Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Socjologia złodziejstwa. Liczba pi.

Posted by Marucha w dniu 2016-07-12 (wtorek)

W poprzednich wykładach przedstawiłem model komunikacji w systemie społecznym. Jest jednak pewna wartość liczbowa której nie znam i której ustalenie przekracza moje indywidualne możliwości. Kiedy zastanawiałem się nad metodologią pomyślałem o innej liczbie, w miarę przyzwoicie poznanej.

Jeśli mamy dwie antagonistyczne grupy, nazwijmy je P i L, będą one spierać się w każdej sprawie, którą uznają za ważną. Gdyby z jakichś powodów kluczowym problemem stało się wyznaczenie stosunku średnicy koła do jego obwodu, moglibyśmy mieć do czynienia z następującą sytuacją.

Elity obu grup chcą uzyskać poważanie, szacunek i dostęp do dóbr. Aby to osiągnąć potrzebują efektu wyróżnienia się. Koło jest narysowane na ziemi mniej więcej równo. Pozostaje rozciągnąć sznurek pomiędzy najdalszymi punktami, tak aby przechodził przez środek koła. Mierniczy jednej grupy utną sznurek stopę przed obwodem, druga grupa przekroczy obwód o stopę. Kiedy przyłożą swoje sznurki do obwodu jedni uzyskają coś ponad dwa, drudzy około cztery.

Przywódca pierwszej grupy ogłasza więc uroczyście że stosunek wynosi dwa, w tym samym czasie przywódca drugiej grupy ogłasza cztery. Otrzymujemy więc dwa różne wyniki.

Żeby wyznaczyć prawdziwy powinniśmy dokonać bardziej precyzyjnego pomiaru, opartego o intersubiektywne kryteria, najoptymalniejsze [tzn. optymalne – admin] byłoby użycie najlepszych mierniczych z obu grup. Jednak takie rozwiązanie nie wchodzi w rachubę. Tego rodzaju sugestie uznawane są za zdradę, ponieważ wiadomo że my mamy prawdziwy wynik.

Oczywiście nie istnieją dwie elity, elita jest zawsze jedna, podział jest tylko dla publiczności. Elita umie wykorzystać fakt, że dokładna liczba nie jest powszechnie znana, dzięki temu można uaktywniać opisywany przeze mnie system, system złodziejski.

Czego potrzeba aby taki stan rzeczy istniał naprawdę?

Tajemnicy. Koło z narysowaną przekątną [chyba cięciwą – admin] umieszczamy w sferze sacrum, do ochrony zatrudniamy silnych i wiernych, najlepiej niewykształconych i słabo liczących wartowników. Samowolne rysowanie koła z przekątną obejmujemy sankcją społeczną. W pierwszej fazie rozstrzelanie lub wieloletnie więzienie i sankcje wobec rodziny. W miarę upływu czasu sankcje są łagodzone i ostatecznie osoby samodzielnie rysujące koło z przekątną narażone są tylko na ostracyzm i śmieszność.

Odwracania uwagi. Znajdujemy kilka wiodących tematów – aborcja, upadek obyczajów, zagrożenia demokracji, faszyzm, masoneria, nowy porządek świata. Nie są to problemy fałszywe, ale każdy z nich powinien być rozpatrywany osobno, kiedy je zmieszamy otrzymujemy problem pozorny. Mieszaniem problemów zajmują się tradycyjnie środki masowego przekazu.

Autorytetu. Należy stworzyć system nazewnictwa, który będzie skorelowany z wywoływanymi przez ich użycie emocjami społecznymi. Ludzie biorący udział w funkcjonowaniu tego systemu muszą na zewnątrz prezentować powagę i pewien intelektualny poziom, niedostępny w normalny sposób. Mają stać się intelektualną elitą, wszelkie dysputy powinny być prowadzone językiem jak najbardziej zawiłym, powinni stosować niezrozumiałe terminy bez ich tłumaczenia.

Alkoholu. Tylko w grupach zajmujących się rzeczywistym wyliczaniem danego parametru wymagana jest trzeźwość. Podobnie w grupach, które tworzą rzeczywiste strategie i wyznaczają kierunki. We wszystkich innych grupach, tych, których zadaniem jest absorpcja i rozpowszechnianie idei dopuszczalna a nawet wskazana jest konsumpcja alkoholu i innych substancji narkotycznych. Oczywiście ma się to odbywać z umiarem i kulturalnie. Im niższy poziom społecznej świadomości tym mniej kulturalna jest konsumpcja, ale to nie ma znaczenia. Można wylansować tezę że spożywanie alkoholu i narkotyków jest antysystemowe, mimo że w rzeczywistości wzmacnia system.

Kiedy wszystkie warunki są spełnione system będzie funkcjonował bardzo dobrze. Dzięki temu możemy uzyskać sytuację, w której ekstremalne opinie popierają ekstremalne wartości. Niektórzy gotowi są umrzeć za to że obwód koła jest 15 razy większy od jego średnicy, druga strona twierdzi że średnica jest czterokrotnie większa od obwodu. Dla każdej grupy dowodem własnej racji jest absurdalność argumentów przeciwnika.

Oczywiście opisana sytuacja jest absolutnie wymyślona. Wartość liczby pi wynosi w przybliżeniu 3.1415926535897932384626433832795028841971693993751058209749445923078164062862089986280348253421170679 …

Leszek Smyrski
http://pikio.pl

komentarze 52 to “Socjologia złodziejstwa. Liczba pi.”

  1. WI42 said

    „Niektórzy gotowi są umrzeć za to że obwód koła jest 15 razy większy od jego średnicy, druga strona twierdzi że średnica jest czterokrotnie większa od obwodu. Dla każdej grupy dowodem własnej racji jest absurdalność argumentów przeciwnika.”
    I to jest główna myśl szkicu, wcale nie banalna

  2. RomanK said

    ..i nikomu z walczacych nie przychodzi do glowy , zeby to poprostu …zmierzyc!
    KOlo nei jest dobrym przykladem bo powiodem walki na smierc i rzycie zawsze czyni sie abstrakcje,,np…” Bedzier Lepi”..i teraz wybiera sie dwie metody „bycia lepi”, i natychmiast dzieli…i ot tego momentu mozna rzadzic….spokojnie metodami soccybernetycznymi.

  3. Peryskop said

    Tragizm tej alegorii obrazuje poniższy fragment :

    … Koło z narysowaną przekątną [chyba cięciwą – admin] umieszczamy w sferze sacrum… ostatecznie osoby samodzielnie rysujące koło z przekątną narażone są tylko na ostracyzm i śmieszność…

    „przekątna koła” = tego i Archimedes nie wymyślił !

    —————
    Ten błąd w NICZYM nie podważa wymowy artykułu.
    Admin

  4. Miet said

    Oczywiście, że ten „błąd” w nazewnictwie nie podważa wymowy artykułu. Poprawnie powinno być: – średnica – cięciwa przechodząca przez środek koła.

    A żeby było jeszcze śmieszniej, to biorę w obronę autora i stwierdzam, że nie popełnił błędu, bo termin „przekątna” w topologii jest używany w odniesieniu do zbiorów w przestrzeniach metrycznych a nie tylko do wielokątów w geometri elementarnej.😛

    Ha ha! Dobre.
    Admin

  5. Maćko said

    http://pikio.pl/zlodziej-zlodziejowi-przyjacielem/
    Pierwszy wykład socjologii złodziejstwa.

    W 2007 roku rozpoczął się program POKL. Brałem udział w dwóch projektach, które dotyczyły spółdzielni socjalnych, jednocześnie poznawałem teoretyczne podstawy idei spółdzielczej, która powstała w Rochdale w połowie XIX wieku.

    Brytyjscy spółdzielcy stworzyli zarys systemu, który, gdybyśmy porównywali systemy społeczne z technologicznymi, mógłbym porównać do pojazdu z napędem antygrawitacyjnym. Kiedy jednak idea przechodzi przez sito biurokratycznych interpretacji, staje się coraz bardziej prymitywna. Dlatego najbardziej zaawansowany kognitywistycznie projekt zamienia się w samolot, samochód, powóz i w końcu na etapie realizacji przez operatora staje się modelem chłopskiej furmanki….

    2. Pan Roman dotknal rany i posypal ja sola z pieprzem polewajac tabasco – „nauki” socjalne i ekonomiczne nie sa naukami. Nie maja aksjomatów, nie maja zdefiniowanych pojec pierwotnych, nie maja jednolitych regul badawczych ani sformalizowanego sposobu opisywania. Na dodatek, zasada Heisenberga jest omniobecna i nie ma ZADNEJ szansy na powtórzenie badanej sytuacji.

    Tylko cybernetyka usiluje sobie jakos z tymi brakami radzic wprowadzajac lad i porzadek ale tez i jasno przedstawiajac granice mozliwego poznania i przewidywania.

    3. Nasze dzialanie opiera sie na wiedzy, wiedza na poznaniu a poznanie na jezyku. Tylko fenomemy majace swoja nazwe i definicje sa zrozumiane i przyswojone. Stad taka uzytecznosc cybernetyki, która definiuje i roganizuje.
    Stad tez taka degrengolada intelektualna wsród mas – w szkolach uczy sie mniej pojec i uzywa mniej slów, nie ma nauczania logiki, nie ma wiedzy wiec nie ma szans na skuteczne dzialanie jednostek.

  6. Żeby taki system działał, potrzebne jest nieuctwo obywateli. Inaczej ludzie śmiechem by zaj…bali tych „mierniczych”. 🙂

  7. JerzyS said

    to właśnie:
    między:
    Metrologią, a Psychologią.

    W Metrologi sa Pomiary i interpretacja wyników
    Jest wzorzec, układ pomiarowy , układ odniesienia itp
    W psychologi brak pomiarów zastępuje sie interpretacją

    Między nauką, a sztuką!

    Między Ukiem, a Nieukiem.

    Oczywiście są nauki, które trudno zmatematyzować. Ale swoje osiągnięcia mają. O czym mógłby się Pan przekonać np. na przesłuchaniach…
    Admin

  8. JerzyS said

    Re Kszysztof M

    Zwykli Obywatele jako przyrząd pomiarowy używają metr zrobiony z Gumki od Majtek,
    ze świadectwem kalibracji na podstawie wzorca – brzucha teściowej

  9. Jazzik said

    Załóżmy że „koło” jest alegorią. Załóżmy też że nie mamy mierniczych którzy potrafią policzyć ten „stosunek obwodu koła do średnicy” Wtedy jasnym się staje że L i P stukają nas we wszystkie otworki, nawet te zazwyczaj nieczynne

  10. Peryskop said

    Oczywiście, że ten lapsus nie podważa wymowy artykułu. A nawet dodaje mu swoistego realizmu.

    Bo w istocie po aproxymacji koła wielokątem pojawiają się w nim i „przekątne”.

    Albowiem już Archimedes z Syrakuz (287-212) rozwiązując 96-boczne wielokąty wpisane i opisane na kole wyznaczył π jako 22:7<π<223:71 średnia 3,1418 ; błąd 0,0002 !

    Tylko ignorant może nie docenić wielkiej mądrości starożytnych myślicieli !

  11. RomanK said

    Archimedes z Syrakuz….a Mendrzec z Gdanska??????
    Ten przemawial….przemawial ,,ludzie bili bravo cieszyli sie….ale jak zapytalem trzech ludzi, zeby powtorzyli co gadal..uslyszalem trzy riozne , wzajmnie sie wykluczajace opowiadania.
    Okazalo sie, ze nie bez powodu mendrcem mogl zostac tylko ktos , kto sie na mendrca nadawal… drugi raz nagralem przemowienie…i zapisalem…w zapisie nie nadawalo sie to do czytania to byl belkot ,.,collage belkotu…ale ta papka byla polykana przez masy…..
    Mowie do kolegi- ty cos tu mi smierdzi….odkrylem slowo klucz…wielopojeciowe….LEPI…. Bedzie lepi…i natychmiast kazdy przetwarza lepi na swoje lepi..jednmu bedzie cieplej, innemu zimniej, trzeciemu bezbolesnie, czwartemu smiesznie, piatemu wiecej , szostemu mniej…itd itp ale kazdemu Lepiej!!!!!!!
    Takich slow jest wiele i wiele pojec….ktore kazdy rozumie inaczej i inaczej oczekuje ,zeby to lepiej sie mu spelnilo. Ale w sumie wszystkim bedzie lepi:-)))) Jak my wszyc y razem poprzemy….POprzemy kogo??? NO jak kogo… Mendrca- bo on wie lepi:-))_)))
    A skad wieesz ze on wie>???
    – No jakby nie wiedzial toby nie gadal….

    No wlasnie…hurra!!!!!!!
    – A tu juz sie wola cud….cud,,,, i feretrony i rozance….
    – Panei co to ..nei wiem cos musi w tym byc bo to widzi pan= jak palec Bozy…o…… ksiadz idzie z nimi…….
    Soccybernetyka to panie Macieju nie tyle moze nauka scisla..ile sztuka oddzialywania na UKlad metodami informatycznymi….gdzie do zakladanego celu….dobiera sie bardzo ostroznie i aranzuje ” Poczatek”…..
    TO sztuka wyboru tego wlasciqwego kamienia, ktory mamy ruszyc, zeby lawina ktora to zainicjuje poszla dokladnie porzadanym szlakiem…i uczynila wczesniej zaplanowane szkody, scisle wybranym i wskazanym.

  12. Boydar said

    Tyle że, to nie jest bilateralne. Nie jest tak, że „czym się strułeś, tym się lecz”. Znajomość metod którymi społeczeństwo jest rozjebywane, nie daje żadnej przesłanki jak temu zapobiec. Można to porównać do klucza prywatnego i publicznego. Jedynym remedium jest etyka, moralność i rozum normalnego człowieka. Co zresztą przekłada się na katolickie chrześcijaństwo.

  13. RomanK said

    Bingo.!!!!!…nie tyle bilateralne i ile nie jest sprzezone zwrotnie….
    Znajomosc jest potrzebna do udzialu w grze…do neutralizacji.
    To jak szachy….trzab samemu przeiwdzic jakie miejsca zaatakuje wrog metodami informatycznymi….z wykorzystaniem socjocybernetyki.
    Jednym z przestarzalych sposobow jest budowa Ukladu Kolorowej Rewolucji….juz zgrany… przyszlosc nalezy do Ukladow Organizacyjnych Bezstrukturalnych……

  14. Maćko said

    Zaraz, zaraz, jak to nie jest bilateralne? Jak to nie jest sprzezone??? Jest! A jakze! Dlatego tyle sie pracuje poprzez wszystkie dostepne kanaly nad niszczeniem etyki, moralnosci i zdrowego rosadku normalnego czlowieka!
    Dlaczego sie tak niszczy KK???? Bo jest ostoja etyki!

    Cybernetyka niewatpliwie jest uzywana przez wroga i trzeba ja znac aby skuteczniej móc sie bronic.
    Mawia sie, ze najlepsza obrona jest atak. Dzieki cybernetyce mozemy ten atak lepiej spreparowac.

    Cybernetyka nie ogranicza metod oddzialywania, Panie Romanie, albowiem cybernetyka bada systemy i sprzezenia ogólnie, szukajac ich elementów wspólnych. Dlatego jest taka skuteczna. Wiedzac jakiego efektu szukamy, mozemy przewidziec na jaki element danego systemu musimy wplynac oraz w jaki sposób. Czy to bedzie mlotek czy zle slowo zasada jest uniwersalna.

    Organizacje bezstrukturalna wlasnie tworzymy, nieprawdaz?

  15. Maćko said

    11. Panie Romanie, mam kumpla genetyka na poziomie. Kiedys poszedl na wyklad jakiegos Izaka Bergaka wlasnie o nowej genetyce. Wyszedl w polowie smiejac sie na glos, albowiem typ bredzil nie znajac sie absolutnie na temacie. Ale sympozjum mu zorganizowano, w Sheratonie pomieszkal, kase wzial a ludzie i tak nic nie zrozumieli.
    Nawiedzonych oszustów to sa rzesze…

  16. Antystenes said

    Czy wy naprawde myslicie, ze to co madre to juz za wami ? Przeciez tu jest przyklad psychopaty robot maszyny ktora wyrwala jakis niuans z otoczki bolszewickiej. Chleba i Igrzysk, a pajac jeszcze alkohol proponuje, niezle. Panie Marucha chyba dawno nie rozmawial pan z kims inteligentnym, chyba, ze to jakas opcja sponsorowana, wszak prawica tu kieruje. Napisalbym cos jeszcze ale tu zab dialektyki ukaszenia heglowskiego, chyba pan marucha schopenchauera na pamiec sie na umial, nie wiem co to za akcja ale to nie jest polskie.

  17. Antystenes said

    a jeszcze dodam, koles kwadrature kola dodaje, bo ty sie mylisz, wiesz tego nigdy z ta opcja pi to nie wymyslisz, laduje na glownej maruchy, przeciez to nie jest tak jak myslisz, wszystko jest tak jak oni sobie wymysla

  18. Antystenes said

    ROZUMIESZ CO TO ZNACZY OJCZYZNA ?

    Ty nam tego nie objaśnisz, bo jesteś zbanowany. Tu nie jest miejsce na terapię dla chorych psychicznie.
    Admin

  19. Boydar said

    Panie Antycośtam … ‚naumiał’ piszemy łącznie … a ‚Maruchy’ z dużej litery … Pan zacznie edukację od gramatyki …

    Panie Maćko, tak jak wspominałem, Pan nie rozumie znaczenia poszczególnych słów w j. polskim, szczególnie w konteście … Pan się nimi tylko bawi … niech Pan sprawdzi z łaski swojej co rozumiemy pod ‚skuteczniej’.

  20. Marucha said

    Znajomość metod którymi społeczeństwo jest rozjebywane, nie daje żadnej przesłanki jak temu zapobiec.

    Dziwne rzeczy Pan pisze…

  21. Marucha said

    Antystenes,
    Ty się wynoś z gajówki. Jesteś zbyt głupi, aby tolerować twoją paplaninę.
    Przylazło takie coś dopiero co i już się za pouczanie bierze.
    Takich, jak ty, to ja mam tu na kilogramy

  22. Peryskop said

    Re 20 re 12

    A może Boydar już wie, kto i w jaki sposób rozjebywuje społeczeństwo (kto ?), ale jako zagorzały sceptyk anty-Maćkowy, nie widzi także i w cybernetyce szans na zapobieżenie destrukcji ?

    Warto by poznać głębiej przemyślenia Boydara w tej kwestii, bo taki głupi to on nie jest, oj nie jest.

    Ale dlaczego soccybernetyka u niego niekoszer ?

  23. Racjonalista said

    Okrąg to wielokąt foremny o nieskończonej liczbie kątów, dlatego każda średnica koła to przekątna.

  24. Boydar said

    Niech mi Rura nie inseminuje jakichś obcych plemników. Skąd wzięła, że „nie koszer”, skąd wzięła, że ja jestem antymaćkowy sceptyk, skąd wzięła, że SC nie stanowi narzędzia w zapobieganiu destrukcji ?

    Maćko to jedna wielka prowokacja, pasuje mi; dobra prowokacja nie jest zła. Nie On jeden zresztą. Co nie znaczy, że nie mam się odzywać; w tym jest prowokacji cel, aby reagować.
    SC jest narzędziem, jednym z wielu, ale nie dla zwykłych ludzi. Jest dla think tanków, cokolwiek by to nie miało oznaczać. Dla ludzi jest Chrystus i Jego Nauka. Także dobra Tradycja.
    Dla określenia czy coś wali siarą czy nie, jest właśnie u mnie to, a nie przełącznik koszer/nie koszer.

  25. Boydar said

    @ Pan Gajowy (20)

    Nie ma w tym nic dziwnego; „nikt już z tego co ktoś zbił, nie wymyśli szkła”, to poeta. Jedynym skutecznym, generycznym lekiem na squrwysyństwo jest Chrystus. Nie dla czego innego przyszedł do nas. Szukanie na siłę leków zagranicznych jest nie tylko stratą czasu ale i dywersją rodzimej farmacji. Trudno stwierdzić co głupsze.

    Czym my się qurwa zajmujemy; analizą kombinacji alfonsów i prostytutek. Zamiast pobyć z dziećmi, z wnukami jak kto ma, nawet ze sobą samym w towarzystwie Anioła Stróża i wiernej kocinki. Wiedząc jednocześnie, że Pan Jezus, Jego Matka i Wszyscy Święci także tu przecież są i się cieszą, że wreszcie normalnie żyjemy. Że już o naszych przodkach nie wspomnę.

  26. Listwa said

    „Znajomość metod którymi społeczeństwo jest rozjebywane, nie daje żadnej przesłanki jak temu zapobiec”.

    Boydar

    W kwestii społecznej, narodowej i zaznaczam polskiej znajomość metod wroga i umiejetność ich zastosowania niekoniecznie coś da pozytywnego.
    Bo metoda wcale nie jest taka do końca uniwersalna jakby sie wydawało zwłaszcza ateistycznym socjocybernetykom.

    Chyba że ktoś chce prześcignąć złodzieja w okradaniu, mordercę w mordowaniu, a gadającego głupoty w gadaniu głupot. To może używać tych samych metod i przy talencie może coś wygra.
    Chodzi o to żeby wygrać i nie stać się złodziejm, mordercom, gadaczem głupot.

    Trzeba wypracować swoje metody uwzględniające swoje cele, nie każda metoda wszystkiemu służy i może mieć wiele skutków ubocznych , które wrogom nie przeszkadzają w trakcie korzystania.
    Ponadto nie każda metoda ma zdolność do zdobycia określonych rzeczy, niektóre metody moga byc zbyt słabe w pewnych wymiarach i w osiąganiu pewnych celow, aby je stosowac i czekać na okreslone pożytki.

    Jak ktoś ma za ideał hameryke i jej styl niech stosuje jej metody, będzie 100% hamerykański, ale jak komus hameryka nie odpowiada, to niech nie robi jak ona.

    Zatem nie mozna przyznac racji w beztroskim przejmowaniu metod, tylko dlatego że w czyiś rękach sa one skuteczne w osiąganiu obcych dla nas celów.

  27. Maćko said

    12 i 19 Boydar – no tez mi sie dziwne wydaje to co P. pisze… a jeszcze wyciaganie Wiary w Inforwar to przeciez defetyzm. Wiara ani Jezus Chrystus ani nie wyzywia, ani nie ulecza ani nie uchronia. O czym zreszta sam Mistrz doskonale prawi. Masz wolnosc – masz odpowiedzialnosc. Czyn dobrze i dzialaj skutecznie. SKUTECZNIE. Zamiast sie szamotac po ciemku mamy obowiazek poznawac otoczenie, rozumiec mechanizmy i dzialac dla dobra „waszego i naszego”.

    Jesli prowokuje, to do myslenia o esencji, o korzeniach o sednie i podstawie. Sprowadzam fanzolenie do konkretów. Albowiem, podstawa skutecznego dzialania jest IDEA. Ideologia, jesli ktos woli. Potem sie wymysla strategie.

    Jesli ludzie nie rozumieja podstaw, nie maja idei o fundamentach to nie moga opracowac skutecznej strategii o taktyce nie wspominajac.

    Jesli nie nazwie sie i nie zdefiniuje danego pojecia to takie pojecie NIE ISTNIEJE w naszych umyslach. Dopiero poprawnie zdefiniowane i przyswojone zaczyna byc przydatne i uzyteczne.
    Sorki, inaczej nie jest, inaczej byc nie moze, a jak cos musi byc to jest. ( Mazur )

    Dlatego musimy definowac pojecia pierwotne. Np. pieniadz. Komunikat versus informacja. Bojkot versus spolegliwosc. Cdn…

  28. Boydar said

    Dwa tiliwizory …

  29. Listwa said

    @ 22 Peryskop

    Jest pewne jak byk, że sama socjocybernetyka nie wystarczy. Socjocybernetyke mozna czasami tylko w pewnych obszarach użyć.
    Ona nie jest remedium.

    Odnajdywacze i wskazywacze wszedzie agentów też są destrukcyjni, Peryskop.

  30. Listwa said

    @ 26 Maćko

    Ateisto materialistyczny lepiej o wierze sie nie wypowiadaj, bo masz zerowe pojęcie. Tylko ci się wydaje że rozumiesz.

  31. Maćko said

    A gdyby tak sobie pomagac nawzajem?

  32. Boydar said

    Szczerze ? Ja nie potrafię pomagać. Mogę coś za kogoś zrobić, bez zobowiązań żadnych, nawet lubię, ale pomagać … chyba nigdy nikomu nie pomagałem; no może jakieś czynności o szerszym froncie robót, mechaniczne bardziej. A może ja tylko nie wiem, co to znaczy, tak też może być.

  33. NICK said

    ” a jeszcze wyciaganie Wiary w Inforwar to przeciez defetyzm”.
    A Wiara, poza Infowar, jest dobra?(26).

    Ot. Taka nisza. Najniższa.

    Pasi? P. Maćko?

    Musi Pan zrozumieć, że Wiara Katolicka jest potrzebna.
    I, Prawdziwa.
    Prawda czy fałsz.

  34. Maćko said

    32. Boydar. Pragmatycznie w dzialaniu ludzkim, to 1+1=2,2 albo i wiecej. Dlatego jak sobie pomagamy to „zyski” sie poteguja ponad prosta sume skladników. Pojawia nowa wartosc dodana. Jak z piasku, cementu i zelaza robi sie zelbaton.
    Oczywiscie dobrym poczatkiem jest nie przeszkadzac 😉

    33. P. Nick. Jasne ze Wiara jest potrzebna! Wierzacym przede wszystkim, a potem, jej zasady moralne, wszystkim innym zyjacym na Ziemi.
    Tyle ze wróg nie wierzy. Wróg Wiare zwalcza i niszczy.
    Ja nie moge z nim walczyc Wiara, której nie mam. Musze z nim walczyc tym co mam, czyli temi recami, temi neuroanmi, temi slowami i temi czynami.
    Co tez i czynie wedlug tego co potrafie i moge.

  35. Maćko said

    Znajomosc oreza uzywanego przez wroga ZAWSZE, ALE TO ZAWSZE jest uzyteczna. Podobnie jak znajomosc jego jezyka, jego slabych i mocnych cech. Sun Tsu, Klausewitz, Mossor…

  36. Boydar said

    Współczujemy Panu Maćkowi, Panie NICK’u, nieprawdaż ? Takie życie bez Wiary to jak rosół widelcem …

  37. NICK said

    Maćko.
    Zauważam. (34).

  38. NICK said

    Nie do końca Panie Boydar’ze. Pomijając SC. Pomijając wiele innych ocen. „Sztab” wiele wnosi.
    P. Maćko. Pan zaprawdę tak poznał świat, indywidualnie, że zna się Pan na wszystkim? Czy też jest inputowany ‚sztab’?

  39. Boydar said

    Nie twierdzę, że nie wnosi. Gdyby nie wnosił, Pan Gajowy dawno by pozamiatał.

  40. Marucha said

    Re 29:
    …sama socjocybernetyka nie wystarczy. Socjocybernetykę można czasami tylko w pewnych obszarach użyć.
    Ona nie jest remedium.

    A ja, głupi, myślałem, że już o tym ze sto razy mówiliśmy… Że żadna nauka nie jest uniwersalnym remedium na wszystko, że można ją stosować tylko do pewnych zagadnień… i że dotyczy to również socjocybernetyki…
    A Pan jakby znów zwalczał poglądy przez nikogo nie wyartykułowane.

  41. Maćko said

    38. Nick. Jak sie nie znam, to siedze cicho i sie ucze.
    Jak mi sie wydaje, ze sie znam, a pokaze mi ktos ze sie nie znam, to siedze cicho i sie ucze. I dziekuje za pouczenie.
    Jak sie znam i mysle, ze to sie moze innym przydac, to otwarzam jape i sie wypowiadam.
    Jak mnie ktos szuka to mnie znajduje… 😉 … choc pracuje nad soba, co nie jest proste, gdzyz charakter sie nie zmienia ( Mazur )

  42. Maćko said

    38 Nick – Co do sztabu… Pan Roman, Marucha, Piwowar, Miet, Zbig, pewno i inni tez… mnie znaja z Ciemnogrodu, NaszejPolski, Polandela, Polacy.eu.org od tak dawna ze moze sie Nick ich poradzic a sprawie ilosci Macków w Macku dookola Macieja. Tak sie zlozylo ze nosilo mnie po meandrach róznosci jak kota z pecherzem po uliczkach malego miasteczka zwanego czasami globalna wiocha.

  43. Listwa said

    @ 40 Marucha

    Czasem i powtarzanie mało daje, czasem trzeba wielu powtórzeń zeby dotarło.
    A czy ja tamtym wpisem coś zwalczam? wyrażilem pogląd w opowiedzi na Peryskopowe ” widzi także i w cybernetyce szans na zapobieżenie destrukcji”.

    Sama socjocybernetyka nie wystarczy – jeśli juz chce zapobiegać. Wskazanie konieczności uzupełnienia nie jest zwalczaniem przedmiotu uzupełnianego.

    Gdy będę chciął zwalczać wyraże sie adekawatenie jasno i dosadnie.

  44. NICK said

    Sztab. Maćko. (42).
    Znaczenie drugie=nie ma takiej opcji aby natychmiast odpowiadać dość uczenie na wsze tematy. W imieniu swoim. Prawda?

    Znaczenie pierwsze=trza było od razu napisać. Bez krygowania.
    Mam za złe również Gospodarzowi.. .
    Że mnie… .

  45. Marucha said

    Re 44:
    Panie NICK, co ma mi Pan za złe?
    Co konkretnie?

  46. NICK said

    Niedopowiedzenie. Re .42.
    Czas stracony, Gospodarzu. Wiedza o wcześniejszym kontakcie jest wiedzą.
    Dawno byśmy się. Lepiej. Rozumieli.
    Do jutra.

  47. Maćko said

    44. Nicku, w zadnym wypadku na wsze tematy. Tylko na te, które mnie interesuja.
    Dobrze rozumiem?
    Nie rozumiem…
    Plop.

  48. Marucha said

    Re 46:
    Wciąż nie rozumiem… i tracę nadzieję, że mi Pan jasno wytłumaczy, co ma mi za złe.

  49. NICK said

    Nie. Za. Złe.
    Gospodarzu.
    Re. (42).
    Odniesienie.
    Należy Pan do sztabu?

  50. NICK said

    Jako Maćko napisał?

  51. Marucha said

    Re 49, 50:
    Wciąż nie wiem, o co chodzi i co mi Pan zarzuca.
    O jaki sztab chodzi? O to, że znam pewne osoby od dawna i z różnych miejsc na Internecie?

  52. RomanK said

    Panie Gajowy…niech pan da panu Nickowi buzi…i swoj notes:-)))))

Sorry, the comment form is closed at this time.