Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Aspekt prawny ataku na rosyjskich sportowców

Posted by Marucha w dniu 2016-07-26 (wtorek)

Piszę to w porozumieniu z prawnikiem.

Po decyzji MKOl widziałem w telewizorniach pochlipujących z żalu dziennikarzy. Zawsze mnie śmieszy, gdy słyszę te brednie, że niby UE, NATO itp. to takie organizacje, które przede wszystkim chronią ZASADY.

No to przypatrzmy się kilku tym zasadom wypracowanym przez pokolenia na tzw. „cywilizowanym Zachodzie”.

1.  Prawo do sądu.

Zasada ta wskazuje, że każdy obywatel – także sportowiec – ma prawo do NIEZALEŻNEGO i NIEZAWISŁEGO sądu.

Czy w sprawie Międzynarodowej organizacji Antydopingowej (WADA) i jej „raportu” możemy mówić o wypełnieniu takiego warunku?
Jest to pytanie retoryczne. Prawo do sądu oznacza bowiem prawo do sądowej kontroli nad zbieraniem, klasyfikacją i przeprowadzaniem dowodów, oznacza również ich sądową weryfikację z prawem do ustosunkowania się i zgłoszenia kontr-dowodów.

Niczego takiego w sprawie nie było.

2. Domniemanie niewinności.

Zasada ta oznacza, że każdy obywatel, dopóki nie udowodni mu się zgodnie z prawem przed sądem i prawomocnie winy, jest traktowany jako NIEWINNY.

Czy w tej sprawie mieliśmy do czynienia z „domniemaniem niewinności” czy raczej z „domniemaniem winy”?
Z decyzji MKOl wynika, że rosyjscy sportowcy będą mogli uczestniczyć w IO pod warunkiem poddania ich szczegółowej kontroli antydopingowej (być może nawet „uprzedniej”).
Nie mam nic przeciwko takim kontrolom, zazwyczaj do tej pory rosyjscy sportowcy byli „łapani” w wewnętrznych kontrolach i niedopuszczani do zawodów, ale… zasada ta winna obowiązywać WSZYSTKICH sportowców, a nie tylko rosyjskich.

Czy to oznacza, że pozostali w Rio będą mogli liczyć na „taryfę ulgową”?

3) Zasada niedyskryminacji.

Oznacza ona, że że każdy bez względu na kolor skóry, wyznanie, narodowość będzie traktowany identycznie.
Już wyżej zasygnalizowałem tą nierówność, ale idźmy dalej.
Jak słyszę do zawodów mają być niedopuszczani zawodnicy, którzy w przeszłości mieli jakiekolwiek problemy z dopingiem.
I znowu czy dotyczy to tylko sportowców rosyjskich, czy objęci tą zasadą zostaną np. sprinterzy z USA i Jamajki?

Coś mi się wydaje, że wobec innych MKOl nie zamierza wyciągać ŻADNYCH wniosków dyscyplinarnych i bez problemu dopuści ich do zawodów (spróbowałby nie…).

4) Zasada indywidualizacji kary (zakaz odpowiedzialności zbiorowej).

Powyższe wskazuje jednoznacznie, że wobec sportowców rosyjskich MKOl zamierza odstąpić od tej zasady i jeśli nawet chwalą się, że ta zasada była podstawą decyzji o dopuszczeniu rosyjskich sportowców do zawodów, to przecież obostrzenia oraz decyzje poszczególnych federacji zmieniają optykę (lekkoatleci w całości zostali odsunięci, naciska się na inne federacje do podjęcia decyzji zbiorowych).

A co z tymi lekkoatletami rosyjskimi którzy są czyści? Dlaczego musza zostać w domu ?

To krótki i bardzo pobieżny przegląd tych zasad, które „cywilizowany Zachód” wyłączył w stosunku do sportowców rosyjskich.

Należy podkreślić, że są to zasady ogólnoludzkie stosowane wobec KAŻDEGO człowieka.
No cóż – jak ze wszystkim, wg. tych „obrońców zasad” – Rosjanie mają płacić i nie zadawać pytań.

I na koniec: nie mam nic przeciwko surowemu traktowaniu „dopingowiczów” z dożywotnią dyskwalifikacją włącznie – ale WINNYCH, a nie PODEJRZANYCH.

Autor: Henry

Poprawcie mnie Państwo, jeśli się mylę, ale chyba ogromna większość (jeśli nie wszystkie) przypadków głośnych skandali dopingowych, połączonych z odbieraniem medali, rekordów, wymazywaniem wyników z tabel itd. dotyczy właśnie sportowców z Zachodu, a nie Rosji.
Zob. np. http://info.sport.pl/szukaj/sport/najwi%C4%99ksze+skandale+dopingowe
Admin

Komentarzy 26 to “Aspekt prawny ataku na rosyjskich sportowców”

  1. Hasso C. said

  2. Henry said

    Carl Lewis przyznał się, ze brał substancje zakazane i jak twierdzi
    (cytuje co powiedział) „setki” innych amerykańskich lekkoatletów biorą podobne środki.
    Proszę zobaczy to na filmie.
    Smutne, ale prawdziwe.
    Na dzień dzisiejszy Rosjanie stali się ofiarami kampanii dopingowej świadczącej
    o zmieszanym bagnie polityki ze sportem i złamaniem zasad ruchu olimpijskiego
    mającym na celu łączenie wszystkich narodów świata w pokoju.

  3. Marucha said

    Re 1:
    Cud dziewczyna!

  4. marek said

    Nie wiem, z jakim prawnikiem Henry konsultowal ten artykul, ale tu wprost roi sie od bledow.

    1. Prawo do sądu.

    Nie. Nie kazda decyzja musi byc poprzedzona postepowaniem sadowym. Jest akurat dokladnie odwrotnie – decyzje administracyjne, czesto podejmowane bez wiedzy obywatela i bez zadnej konsultacji, dopiero staja sie podstawa postepowania administracyjnego lub sadowego. Rozpoczecie takiego postepowania prawie zawsze spoczywa na barkach „ofiary” decyzji. Wreszcie, sadowa kontrola nad „zbieraniem, klasyfikacja i przeprowadzaniem dowodow” nie ma natomiast nic wspolnego z zachodnia tradycja sadowa.

    2. Domniemanie niewinności.

    Nie. To domniemanie istnieje jako absolut tylko w prawie karnym. W sprawach np. podatkowych, jest absolutnie mozliwe, ze to obywatel bedzie musial udowodnic, iz nie jest winien nalozonego na niego podatku. Innymi slowy, to fakt nalozenia podatku cieszy sie domniemaniem prawidlowosci. Zdarzaja sie tez sytuacje, kiedy w roznych punktach postepowania raz jedna, a raz druga strona musi cos udowodnic bo inaczej przegrywa.

    3) Zasada niedyskryminacji.

    Tu zgoda.

    4) Zasada indywidualizacji kary (zakaz odpowiedzialności zbiorowej).

    Nie. Dobry przyklad tu to zasada „felony murder”, ktora istnieje w niektorych jurysdykcjach zachodnich (a w innych nie). Oznacza ona, ze jezeli ty i kumpel „robicie” sklep spozywczy na rogu, i kumpel machajac bejsbolem PRZYPADKOWO uderza w glowe wlasciciela, po czym wlasciciel ginie – to ty i kumpel obaj wlasnie zarobililscie sobie na KS. Pomimo braku intencji u kumpla, i pomimo tego, iz ty nic nie zrobiles.

    „To krótki i bardzo pobieżny przegląd tych zasad, które „cywilizowany Zachód” wyłączył w stosunku do sportowców rosyjskich.”

    Zgoda z pierwsza czescia zdania. Przeglad byl krotki i bardzo pobiezny.

  5. Czarny said

    ad. 1 Niebezpiecznie piękna 🙂

  6. Anucha said

    .http://i.imgur.com/XmWA3Dg.jpg

  7. Stanisław said

    Drapieżna piękność.

  8. maasteer said

    Ad 3 Marucha
    Oj będzie się działo jak Pani Maruszyna to wszystko czyta …. 🙂

  9. Marucha said

    Re 4:
    Nie wiem, na jakiej podstawie próbuje Pan uznać kapturowy sąd nad rosyjskimi sportowcami jako „decyzję administracyjną” (?), ale może się nie znam.

    Domniemanie niewinności jest podstawową zasadą prawną. To, że jest gwałcone np. przez urzędy podatkowe, nic nie zmienia.

    Przykład „zbiorowej odpowiedzialności” nijak się nie odnosi do przypadku sportowców.

  10. watazka said

    Jest chyba jeszcze jeden aspekt calej nagonki na Rosje: skompromitowany przemysl farmaceutyczny.

    Sport zawodowy jest do dupy.
    Tam gdzie rzadzi mamona, to wczesniej czy pozniej zaczyna wychodzic klozet.

    Przeciez ci zawodnicy sa traktowani jak nieme bydlo.
    Gladiatorzy w starozytnym Rzymie mieli lepsze warunki!

    Przypatrzmy sie tylko jak wyglada to zasrane testowanie!
    Towarzystwo opieki nad zwierzetami w zyciu by nie dopuscilo takich praktyk na zwierzetach. Chyba, ze na Filipinach, gdzie wladze nieudolnie scigaja walki kogutow.
    Na tych biedakach zarabiaja wszystkie szakale swiata. Pamietam jak Jelenie Dokic nie pozwolili wystapic na korcie bo nie chciala ubrac szmat Nike’a.
    Wszystkie akcesoria: sztuczne majtki, pilki golfowe, rakiety tenisowe i podklady higieniczne musza byc ‚branzowe’. Od tzw. ‚preferred suppliers”
    Ostatnie lotrowstwo.

    Caly ten komitet olimpijski to jedna wielka banda spekulantow i zlodziei.
    Jakos tak sie sklada, ze miasta, ktore organizuja olimpiady sa po takiej imprezie zadluzone na cale lata. Zdaje sie ze z wyjatkiem Los Angeles i teraz Soczi.
    Najwiecej zarabiaja media, spekulanci, ‚organizatorzy’. kluby – a na koncu zawodnicy, choc niby krzywdy nie maja – to w porownaniu z wysilkiem i wlozona ciezka praca dostaja gowno za zawody.
    Musza dorabiac na reklamach.

    Najciekawszy zas jest przemysl dopingowy, ktory tez musi zarobic.
    Z cala odpowiedzialnoscia twierdze, ze te same producenty co produkuja srodki dopingowe, produkuja zestawy do testowania.
    Jakiej cholery sprawdzaja tych biedakow co chwile? Chyba po to, zeby wiecej zarobic.
    A w ogole, co to sa srodki dopingujace?
    Przeciez kazda tabletka- witamina, czy od zapobiegania skrzepom, zylakom po masaze, treningi, diety, ktore maja wzmocnic fizyczny wysilek i zwiekszyc szanse na pobicie rekordu – to przeciez tez srodki dopingujace..
    Dochodzi do takich absurdow, ze zwykla tabletka uznana jako lekarstwo przez 10 lat nagle staje sie zakazana! Nie bez znaczenia jest fakt, ze produkowana w Estonii!!! I tylko Rosjanie ja zazywali.

    Za uzywanie jakichkolwiek srodkow dopingowych odpowiedzialny jest przemysl farmaceutyczny, ktory te srodki produkuje. Na opakowaniu zwyklej witaminy D, ktora mi lekarz przepisal wypisal jaki idiota, ze to witamina produkowana dla Olympic team. Nawet nie wiem czy to prawda.
    Odpowiedzialni sa i trenerzy i lekarze. Zawodnik na ogol nie wie co mu kaza lykac.
    Ostatnie skandale sportowe sa klasycznym przykladem konspiracji politycznej przeciwko rywalom.
    A najwiekszym rywalem jest Rosja bo po cholere im tyle medali. Beda potem Ruscy zarabiali na reklamach. I tak ich tam za duzo siedzi w USA. Taka Szarapowa nie musi juz machac rakietka do konca zycia…

    A do tego Rosja zabrala Amerykanom Krym i kawal Syrii.

    I zupelnie zadziwiajce jest w tej chwili rozpatrywanie winnych zawodnikow w swietle oczywistej winy drania Rodczenkowa, ktory przyznal sie do winy, ze podrabial probki, wylewal zle, wlewal dobre, oszukiwal i za to Rosjanie go wywalili z roboty ale z pomoca przyszli Amerykanie, ktorzy mu postawili piekne laboratorium, w ktorym teraz moze juz jawnie oszukiwac.
    Nie wiem jak w ogole mozna w takim klimacie rozpatrywac jakiekolwiek paragrafy, skoro zlamano podstawowa zasade zawodow sportowych: zamieniono piekno lekkoatletyki i greckie tradycje ducha sportowego w zydowski stragan ze szmoncesami.

  11. watazka said

    9
    Marucha
    Zbiorowa odpowiedzialnosc zostala w Norymberdze uznana za zbrodnie przeciwko ludzkosci.
    .
    Odnosi sie to tez do sportowcow, ktorzy morduja sie godzinami na treningach INDYWIDUALNIE i nie moga byc rozpatrywani jako stado – nawet jesli graja druzynowo.

    Dlatego te jankesowskie wyglupiania byly niemozliwe na dluzsza mete – musieliby podwazyc Karte ONZ.

  12. Boydar said

    W sumie, to Pan Gajowy (3) powinien mieć pierwszeństwo. Pomimo że, Gajówka to nie Filipiny.

  13. zetbe said

    re 9

    Taka jest rzeczywistość. Nie ma domniemania niewinności obywatela, od niedawna jest rozstrzyganie niejasności na korzyść podatnika (a nie obywatela) w prawie podatkowym.

    Co ma wspólnego prawo podatkowe ze sportem?
    Admin

  14. marek said

    Re 9:
    „Nie wiem, na jakiej podstawie próbuje Pan uznać kapturowy sąd nad rosyjskimi sportowcami jako „decyzję administracyjną” (?), ale może się nie znam.”

    Nie uznaje. Wykazalem jedynie, ze twierdzenie Henry’ego, jakoby kazdy mial prawo do sadu w kazdym postepowaniu, jest po prostu nieprawdziwe. Na zachodzie nie ma takiego wymogu. Decyzje wykluczenia rosyjskich zawodnikow sa podejmowane przez ciala decyzyjne okreslonych dyscyplin sportowych. Te decyzje moze da sie jakos odwolac do sadu – ale nie musza one zapadac droga sadowa. To kluczowa roznica.

    „Domniemanie niewinności jest podstawową zasadą prawną. To, że jest gwałcone np. przez urzędy podatkowe, nic nie zmienia.”

    Nie. Henry pisal, ze gwalcone sa zasady obowiazujace na „zachodzie.” Wiec na zachodzie NIE obowiazuje zasada domniemania niewinnosci w kazdej sprawie – jedynie w sprawach kryminalnych. Ba, sa sprawy, gdzie pozwany zaczyna na pozycji przegranej i – nie ma nawet prawa probowac udowodnic niewinnosci!

    „Przykład „zbiorowej odpowiedzialności” nijak się nie odnosi do przypadku sportowców.”

    Znowu, Henry napisal, ze istnieje zasada karania indywidualnie, ktora jest stosowana wobec kazdego, oprocz Rosjan (w domysle – bo zly zachod nienawidzi Rosjan). Aby obalic ta teze wystarczy jeden przyklad, ktory podalem. Przyklad drastyczny – otoz w mniej wiecej polowie stanow USA mozna dac glowe na skutek zbiorowej odpowiedzialnosci za przypadkowy czyn kogos innego.

  15. Marucha said

    Re 13:
    Sensem Pana wypowiedzi jest, że praktyka prawa uprawiana na Zachodzie, jest słuszna i sprawiedliwa – i nie ma co wierzgać przeciw ościeniowi..

    W zasadzie nie mam więcej pytań – prócz jednej uwagi: Pańskie zrównywanie odpowiedzialności zbiorowej podczas wspólnego dokonywania (bądź biernego obserwowania) przestępstwa z odpowiedzialnością zbiorową wobec sportowców jest absolutnie kretyńskie.

    Smutny z Pana przykład talmudycznej mentalności..

  16. Henry said

    Wzruszajace spotkanie, wielka niesprawiedliwosc.
    Jelena Isinbajewa z reprezentacji olimpijskiej z Władimirem Putinem na Kremlu.
    Nie mogła powstrzymać łez.

    A tu ktoś popiera odpowiedzialność zbiorową. W sporcie. Bez dowodów…
    Trudno mi było nie zakląć.
    Admin

  17. marek said

    Re 15:
    „Sensem Pana wypowiedzi jest, że praktyka prawa uprawiana na Zachodzie, jest słuszna i sprawiedliwa”

    Nie ocenialem praktyki prawa na Zachodzie. Ocenialem artykul Henry’ego. Naprawde myslalem, ze to oczywiste.

    Moja osobista opinia jest taka, ze nie kazda sprawa musi od razu ladowac w sadzie. Z wielu powodow, lacznie z tym, iz byloby to w praktyce po prostu niemozliwe. W tej konkretnej sprawie – decyzje sa podejmowane przez miedzynarodowe organizacje. Henry nawet nie sprobowal zaproponowac, ktory sad, jego zdaniem, mialby jurysdykcje w tej sprawie. A Pana zdaniem? Czy moze tez Pan nawet o tej oczywistosci nie pomyslal, bo duzo latwiej jest na slepo oskarzac Zachod?

    „– i nie ma co wierzgać przeciw ościeniowi..”

    Prawnicy zyja z wierzgania przeciw oscieniom. Na miejscu Rosjan jak najbardziej wynajalbym prawnikow i walczyl o swoje prawa. Na wszyskich mozliwych frontach.

    „W zasadzie nie mam więcej pytań – prócz jednej uwagi: Pańskie zrównywanie odpowiedzialności zbiorowej podczas wspólnego dokonywania (bądź biernego obserwowania) przestępstwa z odpowiedzialnością zbiorową wobec sportowców jest absolutnie kretyńskie.”

    Ja nigdzie tych dwoch spraw nie porownywalem. Napisze po raz trzeci, tym razem powoli: Henry twierdzil, jakoby odpowiedzialnosc zbiorowa byla jakims tabu w prawie zachodnim. Otoz nie jest. Henry napisal nieprawde, najprawdopodobniej na skutek niedoinformowania (pomimo iz „konsultowal” z prawnikiem). Po prostu nie ma jak uczciwie bronic jego tezy.

    „Smutny z Pana przykład talmudycznej mentalności..”

    Hmm, dla mnie talmudyczne podejscie to „Dobre jest to, co jest dobre dla X” bez wzgledu na obiektywna prawde. Podczas tej wymiany zdan, ktory z nas byl talmudyczny?

  18. Marucha said

    Re 17:
    Wie Pan co?
    Mnie już z lekka wkurwiło Pańskie ironizowanie: „…zły zachód nienawidzi Rosjan” oraz stwierdzenie „na ślepo oskarżać Zachód”.

    Więc co by Pan nie kombinował i jak nie odkręcał kota ogonem, Pana intencje są raczej oczywiste.

  19. watazka said

    13 Zetbe
    Zdarza mi sie, ze draznie ludzi nawolywaniem do poszanowania prawa. Zdarza sie.

    Niemniej jednak w rozpatrywaniu walorow prawnych kazdego przypadku, nalezy brac pod uwage, co bylo powodem wprowadzenia takiego ,czy innego prawa.
    W normalnych warunkach- powtarzam: w normalnych warunkach – naczelna zasada jest ochrona obywateli przed pokrzywdzeniem. I kazde prawo z zalozenia musi sie opierac na zdrowym rozsadku – dlatego nie powinno byc wprowadzane jednoosobowo, kaprysem jakiegos belzebuba i musi byc dyskutowane w obu izbach parlamentu.
    Ale..
    Dlatego obecne dranskie rzady, jak wprowadzaja jakies chamstwa, to sie powoluja na np. bezpieczenstwo, interes panstwa, ochrone wartosci i inne wyssane z palca duperele , zeby uzasadnic legitymizm najbardziej kretynskich ustaw, ktore nawet nie liznely debaty pulicznej jaka jest rzekomo parlament. Klasycznym przykladem jest awantura o Trybunal Konstytucyjny , gdzie znakomita, smiem twierdzic, wiekszosc obywateli juz dawno nie ma pojecia o chodzi – a przeciez ochrona konstyucji dotyczy wszystkich obywateli. A ten zasrany trybunal i tak nigdy sie nie popisal ochrona polskiej konstytucji. (Dlatego bierzemy udzial w napastniczych , niezadeklarowanych wojnach, ktore sa jawnym lamaniem Konstytucji)
    Nasze rzady stosuja historyczna zasade Pilsudskiego..

    Natomiast, zgadzam sie z gajowym, ze obecny skandal z rosyjskimi zawodnikami nie da sie wcisnac ani w zadne ramki prawne ani w zadne ramki zdrowego rozsadku.
    Przeciez przede wszystkim powinni ukarac czlowieka, ktory sie przyznal, ze jako dyrektor laboratorium podrabial probki i falszowal wyniki!!! Rodczenkow powinien wisiec za to co zrobil, bo to nie tylko zdrada stanu…

    I dlatego na podstawie pokatnych zeznan przestepcy, ktory publicznie nie zlozyl oficjalnych zeznan – decydowanie o losie kompletnie niewinnych ludzi jest zbrodnia.!!!
    Jest to ostateczny debilizm sportowych biznesmenow- malpoludow, ktore udaja czlowieka.
    Bo gdyby brali pod uwage jakiekolwiek prawo, toby sobie przypomnieli, ze okolo 200 amerykanskich zawodnikow ‚cpalo co sie dalo’ i nikomu nie przyszlo do glowy ukarac cala reprezentacje USA lacznie z malpoludami w Bialym Domu.
    Zdyskwalifikowano w przeszlosci wielu zawodnikow – a jednak nikt im nawet nie zabronil brac udzialu w zawodach w Rio.

    W przypadku proby ukarania rosyjskich zawodnikow – nie zadzialalo ani prawo ani zdrowy rozsadek.

    Zadzialal zwierzecy instynkt odwetu za Krym, na ktorym Amerykanie juz mieli przygotowane i gotowe plany wspanialych baz amerykanskich, ktore im Patroszenko obiecal.
    Z Amerykanami tak sie gada o prawie i o praworzadnosci jak z zawodowa kurwa o znaczeniu blony dziewiczej.

  20. watazka said

    13 Zetbe
    Zdarza mi sie, ze draznie ludzi nawolywaniem do poszanowania prawa. Zdarza sie.

    Niemniej jednak w rozpatrywaniu walorow prawnych kazdego przypadku, nalezy brac pod uwage, co bylo powodem wprowadzenia takiego ,czy innego prawa.
    W normalnych warunkach- powtarzam- w normalnych warunkach naczelna zasada jest ochrona obywateli przed pokrzywdzeniem. I kazde prawo z zalozenia musi sie opierac na zdrowym rozsadku – dlatego nie powinno byc wprowadzane jednoosobowo, kaprysem jakiego belzebuba i musi byc dyskutowane w obu izbach parlamentu.
    Ale..
    Dlatego obecne dranskie rzady, jak wprowadzaja jakies chamstwa, to sie powoluja na np. bezpieczenstwo, interes panstwa, ochrone wartosci i inne wyssane z palca duperele , zeby uzasadnic legitymizm najbardziej kretynskich ustaw, ktore nawet nie liznely debaty pulicznej jaka jest rzekomo parlament. Klasycznym przykladem jest awantura o Trybunal Konstytucyjny , gdzie znakomita, smiem twierdzic, wiekszosc obywateli juz dawno nie ma pojecia o chodzi – a przeciez ochrona konstyucji dotyczy wszystkich obywateli. A ten zasrany trybunal nigdy sie nie popisal ochrona polskiej konstytucji. (Przykladem sa napastliwe, niezadeklarowane wojny w ktorych bierzemy udzial- co jest razacym lamaniem konstytucji)
    Nasze rzady stosuja historyczna zasade Pilsudskiego..

    Natomiast, zgadzam sie z gajowym, ze obecny skandal z rosyjskimi zawodnikami nie da sie wcisnac ani w zadne ramki prawne ani w zadne ramki zdrowego rozsadku.
    Przeciez przede wszystkim powinni ukarac czlowieka, ktory sie przyznal, ze jako dyrektor laboratorium podrabial probki i falszowal wyniki!!! Rodczenkow powinien wisiec za to co zrobil, bo to nie tylko zdrada stanu…

    I dlatego na podstawie pokatnych zeznan przestepcy, ktory publicznie nie zlozyl oficjalnych zeznan – decydowanie o losie kompletnie niewinnych ludzi jest zbrodnia.!!!
    Jest to ostateczny debilizm sportowych biznesmenow- malpoludow, ktore udaja czlowieka.
    Bo gdyby brali pod uwage jakiekolwiek prawo, toby sobie przypomnieli, ze okolo 200 amerykanskich zawodnikow ‚cpalo co sie dalo’ i nikomu nie przyszlo do glowy ukarac cala reprezentacje USA lacznie z malpoludami w Bialym Domu.
    Zdyskwalifikowano w przeszlosci wielu zawodnikow – a jednak nikt im nawet nie zabronil brac udzialu w zawodach w Rio.

    W przypadku proby ukarania rosyjskich zawodnikow – nie zadzialalo ani prawo ani zdrowy rozsadek.

    Zadzialal zwierzecy instynkt odwetu za Krym , na ktorym Amerykanie juz mieli przygotowane i gotowe plany wspanialych baz amerykanskich, ktore im Patroszenko obiecal.
    Z Amerykanami tak sie gada o prawie i o praworzadnosci jak z zawodowa kurwa o znaczeniu blony dziewiczej.

  21. marek said

    „Wie Pan co?
    Mnie już z lekka wkurwiło Pańskie ironizowanie: „…zły zachód nienawidzi Rosjan” oraz stwierdzenie „na ślepo oskarżać Zachód”.”

    Tak – ja ironizuje, bo artykul Henry’ego jest po prostu mialki. Pan z kolei oskarza mnie o kretynizm i talmudyzm. Czuje Pan roznice?

    „Więc co by Pan nie kombinował i jak nie odkręcał kota ogonem, Pana intencje są raczej oczywiste.”

    Moja intencja byla i jest krytyka artykulu. Jezeli Pana zdaniem jest inaczej, to prosze to napisac – kawa na lawe! W ogole prosilbym Pana o napisanie jednego – jakiegokolwiek – konkretu, bo z inwektywami trudno sie dyskutuje. Na przyklad – JAK w praktyce wyobraza sobie Pan podejmowanie decyzji o dopingu droga sadowa. Ktory sad? W Rosji? Czyli np. jakas miedzynarodowa federacja lekkoatletyczna mialaby skladac w rosyjskim sadzie pozew, i domagac sie kar na podstawie prawa rosyjskiego? To dopiero bylaby niesprawiedliwosc, bo np. systemy prawne roznych krajow sa rozne, czyli sportowcy za ten sam czyn byliby roznie karani – zaleznie od narodowosci. Sad miedzynarodowy? OK, ale z kolei taki sad nie mialby praktycznych mozliwosci „zbierania, klasyfikowania i przeprowadzania dowodow”, a o tym wlasnie pisal Henry. Czy moze chcialby Pan, zeby taki sad mial do dyspozycji tez miedzynarodowa policje ktora moglaby zbierac dowody (w tym, np. domagac sie, by jakies rosyjskie laboratorium przekazalo swoja dokumentacje, pod grozba kary – podoba sie to Panu?).

    W obecnej sytuacji nikt Rosjanom nie odebral prawa do windykacji swoich racji droga sadowa. Ba, to Rosjanie moga sobie W Y B R A C sad, w ktorym zloza pozew. Jezeli istnieje kilka sadow z jurysdykcja w tej sprawie – beda mogli wybrac sobie najbardziej pasujacy (i, oczywiscie, prawnicy drugiej strony beda mogli protestowac). I, jezeli beda to sady w USA, to jakis sedzia bedzie musial przynajmniej raz rozeznac sie w sprawie (nawet jezeli dojdzie do wniosku, ze jednak nie ma jurysdykcji). Po prostu, prawo do sadu oznacza, ze od kazdej decyzji mozna sie odwolac do niezaleznego sadu – a nie, ze kazda decyzja jest podejmowana przez niezalezny sad. Czy widzi Pan te roznice? Czy po zrozumieniu tej roznicy, dalej uwaza Pan artykul Henry’ego za wartosciowy?

  22. marek said

    Re: 20

    „Natomiast, zgadzam sie z gajowym, ze obecny skandal z rosyjskimi zawodnikami nie da sie wcisnac ani w zadne ramki prawne ani w zadne ramki zdrowego rozsadku.
    Przeciez przede wszystkim powinni ukarac czlowieka, ktory sie przyznal, ze jako dyrektor laboratorium podrabial probki i falszowal wyniki!!! Rodczenkow powinien wisiec za to co zrobil, bo to nie tylko zdrada stanu…

    I dlatego na podstawie pokatnych zeznan przestepcy, ktory publicznie nie zlozyl oficjalnych zeznan – decydowanie o losie kompletnie niewinnych ludzi jest zbrodnia.!!!”

    Ale wlasnie o to chodzi, ze te decyzje NIE byly podjete droga prawna! To byly decyzje poszczegolnych federacji sportowych. Jezeli uzywali trefnych dowodow, nie powiadomili Rosjan o tym, ze rozpatruja sprawe, nie dali Rosjanom prawa do przedstawienia swoich Racji i nie dali mozliwosci przesluchania swiadka pod przysiega – to wszystko Rosjanie moga wziac do sadu. I, przynajmniej w USA, chcialbym byc ich prawnikiem bo mysle, ze gladko wygralbym ta sprawe.

  23. Marucha said

    Co tam dużo gadać i rozszczepiać włos na czworo.
    Zrobiono rosyjskim sportowcom kurewskie świństwo.
    Oczywiście, Rosjanie mogą z tym pójść do sądu… tylko, że – bez względu na werdykt – Olimpiadę mają z głowy.
    Tak jak Kluska, który wygrał sprawę, ale został zbankrutowany – i o to właśnie chodziło.

  24. watazka said

    23
    Marucha
    Co mnie najbardziej zlosci, ze wszystkie organizacje sportowe, lacznie z tym debilnym skorumpowanym komitetem nagle doszukuja sie wykroczen u niewinnych zupelnie ludzi.
    Przeciez ten caly biznes dopingowy to jest sprawa administracji – a nie zawodnika!!
    Jesli juz ktos tu na tym blogu wspomina prawo to powinno sie wziac za dupe wszystkie organizacje sportowe, ktore sie zgodzily i przylaczyly do skandalu.

    Natomiast pan Marek (21) nie bierze w ogole pod uwage strasznej nerwowki jaka przezywaja zawodnicy rosyjskcy przed olimpiada. Komu to sluzy? Co oni zlego komukolwiek zrobili? Kto bierze pieniadze za znecanie sie nad ludzmi? Przeciez to ma byc sport a nie jatka!
    No i gdzie jest do cholery opinia publiczna???
    Ja juz nie chce podawac kretynskich przykladow na to jak caly swiat jest oburzony na jakiegos glupka co udaje zamachowca.

    Jak motocykliosci z Rosji chcieli legalnie, oficjalnie przejechac tranzytem przez Polske – a mieli legalne zezwolenie i wizy – to Polska sie trzesla z oburzenia, ze terrorysci nas chca najechac.

    (A tymczasem przez Polske przewala sie NIELEGALNIE armia amerykanska, ktora nie dostala zezwolnia Kongresu na ten qrwa show z murzynami – byla to PRYWATNA zachcianka pana generala o czym nawet Obama nie wiedzial – a Polacy pieprzyli jak to ich przyszli bronic lobuzy zza oceanu!)

    Na bogatych darmozjadow, ktrorzy zwyczajnie chca UKRASC medale – nikt sie nie oburza. Wielu pieprzy co jescze powinni zrobic niewinni zawodnicy i jak jeszcze powinni sie zachowac, zeby udowodnic… co?
    Przeciez juz zostalo udowodnione, ze nie brali zadnych dopingow.
    Nawet nikt nie pamieta o tym, ze w Soczi nie sami Rosjanie badali probki!!!! Byla miedzynarodowa komisja.
    Rosjanie wyrzucili tego bandydte z pracy. A ten bandyta jezdzil po swiecie, glownie do USA i tam konspirowal przeciwko swoim obywatelom!!! To on nie musi udawadniac, ze jest niewinny?
    Gdzie my zyjemy?
    To dla laboratoriow i skorumpowanych urzednikow nie ma wyrokow? Ich nikt nie zmusi, zeby sie tlumaczyli?

    Caly ten show jest po to, zeby wykonczyc administracyjnie (?) niewinnych ludzi.
    Dla sportu.

  25. marek said

    Re: 23

    „Co tam dużo gadać i rozszczepiać włos na czworo.
    Zrobiono rosyjskim sportowcom kurewskie świństwo.”

    OK, ale to jest dopiero poczatek tej sprawy (taka mam nadzieje). Na miejscu Rosjan nie popuscilbym. Wynajalbym prawnikow na wczoraj i sprobowal uchylic te decyzje droga sadowa lub arbitracja. Olimpiada rozpoczyna sie za tydzien – troche czasu jeszcze jest. Nawet jezeli czasu zabraknie, to zwyciestwo po fakcie tez bedzie mialo swoj wymiar.

    „Natomiast pan Marek (21) nie bierze w ogole pod uwage strasznej nerwowki jaka przezywaja zawodnicy rosyjskcy przed olimpiada. Komu to sluzy? Co oni zlego komukolwiek zrobili?”

    To fakt, o emocjonalnej czy politycznej stronie tej sytuacji nie mysle. Ale wiem, ze jezeli Rosjanie wygraja w sadzie, to bedzie to sukces wielofrontowy, nie tylko legalny, ale tez wlasnie polityczny.

    Poza tym, Rosja to silny kraj – stac byloby ja nawet na… robienie wlasnych olimpiad. Czystszych. Takich, gdzie jedyny dozwolony doping to podwojna porcja schabowego (naiwne, wiem). Mysle, ze nie jestem jedynym, ktory z checial popatrzylby na uczciwe zmagania ludzi, a nie naszprycowanych robokopow.

  26. NICK said

    „komitety” olimpijskie; sądy… .
    Une wszystkie chore są.

    Temat będzie maglowany przy okazji każdej, następnej, większej imprezy „sportowej”.

    Igrzyska? Dla mas!

    Nie ma cienia szansy. Na SPORT.

Sorry, the comment form is closed at this time.