Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Już raz Warszawa oskarżyła o Wołyń Sowietów

Posted by Marucha w dniu 2016-07-08 (piątek)

Partyzanci sowieccy – sojusznik polskiej ludności na Wołyniu

Historia się powtarza, najpierw półgębkiem a teraz głośno i z przytupem prominentni politycy PiS obwieścili, że za ludobójstwo na Wołyniu odpowiada… „państwo sowieckie” (w domyśle Rosja).

Podczas debaty w Sejmie jasno zadeklarował to, jak się wydaje oficjalne stanowisko PiS, Jarosław Sellin:

„My uważamy, że z punktu widzenia długofalowej polityki i racji stanu ten symboliczny dzień męczeństwa nie powinien być wyznaczany na 11 lipca, bo to był mord ludobójczy, jeden z najbardziej tragicznych epizodów dotyczących męczeństwa Polaków na Wschodzie. Ale by go nie było, gdyby nam państwa nie rozebrali hitlerowscy Niemcy i Sowieci.

Uważamy, że główny nacisk, jeśli chodzi o to, kto jest winny, jeśli chodzi o męczeństwo Polaków na Wschodzie, powinien być skierowany na Sowietów. A przyczynkiem do tego, co zrobili, jest straszliwy mord nacjonalistyczny, ukraiński, ludobójczy na Wołyniu. Dlatego ten dzień męczeństwa powinien palcem wskazywać głównego winowajcę, jakim było państwo sowieckie”.

Swego czasu takie „tezy” stawiali także Bronisław Komorowski w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, mówiąc wprost o „przebranych za upowców enkawudzistach”, a w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” (24.07.2008) mówił to samo co dzisiaj politycy PiS: „Próbę ustanowienia dnia Kresowiaka w rocznicę tragedii wołyńskiej uważam za usiłowanie przeniesienia odpowiedzialności na Ukraińców. Nie mogę tego zaakceptować. Dniem pamięci o Kresach jest 17 września, czyli rocznica inwazji sowieckiej z 1939 roku. Próba przeniesienia odpowiedzialności z Sowietów na Ukraińców skłania mnie do zastanowienia, czy nie mamy do czynienia z długimi rękoma Rosji. Mordy na Wołyniu są fragmentem zdarzeń po 17 września 1939 roku”.

Głosił to także prominentny Ukrainiec w Polsce Mirosław Czech w artykule pod wymownym tytułem: „Jak Moskwa rozpętała opiekło na Wołyniu” („Gazeta Świąteczna”, 9-10.03.2013).

Widać wyraźnie, że w tej kwestii istnieje zadziwiająca jedność pomiędzy PO i PiS, a Komorowski jest za pan brat z Kaczyńskim.

Problem w tym, że historycy, i to nawet ci uchodzący za sprzyjający stronie ukraińskiej odrzucają tezę o „sowieckiej prowokacji” jako całkowicie nieuprawnioną. Chodzi tu np. o Ryszarda Torzeckiego, Andrzeja L. Sowę oraz Grzegorza Motykę. Nawet Ukrainiec Wołodymyr Wiatrowycz, czołowy wybielacz UPA, mówi tylko o „konflikcie polsko-ukraińskim” i o „wymknięciu się wydarzeń spod kontroli”.

Więcej, w 1943 roku, o czym pisałem obszernie w artykule „Partyzantka sowiecka wobec zagłady ludności polskiej na Wołyniu w 1943” („Niepodległość i Pamięć”, nr 3-4/2013, ss.183-212), to oddziały tej partyzantki były jedyną realną siłą, która stanęła w obronie ludności polskiej. Jak się szacuje uratowała ona sześć polskich samoobron, w tym największą – Przebraże, razem ok. 20.000 ludzi. Prawda o tym w ogóle nie przebija się do polskiej świadomości.

Na koniec zacytuję fragment mojego artykułu dotyczący sytuacji, która po ponad 70 latach powtarza się – chodzi o próby „wyjaśnienia” tragedii poprzez szukanie odpowiedzialnego za zbrodnię w „tym trzecim”, czyli w Sowietach. Już raz to przerabialiśmy i zakończyło się śmiercią dziesiątków tysięcy Polaków. Historia, jak widać, niektórych niczego nie an uczyła. Oto stosowny fragment:

„Współpraca samoobron polskich z partyzantką sowiecką odbywała się wbrew oficjalnym dyrektywom Delegatury Rządu RP i dowództwa Armii Krajowej. Od samego początku służby informacyjne Komendy Głównej AK oskarżały partyzantkę sowiecką o inspirowanie i prowokowanie konfliktu polsko-ukraińskiego na Wołyniu.

W „Biuletynie Informacyjnym” pisano:

„Rola banderowskiego odłamu OUN w tych tragicznych zajściach nie jest mocno udowodniona. Wiele faktów wskazuje natomiast na to, że właściwymi inspiratorami haniebnego pogromu, w czasie którego wymordowano setki rodzin polskich byli agenci sowieccy. W chwili sporu o Ziemie Wschodnie Moskwa za wszelką cenę dąży do wywołania konfliktu ukraińskiego na tle zadrażnień narodowościowych, aby mieć argument, że ukraińska ludność kresowa nie życzy sobie powrotu państwa polskiego na te ziemie. Ta sama Moskwa jednocześnie dla zatarcia śladów kazała wystąpić swym własnym »dywersantom« przeciwko bandom ukraińskim spod znaku »Tarasa Bulby«. Cele tej podwójnej gry są aż nadto jasne. Oto za jednym zamachem wyniszcza się żywioł polski na kresach i kompromituje wobec świata nacjonalistów ukraińskich”.

Podobne oceny były zawarte w Sprawozdaniu Delegata Rządu na Województwo Wołyńskie Kazimierza Banacha, reprezentującego Stronnictwo Ludowe:

„Bolszewicy mają swoje jaczejki wśród społeczeństwa ukraińskiego i wśród band. Usiłują opanować kierownictwo bandami, a już i obecnie wiele band jest pod ich komendą. Stwarzają pozory, że ludność polską chcą brać w obronę. Wszędzie jednak tam, gdzie ludność zmuszona była z ich opieki korzystać, zmierzają tylko do tego, by z młodzieży polskiej stworzyć komunistyczne oddziały partyzanckie. Jeden z takich oddziałów jest już zorganizowany i przybrał nazwę oddziału im. Tadeusza Kościuszki. W kilku wypadkach stwierdzono, że wśród atakujących ludność polską byli i bolszewicy, którzy przedtem ludności polskiej proponowali pomoc. Wydaje się być prawie pewnym udział inspiracji sowieckiej w akcji mordowania ludności polskiej. Pojawiły się również na Wołyniu liczne oddziały partyzantki sowieckiej. Oddziały te żadnej akcji zaczepnej w stosunku do Niemców nie prowadzą. Wygląda na to, że jest to gromadzenie sił dla akcji w przyszłości. Oddziały te zaopatrywane są z powietrza w broń, amunicję, ludzi, materiały instrukcyjne i propagandowe. Wołyń traktują jako ziemię sowiecką. W tej chwili stanowią one już poważną siłę”.

Ta ocena, odbiegająca od rzeczywistej sytuacji na Wołyniu, owocowała popełnianiem dalszych błędów i zaniechań. Komenda Główna AK zlekceważyła informacje o zagrożeniu ludności polskiej na Wołyniu przez nacjonalistów ukraińskich, które napływały do Warszawy jeszcze w 1942 roku. Pomimo stanowiska Delegata Rządu na Wołyniu Kazimierza Banacha, który domagał się uzbrojenia oddziałów AK i skierowania ich do obrony ludności polskiej na Wołyniu – dowództwo w Warszawie odmówiło.

Płk Jan Rzepecki „Prezes” z KG AK argumentował, że „udostępnienie broni na Kresach roznieciłoby ogień walki do niewyobrażalnych rozmiarów, a opinia światowa uzyskałaby argument, że walka o wschodnią granicę była błędem politycznym”. Stąd, w decydującym momencie, na Wołyniu praktycznie nie było większych oddziałów AK, wszystkie przygotowania koncentrowały się wokół Akcji „Burza”, która miała pokazać nadchodzącej Armii Czerwonej i władzom w Moskwie, że tereny wschodnie są nadal polskie. Tragizm sytuacji polegał na tym, że w przypadku Wołynia jedynym co można było zrobić, to uratować życie dziesiątków tysięcy ludzi.

Chociaż stanowisko Kazimierza Banacha było bardziej realistyczne, to w praktyce też nie był on w stanie niczego zrobić. Łudził się, że należy prowadzić rozmowy z nacjonalistami ukraińskimi, apelować do nich, by w imię jedności państwa (polskie władze podtrzymywały iluzję istnienia RP na tych terenach, traktując Ukraińców, także nacjonalistów, jako obywateli tego państwa) zaprzestali rzezi. Jednocześnie wydał on, w chwili największego natężenia terroru UPA, w dniu 28 lipca 1943 roku, odezwę do „Obywateli Rzeczypospolitej”. Apelował o przeciwstawienie się rzezi i wzywał do tworzenia samoobrony. Jednocześnie zakazywał wstępowania do policji w służbie niemieckiej oraz dodawał: „Współdziałanie z bolszewikami jest takim samym przestępstwem, jak współdziałanie z Niemcami”.

Ta groźba odnosiła się do w dużej mierze do tych Polaków, którzy wstępowali w szeregi partyzantki sowieckiej, ale ogólny wydźwięk tego dokumentu jest przygnębiający. W czasie, kiedy dziesiątki tysięcy Polaków, pozbawianych oparcia struktur podziemnych Państwa Polskiego, walczyło o życie, Delegat Okręgowy Rządu zakazuje współpracy z siłą, która jest dla wielu polskich wsi jedynym sojusznikiem. Dobrze, że Delegat Okręgowy nie traktował swoich gróźb zbyt dosłownie, zadając sobie sprawę z realnej sytuacji. Bardzo często zaprzysiężeni członkowie AK współpracowali z partyzantka sowiecką, oczywiście ukrywając swoją przynależność organizacyjną. W takie sytuacji był np. Henryk Cybulski z Przebraża.

Wracając jeszcze do kwestii błędnej oceny dokonanej przez władze cywilne wojskowe Polskiego Państwa Podziemnego, należy dodać, że miały one jedynie mgliste wyobrażenie o tym, co się dzieje. Jak pisze Władysław Filar: „Uważano, że napływające informacje o rzeziach są przesadzone, nie wierzono, że w XX wieku może powtórzyć się scenariusz z okresu buntów i powstań kozackich chłopskich”. Powagę sytuacji dostrzegały tylko struktury podziemne działające na Kresach, choć także z pewnym opóźnieniem. Raport Obszaru Lwowskiego AK w sprawie mordów wołyńskich zawiera smutny wniosek, że „ludność polska czuje się opuszczona przez czynniki rządowe”. Stwierdzano też, że polskie czynniki rządowe zrzucają winę za to, co się stało na Wołyniu „na wszystkich, z wyjątkiem oczywistych głównych sprawców: nacjonalistów ukraińskich z OUN na czele”.

Jan Engelgard
http://mysl-polska.pl

Odpowiedzi: 27 to “Już raz Warszawa oskarżyła o Wołyń Sowietów”

  1. Zerohero said

    Wracając jeszcze do kwestii błędnej oceny dokonanej przez władze cywilne wojskowe Polskiego Państwa Podziemnego, należy dodać, że miały one jedynie mgliste wyobrażenie o tym, co się dzieje.

    A o czym oni w ogóle mieli wyobrażenie? Do władzy w Polsce zawsze dociskają się głupki, nawet gdy mowa o władzy w konspiracji.

  2. Sebastian said

    Płk Jan Rzepecki „Prezes” z KG AK argumentował, że „udostępnienie broni na Kresach roznieciłoby ogień walki do niewyobrażalnych rozmiarów, a opinia światowa uzyskałaby argument, że walka o wschodnią granicę była błędem politycznym”. Tam gdzie w umysłach gości polityka tam życie ludzkie jest nic nie warte. Poświęcił życie ponad 200 tysięcy byleby opinia światowa była stabilna. Szkoda mu było broni czy co, może dla niemców oszczędzał, żeby mieli czym walczyć z ruskimi. Stanowiliśmy większość na tych obszarach, można by było to utrzymać do końca wojny gdyby nie głupota decydentów, rajdy andersa na wszystkie fronty byleby nie do Polski, trzeba było żydów bezpiecznie eskortować do palestyny. piłsudczycy spierd… do Rumuni zdrajcy itd. – pozdrawiam

  3. JO said

    Mord Wolynski byl zaplanowana Akcja Zydo – Masonerii ukrywajacej sie za plecami „mitycznego” narodu ukrainskiego, ktorym w rzeczywistosci sa Zydo- Chazarzy, ktorzy sila ukrainizuja Rus – czyli Narod Ruski – slowianski w tym Polakow na Kresach.

    Odpowiedzialnych za te zbrodnie trzeba widziec w piramidzie masonskiej, gdzie na jakims szczeblu jest w tym Pilsudski i jego ekipa.

    Wskazywanie winnych na „Soviety”, lub rozmydlanie tematu …., to jest akcja przekierowania oczu z daleka od winnych ludobojstwa, ktorych pokolenia sa u wladzy, stosuja te sama wciaz metode i polityke; w tym samym celu…. – ludobojstwa Polakow, ludobojstwa Slowian

    Ludobojstwo na Wolyniu ( inie tylko Wolyniu.., bo Podolu, Lwowskiem…), wpisuje sie w te same dzialania jak:
    1. Wymordowanie Polakow na Wilenszczyznie
    2. Morderstwo Profesorow Lwowskich
    3. Katyn …i nie tylko Katyn
    4. Oswiecim – oboz koncentracyjny dla Polakow…
    5. Pawiak i Oboz Koncentracyjny w Warszawie…
    7. Zamojskie Dzieci..
    8. Utworzenie Generalnej Guberni i przesiedlenia z innych czesci Polski…
    ……………etc, etc

    Tych okrucienstw mozna tymieniac tak jak ilosci metod zabojstw Polakow na Wolyniu.
    Nie bylo bardziej poszkodowanego Narodu podczas II WS i miejsca kazni – od polskiego narodu i Polski.
    W wyniku wojny stracilismy 10 MILIONOW Polakow a nie 6 jak sie przyjelo pisac i mowic.

    W wyniku dzialan Zydo_masonerii Narod Polski stracil Wlasna Elite, ktorej w wyniku zbrodniczych dzialan Trockistow nie moglismy odbudowac po wojnie , bo zydo-masonskie dzialania niedopuszczaly do tego nie tylko do 1989 roku ale i nie dopuszczaja po dzis dzien.

    Zrozumienie sytuacji w jakiej sie znajdujemy jest Kluczem do eliminacji naszego zabojczego problemu – wroga.

    To dlatego schizofreniczne wypowiedzie PiSu i nie tylko…, sa gebelsowska wymowa skierowana do nas w wiadomym , opisanym wyzej celu – dezinformacji w systemie depopulacji, w systemie ludobojstwa Polakow, ludobojstwa Slowian.

  4. revers said

    Warszaffka raz jeszcze chce wzwołac 3 wojne swiatowa na zelecenie syjonistow i masonerki

    http://znews.pl/2016/07/08/polska-bedzie-winna-wybuchowi-iii-wojny-swiatowej-eksperci-nie-pozostawiaja-watpliwosci/

  5. JO said

    ad.4. Bedzie winna w Hagadzie…. – zydo-masmediach

  6. JerzyS said

    OSTFORSCHUNG
    i realizator planu
    Theodor Oberländer

    Theodor Oberländer (ur. 1 maja 1905 w Meiningen, zm. 4 maja 1998 w Bonn) – profesor ekonomii na Uniwersytecie w Królewcu, oficer Abwehry, organizator Legionu Ukraińskiego, oficer łącznikowy Abwehry przy batalionie „Nachtigall”, naukowiec „Ostforschung”, Reichsleiter niemieckiej organizacji rewizjonistycznej Bund Deutscher Osten w latach 1933-1937, minister ds. wypędzonych, uciekinierów i poszkodowanych przez wojnę w rządzie kanclerza Konrada Adenauera (1953-1960).

    Data i miejsce urodzenia 1 maja 1905
    Meiningen, Cesarstwo Niemieckie
    Data i miejsce śmierci 4 maja 1998
    Bonn, Niemcy
    Zawód ekonomista
    Narodowość niemiecka
    Tytuł naukowy profesor
    Commons Multimedia w Wikimedia Commons

    Theodor Oberländer (ur. 1 maja 1905 w Meiningen, zm. 4 maja 1998 w Bonn) – profesor ekonomii na Uniwersytecie w Królewcu, oficer Abwehry, organizator Legionu Ukraińskiego, oficer łącznikowy Abwehry przy batalionie „Nachtigall”, naukowiec „Ostforschung”, Reichsleiter niemieckiej organizacji rewizjonistycznej Bund Deutscher Osten w latach 1933-1937, minister ds. wypędzonych, uciekinierów i poszkodowanych przez wojnę w rządzie kanclerza Konrada Adenauera (1953-1960).
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Theodor_Oberl%C3%A4nder
    https://en.wikipedia.org/wiki/Theodor_Oberl%C3%A4nder

  7. Isia said

    Re: 3 Pan Jo … też tak uważam … wszystko to prawda …

  8. Nina said

    Sprawiedliwość sama przychodzi …
    .https://www.youtube.com/watch?v=VBa4D9D6Gng

  9. cadyk z Radomska said

    Jankiel znad Potomaku wygrawa melodie na cymbałach a wszy znad Wisły tańcują

  10. JO said

    ad.6. W Polsce (PRL i dzisiejszej ) dzieje sie proces judaizacji w tym samym tempie co na Ukrainie….

    W Polsce eliminuje sie Polakow poprzez Wygnanie a na Ukrainie poprzez „Wojenke” w Donbasie.

    Zauwazmy, ze zostaja sami Chazarzy budujacy Polin, ktorzy uzywaja Rusinow zukrainizowanych do podboju Polski.

    A przeciez i tak ci Rusini zukrainizowani sa na odstrzal – zydzi wymorduja ich w wojence w Polska – Ukraina lub ludobojstwie jak na Wolyniu co bedzie powodem do oskarzenia i eliminacji tych, ktorych sie uni beda chcieli pozbyc.

    Zydzi wiedza dobrze, ze Rusin i Polak to ten sam Narod. To jest przycvzyna atomizacji – by dzielic, napuscic jeden na drugiego i wymordowac nas wlasnymi naszymi rekami = TALMUD.

  11. Joannus said

    Ad 8
    Celnie ujęte, Panie Cadyku. Tak to jest.

  12. Joannus said

    Ad 3.
    ”ktorzy sila ukrainizuja Rus – czyli Narod Ruski”

    Jaki tam Naród Ruski.Azjatycka dzicz z krwią chazarsko-tatarską naznaczoną kainowym piętnem szatana.
    Prawdziwy Naród ruski utożsamia się z braćmi na wschodzie i w Rosjii, a nie z motłochem banderowskim.

  13. Listwa said

  14. JO said

    ad.11. ..”Prawdziwy Naród ruski utożsamia się z braćmi na wschodzie i w Rosjii,”..

    Prawdziwy Narod Ruski utozsamia sie z Polskim lub Rosyjskim, Panie Joannnus i ja o takim mowie….
    Na Ukrainie sila Zydzi ukrainizuja tam ludzi. Przyjda czasy, ze bedzie tak i w nazi – RP …. wowczas zapewne Pan zrozumie co mialem na mysli…

  15. Listwa said

  16. Listwa said

  17. Listwa said

  18. NICK said

    Wyjątkowo, jeśli mogę, ze wszystkimi się zgadzam.
    Zwłaszcza z Pp. Janem, Listwą i JO.

    Rdzeń!

  19. Marta1973 said

    Kiedyś to były dyskusje w Gajówce!
    Nawet na temat pana Engelgarda. Pan zapinio jako Cyraneczka (@ 15):) Marnie to obecnie wygląda… Poza pisaniną o Chazarach i Słowianach trudno znaleźć kogoś, kto ma coś naprawdę ciekawego do powiedzenia.

    https://marucha.wordpress.com/2011/08/21/jan-engelgard-endek-i-komuch-w-jednym-stali-domku/

  20. guła said

    O jakiej broni pan piszesz? Przecież dla powstańców Warszaw też jej nie było.

    Uderzenie armii III Rzeszy dla każdego jednego państwa, szczególnie osamotnionego, było śmiertelne.

    Nie wiem czy pan wie, że to Śmigły organizuje z Rumuni ZWZ ucieka Rumunom do Warszawy tylko po to by umrzeć w niewyjaśnionych okolicznościach. Sikorski likwiduje ZWZ i na jego miejsce powołuje A.K.

    Rumuni internują rząd polski pomimo zobowiązaniu o obustronnej wzajemnej pomocy …
    Polecam:
    ” Powrót z niebytu Sikorski zawdzięczał Rumunii i Francji. Ta pierwsza, pod naciskiem niemieckim, internowała polskie władze. Sanacyjna elita – Mościcki, Sławoj Składkowski, Rydz-Śmigły czy Beck – znalazła się w areszcie domowym. Możliwe, że żądania ambasadora III Rzeszy spełzłyby na niczym, gdyby nie ich dyskretne wsparcie przez Francję. Paryż nigdy nie krył niechęci do sanacyjnych przywódców. Dlatego, gdy tylko nadarzyła się okazja, dopomógł przewrotowi politycznemu. Sikorski bez problemu opuścił Rumunię i już 30 września we francuskiej stolicy przyjął nominację na premiera….”
    Mam nadzieję że to polskie ręce ukatrupiły to indywiduum.

  21. guła said

    Link:
    http://www.tygodnikprzeglad.pl/rozliczanie-pilsudczykow/

  22. guła said

    Z zacytowanego tekstu wynika, że Sikorski też był … internowany. Trzeba uważać na tego typu …supozycje.

  23. Robert Nowak said

    Marta1973 said
    2016-07-08 (piątek) @ 17:08:26

    Kiedyś to były dyskusje w Gajówce!
    Nawet na temat pana Engelgarda. Pan zapinio jako Cyraneczka (@ 15):) Marnie to obecnie wygląda… Poza pisaniną o Chazarach i Słowianach trudno znaleźć kogoś, kto ma coś naprawdę ciekawego do powiedzenia.

    I to jest TRUE.

    Gajowy schodzi na manowce…

    Tak mi mówią niektórzy od wielu lat… coś pewnie jest na rzeczy.
    Admin

  24. Listwa said

    @23 Robert Nowak @ Marta1973

    Nie bardzo rozumiem, zróbcie ciekawą dyskusję. Chętnie poczytam i nie tylko ja. Gajówka pozwala na pozyskanie informacji i wymianę poglądów. I nie tylko. Co tu narzekać?

  25. Marucha said

    Re 24:
    Słuszna uwaga, Panie Listwa.
    „Zamawiałem leniwe, a co mi Pani tu podaje?”

  26. Boydar said

    A ja uważam, że nie całe gów.no jeszcze na wierzch wypłynęło. No i trzeba potrząsać wiadrem.

    Tego pana potrząsać nie musowo, on się potrząśnięty już urodził.

  27. NICK said

    To nie Imć Gajowy schodzi.
    P. Robert.(23).

    Gospodarz pozwala. Za dużo!!!
    I nie tym… .

Sorry, the comment form is closed at this time.