Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Noworosyjski dowódca: Polska znajduje się w takiej samej sytuacji jak w 1939 roku

Posted by Marucha w dniu 2016-07-12 (wtorek)

Dawid Berezicki, lider OWP przeprowadził ekskluzywny wywiad z Igorem Striełkowem

Igorze Iwanowiczu, jak Pan uważa, czy Polska całkowicie znajduje się w kręgu cywilizacji zachodnioeuropejskiej czy też pozostały jeszcze u nas jakieś wspólne wartości z „Rosyjskim Światem” – cywilizacją wschodnioeuropejską?

– Zacznijmy od tego, że Polska to kraj zamieszkały praktycznie w całości przez Słowian (przede wszystkim Polacy, ale również Rusini: Białorusini, Rosjanie, Ukraińcy, Łemkowie, i inni Słowianie: Słowacy, Czesi) W zdecydowanej większości są to Słowianie Wschodni, u których są wspólne i bardzo bliskie korzenie genetyczne i kulturowe z sąsiadami ze wschodu, a nie z zachodu. Jeżeli dobrze pamiętam, to jeszcze w wiekach XI – XII polscy i ruscy książęta i bojarzy (szlachta) kontaktowali się pomiędzy sobą praktycznie bez żadnych problemów i bez tłumaczy, bo ich języki były bardzo zbliżone.

Zaczęło się to zmieniać stopniowo. Ze strony wschodu od momentu mongolskiego najazdu na Ruś, który na prawie trzysta lat oderwał znaczną część Rusi europejskiej cywilizacji, zaś od strony Polski poprzez coraz większe wpływy i kościoła katolickiego i łacinizacji, a co za tym idzie wypieranie kultury słowiańskiej przez łacińską – katolicką (działania te nasiliły się zwłaszcza od końca XV wieku). Te fakty z obu stron wpłynęły na powstawanie najpierw nieporozumień, potem braku zrozumienia, aż do wrogości pomiędzy obiema stronami, pomiędzy naszymi brackimi narodami.

To co dziś określamy w Polsce jako „rusofobia”, powstało w wyniku krachu polskiego projektu budowy imperium „międzymorza – Polska Wielu Narodów od morza, do morza”. Ten projekt Polski upadł, poniósł porażkę w II połowie XVII wieku, bo Polska przegrała rywalizację z Moskwą, a potem jeszcze, pod koniec XVIII wieku nastąpiły trzy rozbiory Polski i znaczna część Polski była wchłonięta przez imperium rosyjskie (podporządkowanie polityczne, jurysdykcyjne, wojskowe, …).

Oczywiście liczne małe i czasem większe konflikty graniczne i wojny pomiędzy Polską a Rusią były i na przełomie X/XII wieków i potem od końca XV wieku praktycznie aż do końca XVIII wieku, poparcie przez znaczną część Polaków dla Napoleona i udział wojsk polskich w wyprawie na Rosję, no i potem w XX wieku – pod koniec I wojny światowej i po rewolucji w Rosji. Te konflikty, polskie powstania i działania wojenne nie mogły zostać bez śladów w tak zwanej pamięci narodowej obu narodów (polskiego i rosyjskiego).

Ale przecież, pomimo to (mimo tych różnic), mamy wspólne korzenie. Właśnie dlatego tak bliskie nam są wspólne wartości bazowe naszych narodów (a tak różne od praktycznie wszystkich pozostałych państw Europy zachodniej i centralnej). Te wspólne, czy też bardzo bliskie naszym narodom wartości skupiają się wokół głównej idei: Ważniejsza jest duchowość niż cielesność i materializm, mamy wyczulone poczucie sprawiedliwości, podobnie rozumiemy miłosierdzie, współczucie, … . Rosjanie i Polacy tak naprawdę są bardzo podobni mentalnie.

W związku z tym Polska jeszcze nie raz będzie miała bardzo trudny dla siebie wybór pryncypiów i wartości pomiędzy: swoimi narodowymi i chrześcijańskimi (czyli słowiańskimi, bliskimi z Rosją), a „europejskimi” (czyli zachodnimi – liberalnymi, tak naprawdę bez tożsamości narodowej, czy religijnej, a oceniając po licznych działaniach, to wręcz satanistycznymi).

Na przestrzeni wieków Polska wielokrotnie walczyła z Rosją. Jak pan uważa, czy te fakty nałożyły swoje piętno na stosunki rosyjsko – polskie?

– Częściowo na to pytanie odpowiedziałem już powyżej, chciałbym jednak dodać, że Królestwo Polskie, Rzeczpospolita, jak i potem – Polska po I wojnie światowej, nie zawsze były tylko wrogami Rusi, Państwa Moskiewskiego, Rosji czy ZSRR. Niejednokrotnie byliśmy też sojusznikami przeciw Tatarom, Turkom, Krzyżakom. Szwedom, Niemcom, … . Wystarczy tu choćby wspomnieć zwycięstwo pod Grunwaldem nad Krzyżakami, gdzie ramię w ramię przeciw wspólnemu wrogowi walczyły chorągwie polskie – koronne, wielkiego księstwa litewskiego, pskowskie, nowgorodzkie, smoleńskie, połockie, ale i czeskie i jazda tatarska.

Również i później były takie wspólne zwycięstwa – w wojnie północnej przeciw Szwedom, czy wspólne zwycięstwo nad niemieckim faszyzmem w II wojnie światowej. Nie należy również zapominać o naprawdę olbrzymiej ilości Polaków: żołnierzy i oficerów, którzy od końca XVIII wieku aż do I wojny światowej włącznie, a nawet podczas wojny domowej w Rosji po rewolucji bolszewickiej, walczyli w szeregach armii Imperium Rosyjskiego.

Wielu Polaków zajmowało wysokie i nawet najwyższe stanowiska wojskowe i zapisało się w historii jako wybitni dowódcy. Wystarczy tu wspomnieć o generałach: Lewickim, Nagłowskim, Kwiecińskim, Biskupskim, Dowbor – Muśnickim, Niepokojczyckim jak i o wielu innych, jak choćby generał Mikołaj Przewalski -wybitny badacz flory i fauny Kaukazu.

A z okresu nam bardziej bliskiego wystarczy wspomnieć choćby znanego w Rosji „marszałka zwycięstwa” – Konstantego Rokosowskiego. Nawet słynny „lodowy marsz” białej armii w trakcie wojny domowej w Rosji w 1919 roku odbył się z udziałem licznych Polaków – oficerów i żołnierzy, bo przecież cała czwarta eskadra 2 Drozdowskiego Pułku Konnego składała się tylko z Polaków.

Nie należy zapominać także o udziale Polaków – ochotników, jak i zesłańców (byłych uczestników polskich powstań) w odkrywaniu i oswajaniu Syberii, Jakucji ale również i Turkmenistanu, dalekiego wschodu. Tam też wielu Polaków zajmowało ważne stanowiska wojskowe i w rosyjskiej administracji cywilnej, byli też liczni polscy naukowcy, inżynierowie, czy nawet chłopi którzy pojechali na Syberię uprawiać ziemię. Oni wszyscy wnieśli znaczący wkład do rosyjskiej historii, zostając przy tym Polakami. Szkoda tylko że o wielu z tych wybitnych polakach tak mało mówi się w Polsce.

Ja osobiście z wielkim zainteresowaniem czytałem prace o Jakutach i Jakucji autorstwa Piekarskiego i Seraszewskiego.

Jeszcze raz się powtórzę: bezpośrednie sąsiedztwo dwóch państw pretendujących w tym samym okresie do statusu imperium na tych samych terytoriach i ich rywalizacja polityczna i wojskowa, z której Rosja wyszła zwycięsko, nałożyły swoje piętno na pamięć historyczną obu narodów i na nasze dzisiejsze oficjalne stosunki na poziomie państwowym.

Mogę też w pełni świadomie powiedzieć: w dzisiejszej Rosji nie ma żadnej nienawiści czy nawet wrogości w stosunku do Polski i Polaków. Powtarzam, czegoś takiego nie ma. Nawet teraz, gdy nasza oficjalna propaganda ciągle podaje informacje o polskich działaniach nieprzychylnych czy wręcz wrogich wobec Rosji – jak sprawa likwidacji pomników żołnierzy radzieckim z okresu II-wojny światowej, czy też o antyrosyjskich pozycjach polskich „orientujących się na zachodnie wartości” oficjalnych elit politycznych, to w Rosji nie ma czegoś takiego jak nienawiść czy nawet nieprzychylność wobec Polski i Polaków.

Jaka jest Pana opinia na temat Zbrodni Katyńskiej i kto Pana zdaniem dokonał tej zbrodni?

Jako historyk z wykształcenia, który nawet próbował ponad dwadzieścia lat temu zacząć pracę naukową w tej dziedzinie, mam z tym problem. Do dziś nie mogę sobie jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Zarówno dochodzenie przeprowadzone podczas niemieckiej okupacji Smoleńska i terenów wokół (m.in. Katyń), jak i późniejsze dochodzenie radzieckie z przełomu lat 1944/1945 roku nie były obiektywne, nie były obojętne politycznie i propagandowo. Do obu można mieć olbrzymie zastrzeżenia merytoryczne i faktograficzne. Dlatego nie było też wówczas zaufania co do wyników któregokolwiek ze śledztw.

Szczerze mówiąc nie mam tez zaufania co do „gorbaczowsko-jelcynowskiej” oceny tej tragedii. Ja sam osobiście tym tematem się nie zajmowałem. Dlatego nie wykluczam żadnego z dwóch wariantów tej zbrodni, mało tego, mogły nawet wystąpić oba jednocześnie. Dlatego uważam, ze warto by było jeszcze raz na poważnie powrócić do zbadania tej zbrodni przez wspólną rosyjsko – polską złożoną z niezależnych „niezaangażowanych politycznie i ideowo” w tą sprawę historyków, badaczy i specjalistów, którzy byli by do siebie nastawieni przynajmniej neutralnie, bo bez tego nie da się zbudować żadnego wzajemnego zaufania niezbędnego do wspólnej owocnej pracy.

Czy Pana zdaniem wejście Polski do NATO i Unii Europejskiej ostatecznie podzieliło (rozdzieliło) nasze narody?

– Bloki i układy wojskowe, polityczne pojawiają się i znikają. Nie ma rzeczy które by się nie zmieniały i w naturze i w historii. Jest to zauważalne zwłaszcza obecnie, gdy zjawiska i procesy które kiedyś dokonywały się stuleciami, zachodzą praktycznie z dnia na dzień. Gdy w ciągu ostatnich 10-25 lat doszło do aż tylu zmian w Europie i na świecie. Gdyby, nie daj Boże, obecnie doszło do jakiegoś konfliktu zbrojnego pomiędzy Rosja a NATO, to będzie to nieodwracalna katastrofa dla nas wszystkich i mówiąc szczerze, nawet nie chcę o tym myśleć. W takiej sytuacji Polska znalazła by się w sytuacji najgorszej, bo stanie się tylko „polej walki” pomiędzy walczącymi stronami. Polsce stanie się wówczas krzywda a nie USA, czy „starym” krajom NATO.

Liczę jednak, że do czegoś takiego nigdy nie dojdzie. Mam też nadzieję, że Polacy pamiętając okropieństwa II-wojny światowej nie będą ryzykować zniszczenia swojego pięknego kraju, w imię wątpliwych ambicji części swoich elit politycznych.

Rosja do Polski obiektywnie nie ma żadnych pretensji ani terytorialnych ani innych. O tym Polacy powinni wiedzieć i to powinni zrozumieć.

Jakie jest Pana zdanie odnośnie sankcji zachodu wobec Rosji i rosyjskiego embarga na zachodnie towary spożywcze – w tym na Polskie produkty?

– Ponieważ nie jestem ekonomistą, a wojskowym, to dość trudno jest mi na to pytanie odpowiedzieć fachowo. Jako człowiek, uważam że dla nikogo z nas ta sytuacja nie jest potrzebna. Obie strony na tym coś tracą.

Pana zdaniem jesteśmy na progu wojny NATO z Rosją, czy jest nadzieja, że to wszystko to tylko działania PR i metody wywierania presji i nacisków na Moskwę przez Waszyngton i Brukselę?

– Uważam, że nawet obecnie, w momencie osłabienia Rosyjskiej Federacji, NATO nie zdecyduje się na otwarty i bezpośredni konflikt z Rosją. Taki konflikt może skończyć się nawet globalna katastrofą. Nawet przy samym udanym scenariuszu rozwoju sytuacji dla NATO (czyli przy braku użycia broni masowego rażenia) może to doprowadzić do przysłowiowego samobójstwa walczących, a przy okazji do zagłady całego świata – zagrożenie katastrofy ekologicznej, przy której Czarnobyl to tylko zabawa.

Dotknęło by to przede wszystkim Europę (Polska w pierwszej kolejności), ale nawet wówczas nikt na świecie nie mógłby być bezpieczny że jego skutki tej katastrofy ominą. Dlatego właśnie mam nadzieję, że dowództwo NATO doskonale zdaje sobie z tego sprawę. [Gdyby nie to, że są w znacznej mierze psychopatami – admin]

Dlatego też uważam, że prawdziwym celem obecnej kampanii jest jak największy nacisk propagandowy, polityczny, wojskowy i ekonomiczny na Rosję. Jest to zmasowane, skoordynowane okazywanie presji wojskowo – polityczno – ekonomicznej na Rosję. Zachodowi chodzi m.in. o wciągnięcie dzisiejszej Rosji (osłabionej gorbaczowsko – jelcynowską zdradą) w nowy wyścig zbrojeń, który może okazać się katastrofalny dla naszego kraju.

Prawdziwym celem, jest doprowadzenie do sytuacji, gdy rosyjskie elity polityczne same się poddadzą i uznają swoja porażkę. W takiej sytuacji wszystko jest możliwe. Ale i ta sytuacja nie będzie sprzyjała Polsce, wojna wewnętrzna i katastrofa humanitarna w sąsiednim kraju (tym bardziej, w takim, jak Rosja) nikomu z sąsiadów nigdy nie przyniesie nic dobrego, a jedynie stworzy nowe własne problemy. Jakie? Pomnóżcie problemy Syrii czy Libii tak z razy dziesięć i wówczas może zrozumiecie, co będzie oznaczać dla Unii Europejskiej nowa smuta w Rosji, nie wspominając już o licznych konfliktach które pojawiły by się wówczas na całym terenie byłego ZSRR.

W takim razie jak Pan widzi przyszłość stosunków polsko – rosyjskich?

Obecna sytuacja w Polsce moim zdaniem zaczyna przypominać tragiczny okres lat 1938-1939. Wówczas koledzy obecnych warszawskich „jastrzębi” (ministrów Macierewicza, Waszczykowskiego), panowie Bek i Rydz – Śmigły, doprowadzili Polskę do katastrofy.

Dziś, u polityków o poglądach podobnych do wymienionych, jest jeden jedyny wróg – to ROSJA, a we wszystkim pozostałym powtarzają praktycznie bezkrytycznie działania swoich poprzedników, z tej, tak niedawnej historycznie epoki. Takie działania nie mogą spotkać się ze zrozumieniem ani ze strony władz Rosji ani ze strony rosyjskiego wykształconego i politycznie aktywnego społeczeństwa obywatelskiego.

Polska ma jednak wybór. Jest inna droga – na wzór roku 1989, kiedy to Polakom wystarczyło odwagi i mądrości politycznej by usiąść przy okrągłym stole i wspólnymi siłami wszystkich stron zdecydować o dalszym losie kraju i narodu. Sądzę, że zdecydowana większość Polaków zdaje sobie sprawę, że wariant rozwoju sytuacji na wzór roku 1989 jest o wiele korzystniejszy niż na wzór lat 1938-39…

Naprawiać obecną sytuację trzeba obowiązkowo. Rosja i Polska nie powinny być wrogami, a ci którzy uważają inaczej są zdrajcami słowiańskich idei i wartości. Ale Rosja nie powinna wtrącać się w wewnętrzne sprawy Polski. By przestał obowiązywać trend na wrogość z Rosją, muszą tego dokonać sami Polacy w sposób demokratyczny. Doświadczenia roku 1989 są.

Kilka partii politycznych i ruchów patriotycznych o propolskim nastawieniu mogą wspólnie się zebrać i razem wypracować nowy kierunek w stosunkach polsko – rosyjskich, który wyprowadzi kraj ze skraju przepaści, na którym to Polska znalazła się dzięki obecnej polityce PiS. Następnie należało by przedstawić własny plan rozwoju dalszych działań dla obecnych euroatlantyckich elit politycznych w Polsce, powiedzmy, zebrać wszystkich przy drugim okrągłym stole i porozmawiać przy nim o możliwych dalszych kierunkach rozwoju kraju: państwa i narodu. I to powinno być bez uprzedzeń, bez rusofobii, bez bezkrytycznego podporządkowania USA i bez niezrozumiałego wspierania probanderowskiej i neonazistowskiej Ukrainy.

Co pan uważa odnośnie mających obecnie miejsce w Polsce wystąpień w związku z 73-rocznicą zbrodni Wołyńskiej?

– Rzeź Wołyńska 1943 roku, bez wątpienia jest aktem ludobójstwa o charakterze narodowym, gdzie decydujące były pochodzenie narodowe i wyznanie. Obecnie na tle ukraińskiego bezkrytycznego kultu Bandery i jego idei. czyli patronowi tej rzezi, włącznie z przemianowaniem w jego cześć jednej z centralnych ulic Kijowa, podejmowanie w Polsce tej tematyki i zachęcanie do debaty publicznej na ten temat, jest bardzo aktualne i potrzebne. Czy trzeba tu jeszcze coś dodawać? Polacy maja pełne prawo wiedzieć i pamiętać o swoich historycznych tragediach. Tak samo jak i Rosjanie, czy też każdy inny naród na świecie.

Jaki jest Pana stosunek do Polski i Polaków?

– Jak już powiedziałem, przy jednym z wcześniejszych pytań, zupełnie normalnie, jeśli można tak powiedzieć. Miałem kilku PRZYJACIÓŁ, Z KTÓRYMI RAZEM SŁUŻYLIŚMY W ARMII, BYLI TO POTOMKOWIE POLSKICH ZESŁAŃCÓW z XIX wieku, którzy o tym wiedzieli i pamiętali, zawsze podkreślali że są Polakami, pomimo że z przyczyn naturalnych się zrusyfikowali (a raczej: zasymilowali z Rosjanami). Doskonale się z nimi współpracowało.

Jednemu z nich, z którym służyliśmy w Czeczenii, i który tam doszedł do stopnia pułkownika wojsk FSB, poświęciłem nawet swój nieco ironiczny i satyryczny wiersz „Zenitiabu”, ponieważ miał ona hasło wywoławcze „Zenit”. Dzięki temu znam polską mentalność jak i charakterystyczne dla Polaków tak zwaną „gorącą głowę”, wybuchowość oraz pośpiech w działaniu, ale również, sumienność, wierność danemu słowu, honorowość, szlacheckie poczucie własnej wartości i honoru.

Mój dziadek był nagrodzony orderem Virtuti Militari, ponieważ jako dowódca batalionu zmechanizowanego brał udział w walkach o Königsberg oraz wyzwalał północną Polskę i za to właśnie został nagrodzony tym polskim orderem.. Niestety w Polsce nigdy nie byłem i najprawdopodobniej w najbliższej przyszłości nie będę, nie miałem więc okazji do osobistych kontaktów z Polakami w Polsce.

Pamiętam jednak, że kiedy kilka lat temu nasz transportowy volksvagen ugrzązł w błocie pod Borodino, w obozie rekonstruktorów po rekonstrukcji w 200-rocznicę bitwy pod Borodino w 2012 roku, to właśnie polscy rekonstruktorzy, kompletnie bez naszej prośby, sami przyszli nam pomóc wyciągnąć samochód z błota. Pamiętam, że wówczas podarowałem im mój pamiątkowy srebrny kielich, który dostałem za służbę na Kaukazie… Jestem teraz bardzo ciekaw jaki ma obecnie stosunek do Rosji, do sytuacji na Ukrainie, w tym i do mojego udziału w tych wydarzeniach, obecny właściciel tego kielicha.

Jakie ma Pan zdanie na temat, że wielu pana żołnierzy i podwładnych nie otrzymało od obecnych władz DRL (Donieckiej Republiki Ludowej) ani medali, ani jakiejś gratyfikacji finansowej (rekompensaty za doznane urazy, rany, dla inwalidów wojennych), ani nawet pomocy dla rodzin, których bliscy tam zginęli, nawet dla rodzin których nie stać obecnie na pomnik na mogile swoich bliskich?

– Jeżeli o tym mówimy, to ochotnicy z Rosji, którzy walczyli za Doniecką i Ługańska republiki, jechali walczyć nie dla nagród, medali czy po to by otrzymać pomoc ze strony państwa po powrocie. Oni tam walczyli za naród, za prawie 90% Rosjan na Donbasie, którzy są tam większością i są u siebie, a którym zagrażał i nadal zagraża, jeśli nie fizyczny, to 100% kulturowy i językowy „holokaust” ze strony ukraińskich neo-nazistów i probanderowskich władz.

Oni jechali tam walczyć z tym samym zagrożeniem, które już w czasie II-wojny światowej i tuż po niej przyniosło tyle ofiar narodom: rosyjskiemu, białoruskiemu, ukraińskiemu, polskiemu oraz Łemkom, Ormianom i żydom (przypomnienie redakcji: chodzi o akty ludobójstw ukraińskich nacjonalistów i nazistów z lat 1941 – 1946 na terenach dzisiejszej Ukrainy, Polski i Słowacji, o udział ukraińskich jednostek w likwidacji gett w Warszawie, Łodzi i innych miastach Polki i byłego ZSRR, o ukraińskie formacje SS z których formowano oddziały strażników obozowych w licznych niemieckich obozach zagłady, o zbrodnie oddziałów UPA po zakończeniu działań wojennych, …).

Ci ludzie nie liczyli na nagrody, jak samo jak i ja osobiście, I nie otrzymaliśmy tych „nagród”. Ale tak już bywało nie raz w rosyjskiej historii (a i nie tylko rosyjskiej). Myślę, że czas wszystko uporządkuje i przywróci na właściwe miejsca, a bohaterzy, którzy dla zasady i idei bronili swój naród, doczekają się jeszcze społecznego i państwowego uznania w przyszłości.

Dziękuję bardzo za udzielenie tego bardzo interesującego wywiadu.

http://novorossia.today

Komentarze 62 to “Noworosyjski dowódca: Polska znajduje się w takiej samej sytuacji jak w 1939 roku”

  1. panMarek said

    Dawid Berezicki, lider OWP przeprowadził wywiad z ekskluzywnym kacapem, Igorem Striełkowem

  2. RomanK said

    Spasiba Gospodin Strielkow!

  3. Antystenes said

    Pan Marucha chyba zapomnial jak bolszewicy rozkulaczali wschodnia Polske po 1920 jak kozakom zabronilismy wstepu jak uciekali, zreszta ukrainca tez, jaki temat wtedy wszedl, a oni chcieli walczyc, nie tylko polacy na kresach a wszyscy

  4. RomanK said

    Co panie ANonim bolszewicy…. mieli z Rosjanami..wspolnego???

  5. Maćko said

    Przyda sie kazdemu i w kazdym temacie, wiec czemu nie tu?

    http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/3564-pozarzadowe-agentury-wplywu-czym-moga-byc-w-polsce-i-jak-dzialaja
    …Agentura wpływu, jak wiadomo, tym m.in. różni się od agentury „zwyczajnej”, że funkcjonuje jawnie, zaś sferą jej aktywności jest oddziaływanie na procesy decyzyjne w danym kraju – już to przez doradztwo odpowiednio ustawionych ekspertów, już to przez wygłaszanie opinii na forum publicznym, publikacje, media itd. Specyfiką tej „branży” jest również to, że agenta wpływu trudno złapać za rękę….

    Troll internetowy w srodowiskach patriotycznych dzieli i sklóca. Wprowadza szum informacyjny, prowokuje, jatrzy, glpio dowcipkuje. Celem jest uniemozliwienie wypracowania wspólnego punktu widzenia, zablokowanie mozliwosci przejscia do konkretniejszych akcji mogacych zjednoczyc srodowiska patriotyczne dookola chociazby prostych akcji, ale któryc sukces pociagnalby za soba nasladowców i zmobilizowal dzialaczy do wiekszych zamiarów. Ukryte takie trolle-sajany-agenci naskocza na kazda idee pozytywna gardlujac, ze to nic nie da, ze to nie takie latwe, ne to sie nie da, ze trzeba cos innego, ale nie to…. Wynik? Demobilizacja i rozproszenie energii grupy.

    Dalej mamy: http://www.obiektywnie.com.pl/artykuly/proceder-werbowania-agentow-trolli-w-sieci.html
    …Przykład:
    Piszemy na forum o jakiejś aferze korupcyjnej opisanej w danej gazecie. Na to nasz płatny troll (agent)-rozmówca odpowiada, że w tym samym numerze gazety napisano jakąś bzdurę. Ma rację i ma prawo tak pisać, więc tutaj nie popełnia grzechu. Natomiast gdy zadamy sobie pytanie: co jest jego rzeczywistym celem i z jakich działa pobudek?- sprawa nabiera innego wymiaru.
    Płatny troll nie napisze, że problem dyskutowanej afery korupcyjnej pojawił się też w kilkudziesięciu innych mediach, tylko będzie obniżał wartość wypowiedzi rozmówcy poprzez obniżenie wartości źródła, na które ten się powołał.

    „…dobrze uplasowany dziennikarz może być bronią równie śmiercionośną co ładunek wybuchowy lub szpieg w centrum aparatu władzy…”.- John Hughes-Wilson, A Brief History of the Cold War, Londyn, Robinson, 2006, str. 261….

  6. POLACY = STADLO POLSKICH DURNYCH DOJONYCH na lewo i PRAWO BARANOW z zacisnieta piescia w kieszeni? CZYZBY?? Pomysl o tym jeszcze dzisiaj albo TERAZ, natychmiast. i rabnij piescia w stol. I NIE DAJ SIE!!! said

    DAWIDZIE jakcitam nie sprzedawaj nam TYCH DURNOT POlprawd i nie mac w glowach. Ten niby Rosjanin zaprzecza Katyniowi (nie jest pewien…???) czyli jest zawzetmym DRANIEM i ANTYPOLAKIEM i KLAMCA to wystarczy. Panie Gajowy ma Pan na to swoja opinie???

    Striełkow podkreślił, że nie na wszystkim się zna.
    Niczemu nie zaprzecza. On po prostu nie wie. I kurwa nie musi wiedzieć – tak jak i my gówno wiemy o tragediach innych narodów.
    Admin

  7. adre said

    to raczej Rosja walczyła z Polską, a nie odwrotnie

  8. Obcy astronom said

    „Polska ma jednak wybór. Jest inna droga – na wzór roku 1989, kiedy to Polakom wystarczyło odwagi i mądrości politycznej by usiąść przy okrągłym stole i wspólnymi siłami wszystkich stron zdecydować o dalszym losie kraju i narodu.”

    Tu rosyjski przyjacielu, pojechałeś zdrowo!

    Czy on do Najjaśniejszej Kurwy Nędzy ma się znać na wszystkim?
    To jest żołnierz. Ma się znać na strategii, taktyce i jak efektywnie wysłać do Lucyfera wrogów.
    Admin

  9. Dictum said

    ad. „Wystarczy tu choćby wspomnieć zwycięstwo pod Grunwaldem nad Krzyżakami, gdzie ramię w ramię przeciw wspólnemu wrogowi walczyły chorągwie polskie – koronne, wielkiego księstwa litewskiego, pskowskie, nowgorodzkie, smoleńskie, połockie, ale i czeskie i jazda tatarska”.

    Należałoby to powtórzyć.

  10. Boydar said

    Ze Striełkowa taki historyk jak z koziej dupy trąba, i to należy uwzględnić. Nie wie więcej niż my, a przypuszczalnie znacznie mniej. Jest wojownikiem, ale pomiędzy kolejnymi magazynkami rozgląda się, czy gdzieś prawda nie leży.

    Pomińmy użyte niezręczności, on nie zdaje sobie sprawy, nie jest w tym bardziej ułomny niż większość z nas. Ale coś mnie zastanowiło – „… szlacheckie poczucie własnej wartości i honoru …”. Ktoś musiał Mu opowiedzieć o prawdziwych polskich szlachcicach. Może też i o Sarmatach, Panie Romanie !!!

  11. Olo said

    Bardzo mnie cieszy, że Polska znajduje się w takiej samej sytuacji jak w 1939 roku. To znaczy, że chazarsko-banderowski reżim PiS upadnie tak samo jak reżim sanacyjny ze wszystkimi tego konsekwencjami. Czas wojny to także czas wyrównywania rachunków, a tych namnożyło się sporo.

  12. Yah said

    Ad 3

    Ale to polskie elity podpisały traktat ryski pozostawiając kresy samym sobie, .a ponadto umożliwiły w ten sposób rzucenie wszystkich sił przeciwko Białym. Polskie „elity” słoniem w składzie porcelany narodów.

  13. Yah said

    Ad 6 A znamy prawdziwych decydentów i wykonawców tych zbrodni ? Większość ludzi nie zna i nie ma pojęcia !

  14. Yah said

    Ad 7

    Raczej Rosja walczyła z polskimi najemnikami opłacanymi przez szeroko pojęty tzw. Zachód, którym towarzyszyły stada naiwnych, mało obczająjących rzeczywistość ( tak jak dzisiaj) patridiotów.

  15. karlik said

    Ad. 6 „Ten niby Rosjanin zaprzecza Katyniowi (nie jest pewien…???) ”
    ” Po powrocie z Katynia Leon Kozłowski miał opowiedzieć swemu przyjacielowi, że przebywając na miejscu zbrodni, a znając znakomicie język rosyjski, miał okazję wdać się w rozmowy z miejscowymi chłopami. Opowiedzieli mu oni, że w czasie gdy do lasku katyńskiego przywożono polskich jeńców wojennych i tam ich zabijano strzałem w tył głowy – jak wiemy dziś, działo się to pomiędzy 3 a 15 kwietnia 1940 roku – w położonej nieopodal miejsca zbrodni, a należącej do NKWD willi, przebywali jacyś oficerowie niemieccy. Wiadomości tej jak dotychczas nie udało się potwierdzić z żadnego innego źródła” – ” Sprawa premiera Leona Kozłowskiego” Maciej Kozłowski str. 184

    Autor w tekście napisał:

    „Dlatego nie wykluczam żadnego z dwóch wariantów tej zbrodni, mało tego, mogły nawet wystąpić oba jednocześnie.”
    Autor nie zaprzecza , a wątpi w uczciwość śledztwa…

  16. Jak Pan Boydar tak prawi, to tak musi być, aczkolwiek były słuchy, że pana Igora chachły ubiły. Jak widać i słychać gooowno prawda.

  17. anonim said

    Panie Yah…pan myślisz że i Rosja i Polska broniły się i walczyły o swoje? Co najwyżej jak każde „terytorium etnograficzne” walczyły o wolę swojego PANA.

  18. Yah said

    Ad 17

    A gdzie ja tak napisałem ?

  19. anonim said

    Pan pisze że ssr stworzone przez rzydowskich bankierów z zza oceanu broniło się przed jakimiś Polskimi najemnikami…Pan udaje że nie wie na czyim pasku chodził Piłsudski i po co rozpoczął awanturę na ukra…khem kresach?
    Jedyne czego rzydki z wall street nie przewidziały to niezgodności między tuchaczewkim i stalinem i wola walki z rzydobolszewizmem (muszą nas kochać za to) Polaków…te dwa czynniki po równo odpowiadają za ich klęskę w 1920 roku. Każdy osobno bez drugiego spowodował by naszej Polski przegraną.
    Dlatego trzeba było opłacić militaryzację Niemiec by wziąć Polskę w dwa ognie (opłacone z tego samego źródła) wtedy wola walki stała się pomijalna i przepadliśmy…dzięki temu „po kryzysie” wzięli nas w końcu za twarz.

  20. Glos Prawdy said

    W Rosji o nim sprzeczna opinia.

  21. Glos Prawdy said

    Może ma rację admin, nie należy się czepiać, każdy wykonuje swoje.

  22. Pelagia said

    Uwaga ważne!!
    sondaż na temat CZY POPIERASZ NADAL PARTIE PIS PO TYM JAK TUSZUJĄ SPRAWĘ LUDOBÓJSTWA POLAKÓW NA WOŁYNIU W ROKU 1943 :

    https://miziaforum.wordpress.com/2016/07/13/macierewicz-sukces-w-ustaleniu-sprawstwa-rzezi-wolynskiej-udalo-mu-sie-wyprowadzic-rosjan-z-rownowagi/#comment-279974

  23. Bernard Korzeniewicz said

    Jak lubię Rosjan i popieram Putina przeciw UE tak tego typu wywiady uświadamiają mi, że niestety Rosja ma swoją pulę kanalii.

    1/ Katyń
    „nie mogę sobie jednoznacznie odpowiedzieć” – no k*** sami Polacy strzelali sobie w potylice. A może jednak Szwaby? Były 1000km stamtąd, ale to celne bestie są.

    2/ „polski projekt: imperium od morza do morza”
    Rozumiem, że w Rosji piją, ale po pijaku takiego bełkotu człowiek nie wymyśli. I RP była wieloma rzeczami, ale imperium?
    Do p. Strielkowa nie dociera, że do Polski czasów Ludwika i Jadwigi dzicy Litwini i inni tacy zapisywali się …. dobrowolnie. Tak, dotyczy to też Rosjan, bo to z Moskwy wyszła idea koronacji królewicza Władysława Wazy na cara.

    Ignorowanie oczywistych faktów – że to od czasów Iwana Groźnego sama Moskwa za kasę z Londynu walczyła z I RP by odciągnąć uwagę Warszawy od Czech – dyskwalifikuje tego Pana jako historyka i rozmówcę.

    Szczególnie, że z dalszej części artykułu widać, iż jest on osobą inteligentną i zdolną do krytycznego myślenia. Czyli z dylematu kretyn czy kanalia, kretyn odpada.

    Końcówka powala. DRL i LRL bronią się przed banderowcami z Kijowa siłami dobrze wyszkolonej i znośnie wyposażonej (choć małej) armii. Zatem „siła żywa” to fachowcy, a nie ochotnicy/poborowi/ itp zbieranina.To są zwyczajnie pracownicy firm „ochroniarskich” z Rosji. Kto podpisał kontrakty z tymi firmami to oczywiste – te same firmy operują w Syrii broniąc NA LADZIE (nie z powietrza!!!) lokalnej ludności przed satanistami z ISIS. Vide atak na Aleppo czy odbicie Petry.

    Ja rozumiem, że wywiad miał wpisywać się w pewien krajobraz medialny w Rosji, ale w praktyce to p. Strielkow zwyczajnie sprzedaje swoje 4 litery. I tyle.

  24. Marucha said

    Re 23:
    Niech Pan nie nazywa Striełkowa kanalią, jeśli chce Pan z nami być. To raz..

    A dwa – Striełkow nie musi się orientować dokładnie w historii Polski, bo nie robi tego zresztą 90% Polakow. Sam mówi, że wielu rzeczy nie wie.
    Pan by chciał, aby wszyscy podzielali polski punkt widzenia na wszystkie sprawy.

    Zaś polskie imperium „od morza do morza” do tej pory tkwi w mózgownicach patridyotów.

  25. Bernard Korzeniewicz said

    WSzP Gajowy,
    1/ Katyń. Tyle i tylko tyle. Zamiast powiedzieć „Zrobili to bankierscy okupanci, czasowo kontrolujący Rosję” p. Striełkow bredzi. Czyli wybiera pokrętne i oczywiste kłamstwo zamiast gorzką ale kojącą prawdę.
    2/ Rosja wypuściła i Kołczaka i … Gorbaczowa, zatem także w Rosji możliwy jest i bohater i sprzedajna świnia.
    Ważne by oddzielać jednych od drugich.

    BTW – ja także – czytając relacje z DRL i LRL myslałem, że Strielkow to ktoś. Teraz niestety wiem, kto.

  26. Marucha said

    Re 25:
    W odróżnieniu od tych, którzy mówią co wiedzą – Striełkow woli wiedzieć, co mówi. Nie wie? To się nie wypowiada. Trudno to zrozumieć?
    Poza tym Striełkow reprezentuje interesy Noworosji, a nie Polski – od reprezentowania interesów Polskich są polskie władze. Np. taki ambasador Piekło, albo min. Waszczykowski.

    Striełkow to jest KTOŚ. A Pan, kim Pan jest?

  27. revers said

    No kto mial list gonczy Interpolu, za chazarski MH17? jak nie Strielkov, byl w obecny przy obronie Slowianska, na Balkanach, jako historyk wojskowy zna historie i dyplomacje z okopow i barykad jak i z ksiazek lub czasopism.

    Lub w holdzie pomordowanych polakow na Wolyniu w Donbassie.

  28. RomanK said

    Panie Gajowy…po co przeprowadzac wywiady z ludzmi,,roznymi ludzmi..
    Zamiesci pan „gotowiec” na Gajowce autorstwa pana Bernarda i innych kacapofobow…i poprostu bedzie gites….albo sie nauczy na pamiec …albo do piachu:-)))
    Odniesienie pana Strilkowa do zagadnienia Katynia..to bardzo uczciwa i wlasciwa odpowiedz. Szczerze i uczciwie powiada, ze nie wie dokladnie, bo mimo- ze chcial, ale nie zajmowal sie ta spraw…ale na tyle co wie ma duze watpliwosci na wiele aspectow s. Wolalby nowe dochodzenie bez propagandowych skrzywien i ukrytych politycznych celow. Tak postepuje czlowiek ,ktory poprostu dazy do ujawnienia prawdy,
    Ilu z tych tu skaczacych- jak pchla na powrozie..wie o Katyniu tylko tyle ile udlo sie im przeczytac na Gajowce????a gotowi mordowac heretykow????za gorzkie i kojace emmpstrembzrdemki….ktore pomagaja- jak sledziowi plaster….

  29. Obcy Astronom said

    „Polska ma jednak wybór. Jest inna droga – na wzór roku 1989, kiedy to Polakom wystarczyło odwagi i mądrości politycznej by usiąść przy okrągłym stole i wspólnymi siłami wszystkich stron zdecydować o dalszym losie kraju i narodu.”

    Tu rosyjski przyjacielu, pojechałeś zdrowo!

    Czy on do Najjaśniejszej Kurwy Nędzy ma się znać na wszystkim?
    To jest żołnierz. Ma się znać na strategii, taktyce i jak efektywnie wysłać do Lucyfera wrogów.
    Admin

    Drogi Panie Gajowy, trudno oprzeć się gorzkiej refleksji, że nawet zza Buga, okrągłostołową przewałkę, widać jako „element politycznej mądrości”, a nie finałowy etap podziału łupów między żydami i chamami. Ja tam pretensji do pułkownika nie mam, że tak to widzi. Wielu na to pracowało.

    ——
    No bo tak właśnie widzi nas świat.
    Admin

  30. revers said

    wlasnie Szydlo i s-ka rzondowa chce w liste poleglych powstancow warszawskich z roku 1944, dolozyc liste smolenska.

    Sekciarsko-talmudyczna znajomosc historii polski jest swieta.

  31. Sebastian said

    Nawet gdyby znał prawdę o Katyniu to niby po co miałby to ujawniać publicznie, ma wystarczająco dużo wrogów ( bandersynów ) na karku. Wypowiedź wg mnie bardzo inteligentna, nasi pseudo dyplomaci mogliby się od niego uczyć języka dyplomacji. Najbardziej mi się podoba to jak wyrażał się na temat Polaków, w jakim ciepłym tonie mimo obszczekiwania Rosji przez burków z knesejmu i lizania dupy upaińcom. Wydaje mi się, że on doskonale wie, że jesteśmy pod usraelskim butem, ogłupieni przez zachód fałszywą historią. Pozdrawiam

  32. Przecław said

    Raczej nie wątpię w szczere intencje Strełkowa i przyjazne do nas nastawienie, mimo tego ma on duże braki w wiedzy.

    Wojny Moskwy z Polską to wbrew temu co powiedział prawie wyłącznie agresja ze strony Moskwy, aż do r.1939. Dodatkowo Moskwa conajmniej od czasów Iwana IV Groźnego, a zwłaszcza jego przypuszczanego zabicia w r.1555 i zastąpienia marionetką powolną The Muscovy Company atakowała Rzeczpospoiitą na rozkaz tejże lichwiarskiej kompanii, bo wielkie niezależne słowiańskie państwo jakim była RP nie dawało się podporządkować lichwiarzom i stale psuło im „ynteresa”, nie to co władca Moskwy, który potrafił ograbić do cna swoich uwięzionych w opryczninie poddanych a zdobycz wysłać w prezencie do Londynu. Potrafił też dla utrzymania terroru wymordować niezliczone rzesze swoich poddanych, przypomnijmy że za „Iwana” ludność W.Ks.Moskiewskiego zmniejszyła się o 1/5, a panowanie trwało dosyć długo i w normalnych warunkach powinien nastąpić wzrost.

    Cofając sie w czasie, jest prawdą, że Polacy walczyli ramię w ramię z bohaterskimi rycerzami W.Nowogrodu, Pskowa czy Smoleńska m.in. pod Grunwaldem, Strełkow pomija jednak fakt, że ruska ludność dlatego sympattyzowała z Polską, bo liczyła na to że Polska obejmie ją protekcją przed zakusami Moskwy, pod której władaniem raczej nikt nie chciał mieszkać.

    Jeśli chodzi o tzw wojnę polsko-moskiewską 1609-1618 to jej głównym powodem było wypchnięcie wpływów Anglii i innych krajów protestanckich z Moskwy. Te wpływy zagrażały dalszemu istnieniu RP, bo Moskwa zamykała pierścień państw wrogich RP, tj koalicji obozu protestanckiego, Turcji i cesarstwa Austrii, ta ostatnia często grała rolę fałszywego i niestałego sojusznika RP. Wiele złego uczynił Zygmunt III, który nie podpisał układu Żółkiewskiego z Moskwą, prawdopodobnie dlatego bo był otoczony agenturą cesarstwa, a także ożeniony z Habsburżanką, po jej śmierci z następną. Atak na polsko-litewską załogę Kremla i wynikły z tego pożar nastąpił na skutek prowokacji w marcu 1611, liczącego 800 żołnierzy niemieckiego korpusu formalnie podległego polskiemu komendantowi, naprawdę działającego wbrew niemu. Ci niemieccy najemnicy dostali się do Moskwy na zaproszenie Wasyla Szujskiego, który był taka samą marionetką Zachodnich państw protestanckich jak Iwan i jego nastepcy. Prowokacja ta skoordynowana była z finansowanym przez lichwiarzy tzw „powstaniem Minina-Pożarskiego”, któremu udało się przywrócić kolonialne uzależnienie państwa moskiwskiego zamiast dobrowolnego udziału w Unii Słowiańskiej z RP, do czego dążył Stanisław Żółkiewski, a był o włos od domknięcia planu.

  33. JO said

    ad.31. Rosje widze podobnie, ale nie do konca jak Pan, Panie Przeclawie, tzn – Moskwe a potem Rosje.

    Choc agentura Prusko-Angielska – Zydowska dzialala w Rosji, to w jej samej byla zawsze stronnictwo propolskie. Byc moze bylo to cos w rodzaju „blizsza koszula cialu” – rozumienie pokrewinstwa, tego samego pochodzenia…, bo przeciez cesarstwo Wenedow, Sarmacja… do Smolensk i dalej..

    Po wymarciu dynastii Jagielonskiej Krolestwo Polske musialo zmienic geopolityke, albo przejmujac Rosje, albo pozwolic na to by Rosja przejela Polske – dolaczyc do Rosji.

    Po wymarciu Jagiellonow …nie bylo i nie mozliwosci dla Polski, by istniala jako samodzielne Panstwo – albo z Rosja albo wcale.

    Uwazam rowniez, ze nie ma mozliwosci , by Rosja mogla sie utrzymac, bez Polski. To bylo i jest rozumiane przez Rosjan.

  34. Boydar said

    Utrzymać się utrzyma, tylko będzie to Ja znacznie więcej kosztowało. Poza tym, Rosja jest uczciwa; sumienie by Jej spać nie dawało.

  35. Hulsz said

    Do wszystkich palantow ktorzy tutaj sie wielce spinali na wypowiedz Strielkowa na temat Katynia.Nawet gdyby oprawcami z Katynia byli Rosjanie a nie rosysjscy zydzi to i tak pod wzgledem ilosci dokonanych mordow dlugo jeszcze by nie dorownali Niemcom.Ale jakos polskiemu patriocie idiocie ludobojstwo niemieckie nie przeszkadza.Chetnie jezdzimy do Niemiec do pracy na zakupy, kupujemy i wychwalamy niemieckie samochody, niemiecka pracowitosc itp itd.Wiec jak to w koncu jest z tym naszym honorem?Pewnie gdyby to Rosja byla dzis potega gospodarcza w Europie i mozna by bylo niezle tam zarobic to nagle Katyn przestal by nam absolutnie przeszkadzac i nagle Rosjanie staliby sie cacy.

  36. Boydar said

    Panie Hulsz, Pańskie (34) to jedna wielka manipulacja albo całkowity brak umiejętności posługiwania się słowem pisanym.

    Spekulowanie „nawet gdyby /…/ byli”, jest insynuacją; bo zakłada Pan, że mogliby być. A tak nie jest; właśnie nie mogliby być i dlatego nie byli.
    Dokonywanie oceny moralnej mordu w kontekście przerobu, jest szyderstwem z pomordowanych; i nawet pomimo pozornego podobieństwa nie ma nawet takiego odcienia jak słynna wypowiedź Stalina (jeden to tragedia, milion to statystyka).
    Polskiemu patriocie przeszkadza, tylko Pan polskiego patrioty w życiu nie widział i zapewne nie zobaczy.
    Że chętnie jeździcie do Niemiec to prawda, tylko co to ma z nami wspólnego.
    Sugestia (ostatnie zdanie) jest podłością in blanco.

    Poza tym, Pan nic nie wie o Katyniu; tyle co z mediów. Nawet z Gajówki Pan nie skorzystał mimo tak długiego stażu (w porównaniu z p. „Malinowskim” na przykład).

  37. Hulsz said

    Skonczyl Pan swoje pseudo wywody?

  38. Boydar said

    Prawdę mówiąc, ja w tej sprawie jestem najmniej istotny; czy coś „wywiodę” czy nie, Pańskie wpis są i będą. Każdy je może przeczytać; w Gajówce nie ma logowania.

  39. Hulsz said

    no to sie ciesze

  40. Marucha said

    Wolałbym ze Striełkowem zgubić, niż z niejednymi znaleźć.

  41. Yah said

    Ad 19

    Panie, ja opisałem 230 lat historii Polski od powstania kościuszkowskiego, a Pan mi z bolszewikami wyjeżdżasz. Wtedy to było już po ptakach i pozamiatane – taka niby Polska.

  42. Joannus said

    Uczepili się niektórzy niewąsko oburzeni na fragmenty wypowiedzi oficera rosyjskiego Striełkowa, który z Polską praktycznie nie miał do czynienia.
    Tymczasem gdy Polacy głoszą i wypisuja kłamliwe bzdury, wymaga się czegoś lepszego od obcego.
    Nie tak dawno wypowiedz Pana Jabłonowskiego w filmiku, ktoś robiący z trefnisia z nonszalacją jego dyskredytował.
    Co to jest, czy nie wszczepiony gen żydowski nieustannego macania na oślep w szukaniu i typowaniu nieomylnego mesjasza, od jednego do drugiego. Gdy pierwszy powie coś nie tak, odwrót i przychodzi typować następnego i dalej.

    Prawda jest taka.
    Wywiad ma wartość poznawczą, jak ten oficer widzi sprawę polską oraz przed czy ostrzega.

  43. Maćko said

    43 – Ten Troglodyta to skad sie tu pojawil???? Ale jezyk! Ale wywód! Rzeczowy by sie nie dalo? Np. o jakim historyku pan pisze?

    Ad32. Przeclawie – bardzo bym prosil o linki do info o The Muscovy Company… Z góry dziekuje. Pan na pewno wie które sa wartosciowe… uklony

  44. Rick said

    Jesteście SKOŃCZENI. Wszyscy. Gadacie, deliberujecie i nic z tego. Ja jestem dziś w szoku. Jak to sie stało ze Wam Wszystkim zabrakło rozumu ?
    Jakieś 4 lata temu nie wiedziałem nic. Gotów byłem głosować i to na Palikota. Tak, nic nie robiłem i to wystarczyło abym stał się bezrozumnym narzędziem powszechnego satanizmu.
    Teraz ja Wam wytłumaczę o co sie spieracie.
    Pan Admin zapomniał, że to ŻYDOSTWO winne jest Katynia.Tak samo jak Naród polski tak i rosyjski zostaliśmy opanowani przez tę zarazę. I staliśmy się NARZĘDZIAMI w rękach Plemienia Żmijowego.
    Pan Striełkow NIC nie mówi o tym Plemieniu. A to oznacza, ze jest zupełnym IGNORANTEM, pożytecznym idiotą lub…agentem.
    Nie zmienia to faktu, że w gruncie rzeczy oba te Narody są z NATURY do siebie pozytywnie nastawione, ale ta natura została WYPACZONA przez KIEROWNICTWA obydwu Narodów , czyli Żydów.
    Przy okazji chciałem Wam powiedzieć ze czas GLĘDZENIA na forach sie SKOŃCZYŁ. Wystarczy już uświadamiania. Kto chciał ten wie. A ten kto nie chce i tak sie nie dowie.
    Trzeba myślec o powszechnym ZORGANIZOWANIU Polaków.
    Polecam Mein Kampf. To jest INSTRUKCJA jak stworzyć partię, siłę, jak zdobyć poparcie. Oczywiście Większość nie zdaje sobie sprawy, ze być może dlatego ta książka jest zakazana.
    Musimy mieć kogoś z charyzmą. Jest paru takich. Pewnie, ze oni wszystkiego nie wiedzą, ale wystarczy aby był pokorny wobec swej niewiedzy.
    Chce podkreślić ze wszystkim Nam brakuje wiedzy w przedmiocie:
    „Organizowanie mas społecznych w praktyce”.NIKT tego nie uczy.
    Niedawno pojawił sie taki jegomość jak Aleksander Jabłonowski.Wygląda na Polaka, można zaryzykować.
    W zupełności nadaje sie na prezydenta.
    Ale trzeba Organizacji. jak to zrobić ?
    Ja wiem jak to zrobić a przynajmniej w to wierzę….
    Pewnie ze nikt nie ma pieniędzy i czasu…Albo zdrowia…
    Być może skończę na gadaniu jak WY.
    Ale pamiętajcie ONI nie tylko gadają ale DZIAŁAJĄ i ORGANIZUJĄ.
    To jest różnica miedzy NAMI i NIMI.
    Proszę o słowa katolickiego wsparcia lub rzeczowej KRYTYKI.
    Wszystkim NAM brakuje odwagi i poświecenia. Tak dłużej być nie może. Dzień za dniem PRZEGRYWAMY bitwy. Niedługo Przegramy WOJNĘ. MYŚLE, że teraz jest NASZ CZAS. Masońskie frakcje PIS i PO sa osłabione walką miedzy sobą. Można to wykorzystać.
    NASZ CEL TO: KATOLICKIE PAŃSTWO NARODU POLSKIEGO.

  45. Maćko said

    45. ok. zgoda. co robimy?

  46. Przecław said

    #33 JO
    >>>Po wymarciu Jagiellonow …nie bylo i nie mozliwosci dla Polski, by istniala jako samodzielne Panstwo – albo z Rosja albo wcale.
    Uwazam rowniez, ze nie ma mozliwosci , by Rosja mogla sie utrzymac, bez Polski. To bylo i jest rozumiane przez Rosjan<<<

    Tak właśnie jest Panie JO, choć nie jestem pewny co mają z tym wspólnego Jagiellonowie. Nie wiem jaki % Rosjan tak uważa, prawdopdobnie ten sam co Polaków.
    Mój komentarz, jak Pan widzi dociągnąłem tylko do r.1611. Nie wiem czy będę ciągnął dalej, i tak się powtarzam, a Strełkow gości nie po raz pierwszy na niniejszych łamach.

  47. Przecław said

    c.d.
    Że Jagiellonowie wymarli to jeszcze można zrozumieć, ale dlaczego wymarli bezpotomnie ? Ewidentnie „pomogli” im w tyym nasi „pszyjaciele”. m.in wmanewrowując w sytuację bez wyjścia. Ae też meli do czynienia z wyjątkowo kiepsko rzewidującymi ludźmi.

  48. Przecław said

    #44
    Szanowny Panie Maćko. Konkretnie o The Muscovy Company czytałem u Gabriela Maciejewskego w III tomie Baśni jak niedźwiedź”, jest chyba też co nie co w II tomie, być może także w jednym z pierwszych numerów kwartalnika „szkoła nawigatorów”. Odnośnie tematu polecam także St.Żółkiewskiego „Początek i progres wojny moskiewskiej”, który jest online, ale ja czytałem w wydaniu książkowym, nie ma tam jednak chyba nic o tej kompanii. Poznałem dużo więcej literatury o stosunkach polsko-rosyjskich, ale nie mało kto pisze na temat rolli tej kompanii . Być może są jakieś pozycje wymienone w bibliografii książki Maciejewskiego. Maciejewski skończył swoją analizę na Iwanie Groźnym, miał temat kontynuować, ale jak dotąd tego nie zrobił.
    Pozdrawiam.

  49. Bernard Korzeniewicz said

    @26 – nazwisko ma Pan widoczne, Panie Gajowy.

    @45. Proszę, proszę, ktoś doszedł do analogicznych wniosków co ja :-).
    Dodam od siebie, że od czasu utraty dowodzenia po sporze kompetencyjnym z Moskwą p. Striełkow jest osobą prywatną.

  50. POLACY = STADLO POLSKICH DURNYCH DOJONYCH na lewo i PRAWO BARANOW z zacisnieta piescia w kieszeni? CZYZBY?? Pomysl o tym jeszcze dzisiaj albo TERAZ, natychmiast. i rabnij piescia w stol. I NIE DAJ SIE!!! said

    Szanowny Panie MARUCHA Gajowy PRZEPRASZAM za moje wywody, uniosly mnie emocje, Pana strona jest bardzo wartosciowa i taka polska, zycze wszelkiej pomyslnosci.

  51. Boydar said

    Twoje „przepraszam” to jak banderowskie „wybaczamy”.

  52. Marucha said

    Re 44:
    Rick, to co nam Pan tu objawia, wiemy od dawniej, niż Panu się wydaje.
    Przecież Pan nigdy nie czytał gajówki i nie wie, co u nas mówiono.
    Niech nam Pan powie coś, czego nie wiemy,

    A od Striełkowa proszę się odstosunkować.
    Nie jest jego obowiązkiem ani znajomość wszystkiego (w tym historii Katynia), ani nawet mówienie o tym, co wie.
    Powtarzam grzecznie: ODSTOSUNKOWAĆ SIĘ OD STRIEŁKOWA. Za „agenta” zasługuje Pan na kopnięcie wojskowym butem w dziób.

  53. Przecław said

    #33.JO c.d.
    Nie wiem na jakiej podstawie ma Pan dobre zdanie o Jagiellonach, przecież to wyjątkowi głupcy. A już rekordy głupoty bili ci, którzy są najbardziej czczeni i najdłużej niestety rządzili, tj Kazimierz Jagiellończyk i dwóch Zygmuntów.. „Zaprzyjaźnieni” Habsburgowie celowo i notorycznie podsuwali im bezpłodne kobiety na żony, otaczali wrogą agenturą i trucicielami, a ci ujmowali się „honorem” wobec „bratniego domu”, przecież to idioci…
    Uniwersytet w Krakowie zaczęto nazywac „Jagielloński” dopiero w XIX wieku uchwałą rady tej uczelni. Fatalna decyzja, która wprowadza w błąd opinię całego świata.i przyczynia się do zamętu w głowach. Tę uczelnię założył Kazimierz Wielki w r. 1364, a odnowiła z własnych funduszy, sprzedając osobiste klejnoty królowa Jadwiga Andegaweńska, żadne z nich nie było Jagiellonami. Co więcej, Jagiellonowie mieli 200 lat na rozbudowę systemu edukacji w podległym im kraju, tymczasem nie założyli ani jednej uczelni, zrobił to natychmiast Stefan Batory po ich odejściu.

  54. Przecław said

    #50
    Komentarze pana podpisujacego się powyżej jako „Polacy = stadło …’ są ciekawe i wprowadzają rys trzeźwości, czyli tzw. „kubeł zimnej wody na łeb”, powinny więc być zachowane Zastrzeżenia budzi jego ortografia, ale na przestrzeni lat robi pewne postępy..
    Porównywanie go do banderowców, jak czyni to pan Boydar, jest wyjątkowo głupie.

  55. JO said

    ad.53. Nie mam dobrego zdania o Jagiellonach, Smutne jest, ze Rodzina Jagielollonow to nie tylko Oni ale i ich najblizsze otoczenie….

    Z doswiadczenia wiem, ze bedac blisko osoby o wielkim autorytecie, wladzy – najblizsze otoczenie ma wplyw i to duzy, na Autorytetu decyzje.

    Warto by przeanalizowac, kto byl blisko Jagiellonow, jakich mieli doradcow….

  56. f6666 said

    Uważam, że Pan Igor Strielkow, to przyjaciel Polski, i niech tak pozostanie na wieki wieków amen. On, jako powstaniec, nie wszystko musi wiedzieć i na wszystkim się znać, jak zauważył p. Marucha. Ten człowiek walczy w słusznej sprawie, oderwania kawałka Ziemi od UPAdliny i stworzenia swojej Ojczyzny. Jest to człowiek światły i inteligentny, a nie zakuty zajob, jakich wielu w armiach zachodnich. Myślę, że doczekamy jego zwycięstwa.

  57. Hasso C. said

    Ale infantylna paplanina. O czym w ogole ta „dyskusja” pod tym Wywiadem” nieporadnego Polaka z nieporadnym i niekompetentnym rosyjskim bylym wojskowym.
    Otoz Igor Girkin (tak, to jego prawdziwe nazwisko) zostal zdjety z dowodzenia w Donbasie za niekompetentnosc, i wtedy pospolite ruszenie w Donbasie zaczelo zwyciezac, poczynajac od kotla w Debalcewo.

    Potem Girkin zaczal marudzic i skarzyc sie, ze wszystkiemu winien byly doradca i prawa reka Putina – Surkow, sugerujac ze to Putin wszystkiemu winien. Ze trzeba bylo pojsc za ciosem na Kijow itd itp.

    Ten polski „wywiadowca” zamiast mowic z Girkinem o sprawach, o ktorych on wie i w ktorych powinien byc kompetentny, pyta o rzeczy, o ktorych Girkin nie ma zielonego pojecia.

    Jesli kto chce poznac troche prawdy o Girkinie i tez o jego obecnej, nieszczesnej politycznej dzialanosci i pogladach, polecam dyskusje Strelkov-Starikov https://www.youtube.com/watch?v=G04tXnvKx8Y
    Mozna by pomyslec, ze Girkin to zdrajca wrecz.

    A co do Katynia, to ja tez nie mialem watpliwosci, jak wiekszosc wielmoznych panstwa powyzej, az mi przyszlo do glowy poczytac rosyjska ksiazke na ten temat „Katyn: lozh, stavshaia istoriei”. I po lekturze nie moge powiedziec inaczej, niz ze Autorka Elena Prudnikowa „has a point” https://www.amazon.com/Katyn-stavshaia-istoriei-Elena-Prudnikova/dp/5444428008

    „Normalny” Rosjanin, ktory ma troche patriotyzmu i czyta to i owo „wie”, ze Katyn zrobili Niemcy. A Ze Gorbi i Jelcyn sie przyznali – coz, w innych sprawach okazali sie zdrajcami Rosji i korupcjonierami, to dlaczego nie tu?
    Dlaczego Girkin mowi, ze nie wie, nie wiem. Moze nie chce wkurzyc „wywiadowcy”

  58. rdest said

    Cha, cha. pretensje do Striełkowa ,że nie „rozumie” okrągłego stołu, przecież Polacy w znakomitej większości nie maja bladego pojęcia o układzie przy tym meblu,choć narzekają i męczą się z jego skutkami ,wiedzą o bolkach i co ? wybieraja tych samym oprawców,cieszą sie tarczą, .amerykanami i z gołymi łapami gotowi iść na wojnę z „kacapami” bez podania jednego racjonalnego powodu .
    Rodacy mają w głowie dziwny melanż, cierpią na biegunowy kompleks ,nieudacznika ,kogoś gorszego ,cierpiętnika ,który wykrwawia się nadaremno , jednocześnie czują się ważnym elementem świata,wszyscy musza nas podziwiać i obowiązkowo wiedzieć o naszej martyrologii i klęskach.
    Ad 30 Na obchodach Obławy Augustowskiej odczytano apel poległych, ostatnie wezwania tyczyły ofiar smoleńskich. Obecny był Jarosław BMW .Zieliński sprawy ” dopilnował.”

  59. Marucha said

    Re 57:
    Nie sądzę, aby miał Pan kompetencje osądzać kompetencje Striełkowa.
    I nie przypuszczam, aby miał Pan wiedzę dlaczego go odsunięto od dowodzenia.

  60. Maćko said

    48. Przeclawie – dziekuje, trzeba bedzie kopac wiec w sieci za korzeniem The Muscovy Company. Pozdrawiam

    …The Muscovy Company (also called the Russian Company or the Muscovy Trading Company, Russian: Московская компания, Moskovskaya kompaniya), was an English trading company chartered in 1555. It was the first major chartered joint stock company, the precursor of the type of business that would soon flourish in England, and became closely associated with such famous names as Henry Hudson and William Baffin. The Muscovy Company had a monopoly on trade between England and Muscovy until 1698 and it survived as a trading company until the Russian Revolution of 1917. Since 1917 the company has operated as a charity, now working within Russia….

    PIERWSZA DUZA FIRMA AKCYJNA! No prosze… 1555.. przed oslawiona East India..

  61. Rick said

    Re:52
    W tym problem panie Adminie, że ja wiem, że nie powiem nic nowego ponad to co Pan wie.
    I co z tego ?
    Jest pewien próg wiedzy, powyżej którego nie ma juz znaczenia ile ktoś wie. Bo w życiu nie chodzi tylko o wiedzę.
    Ja i Pan jesteśmy przekroczyliśmy ten próg. Ale Pan chce prowadzić coraz bardziej wyszukana dyskusję.
    Pewnie, ze to ma sens.
    Ale przypomina mi to dyskusje na temat BUDOWY DOMU. Mamy plany, wiemy jaki fundament, materiały, projekt, wykończenie, mamy nawet meble i kolory w środku.
    Problem polega na tym, ze tego domu NIE BUDUJEMY!
    Cóż z tego,ze Pan to wszystko wie, skoro nawet mój SZAŁAS będzie lepszy od Pana papierowego projektu ?
    Re:45
    Co robimy? Ok, wygadam się…
    Wszystko to, co Braun.Oprocz samego Brauna. Braunem ma być ktoś inny.
    Bo Braun nie chce organizować i nie czujemy w nim polskości. Chce gadać i tylko gadać.
    A wystarczyłoby…..
    Dać każdemu na tych setkach spotkań do podpisania….
    Deklarację członkowską….
    W rok czasu mamy 100 tysięczna partię pewnych ludzi.
    Polityka to biznes. A Polacy biznesem zajmują sie od 30 lat. Wcześniej czarna dziura PRL.
    A z polityką jeszcze gorzej, bo Polakow nie dopuszczono do niej. Tak wiec jesteśmy przedszkolakami w tej dziedzinie.
    Ponadto trzeba wiedzieć, że jesteśmy potomkami pospólstwa. Pospólstwa, które nienawidzi jakiejkolwiek poważniejszej myśli.
    Czy myślicie ze to bez znaczenia, ze wymordowano nam 2/3 inteligencji ?
    A jeśli ma to znaczenie praktyczne, to jak się to objawia?
    No właśnie tak – dziecięcą naiwnością że jakoś to gadanie wpłynie na los naszego Narodu.

  62. Maćko said

    Rick – tylko wiedzac mozna skutecznie dzialac. Uczymy sie i uczymy innych. Taki uniwersytet latajacy, praca u podstaw.

    Oczywiscie, dobrze bedzie jak bedziemy wiecej poznawac, mniej sie klócic i wiecej robic.
    Pozdrawiam

Sorry, the comment form is closed at this time.