z wielotonowych głazów. Pracowały przy tym dziesiątki, a może setki robotników.

Budowano je jak piramidy egipskich faraonów, zwykle dla jednego człowieka. Ciało składano do kamiennej komory w środku grobowca. Prowadził do niej korytarz z drewnianych bali. Czasem przy wejściu było dodatkowe pomieszczenie przeznaczone do ceremonii pogrzebowej.

Po co stawiano monumentalne budowle? To zagadka. Gdy zaczyna się neolit – epoka rolnictwa – w całej Europie pojawiają się grobowce i miejsca kultu budowane z wielkich głazów. Archeolodzy nazwali je „megalitami”; od greckich słów „megas” – wielki oraz „lithos” – kamień.

Jedna z najstarszych budowli powstała 4,5 tys. lat p.n.e. w Carnac w Bretanii nad Atlantykiem. To aleja z pół tysiąca kamiennych słupów. Grobowce kujawskie zaczęto wznosić około 3800 lat p.n.e. – prawie tysiąc lat wcześniej niż krąg kamienny w Stonehenge w południowej Anglii (2950 p.n.e.). Jażdżewski popiera hipotezę, że zwyczaj ich budowy rozpowszechnili „misjonarze”: szamani lub czarownicy krążący po Europie.

Na Kujawach mogło być nawet kilkaset grobowców! Większość zniknęła jednak w XIX wieku. Wyciągano z nich głazy na budowę dróg i domów, a to, co pozostało, zaorywano.

W 1936 roku Jażdżewski próbuje ocalić grobowce i utworzyć rezerwat w Wietrzychowicach. Ma pecha, bo cała Polska żyje innym odkryciem. W 1933 roku opadają wody jeziora w Biskupinie i ukazuje się drewniana osada. Założyła ją w VIII wieku p.n.e. ludność tzw. kultury łużyckiej. Prof. Józef Kostrzewski z Poznania dowodzi, że to przodkowie Słowian. Sprawa jest polityczna, bo Polska po odzyskaniu niepodległości potrzebuje symboli narodowych. Tymczasem archeolodzy niemieccy dowodzą, że kulturę łużycką stworzyli Germanie [! – admin]. Ustalenie pochodzenia osadników jest niemożliwe. Ale spór jest ostry. Nikt nie zajmuje się grobowcami na Kujawach.

Nasi wynaleźli koło?

Marzec 1945, Łódź, ul. Piotrkowska. Jażdżewski ciągnie dwukołowy wózek. Madajski go popycha. Na wózku sterta pudełek z zabytkami. Odnaleźli je w kamienicy pod numerem 17. Wiozą na plac Wolności, do siedziby miejskiego muzeum.

Wkrótce Jażdżewski zostanie profesorem i kierownikiem Katedry Archeologii na nowo powstałym Uniwersytecie Łódzkim oraz dyrektorem Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego. Zacznie wysyłać na Kujawy ekspedycje, które odkryją kolejne grobowce. Okaże się, że ich budowniczowie stworzyli rozwiniętą cywilizację.

Inni archeolodzy będą ją badać na południu kraju. Natrafią na najstarszy na świecie rysunek pojazdu kołowego! Wykonano go na glinianym naczyniu odkopanym w pozostałościach osady z lat 3635-3370 p.n.e. w Bronocicach koło Krakowa.

Zbadają też największą w Europie kopalnię krzemienia zbudowaną pod ziemią 3500-3300 lat p.n.e. w Krzemionkach Opatowskich w Górach Świętokrzyskich. Z wydobywanego tam krzemienia produkowano siekierki, groty, dłuta i wysyłano do odległych części Europy. Zaś w grobowcach kujawskich archeolodzy odkryją narzędzia z krzemienia sprowadzanego aż z Wołynia.

Mistrz usunięty za regał

Wojskowy namiot, obok kilka mniejszych i barakowóz, w którym mieszka prof. Jażdżewski. Stoją na polanie. Jest lato 1968. Wyprawa archeologiczna odsłoni wnętrza wszystkich grobowców w Wietrzychowicach i sąsiednim Sarnowie.

Jażdżewski jest szczęśliwy. Przekonał państwowych urzędników, by wpisali grobowce do rejestru zabytków. Ale w 1968 roku na Uniwersytecie Łódzkim, tak jak na innych uczelniach, trwa czystka. Po protestach studentów przywódca PRL Władysław Gomułka rozpoczął nagonkę antysemicką [niestety, nie doprowadzoną do końca – admin]. Wyrzucani są niepokorni naukowcy i studenci.

Prof. Jażdżewskiemu nie podoba się to. – Ojciec nie krył się z chodzeniem do kościoła, gdy inni robili to po kryjomu, bo obawiali się represji – opowiada jego syn Ryszard. Jażdżewski ma pięcioro dzieci oraz szóste przybrane. Yoshiho Umeda to syn jego przyjaciela – profesora z Japonii (będzie studiował polonistykę i wstąpi do „Solidarności”, a w 1981 roku zorganizuje podróż Lecha Wałęsy do Japonii).

Partyjne władze Uniwersytetu Łódzkiego boją się usunąć Jażdżewskiego. Jest sławą. Awansują za to bez rozprawy habilitacyjnej na docenta jednego z jego uczniów. W 1968 roku robią to masowo. Nowy docent pnie się w górę w partii komunistycznej. Chce zostać kierownikiem Katedry Archeologii. Udaje mu się to w 1972 roku. „Postąpił w taki sposób, że zmuszony zostałem opuścić Uniwersytet Łódzki kilka lat przed przejściem na emeryturę, w połowie roku akademickiego” – wspomina prof. Jażdżewski.

Pozostanie dyrektorem Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi. Na emeryturę przejdzie w 1979 roku. Dostanie posadę… konsultanta i biurko przy nieszczelnym oknie za regałami w muzealnej bibliotece. Pracownicy będą przychodzić, by tłumaczył im korespondencję, bo włada biegle ośmioma językami.

W 1985 roku władze Uniwersytetu Łódzkiego przypomną sobie o prof. Jażdżewskim i przyznają mu doktorat honoris causa. Trzy tygodnie później umrze na serce.

Ostatni strażnik piramid

Zielony myśliwski kapelusik, brakuje tylko piórka. Wydatny nos i bystre oczy. Eugeniusz Paliwoda przypomina Władysława Hańczę w roli Boryny z „Chłopów”. We wsi mówią o nim „strażnik piramid”.

Jest 1995 rok, wieś Śmieły, obok Wietrzychowic. Filmowcy kręcą wspomnienie o prof. Jażdżewskim. Paliwoda najął się u niego jako robotnik i odkopywał grobowce. Potem postanowił ich pilnować. Czasem skosi na nich trawę i powyrywa chaszcze. Jażdżewski załatwił mu legitymację społecznego opiekuna zabytków.

Paliwoda z okien gospodarstwa widzi, kto przyjeżdża do grobowców. W kredensie ma księgę w grubej oprawie. Tych, którzy budzą jego zaufanie, prosi, by się wpisali. Nieproszonych gości przegania. Nosi ze sobą walizeczkę, a w niej trochę rupieci i starożytnych zabytków. O każdym snuje długie opowieści.

– Pokazywał mi miecz. Mówił, że pochodzi z pola bitwy pod Płowcami, też na Kujawach, gdzie w 1331 roku Polacy starli się z Krzyżakami – opowiada Andrzej Wojasiński, rolnik z sąsiedniego gospodarstwa.

Paliwoda coraz częściej będzie znikał i włóczył się po lasach. Aż pewnego dnia w 2003 roku zostanie znaleziony martwy. Na wsi będą mówić, że się powiesił.

Szwed tropi megality

Szwed ma laptop i mobilny internet. – Wielki świat przyjechał do Izbicy Kujawskiej! – wspomina Adam Myrta, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury.

Jest 2001 rok. Szwed pyta o grobowce. Nazywa się Tom Kronsju i prowadzi w Skandynawii sieć hoteli. Pasjonuje się stawianymi w neolicie budowlami z kamienia – „megalitami”. Szuka ich po całej Europie.

Z Myrtą rozmawiają całą noc. Wpadają na pomysł, aby stworzyć Europejski Szlak Megalitów, który będzie prowadził do Izbicy. Myrta wierzy, że to przyciągnie turystów.

W gminie patrzą na niego z niedowierzaniem. „Fantasta” – myślą. Izbica to 2779 mieszkańców, dwa kościoły: czynny katolicki i rozwalony ewangelicki, stara synagoga oraz dworek, w którym według legendy mieszkała matka Chopina. Do gminy należą też okoliczne wioski. Wokół nich pola pszenicy i kukurydzy (Niemcy w czasie okupacji nazywali Izbicę „Mühlental” – Dolina Młynów). Mieszkańcy od czasów neolitu żyli z rolnictwa. Z czego dziś żyją? – Z przyzwyczajenia! – odpowiadają dowcipem.

Dron zagląda do grobowca

Nad ogromnym wykopem lata dron – niewielki, ze śmigłami. Fotografuje zarys odkopanego grobowca. Jest sierpień 2014. Wieś Gaj Stolarski nad jeziorem Długie, siedem kilometrów od Izbicy Kujawskiej. Dron należy do Fundacji Badań Archeologicznych Imienia Profesora Konrada Jażdżewskiego. Fundacja współpracuje z Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi, które organizował Jażdżewski.

– Przyszedł do nas Adam Myrta i powiedział: „Najwyższy czas, abyście wrócili badać grobowce” – mówi dr Piotr Papiernik, prezes fundacji i pracownik naukowy muzeum.

Papiernik przemierzył 70 kilometrów kwadratowych wokół grobowców. – Okazało się, że budowano je na wzniesieniach, były centrami, wokół których powstała gęsta sieć osad. Musiały być ważne dla lokalnych społeczności – opowiada.

W Gaju zachował się najdłuższy grobowiec. Miał prawdopodobnie 150 metrów! Papiernik odkrył, że tuż obok istniał drugi. Odkopuje to, co po nim pozostało.

– Na Kujawach przetrwało zaledwie 15 grobowców. Po reszcie zachowały się tylko szczątki. To ostatni moment, by je zbadać. Rolnicy zaczęli stosować głęboszowanie – spulchnianie ziemi do głębokości 80 cm. Niszczy wszystko, co moglibyśmy odkryć – tłumaczy Papiernik.

Aby chronić grobowce, Myrta namówił władze Izbicy Kujawskiej do utworzenia Parku Kulturowego w Wietrzychowicach i Gaju. Poruszył lawinę: ludzie zaczęli interesować się przeszłością. Sąsiednia gmina Lubraniec powołała podobny Park Kulturowy w Sarnowie.

Na wykopie w Gaju ludzie dyskutują, w jakim celu budowano grobowce w kształcie piramid. – To kult człowieka czy siły wyższej? – zastanawia się nadleśniczy Mirosław Macherski z Nadleśnictwa Koło, w którego lesie są grobowce.

– Nie wiadomo. Podobne budowle stawiano w innych częściach Europy – odpowiada radny Eugeniusz Kałużny, emeryt, kiedyś pracownik wodociągów. Uratował archeologów, gdy w czasie letniej suszy nie mogli kopać. Załatwił im wodę do zraszania wykopu. – Męczyli się, to pomogłem.

Światełko z zaświatów?

Gliniany krążek z otworem to przęślik. Nałożony na wrzeciono służył jako ciężarek. Podczas przędzenia zapobiegał zsuwaniu się nici. Możliwe, że przęślika używali budowniczowie grobowców. Andrzej Wojasiński znalazł go na swoim polu. Ma 17 hektarów w pobliżu grobowców. Uprawia pszenicę i kukurydzę oraz hoduje krowy. Jego dziadek pomagał Jażdżewskiemu na wykopie. Teraz on sam najął się do pomocy.

Pamięta, że po zmierzchu ludzie ze wsi unikali lasu z grobowcami. Wierzyli, że zapalają się na nich światełka. Kilka lat temu Wojasiński pilnował maszyn do melioracji zaparkowanych na skraju lasu. Przez cztery miesiące spędzał noce obok grobowców i duchów nie spotkał. Narzeka, że na rolnictwie ciężko zarobić. – Rolnikom pochowanym w grobowcach powodziło się lepiej. Choć z drugiej strony tam leżą sami wodzowie: dzisiejsi sołtysi czy wójtowie – mówi.

Gdyby do grobowców przyjeżdżali turyści, coś by wymyślił: może otworzyłby pensjonat lub gospodarstwo agroturystyczne. Ale grobowce przyciągają tłumy tylko raz w roku – we wrześniu, na festyn.

Wehikuł do Europy

Naczynie wygląda jak odwrócona główka makówki. Być może podobieństwo nie jest przypadkowe. Bo budowniczowie grobowców uprawiali mak, który sprowadzili z południa Europy. Istnieje teoria, że używali go w czasie pogrzebów i innych ceremonii religijnych jako narkotyku wywołującego wizje. Naczynie to symbol Parku Kulturowego w Wietrzychowicach.

Leśną ścieżką suną tłumy ludzi. Jest niedziela 7 września 2014. Wśród grobowców odbywa się festyn. Myrta organizuje go po raz siódmy. Nazywa się „Wehikuł czasu”, bo ma przenieść uczestników do neolitu. Kobiety lepią naczynia z gliny, mężczyźni strzelają z łuku. Wszyscy jedzą kiełbasy i oglądają „polskie piramidy”.

Myrta wierzy, że w przyszłości tak będzie wyglądał każdy dzień w Wietrzychowicach. Opracował plan budowy Europejskiego Centrum Szlaku Megalitów. Ma kosztować 41 mln zł! – Udało mi się przekonać sejmik – cieszy się.

W sierpniu sejmik uchwalił, że budowa centrum to jedna z najważniejszych inwestycji dla województwa. Ma rozmawiać z rządem, by sfinansowała ją Unia Europejska – z puli blisko 450 mld zł, które wynegocjował dla Polski premier Donald Tusk.

– Powstanie Muzeum Kultury Pucharów Lejkowatych na Kujawach oraz zrekonstruowana osada neolityczna sprzed 3,5 tys. lat p.n.e. – zapowiada Myrta.

W muzeum znajdzie się pracownia archeologii doświadczalnej i biblioteka naukowa. – Na otwartej przestrzeni ustawimy miniatury najbardziej znanych w Europie megalitów, np. Stonehenge. To będzie coś w rodzaju mapy dla turystów. Pokażemy im: „Tu jesteście, a tam powinniście pojechać”. W Wietrzychowicach zaczynałaby się droga do Europy – ciągnie Myrta.

Tu zaczęło bić serce

– Na razie mieszkańcy nie korzystają z tego, że są u nas grobowce. Nikt nie przyszedł z inicjatywą, aby postawić przy nich choćby kiosk – martwi się Marek Śledziński, burmistrz Izbicy. Ale wierzy, że to się zmieni.

Na wykopie u dr. Papiernika pracują studenci i absolwenci zarządzania i bankowości ze szkół we Włocławku, Koninie i Kole. Interesują się archeologią, ale też chcą dorobić, a innej pracy nie ma. – Inwestycja za unijne pieniądze może zmienić cały region. Na Zachodzie turystyka wokół archeologii to cały przemysł – przekonuje Papiernik.

– Tu osiedlili się pierwsi rolnicy i zaczęło bić serce Polski! – entuzjazmuje się Sławomir Kopyść z zarządu województwa. Ma nadzieję, że „kraina polskich piramid” przyciągnie turystów. A ci, jak przyjadą i zobaczą kujawskie jeziora i lasy, to wrócą.

– W ciągu ostatnich 25 lat zdarzyło się w Polsce wiele rzeczy, których też nie mogliśmy sobie wyobrazić – przekonuje nadleśniczy Macherski.

Czyżby fatum wiszące nad polskimi „piramidami” – unikatowymi w Europie, ale zapomnianymi – przestało działać?

https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com

 

Komentarzy 26 to “Nasi faraonowie tu leżą”

  1. Polacy wynaleźli wiele bezcennych rozwiązań, bo jesteśmy zdolnym narodem.Gdyby „rządy polskie” opiekowały się właściwie młodymi i starszymi naukowcami i pożytkowały polskie wynalazki dla polskiego przemysłu i Polaków, to Dolina Krzemowa byłaby przy tym może stokiem narciarskim co najwyżej!!
    „dziwnym trafem ” polskie wynalazki lądują no gdzie??proszę wrzucić w Google „Wynalazek Łągiewki”…..i dowiedzieć się gdzie wylądował.
    .https://youtu.be/SRMP5kCgsKY
    -nastepnie GRAFEN

  2. POLSKA!!!Rulez.I co z tym się dzieje???????
    .http://img4.demotywatoryfb.pl//uploads/201403/1395189027_mxpcmk_600.jpg
    kamizelka kuloodporna – Polacy
    wykrywacz min -inż. Józef Kossacki
    projektor filmowy – Kaziemierz Prószyński 1894

  3. Polskie genialne wynalazki

    .http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwitybSgrd7NAhVHWxQKHS_FBzsQFggnMAI&url=http%3A%2F%2Fdemotywatory.pl%2F4281204%2F15-epokowych-wynalazkow-ktore-stworzyli-Polacy&usg=AFQjCNEAmd10PYJ41O-iZZUky654biw54w

  4. Polskie!!
    Kazimierz Siemienowicz – skrzydła typu delta w samolotach.
    .http://img8.demotywatoryfb.pl//uploads/201409/gallery_1410892711_605567.jpg
    nawet spinacze biurowe – pomysł polski.

  5. Konstruktor i inżynier budowlany, pionier spawalnictwa. Jest twórcą pierwszego w Europie spawanego mostu drogowego (na Słudwi k. Łowicza, 1928) oraz m.in. wieżowca „Prudential” (obecnie hotel „Warszawa”) w Warszawie (1932) i nowego gmachu Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie (1937).

    W czasie okupacji niemieckiej dziekan tajnego Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, członek Armii Krajowej. W 1943 aresztowano go wraz z rodziną i rozstrzelano w egzekucji ulicznej u zbiegu ulic Puławskiej i Rakowieckiej.

    .http://img6.demotywatoryfb.pl//uploads/201508/gallery_1440000997_31836.jpg

  6. I jako smutne podsumowanie:
    .http://img1.demotywatoryfb.pl//uploads/201408/1407691427_5yoerr_600.jpg

    dziękuję za cierpliwość do mnie:)))ale o zdolnych Polakach mogę pisać bezustannie. Patrzmy również na to co dobre w naszym narodzie, a jest tego trochę, tylko bez przerwy „odpowiednie” osoby wytykają nam wady narodowe, morderstwa i rozpętanie 2 wojen światowych, wszelkie możliwe pogromy narodu jedynego,i każą nam klęczeć przed naszymi oprawcami i bezustannie wszystkich przepraszać.I oczywiście jest to celowe wywoływanie w Polakach poczucia winy / gdyż opracowano naród psychologicznie, ze Polacy na to wrażliwi są/
    a to po to żeby Polacy musieli płacić , płacić , płacić wszelkie możliwe odszkodowania, Niemcom, żydom, płacimy pod przymusem Ukraińcom….bo naród na pewno nie chce okradania własnych dzieci .To jest chore!!
    A ja nie przepraszam i nie proszę o wybaczenie.Bo mój naród wymordowano na jego własnej ziemi,/II wojna pochłonęła 6 mln ludzi/ którą zrujnowano i okradziono, z dzieł sztuki, złota ze skarbca i co najgorsze godności……mój naród spacyfikowano na Wołyniu w bestialskich torturach podżeganych przez samo piekło.
    To ja żądam przeprosin i zadośćuczynienia !

  7. AlexSailor said

    Czy to aby na pewno grobowce, a nie schrony na przykład.
    Wyglądają jak schrony chroniące przed huraganowymi wiatrami wiejącymi od strony węższego końca.
    Później pewnie wiatry stały się rzadsze i słabsze, a obiekty wykorzystano jako groby.

    Prawdopodobnie po potopie Ziemia była goła, bez lasów, roślinności większej, która pojawiła się po kilkudziesięciu latach.
    Siłą rzeczy wiatry musiałyby być bardzo silne.
    Później roślinność wyrosła tworząc układ homeostatyczny, co pozwoliło na dalszy wzrost drzew i akumulowanie wody, ciepła utajonego, oraz opór wiatrom.
    Wody też opadały długo i wolno zapewne.

  8. Glock said

    a Kto wymyslil podatek.?A kto kradnie polskie patenty?A kto niszczy Polskie I Narod?
    No kto?

  9. rdest said

    Drogi Panie Gajowy ,może obok Listy śmierci stworzyć też listę polskich osiągnięć naukowych, zebrane w jednym ” miejscu ” pomogą uświadomić może niejednemu zakompleksionemu Polakowi ,jak zdolnym narodem jesteśmy. Mogłoby to służyć jako antidotum na truciznę niższości ,którą sączą nam w serca i umysły nasi „dyskretni” okupanci

  10. Kar said

    ..Mężczyzna ma śniadą cerę i czarne włosy…

    A gdzie maca..? na bank Rebe (!?) odkryty przez Papiernika..

  11. KUBA said

    Panie Rdest, istnieje wydany w latach 80-tych 20.wieku „Słownik polskich pionierów techniki”. Do kupienia na alegro za niewielkie pieniądze. Oczywiście najnowsze osiągnięcia trzeba uzupełnić.

  12. Sebastian said

    Na stronie „Blisko Polski” pojawia się losowo jakieś osiągnięcie Polaków pt. czy wiedziałeś ? np Czy wiedziałeś, że szczepionkę na polio, czyli chorobę Heinego-Medina, odkrył w 1948 roku polski uczony Hilary Koprowski? itd. Pomysł zacny – Pozdrawiam

  13. La Reine Toronto said

    Zeby tylko ‚naukowcy z Zachodu’ nie zabronili dalej prowadzic tych badan! no i ‚nasi’ tez …. Dziekuje za ten material Panie Gajowy.

  14. Lily said

    Smieszy mnie to,ze”unia „dala/daje
    Z tego co slyszalam,to zwraca tylko jakis procent
    z tego co zabiera.

  15. WI42 said

    @11 „Panie Rdest, istnieje wydany w latach 80-tych 20.wieku „Słownik polskich pionierów techniki”.
    Ale wydany w PRL, więc politycznie niepoprawny. Napewno tam nie ma o dotacjach unii i o przyjaznym Niemcu „Miejscowy dziedzic Adolf Boehmer jest Niemcem. „Starzec siwobrody, mówiący dobrze po polsku” – opisze go Jażdżewski. Napewno też nie ma o PGR, które zbankrutuje gdy upadnie PRL, nie ma też o nieszczelnym oknie a doktorat Honoris Causa jest tam głównym miernikiem oceny profesora, mimo wszystko poprzez ówczesny system.

  16. peacelover said

    …i jakrzesz to mozliwe..(??) .skoro
    parch sie zatrzymal i powiedzial „polin -tu odpoczniem”…
    A tu nagle polskie piramidy… i to ponad 3000 lat temu !!!

    ale jaja !…. jak taborety !!!!

    moze ten pejsaty tak spieprzal, ze sie zmeczyl i tu dopiero w Polsce
    mogl sie bez strachu zalatwic w lesie, no bo nie bylo wtedy
    gajowych , coby go dalej pogonili !!! a szkoda !!! wielka szkoda !!

  17. Gdzie są badania haplogrupy szczątków znalezionych w tych grobach?

  18. genialnie prosta modyfikacja …wtyczki Polska!!
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=21&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiL06vbmN_NAhUJuRQKHXgVCr44FBAWCBowAA&url=http%3A%2F%2Fwww.rmf24.pl%2Fnauka%2Fnews-genialna-wtyczka-polakow-nagrodzona-w-niemczech%2CnId%2C1547402&usg=AFQjCNG67K7jPOwp1Ci6y_fWQ5-7bCW7pA

    Prościej:
    http://www.rmf24.pl/nauka/news-genialna-wtyczka-polakow-nagrodzona-w-niemczech,nId,1547402
    Admin

  19. Polski pilot na MIG 29 startuje pionowo na zawodach w Anglii.
    Polak swojego wyczynu dokonał podczas Royal International Air Tattoo (RIAT), czyli jednej z największych tego typu imprez na świecie. Odbywa się ona w bazie RAF niedaleko Fairford na południu Anglii..
    .https://youtu.be/VCWjByenDsM

  20. Zdolna polska młodzież.
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=64&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwit4_rEm9_NAhXKvhQKHWKbCaQ4PBAWCCwwAw&url=http%3A%2F%2Fwww.medonet.pl%2Fzdrowie%2Fzdrowie-dla-kazdego%2Cgenialny-patent-polskiego-licealisty–ratunek-dla-chorych-na-calym-swiecie%2Cartykul%2C1721357.html&usg=AFQjCNGLt_DAE67stDvhxZww2sSJG0WpvA&bvm=bv.126130881,d.d24

    ——
    Prościej:
    http://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,genialny-patent-polskiego-licealisty–ratunek-dla-chorych-na-calym-swiecie,artykul,1721357.html
    Admin

  21. bez komentarza.
    .http://img6.demotywatoryfb.pl//uploads/201311/1383409497_by_lnsight_600.jpg

  22. taa…
    .https://youtu.be/oA6wyhXbWNc

  23. AlexSailor said

    @Dziewczyno z Troi

    To nie jest wina brytoli, że pilnują swojego interesu gdzie się da i jak się da, nie oglądając się na nic, zwłaszcza przyzwoitość.

    Natomiast jest winą tak zwanych polskich władz po 1939r., których legalność jest mocno wątpliwa, a które były tak zależne najpierw od fnanc, a później od brytoli, jak Rządu Lubelskiego od ZSRR, że prowadziły wojnę tak, jak prowadziły.

    Sednem jednak jest, dlaczego polskie władze obecnie nie wykorzystają chamstwa brytoli i nie wystąpią o np. 2 biliony złotych odszkodowań za nie wypełnienie zobowiązań sojuszniczych w 1939r.
    Czy ktoś z polskich władz wyartykułował jakiekolwiek żądanie odszkodowawcze tego typu???

    Przypomnę, że gdy w 1989r. Polska bankrutowała, aż się o to prosiło.
    Podobnie prosi się o to i dzisiaj, tak jak i w 1980r.

    Podobne roszczenia mamy wobec franc, które żądają właśnie ograniczeń nakładanych jedynie na Polaków podejmujących pracę w krajach UE.

    O żądaniach wobec Niemiec i bez porównania mniejszych, ale istotnych wobec Rosji jako spadkobiercy prawnego ZSRR, tylko wspomnę.

    Napiszę więcej.
    Po zawarciu pokoju Ryskiego z ZSRR bodajże w 1922r., ZSRR zobowiązał się do wypłaty sporej kwoty 30 milionów rubli w złocie, jako odszkodowań za wkład Polaków włożony w rozwój Rosji w czasie zaborów.
    Kwota ta nigdy nie została spłacona przez ZSRR i do dziś prawnie obciąża Rosję i jest wymagalna.
    Ciekawym trafem żaden rząd polski po 1989r. jej nie zażądał.
    Dzisiejsza wartość bez odsetek, to od 4 do 12 miliardów złotych.
    Z odsetkami pewnie z 10X więcej.

    Ostatnio ujawniono również nie zwróconą sporą pożyczkę w złocie udzieloną przez królową Bonę Hiszpanii, której wartość z odsetkami też szła by w miliardy złotych.
    Nasz rząd machną na to ręką, a szanse na jej odzyskanie są bardzo duże.

  24. Re 34 Alex no i ja się zgadzam.
    Polskie rządy będą dbały o wszystkich tylko nie o Polaków, To jakiś przeklęty neurotyzm, czy po prostu to nie są Polacy!
    Czy ktoś z nas wyobraża sobie, że kosztem własnej Rodziny, pomaga menelowi z kamienicy, żeby ten menel poklepał go po plecach????
    I tak się składa, że taka służalcza postawa, wbrew pozorom nie przysparza nam ani sympatii ani przyjaciół, ani poszanowania i szacunku. Ceni się narody które znają swoją wartość i potrafią się upomnieć o swoje. Nie wiecznie wystraszonych i zgiętych w pół. Takie się kopie w wygięta d….ę.
    Pytanie :ILE zarobiliśmy na obiecanych kontraktach po udziale Polski w wojnie w Iraku, Afganistanie?????????wydaliśmy wydarte polskm Rodzinom 6 mld.

    Przez pięć lat misja w Afganistanie kosztowała Polskę 4,3 mld złotych. W tym czasie zginęło tam 36 żołnierzy i jeden cywil. Nasi żołnierze mają wrócić do kraju w 2014 roku. Wówczas NATO zakończy misję

    Jak wyliczył Sztab Generalny Wojska Polskiego, najwięcej – ponad 2 miliardy złotych – pochłonął sprzęt dla wojskowych. W Afganistanie obecnie służy obecnie ok. 2,5 tys. żołnierzy i pracowników. Do tej pory zginęło tam aż 37 Polaków.
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=14&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwisgZj4tN_NAhVBrxQKHWbaBP44ChAWCC8wAw&url=http%3A%2F%2Fwww.fakt.pl%2Fwydarzenia%2Fpolityka%2Fmisja-w-afganistanie-kosztowala-nas%2F8y584xk&usg=AFQjCNEynXYksEdJyaMoJkz31O87WdV0Xg

  25. Stanisław said

    Ad. 7 Sz. Panie „wiatry” to termin medyczny; „wiatr” zaś to termin meteorologiczny… Pozdrawiam

  26. rdest said

    Ad12: Sebastian na tym filmie pokazano „na zimno” wielkość naszego „polskiego ” nałukowca H, Koprowskiego ,który wyeksportował się do swoich niedługo przed 2 WŚ > https://www.youtube.com/watch?v=eqX2uyOwNRA.
    Fragment ze strony Rotary International „Profesor szczepionkę przeciwko wirusowi polio wypróbował na sobie. W 1959 r. podarował polskim dzieciom dziewięć milionów dawek. Dzięki temu liczba zachorowań na polio zmniejszyła się z 6 tys. w 1959 r. do 30 w 1963. Działał w Rotary International, które co roku wysyła szczepionki do krajów zagrożonych chorobami zakaźnymi…”
    Dodajmy ,że szczepionki podarowane były zarażone wirusem SV40 , Mnie również zaszczepiono tą słodką trucizną, więcej na
    http://onalubi.pl/rak/wiekszosc-nowotworow-powstaje-przez-szczepionki/

Sorry, the comment form is closed at this time.