Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Marine Le Pen jest dziś katechonem wolnej Europy (czyli jedynym politykiem, który może powstrzymać Angelę Merkel przed zjednoczeniem kontynentu pod niemieckim przywództwem)

Posted by Marucha w dniu 2016-07-17 (Niedziela)

Prawdę mówiąc nie spodziewałem się, że Brytyjczycy powiedzą „tak” wyjściu z Unii Europejskiej. Wydawało mi się, że eurosceptyczny bunt zostanie na Wyspach, tak jak to raz po raz zdarza się w podobnych okolicznościach w Polsce, zostanie stłumiony przez falowe uderzenie mediów „głównego nurtu” podskakujących w takt wielkiego biznesu i klasy politycznej.

Ale stało się inaczej.

Czy Unia Europejska może istnieć bez Wielkiej Brytanii. Tak. Nawet będzie w lepszej kondycji, gdy zabraknie w niej „hamulcowego”. Niemcy tylko czekali na Brexit i Angela Merkel następnego dnia zwołała do Berlina wszech-europejską odprawę przywódców tzw. starej Unii, komunikując im, że tempo integracji ulegnie szybkiej zmianie.

Członkowie UE mają być podzieleni na 2 kategorie: 1/ „trzon” UE (Niemcy, Francja, Włochy, Belgia, Holandia), mniej więcej pokrywający się z terytorialnie z byłym cesarstwem Karola Wielkiego (800); 2/ „peryferia” unijne (Hiszpania, Dania, Irlandia, Europa Środkowo-Wschodnia).

Państwa stanowiące „trzon” mają szybko przekształcić się w, upragnione przez Berlin, „superpaństwo”, gdy „peryferia” mają pełnić rolę, którą w polityce niemieckiej równo 100 lat temu określono mianem „Mitteleuropy”. Tutaj mają znajdować się rynki zbytu, miejsca produkcji podzespołów dla niemieckiej gospodarki, rezerwuar taniej a nieźle wykształconej siły roboczej, miejsce dla produkcji żywności ekologicznej.

Skoro Merkel proponuje taki plan Europie w dzień po referendum na Wyspach, znaczy to, że była na Brexit znakomicie przygotowana. Nie mam wątpliwości, że czekała na odpłynięcie angielskiego statku, aby oznajmić pozostałym przywódcom europejskim, że Europa jest już jawnie niemiecka.

Tego samego dnia w internecie pojawił się (przez polskie media chyba przemilczany) projekt nowej Europy autorstwa przywódców SPD: Sigmara Gabriela i Martina Schulza Europa neu gründen. Dokument ma 11 stron, nie mógł więc powstać rankiem po opublikowaniu wyników referendów. Gotowy czekał na ich publikację.

Wynika z niego, że przywódcy SPD także czekali na Brexit, aby ogłosić, że idea narodu jest fałszywą „ideologią” (termin pochodzi wprost od K. Marksa, który mianem „ideologii” określał tzw. świadomość fałszywą, do której zaliczał między innymi poczucie narodowe i patriotyzm). W tej sytuacji proponują szybkie zbudowanie europejskiego „superpaństwa”.

Równocześnie Komisja Europejska ogłosiła, że chce, aby Wielka Brytania opuściła UE w ciągu najbliższych 2 lat. Skoro Donald Tusk – faktyczny nominant Angeli Merkel – naciska na szybkie opuszczenie UE przez Brytyjczyków, znaczy to raz jeszcze, że Berlin tylko czekał na Brexit, aby położyć swoje ręce na kontynentalnej części naszego Kontynentu.

Dlatego właśnie, także na tych łamach, ostrzegałem przez Brexitem czując, że kasztany z tego zdarzenia wyciągnie Berlin przekształcając Unię Europejską – dziś jeszcze organizację międzynarodową – w europejskie państwo federalne. To właśnie dzieje się na naszych oczach.

Polscy zwolennicy Brexitu wierzą w „Polexit”. Ale Polexitu nie będzie i to z 3 powodów:

1/ Referendum w Polsce może ogłosić albo Sejm, albo Senat na wniosek Prezydenta RP. W Sejmie RP zasiada 460 posłów. Ilu z nich poparłoby taki wniosek? Moim zdaniem były to Przemysław Wipler i kilku-kilkunastu posłów od Kukiza. W Senacie nikt. W polskim parlamencie nie ma ani jednej znaczącej siły eurosceptycznej.

2/ Gdyby, hipotetycznie, do takiego referendum doszło, to wynik byłby na naszą niekorzyść mniej więcej 80:20, albo nawet 90:10. Polacy nie rozumieją czym jest UE i są zadowoleni, że mogą „podróżować” oraz wierzą w europejskie dopłaty i dotacje na inwestycje.

3/ Polska gospodarka jest w tej chwili podzespołem gospodarki niemieckiej, szczególnie na Ziemiach Odzyskanych, skolonizowanych przez niemiecki kapitał. Zamknięcie niemieckiego rynku z dnia na dzień byłoby ekonomiczną katastrofą. Na taki manewr polska gospodarka musiałaby się przygotować i zajęłoby to jej całe lata.

Naszą jedyną szansą nie jest „Polexit”, ale „Frexit”, czyli opuszczenie Unii Europejskiej przez Francję.

Oglądałem niedawno konferencję prasową Marine Le Pen na temat Brexitu, zamieszczoną na stronie internetowej Front National. Jedno z najlepszych przemówień jakie w swoim życiu widziałem (a trochę oglądałem). Gdy miałem okazję rozmawiać z Marine Le Pen w ubiegłym roku, zaraz po wyborach regionalnych we Francji, które FN procentowo wprawdzie wygrał, ale – z powodu ordynacji większościowej i powstania antynarodowej „koncentracji republikańskiej” – faktycznie przegrał, Przewodnicząca wyraziła nadzieję, że kandydat FN w nieodległych wyborach prezydenckich (czyli sama Marine Le Pen rzecz jasna) przejdzie do drugiej tury i zdobędzie dobry wynik. Ani ona sama, ani jej otoczenie nie wierzyło, że może te wybory wygrać. Ja też nie.

Teraz zaczynam w to wierzyć. Po zamachach w Paryżu, gdy zginęło 200 osób, po bitwach imigrantów w Calais z policja, a przede wszystkim po angielskim Brexicie, w Marine Le Pen wstąpił nowy duch.

W przemówieniu które oglądałem, Przewodnicząca FN już wierzyła nie tylko w 2 turę i dobry wynik w głosowaniu. Nie, ona już wierzyła, że będzie kolejnym Prezydentem Francji, kreśląc od razu swoją pierwszą decyzję: referendum nad Sekwaną o wyjściu z Unii Europejskiej.

Nie łudzę się, że będzie „Polexit”, nie łudzę się, że Polacy powiedzieliby w nim „tak”. Wierzę wyłącznie we Francję. Marine Le Pen jest dziś katechonem wolnej Europy, czyli jedynym politykiem, który może powstrzymać Angelę Merkel przed zjednoczeniem kontynentu pod niemieckim przywództwem.

Tak jak pisałem na początku tego tekstu: Unia Europejska nie tylko może istnieć bez Londynu, ale wręcz lepiej będzie bez niego funkcjonować. Ale UE nie istnieje bez Francji. Bez Paryża w UE zostaje tylko Berlin i kraje marginalne. „Frexit” oznaczać będzie koniec europejskiego marzenia Niemiec o kontynentalnym imperium. Berlin będzie mógł tworzyć Mitteleuropę na wschodzie, ale nie zjednoczony Kontynent.

Adam Wielomski
Tekst ukazał się w tygodniku Najwyższy Czas!
http://konserwatyzm.pl

Komentarze 22 to “Marine Le Pen jest dziś katechonem wolnej Europy (czyli jedynym politykiem, który może powstrzymać Angelę Merkel przed zjednoczeniem kontynentu pod niemieckim przywództwem)”

  1. Dictum said

    Dałby Bóg „Frexit”.

  2. Wełna said

    „Berlin będzie mógł tworzyć Mitteleuropę na wschodzie, ale nie zjednoczony Kontynent”.
    – i wszystko na to wskazuje, ze to jest jego celem, potrzebuje niewolników a nie partnerów z którymi musiałby się dogadywać.

  3. Maćko said

    Dla naszych dam:

  4. RomanK said

    http://codoh.com/library/document/4081/

  5. NICK said

    Le Pen? Dajcie spokój.

  6. Sarto said

    Artykul: ”“Członkowie UE mają być podzieleni na 2 kategorie:”

    W rzeczywistosci na 3 kategorie:
    Pierwsza to Szkopy z Franca i Angole, o ile naprawde wyjda, bo tego jeszcze nie wiadomo.
    Druga to pozostale kraje Europy zachodniej, lacznie z PIGS (po angielsku swinie).
    Trzecia to byle demoludy, tzw. jewroipa wschodnia, lacznie ze strefa polska.
    PiS-owska propaganda probuje przedstawic strefe poslka jako nalezaca do 1szej kategorii, szczegolnie po sabacie, lub PR, NATO.
    To jest bzdura. Taka Dudu-uluda dla plebsu.
    Zadnego PolExit nie bedzie, bo strefa polska jest pod zydowskim nadzorem od 1945 r. i to kaczor sprzedal Polske do europejskiej zydo-mumii.

  7. Adam Ryglowski said

    To dla plebsu :
    UK – 7 . 50 funta/godz. – minimalna płaca dla nieuka , co jedynie myśli logicznie , i nie popełnia błędów
    PL – 13 PLN / 5.2 = 2.5 funta/godz. dla tych , co nie są „ustawieni „

  8. Maćko said

    Francuzi tez sa pod okupacja:
    Emmanuel Ratier
    Les guerriers d’Israël : Enquête sur les milices sionistes – ksiazka niemozliwa do znalezienia.

    6 miesiecy wiezienia za stwierdzenie, ze „nigdy nie bylo czarnych Celtów”
    http://www.breizh-info.com/2015/06/01/27130/quimper-il-n-y-a-pas-de-celtes-noirs-6-mois-fermes-pour-boris-le-lay

    9 miesiecy wiezienia i 50000E mandatu za dowcip w Pejszbooku:
    http://www.fdesouche.com/485737-taubiraguenon-4-mois-de-prison-ferme-requis-pour-la-candidate-fn#

    Francja tez jest pod okupacja.

  9. Maćko said

    W oczekiwaniu na aprobate mojego postu ( fotka szokujaca? ) troche o Le Pen i Froncie Narodowym:

    http://www.rp.pl/lepen
    Marine Le Pen: Francja to chory kraj
    „Rzeczpospolita”: Francuska gospodarka od lat drepcze w miejscu, bezrobocie stale rośnie, dług państwa także. Francja stała się chorym człowiekiem Europy?

    To jest chory kraj. Ale przyczyną tej choroby jest polityka prowadzona przez Unię Europejską. Podobnie jest w wielu innych krajach. Włochy, Hiszpania, Grecja, Francja bez wątpienia były w zdecydowanie lepszej kondycji, zanim zostało wprowadzone euro i zanim została narzucona naszym krajom polityka oszczędzania.

    Ale są państwa, którym w Unii powodzi się całkiem dobrze, na przykład Niemcy.

    Oczywiście. I wreszcie ludzie zaczynają rozumieć, że euro to projekt niemiecki, a nie europejski! Został ustanowiony przez Niemcy dla Niemiec. Ta waluta absolutnie nie jest dostosowana do gospodarki francuskiej. I do tej pory Niemcy są jedynym beneficjantem euro w jego obecnym kształcie. To trochę tak, jakby chciało się nałożyć tę samą piżamę wszystkim pacjentom szpitala. Tyle że ta piżama pasuje idealnie tylko Niemcowi. Jest za mała lub za duża dla innych.

  10. Maćko said

    W latach 70 Le Figaro otrzymywal 2 powazne krytyki:

    1. Byl zbyt NIEpoprawny politycznie
    2. Mial zbyt WYSOKI poziom intelektualny artykulów.

    Piersze,z punktu widzenia lewackich sajanów Korporatokracji, jest zrozumiale, ale drugi punkt wymaga wyjasnienia: otóz wysoki poziom dziennikarstwa sprawial, ze glupawe reklamy nie odnosily pozadanego skutku. Zauwazmy perwersyjnosc oddzialywania na nasz korelator: glupie artykuly pomagaja latwiej przyjac do swiadomosci glupie rekalmy ( Mir pierze bielej niz biel, albo pijcie-eliminujcie ). Idac dalej, dlatego od zawsze komunisci na calym Swiecie uzywaja bardzo prostego jezyka w przemówieniach. Nie tylko docieraja do malo wyksztalconych, ale tez indukuja u sluchaczy tendencje do plytkiego myslenia. Dzisiaj mamy dowody z neromarketingu potwierdzajace naukowo talmudyczna socjotechnike uzywana od tysiecy lat.

    Po dostosowaniu sie do wymagan „rynku” ilosc egzemplarzy spadla z 800tys do 200tys ( madrzy przestali czytac glupich ) ale wplywy z reklam WZROSLY! Starzy dziennikarze zastali zlikwidowani zawodowo.

    Jesli sie wiec zastanowimy nad bojkotem GWna, niemile widzianym przez niektórych, to mimo ze GWno dostanie fundusze za reklamy, to ani te reklamy ani tresc subwersyjna nie beda szkodzic Polakom, jezeli nie beda czytac GWna. Bojkot, Szanowni, jest narzedziem walki z zaborca ktore kazdy z nas ma i które kazdy z nas potrafi i powinien uzywac na codzien.

  11. błysk said

    Zdaje się ,że Le Pen popiera homo i na ile Front Narodowy jest istotnie prawicowy .Po trzecie ,w sytuacji nasycenia Francji islamczykami ,co można w tej sytuacji uczynić? Tak trzeba rozmawiać ,a nie jakieś rozwaźania o ekonomi czy Breksicie .W Polsce ,by coś drgnęło w sprawie UE trzeba podawać liczby składek do UE i udowodnić ,że przewyższają one korzyści,ze zniszczono nam rolnictwo ,które prawie nie istnieje ,że zrabowano przemysł ciągle podkreślać,że w UE Polacy pracują na zmywakach. Tego nikt nie robi ,również i u Maruchy ;jest tylko ple,ple,ple.

  12. Milan said

    Co za stek bzdur. Akurat temu autorowi zdarza się to od czasu do czasu. Pod przewodem Maryny Front Narodowy z prawicowego ruchu stał się populistycznym ruchem lewicowych republikanów (te ochy i achy nad pięknem rewolucji z 1789), pedalskim na dodatek.

  13. Mowa Polska said

    Ad 11

    CENNE !

    „.W Polsce ,by coś drgnęło w sprawie UE trzeba podawać liczby składek do UE i udowodnić ,że przewyższają one korzyści

    ,ze zniszczono nam rolnictwo ,które prawie nie istnieje

    ,że zrabowano przemysł

    ciągle podkreślać,że w UE Polacy pracują na zmywakach.

    Tego nikt nie robi”

    No to robic! Pan zaczal i dalej pisac na forach, a i posylac do gazet, tez wirtualnych, dac na pejsa…niech sie do czegos pozytecznego nada…

  14. Mowa Polska said

    Ad 6

    odrobine optymizmu prosze…zamiast tylko krakac cos pozytecznego niech pan pani zrobi lub chociaz zaproponuje..

    .bo z biadolenia nic nie wynika…tylko szybsza smierc..

    ;a ZYCIE I OJCZYZNA CZEKA !

  15. Maverick said

    Marine Le Pen chyba jest inkarnacją Joan of Arc. Tym razem uratuje nie tylko Francję o lewactwa teokratycznych biurokratów a może i Polskę. Chodź nasze lewactwo pcha się do Uni bo tam dają darmochę i można się ustawić zamiast dbać o swoje, wolą swoje sprzedać a potem żebrać. Praktycznie nie ma już żadnej polskiej marki są jedynie montownie zachodnich i koreańskich korporacji.

  16. Nina said

    Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na to, że ani jeden zamach „imigrantów” nie był przeprowadzony w Niemczech, mimo że przebywa tam ogromna liczba „uciekinierów” z Afryki

  17. RomanK said

    We Francji jak w Polsce…Francuzi bieduja, parchate bryluja….Zwlaszcza rolnicy maja bardzo ciezko. wielu rzeczywiscie bieduje..dane z pierwszej reki……A fryzjer Pana Prezydenta zarabia 11 tys dollarow na miesiac….
    We Francji atmosfera rewolucji….nie bez kozery wprowadzili stan wijenny i trzymaja jak sie uda….
    Ten zamch na Bulwarze Angielskim w Nicei…to powiadaja ustawka..nikt nei widzial kropli krwi..ani na ciezarowce ani na ulicy….
    tylko opowiesci zadnych zgjhec akazdy ma komorke,….

  18. NyndrO said

    A nie jest zupełnie przypadkowo,jak twierdził pewien mój Kumpel…ze się projekt nie udał i trzeba następnego Adolfa Stworzyć? Te stworzenia mają bielizny dolców. Nie jest?

  19. NyndrO said

    Mają biliony,a mój Kumpel się bardzo rzadko myli.

  20. NyndrO said

    Żeby była jasność.Kiedy patrzę na reprezentację Francji,to lepin ufam. Jak ten mój Kumpel. Trzeba zrobić porządek z żylaki. Inaczej nie ujedziemy.Przykre,bo wiążące się z agresja. Ale trzeba się od nich uczyć.W końcu.

  21. Przy całym szacunku dla wielce szanownego i utytułowanego autora, niektóre jego przemyślenia i tezy wydają mi się mocno dyskusyjne. Nie sądzę przede wszystkim, żeby Niemcy aż tak bardzo wyczekiwali Brexitu, bo to dla nich z jednej strony niby okazja do całkowitego zmajoryzowania UE, ale z drugiej i ryzyko poważnych wstrząśnięć i komplikacji. W. Brytania i tak zbytnio im dotychczas nie zawadzała i nie kładła tamy ich dotychczasowej dominacji, a jeśli będzie dobrze prosperować po rozwodzie, to będzie to stanowić tylko dodatkową zachęta do wyjścia dla innych – w pierwszej kolejności są tu, zdaje się, Holandia i własnie Francja.

  22. NICK said

    Jest brexit bo ponieważ anglosyjon zajmie wygodniejsze miejsce.

    Do niszczenia świata.

Sorry, the comment form is closed at this time.