Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

73 lata od „krwawej niedzieli”

Posted by Marucha w dniu 2016-07-11 (poniedziałek)

11 lipca 1943 roku miała miejsce tzw. „krwawa niedziela”, punkt kulminacyjny tzw. „Rzezi wołyńskiej”, czyli ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach.

Tzw. „krwawa niedziela” była apogeum „Rzezi wołyńskiej”, czyli akcji masowej eksterminacji polskiej ludności cywilnej na Wołyniu przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery (OUN-B), Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) oraz ukraińską ludność cywilną.

11 lipca 1943 roku zaatakowano Polaków głównie w powiatach włodzimierskim i horochowskim. Masakry kontynuowano w kolejnych dniach.

Grzegorz Motyka, historyk zajmujący się ludobójstwem na Wołyniu pisał, że 11 lipca 1943 oddziały UPA zaatakowały 99 miejscowości, w których żyli Polacy. W całym lipcu 1943 celem napadów stało się 520 wsi i osad, zamordowanych zostało około 10-11 tysięcy Polaków.

Z kolei amerykański historyk, który także przyjrzał się sprawie ludobójstwa wołyńskiego Timothy Snyder podawał, że od wieczora 11 lipca 1943 r. do rana 12 lipca UPA zaatakowała w 167 miejscach.

Zdaniem Motyki, 11 lipca 1943 był dla Polaków jednym z najtragiczniejszych dni II Wojny Światowej.

W 2013 roku w wywiadzie dla Polskiego Radia Krzesimir Dębski, kompozytor i potomek ofiar Zbrodni Wołyńskiej podkreślał, że przez 70 lat nie potrafiliśmy nazwać po imieniu tego, co wydarzyło się na Wołyniu.

– Kiedyś nie wolno było. Teraz wolno, ale nawet Sejm ma problemy z uchwałą – mówił wówczas Dębski i niestety wciąż nic się pod tym względem nie zmieniło.

Ludobójstwu dokonanemu na Polakach jeden ze swoich utworów poświęcił Lech Makowiecki. Ballada „Wołyń 1943” znalazła się na płycie „Patriotyzm”.

Czy pamiętasz Panie Boże
Nad Wołyniem łunę krwawą
I ten krzyk z płonącej chaty
Mordowanych przez sąsiadów.
Chyba byłeś w tamtej porze
Gdzieś po innej stronie świata,
Bo byś pewnie się zasmucił i przystanął i zapłakał…

Czy słyszałeś modłę Panie,
Oczy ojca czy pamiętasz,
Gdy hańbili córkę jego
Banderowcy jak zwierzęta…
On na drzwiach ukrzyżowany
Błagał „Zmiłuj się nad nami!”
Zlitowali się oprawcy
Skłuli oczy bagnetami…

Czy widziałeś Ojcze Święty
Patrząc z góry przez firmament
Dzieci śliczne jak aniołki
Na sztachety powbijane…
Kto je teraz poprowadzi
Na spotkanie z Tobą Boże,
One przecież takie małe
Zbłądzą same w tych przestworzach…

Czy spamiętasz Panie Świata,
Męczenników tych z Wołynia,
Umierali z myślą o Tej,
która nigdy nie zaginie.
Polska o nich zapomniała,
rozpłynęła się w oddali,
Czasem drżąca ręka starca
świeczkę jeszcze tu zapali.
Porastają chwastem zgliszcza,
groby toną w bujnej trawie,
Jutro już nie będzie komu
świeczki za Nich tu postawić.

http://telewizjarepublika.pl/

Odpowiedzi: 50 to “73 lata od „krwawej niedzieli””

  1. Tom said

  2. Henry said

    „Każdy kandydat na członka UPA musiał najpierw dokonać zbrodni zabójstwa „Lacha” (Polaka)
    np. w mieszanym małżeństwie polsko-ukraińskim zabić matkę Polkę lub ojca Polaka,
    względnie kogoś wskazanego np. dziecko, aby móc być dopuszczonym do złożenia przysięgi i zostać członkiem UPA.

    Różnorodność stosowanych wobec Polaków tortur i okrucieństw, a także pozbawienie życia przez zastrzelenie,
    nie było dowolne według uznania sprawcy.
    Z reguły rodzaj tortur czy okrucieństwa był ustalany przez banderowski tzw. komitet rewolucyjny.
    Pomysłowość tortur była nagradzana.

    Bywały przypadki, kiedy mąż Ukrainiec zabijał swoją żonę Polkę, ponieważ zjawiali się u niego banderowcy
    i „perswadowali”, że jeśli nie zabije swojej żony, to oni najpierw na jego oczach będą ja w potworny sposób torturować,
    a potem to samo zrobią z nim.

    Wiedząc, że wpadł w baderowską matnie i nie ma żadnego wyjścia, zastosował się do ich wskazówek.
    To był wręcz satanizm!!
    Tego nie robili nawet hitlerowcy ani sowieci!
    Dlatego to złudne odczucie sympatycznych młodych Ukraińców w Polsce może prysnąć jak bańka mydlana.

    Pytanie pod rozwagę! Jeśli Ukraińcy nie są wszyscy banderowcami, to dlaczego na zachodzie Ukrainie nie odbył się ani jeden większy protest przeciw zbrodniczej ideologii UPA??!!!

    To oznacza, że tam już jest terror banderowski! Może on być importowany na Ukraińców mieszkających w Polsce. Tym bardziej, że właśnie środowiska banderowskie mają bardzo silne kontakty i oddziaływanie na Ukrainców w Polsce”.

  3. SAP said

    …a mnie nożku pażałsta.
    Co za gnój.
    Oni wszyscy są opętani.

  4. Henry said

    Ukraińcy nigdy nie będą przyjaciółmi Polski to Wiekowe Pokolenia Nienawiści i Wrogości do Polski i Polaków.
    Ukraińcy swoją nienawiść do Polaków hołdowali niemal przez 500 lat gdzie na tych terenach była Państwowość Polska być może Szlachta Polska ponosi winę za złe traktowanie Ukraińców ponieważ uważano ich za ludzi poddanych nie mających praw takich jak POLACY.

    Oświadczenia przywódców obecnych Ukrainy o dobro sąsiedztwie i mówienie przepraszamy nie są akceptowane przez naród Ukraiński, co dowodem są incydenty jak pobicie dziennikarzy Polskich.
    Ukraińcy czczą swoich bohaterów, którzy wymordowali Polaków i przepędzili ich z Ukrainy ponieważ uważają,
    że w ten sposób wyzwolili Ukrainę z pod okupacji Polski.

    Polska NIGDY nie okupowała Ukrainy – podobnie jak nie okupowała Podlasia czy Kujaw. Państwa Ukraina nie było.
    Admin

  5. Henry said

    „Warto wiedzieć że dziś jest rocznica śmierci Zygmunta Rumla, posła RP zamordowanego
    bestialsko przez UPA podczas pełnienia pokojowej misji.
    Podczas gdy Polakom serwuje się przemówienia banderówy w polskim sejmie o tym wielkim Polaku nie ma nawet wzmianki.

    Dzieciństwo i lata szkolne spędził na Wołyniu, gdzie jego ojciec Władysław, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, jako oficer Wojska Polskiego, otrzymał ziemię koło Wiśniowca.
    Maturę zdawał w Krzemieńcu w 1935 roku, po czym przeniósł się do Warszawy, gdzie podjął studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim.
    W 1939 roku brał udział w wojnie obronnej. Po szczęśliwym powrocie do Warszawy włączył się w działalność konspiracyjną i już na początku 1940 roku kierował punktem łączności Batalionów Chłopskich.

    Punkt mieścił się w sklepie na Placu Narutowicza w Warszawie.
    Tu także znajdowała się pierwsza, tajna konspiracyjna drukarnia należąca do podziemnego, chłopskiego ruchu oporu.
    Jako emisariusz Batalionów Chłopskich jeździł na Wołyń, gdzie organizował siatkę konspiracyjną, wyznaczał trasy dla kurierów.

    Znajomość terenu, języka, kontakty z młodzieżą ukraińska należącą do Wołyńskiego Związku Młodzieży Wiejskiej,
    którego był członkiem ułatwiły mu wykonywanie zadań.

    Jesienią 1941 roku, 28-letni porucznik Zygmunt Jan Rumel został mianowany komendantem BCh okręgu VIII Wołyń.
    W tym czasie napady bojówek UPA są coraz częstsze.

    Gdy na początku lipca 1943 nastąpiło apogeum banderowskich rzezi na ludności Wołynia, Jan Rumel
    komendant VIII okręgu BCH rozpoczął pertraktacje z dowództwem UPA.

    Miał nadzieję, że rozmowy pojednawcze z dowództwem UPA doprowadzą do zaniechania mordów.
    Pojechali we trzech Rumel, Markiewicz i woźnica Dobrowolski.
    Podjęcie pertraktacji uważał za obowiązek.

    Oficjalni parlamentarzyści Polskiego Państwa Podziemnego wystąpili w polskich mundurach.
    Wszyscy trzej zginęli.
    10 lipca w Kustyczach koło Turzyska, Rumel, Markiewicz i woźnica Dobrowolski zostają zamordowani przez rozerwanie końmi”.
    CZEŚĆ ICH PAMIĘCI !!”

  6. Dzisiaj wszyscy Polacy są Kresowianami said

    Dzisiaj :

    ubranie w stroj ZALOBNY, moze byc kokarda w barwach narodowych w klapie…swieczka w oknie, na samochodzie ,

    flaga w oknie z czarna wstega…

    napisy na murach

    wyslac mailowo i pocztowo zdjecia z ludobojstwa na Wolyniu WSZEDZIE

    zamowic MSZE (dla tych co praktykuja i nie tylko…chodzi o pamiec)w kosciolach z wyraznie zaznaczona intencja mszalna

    Czy spamiętasz Panie Świata,
    Męczenników tych z Wołynia,
    Umierali z myślą o Tej,
    która nigdy nie zaginie.
    Polska o nich zapomniała,

  7. Kojak said

    Dokonanego przez ukrainskich nacjonalistow ? Co to za glupokowaty belkot ,poprawnoswci politycznej ? Zadnyyh nacjonalistow tylko zbrodniarzy ukrainskich z UPA ! Tak nalezy to nazywac a nie glupkowato kuglowac ! Nie mordowali Niemcy tylko nazisci to ten sam debilny belkot ! Przestanmy powtrzac belkot oszustow ktorzy zamienija nas w tresowane malpy a my sie temu poddajemy w podskokach jabysmy mierli uszkodzone mozgi ! Robia z nas debili a my idziemu na ich sznurku jak bydlo na rzeż

  8. DUSZE WOLYNIA WOLAJA O PAMIEC said

    Ad 4

    Panie Henry,

    tu nie ma mowy o „wyzwalaniu”

    nie „wzwala” sie czegokolwiek tnac kobiety ciezarne pila, wydlubujac oczy 6 letnim dziewczynkom, palac zywcem kobiety 80 letnie wraz z wnuczetami, palac zywcem cale wsie w kosciolach, obcinajac konczyny jedna po drugiej , torturujac nocami przez obdzieranie ze skory itd

    Pan Jezus cierpial MEKI, ale opis MAK PANA JEZUSA jest daleki od opisu MECZENSTWA KRESOWIAN , POLAKOW z KRESOW…

  9. W dzisiejszych czasach ma miejsce nieustający, nachalny, niemal „obowiązkowy” rytuał rozczulania się nad losem ludności żydowskiej mieszkającej na ziemi polskiej, która tak jak Polacy padła ofiarą tych samych najeźdźców czyli Niemców.

    Niemców, a nie jakichś wyimaginowanych nazistów którzy nie wiadomo skąd się wzięli, może z kosmosu.

    Jest jeszcze jeden holokaust, mało znany, ostatnio celowo przemilczany aby nie psuć lukrowanego obrazka popieranej przez tzw. „polskie władze” pomarańczowej rewolucji” na Ukrainie, której animatorzy jawnie odwołują się do tradycji nacjonalistycznej organizacji OUN – UPA. To ludobójstwo ok. 250 tysięcy ludności polskiej na kresach Rzeczpospolitej dokonane przez ukraińskie organizacje OUN, UPA kolaborujące z Niemcami.

    Tragedia Polaków, mieszkańców Kresów zaczęła się najwcześniej bo z chwilą napaści Związku Radzieckiego 17 września 1939r. Natychmiast zaczęły się masowe deportacje ludności polskiej, grabieże, zajmowanie całych majątków i mordy przy współudziale dużej części (delikatnie powiedziane) kolaborującej ludności żydowskiej, i ukraińskiej, w mniejszym stopniu białorusińskiej. Niemal w całośći zlikwidowano warstwy bardziej wykształcone co było brzemienne w skutki w późniejszym okresie.
    Po napaści Niemców na Związek Sowiecki, ukraińskie organizacje OUN, UPA kolaborujące z Niemcami, oraz cywilni Ukraińcy często z własnej inicjatywy a cześć pod przymusem „upowców” zaczęły, za przyzwoleniem Niemców systematyczną eksterminację ludności polskiej. Było to ludobójstwo w tak okrutnej formie jakiej nie stosowali nawet Niemcy w stosunku do Żydów czy Sowieci wobec wszystkich innych. Naprawdę, nie da się zrozumieć dlaczego Ukraińcy, nierzadko ludzie wykształceni, stosowali tak okrutne, wymyślne tortury na swoich sąsiadach, bardzo często na swoich polskich współmałżonkach, polskich rodzicach i własnych dzieciach, których jedno z rodziców było Polakiem. To coś tak niepojętego że ludzie z innych krajów nie chcą w to uwierzyć, tym bardziej że ofiarami byli Polacy. A świat jest przyzwyczajony do holokaustu Żydów i coraz częściej za sprawców tego uważa Polaków. To jakiś szyderczy, plugawy chichot historii że naród, który najbardziej ucierpiał w obu wojnach światowych jest postrzegany jako sprawca żydowskich nieszczęść. Jak nie wiadomo dlaczego to wiadomo że chodzi o pieniądze. Niemcy wypłacili Żydom odszkodowania, a chyba z chciwości nie mogą się opamiętać i żądają od Polski odszkodowań za czyny popełnione przez oprawców sowieckich i niemieckich. Dla uzasadnienia swoich żadań oskarżają Polaków o udział w zbrodniach.
    My Polacy, którzy mają świadomość i znają historię polskich Kresów Wschodnich i Małopolski za tamtego okresu musimy propagować i przypominać prawdę. Prawdę o ludobójstwie ludności polskiej dokonanej przez dużą część Ukraińców. Ludność polska pozbawiona niemal całej inteligencji i warstw przywódczych nie była w stanie skutecznie przeciwstawić się i zorganizować obronę. Czas działa na naszą niekorzyść. Może być tak że wkrótce propaganda sterowana przez polakożerców i ich sługusów w Polsce zamieni ofiary polskie na żydowskie a ukraińskich katów zamieni na tzw. „polskich nazistów”. Wzrosną wtedy wobec nas żądania finansowe.
    Badania i śledztwa w tej i w tysiącach innych spraw prowadzi Instytut Pamięci Narodowej, nietstety z coraz mniejszym budżetem, co powoduje zaniechanie wielu działań, ale o tym zadecydowali wyborcy na jesieni 2007r. Wyborcy którzy uważają się za mądrych i światłych (chyba inaczej).
    60 lat temu, 11 i 12 lipca 1943 roku, w prawosławne i greckokatolickie swięto Apostołów Piotra i Pawła, uzbrojone bandy Ukraincow z OUN-UPA napadły na polskie wsie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, mordując, paląc i grabiąc. Niewielu Polaków z zaatakowanych miejscowości uszło spod ukraińskiej siekiery, noża czy innego narzędzia zbrodni.
    W mordach, ktore – biorąc pod uwage ich okrucieństwo i wymyślność oprawców – nie mają odpowiedników, brali rownież udział Ukraińcy z formacji armii niemieckiej, w tym z dywizji SS Galizien. Trudno dziś ustalić dokladną liczbę ofiar tamtych zbrodni. Historycy podają szacunkowo, że w Małopolsce Wschodniej zostało zamordowanych ponad 120 tysięcy Polaków – na samym Wołyniu okolo 70 tysięcy. Jednak, aby uzyskac zblizoną do rzeczywistej liczbę wszystkich polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa na wszystkich południowo-wschodnich ziemiach II Rzeczypospolitej w latach 1939-47, trzeba te liczby przynajmniej podwoić, co daje ok. 250 tysięcy osob.
    „Wyrżnąć Lachow”
    To, co sie wydarzylo 11 i 12 lipca 1943 r. nie bylo pierwsza masowa zbrodnia nacjonalistow ukrainskich na ludnosci polskiej Wolynia – do takich dochodzilo juz od wiosny 1943 roku, a nawet wczesniej – lecz pierwsza tak precyzyjnie zaplanowana, zorganizowana i przeprowadzona na tak wielka skale. Bandy UPA dzialaly zgodnie z czerwcowa (1943 r.) tajna dyrektywa terytorialnego dowodztwa UPA – „Piwnycz”, wydana przez Romana Dmytro Kłaczkiwskyja – „Kłyma Sawura”, ktora nakazywała calkowitą fizyczną likwidację ludności polskiej.
    Od tej pory Polacy na Wołyniu nie zaznali już spokoju, a lipiec i sierpień tamtego roku były szczególnie krwawe. Wiktor Poliszczuk, ukraiński naukowiec, zajmujący się dokumentowaniem zbrodni ukraińskiego nacjonalizmu, przytacza zeznanie jednego z dowodcow UPA Jurija Stelmaszczuka – „Rudego”: „29 i 30 sierpnia ja wraz z oddzialem w sile 700 uzbrojonych ludzi, zgodnie z rozkazem dowodcy Okregu Wojskowego ‚Ołeha’ (Oresta), (Ołeh – Orest był stryjem znanego działacza Solidarności i b. Ministra Obrony Narodowej Janusza O., biorącego – jako poseł Unii Wolności udział w kampanii przedwyborczej do Sejmu RP w Przemyskiem) totalnie wyrznałem całą polską ludność na terenie rejonow hołobskiego, kowelskiego, siedleszczanskiego, mackiewskiego i lubomelskiego, dokonalem grabiezy calego majatku ruchomego i spalilem jej mienie nieruchome. W sumie w tych rejonach w ciagu 29 i 30 sierpnia 1943 roku powyrzynalem i powystrzelalem ponad pietnaście tysięcy spokojnych mieszkanców, wsród których byli starcy, kobiety i dzieci. Dokonalismy tego w sposob nastepujacy: Po spędzeniu co do jednego wszystkich mieszkanców do jednego miejsca, otaczaliśmy ich i zaczynaliśmy rzeź. Nastepnie, gdy już nie zostalo ani jednego żywego człowieka, kopalismy glebokie jamy, wrzucaliśmy w nie wszystkie trupy, zasypywalismy ziemia i, aby ukryć ślady, zapalaliśmy ogromne ogniska i szliśmy dalej. W ten sposob przechodziliśmy od wsi do wsi, aż zniszczyliśmy cala ludność – ponad 15 tysięcy ludzi”. („Geneza nacjonalizmu ukrainskiego – odmiany faszyzmu europejskiego”, „Na Rubieży”, nr 68/2003).
    UPA mordowała Polaków i Ukrainców
    – Uratowałem swoje życie dzięki temu, że miałem karabin i ostrą amunicję, inaczej bym dzisiaj nie żył – opowiada Henryk Komanski, były mieszkaniec Jezioran Szlacheckich, powiat Łuck na Wołyniu. – Byłem swiadkiem śmierci swojej babci, którą wrzucono do studni, i ciotek, ktore zakłuto nożami w Jezioranach Szlacheckich, gdzie zostało zamordowanych okolo 80 osób. Pozostali na zawsze w miejscach mordu. Nie było czasu ich pochować, bo trzeba było uciekac – mówi pan Komański. Od tego czasu do konca 1944 roku uczestniczył w samoobronach w Antonówce, Skurczu i Kopaczówce na Wołyniu. – Widziałem w swoim życiu wiele. Byłem uczestnikiem odsieczy Nieświcza, gdzie w kościele schroniło sie 35 osób, których banderowcy otoczyli i trzymali w okrążeniu przez kilka dni. Jeden z miejscowych, ktorym udało się uciec, dotarl do Antonówki i powiadomił nas o tym. Pospieszyliśmy z odsieczą i uratowaliśmy tych ludzi w Nieświczu – wspomina Henryk Komański.
    Były uczestnik samoobrony na Wołyniu nie ma watpliwości, że nacjonalizm ukraiński był odmianą faszyzmu europejskiego. – To była odmiana stokroć gorsza, bo jesli Niemcy strzelali w tyl glowy z broni palnej, to ci znęcali się. Dla nich morderstwo stanowiło pewien rytuał, podczas którego wydłubywali oczy, obcinali uszy, piersi, głowki dzieci rozbijali o framugi drzwi czy o mur. To było straszne. Kto byl świadkiem i przeżł, to do dzis pamięta. Wszyscy próbują kryć zbrodniczy charakter UPA, która była faszystowską organizacją terrorystyczną. Szczególnie oddziały bojówki Służby Bezpeky, ktore dokonywały najbardziej zbrodniczych akcji. Nie tylko na Polakach, ale i na tych Ukraincach, ktorzy nie chcieli brać udziału w mordowaniu Polakow, odmowili służby w UPA. Prawie w każdym powiecie byly takie bojówki SB, ale o tym się nie mówi – podkreśla Michał Komański.
    Typowe ludobójstwo
    O zbrodniach ukrainskich opowiada także Romuald Wernik, autor wielu książek o Kresach, mieszkajacy od 1948 roku w Londynie. Jego rodzina padła ofiara zbrodniarzy spod znaku OUN-UPA. – Miałem kuzynkę matki, ktora wyszła za mąż za Ukraińca. Zeby wstąpic do UPA, Ukrainiec musiał zamordować swoją żonę Polkę i swoje dzieci, gdyby były małe lub nie chciały pójść do UPA. Wobec tego ten Ukrainiec razem z synami zarąbali matkę i żonę we trójkę siekierami. Takich udokumentowanych wypadków jest kilkaset. To było stoczenie sie w największe bagno. Tego nie można sobie nawet wyobrazić – opowiada pan Wernik.
    Autor ksiazek o Kresach przypomina, ze zachował się wydany przez UPA rozkaz – wydrukowała go obecnie nawet prasa ukraińska – w którym jest powiedziane: wymordować wszystkich Polakow, nie wyłączając dzieci, bo mogą z nich wyrosnąć mściciele. – To było typowe ludobójstwo – podkreśla Romuald Wernik.
    Historyk z Wrocławia dr Aleksander Korman ustalił ponad 300 metod mordowania Polaków: obcinano nosy, uszy, wbijano gwoździe do głów, przepiłowano piłą, rozdzierano. – Mamy zdjęcia spod Buczacza, gdzie polskie dzieci przybito po piecioro (tzw. „wianuszki”) do drzew w dużej, starej alei lipowej i nazwano to „droga do wolnej Ukrainy”. Ponadto dzieci rozdzierano za nogi. W Parośli wyrznięto wioskę, później w domu sołtysa zebrali się oficerowie UPA, pili i jedli, ciesząc się, że Polaków „wyrżnęli”. Przybili nożem do blatu stołu dwumiesięczne dziecko i wsadzili mu w usta kiszony ogorek – przypomina potworne okolicznosci ludobójstwa UPA Romuald Wernik.
    Ziemia przesiąknięta krwią
    Podczas Mszy Swiętej sprawowanej w bazylice św. Elżbiety we Wrocławiu (w sobote, 28 czerwca) w ramach uroczystosci upamietnienia ofiar mordów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ks. Tadeusz Pater, Kresowianin, mieszkający obecnie w Przemyśu, pytał: „Dlaczego do tego doszło?”. – Przecież to byli nasi sąsiedzi, przecież chodziliśmy do nich na święta. Były zawierane małżeństwa polsko-ukraińskie i ukraińsko-polskie – zastanawiał się. Odpowiedź brzmiała: – Zbrodnicza organizacja omamiła (…). Ideologia bardzo kąśliwa i bardzo nachalna – Dymitra Doncowa. Na pierwszym kongresie OUN (Wieden – Praga, 1929-1930) ustalono „dekalog” nacjonalisty ukraińskiego. Siódme przykazanie brzmiało: „Nie zawahasz sie wykonać najwiekszego przestępstwa, jeśli tego będzie wymagać dobro sprawy”, a ósme: „Nienawiścią i podstępem będziesz przyjmował wrogów twojej nacji”. Czyż nie tak postępowali z „wrogami swojej nacji” czlonkowie OUN-UPA 16-18 lipca 1943 roku w Hucie Stepańskiej? – Zwłoki zamordowanych Polakow pozostawili w miejscu smierci, aż do całkowitego rozkładu. Zostały rozwleczone czy też zjedzone przez zdziczale psy i drapieżne ptactwo. Wrzucano tez zwłoki zamordowanych do palonych domostw, do studni. Likwidowano wokół wszelkie śady polskości, niszcząc budynki szkolne, pomniki, napisy i inne – relacjonowal ks. Pater.
    Odnosząc się do wezwań o zapominanie i patrzenie w przyszlość, dodał: – Tworzmy przyszłość, ale na fundamencie prawdy. Nawiazując zaś do projektu wzniesienia w Warszawie pomnika pomordowanym, ks. Tadeusz Pater zaproponował, aby byl on poświecony dzieciom, których tyle tysięcy na Kresach Wschodnich w okrutny sposób pozbawiono życia. Mieczyslaw Pabis.
    Cechy charakterystyczne zbrodni na Wołyniu zostały wskazane w syntezie wydarzeń wołyńskich, prof. prawa międzynarodowego i nauk politycznych R. Szawłowskiego, który, prawdopodobnie jest obecnie jedynym naukowcem w Polsce zajmującym się ludobójstwem jako zagadnieniem prawnym i socjologicznym oraz w wymiarze komparatystycznym.Wskazuje on na następujące charakterystyczne cechy tych zbrodni, które w świetle zgromadzonego materiału faktograficznego trudno podważyć i z którymi w pełni się zgadzam:

    1. Na Wołyniu dążono do całkowitego unicestwienia społeczności polskiej w wymiarze tak totalnym, jak to czynili Niemcy w stosunku do Żydów (tzw. holocaust), od niemowląt po starców. Polacy, podobnie jak Żydzi, byli przez Ukraińców tropieni, wyłapywani, zabijani podstępnie pojedynczo i zbiorowo. Właśnie ta uporczywość w eksterminacji, starania by zamordować, kogo da się dosięgnąć, świadczy o ludobójstwie totalnym, tym, czym był holocaust Żydów. Mordowani byli także Polacy wyznania prawosławnego oraz nie używający języka polskiego w mowie.
    Nieco inaczej było w Małopolsce Wschodniej, gdzie obok ludobójstwa totalnego, zdarzało się również ludobójstwo selektywne, np. mordowanie wyłącznie mężczyzn.

    2. Ludobójstwo było dokonywane z okrucieństwem, nierzadko wręcz sadystycznym, nawet w stosunku do osób, które sprawcy oceniali jako ludzi dobrych lub wobec których mieli długi wdzięczności. Okrucieństwa nie oszczędzano nawet dzieciom. Przewija się ono w przeróżnych źródłach, również w sprawozdaniu dla Stolicy Apostolskiej bpa Szelążka.

    3. Zaangażowanie w zbrodnie szerokich kręgów społeczności wołyńskiej, bowiem obok bojówek OUN-UPA i tzw. podległych im Samooboronnych Kuszczowych Widdiłów, czyli chłopów pozostających w gospodarstwach, ale stawiających się do akcji w razie potrzeby, uczestniczyły, jeśli nie w samym zabijaniu, to w dobijaniu, podpalaniu, czy rabunku, osoby „niezrzeszone”, w tym kobiety, wyrostki czy prawie dzieci. Dodam jeszcze, że czynny udział w ludobójstwie w formie agitacji, a nawet zabójstwach, brała część duchownych prawosławnych na Wołyniu, oraz duchownych grekokatolickich w Małopolsce Wschodniej, a na Wołyniu, gdzie było ich niewielu, np. zbrodniczą agitacją odznaczył się – wedle słów bpa Szelążka – unicki zakon redemptorystów w Kowlu. Niewątpliwie część duchowieństwa czyniła to pod przymusem OUN-UPA, ale pozostali z wewnętrznego przekonania. Wg Konwencji z 1948 r. w art. III czyny te określane są jako podżeganie i traktowane jako przestępstwa ludobójstwa.

    4. Eksterminacji – w całości lub części polskiej – podlegały rodziny mieszane, jako rodziny, w których zepsuta została ukraińska krew. Zabójstw dokonywały albo bojówki OUN-UPA, albo ukraiński członek rodziny – z własnej woli, gdy dostrzegł „kardynalny błąd życiowy”, albo pod terrorem. Stąd zabójstwa żony i dzieci przez męża, ojca przez dzieci, a nawet zabójstwa przez brata siostry, która chciała wyjść za mąż za Polaka.

    5. Mordercami byli współobywatele i sąsiedzi, często pozostający przez całe generacje w dobrych stosunkach, a nie okupanci i obcy.

    6. Unicestwieniu biologicznemu ludności polskiej towarzyszyło niszczenie śladów jej obecności.”
    I tacy oświeceni atamani wiedzieli, jak mordować Polaków, w szczególności polskie dzieci i matki w ciąży, okręcając niemowlęta kolczastymi drutami i przybijając – dla postrachu – gwoździami do drzew przydrożnych, tworząc słynne banderowskie „wianuszki”, albo wypruwając z łona matek nienarodzone istoty i wrzucając je do ognia, by biedactwa nie marzły na gołej ziemi.
    Bojowe odziały UPA w ciągu tylko jednej nocy z 11/12 lipca 1943 mordują w pień ludność polską w 167 miejscowości na Wołyniu, rżnąc piłami dzieci, starców i kobiety. Wódz nic nie wie, że samych nieposłusznych Ukraińców, jak powiada Wiktor Poliszczuk, UPA wymordowała 36 tysięcy. I – jak wylicza Aleksander Korman, mordowała na 360 sposobów. A wśród tych wielu metod najsłynniejszą była metoda tzw. rękawiczek, czyli nacinanie żyjącym jeszcze Polakom tuż przed łokciami skóry i ściąganie jej aż do palców, a potem suszenie i noszenie ku czci „Samostojnej Ukrainy”. Im więcej sposobów zbrodni miał upowiec na swoim koncie, tym większą chwałą cieszył się u dowódców.

    W rezultacie zabójstw indywidualnych, a potem mordów zbiorowych i rzezi kresowej ludności polskiej, terroryści OUN, a później OUN-UPA w okresie II wojny światowej – w latach 1939-1945 i jeszcze kilka lat po jej zakończeniu, zabili – przyjmując szacunkowo – około 500.000 Polaków, przy czym większość zginęła w tak straszliwych okolicznościach i z zastosowaniem tak wymyślnych tortur, przede wszystkim fizycznych, a niekiedy i psychicznych, że cywilizowany człowiek XX w. nie może tego pojąć i w to uwierzyć. Oprawcy OUN-UPA zabijali z chęci i potrzeby zabijania, aby drwić i rozkoszować się bestialskim okrucieństwem swoim, aby upajać się widokiem tortur, męczarnią zarówno dorosłych jak i dzieci oraz rozpaczą bezbronnych ofiar.
    Znany rosyjski literat Aleksander Sołżenicyn wymienił ponad 50 metod tortur stosowanych w śledztwie przez NKWD np. zdejmowanie paznokci czy przypalanie ciała rozpalonym papierosem. Członkowie OUN-UPA – banderowcy prześcignęli znacznie NKWD stosując o wiele liczebniejsze i okrutniejsze rodzaje tortur wobec Polaków a niekiedy i wobec swoich rodaków nie akceptujących ich zbrodnicze praktyki. W UPA występowała w zasadzie solidarność zbrodnicza wśród jej członków. Każdy kandydat na członka UPA musiał najpierw dokonać zbrodni zabójstwa „Lacha” np. w mieszanym małżeństwie polsko-ukraińskim zabić matkę Polkę lub ojca Polaka, względnie kogoś wskazanego np. dziecko, aby móc być dopuszczonym do złożenia przysięgi i zostać członkiem UPA. Różnorodność stosowanych wobec Polaków tortur i okrucieństw, a także pozbawienie życia przez zastrzelenie, nie było dowolne według uznania sprawcy. Z reguły rodzaj tortur czy okrucieństwa był ustalany przez banderowski tzw. komitet rewolucyjny.
    Dla przykładu, wymienię – na życzenie – niektóre przypadki stosowanych – przez terrorystów OUN-UPA -w praktyce tortur fizycznych i okrucieństw, wobec mężczyzn, kobiet i dzieci narodowości polskiej, jakie stwierdziłem w wyniku wieloletnich niezależnych prac badawczych:
    1. Wbijanie dużego i grubego gwoździa do czaszki gtowy.
    2. Zdzieranie z głowy włosów ze skórą (skalpowanie).
    3. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czaszkę głowy.
    4. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czoło.
    5. Wyrzynanie na czole „orła”.
    6. Wbijanie bagnetu w skroń głowy.
    7. Wyłupywanie jednego oka.
    8. Wybieranie dwoje oczu.
    9. Obcinanie nosa.
    10. Obcinanie jednego ucha.
    12.Obrzynanie obydwu uszu.
    13. Przebijanie zaostrzonym grubym drutem ucha na wylot drugiego ucha.
    14. Obrzynanie warg.
    15. Obcinanie języka.
    16. Podrzynanie gardła.
    17. Podrzynanie gardła i wyciąganie przez otwór języka na zewnątrz.
    18. Podrzynanie gardła i wkładanie do otworu szmaty.
    19. Wybijanie zębów.
    20. Łamanie szczęki.
    21. Rozrywanie ust od ucha do ucha.
    22. Kneblowanie ust pakułami przy transporcie jeszcze żywych ofiar.
    23. Podcinanie szyi nożem lub sierpem.
    24. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.
    25. Pionowe rozrąbywanie siekierą głowy.
    26. Skręcanie głowy do tyłu.
    27. Robienie miazgi z głowy przez wkładanie głowy w ściski zaciskane śrubą.
    28. Obcinanie głowy sierpem.
    29. Obcinanie głowy kosą.
    30. Odrąbywanie głowy siekierą.
    31. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.
    32. Zadawanie ran kłutych w głowie.
    33. Cięcie i ściąganie wąskich pasów skóry z pleców.
    34. Zadawanie innych ran ciętych na plecach.
    35. Zadawanie ciosów bagnetem w plecy.
    36. Łamanie kości żeber klatki piersiowej.
    37. Zadawanie ciosu nożem lub bagnetem w serce lub okolice serca.
    38. Zadawanie ran kłutych nożem lub bagnetem w pierś.
    39. Obcinanie kobietom piersi sierpem.
    40. Obcinanie kobietom piersi i posypywanie ran solą.
    41. Obrzynanie sierpem genitalii ofiarom płci męskiej.
    42. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską.
    43. Zadawanie ran kłutych brzucha nożem lub bagnetem.
    44. Przebijanie brzucha ciężarnej kobiecie bagnetem.
    45. Rozcinanie brzucha i wyciąganie jelit na zewnątrz u dorosłych.
    46. Rozcinanie brzucha kobiecie w zaawansowanej ciąży i w miejsce wyjętego płodu, wkładanie np. żywego kota i zaszywanie brzucha.
    47. Rozcinanie brzucha i wlewanie do wnętrza wrząteku-kipiącej wody.
    48. Rozcinanie brzucha i wkładanie do jego wnętrza kamieni oraz wrzucanie do rzeki.
    49. Rozcinanie kobietom ciężarnym brzucha i wrzucanie do wnętrza potłuczonego szkła.
    50. Wyrywanie żył od pachwy, aż do stóp.
    51. Wkładanie do pochwy – vagina rozżarzonego żelaza.
    52. Wkładanie do vaginy szyszek sosny od strony wierzchołka.
    53. Wkładanie do vaginy zaostrzonego kołka i przepychanie aż do gardła, na wylot.
    54. Rozcinanie kobietom przodu tułowia ogrodniczym scyzorykiem, od vaginy, aż po szyję i pozostawienie wnętrzności na zewnątrz.
    55. Wieszanie ofiar za wnętrzności. 56. Wkładanie do vaginy szklanej butelki i jej rozbicie.
    57. Wkładanie do analu szklanej butelki i jej stłuczenie.
    58. Rozcinanie brzucha i wsypywanie do wnętrza karmy dla zgłodniałych świń tzw. osypki, który to pokarm wyrywały razem z jelitami i innymi wnętrznościami.
    59. Odrąbywanie siekierą jednej ręki.
    60. Odrąbywanie siekierą obydwóch rąk.
    61. Przebijanie dłoni nożem.
    62. Obcinanie palców u ręki nożem.
    63. Obcinanie dłoni.
    64. Przypalanie wewnętrznej strony dłoni na gorącym blacie kuchni węglowej.
    65. Odrąbywanie pięty.
    66. Odrąbywanie stopy powyżej kości piętowej.
    67. Łamanie kości rąk w kilku miejscach tępym narzędziem.
    68. Łamanie kości nóg w kilku miejscach tępym narzędziem.
    69. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską, obłożonego z dwóch stron deskami.
    70. Przecinanie tułowia na wpół specjalną piłą drewnianą.
    71. Obcinanie piłą obie nogi.
    72. Posypywanie związanych nóg rozżarzonym węglem.
    73. Przybijanie gwoździami rąk do stołu, a stóp do podłogi.
    74. Przybijanie w kościele na krzyżu rąk i nóg gwoździami.
    75. Zadawanie ciosów siekierą w tył głowy, ofiarom ułożonym uprzednio głową do podłogi.
    76. Zadawanie ciosów siekierą na całym tułowiu.
    77. Rąbanie siekierą całego tułowia na części.
    78. Łamanie na żywo kości nóg i rąk w tzw. kieracie.
    79. Przybijanie nożem do stołu języczka małego dziecka, które później wisiało na nim.
    80. Krajanie dziecka nożem na kawałki i rozrzucanie ich wokół.
    81. Rozpruwanie brzuszka dzieciom.
    82. Przybijanie bagnetem małego dziecka do stołu.
    83. Wieszanie dziecka płci męskiej za genitalia na klamce drzwi. 84. Łamanie stawów nóg dziecka.
    85. Łamanie stawów rąk dziecka.
    86. Zaduszenie dziecka przez narzucenie na niego różnych szmat.
    87. Wrzucanie do głębinowych studni małych dzieci żywcem.
    88. Wrzucanie dziecka w płomienie ognia palącego się budynku.
    89. Rozbijanie główki niemowlęcia przez wzięcie go za nóżki i uderzenie o ścianę lub piec.
    90. Powieszenie za nogi zakonnika pod amboną w kościele.
    91. Wbijanie dziecka na pal.
    92. Powieszenie na drzewie kobiety do góry nogami i znęcanie się nad nią przez odcięcie piersi i języka, rozcięcie brzucha i wybranie oczu oraz odcinanie nożami kawałków ciała.
    93. Przybijanie gwoździami małego dziecka do drzwi.
    94. Wieszanie na drzewie głową do góry.
    95. Wieszanie na drzewie nogami do góry.
    96. Wieszanie na drzewie nogami do góry i osmalanie głowy od dołu ogniem zapalonego pod głową ogniska.
    97. Zrzucanie w dół ze skały.
    98. Topienie w rzece.
    99. Topienie przez wrzucenie do głębinowej studni.
    100. Topienie w studni i narzucanie na ofiarę kamieni.
    101. Zadźganie widłami, a potem pieczenie kawałków ciała na ognisku.
    102. Wrzucenie dorosłego w płomienie ogniska na polanie leśnej, wokół którego ukraińskie dziewczęta śpiewały i tańczyły przy dźwiękach harmonii.
    103. Wbijanie koła do brzucha na wylot i utwierdzanie go w ziemi.
    104. Przywiązanie do drzewa człowieka i strzelanie do niego jak do tarczy strzelniczej.
    105. Prowadzenie nago lub w bieliźnie na mrozie.
    106. Duszenie przez skręcanie namydlonym sznurem zawieszonym na szyi, zwanym arkanem.
    107. Wleczenie po ulicy tułowia przy pomocy sznura zaciśniętego na szyi.
    108. Przywiązanie nóg kobiety do dwóch drzew oraz rąk ponad głową i rozcinanie brzucha od krocza do piersi.
    109. Rozrywanie tułowia przy pomocy łańcuchów.
    110. Wleczenie po ziemi przywiązanego do pojazdu konnego.
    111. Wleczenie po ulicy matki z trojgiem dzieci, przywiązanych do wozu o zaprzęgu konnym w ten sposób, że jedną nogę matki przywiązano łańcuchem do wozu, a do drugiej nogi matki jedną nogę najstarszego dziecka, a do drugiej nogi najstarszego dziecka przywiązano nogę młodszego dziecka, a do drugiej nogi młodszego dziecka, przywiązano nogę dziecka najmłodszego.
    112. Przebicie tułowia na wylot lufą karabinu.
    113. Ściskanie ofiary drutem kolczastym.
    114. Ściskanie razem dwie ofiary drutem kolczastym.
    115. Ściskanie więcej ofiar razem drutem kolczastym.
    116. Periodyczne zaciskanie tułowia drutem kolczastym i co kilka godzin polewanie ofiary zimną wodą w celu odzyskania przytomności i odczuwania bólu i cierpienia.
    117. Zakopywanie ofiary do ziemi na stojąco po szyję i w takim stanie jej pozostawienie.
    118. Zakopywanie żywcem do ziemi po szyję i ścinanie później głowy kosą.
    119. Rozrywanie tułowia na wpół przez konie.
    120. Rozrywanie tułowia na wpół przez przywiązanie ofiary do dwóch przygiętych drzew i następnie ich uwolnienie.
    121. Wrzucanie dorosłych w płomienie ognia palącego się budynku.
    122. Podpalanie ofiary oblanej uprzednio naftą.
    123. Okładanie ofiary dookoła słomą-snopem i jej podpalenie, czyniąc w ten sposób pochodnię Nerona.
    124. Wbijanie noża w plecy i pozostawienie go w ciele ofiary.
    125. Wbijanie niemowlęcia na widły i wrzucanie go w płomienie ognia.
    126. Wyrzynanie żyletkami skóry z twarzy.
    127. Wbijanie dębowych kołków pomiędzy żebra.
    128. Wieszanie na kolczastym drucie.
    129. Zdzieranie z ciała skóry i zalewanie rany atramentem oraz oblewanie jej wrzącą wodą. 130. Przymocowanie tułowia do oparcia i rzucanie w me nożami.
    131. Wiązanie – skuwanie rąk drutem kolczastym.
    132. Zadawanie śmiertelnych uderzeń łopatą.
    133. Przybijanie rąk do progu mieszkania.
    134. Przebijanie kołami dzieci na wylot.
    135. Wleczenie ciała po ziemi, za nogi związane sznurem.
    136. Przybijanie małych dzieci dookoła grubego rosnącego drzewa przydrożnego, tworząc w ten sposób tzw. „wianuszki”.
    (…)
    341. Wrzucanie do klozetowego szamba żywych ofiar oraz bicie żelaznym narzędziem po głowie i ciskanie ich w głąb tego szamba.
    342. Podwieszanie pod pachy na drzewie w lesie i palenie pod ofiarą gałęzi i chrustu.
    343. Wiązanie rąk drutem i zadawanie na całym ciele ran kłutych.
    344. Oskalpowanie – ściągnięcie skóry z głowy i twarzy – wraz z wybraniem oczu, obcięciem uszu, przecięciem krtani i wyciągnięciem przez nią języka.
    345. Obcięcie genitaliów, wydłubanie oczu i skłucie całego ciała cienkimi igłami.
    346. Porąbanie ośmiomiesięcznego dziecka na cztery części. 347. Rozbieranie do naga, związywanie ofiary drutem kolczastym i wpychanie do przerębli pod lód rzeki.
    348. Przybicie bagnetem do stołu kilkumiesięcznego dziecka i włożenie mu do ust kawałka niedojedzonego kiszonego ogórka.
    349. Duszenie sznurem zakładanym na szyję i zabijanie ciosem noża w serce.
    350. Wyrywanie księżom wyznania rzymsko – katolickiego pulsujących serc z piersi, a niekiedy prezentowanie ich widzom i odliczanie na zegarku czasu trwanie agonii.
    351. Duszenie drutem kolczastym.
    352. Wypruwanie dzieciom wnętrzności i rozwieszanie jelit na ścianie w jakiś nieregularny sposób wraz z kartką wiszącą na gwoździu z napisem w ukraińskim języku: „Polska od morzu do morza!”.
    353. Przybijanie dzieci do ściany z rozkrzyżowanymi rękami.
    354. Wyłamywanie dzieciom stawów rąk i nóg i przybicie martwego dziecka do stołu – na oczach dorosłych osób.
    355. Pozbawienie życia dwudziestoma dwoma i więcej ciosami noża.
    356. Przymocowanie tułowia do oparcia i rzucanie w nie nożami.
    357. Wiązanie – skuwanie rąk drutem kolczastym.
    358. Zadawanie śmiertelnych uderzeń łopatą.
    359. Przybijanie rąk do progu mieszkania.
    360. Przebijanie kołami dzieci na wylot.
    361. Wleczenie ciała po ziemi za nogi związane sznurem.
    362. Przybijanie małych dzieci dookoła grubego, przydrożnego drzewa, tworząc w ten sposób tzw. „wianuszki”.

    Wymienione wyżej metody tortur i okrucieństw stanowią tylko przykłady i nie obejmują pełnego zbioru, stosowanych przez terrorystów OUN-UPA metod pozbawiania życia – polskich dzieci, kobiet i mężczyzn w męczarniach. Pomysłowość tortur była nagradzana. Sprawcy tortur i okrucieństw – tj. terroryści OUN-UPA – urządzali niekiedy makabryczne sceny, aby drwić i szydzić z ofiar. Na przykład: tułów z obciętymi rękami i nogami oraz obciętą głową ofiary, układali na „siedząco” pod ścianą zewnętrzną domu mieszkalnego, wystawiając je na publiczne „pośmiewisko”. Czasami, rozwieszali jelita ofiary na ścianie wewnątrz izby z ukraińskim napisem – „Polska od morza do morza”. Częstokroć, po dokonanej rzezi Polaków jeździli banderowcy powozem po wsi śpiewając i wiwatując przy akompaniamencie harmonii. Znany jest również przypadek zamordowania furtiana w kościele i obcięcia mu głowy oraz naigrywania się w ten sposób, że tułów banderowcy podparli z przodu i z tyłu ławką, a do rąk złożonych jak do modlitwy włożyli jego własną głowę. W innym przypadku, odrąbaną głowę ofiary dawali ukraińscy terroryści dzieciom do zabawy – kopania jej jak piłkę. Tortury psychiczne zadawane były na przykład rodzicom zmuszonym do oglądania szczególnie wymyślnych tortur zadawanych ich dzieciom lub dziecku…”
    Ks. A.Kubasik wymienia w swojej książce również takie tortury jak choćby: przybijanie niemowląt do ściany z podpisem „polśkij oreł”, obdzieranie ludzi ze skóry i posypywanie solą, wbijanie dzieci na kołki w płocie, rozdzieranie dzieci na pół, duszenie drutem kolczastym, zakopywanie żywcem w ziemi lub tylko po szyję tak by można było głowy kosić kosą itd .
    Poniżej fotografie i inne dokumenty. Materiały te pochodzą z internetu.

  10. Ukraińska Dywizja SS Galizien i OUN – UPA dokonały ludobójstwa ludności polskiej we wsi Huta Pieniacka.

    (Zbrodnie takie miały miejsce w setkach polskich wsi, osad i miasteczek na Wołyniu, Podolu i Małopolsce wschodniej.)
    Edward Prus.

    W informacji o działalności Instytutu Pamięci Narodowej, Komisji ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu

    Huta Pieniacka (Pieniacka Huta). Nazwy tej miejscowości nie ma w żadnej encyklopedii. Przed wojną wieś ta niczym szczególnym się nie wyróżniała. Najczęściej kojarzono ją i mylono z pobliskimi Pieniakami, od których zresztą brała swoją nazwę. To zrozumiałe, w Pieniakach znajdowała się głośna na całą Galicję, a później Małopolskę Wschodnią, rezydencja lidera Podolaków, goszcząca najwybitniejszych Polaków z Romanem Dmowskim na czele. W Przewodniku po województwie tarnopolskim czytamy:

    W odległości 11 km od Podkamienia szosa na płd. zach. Pieniaki, wieś w powiecie brodzkim leży w pobliżu źródeł Seretu […] (mieszkańców ok. 1300, w tym 600 Polaków, 700 Rusinów […] Okolica górzysta na terenie falistym, piękne lasy, rezerwat bukowy. U wstępu do wsi, po lewej stronie gościńca pałac Cieńskich […] Na wsi kościół z r. 1814 r. oraz cerkiew, przerobiona z dawnej kaplicy pałacowej. W pobliskim Majdanie (10 km na zachód drogą gminną od Pieniak) i Huty Pieniackiej (w połowie tej drogi, tj. 5 km) ciekawe zjawiska przyrody, a mianowicie źródła tzw. „Sine Oko” i Chowaniec, będące lejkowatymi zagłębieniami, o przepaścistych brzegach, zapełnione wodą o niebieskim zabarwieniu, której odpływ ginie w pokładzie kredowym.

    W książce adresowej z 1930 r. jest informacja, że Hutę Pieniacką zamieszkuje 724 mieszkańców. Zajmowali się oni uprawą roli oraz hodowlą zwierząt, także bednarstwem, kołodziejstwem, murarstwem. Wieś miała charakter prawie jednolicie polski. Znajdowało się w niej, jak zwykle na Kresach, kilka rodzin mieszanych. Taką właśnie widzimy ją po spisie ludności, dokonanym w marcu 1943 r. Informuje on, że w Hucie Pieniackiej mieszka 500 osób. Wygląda na to, że część mieszkańców wsi w obawie przed banderowskim zagrożeniem przeniosła się do większych i bezpieczniejszych ośrodków miejskich. Huta Pieniacka to była duża wieś, 172 numery. W lutym 1944 r. było już ich grubo ponad tysiąc mieszkańców.

    Choć po wojnie Huta Pieniacka stała się godną najwyższej uwagi, zbywana była milczeniem. W PRL milczano, aby nie obrazić bratniego, ukraińskiego narodu radzieckiego. Nic pod tym względem nie polepszyło się w III Rzeczypospolitej, przeciwnie – pogorszyło! Huta Pieniacka i jej trudny do wyobrażenia tragizm stały się tematem zaklętym, omijanym przez środki masowej informacji, żeby nie „robić przykrości nowemu „partnerowi strategicznemu” wydumanemu bez większej refleksji przez Z. Brzezińskiego i B. Geremka.

    Tragedia tej podolskiej miejscowości, która rozegrała się 28 lutego 1944 r., skazana została na zapomnienie. Choć nieszczęście, które dotknęło wieś dotyczyło Polaków, to o sprawiedliwość i prawdę o niej upomnieli się nie Polacy będący u władzy, lecz – najpierw szlachetni Ukraińcy z Wiktorem Poliszczukiem na czele (w tym 95 deputowanych do Rady Najwyższej Ukrainy), a następnie Anglicy. Brytyjski reżyser Julian Hendy w swoim trzyczęściowym reportażu historycznym SS in Britain (SS w Wielkiej Brytanii), wyemitowanym 7 stycznia 2001 r. przez niezależną ITV, zwrócił uwagę świata, że Huta Pieniacka rozmiarem swej tragedii przewyższyła czeskie Lidice i francuskie Oradour, których nazwy są we wszystkich powojennych encyklopediach, także w Encyklopedii powszechnej PWN. Nie ma tam jednak hasła: Huta Pieniacka. O obu miejscowościach wyżej wymienionych miejscowościach w tejże Encyklopedii czytamy:

    Lidice, wieś w Czechosłowacji, na zach. od Pragi; 10 VI 1942 całkowicie zniszczona przez hitlerowców w odwet za zamach na zastępcę protektora Czech i Moraw. R. Heydricha; mężczyzn powyżej 15 lat zastrzelono, kobiety wywieziono do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, dzieci do Niemiec; w odbudowanych po wojnie L. Muzeum martyrologii.

    Oradour-sur-Glone – miejscowość w środkowej Francji (Limousin) w dep. Haute-Vienne; 10 VI 1944, w czasie okupacji hitl., cała ludność (ponad 600 osób) została wymordowana przez oddziały SS, a wieś spalona.

    Zarówno Czesi, jak i Francuzi uczcili godnie cienie poległych swoich rodaków muzeami martyrologii oraz stosownymi pomnikami i tablicami. Biorąc z nich przykład i wiedząc jednocześnie, że na polskie władze liczyć nie można, grupa działaczy kresowych z Michałem Górskim z Kielc na czele, wśród których był także autor tych zdań, jeszcze w PRL wszczęła zabiegi w celu utrwalenia pamięci losu mieszkańców Huty Pieniackiej. Władze polskie i radzieckie milczały. Dopiero Gorbaczowska głasnost’ dała tę szansę i starania Kresowian zostały uwieńczone sukcesem – bez udziału (raczej z przeszkodą) władz polskich, poza konsulem PRL we Lwowie Włodzimierzem Woskowskim, bez którego zaangażowania nie byłoby to możliwe. Tymczasem dzięki uporowi inicjatorów i zdecydowanej postawie W. Woskowskiego 28 lutego 1989 r. w miejscu, gdzie ongiś znajdowała się polska wieś, odsłonięto uroczyście z udziałem władz powiatowych i żyjących mieszkańców Huty Pieniackiej, Huty Werchobuskiej, Huciska Brodzkiego, Podkamienia, Podhorzec, Malinisk, Załoziec kompleks memorialny – okazały obelisk. Na tym pomniku widnieje napis po ukraińsku:

    28 lutego 1944 r. faszystowscy okupanci wraz z bandytami OUN zorganizowali krwawą rozprawę spokojnym mieszkańcom wsi Huta Pieniacka, spalono 172 gospodarstwa, z rąk zbrodniarzy w ogniu zginęło ponad tysiąc obywateli: mężczyzn, kobiet i dzieci. Ludzie bądźcie czujni, nie dopuśćcie do powtórnej tragedii Huty i okropności wojny.

    Napis nie informuje, że chodzi o Polaków ani o tym, że sprawcami dramatu byli ukraińscy zbrodniarze z SS-Galizien. Te fakty znalazły jednak odbicie w przemówieniach działaczy ukraińskich: E. M. Stepeniuk i R. Ch. Daneluka.

    – Co ci spokojni ludzie zawinili – spytała Stepeniuk – że tak po zwierzęcemu rozprawiono się z nimi? Czyżby dlatego, że byli innej narodowości, że chcieli żyć po ludzku?

    Okrutny los Huty Pieniackiej – mówił znów Daneluk – podzieliły Hucisko Brodzkie, Maliniska, Zalesie, Majdan Pieniacki, setki spokojnych mieszkańców zabitych w Podkamieniu, Palikrowach, Bołdurach itd.

    Niestety, przy biernej zupełnie postawie, a nawet obojętności władz III RP, przy milczeniu obecnych konsulów polskich we Lwowie „nieznani sprawcy” zniszczyli i zbezcześcili kompleks memorialny i na jego rumowisku pozostawili „swój znak” w postaci kału. Zniknęła też tablica, stojąca w miejscu zamordowanego sioła, głosząca po ukraińsku:

    Huta Pieniacka. W lutym 1944 r. faszyści i banderowcy spalili 172 domy i wymordowali ponad 1000 mieszkańców.

    Przy odsłonięciu obelisku mówiono, że każda zbrodnia musi być ujawniona. Bez względu na to, kto jej dokonał. Przyszłości nie da się budować na zakłamanej przeszłości. Widocznie są na Ukrainie (a także w Polsce) osoby, które myślą inaczej.

    Owa prawda, niewątpliwie dla Ukraińców gorzka, miała miejsce 28 lutego 1944 r. W tym dniu polska wieś Huta Pieniacka przestała istnieć. Jej zagładę spowodowali wojacy 14 Dywizji Grenadierów Waffen SS-Galizien, członkowie tzw. Ukraińskiej Powstańczej Armii – UPA oraz policjanci ukraińscy w służbie okupanta, mordując od 800-1000 osób (źródła radzieckie mówią o 1200 osobach).

    Kiedy coraz częściej pojawiały się łuny, w lasach rozszalały się watahy UPA, wioski polskie zaczęły organizować samoobronę. Huta Pieniacka była solą w oku rizunów: zwarta jak twierdza, Polacy z przysiółków i mniejszych wioseczek ściągali tutaj, a wraz z nimi Żydzi. Wieś miała własną samoobronę pod dowództwem przybyłego tu ze Lwowa Kazimierza Wojciechowskiego „Satyra”. Przyjechał do Huty wraz z żoną Riwą, Żydówką, i jej liczną rodziną. Oddział „Satyra” liczył 40 osób i wchodził w skład 8 kompanii AK inspektoratu Złoczów. Oddział ten współpracował z partyzantką sowiecką i to dzięki niej był nieźle uzbrojony. Przekonali się o tym ukraińscy esesmani, którzy 23 lutego 1944 r. po raz pierwszy zaatakowali wieś. Samoobrona, mając wsparcie 2 plutonu AK z Huty Wierchobuskiej, podjęła skuteczną walkę, która trwała ponad 6 godzin. Napastnicy zostali odparci. Polacy honorowo zezwolili im zabrać z pola walki zabitych i rannych. Na terenie walk zostało tylko pięciu poległych. Ponieważ były to pierwsze ofiary SS-Galizien, a do tego jeszcze poległe z polskich rak, więc urządzono im w Brodach uroczysty pogrzeb z udziałem gubernatora galicyjskiego Otto Wachtera. Chowano tylko dwóch: Romana Andrijczuka i Ołekse Bobaka. Co się stało z ciałami pozostałych poległych?

    Teraz miało przyjść najgorsze, ale nie z takiego powodu, jak o tym głosi pewien „dyżurny historyk”, a za nim kilku innych: że napad na Hutę Pieniacką 28 lutego 1944 r. był „odwetem” za zabicie dwóch esesmanów i w ten sposób z dwuznacznym podtekstem usiłuje się mord popełniony na wsi usprawiedliwić. Wiemy już, że esesmani zginęli w walce, a „kara” za ich śmierć nie dosięgła żołnierzy w walce, lecz bezbronne polskie dzieci i kobiety.

    Nie wytrzymuje także krytyki pogląd, że we wsi byli sowieccy partyzanci. Nie było ich już w czasie pierwszego napadu. Oddział sowiecki pod dowództwem Borysa Krutikowa ze zgrupowania D. B. Miedwiediewa przezornie, jakby uprzedzony, opuścił wieś już 22 lutego. Do Huty Pieniackiej oddział ten oprócz broni automatycznej przyniósł rocznego chłopczyka znalezionego na progu jakiejś chaty w wyrżniętym Hucisku, ssał pierś martwej matki. To było 16 stycznia. Potem spłonęło wraz z innymi. Partyzanci spotkali też dzieci polskie potopione w Sinym Oku i Chowańcu.

    O zbliżającym się śmiertelnym zagrożeniu wieś była informowana kilkakrotnie. Jednym z informatorów był zięć niejakiego Karpluka – starosty wiejskiego z Żarkowa. Zapłacił za to straszną cenę. Został przez banderowców zamordowany wraz z rodziną – ale na ostatku. Musiał patrzeć na męczeńską śmierć dzieci i żony. Była też wiadomość myląca, że to nie Ukraińcy, lecz Niemcy mają wkroczyć do wsi, aby dokonać rewizji broni. Razem z tym nadszedł ze złoczowskiego inspektoratu AK dziwny rozkaz, aby nie stawiać Niemcom oporu, pochować broń, a mężczyznom polecał ujść do lasu. Jednak tak się do końca nie stało, tylko część mężczyzn znalazła się w lesie. Gdy zorientowano się w sytuacji, na jakąkolwiek decyzję było już za późno. Ukraińscy esesmani w sile jednego batalionu (niektórzy utrzymują, że trzech batalionów), wspierani przez kureń UPA „Siromanci” oraz policjantów z Podhorzec, a także chłopców z okolicznych siół uzbrojonych w noże i siekiery, otoczyli wieś ze wszystkich stron.

    Skąd to kumoterstwo SS-Galizien z „konkurencyjną” UPA? Jednoczył ich cel strategiczny ukraińskiego faszyzmu. Cel ten wytyczyła nazistowska Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) już w 1929 r. Była nim czystka etniczna – mord Polaków, Żydów, Cyganów, Rosjan i innych czużyńców – wreszcie także Ukraińców, którzy tej czystki głośno nie popierali. W oparciu o tę prawdę do zagłady wsi przyłączyli się także ukraińscy policjanci z Podhorzec, ze swoim komendantem na czele. Jemu też polskie władze konspiracyjne przypisywały inicjatywę napadu na Hutę Pieniacką.

    Batalionami ukraińskich esesmanów, stacjonujących dotąd w Brodach, dowodził Niemiec, a jego zastępcą był Ukrainiec, zastrzelony przez żonę Wojciechowskiego.

    Zagłada polskiej wsi Huta Pieniacka i jej mieszkańców – pisze autorytatywnie A. Korman – zgotowana przez 3 bataliony ukraińskich żołnierzy SS-Galizien, dowodzona przez niemieckich i ukraińskich oficerów, stała się faktem. Prawie wszystkie zabudowania mieszkalne i gospodarcze legły w gruzach i zgliszczach. Sterczały tylko kominy. Ocalało tylko kilka budynków na przysiółku Helenka.

    A dokonało się to w sposób następujący:

    Już w nocy do Żarkowa zaczęło ściągać wojsko, byli to żołnierze SS-Galizien – relacjonuje Marian Dziuba świadek tego wydarzenia. – Także zaczęli się krzątać miejscowi banderowcy: Hryhorij Kocz, Josyp Kowycz, Myron Jakubowskyj, Wołodymyr Huziuk, Hryhorij Szczerbatyj….

    Niektóre z tych nazwisk są znane od lat krakowskiemu Instytutowi Pamięci Narodowej prowadzącemu śledztwo w sprawie opisywanej zbrodni. Znane jest też nazwisko dowódcy akcji: hauptsturmfuhrer (kpt.) Waffen SS Siegfried Binz z 4 pułku policyjnego 14 Dywizji Waffen SS-Galizien. Z opisu wynika, że był niski i nosił okulary.

    Wcześniej pisałem w Rycerzach żelaznej ostrogi:

    Tragedia wsi rozegrała się […] w ciągu zaledwie siedmiu godzin […] . Oto wypowiedzi świadków, które zanotował K. J. Dmytruk w książce Pid sztandarom reakciji i faszyzmu: Mieszkaniec Huty Pieniackiej Franciszek Kobylański:

    O świcie w kierunku wsi wystrzelili dwie rakiety. Następnie rozpoczęła się strzelanina i do Huty Pieniackiej weszli faszyści (żołnierze SS-Galizien) i bandyci (upowcy). Wszystkich mieszkańców po 20-30 osób, w tej liczbie kobiety, starców i dzieci, spędzili do stodół, zamknęli i podpalili. Kto uciekał – zabijali. W ten sposób spalono żywcem i zabito 680-700 osób.

    Mieszkaniec Huty Pieniackiej Wojciech Jasiński:

    Najpierw część ludzi esesmani z dywizji SS-Hałczyna i bandyci (upowcy) spędzili do kościoła. Później grupami wyprowadzali i zapędzali do stodół, podpalali je, i ludzie płonęli żywcem […]. Gdy nas prowadzili z kościoła, tośmy widzieli, jak płonęły stodoły, w których w niebogłosy strasznie krzyczeli nasi sąsiedzi. Zrozumieliśmy, że także i nas wiodą, aby spalić żywcem…

    Należy dodać, że wieś została zajęta bez jednego wystrzału ze strony polskiej, co też niemało zdziwiło „dywizyjników”, którzy spodziewali się dużego oporu.

    To im dodało odwagi – zauważa Edward Gross. – Wkrótce cała wieś została zajęta. We wsi zapanował krzyk przerażenia kobiet i dzieci. Ogień pożerał coraz to nowe zabudowania…. Był to chrzest bojowy SS-Galizien! Napastnicy strzelając na oślep do wszystkich, kto tylko był na celowniku, popędzali ludzi w stronę kościoła, starej i nowej szkoły. Wkrótce miały one zapłonąć oblane benzyną razem z nimi.

    Obok wejścia [do kościoła] – pisze dalej E. Gross – siedziała na śniegu młoda kobieta z noworodkiem lub poronionym dzieckiem na ręku. Jej lament budził litość i współczucie, lecz nikt się nią nie zajmował, nikt nie zareagował na jej prośby, żeby ją ktoś zabił. Konała w męczarniach….

    Janek opierał się, płakał, krzyczał i za nic nie chciał iść – cytuje inną relację Andrzej Rybicki. – Wówczas rozwścieczony (ukraiński) esesman chwycił Janka za nogi i z rozmachem uderzył głową chłopca o narożnik domu. Jakiś młody chłopiec błagał i prosił, żeby go puścili. Pacyfikator uśmiechnął się zjadliwie i machnął ręką: idź, wypuszczam. Chłopiec obrócił się i chciał pobiec, ale esesman z dużą siłą wbił mu bagnet w plecy.

    Pod kościołem – pisze A. Rybicki – zginął dowódca samoobrony Kazimierz Wojciechowski. Jak mówią świadkowie, oblano go łatwopalną cieczą i podpalono. („Nasz Dziennik”, 9. 01. 2001). Żywa pochodnia płonęła na oczach wsi. Wcześniej jeszcze w domu zamordowano jego żonę i ukrywających się Żydów. Riwa strzeliła do zastępcy dowódcy pacyfikacji z polskiego wisa. Za sekundę także sama padła.

    Po strasznym zamordowaniu Wojciechowskiego rozprawiono się z resztą domniemanych obrońców, którzy byli bezbronni. Wystrzelano ich co do jednego z karabinu maszynowego na placu pod kościołem.

    A w kościele?

    Do kościoła zaganiano pierwsze ofiary – zeznaje przed Jolantą Woś Stanisław Krawczyk. – SS-mani w śnieżnobiałych kombinezonach upychali ludzi między ławkami. Przechodzili i uderzali po głowach: trach, trach, trach. Ogłuszeni padali pod ławki. Wówczas wganiano następnych. Trzy warstwy dygocących ciał. Opary, słodkawomdła woń krwi. Pobici mężczyźni wnieśli w kocu rodzącą kobietę. Położyli ją koło konfesjonału. – Dzieciątko było już między nogami matki….

    Czy chodzi o ten sam poród, opisany przez A. Kormana?:

    W nocy z 27 na 28 lutego 1944 r. Franciszkę Michalewską z domu Biernacką… zaatakowały bóle porodowe i była przy niej położna-akuszerka. Esesmani wtargnęli do jej domu, wyprowadzili ją wraz z położną… doprowadzili do kościoła, gdzie posadzili ją na stopniu ołtarza, a przy niej położną. Gdy bóle porodowe przybierały na sile, a F. Michalewska bardzo jęczała i zaczęła rodzić, to . W obronie chorej wystąpiła położna. W odpowiedzi obydwie zostały zastrzelone i ukraiński esesowiec narzucił na nie bieliznę kościelną.

    Przed kościołem, podobnie jak w kościele, działy się sceny wręcz dantejskie – zwłaszcza wówczas, gdy rozdzielano rodziny, wyrywano dzieci matkom, by je na oczach rodziców mordować, matki zaś miały spłonąć żywcem osobno.

    Mordercy – pisze dalej E. Gross – po uporaniu się z dziećmi oblali obiekt benzyną i podpalili… Mimo że ogień jeszcze buzował … banderowcy uznali, że już nikt się z niego nie wydostanie i odeszli. Poszli dalej walczyć o samostijną Ukrainę.

    Dopalał się dzień Apokalipsy, banderowcy wyręczając esesmanów, wyprowadzali partiami ludzi z kościoła na kaźń.

    Byłam w jednej z ostatnich grup dziewcząt, które wyprowadzono z kościoła – pisze Wanda Kobylańska-Gośniowska. – Widok, jaki ujrzałam po wyjściu z kościoła był tak przerażający, że paraliżował wszystkie umysły – nie mogłam uwierzyć oczom i uszom. Naokoło morze płomieni i ciemne chmury dymu oraz okropne wycie psów, ryk krów i swąd spalonych ciał ludzkich i zwierzęcych. Nie mieliśmy żadnych złudzeń co do czekającego nas losu, a ból po naszych krewnych krwawił nam serca do tego stopnia, że nie reagowaliśmy na bicie nas kolbami i kłucie bagnetami. Słyszeliśmy przy każdym uderzeniu: wże propała wasza Polszcza albo to jest wasza Polszcza”.

    Pacyfikacja zakończyła się późnym popołudniem. Wpierw dokończono rabowania mienia i niszczenia.

    Następna ostoja polskości na ziemi praojców znikała w płomieniach ognia i kłębach dymu. Około godz. 17 esesmani i banderowcy uformowali kolumny marszowe i ze śpiewem odmaszerowali do Pieniak, gdzie tamtejsi Ukraińcy przygotowali dla nich bramę powitalną, a tymczasem „dookoła leżało pełno ludzkich zwłok, w tym również małych dzieci, a „zwycięzcy” przechodzili obok nich z taką obojętnością, z jaką przechodzi drwal obok kłód drzewa po dokonanej przez niego ścince. Co najwyżej któryś z nich rzucił okiem na „pobojowisko”, by ocenić „sukcesy” Ukraińskiej Powstańczej Armii nad Polakami w tej wsi”.

    Po wyjściu ze wsi esesmanów, banderowców oraz policjantów z historycznych Podhorzec, na miejscu pozostali rizuni i siekiernicy kończący plądrowanie domostw. Z przekazu wynika, że prowodyrem tej czerniawy był Hryćko Szczerbatyj.

    Szczerbatyj dał komendę… aby ci podpalali budynki. Wszystko spalcie! Żeby żaden kamyczek nie pozostał.

    W 1981 r. w księdze Post imeni Jarosława Hałana jest szkic Requiem nad zamordowaną wsią, a w nim wywiad M. Toporowskiego z H. Szczerbatym. On też pisze:

    I oto siedzę naprzeciwko Hryhorija Szczerbatego, tego samego. Siedzę i nie mogę oderwać oczu od rąk, które polewały benzyną budynki, od rąk, które paliły ludzi żywcem. Zewnętrznie jest niby spokojny, ale zdradzają go wciąż te same ręce: przez cały czas w ruchu, zaciskają się. Tak, on nie zaprzecza: była w jego życiu Huta Pieniacka, ale za inne przestępstwa odbył już karę. Faktycznie wobec prawa Szczerbatyj jest czysty. A wobec ludzi spalonych i żywych?

    Badacze polscy, m.in. A. Korman, oceniają, że masakry uniknęło zaledwie 161 osób – lub nieco więcej. Z tego 49 osób, które wcześniej opuściły Hutę, 15 osób ocalało na wieży kościelnej, 7 – w piwnicach kościoła, 1 w piwnicy szkolnej, 61 osób w schronach uprzednio przygotowanych, 19 w innych kryjówkach i 9 w wyniku desperackiej, szczęśliwej ucieczki.

    I ta ocalała garstka wraz z Polakami z okolicznych siół, których jeszcze nie wyrżnięto, przystąpiła do pochówku.

    Gdy przybyliśmy – piszą Bronisław Jabłoński i Antoni Orłowski z Huty Werchobuskiej – to zobaczyliśmy straszliwy obraz tej wsi, dopalały się domy, na polach i ogrodach można było spotkać leżących ludzi starych, i młodych, mężczyzn i kobiety, bardzo to strasznie wyglądało… małe dzieci były pozawieszane na płotach i leżały z rozmiażdżonymi głowami … na śniegu, który był przesączony krwią…

    Do pochówku wykorzystano doły po wapnie, które użyto do budowy kościoła i szkoły. Wyścielono je słomą i poukładano na niej zwłoki lub tylko ludzkie zwęglone szczątki, przykryto je też słomą, przysypano podolskim czarnoziemem. Ilu ich było? Niepełny wykaz nazwisk ustalony przez Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów wskazuje na 800 osób. Wykaz niepełny, jest wciąż uzupełniany. Można się spodziewać, że sięgnie on liczby 1000 osób, a nawet więcej.

    Władze konspiracyjne Polskiego Państwa Podziemnego ustaliły i podały do publicznej wiadomości w „Przeglądzie Tygodniowym” (10-17 marca 1944 r.):

    Autorem tragedii był komendant posterunku policji ukraińskiej w Podhorcach zawzięty wróg polskości. Dręczyła go obronna postawa polskiej ludności Huty, wobec której wszelki zamach skazany był na niepowodzenie, użył zatem podstępu i… doniósł, że ludność posiada broń i przechowuje Żydów… Napad był podobno aktem samowoli oddziałów ukraińskich SS dywizji Galicja… Wśród zgliszcz piętrzą się stosy trupów, zbitych w jedną masę. W jednej ze stodół stoi tam prawie jednolita masa około 80 zwęglonych trupów. Wedle zgodnej opinii ocalałych świadków mordu napastnicy mordowali ofiary w sposób bestialski, wśród objawów o jakich się czyta w opisach praktyk najdzikszych plemion. Więc dzieciom żywcem rozpruwano brzuchy, rozbijano głowy o słupy kamienne itp. Spędzonych w kaplicy-kościółku mężczyzn, mordowano przy akompaniamencie tamt. Harmonium. Gdy „bohaterzy” wracali po akcji przez wieś Pieniaki, tamtejsza ludność ukraińska wystawiła im bramę triumfalną i oklaskiwała.

    Ukraińscy mieszkańcy Pieniak mówią, że esesmani mijając bramę triumfalną mieli wyśmienite humory i zapijaczonymi głosami „derły sia na ciłi ryła” śpiewając:

    A my toju czerwonu kałyny pidijmemo,

    A my naszu sławnu Ukrajinu, hej – hej, rozwesełymo.

    Nie wszystkim jednak Ukraińcom to się podobało. Ostro potępił mord ludności polskiej paroch cerkwi NMP w Choroście Starym o. Iwan Doruk, ksiądz greckokatolicki. Na kazaniu wezwał wiernych do opamiętania. Jeszcze tej samej nocy zjawiła się na plebanii bojówka SB OUN, aby pozbawić duchownego życia strzałem w tył głowy.

    Zapytana po wojnie w sprawie wspólnego napadu „dywizyjników” i upowców na Hutę Pieniacką, Julia Łućka, żona O. Łućkiego, który w tym czasie był atamanem w UPA przeto całą sprawę znała dokładnie, bez zastrzeżeń odpowiedziała:

    Likwidacja spokojnych polskich mieszkańców nie wyłączając starców, dzieci i chorych… Huta Pieniacka nie była pod tym względem żadnym wyjątkiem. Nie była też wyjątkiem, gdy idzie o współdziałanie w zbrodni UPA z esesmanami dywizji SS-Hałczyna….

    Reportaż filmowy„SS w Wielkiej Brytanii spowodował to, że także społeczeństwo polskie dowiedziało się o tym, iż Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu od lat prowadzi śledztwo w sprawie Huty Pieniackiej – i na tym sprawa się kończy. Jak dotąd, nie pociągnięto do odpowiedzialności sądowej, poza b. ZSRR, żadnego ukraińskiego esesmana – nawet spośród tych, którzy byli później w UPA a teraz mieszkają w Polsce.

    Dotychczas przesłuchano 120 świadków huteńskopieniackiej masakry, ustalono 60 osób poszkodowanych. Tyle śledztwo, wprawdzie rozpoczęte już w 1944 r., ale później w PRL – zaniechane. Wznowiono je w 1992 r. śledztwem tym kierował dr Jacek E. Wilczur z Warszawy, ale po jego odejściu z Głównej Komisji wyraźnie przycichło. Teraz, po nagłośnieniu przez Anglików, ożyło na nowo. Materiały zbrodni, choć skrzętnie zacierane i niszczone, są jeszcze w archiwach ukraińskich, ale nie można na nie liczyć. Władze ukraińskie ukryły je przed okiem polskich (i nie tylko polskich) badaczy, a Polacy nie protestują. Wolą uniki albo udawanie, że się zgadzają z opiniami własnych fałszerzy, udających „profesjonalnych historyków”.

    Kiedy dziesięć lat temu w tygodniku „Tak i Nie” pisałem o mordzie popełnionym przez wojaków SS-Galizien na mieszkańcach Huty Pieniackiej, wtedy odezwał się z Kanady Wasyl Weryha – były podoficer tej jednostki, a teraz sekretarz generalny światowego Kongresu Wolnych Ukraińców. Absolutnie zaprzeczył obecności 4 pułku SS-Galizien w Hucie Pieniackiej – więcej, zagroził sądem za rzekome zniesławienie. Wsparli go w nagonce na autora Rycerzy żelaznej ostrogi niektórzy polscy politycy i publicyści, którzy również dziś grają pierwsze skrzypce. Teraz, po emisji filmu J. Hendy’ego, po dowodach zaprezentowanych przez licznych badaczy i po podaniu ich jako niepodważalnych w światowych mediach, Weryha nie byłby w stanie już zaprzeczać i grozić. Dlatego przezornie milczy. Milczą też ci dobrodzieje SS-Galizien, którzy przyczaili się w Polsce.

    Źródło: http://www.gralakhen.republika.pl/huta-pieniacka.html

  11. Lam said

    W Szczecinie za DWA lata ma powstać „pomnik ofiar nacjonalizmu ukraińskiego” o wysokości półtora metra. Dla porównania pomnik Stepana Bandery we Lwowie:

  12. Lam said

    HAŃBA
    Wybuch miłości do banderowców
    Haniebnie dziś wygląda.
    Tysiące umęczonych
    Zza grobu się przygląda…
    27-09-2014

  13. http://natemat.pl/132609,zamordowali-100-tys-polakow-stosowali-setki-tortur-rzez-wolynska-wciaz-dzieli-dwa-narody

    >http://i.imgur.com/PAS1geEl.jpg
    >http://i.imgur.com/iZ2RzdQl.jpg
    >http://i.imgur.com/hoRpbtal.jpg
    >http://i.imgur.com/A2BkCxql.jpg
    >http://i.imgur.com/C3VdSZLl.jpg
    >http://i.imgur.com/HzDeyF7l.jpg
    >http://i.imgur.com/h1XOCjjl.jpg

    Bez komentarza ;( ;( ;(

  14. „W latach 1942-1946 struktury terenowe i oddziały zbrojne OUN-UPA, na ogól z pomocą i przy aktywnym współudziale ukraińskich sąsiadów, wymordowały na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ok. 120 tysięcy Polaków. Ofiarami padli wszyscy, niezależnie od płci;
    od nienarodzonych jeszcze dzieci, po wiekowych starców.
    Po tysiącach polskich wsi, osiedli i gospodarstw pozostały dziś jedynie zarośnięte cmentarze z powalonymi nagrobkami, resztki zburzonych i spalonych budowli oraz zbiorowe mogiły pochowanych w pośpiechu ich mieszkańców.
    W 1943 r. przywódcy polityczni Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów postanowili ostatecznie usunąć z „etnicznych ukraińskich ziem” wszystkich „nie-Ukraińców”. W praktyce decyzje te dotyczyły przede wszystkim Polaków – najliczniejszej w tym czasie nieukraińskiej grupy narodowościowej.
    Pierwszy zaplanowany i zrealizowany na masową skalę mord miał miejsce 9 lutego 1943 r. w powiecie sarneńskim. Sotnia UPA, dowodzona przez Hryhorija Perehijniaka, udając sowiecki oddział partyzancki, napadła na polską kolonię Parośla. Podstępem związano wszystkich mieszkańców powrozami, a następnie zabito ich siekierami. Życie straciło ponad 150 osób. Natężenie akcji likwidacyjnych dokonywanych przez oddziały OUN-UPA i towarzyszące rzeziom okrucieństwo spowodowały w praktyce likwidację żywiołu polskiego na Wołyniu.
    Zniszczono też ślady ich wielowiekowej obecności na tych terenach, ich dorobek życiowy i kulturalny. Z wyjątkowym okrucieństwem traktowano księży i osoby duchowne. Napastnicy niszczyli także cmentarze i groby Polaków. Uniemożliwiali też katolickie pochówki pomordowanych. Zabójcy wrzucali zwłoki do wykopanych dołów w lasach, do rowów, okopów, piwnic. Wiele ciał wrzucano do płonących budynków, a także do studni. Wiele osób spłonęło żywcem w podpalonych domach, budynkach gospodarczych i kościołach. Wpływ na nasilenie się fali zbrodni miało porzucenie w marcu i kwietniu 1943 roku przez policjantów ukraińskich służby na rzecz Niemiec i przejście w szeregi UPA. Wielu z tych policjantów brało wcześniej udział w zagładzie Żydów. W nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku UPA spaliła osadę Janowa Dolina i zamordowała ok. 600 Polaków.
    Szczególne nasilenie zbrodni nastąpiło w lipcu 1943 roku. Zamordowano wówczas ok. 10 – 11 tysięcy Polaków. 11 i 12 lipca UPA dokonała skoordynowanego ataku na Polaków w 150 miejscowościach w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim oraz łuckim. Wykorzystano fakt gromadzenia się w niedzielę 11 lipca ludzi w kościołach. Doszło do mordów w świątyniach m.in. w Porycku (dziś Pawliwka) i Kisielinie. Około 50 kościołów katolickich na Wołyniu zostało spalonych i zburzonych. Zbrodni na Polakach dokonano w 1865 miejscach na Wołyniu. Największych masakr dokonano w Woli Ostrowieckiej, gdzie zamordowanych zostało 628 Polaków, w kolonii Gaj – 600, w Ostrówkach – 521, Kołodnie – 516. Zbrodnie na Polakach dokonywane były niejednokrotnie z niebywałym okrucieństwem, palono żywcem, wrzucano do studni, używano siekier i wideł, wymyślnie torturowano ofiary przed śmiercią a także gwałcono kobiety.
    UPA atakowała bazy samoobrony polskiej na Wołyniu, w których chroniła się ludność, m. in. Przebraże, w którym uratowało się ok. 10 tys. Polaków. Tylko część baz samoobrony przetrwała. Pomocy bazom samoobrony udzielała partyzantka sowiecka, a także żołnierze węgierscy sprzedając amunicję. Były przypadki pozyskiwania broni od Niemców.
    Polacy szukali ratunku uciekając do miast i miasteczek kontrolowanych przez wojsko niemieckie. Wielu z nich zostało wywiezionych na roboty przymusowe do Niemiec.
    Określenie Zbrodnia Wołyńska dotyczy nie tylko masowych mordów dokonanych na terenach Wołynia, czyli byłego województwa wołyńskiego, ale także w byłych województwach: lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim (Galicja Wschodnia) a także województwach lubelskim i poleskim.
    Z rąk nacjonalistów ukraińskich ginęły także rodziny polsko-ukraińskie, Ukraińcy odmawiający wzięcia udziału w zbrodniczej akcji oraz ratujący Polaków. „Kresowa Księga Sprawiedliwych” (wyd. IPN) opracowana przez Romualda Niedzielkę podaje, że Ukraińcy uratowali 2527 Polaków. Za tę pomoc 384 Ukraińców zapłaciło życiem.
    Zbrodnia wołyńska spowodowała polski odwet, w wyniku którego zginęło ok. 10-12 tys. Ukraińców, w tym 3-5 tys. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.
    W opinii znawcy problematyki polsko-ukraińskiej, historyka prof. Grzegorza Motyki „choć akcja antypolska była czystką etniczną, to jednocześnie spełnia ona definicję ludobójstwa”. Celem było bowiem zniszczenie na Wołyniu w całości, a na innych terenach w części, polskiej grupy etnicznej.
    Slaw/ ipn.gov.pl/ wolyn1943.pl”

  15. Bestialstwo mordów dokonywanych przez UPA na Polakach z Wołynia i Galicji Wschodniej, w tym m.in. szeroki wachlarz tortur, dowodzi, że rzeź wołyńska była szczególnie okrutnym rodzajem ludobójstwa.

    Okrutne sposoby UPA na mordowanie Polaków
    >https://youtu.be/OTzo_4y-MYg

  16. Felieton o wycofywaniu się Sejmu i Senatu z upamiętnienia ofiar ludobójstwa Polaków.
    http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/isakowicz-zaleski/blogi/news-marszalkowie-kuchcinski-i-karczewski-lekaja-sie-prawdy-o-lud,nId,2231031

  17. Martka said

    A czy są może jakieś materiały na ten temat dostępne po angielsku?

  18. Marucha said

    Re 17:
    Trochę jest:
    >http://www.volhyniamassacre.eu

  19. Bronisław said

    Re: 7. Jestem bardzo wdzięczny Panu, Panie Kojak, iż zwrócił Pan uwagę na niezmiernie ważny, a tak niedoceniany i bagatelizowany zwykle problem semantyczny pisząc: „Dokonanego przez ukrainskich nacjonalistow ? Co to za glupokowaty belkot ,poprawnoswci politycznej ? Zadnyyh nacjonalistow tylko zbrodniarzy ukrainskich z UPA ! Tak nalezy to nazywac a nie glupkowato kuglowac!” Myślę, że można również stosować zamiennie termin „banderowiec”, ale nazywanie tych barbarzyńców i okrutników słowem nacjonalista jest po prostu grzechem ciężkim!!! Niestety, lecz wszelkie zło w Nas zaczyna się od Naszych myśli i słów!!! Nasz Mistrz Jezus Chrystus ostrzegał Nas: „Niech mowa wasza będzie tak, tak; nie, nie; bo wszystko co nadto od złego pochodzi”!!! Słowo „Nacjonalista”, które w swojej naturze ma bardzo pozytywne znaczenie jest bezczeszczone przez ten Nasz, a nazwany przez Pana; „glupokowaty belkot”!!!
    Do tego bardzo ważnego problemu będę często wracał, a nie przypominanie, nagłaśnianie oraz napiętnowanie tak dantejskich wynaturzeń, jak tutaj omawiany banderyzm może i zwykle powraca, i to w jeszcze większym rozmiarze!!!
    Bardzo serdecznie Pana pozdrawiam i życzę dobrego zdrowia! Króluj Nam Chryste!!!

  20. MatkaPolka said

    Massacres of Poles in Volhynia – Volhynian slaughter | Rzeź Wołyńska
    .https://www.youtube.com/watch?v=4vLh0PaqfIE

    KZ2372 Ukro-Nazi OUN UPA – Укро-нацизм ОУН-УПА

    .https://www.youtube.com/watch?v=nhMCvvi2Mjw&index=3&list=PLFNECPIONXNV6fjQUOX-e-FgRW3AqiymU

  21. MatkaPolka said

    Ukrainian racism, massacre of the Poles

    .https://www.youtube.com/watch?v=6omtFtcahEw

    Organization of Ukrainian Nationalists(OUN): Massacres of Poles in Volhynia 1943

    .https://www.youtube.com/watch?v=-tydRTk-5rU

  22. MatkaPolka said

    Ukrainian racism, massacre of the Poles

    .https://www.youtube.com/watch?v=6omtFtcahEw

    Jews fought and died for the Ukrainian Insurgent Army.

    .https://www.youtube.com/watch?v=Q-9m8Tm2e5E

  23. MatkaPolka said

    Ukraine Crisis: Mythical Bandera’s followers, OUN-UPA, Waffen-SS Galizien [Banderovites exposed]

    .https://www.youtube.com/watch?v=giYwMVSlAGs

    Ukraine Crisis Mythical Bandera’s followers, OUN UPA, Waffen SS Galizien Banderovites exposed

    .https://www.youtube.com/watch?v=gv40LFSwodw

  24. MatkaPolka said

    Massacres of Poles in Volhynia – Volhynian slaughter | Rzeź Wołyńska
    .https://www.youtube.com/watch?v=4vLh0PaqfIE

    KZ2372 Ukro-Nazi OUN UPA

    .https://www.youtube.com/watch?v=nhMCvvi2Mjw&index=3&list=PLFNECPIONXNV6fjQUOX-e-FgRW3AqiymU

  25. MatkaPolka said

    GENOCIDE

    COMMITTED BY UKRAINIAN NATIONALISTS ON THE POLISH POPULATION OF VOLHYNIA DURING WORLD WAR II (1939-1945)

    http://genocide.pl/php/1_dzial.php?ID3=206&username=&s=1&li=&sort=

    I. The monumental work of Wladyslaw Siemaszko and Ewa Siemaszko (father and daughter) on Ukrainian genocide in Volhynia during World War II is like the tome of some voluminous, as yet non-existent work on the totality of the genocide committed against the Polish population during those years. Poles were subjected to genocide – in various forms and on varying scales by the Germans, the Soviets, and the Ukrainians. The German and Soviet genocide is relatively well known and documented. Genocide perpetrated by the Ukrainians, on the other hand, is much more of an unknown as yet. It was not limited to the territory of Volhynia (and a part of southern Polesie), but extended to the whole of Eastern Galicia and even part of south-eastern Poland, well into its present post-Yalta borders. but it must be remembered that the lands of Volhynia were the scene of the first onset of genocide by the Ukrainians against the Poles, resulting in a much higher number of murder victims than was the case in the territories of the individual former provinces of Eastern Galicia (the provinces of Tarnopol and Stanistawow and the eastern part of the province of Lvov) 1. For this reason the authors did right to concentrate on Volhynia.

    The concept of genocide, and the term for it, were created in the early forties by the Polish lawyer Raphael Lemkin (1901-1959). Lemkin spent the thirties as assistant public prosecutor of lhe District Court in Brzezany (Tarnopol province), followed by delegation to an equivalent post in Warsaw, and later hecoming a barrister, as well as lecturer of the Free Polish University there. Already before the war, he was interested in the issue of genocide, termed by him at that time as „acts of barbarity”. He managed to reach the United States in 1941 and published his breakthrough work-Axis Xule in Occupied Europe – there in 1944 2. He was also instmmental in the adoplion of the fundamental international treaty in the field of genocide: The Convention on the Prevention and Punishment of the Crime of Genocide, approved by the General Assembly of the United Nations on 9 December 1948. Because of this, he was to be nominated twice for lhe Nobel Peace Prize 3. The provisions of the Convention, which has been ratified by the great majority of nation states, must be looked upon today as being ius cogens, in other words such as cannot be overturned (as opposed to ius dispositivum) 4. At the same time, the crime of genocide is writlen into the majority of national penal codes 5.

    In accordance with article II of the Convention: „genocide means any of the following acts commilted with intent to destroy, in whole or in part, a national, ethnical, racial or religious group, as such”, using various methods: the first being, of course, „killing members of the group” (art.ll, item an). This is followed by items b/ to e/: „b/ causing serious bodily or mental harm to members of the group; c/ deliberately inflicting on the group conditions of life calculated to bring about its physical destruction in whole or in part; d/ imposing measures intended to prevent births within the group; e/ forcibly trans(erring children of the group to another group”. It must be clearly said, here, that Ukrainian genocide against the Poles is characterized by several aggravating circumstances.

    (***)

    But in the end the truth must out, on the part of the Ukrainians as well: DUCUNT FACTA VOLENTEM, NOLENTEM TRAHUNT. It will simply not be possible to falsify this genocide.

    Prof. Ryszard Szawlowski, LL.D.

    November 2000

  26. MatkaPolka said

    The atrocities committed by the UPA, the extermination of the Polish population

    http://survincity.com/2010/12/the-atrocities-committed-by-the-upa-the

    http://wolyn1943.eu.interiowo.pl/artykuly.html

  27. MatkaPolka said

    Bandera i Szuchewycz – wiarołomni synowie żydowskiego narodu [09/28/2014]

    WIAROŁOMNI SYNOWIE ŻYDOWSKIEGO NARODU.

    … Przeczytałem na kilku ukraińskich forach internetowych takie oto „naziolki”, dla was na przekąskę. Stefan Bandera ochrzczony żyd, unita. Greko-katolik ze wsi Ugryniw Staryj, niedaleko Kałusza, a urodzony w okresie rządów austro-węgierskich w Galicji.

    Ojciec: Adrian Bandera –greko -katolik z rodziny mieszczańskiej Moshe i Rozalii [z domu Bielecka, polska żydówka] Bander. Roza, typowe żydowskie imię. Matka: Mirosława Głodzińska -prostytutka polska żydówka, takich Żydów nazywa się jeszcze halachicznymi czyli że są po matce.

    UWAGA! Pytanie: skąd u Słowianina, jakoby, może pojawić się nazwisko „BANDERA”. Jeżeli nie od Rumunów to co najmniej od słowa „bander[sza]”, to znaczy żyd[ówka] -właściciel[ka] burdelu.

    Wyjaśnienie pochodzenia jego nazwiska jest proste. Współcześni „ukro-” tłumaczą je jako „bandera [chorągiew]” ale w języku jidysh oznacza ono „priton” [spelunka, zamtuz, burdel tłum.]. I nie jest to słowiańskie nazwisko i nie ukraińskie. To jest włóczęgowskie przezwisko kobiety, która posiadała burdel. Takie kobiety na Ukrainie były nazywane „BANDERSZAMI”.

    Według zwyczaju narodu żydowskiego narodowość przekazuje się po matce a nie po ojcu i ona przekazała swoje nazwisko przodkowi Stepana Bandery.

    Bandera był mordercą – za zamach na polskim ministrze Piernackim został skazany na śmierć, ale wyrok zmieniono na dożywocie.

    Ponadto Bandera był homoseksualistą i sodomitą.- więźniowie używali go jako „baba”
    Podobnie w niemieckim wiezieniu .W Niemczech przyjął nazwę Stefan Poppel co oznacza glut, “Baba”-

    ht…tp:/…/w…ww.srnrem.info/2015/04/21/sodomit-stepan-bandera

    Mosze Fiszbein stanowczo twierdził, że czołowi banderowcy byli Żydami

    Większość przywódców UPA była Żydami (którymi wysługiwali się Niemcy)

    TAKICH TO BOHATERÓW MA UKRAINA

    http://galickij-jastreb.io.ua/s382820

    Znany jest fakt, że „Ukraińcy” to jest polska nazwa mieszkańców wschodnich kresów Polski, mieszkających w pobliżu granic Rosji. Ukronacjonaliści to etniczny, pograniczny tygiel -a typowy przykład takiego Ukra to chrzczony żyd, unita Stepan Bandera, a dziś dzięki rączkom Juszczenki -Bohater Ukrainy.

    Zastępca Bandery, Jarosław Siemionowicz [Szmulewicz] Stećko, także chrzczony żyd-unita, i także jego żona i współpracownica, Hanna-Eugenia Josifowna, która przybrała partyjny pseudonim „Jarosława”, i w 1992 roku powróciła na Ukrainę gdzie stanęła na czele Kongresu Ukraińskich Nacjonalistów została obsypana zaszczytami „niezależnej” Ukrainy.

    Zgodnie z tradycją nacjonalistów zakończyła swoje plugawe życie w Monachium, tak jak i sam Bandera.

    A drugi ważny współpracownik Bandery w walce to też żyd Lew Rebet, redaktor „Ukrainskyj Samostijnik”, jeden z przywódców „Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów za Granicą” [OUN {Z}].

    I wreszcie Roman Joskowicz Szuchewycz -„bitny generał”. Szef jerozolimskiego Yad Vashem, Joseph Lapid, wskazał na więzi pomiędzy batalionem „Nachtigall”, dowodzonym przez Romana Szuchewycza, a niemieckimi władzami, a też udział batalionu „Nachtigall” pod dowództwem Szuchewycza, w pogromie Żydów we Lwowie [lipiec 1941].

    Lapid opierał się na dokumentach dostępnych w archiwum a dotyczących batalionu „Nachtigall” i Romana Szuchewycza.

    Egzemplarze tych dokumentów były przekazane delegacji ukraińskiej kiedy Juszczenko w jarmułce pojawił się w Izraelu z prośbą o pomoc w nagłośnieniu idei ludobójstwa Ukraińców.
    Rzekomo chrześcijański Juszczenko płaszczy się w Jerozolimie przed Żydami

    Za: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wiarolomni-synowie-zydowskiego-narodu-2014-09

  28. MatkaPolka said

    11 LIPCA 1943 – KRWAWA NIEDZIELA NA WOŁYNIU

    http://wolyn1943.eu.interiowo.pl/artykuly.html

    Jak pisze F. Budzisz – „w latach 1943-1944 trudno jest znaleźć dzień w którym by nie dokonano mordów na ludności polskiej , a były to dni w których zabito tysiące np. 10, 11, 12 lipca i 30 sierpnia 1943 r. Na 11 lipca 1943 przypada apogeum zbrodni ludobójstwa. Była to NAJKRWAWSZA NIEDZIELA w historii polskiego narodu. Pod względem zasięgu terytorialnego , ilości ofiar i barbarzyństwa oprawców – zbrodnie dokonane w tę niedzielę przewyższają wszystkie inne, dokonane kiedykolwiek na ludności polskiej w ciągu jednego dnia. W blisko 100 miejscowościach Wołynia, wsiach i osadach, w tę niedzielę najbardziej bestialskimi metodami wymordowano ponad 10 000 osób .” W siedmiu wołyńskich kościołach nacjonaliści ukraińscy z OUN-UPA zabili ponad 1000 wiernych, nie oszczędzając dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii św. ani księży. Rozległość obszaru na którym dokonano tych zbrodni i wybór momentu ich dokonania (niedziela) świadczy o tym, że była to starannie zaplanowana i skoodrynowana, przez kierownictwo OUN, akcja.

    A oto jedynie kilka przykładów:

    11 lipca 1943 r. W okolicach RADZIWIŁŁÓW, pow. dubieński, spalono kilkanaście osiedli polskich oraz wymordowano ich mieszkańców.
    11 lipca 1943 r. JEZIORANY SZLACHECKIE, pow. dubieński, nacjonaliści ukraińscy wymordowali 43 osoby narodowości polskiej .
    11 lipca. 1943 r. LINIÓW, wieś, gm. Świniuchy, pow. horochowski nacjonaliści ukraińscy wymordowali całą wieś…
    11 lipca 1943 r. KISIELIN, siedziba gminy, pow. horochowski. Duża liczebnie banda nacjonalistów ukraińskich otoczyła zgromadzoną w tamtejszym kościele ludność polską… Cześć ludzi wyszła z kościoła, wówczas zamordowane zostały 62 osoby. Pozostali — około 200 osób — przeszli na plebanię… podjęli na piętrze desperacką obronę… Po północy napastnicy wycofali się… Pomocy rannym udzielili miejscowi Ukraińcy, przeciwnicy UPA.
    11 lipca 1943 r. RUDNIA, wieś, gm. Kisielin, pow. horochowski, ludność polska napadnięta przez ukraińskich nacjonalistów… cała wieś została doszczętnie spalona. Zginęło około 100 osób.
    11 lipca 1943 r. ZAMLICZE, wieś, folwark, gm. Chórów, pow. horochowski… Ukraińcy wymordowali 118 osób narodowości polskiej.
    11 lipca 1943 r. GUCIN, kolonia polska, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski, kilkusetosobowa grupa nacjonalistów ukraińskich dokonała o świcie napadu na kolonię. Wszystkich mieszkańców około 140 osób (35 rodzin) oprawcy spędzili do starej, nie używanej kuźni, którą zaryglowano, oblano obficie benzyną i podpalono. Pośród dantejskich scen w palącej się kuźni, kilku mężczyzn zdołało zrobić wyłom w ścianie i część ludzi uciekła… Większość jednak zginęła w płomieniach. Troje dzieci Jana Krzysztonia uratowała stara Ukrainka. Następnego dnia dzieci zostały siłą zabrane i żywcem utopione w studni…
    11 lipca 1943 r. KALUSÓW, kolonia polska, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski. Grupa upowców spędziła do stodoły gospodarza Grabowskiego wszystkie kobiety, mężczyzn zaś do stodoły Urbaniaka, gdzie wszyscy zostali wymordowani. Ogółem wymordowano 107 osób… Podczas rzezi… kilku oprawców wpadło do domu Józefa Fili, gdzie zamordowali jego żonę lat 23, paromiesięczne dziecko rozerwali za nóżki, a szczątki położyli na stole.
    11 lipca 1943 r. MIKULICZE, siedziba gminy, pow. włodzimierski, przyjechał tam na ponad 80 furmankach oddział UPA (około 600 ludzi)… Kolejno mordowali ludzi w poszczególnych domach, bądź wyprowadzali całe rodziny do lasu i tam je zabijali. W ten sposób wymordowana została cała osada…
    11 lipca 1943 r. BISKUPICZE, wieś, gm. Mikulczyce, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy dokonali masowego mordu ludności spędzonej do budynku szkolnego…
    11 lipca 1943 r. OKTAWIN, kolonia, gm. Mikulicze, pow. włodzimierski… grupa oprawców (UPA) dokonała mordu w oktawińskim kościele. Po rzezi wewnątrz kościoła podpalono go granatami…
    11 lipca 1943 r. DOMINOPOL, wieś, gm. Werba, pow. włodzimierski, upowcy wymordowali całą ludność Dominopola liczącą około 60 rodzin (około 490 osób)… Mordowali nożami, siekierami, widłami itp…
    11 lipca 1943 r. TERESIN, gm. Werba, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali w kolonii Teresin 88 osób dorosłych i 28 dzieci narodowości polskiej, razem 116 osób…
    11 lipca 1943 r. KRYWNO, wieś, gm. Krymno, pow. kowelski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali ludność polską zgromadzoną w kościele na niedzielnym nabożeństwie.
    11 lipca 1943 r. TURÓWKA, kolonia, gm. Korytnica, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali 49 osób ludności polskiej. 22 osoby wrzucono do studni.
    11 lipca 1943 r. ORZESZYN, kolonia, gm. Poryck, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali 306 osób narodowości polskiej…
    11 lipca 1943 r. WYDRANKA, wieś, gm. Korytnica, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali kilkadziesiąt osób narodowości polskiej.
    11 lipca 1943 r. ZYGMUNTÓWKA, kolonia, gm. Mikulicze, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali sto kilkadziesiąt osób narodowości polskiej…
    11 lipca 1943 r. WITOLDÓWKA, kolonia, gm. Poryck, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali kilkadziesiąt osób narodowości polskiej.
    11 lipca 1943 r. CHRYNÓW, wieś, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy zaatakowali w czasie nabożeństwa rzymskokatolicki kościoł-kaplicę. Księdza Jana Kotwickiego zabili przy ołtarzu… W innym miejscu Chrynowa, w dwóch stodołach oprawcy wymordowali około 200 osób.
    11 lipca 1943 r. NOWINY, wieś, gm. Korytnica, pow. włodzimierski… Tego dnia (z rąk UPA) zginęło w Nowinach 66 osób narodowości polskiej.
    11 lipca 1943 r. STĘZARZYCE, wieś, gm. Korytnica, pow. wtodzimierski, oddział UPA dowodzony przez „Krwawego Potapa” zamordował 80 Polaków.
    11 lipca 1943 r. SMOŁOWA, wieś, gm. Mikulicze, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy dokonali zbiorowego mordu na Polakach. Pośród ofiar była rodzina Jana Wargackiego… żonie w ciąży rozcięto brzuch, aby „pomóc | urodzić proklatoho Lacha”… Ogółem wymordowano 19 osób.
    11 lipca 1943 r. PORYCK, miasteczko, siedziba gminy, pow. włodzimierski. Podczas nabożeństwa niedzielnego o godz. 11.30 banderowcy napadli na ludność polską zgromadzoną w miejscowym kościele. Nawę kościelną obrzucili granatami, a do ludzi otworzyli ogień z broni ręcznej i maszynowej powodując masakrę, pokotem kładąc wszystkich na posadzce kościelnej. Przy ołtarzu zginęli ministranci, a ksiądz Bolesław Szawłowski został ciężko ranny i udawał zabitego. Po tej wstępnej kanonadzie banderowcy weszli do kościoła j i strzałami w głowę dobijali wszystkich, którzy ruszali się jeszcze… Po tej masakrze oprawcy naznosili słomy i podpalili kościół… W tym czasie spadł ulewny deszcz, który wygasił ogień… Ks. Szawłowski zmarł, uzupełnił grupę 500 osób, które zginęły tego samego dnia w kościele bądź obok kościoła…
    11 lipca 1943 r. KORYTNICA, siedziba gminy, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy zamordowali ks. Karola Barana z miejscowej parafii. Po zadaniu mu wielu ciosów nożem, przecięli w poprzek ciała piłą w drewnianym korycie.
    11 lipca 1943 r. ZABŁOCIE, wieś, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali 76 osób.
    11 lipca 1943 r. MIKOŁAJPOL, kolonia, gm. Werba, pow. Włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali 50 osób…
    11 lipca 1943 r. WÓLKA SWOJCZOWSKA, kolonia, gm. Werba, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali ludność polską…
    11 lipca 1943 r. SWOJCZÓW, osada, gm. Werba, pow. włodzimierski, banderowcy wymordowali kilkaset osób narodowości polskiej. Rzeź rozpoczęła się od próby wysadzenia murów miejscowego kościoła, co było hasłem j do mordowania Polaków… zgromadzonych na niedzielnym nabożeństwie…
    11 lipca 1943 r. STASIN, kolonia polska, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski, uzbrojony oddział upowców okrążył kolonię, do stodół spędzono i osobno kobiety z dziećmi a osobno mężczyzn, następnie wszystkich wymordowano — stosując wymyślne tortury…
    11 lipca 1943 r. ZWIERZYNIEC, kolonia, gm. Werba, pow. włodzimierski, miejscowi nacjonaliści ukraińscy zamordowali Łukasza i Antoninę Gaczyńskich. Łukasza żywcem wrzucono do studni i zabito kamieniami. Antoninie ucięto głowę, którą dzieci ukraińskie za włosy ciągnęły po drodze.
    11 lipca 1943 r. BOŻA WOLA, kolonia, gm. Werba, pow. włodzimierski, banderowcy żywcem wrzucili do studni Antoniego Stelmacha i dwunastu innych młodych chłopców, którzy ponieśli śmierć przez utonięcie bądź od kamieni wrzuconych do studni”

    To był tylko jeden dzień ludobójstwa nazywany krwawą niedzielą.
    ________________________________________

    Zbrodnia UPA w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej
    30 sierpnia 1943r. oddziały UPA przeprowadziły ludobójczy rajd w powiecie lubomelskim.
    Najwcześniej, w nocy, uderzono na wieś Kąty. Miejscowość otoczono a ludność mordowano za pomocą siekier itp. narzędzi, do uciekających strzelano. Zabitych i rannych wrzucano do studni. Z 310 mieszkańców Kąt uratowało się ok. 100 osób.

  29. Rafał said

    Kaczńscy to żydzi z Ukrainy ! ! ! Dlatego nie potępiają Bandery .

  30. Wojtek said

    A banderowscy oprawcy Polaków cały czas cieszą się życiem i wolnością.

    http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,ii-wojna-swiatowa?zobacz%2Fwaclaw-gasiorowski

  31. Marucha said

  32. Tu urodził (Łuck) się w 1933r. mój ś.p. Tato. Piękne miasto, we władaniu obecnie Ukraińców. Być może kiedyś powróci do Polski. Następnie Tato żył we wsiach Granatów, miasteczku Turczyn a także Horochów, skąd został deportowany do Kirgistanu w okolice Biszkeku, w lutym 1940 roku…. dlatego przeżył… Chciałbym kiedyś jeszcze tam pojechać, by oddać mu hołd.
    ŁUCK – 1930r. – jedna z ulic tego miasta – >https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/13592184_1713660345574462_6936679702377389347_n.jpg?oh=82fc734da14c601751a3b37e3a484878&oe=57F6EFD8
    Вулиця Винниченка (Ягеллонська, а потім Пілсудського) у 1930-х роках.
    Ulica Piłsudskiego w Łucku w latach 1930.

  33. Odezwa do nacji UPAdlińskiej

    Żal tych młodych Ukraińców, którzy wierzą w kłamstwa władzy, że zbrodnie OUN, UPA i reszty zbrodniczych formacji ukraińskich, były jakimś odwetem za jakieś wcześniej wyrządzone im przez nas Polaków krzywdy. Informuje młodych Ukraińców, wasze ludobójstwo nie było odwetem, było czystką etniczną, Wasi obecni bohaterzy mordowali nas, by na naszych grobach zbudować wasza Ukrainę. Nieprawdą jest, że te ludobójstwa to jakiś odwet za jakieś wcześniejsze akcje AK. Prawda jest taka, że wszystkie, absolutnie wszystkie akcje AK, były odwetem za wasze ukraińskie zbrodnie. Były ODWETEM!! Wyście wysługiwali się hitlerowcom, byliście ich wspólnikami w zbrodniach ludobójstwa, pełniliście zaszczytne służby wartownicze w obozach zagłady. Gdybyście nie pamiętali, to wy Ukraińcy byliście głównymi wykonawcami zbrodni w Babim Jarze, o czym was nie uczą. Obarczanie naszego narodu za wasze krzywdy od polskich panów, jest świadectwem waszej niewiedzy. Chłop polski był takim samym inwentarzem dla polskich, litewskich i ruskich jaśnie panów, jak chłop ukraiński, litewski, ruski. Byliśmy bez praw ludzkich i boskich, tak samo jak wy. Nie mieliśmy nawet nazwisk, byliśmy własnością, inwentarzem jaśnie panów. Wasz zarzut jest wzięty z sufitu. Wasz nacjonalizm ukraiński od początku zakładał powstanie ukraińskiego państwa na grobach Polski i Polaków. Wojna, a potem los ukraińskiej radzieckiej republiki socjalistycznej, zatrzymał wojnę miedzy nami. Wasz nacjonalizm ukraiński nigdy nawet jednym słowem nie wspominał o dzisiejszej wschodniej Ukrainie. Dla was wschodnia Ukraina, to zawsze byli Rosjanie a potem bolszewicy. Mordowaliście tamtych wschodnich Ukraińców z jeszcze większym bestialstwem niż nas, choć trudno to sobie wyobrazić. Po upadku ZSRR- 1991 roku, poczuliście się władcami całej Ukrainy, tej rosyjskojęzycznej którą mordujecie również. Tamta mordowana przez was Ukraina nie ma z wami nic wspólnego, jest innym narodem. Różni się od was wszystkim, językiem ojczystym, religią, historią, kulturą. Od zawsze byliście wrogami, od zawsze! Nigdy Kijów nie był ukraiński, to ruska ziemia od zawsze. W roku 1934 Stalin podarował ukraińskiej socjalistycznej republice radzieckiej Kijów jako stolicą Ukrainy! W tym czasie wy banderowska Ukraina, byliście polską mniejszością narodową! Nie macie nic wspólnego z historią wschodniej Ukrainy, nic, absolutnie nic! Wasza historia, to historia zdrad, mordów, kłamstw i ludobójstwa. Dziś wasze władze mordują wschodnią Ukrainę, mordują naród, który nigdy nie był częścią was. Byliście wspólnym tworem z woli Stalina od roku 1945 jako Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka. To Stalin podarował wam nasze ziemie, ziemie Słowaków, Rumunów i Węgrów. Nigdy nie zbudowaliście nawet wioski , wszystko co macie to darowizna Stalina. Wszystko jest zrabowane przez Stalina i to on powinien być waszym bogiem! Bo jemu i tylko jemu zawdzięczacie istnienie Ukrainy! Wiem, że 25 lat to kawał czasu, to wy, nowe pokolenie, jesteście przekonani o prawdziwości historii swojego kraju. Wasza prawdziwa historia, to pasmo zdrad i ludobójstwa. Innej nie macie historii. Więc wy nie macie czego nam przebaczać, bo to wy i tylko wy, jesteście ludobójcami. Taka jest prawda. Zawsze mówiłem, historia zbudowana na kłamstwach musi prowadzić do zagłady każdy naród. I wasze dni istnienia są policzone! Czas na odwet tej mordowanej obecnie Nowo Rosji!

  34. Debata sejmowa w pustej Sali obrad, na temat zbrodni ludobójstwa wołyńskiego w obecności kilkunastu posłów zapisanych do zabrania głosu, budzi wstyd i zdumienie. Oto polskie parlamentarne sprzedajne ścierwa, na czele z Jarosławem Kaczyńskim, Beatą Szydło całym rządem III RP, ze sprzedajnymi posłami PO, PSL nie uczestniczyli w debacie ludobójstwa Polaków w ratach 1943- 1947 przez banderowskich ludobójców. Żaden poseł, który zabierał głos słowem nie wspomniał o sposobie mordowania, wszyscy mówili o ludobójstwie, nikt, ani jeden parlamentarny śmieć nie mówił o zakatowaniu, zakatowaniu, nie ludobójstwie. Myśmy zostali zakatowani, niej zabici. ZAKATOWANI. W czerwcu roku 2015 wszyscy bez wyjątku posłowie PO i PSL przegłosowali, że banderowskie ludobójstwo było zbrodnią wojenną z oznakami ludobójstwa! Zbrodnią wojenną. Nie było państwa Ukraina, wiec nie może być mowy o zbrodni wojennej zwykłych pospolitych bandziorów. Przeczytajcie poselskie sprzedajne antypolskie ścierwa moje racje. Wam jako kundlom USA, racja ich stanu zakazuje wam uznania banderowskiej Ukrainy za naszych wrogów. Musicie przebaczyć naszym ludobójcom, bo taka jest racja stanu USA! Pomyślcie parlamentarne ścierwa. Przebaczacie banderowskim sprawcom ludobójstwa ich zbrodnie, mimo, że nie macie żadnych uprawnień rodzin ofiar zakatowanych- ja jestem jedną z takich zakatowanych rodzin ofiar. Co sprzedajne parlamentarne ścierwa zrobicie z bohaterami naszych katów, których ich bękarty ogłosili bohaterami Ukrainy? Co z nimi zrobicie? Po przebaczeniu im zbrodni, jej sprawcy pozostaną bohaterami banderowskiej Ukrainy! Przebaczyć zbrodnie, to znaczy to samo, co uznać te zbrodnie za zasadne! To uznać bohaterstwo katów, którzy te zbrodnie popełnili. To uznać ich racje i prawo do ich popełnienia! Czy wy parlamentarne sprzedajne ścierwa macie nasrane w głowach, czy wy umiecie myśleć!? Czy wy wiecie co robicie? czy wy macie rozum? Bohaterami banderowskiej Ukrainy są kaci Polaków. Jak wy, parlamentarne ścierwa będziecie traktować ich bohaterów, ich faszystowskie symbole, ich swastyki? Jak? Jak się zachowacie pośród flag czerwono czarnych, portretów Bandery, swastyk i tryzubów? Skoro banderowcy mogą być dla was bohaterami, to dlaczego nie mogą być bohaterami ci z SS? Ci z obozów zagłady? Ci z Gestapo? Ci z NKWD? Oni nas nie katowali, oni nas tylko zabijali. Wszyscy ci, co chcą się jednać z bękartami naszych katów, co gotowi są przepraszać bękartów naszych katów, muszą wiedzieć co zrobić z bohaterami banderowskiej Ukrainy? Nie ma dla mnie świętości gdy chodzi o obronę mojego narodu. Nic nie usprawiedliwia uznania zbrodni ukraińskich katów. Nie interesują mnie racje i interesy naćpanych ludzkich jankeskich hybryd z USA, których interesów bronią parlamentarne ścierwa III RP. Dla mnie USA, to nie ludzie, to hybrydy, to ludzkie stwory, pozbawione ludzkich cech, to tacy sami zbrodniarze jak banderowcy! Pluje na USA, pluje na faszystowski rząd i parlament III RP. Mam 75 lat i liczę się z tym, że sprzedajne parlamentarne ścierwa z Jarosławem Kaczyńskim na czele, zamkną mnie do pudła, czekam na to zamkniecie. Póki co, jako jeszcze nie pozbawiony wolności ani komputera, pluje na prezydenta, na rząd i parlament III RP, pluję na was w imieniu zakatowanych ofiar, przez waszych kompanów. Pluję na was, jako rodzina zakatowanej przez banderowców ofiary. Dla mnie po tym co dzisiaj widziałem w sejmie, jesteście tylko zdrajcami, sprzedajnym plugawym ścierwem. Brzydzę się wami jak cuchnącą rzygowiną, pluje na was wszystkich! A mimo to polski rząd nic nadal nie robi by oczy historii połączyły się ze słuchem a pamięć nadal wdeptana jest ciszę Lecz czemu cisza BO GDYBY TO BYLI ŻYDZI TO PREZYDENT JUŻ BY TAM PRZEDMÓWCĄ BYŁ TYCH NIEWINNYCH POMORDOWANYCH.

  35. Pan Grzegorz Braun
    http://wrealu24.pl/index.php/906-grzegorz-braun-ostro-o-biernosci-rzadu-pis-wzgledem-rzezi-wolynskiej-video

    Generał WP – Kosmonauta, Wołyniak – Pan Mirosław Hermaszewski
    http://natemat.pl/138643,miroslaw-hermaszewski-ocalalem-z-rzezi-wolynskiej-nie-ruszac

  36. Czym była Zbrodnia (LUDOBÓJSTWO) Wołyńska?

    Zbrodnia Wołyńska – antypolska czystka etniczna przeprowadzona przez nacjonalistów ukraińskich, mająca charakter ludobójstwa. Objęła nie tylko Wołyń, ale również województwa lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie – czyli Galicję Wschodnią, a nawet część województw graniczących z Wołyniem: Lubelszczyzny (od zachodu) i Polesia (od północy). Czas trwania Zbrodni Wołyńskiej to lata 1943–1945. Sprawcy Zbrodni Wołyńskiej – Organizacja Nacjonalistów Ukraińskich frakcja Stepana Bandery (OUN-B) oraz jej zbrojne ramię Ukraińska Armia Powstańcza (UPA) we własnych dokumentach planową eksterminację ludności polskiej określali mianem „akcji antypolskiej”.
    Kalendarium

    1941/1942 r. – początek organizowania oddziałów zbrojnych przed ludność ukraińską na Wołyniu, m. in. w celu obrony przed akcjami pacyfikacyjnymi prowadzonymi przez jednostki niemieckie z użyciem policji ukraińskiej. Powstaje wówczas partyzantka dowodzona przez Tarasa Borowcia-Bulbę, przed wojną związanego z orientacją petlurowską, nosząca nazwę Ukraińska Powstańcza Armia (UPA).

    Wiosna/lato 1943 r. – ataki na Tarasa Borowcia-Bulbę za odrzucenie przez niego propozycji podporządkowania się OUN-B i przyłączenia się do trwających czystek Polaków.

    Koniec 1942 r. – konferencja referentów wojskowych banderowskiej frakcji OUN we Lwowie, w trakcie której zdecydowano, że należy przystąpić do tworzenia oddziałów partyzanckich, mających w odpowiednim momencie zainicjować ogólnonarodowe powstanie. Ustalono także, że przed wybuchem powstania należy pod groźbą śmierci przymusowo wysiedlić z ziem ukraińskich wszystkich Polaków i Żydów, a tych, którzy nie zechcą wyjechać dobrowolnie, zabić.

    Ukraińcy w międzywojennej Polsce

    W odrodzonym w 1918 r. państwie polskim znalazło się ok. 5 milionów Ukraińców, stanowiących ok. 16 proc. wszystkich obywateli kraju. W niektórych rejonach (Wołyń, Galicja Wschodnia) byli oni większością. Ukraińcy z Wołynia i Lubelszczyzny byli w większości wiernymi Kościoła prawosławnego, galicyjscy – greckokatolickiego, tam też znacznie wyższy był stopień ich narodowego uświadomienia. Ponad 90 proc. Ukraińców w II RP mieszkało na wsi, 3–6 proc. utrzymywało się z pracy w przemyśle, ok. 1 proc. tej populacji stanowiła inteligencja. Według spisu ludności z 1931 r. województwo wołyńskie zamieszkiwało 2.085.000 osób. Zdecydowaną większość stanowili tam Ukraińcy – 63,9 proc. (ok. 1456 tys.), a następnie: Polacy – 15,6 proc. (ok. 340 tys.), Żydzi – 10 proc. (ok. 210 tys.), Niemcy – 2,3 proc. (ok. 47 tys.), Czesi – 1,1 proc. (ok. 30 tys.) i inne, mniej liczne grupy narodowościowe.

    Zasięg terytorialny Zbrodni Wołyńskiej

    We wrześniu 1939 r. i pod okupacją sowiecką

    Wraz z wybuchem II wojny światowej we wrześniu 1939 r. bieg wydarzeń nabrał przyspieszenia. Wśród miliona żołnierzy Wojska Polskiego było 110 tys. Ukraińców, którzy na równi z innymi walczyli z wrogami. Równolegle jednak, a szczególnie po ataku ZSRS na Polskę (17 IX 1939 r.), na Wołyniu rozgorzał nacjonalistyczny terror: gwałty, grabieże i morderstwa, palenie polskich dworów i gospodarstw. Zginęło 2–3 tys. Polaków, wśród których dużo było ewakuowanych żołnierzy, policjantów, urzędników oraz uciekinierów z Polski centralnej. Ponadto kartą ukraińską zaczęli grać Niemcy. Przykładem może być „legion Suszki” – 600-osobowy, przeszkolony przez Abwehrę i zorganizowany przez rezydującego stale w Niemczech płk. Romana Suszkę oddział OUN, który wziął udział w niemieckiej inwazji na Polskę od południa.

    Okupacja niemiecka, Holokaust

    Wielu Ukraińców wiązało nadzieje na odrodzenie państwowości ukraińskiej z III Rzeszą. Latem 1941 roku wielu miejscowościach wkraczające oddziały niemieckie z entuzjazmem były witane przez ludność ukraińską. Budowano bramy powitalne, wywieszano niebiesko-żółte flagi. 30 czerwca OUN-B powołała we Lwowie rząd Jarosława Stećki, Niemcy nie byli jednak zainteresowani tą ofertą polityczną, samych przywódców OUN-B (w tym także Banderę) zamknęli w obozach koncentracyjnych. Latem 1941 r. Niemcy zainspirowali szereg pogromów Żydów na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Brała w nich udział ukraińska milicja, tworzona przez banderowców. Np. w trakcie Dni Petlury we Lwowie (25-27 lipca) zabito ok. 1.500 osób. Dawne Wołyńskie razem z częścią województw lwowskiego i poleskiego jako Okręg Generalny Wołyń i Podole włączono do Komisariatu Rzeszy Ukraina z siedzibą w Równem. Obok instytucji niemieckich powołano zarządy ukraińskie, których zadaniem było egzekwowanie obowiązkowych dostaw dla Niemców, werbowanie robotników do III Rzeszy, budowa i naprawa dróg. Z kolei Lwów został wcielony do Generalnego Gubernatorstwa jako stolica dystryktu Galicja.

    Ludobójstwo OUN-B i UPA na Polakach

    Po masowych wywózkach i aresztowaniach ze strony NKWD oraz represjach ze strony Niemców (wywózki na roboty przymusowe do Rzeszy, aresztowania, obozy i masowe rozstrzeliwania) Polacy na Wołyniu w 1943 r. stanowili zaledwie 10–12 proc. wszystkich mieszkańców. Byli grupą etniczną pozbawioną w większości działaczy społecznych, inteligencji, wojskowych. Polacy nie tworzyli sytuacji konfliktowych, wręcz za wszelką cenę ich unikali. Wypada to podkreślić, ponieważ część historyków ukraińskich podważa te fakty. Niezgodnie z prawdą sugerują oni, że Zbrodnia Wołyńska rzekomo nie była początkiem, lecz drugim etapem krwawego konfliktu polsko-ukraińskiego. Pierwszy – trwający do wiosny 1943 r. miał być (wedle tej narracji niemającej żadnego oparcia w rzeczywistości) niekontrolowaną i nie inspirowaną przez OUN-B „wojną chłopską” („żakerią”). Miała ona zostać wywołana przez „masy ukraińskich uchodźców” z Chełmszczyzny, które już na przełomie 1942 i 1943 r. docierały przez Bug na Wołyń wzmagając tam antypolskie nastroje wśród chłopów ukraińskich opowieściami o okropieństwach, jakich Polacy rzekomo dopuszczali się wobec Ukraińców na Chełmszczyźnie. Jest to zbieżne z tezami banderowskiej propagandy z końcowego okresu II wojny światowej, po wojnie z powodzeniem lansowanej przez ukraińskich nacjonalistycznych historyków na emigracji, powiązanych z OUN-B.

    Skutki Zbrodni Wołyńskiej

    W 1944 r. antypolski terror OUN-UPA z Wołynia przeniósł się do Galicji Wschodniej (województw lwowskiego, stanisławowskiego i tarnopolskiego), a także na Lubelszczyznę. Według ostrożnych szacunków polskich badaczy, trwająca od przełomu lat 1942/1943 do połowy roku 1945 Zbrodnia Wołyńska pochłonęła około 100 tysięcy Polaków (40–60 tys. na Wołyniu, 30-40 tys. w Galicji Wschodniej, co najmniej 4 tys. na ziemiach dzisiejszej Polski, z czego do 2 tys. na Chełmszczyźnie – w pd-wsch części województwa lubelskiego). Następnych co najmniej 485 tys. Polaków (125 tys. z Wołynia, 300 tys. z Galicji Wschodniej, 60 tys. z Chełmszczyzny) partyzantka ukraińska zmusiła pod groźbą śmierci do ucieczki na teren Polski centralnej. Należy dodać, że wiosną 1944 r. także blisko 20 tys. Ukraińców z Chełmszczyzny porzuciło swoje domostwa z obawy przed polskim podziemiem.

  37. Pani Maria Pyż ze Lwowa zapodaje:

    Jej cytat:

    – „Codziennie otrzymuję dziesiątki maili, komentarze bądź wiadomości w sieciach socjalnych. Oto jeden z wielu listów, wart publikacji w dniu dzisiejszym”:

    Moda na fałszywe przepraszanie

    Przepraszajcie „bracia” Ukraińcy:
    Jedźcie na żyzne pola Wołynia – dziś porośnięte chwastami;
    Pójdźcie w malownicze jary Podola – dziś puste i osamotnione;
    Idźcie w lasy i mokradła Polesia – gdzie dziś nawet ptaki nie chcą śpiewać;
    Pędźcie w ludną niegdyś Ziemię Lwowską – która dziś straszy ugorami;
    Biegnijcie w lesiste Karpaty – w których dziś nie ma nawet śladu człowieka.

    Przepraszajcie „bracia” Ukraińcy:
    – rozbite główki dzieci – nabite na sztachety płotów,
    – rozprute brzuchy kobiet – utopione w studniach,
    – pobite serca chłopów – wrzucone w doły śmierci,
    – zakrwawione ołtarze – spalonych w szale kościołów,
    – samotną duszę – szukającą swego ciała po lasach.

    Przepraszajcie „bracia” Ukraińcy – może wiatr wam odpowie „wybaczam”,
    Przepraszajcie „bracia” Ukraińcy – może ptaszek na niebie wam daruje winy,
    Przepraszajcie „bracia” Ukraińcy – może samotna grusza nad wami się zlituje,
    Przepraszajcie „bracia” Ukraińcy – może złamany krzyż wam odpuści hańbę,
    Przepraszajcie „bracia” Ukraińcy – może znajdzie się sucha gałąź na przebaczenie.

    Z kim „heroje” walczyliście o „samostiją”?
    – z dzieckiem kwilącym w kołysce?
    – ze starcem broniącym swego progu?
    – z kobietą modlącą się o kulę?
    – a może z podlotkiem uciekającym przed gwałtem?
    – czy z chłopem proszącym o skrócenie męki?

    Tylko powiedzcie: od kiedy to „brat” morduje brata?
    I za co? I czemu tak okrutnie?
    I czemu tyle lat milczeliście uparcie?
    I dlaczego tyle lat zwodziliście prawdę?
    I jak mogliście zwalać winę na innych?
    I dlaczego nie zabiło was sumienie?

    Czy to „BRAT” tak robi? Tylko czyj „BRAT”? DIABŁA?

    Jacek Gaj
    09.07.2016 r.

  38. Wołyń zwiastun.
    >https://www.youtube.com/watch?v=iaB-_b3_YIw

    Od 3 marca „Fundacja na rzecz filmu Wołyń” prowadzi zbiórkę pieniędzy, które umożliwią realizację brakujących scen filmu Wojtka Smarzowskiego. Akcję wspiera Polski Instytut Sztuki Filmowej, który opublikował właśnie specjalny materiał mający nagłośnić zbiórkę. Budżet „Wołynia” wynosi 14 mln zł. PISF wsparł realizację filmu maksymalną dotacją w wysokości 6 mln, jednak do ukończenia filmu potrzeba dodatkowe 2,5 mln. Więcej informacji na temat zbiórki dostępne jest na stronie http://filmwolyn.org/
    >https://www.youtube.com/watch?v=PPEMg5vBZHA

    Wszystko się rozbija o te pieprzone fundusze

    PIS… da zdradziła Kresowian. Jarosław Kalkstein wycofał się z przygotowywanego wcześniej przez jego partię projektu ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Jest to efektem sprzeciwu Ukraińców. W zamian za to zbrodnie -LUDOBÓJSTWA UPA ma upamiętniać… rocznica napaści na Polskę… Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich sic!.

  39. Grafiki o Ludobójstwie Wołyńskim z opisem zadawanej śmierci
    >https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10153825047949773&set=oa.1839936199561880&type=3&theater

    Fundacja na rzecz filmu „Wołyń”
    >http://filmwolyn.org/

  40. Boże, jak tak można?
    >https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/13659164_1163921736963381_6594786987675447763_n.jpg?oh=9f176d37a7f3d09299a5dde1a9f6a238&oe=5826FFCA

  41. „Wołyń”: zwiastun filmu

    „Wołyń” w reżyserii Wojtka Smarzowskiego to epicki dramat historyczny, który rozgrywa się w małej wiosce zamieszkanej przez Ukraińców, Polaków i Żydów, położonej w południowo-zachodniej części tej krainy. Akcja obejmuje okres sześciu lat, od wiosny 1939 r. do lata 1945 r. Oczami głównej bohaterki, Zosi Głowackiej, widz obserwuje toczące się wypadki, zapoczątkowane wybuchem II wojny światowej. Jako pierwsi {„ŁONET”} prezentujemy najnowszy zwiastun produkcji.

    >http://film.onet.pl/zwiastuny/wolyn-zwiastun-filmu-wojtka-smarzowskiego/tqsehf

  42. Unicestwianie całych wiosek, znęcanie się nad kobietami i dziećmi, wymyślanie coraz to bardziej okrutnych i bolesnych metod zadawania śmierci – to w ocenie Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej obraz regularnej wojny polsko-ukraińskiej, a nie bestialskich mordów dokonanych na polskiej ludności cywilnej Kresów Wschodnich……

    Annihilation of entire villages, abuse of women and children, coming up with ever more cruel and painful methods of killing – it is in the opinion of the Ukrainian Institute of National Remembrance picture of the regular Polish-Ukrainian war, not a brutal murders carried out on Polish civilians Eastern

    http://www.pch24.pl/ukraina-publikuje-archiwa-kgb-i-twierdzi–ze-bestialskie-mordy-cywilow-to-wojna–a–nie-ludobojstwo,44604,i.html

  43. JO said

    Ludobojstwo Polakow na Wolyniu…, bylo starannie przygotowane a plany tego musialy juz byc przed sama wojna i to na bardzo dlugo.

    Polityka Pilsudczykow od samego poczatku byla antypolska, pro „mniejszosciowa”, jak dzus w III RP. Przygladnijmy sie co sie dzieje w PRL Bis a zobaczymy co dzialalo sie i z czyjego powodu…

    Historia sie powtarza. Przemyskie, Rzeszowskie, ale i Mazury , Zachodnie…- przygotowywana jest rzez Polakom na wzor tej na Wolyniu. Innym na Zachodzie przygotowywana jest Rzez z rak murzynow…muzulmanow… – to widac wyraznie.

    Jednak wracajac do II RP, przypomnijmy sobie Cud nad Wisla. To przeciez po tym wspanialym zwyciestwie , Pilsudczycy – Zydzi Talmudysci wydali ustawe zasiedlania ziem Kresowych Polakami z Korony. Na to sie nakladalo uwlaszczenie ziemi. Na to sie nakladalo wsparcie finansowe ( jak dzis) „mniejszosci Ukrainskiej”, ktorym to samym faktem Zydowski Rzad RP uznal istnienie Narodu Ukrainskiego, zamiast zaprzeczyc temu klamstwu i zdusic te Zydowska – pruska – Masonska ideologie ..

    Wiadome jest, ze Pokonanie Armii Radzieckiej w „Cudzie nad Wisla” bylo wielka przegrana miedzynarodowego Zydostwa, przegrana Trockistow, ktorzy uciekali z ZSRR jak rodzina Milibanow, ktorego przodek byl Zydowskim Trockista – wojennym jencem, ktory uciekl z Polski na zachod…

    Ta przegrana Trockistow, to przegrana Pilsudskiego i Pilsudczykow, ktorzy talmudycznie przygotowywali Holokaust Polakow na Kresach wlasnie prowadzona polityka, zgrana z dzialaniami masonerii wsrod Chazarskich Zydow – Bandera – tworzacych ideologie UPA – Ukrain.

    Wolyn, to byla ZEMSTA, jedna z wielu…za Cud nad Wisla – zemsta przygotowywana juz w momencie wygranej Polakow…

    Tak to ja widze…

  44. O krwawej Niedzieli na Wołyniu i na Kresach Wschodnich

    >https://www.youtube.com/watch?v=oR0IU8F1Apo

    >https://www.youtube.com/watch?v=VOOF2XkS3hA

    >https://www.youtube.com/watch?v=wY3xjCbGo1w

    >https://www.youtube.com/watch?v=NxIK6rSajpM

  45. Napady banderowców na Polaków…
    >https://www.youtube.com/watch?v=EOzsmy6nQrU

  46. Zbrodnie UPA – Dziennik Złożony
    http://dziennik.artystyczny-margines.pl/kategoria/zbrodnie-oun-upa/

    Masa materiału.

  47. Swarozyj Krug said

    Ad 19

    Bardzo sluszna i cenna uwaga :banderyzm to potwory nie zadni „nacjonalisci”, mordowanie i urzadzanie zabaw po mordach..;czy to jest ludzkie ???

  48. Swarozyj Krug said

    Szanowny Panie Jacku Malinowski,

    Glebokie wyrazy uznania dla Pana za PRAWDE, PAMIEC, POLSKOSC, PATRIOTYZM, UCZCIWOSC…po prostu za CZLOWIECZENSTWO

  49. Swarozyj Krug said

    …przypomniec co potwory czynily…co to za gatunek ???

    zadawac cierpienie dla cierpienia, tylko po to , aby ludzie jak najwiecej cierpieli…kim sa te” istoty” ???

    „pod kościołem, podobnie jak w kościele, działy się sceny wręcz dantejskie – zwłaszcza wówczas, gdy rozdzielano rodziny, wyrywano dzieci matkom, by je na oczach rodziców mordować, matki zaś miały spłonąć żywcem osobno.”

  50. Swarozyj Krug said

    И теперь киевские власти предлагают Польше всё забыть.

    Но поляки давно уже ответили на подобные предложения. Не будет прощения украинским зверям – ни на земле, ни в пекле. А небо для украинских нацистов закрыто навеки.

    «ЕСЛИ Я ЗАБУДУ О НИХ, ТЫ БОЖЕ НА НЕБЕ, ЗАБУДЬ ПРО МЕНЯ»

    z:
    http://donbass.center/articles/7194-rze378-wo322y324ska-my-neuinoatye-polyaki-sami-zarezalis-i-raspililis.html

Sorry, the comment form is closed at this time.