Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Narodowość? – A pisz pan „doradca Solidarności”.

Posted by Marucha w dniu 2016-07-23 (sobota)

Odżydzić polski postęp, polski socjalizm, polską myśl narodową! Jest nam coraz ciaśniej; dotychczas my ustępowaliśmy miejsca Żydom, musi więc nadejść czas, że Żydzi nam miejsca ustąpią…
(Bolesław Prus – Kroniki)

Trwająca od ponad 30 lat żydowska recydywa w Polsce ma się ku końcowi. Banksterzy tracą Turcję i jej półmilionową armię. Nie zdziwcie się, gdy z Rosją i Iranem pójdzie ona przeciw banksterom. To już tylko kwestia czasu. Powiecie, że to wróżenie z fusów. No nie wiem…

„…Jest nam coraz ciaśniej; dotychczas my ustępowaliśmy miejsca Żydom…

Talmud rabiniczny nie jest u nas wykładany na lekcjach religii. Trudno go nawet dostać w polskim języku a jeśli nawet, to mało istotne księgi mówiące o seksie koszernym i to po zaporowej cenie. Nie znajdziecie tam talmudycznego stosunku żydów do tubylczego bydła po aszkenazyjsku przewrotnie nazywanego goim (goj).

Otóż żyd ma gojowi szkodzić i jest to jego religijny obowiązek. Należy zauważyć, że jest to religia sankcjonowana (w przeciwieństwie do katolicyzmu) i sprzeniewierzenie się jej zasadom kończy się wizytą kilku panów w jarmułkach, którzy przychodzą nie po to, aby opowiadać dowcipne szmoncesy. Ten wątek szczególnie poświęcam mieszkańcom Markowej zbulwersowanych moją ostatnią notką (tutaj…)

Dysputy na temat, w jakich to okolicznościach żyd ma pomagać gojowi zostały rozstrzygnięte w ten sposób, że żyd owszem, może pomagać ale pod warunkiem, że jednocześnie pomaga sobie. Taką postawę nazywa się „racjonalną logiką szczurzego króla”.

Goj ma być dla ciebie potencjalnym pożywieniem. Jeśli nie dowierzacie to proszę podać mi chociaż jeden przypadek w którym:
– żyd byłby strażakiem w ochotniczej straży pożarnej,
– żyd założyłby spółdzielnię z gojami.

Znajdziecie – to wejdę pod stół i odszczekam.

Od kilku setek lat cofamy się a przez ostatnie trzydzieści lat to już była to ucieczka w rozsypce. Przypomnijmy zatem nasze klęski:

  1. „Prawo składu”. Z aktu lokacyjnego Jarosławia (1375 rok) „…Chcemy zwłaszcza i postanawiamy, że żaden z kupców w jakikolwiek sposób nie może odważyć się trudnić jakimś handlem we wsiach położonych w tymże powiecie jarosławskim…”.
    Każdy towar musiał być przywieziony żydowi pod nos. Tak było w całej Polsce.
  2. Wprowadzenie tajemnicy handlowej jako naczelnej zasady gospodarczej. W szczególności poprzez usunięcia z prawa handlowego „Stowarzyszeń do poszczególnych czynności handlowych na wspólny rachunek”.
  3. Wprowadzenie oszustwa jako podstawy gospodarki wolnorynkowej. Przyjęcie zasady, że temu, który się zgodził nie dzieję się krzywda (łac. Volenti non fit iniuria ). Nikt z gojów na transakcjach z żydami dobrze nie wyszedł.
  4. Zakażenie polskiej pracy takimi chorobami jak: frustracja, regresja, agresja, sublimacja poprzez narzucenie nam konfliktowego modelu stosunków przemysłowych w kodeksie handlowym Moryca Allerganda. Zgodnie z prawem pracownik traktowany jest jako „mówiący inwentarz” a właścicielem, to najlepiej aby był żyd. (Pytanie Piłsudskiego: A gospodarka Panie Naczelniku – „…gospodarka to żydzi, trzeba im to oddać, bo oni się na tym znają…”
  5. Wyeliminowanie z naszego życia gospodarczego związków gospodarczych o integracji produktowej. Odbyło się to poprzez likwidacje zjednoczeń i zamknięcie drogi do koncepcji biznesowych opartych o wspólne ustalenia umowne. Dotychczas nie wdrożono Międzynarodowego Standardu Sprawozdawczości Finansowej nr 11 – wspólne ustalenia umowne.
  6. Bezwzględna walka z przejawami gospodarki dobra wspólnego. Dzieje się to poprzez redukcję z naszego życia gospodarczego spółdzielczości. W Polsce prawo spółdzielcze jest kiepską kopią kodeksu handlowego z wbudowanym konfliktem pomiędzy spółdzielcami a zatrudnianymi przez spółdzielnię pracownikami.
  7. Doprowadzenie do „uboju rytualnego” polskiej gospodarki. Dokonano tego poprzez narzucenie nam architektury monetarnej opartej o kreację oprocentowanego długu. Rozwiązanie takie całkowicie pozbawia nas jakichkolwiek perspektyw na rozwój. Społeczeństwo z tytułu sztucznie wykreowanych potrzeb pożyczkowy (zatem kredytów i odsetek) ponosi ciężar szacowany na około 130 mld zł rocznie. Uzyskiwane z tego tytułu kapitały, przez międzynarodowe instytucje finansowe, inwestowane w Polsce narażają nas na straty, z tytułuwyłacanych dywidend, szacowane na około 90 mld zł rocznie. Razem z tytułu banksterskiej architektury monetarnej tracimy rocznie około 220 mld zł.
  8. Założenie „przedsiębiorstwa Holocaust”. Już trzy razy spłaciliśmy żydom ich żądania co zwykle kończyło się dramatycznym zaciskaniem pasa i niepokojami społecznymi. Lała się krew polska. Teraz znowu chcą od nas 62 mld USD. Dość!.

…musi więc nadejść czas, że Żydzi nam miejsca ustąpią…

Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych
Aspiracje gospodarcze Polaków

Żądamy:

1. Efektywnej gospodarki samo-koordynującej się.
Żądamy prawa dla wielostronnych umów wspólnie kontrolowanych. Prawo musi stworzyć zaplecze instytucjonalne dla związków gospodarczych o integracji produktowej działających w sposób trwały i zorganizowany w oparciu o prawo wspólnych ustaleń umownych (Międzynarodowy Standard Sprawozdawczości Finansowej nr. 11 – wspólne ustalenia umowne)

2. Suwerenności monetarnej.
Żądamy przywrócenia NBP wyłącznego prawa emisji pieniądza niezależnie od jego formy (pieniądz elektroniczny, znaki pieniężne)
Nie możemy dłużej tolerować architektury monetarnej, w której spadek siły nabywczej pie­niądza na skutek inflacji oraz niedobór środków płatniczych na wykup wzrostu PKB tworzy nowe potrzeby pożyczkowe zagarniane przez banksterów. Od wejścia nowego prawa banko­wego (1997 r.), tym sposobem z Polski wytransferowano około 2,5 biliona zł.

3. Partnerskiego modelu stosunków gospodarczych.
Żądamy prawa dla spółki właścicielsko-pracowniczej, w której pracownik stawałby się współwłaścicielem z samego faktu stałego świadczenia pracy.
Polscy pracownicy nie mogą być dłużej traktowani przez prawo gospodarcze i prawo pracy jak mówiący inwentarz. Mają prawo do współwłasności, współodpowiedzialności i współ­decydowania.

4. Uwłaszczenia pracowników na majątku produkcyjnym, przeła­mania egoizmu społecznego i ocieplenia wizerunku polskiego przed­siębiorcy
Wszystko za sprawą podjęcia decyzji o przeznaczeniu emisji suwerennego pol­skiego pieniądza na dokapitalizowanie udziałów kapitałowych właścicieli i pra­cowników w polskich przedsiębiorstwach wspólnotowych: spółkach właściciel­sko-pracowniczych, spółdzielniach, akcjonariacie pracowniczym i przedsiębior­stwach komunalnych.
Pieniądze, które obecnie przywłaszczają sobie banksterzy powinny zasilić naszą gospo­darkę czyniąc ją zdolną do rozwoju i tworzenia nowych miejsc pracy, do ekonomicznego i politycznego upodmiotowienia pracowników i ich rodzin.
Roczną kwotę dokapitalizowania polskiej gospodarki można by szacować na około 80 mld zł. Ludności pozostałoby w kieszeniach około 60 mld zł z tytułu ograniczenia lichwy, budżetowi około 40 mld zł na ważne cele społeczne.

Dobrze miarkuj, kto w tej robocie przyjaciel, a kto wróg.

PS. książek Bolesława Prusa już nie znajdziecie wśród lektur szkolnych. Ponoć jest bardzo staroświecki. Czyżby?…

http://nikander.neon24.pl

Komentarzy 47 to “Narodowość? – A pisz pan „doradca Solidarności”.”

  1. adsenior said

    Moje pokolenie, aktywnie działające w Solidarności, dało sobie ukraść owoce zwycięstwa żydowskim doradcom Solidarności, działający, łapa w łapę, ze swoimi ziomalami z PZPR-u i bezpieki.

  2. Cybersecurity said

    Nasz kukuniek stwierdził w TV: pierwszy milion trzeba ukraść. Słyszeli to telewidzowie, a m.in. komitet.ogłupiania.robotników (KOR). Robotnicy stoczni mogli ukraść, np.: pędzel do malowania, elektrodę do spawania. Miliony mogli ukraść z konta bankowego stoczni doradcy solidarności i „wyznaczone trójki murarskie” spod okrągłego stołu.
    Pozdrawiam

  3. Co za tytuł !!!: Narodowość? – A pisz pan „doradca Solidarności”.
    Wszystko w nim jest. A za całość – Chapeau bas !, Nikander.
    I Panu, p. Gajowy, za Posted by Marucha
    R.

    ps
    Jeśli Prus nie wróci do lektur szkolnych, nie wróci zaufanie do „młodzieży chowania”.
    Prus „staroświecki”?…. O wy, z gatunku Pthirus pubis, wy mendy, które to twierdzicie!
    Co wam bardziej w Prusie przeszkadza- jego geniusz literacki, jego pozytywizm, jego trzeźwe spojrzenie na żydostwo czy interesy Wokulskiego w Rosji?

  4. AlexSailor said

    Nie rozumiem @Nikandera.

    Mimo niewątpliwie dużej wiedzy, jaką posiada, jego propozycje są co najmniej dziwne, a w newralgicznych punktach wręcz samobójcze.
    Jego konikiem, żeby nie napisać obsesją, jest spółka właścicielsko-pracownicza.
    Moim zdaniem wierutna bzdura, wielokrotnie przerabiana – dużo by pisać.

    Oczywiście nie ma żadnych problemów obecnie, by takie spółki, gdzie właścicielami są pracownicy powołać.
    Ale w pomyśle Nikandera nie o to chodzi.
    Chodzi o taką „spółkę”, „w której pracownik stawałby się współwłaścicielem z samego faktu stałego świadczenia pracy.”
    To jest w zasadzie dobrze wszystkim znany kołchoz radziecki albo kibuc izraelski, gdyż nie jest to żadna własność, bo nie można jej sprzedać, w zasadzie nie można o niczym w niej decydować (zbyt mała pula głosów), a wielkość pożytków z własności ustalał będzie zarząd.
    Zarząd, który tak na prawdę będzie właścicielem.
    Łagodną formą takiej spółki są spółdzielnie mieszkaniowe, a w zasadzie były przed zmianą prawa.
    Owszem zdarzały się nieliczne dobrze funkcjonujące, lecz w przypadku pojawienia się dochodów sprawy skomplikują się do kwadratu.
    Będzie tak, że panem i władcą będzie prezes zarządu wraz z przydupasami oraz przyjaciele króliczka, którzy na majątku spółki właścicielsko-pracowaniczej będą robić sobie dochody i NIKT IM NIE PODSKOCZY, bo to oni będą zwalniać z pracy, ustalać zakres obowiązków i pensję dla poszczególnych pracowników.

    Kolejnym koniem Nikandera są „wielostronne umowy wspólnie konrtolowane”.
    Nie chcę się rozpisywać za bardzo, bo zapewne wiem zbyt mało, ale pobieżnie wertując sprawę, wydaje się, że pokładane w nich nadzieje Nikandera są zbyt duże.
    Aczkolwiek uważam, że prawo do przeróżnych form działalności wspólnej i wspólnego gospodarowania, jest przyrodzonym prawem człowieka.
    Otóż cóż przyjdzie z tych „wielostronnych umów wspólnie kontrolowanych, gdy właściciele sieci handlowych do nich nie przystąpią????
    Jak producenci, doradcy, transportowcy, handlowcy, wynalazcy, właściciele środków kapitałowych i produkcji, przebiją się na rynku do konsumenta????
    Czy taka masa podmiotów w ogóle będzie w stanie się dogadać?
    Czy nie będzie poszczególnych bankructw, oszustw, cwaniactwa, czy w końcu wrogich przejęć przez choćby właścicieli sieci handlowych, w celu zniszczenia łańcucha kooperacji i współpracy?

    Ostatnim zagadnieniem jest architektura monetarna, ze szczególnym uwzględnieniem emisji pieniądza.
    Tu uważam, że pomysły autora, to zupełny odlot.
    Co prawda wiadomo, że banki kręcą pieniądze z powietrza na zasadzie rezerwy cząstkowej, a złotówkę praktycznie emituje FED, EBC, Bank of England i Bank Szawjcarii, ale moim zdaniem pomysły autora są jeszcze gorsze.
    To jest propozycja wejścia z deszczu pod rynnę.
    Sorry – nie mam możliwości przedstawić tu sprawy w ogólnym nawet zarysie.
    Dodam tylko, że pomysł Nikandera opiera się na rozprowadzeniu emisji pieniądza emitowanego praktycznie bez ograniczeń (jacyś tam eksperci mają pilnować – bajki) bezpośrednio do przedsiębiorstw produkcyjnych, ale nie wprost, tylko na zasadzie słuszności społeczno-politycznej tychże.
    MAKABRA.

    Żeby nie popisać się tylko krytykanctwem, wskażę, że dużo lepszą opcją jest przyjęcie sposobu chińskiego na pokonanie naszych okupantów.

    Praca i kapitał własny Polaków, oraz związane z tym rynki zbytu, to „najświętsza” narodowa wartość.
    Działanie musi być wielotorowe.

    I tak po pierwsze, trzeba się organizować gospodarczo, łączyć w spółki prawa handlowego jakie są, pilnować własnych rynków, pilnować kapitału polskiego, nie tłuc na oślep obcego kapitału, jeśli jego działania są uczciwe i korzystne, a w szczególności, jeśli umożliwia przystąpienie do spółki kapitału polskiego np. przez sprzedaż akcji na GPW.

    Po drugie, trzeba się uczyć i pogłębiać świadomość narodową, zwłaszcza w kontekście ochrony własnego kapitału, zysków z niego, rynków zbytu, itd.

    Po trzecie, trzeba wymuszać zmiany prawne na rządzących okupantach, przede wszystkim przez odebranie im siły, to jest ograniczenie rabunku podatkowego i podatkopodobnego, ale też przez bezwzględne ograniczanie zadłużenia.
    No i płaconych przez nas odsetek od niego.
    Wymusić trzeba również ochronę własnych rynków zbytu i własnego kapitału, a w szczególności stworzenia dobrych warunków do inwestowania go w Polsce.
    Wszelkie inne działania rządu i obietnice wyborcze trzeba ignorować, zaś działanie przeciw polskiemu kapitałowi, tym kilkunastu tysiącom złotych zainwestowanym przez kowalskiego na polskiej giełdzie w polskiej firmie, czy w budę z kanapkami, albo 100 kur znoszących dobre jajka, powinno skutkować natychmiastowym spadkiem poparcia dla rządzących do ZERA.
    Podobnie działanie przeciw polskim rynkom zbytu, przede wszystkim w POLSCE (patrz zagraniczne sieci marketów), ale także za granicą, jak ostatnio w Rosji, na Białorusi, Ukrainie (drastyczne wyparcie polskich firm i drobnego handlu transgraniczenego), przeciw polskiemu rynkowi pracy (bo kapitałem przypisanym każdemu jest zdolność do świadczenia pracy i czerpania z tego pożytków) – jak wpuszczenie kilku milionów obcych w warunkach bezrobocia, zniszczenie więzi handlowych z Jugosławią i krajami bliskiego wschodu, musi być traktowane jako zdrada.
    W szczególności zaś odcięcie Polaków od możliwości nabywania i sprzedawania ziemi rolnej.

  5. wiosna said

    Ad @2 Cybersecuriti – To nie Kukuniek doradzal,
    by pierwszy milion ukrasc.

  6. Janek said

    Alex, ja mam technologię w ręku, polskich kooperantów gotowych do współpracy, nawet pieniądze się znajdą – szkopół w tym, że nie zostanę dopuszczony do rynku z monim produktem, albo zniszczą mnie cenami. Bez aktywnej roli państwa, jak to robią komunistyczne Chiny nie dam rady.

  7. >>Pytanie (do – przyp. mój) Piłsudskiego: A gospodarka Panie Naczelniku – „…gospodarka to żydzi, trzeba im to oddać, bo oni się na tym znają…”<<

    – No nie jełop? Jełop! 🙂 Jak jełop, to nic dziwnego, że niemiecki gen. (chyba) Kessler gdy się zorientował z kim ma do czynienia, to powiedział: „Tak generał, toby nam się przydał”. I przydał się! Do tego stopnia, że Hitler mu wartę honorową przed grobem wystawił. 🙂

  8. „Żądamy prawa dla spółki właścicielsko-pracowniczej, w której pracownik stawałby się współwłaścicielem z samego faktu stałego świadczenia pracy.”

    – I kto pamięta, że w byłej Jugosławii własność pracownicza miała się całkiem dobrze…?

  9. Ad. 6 Aneks

    Nie „Tak generał”, a „TAKI generał” – przepraszam.

  10. AlexSailor said

    @Janek

    To jest właśnie sedno.
    Pilnowanie własnego rynku, a dopuszczanie obcych jedynie na zasadzie wzajemności.
    Każde poważne państwo, nawet władza w gminie, zrobi wszystko co możliwe, żeby pilnować rynku, to jest zapewnić zbyt swoim producentom i handlowcom.
    Dlatego każda praktyka, typu blokada dostępu dla podmiotu rodzimego, zmowa cenowa z dumpingiem mającym zniszczyć podmiot rodzimy, jest przez poważne władze tępiona bardziej niż terroryzm.
    Służą temu np. działania antymonopolowe, to jest przymusowe dzielenie firm posiadających za duży udział w rynku (np. 20%), system ceł (ale nie pobieranych po to, żeby zapełnić bezdenny Skarb Państwa), itp.

  11. Joannus said

    Ad 1
    ”Moje pokolenie, aktywnie działające w Solidarności, dało sobie ukraść owoce zwycięstwa…..”

    Może zechce Pan objaśnić , co to było za zwycięstwo i dla kogo.

  12. RomanK said

    aed 7//zaden Jelop…Polak–Pan -Szlachciura….
    Taka byla mentalnosc urobiona po wprowadzeniu Ustaw o Arendzie…szlachcicowi nie przystawalo zajmowac sie ekonomia….od tego byli Zydzi….
    Dwaj sasiedzi przyjaciele..jeden drugiemu sprzedawal konia…ale transaklcje zalatwiali ich zydy….Nie wiedzieli za ile konia sprzedal ani za ile kupil….dochodzilo do obrazy , pojedynkow i nieporozumien…ludzie obrazali sie na siebie….Zydzi zarabiali na takich transakcjach 50% a wlascicielom wydzielali po 25%…..
    TOtez puscili ich z torbami….sami wywiezli p[ieniadze i zbudowali baze pod Nowy System Finansowy pieniadza op[artegp na dlugu…wszystko przetrenowane w Polsce…wszystko…..
    Pieniadze, lichwa, propinacja. posrrednictwo handlowe w newralgicznych gdziedzinach gospodarki oddalo swiat pod kontrole zorganizowanego Kahalu…bo kahalem byla cala Organozacja Bolszewickiej Komuny i Kahalem jest System Zachodzneij Demokracji opartej na wolnosci gospodarczej i wolnym handlu:-))))

  13. watazka said

    12
    RomanK
    Nie na wolnym rynku tylko na posrednictwie, ktore jest zakala cywilizacji.
    W innym miejscu to sie nazywa sutenerstwo finansowe.
    Bardzo mi sie spodobal przyklad z koniem na targu. Wlasciwie to cala kwintesencja wolnego rynku – czyli placu targowego i wolnym handlu – ale z posrednikiem.
    Bo ‚wolna reka ale w dybach” jak spiewali w ITR-ze.

  14. RomanK said

    NO wlasnie….wystarczy nazwac to wolnym rynkiem i jest OK:-))))
    Na kazdej transakcji pasozyt posredniczacy zarabia przynajmniej 10% do tego reklama…to jest temat….markleting:-)))))))
    Nie dosc ze odsetki od pieniadza tworzonego z NICZEGO…do tego przymusowe posrednictwo…czy tak- jak znakowanie towarow- jako Kosher czy Parwe…..
    Nawet widzialem znaczek P na siekierze:-)))) to juz nie jest smieszne///
    Przyklad z koniem…to nic….
    Ma pan karte kredytowa panie Watazaka????
    No wlasnie…pan idzie do sklepu , jedzie, wlecze towar….a na transakcji figuruje MasterCardsrul.. czy VisaCardsralucha…..
    Jako masowi kupcy pobieraja od pana odsetki i od sprzedajcych upusty.
    Za karte i na karte kupi pan wszystko….bo ma pan Credyt….ale jak panu powiem daj mi w leb Kredytem…to pan na mnie popatrzy i powie nei moge..moge cie walnac tylko karta kredytowa:-)))))
    A to o wiele za malo, zeby glupi goym przejrzeli:-)))))

  15. RomanK said

    ad 11..panie Joannus..od dawna poszczywa pan nogawki SOlidarnosci…
    Pozwoli pan ze odwroce pytanie..do pana Adsenior…
    niech pan napisze jak rozwinelaby sie sytuacja w Polsce pod rzadami PZPR, gdyby nei Soldarnosc???
    Starujac z tego poziomu na jaki wprowadzila PRL ekipa Gierka….
    Z kartkami na kartki…i octem w sklepach…moze zacznei pan od momentu jak z polek zniknal ocet……

  16. Joannus said

    Ad 15
    To niech Pan powie co dała wymiana ekipy Gierek- Jaroszewicz, na ekipę Kiszczak-Jaruzelski, oraz komu to służyło, a i nadal służy.
    Warto też zastanowić się o roli tego drugiego tandemu wespół z przygotowanymi komandosami i wiejącym wiatrem z ”zachodu”.
    A ocet na półkach był zmajstrowanym elementem zapłonowym.
    Ja tak to widzę po 35 latach, Pan niech zostanie przy swoim poglądzie i nie denerwuje się gdy ktoś ma inną opinię.

    Ideologie, systemy polityczne, czy uzależnienia wcześniej czy później mijają, najważniejszym jest zbiorowa troska o byt i przetrwanie Państwa i Narodu, a nie tylko koryto i mamonę w kieszeni czy na koncie.

  17. Ad. 15

    „Starujac z tego poziomu na jaki wprowadzila PRL ekipa Gierka….
    Z kartkami na kartki…i octem w sklepach…moze zacznei pan od momentu jak z polek zniknal ocet……”

    – Drogi panie… 🙂 Sorry… ale uśmiech sam się ciśnie…

    Kasę PRL-u trzymała Moskwa. A dokładniej komuniści. A jeszcze dokładniej sponsorzy komunistów – czyli ci sami, którzy kapitalizmem kręcą.

    Jest taki film dokumentalny, który mówi, że z Moskwy przyjechali smutni panowie i powiedzieli PZPR-owcom – więcej kasy nie będzie (czy coś w tym stylu). To oznacza, że mogliśmy sobie brykać na dowolny temat, a i tak kasę trzymał ktoś inny. W związku z tym, że ci sami trzymali łapę na kasie PRL-u, Moskwy i New Jorku, to oznacza, że brykanie na jakikolwiek temat nie miało sensu.

    Jeżeli twoja gospodarka jest uzależniona od zagranicy, to samobójstwem jest zrywać związki z tą zagranicą przed uzyskaniem niezależności…

    Kolega z dawnej pracy sprzedał mi takie powiedzonko (pewnie z CCCP): „Kto rządzi w Polszy? – Kto ma wuj bolszy.”

    Jakiego wuja mamy?

    PS. Ogólnie pozdrawiam pana, a na koniec dodam jeszcze… Jadąc na przepustkę rozmawiałem w pociągu z młodym chłopakiem, który pracował w fabryce papierosów w Radomiu. Wiozłem papierosy przydziałowe dla kolegi z pracy, więc pytam go, co wy w tej fabryce robicie, że fajek na rynku nie ma? On na to, że produkcja jak szła pełną parą, tak nadal idzie… Wnioski, to może pan tak we własnym zakresie… 🙂

    Na półkach był tylko ocet nie dlatego, że tylko ocet był, ale dlatego, żeby goje myśleli tylko o tym, czego na tych półkach nie ma… 🙂

  18. Boydar said

    „… Na półkach był tylko ocet nie dlatego, że tylko ocet był, ale dlatego, żeby goje myśleli tylko o tym, czego na tych półkach nie ma…”

    Praktycznie dokładnie to samo napisałem w Gajówce pięć lat temu. „Chłodnia Składowa Lublin” pękała w szwach i była najsilniej strzeżonym obiektem; bardziej niż koszary i Komitet. O chłodni wiem, bo sąsiad tam pracował; a o ilu takich „chłodniach” nie wiem ?

  19. NICK said

    Pomija Pan rolę pańskiego usraela. (15).
    Bo, że Gierek był głupi to wiadomo. [jego żona zwłaszcza].
    Paaanie Krzysztofie. (17).
    Moskwa? Może.
    Ale już wtedy zatracała wpływy. Gierek! Głupek zwrócił się ku anglosyjonowi. Wziął pożyczki miast pozwolić na swobodę. Gospodarczą.

  20. NICK said

    „nogawki SOlidarnosci…”
    A co to są?
    Słomianki?
    Patrzta! Przeżył. Na occie?
    Wyjechał wyzerowany. Sam pisał.
    Usrael dał?
    Znaczy: kto? Komu?
    ZA CO?

    Dziwi się Pan potem, że pewien gajówkowicz Pana niespecjalnie lubi?
    Co Pan właściwie o nim wie?
    Admin

  21. NICK said

    Mam więcej powodów, Adminie.
    Lubię Pana Romana. Jak pisze normalnie, polskimi literami, spokojnie wyjaśniając… .
    Sam Pan wie, Pan Roman też, że opiniujemy całkiem podobnie.
    Zauważa Pan, że Szanowny się zmienia? Na korzyść Gajówki?
    Nie żeby pod wpływem. Oczywiście.

  22. guła said

    Najbardziej to mnie pasuje opinia i KrzysztofaM, no bo o Piłsudskim. „O mnie źle, albo dobrze byle po nazwisku”.
    Ni i co, oddał gospodarkę Żydom?

    Jak tan było tak tak było, ale to współczesnym nam czasom ukazywały się hasła:
    „Żydzie wróć”

    Te wszystkie zawieruch od 68 r. to unych robota, łącznie z sierpniem 80 r. w którym o mało co nie przejęli inicjatywę Polacy. No gdyby nie przekabacono Jaruzelskiego.

  23. guła said

    Nie należy wiec jego mylić z Józefem Piłsudskim.

  24. NICK said

    Matrioszka to był matrioszka. Tylko do zadań! Od początku, od Kurowa (lubelskie) do śmierci.

  25. NICK said

    Aaaa. Rządzili nim……… .
    Nawet Michnik.

    Czyli kto?

  26. guła said

    Panie NICK z tym Kurowem to ostrożnie bo to miejsce urodzin mojej żony. Choć liche tam piwsko.

    W czasach kartkowych na świat przyszło moich dwoje dzieci. Była reglamentacja no i cóż człek był jako ta trzcina. Nie do złamania. No i wszystkim w rodzinie starczało. Ale kiedy urodziło się trzecie to półki zaczynały uginać się od szajs towaru, ino z kartkami zaczynało być trudno.
    I tak zostało do dziś dnia.

  27. NICK said

    Co ja poradzę Panie Guło, że chrzest tam przyjął?
    P.S. Podobno się przyjął. Tak mówiła babcia. Oj!

  28. RomanK said

    Panie Joannus pan sie wykreca sianem przy pomocy innych co widzieli oczami znajomych….a jeszcze wiecej slyszeli.
    Niech pan pociagnie temat…..z polek znika ocet, a pekajaca w szwac h chlodnia w Lublinie pustoszeje po sniadaniu Egzekurtywy Komitetu PZPR…i oddzialu ZOMO:-)))), produkcja idzie pelna para, buduje sie kaplice i plebanie…ocet znika fajek nei mama , niczego nei ma..komitety kolejkwe powoluja zjednoczenai komiteteow kolejkowych na szczeblu centralnyvm./…….prosze niech pan rozwinie swoje wizje…
    Pomijam wielkosc chlodni w Lublinie w roku 1980:-)))))

  29. Boydar said

    Panie Romanie, zejdź Pan na ziemię. Czy jest Pan przekonany, że na wieść o stanie wojennym, krowy jak jeden mąż przestały się nieść ? Nie rób Pan z siebie durnia; no chyba że to element scenariusza; jeśli tak, to kic, kic.

  30. matirani said

    29. Boydar – a ile tych krów bylo w 1990r?

  31. RomanK said

    Buydar……szczyj po nogawce swojej, nie pana Joannusa – On adwokata nie potrzebuje… bo gadac potrafi…i da sobie rade.

  32. AQQ said

    Krowy mleko dawały a kury przestały nieść…JAJA.

  33. AQQ said

    Nie ubliżać panu Gierkowi!

  34. RomanK said

    Tak to solidne argumenty panie AQQ..obelga to nazywanie towarzysza Gierka ,,panem. NO…. ale wy wiecie lepiej:-))))

    ‚ Nie masz nic madrego do powiedzenia to stul pysk… badz wynos….na smrodki i baczki anonima idz na Forum Wyborczej….

  35. RomanK said

    Panie Joannus -nie ja zmienialem ekipy Gierka i jego samego….pan moze i mial jakies do tego zaslugi..nie wiem…czy byl pan w partii ijak wysoko…
    Produkcja szla, krowy sie doily i kury niosly jaja……ekipy sie zmienialy…chlodnie chlodzily…..i jeszcze sa dupki glupie na tyle ,zeby wierzyc- ze wszystko bylo normalne tylko Solidarnosc popsula:-)))) i glosic to publicznie:-)))))

  36. głupi wania said

    Krowy mleko dawały a kury przestały nieść…JAJA.

    Pies co dużo szczeka, daje mało mleka.

    Mało kto zdaje sobie sprawe, że ilościowo polskie mleczarstwo stało na drugim miejscu w Europie po holenderskim. Także przepisy higieniczne były surowo przestrzegane. Czemu sklepowe mleko było jakości nienajlepszej, to temat na oddzielny felieton.

    Tyle na dziś nienatemat.

  37. SAP said

    Syjodarność. Sprzedali kunia frajera frajerowi.

  38. matirani said

    37. SAP – agenci wstawieni przez SB, która nawet nie wiedziala komu sluzy

  39. Boydar said

    Dlaczego chcecie mnie wqurwić.

    http://stat.gov.pl/statystyka-miedzynarodowa/porownania-miedzynarodowe/tablice-o-krajach-wedlug-tematow/rolnictwo-i-rybolowstwo/

  40. Re: 39 Boydar.
    Panie Boydar, prosze Pana o zaniechanie obnizania poziomu Gajowki kierujac personalne inwektywy.
    Mozna inaczej wykazac swoja racje czy swoje przekonanie w inny sposob.
    Tutaj mamy sie uczyc jeden od drugiego…
    Dam Panu rade: prosze zostawic swoje „ja” za drzwiami i ustawic argumenty we wlasciwy sposob dementujacy nieprawdziwosc lub bezsensownosc wypowiedzi komentujacego…
    Cierpliwosc i pokora to bardzo dobre zalety…
    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  41. Boydar said

    A co, czuje się Pan pominięty ? Wprawdzie nie Pan jeden, ale po starej znajomości możemy to szybko nadrobić.

  42. Anucha said

    Pisałem kilka dni wcześniej , że towary w PRL-u znikały w czarnej dziurze.
    A finanse niezmiennie i nie podzielnie były w łapskach Rothschildów.

  43. guła said

    Czy to się wyświetli?
    .http://afx.tagcdn.com/dat/221c899e
    Aj waj jaki piękny kraj.

  44. Re: 41 Boydar….
    Prosze sie nie krepowac…I szybko nadrobic stracone okazje po „starej znajomosci”…
    ===================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  45. Boydar said

    O żadnej krępacji nie może być mowy, Panie Jaśku. Jednak musiałby Pan dać mi dostatecznie dobry powód. Na przykład ex cathedra oświadczyć, że na widok Jaruzela mućkom cycki odpadły. Wtedy wytłumaczę Panu kto to jest debil. I tak dalej i dalej. Voilà !

  46. Boydar, niech Pan nie przestanie obniżać.
    Nie chcę nawet myśleć, że mógłby się Pan zabrać za podwyższanie.

    (Żartuję; wiem, że Pan nie przestanie.)

  47. Boydar said

    Po moim trupie ! 🙂

    Muszą wziąć na wstrzymanie; wcale mi się nie śpieszy

Sorry, the comment form is closed at this time.