Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Chińczycy nad Wisłą

Posted by Marucha w dniu 2016-07-16 (sobota)

Tu i ówdzie pobrzmiewa w Polsce ludowa przypowieść, że dojdzie do takiej wojennej sytuacji, gdy to chińscy żołnierze będą poili swoje konie w nurtach Wisły. Oczywiście po bohaterskim zwycięstwie nad Rosją.

Wielu rodzimych, ale wielce naiwnych rusofobów życzy sobie tego, gdyż niczego tak bardzo nie pragną, jak historycznej klęski Moskwy.

Nieważne dla nich z czyich rąk, w jakich konkretnych okolicznościach i czy z korzyścią dla Polski; lecz tylko by ta porażka oznaczała ostateczny koniec Rosji. Nie pytają przy tym, gdzie jeszcze zajdą chińskie armie ze swoimi stalowymi końmi? I czy na przykład Nowy Jork pozostanie wtedy wciąż stolicą światowej finansjery, a londyński City będzie pławiło się w kapitalistycznym dostatku? To ich nie interesuje. Jakaś zoologiczna nienawiść, irracjonalna, a politycznie szkodliwa, odbierająca rozum i zdrowy osąd.

Ale przecież, skoro wybraliśmy się do świata gminnych podań i czarodziejskich spekulacji, możemy sobie równie dobrze wyobrazić, iż chińskie mundury zawitają na sam skraj Wielkiego Stepu wcale nie jako wspaniałomyślni wyzwoliciele od gróźb odwiecznego wroga, lecz zgoła z innych przyczyn: geopolitycznych. Hipotetyczna Wielka Wojna, może być jakoś kontrolowana, lecz z całą pewnością obejmie ona rozległe obszary światowych lądów oraz mórz. Po części toczyć się będzie także w kosmosie, po części na obszarach Eurazji. W dżunglach i na różnych wyspach.

Jednym słowem okaże ona ostateczną omnipotentną moc tego żywiołu, którym jest naturalnie wojna, a globalna w szczególności. Nie można przy tym sądzić, że będzie to zbrojny spór między różnymi cywilizacjami. Raczej zanosi się na militarne starcie mocarstw lądowych z imperiami morskimi. Z jednej strony Anglosasi z Japonią; z drugiej Chiny z Rosją. Zwarcie dwóch gigantów.

Należy także na marginesie odnotować, iż w toku tych kluczowych działań, jednym z elementów walki, stanie się posługiwanie masami i rzeszami tak zwanych uchodźców, co obecnie jest zresztą, jakby ćwiczone na naszych oczach.

Ale wróćmy do zasadniczego wywodu tego tekstu. Tak więc żółta rasa może pokazać się w samym sercu Mazowsza nie jako skutek inwazji na Rosję, ale jako jej sojusznik, wspomagający ją militarnie na zachodnim froncie; w zamian za rosyjskie usługi świadczone Państwu Środka, gdzieś choćby na Pacyfiku.

Zrozummy, że ten wariant jest pewniejszy niż ten pierwszy. USA chcą przecież przy pomocy islamu podpalić Azję Centralną, tak bardzo ważną dla tych dwóch lądowych potęg. Amerykanie tak właśnie kalkulując robią kolosalny błąd o decydującym znaczeniu dla przyszłych sojuszniczych układów, jednocząc Moskwę z Pekinem.

Tymczasem muzułmański świat jest ważnym czynnikiem różnych geopolitycznych układanek, lecz nie aż tak kluczowym, by ryzykować eurazjatyckim paktem, zaś w tym przypadku przecież tak właśnie będzie. Skoro więc my widzimy się jako istotna część Zachodu i nieodłączny sojusznik Anglosasów może lepiej nie oczekujmy Chińczyków nad Wisłą w roli wyzwolicieli, o której tak przecież marzą nasi mesjaniści? Znani są oni bowiem z politycznego romantyzmu, nie to, co my: niepoprawni realiści.

Antoni Koniuszewski
Myśl Polska, nr 29-30 (17-24.07.2016)
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 10 to “Chińczycy nad Wisłą”

  1. AlexSailor said

    Pieprzenie.
    Rosjanie nigdy nie przepuszczą większych zgrupowań obcego państwa o takiej sile jak Chiny przez swoje terytorium.
    Jakieś wyspecjalizowane jednostki komandosów, lotnictwo, może tak, ale nic innego.

    Ja radzę pomyśleć o czymś innym, o czym patridioci kompletnie nie chcą wiedzieć.
    Załóżmy, że Rosja padnie pod ciosami Chin, zupełnie się rozłoży i będziemy mili na Bugu, lub nawet Dźwinie lub Dnieprze przejścia graniczne polsko-chińskie.

    Czy wyobrażacie sobie Państwo wobec jakiej potęgi, obcej mentalności, staniemy?
    I z czym do nich.
    Staniemy się wasalem, krajem następnym na liście do zajęcia.

    Chiny posiadające z 70% obecnego terytorium Rosji, wzmocnione dzisiejszą ludnością Rosji, nawet sprowadzoną do roli niewolników, to potęga nie do pokonania, z którą nawet dyskutować nie będzie można.

    Zatem dla widzących (przez końskie okulary) w Rosji wroga apeluję: szanuj wroga swego, bo możesz mieć znacznie gorszego.

  2. j0n said

    Paranoiczne art. tego portalu są zatrważające i wyciągnięte z d….y. sami karmienie się tą energią i wysyłanie ją dalej. Prawo Murphy ,, jak myślisz tak masz,, Dając się manipulować takie brednie zasilacie ciemną stronę. Napiszcie negatywny komentarz tutaj a admin zaraz zablokuje wasz ip. Nie dajcie sobą manipulować czujecie sercem nie rozumem. Pozdrawiam wszystkich dobrych i złych.

    Współczuję Pańskim rodzicom.
    Admin

  3. 3221; said

    ad 1; duzo racji -pracuje z azjatami wszyscy uciekli i wszyscy popieraja chiny z ktorych uciekli, dla mnie oni sa potezna 5 ta kolumna ,a przy tym nawykli do niewolnictwa i rozporzadzania niewolnikami ,ich przyjscie do europy to tragedia.

  4. Edward said

    Byl czas kiedy wielu Polakow bardzo interesowalo sie przepowiedniami-w tym i ja.
    Na skutek pewnych odkryc w tym historycznych owe zainteresowanie bardzo opadlo.
    Dla mnie,jak i dla wielu ogromna czesc tych przepowiedni sa zwyczajnymi instrukcjami
    -priorytetami do zalatwienia w roznych perspektywach czasowych.Kto zechce zajac sie
    tymi przepowiedniami-ich analiza pod katem historycznym oraz perspektywa nadchodzacych
    czasow ten o tym przekona sie.Znana jest dobrze przepowiednia (od starozytnosci) ktora mowi
    o niespodziewanym i glebokim desancie rasy zoltej na Rosje.TRiumfalny pochod tej rasy przez
    cala Europe az do Atlantyku zostawiajac po sobie spalona ziemie.Tam ten pochod ma zatrzymac
    erupcja (straszna) w wielu miejscach Ziemi.Z wielkiej Rosji ma zostac tylko male ksiestewko a
    na miejscu Moskwy ma byc ogromne jezioro nad ktorym ktos tam bedzie lowil ryby (wzruszajace
    -prawda?).Kiedy sie patrzy na uzyte slowa-pojecia w tej przepowiedni to widac ze ona nie mogla
    powstac w starozytnosci-w zwiazku z tym jest ona prymitywna i do takich ludzi jest adresowana.
    Kiedy dzisiaj patrzymy co wyprawia chazarskie (sztuczne zydostwo) NATO wobec Rosji i Chin
    to widzimy jak bardzo tesknia za zrealizowaniem tej przepowiedni.Kto ma osobiste kontakty tak
    z chinczykami jak i rosjanami ten wie ze te dwa narody zyja w wielkiej przyjazni.
    ALEXSAILOR (pytanie-dlaczego taki kretyn nie podaje swojego imienia tylko wymysla tak karkolomne
    pseudonimy?Czy moze tak ukrywa sie parszywy zyd?) dokonal tutaj wpisu ktory jest skutkiem albo
    braku wiedzy albo checia oglupiania Polkow.Kto zna dosc dobrze historie Chin ten wie ze ten Narod
    nigdy nie napadl w celach rabunkowych na inny narod.Rosjanie o tym wiedza bardzo dobrze i chinczykow
    nie obawiaja sie.Juz dlugi czczas Syberie zagospodarowuja chinczycy w liczbie wiekszej jak 6 mln.
    Zydowski Zachod robi wszysto aby te dwa wielkie narody ze soba sklocic.Zydowscy bolszewicy w Rosji
    sowieckiej mordujac Rosjan nie dawali sobie rady z tym przerobem.W jakis sposob sklocili te dwa narody
    w rejonach przygranicznych (do tego te bestie sa bardzo zdolne) skutkiem czego przez jakis czas
    zydowscy bolszewicy dostarczali Rosjan Cinczykom do unicestwienia-robili to przecinajac Rosjan pila na pol.
    Juz dlugi czas wiezi przyjazni miedzy tymi narodami zaciesniaja sie co daje gwarancje na pokoj w
    przyszlosci.Zydowskie przepowiednie-instrukcje beda musialy powedrowac do smietnika.

  5. Zerohero said

    Zgadzam się z autorem artykułu. Chiny mogą być takim koalicjantem Rosji jak Anglia Francji w I Wojnie. Obawy pana Alexa Sailora są moim zdaniem bezpodstawne. Armia chińska odcięta tysiące kilometrów od zaplecza nie będzie dla Rosji zagrożeniem. I właśnie jest odwrotnie. To akurat znaczne ilości piechoty (a nie lotnictwo) mogą wysłać Chińczycy jako wsparcie, bo jej mają dużo. samolotów im bedzie brakowało nad Japonią.

    Chiny walczą o swiatowa dominacje z USA, nie będą się szarpać z Rosją o pietruszkę. Wtargnięcie na teren Rosji ściągnęłoby na nich rosyjską salwę jądrową, a jeśli nie – to i tak doprowadziłyby do sytuacji w ktorej USA wspierałyby obie strony konfliktu by się wyniszczyły.

  6. WI42 said

    @5 Z
    Zarówno Chiny jak i Rosja wiedzą, że największym marzeniem tzw. zachodu byłby ich wzajemny konflikt. Obojętnie która strona zwyciężyłaby, ona stałaby się później łupem anglosasów, dużo łatwiejszym niż przed konfliktem.
    Myślę, że nie dadzą się sprowokować – narazie powoli wzmacniają współpracę, również wojskową – od wspólnych cwiczeń wojskowych po plany wspólnego lotu na Marsa.

  7. NICK said

    Będą. Poili konie swe!
    Dlatego ś.p. Leper. Dogdać się chciał.

    MIAUŁ.

  8. Shia said

    Ad1.

    Ale czy tu napewno chodzi o armie w sensie wojskowym? Bo w moim odczuciu samego wojska chinskiego nie musimy sie obawiac z powodow ktore Pan podal ale powinnismy sie obawiac potegi gospodarczej Chin. Polska nie jest samowystarczalna gospodarczo. Chiny sa.

  9. Boydar said

    „… Polska nie jest samowystarczalna gospodarczo …”

    To trzecia góralska, Mościa Pani …

  10. maryjanek said

    Gdzie się podziały najwartościowsze komentarze?

    Tam, gdzie ich miejsce, gnido. W kiblu.
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.