Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Obóz koncentracyjny chwilowo nieczynny?

Posted by Marucha w dniu 2016-07-28 (czwartek)

Jeszcze jako uczeń średniej szkoły zetknąłem się z teorią konwergencji, głoszoną już w latach 60-tych przez prof. Zbigniewa Brzezińskiego. Oczywiście zetknąłem się z nią pośrednio, to znaczy – za pośrednictwem „Trybuny Ludu”, która strasznie prof. Brzezińskiego za tę teorię krytykowała, dowodząc, że jest ona jeszcze jednym przykładem schyłkowej degeneracji imperializmu – i tak dalej.

Ale nawet z tej pryncypialnej krytyki można było się zorientować o co w tej teorii chodzi. A chodziło o to, że obydwa antagonistyczne mocarstwa: Stany Zjednoczone i Związek Sowiecki – chociaż tkwią w śmiertelnym zwarciu zimnej wojny, to jednak, tkwiąc w tym zwarciu, coraz bardziej się do siebie upodabniają.

Z punktu widzenia marksistowskich mełamedów było to oczywiście horrendum; gdzieżby znowu Związek Sowiecki, który był przecież zatwierdzony na awangardę całej postępowej ludzkości, miałby się upodabniać do USA – faszystowskiego legowiska gnijącego kapitalizmu! Taka myśl żadnemu dialektycznemu materialiście nie przyszłaby do głowy nawet w gorączce.

Nie muszę dodawać, ze tak krytyka ze strony „Trybuny Ludu” tylko zachęciła mnie do tej teorii – bo już wtedy kierowałem się zasadą, którą kieruje się i dzisiaj – tylko zmieniają się tytuły gazet. Jeśli nie miałem w jakiejś sprawie wyrobionego poglądu, to sięgałem po „Trybunę Ludu” i jeśli ona coś pryncypialnie potępiała, to odbierałem to jako nieomylny znak, że to coś dobrego i godnego życzliwego zainteresowania.

Podobnie i dzisiaj, z tą tylko różnicą, że zamiast po „Trybunę Ludu”, której już nie ma, sięgam po „Gazetę Wyborczą”, w której, mówiąc nawiasem, ścisłe kierownictwo w drugim pokoleniu stanowi kontynuację redakcyjnego Judenratu „Trybuny Ludu”.

Wróćmy jednak do teorii konwergencji. Jeśli prof. Brzeziński miał rację, to znaczy, ze Stany Zjednoczone stopniowo powinny upodabniać się do Związku Sowieckiego. Na pierwszy rzut oka wydaje się to niepodobieństwem, ale kiedy różne sprawy zaczniemy sobie rozbierać z uwagą, to wszystko zaczyna wyglądać nieco inaczej.

Jak pamiętamy, w latach 60-tych i 70-tych, Związek Sowiecki postawił na „ wyzwalanie” ludów kolonialnych, to znaczy – na inicjowanie w koloniach zbrojnych ruchawek przeciwko metropoliom, a następnie – na instalowanie tam komunistycznych, a przynajmniej – autorytarnych reżymów, które poddawały tubylcze narody jeszcze okrutniejszej tyranii.

Bardzo wymownym tego przykładem był sąsiadujący z Republiką Południowej Afryki portugalski Mozambik. Dzięki sowieckiemu wsparciu władzę w tym kraju przejął komunistyczny ruch FRELIMO, podczas gdy w sąsiedniej Republice Południowej Afryki panował apartheid, w ramach którego biała mniejszość straszliwie uciskała czarną większość.

Kłopot polegał na tym, że Murzyni masowo uciekali z Mozambiku do RPA, ku konsternacji rozmaitych humanistów na Zachodzie, którzy ani w ząb nie potrafili zrozumieć, dlaczego Murzyni nogami głosują za apartheidem, uciekając z cudnego raju. Warto bowiem pamiętać, że w latach 70-tych amerykańskie i europejskie uczelnie zostały w znacznym stopniu opanowane przez marksistów, którzy nie tylko narzucili marksistowski punkt widzenia, ale i ukształtowali w tym duchu całe pokolenia studentów.

Marksistowska metoda, jak wiadomo, polega na duraczeniu, w następstwie którego oduraczona jednostka traci kontakt z rzeczywistością i zaczyna żyć w rzeczywistości podstawionej. A – jak zauważa poeta – „kto w szpony dostał się hipostaz, rzeczywistości już nie sprosta”, toteż nic dziwnego, że zachodni intelektualiści ani w ząb nie potrafili pojąć, co się z tymi Murzynami w Mozambiku dzieje.

Ten eksport komunizmu w skali światowej, nawiasem mówiąc, możliwy dzięki finansowej pomocy Zachodu, głównie USA dla Związku Sowieckiego, doprowadził Sowiety do tzw. rozdęcia imperialnego i gospodarczego załamania. W rezultacie nastąpiła ewakuacja Związku Sowieckiego nie tylko z odległych rejonów świata, ale nawet ze Środkowej Europy.

Okazało się jednak, że natura nie znosi próżni i próżnie polityczne, powstałe wskutek ewakuacji Sowietów, zaczęły wypełniać Stany Zjednoczone z ta różnicą, ze nie eksportowały komunizmu, tylko demokrację.

Jednak eksport demokracji do krajów w których nie było żadnej sprzyjającej demokracji, czy choćby w ogóle umożliwiającej demokrację infrastruktury w postaci własności prywatnej i wynikającej z niej autonomii jednostki wobec państwa sprawił, że kraje dostały się w szpony równie bezwzględnych tyranów, przeciwko którym nieustanie podnosiły się bunty, co w rezultacie pogrążyło ogromne obszary świata w krwawym chaosie.

Różnica polega na tym, że owi tyrani uważani są przez Waszyngton za „naszych sukinsynów”, których Ameryka popiera, w odróżnieniu od sukinsynów jakichś takich nie naszych, których zwalcza.

Ale – powiedzmy sobie szczerze – nie ma tu wielkiej różnicy między popieraniem przez Związek Sowiecki w Afganistanie takiego Babraka Karmala, a popieraniem przez USA w Afganistanie takich Hamida Karzaja. Tak więc przynajmniej w tej dziedzinie teoria konwergencji sprawdziła się w stu procentach.

Ale okazało się, że nie tylko w tej dziedzinie. Oto 71- letni profesor prawa na Uniwersytecie Harwarda, Mark Victor Tushnet, pochodzenia żydowskiego, który skończył tę uczelnię w roku 1967, a więc w okresie ugruntowywania marksistowskich wpływów na amerykańskich uniwersytetach, właśnie ogłosił, że „chrześcijanie i konserwatyści” przegrali wojnę kulturową, wobec czego trzeba potraktować ich również „surowo” jak „nazistów” w Niemczech i militarystów w Japonii po 1945 roku.

Warto przypomnieć, co oznacza ta „wojna kulturowa”, którą w ocenie prof. Tusheta „chrześcijanie i konserwatyści” przegrali. To nic innego, jak komunistyczna rewolucja, prowadzona według strategii zalecanej przez Antoniego Gramsciego. Zgodnie z jego zaleceniami głównym polem rewolucyjnej bitwy powinna być sfera kultury, więc na plan pierwszy wysuwa się masowe duraczenie.

W strategii bolszewickiej było inaczej; na plan pierwszy wysuwała się gwałtowna zmiana stosunków własnościowych, masowy terror , a masowe duraczenie jako czynnik wspomagający. Teraz jest odwrotnie; masowe duraczenie na planie pierwszym, z lekka tylko wspierane stworzonymi na wszelki wypadek narzędziami terroru, a stosunki własnościowe same się ukształtują w pożądany sposób właśnie w następstwie duraczenia.

Strategia rewolucyjna się zmieniła, ale cel się nie zmienił; celem tym, jak i przy poprzedniej, bolszewickiej strategii, jest wyhodowanie człowieka sowieckiego. Różni się od normalnego człowieka tym, ze wyrzekł się wolnej woli. W związku z tym człowiek sowiecki nie może żyć w normalnym świecie, gdzie trzeba codziennie dokonywać samodzielnych wyborów.

Zatem drugim celem rewolucji komunistycznej jest stworzenie człowiekom sowieckim sztucznego środowiska w którym mogliby oni żyć. Tym środowiskiem jest państwo totalitarne, które tym się między innymi charakteryzuje, ze nie toleruje żadnej władzy poza własną, a więc, władzy rodzicielskiej, władzy religijnej, a także władzy właściciela nad rzeczą – przedmiotem własności.

Pan prof. Tushet twierdzi, że „chrześcijanie i konserwatyści” tę „wojnę kulturową” już przegrali, co by wskazywało, iż obydwa cele komunistycznej rewolucji, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, zostały osiągnięte.

Ciekawe, że podobnie mówił nam w 1990 roku prof. Milton Friedman, jak to jeszcze w latach 80-tych w Bibliotece Kongresu przeczytał program Komunistycznej Partii USA z lat 20-tych i z przerażeniem stwierdził, że we wszystkich punktach został on zrealizowany!

Jeśli zatem prof. Tushet ma rację, to by znaczyło, że Stany Zjednoczone na naszych oczach przekształcają się w państwo totalitarne, w którym organy władzy publicznej w coraz większym stopniu uzależniają od siebie obywateli i za nich decydują. Byłoby to potwierdzenie teorii konwergencji w całej rozciągłości, co oczywiście skłaniałoby też do refleksji nad kierunkiem ewolucji w Rosji – bo przecież i tam musiały zachodzić zmiany, tyle, że chyba w kierunku odwrotnym od zmian zachodzących w Ameryce.

Ciekawe, co na ten tema sądzi dzisiaj pan prof. Zbigniew Brzeziński, bo chociaż z jednej strony takie spektakularne potwierdzenie jego teorii musi dostarczać mu niemało satysfakcji, to z drugiej strony przekształcanie Stanów Zjednoczonych w państwo totalitarne chyba go nie cieszy.

I kolejna sprawa. Skoro „wojnę kulturową”, o której prof. Tushet powiada, że „chrześcijanie i konserwatyści” przegrali, to kto ją w takim razie wygrał? Najwyraźniej musieli wygrać ją marksiści, również pokroju prof. Tusheta, który nie tylko jest marksistą, ale i Żydem, zatem jest typowym przykładem formacji zwanej żydokomuną.

Pan prof. Paweł Śpiewak napisał całą książkę, w której usiłuje wmówić nam, że żydokomuny „nie ma” – ale jakże „nie ma”, kiedy przecież jest i to w tak reprezentatywnych osobach, jak prof. Mark Victor Tushet, profesor prawa na Uniwersytecie Harwarda?

Na koniec warto wreszcie uświadomić sobie, co konkretnie oznacza wskazówka potraktowania przegranych, a więc „chrześcijan i konserwatystów” tak samo, jak „nazistów” po 1945 roku. Nie ma chyba innej rady, jak umieścić ich w obozach koncentracyjnych, które – jak się okazuje – były tylko chwilowo nieczynne!

I pomyśleć, że za to spostrzeżenie, tak mnie potępił red. Tomasz Terlikowski, że aż pobiegł się wyspowiadać do „Gazety Wyborczej”!

Ponieważ red. Terlikowski wprawdzie lansuje tak zwane „judeochrześcijaństwo”, będące rodzajem żydowskiej dywersji w Kościele katolickim, ale w powszechnym mniemaniu uchodzi za „chrześcijanina”, więc trudno powiedzieć, czy kiedy już przyjdzie co do czego, zostanie oszczędzony, czy też spotkamy się w ponownie uruchomionym obozie, może nawet w tej samej partii przeznaczonej do gazu?

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

komentarzy 13 to “Obóz koncentracyjny chwilowo nieczynny?”

  1. Maćko said

    Dlaczego do „gazu”? Pan Stanislaw nam tu wstawia szkodliwe stereotypy mimochodem.
    Czuj duch.

  2. Dictum said

    Pierwsze słyszę, żeby nazistów po ’45 wsadzano do obozów koncentracyjnych. Osądzono, były wyroki, wg których jedni dostali stryczek, inni więzienie, a jeszcze inni wolność.

  3. snag said

    Jew-media donosza ze rebe domaga sie zeby Papa usunal kosciol z Auschwitz/Birkenau a w polsko-jezycznych, cicho sza ,…

    U.S. rabbi calls on Pope to remove church at Auschwitz
    ———————————————————————————————————–
    http://www.jta.org/2016/07/28/news-opinion/united-states/u-s-rabbi-calls-on-pope-to-remove-church-at-auschwitz

    (JTA) — One the eve of Pope Francis’ visit to Auschwitz, a U.S. rabbi has called on him to remove a Catholic church from the premises of the Nazi death camp.

  4. snag said

    Dictum @ 2 ,…

    A jeszcze inni zamordowani bez sadu i wyroku przez ‚zydowska brygade’ ktora dekowala sie w czasie wloskiej kampanii Aliantow a po wyzwoleniu mordowala, kradla i przemycala do Palestyny ,…

  5. "Demokracja AMERYKAŃSKA" tzn. ŻYDO-MASOŃSKA to forma bezkarnego ZŁODZEJSTWA i oszustwa DOZWOLONA tylko dla UPRZYWILIJOWANYCH ! said

    Mechanizm OSZUSTWA i ZŁODZIESTWA o nazwie „amerykańska demokracja” … SIĆ ! … wyjaśnia film pt.

    „Hillary’s America”
    http://www.dineshdsouza.com/movies/hillarys-america/

    „Hillary America” to NAJNOWSZY odsłaniający FAKTYCZNYCH „założycieli” USA czyli autentycznych GANGSTERÓW politycznych, którzy „wyżarli” się na RABOWANIU oszukiwanych przeciętnych ludzi, którym wmówiono MAGICZNY frazes KŁAMLIWY … „demokracja”.

    Ten nowy film „Hillary’s America” zbiera widza w podróż i OPROWADZA widza i jak FAKTYCZNIE wygląda „Ameryka Obamy” z TAJNĄ nie publikowaną PRAWDZIWĄ historią tzw. „Partii Demokratycznej” gdzie przypadkowy kontrowersyjny NARKOMAN jak Bill Clinton, który ma zdolności NARRACYJNE, opowiadania BZDUR naiwnej bezkrytycznej POLITYCZNIE POPRAWNEJ zostaje wybrany najpierw na gubernatora Stanu a potem Prezydenta USA przez oszukiwany – KARMIONY kłamstwami, chamską propagandą zwykły MOTŁOCH.

    Na tym jego „gubernatorowaniu” i „prezydentowaiu” jego sprytna żona zbija finansową FORTUNĘ pracując dla REKLAMOWANIA czego się tylko da w celach komercyjnych-handlowych. Clintonowie z „gołodupców” za pomocą „demokratycznej polityki” stają się MILIONERAMI.

    Majątek Billa Clintona jest szacowany na minium $95 milionów, Hilary Clinton na $65 milionów, a ich córki na $25 milionów.

    Clintonowie poznają jak funkcjonuje ZAKŁAMANY polityczny system w USA, który polega na TRWONIENIU i ROZKRADANIU pieniędzy podatnika. Partia „demokratyczna” w USA to zwykły GANG złodzeji i NIC więcej.

    Ten rządzący polityczny „DEMOKARTYCZNY” system w USA jest tak skonstruowany, jak KOMUNISTYCZNY żydo-bolszewicki w byłym ZSRR, który NIE idzie za NAJWIEKSZYMI złodzejami, gdyż oni są PONAD prawem, NIE dotykalni jak obecna 71 letnia kandydatka Hillary Clinton na „wodza” złodzejo-politycznego oszukańczego ESTABŁYSZMENTU w bandyckim Waszyngtonie.

    DLACZEGO „system prawa” w USA NIE ściga ZŁODZEJI politycznych ?

    A dlatego, że ci „złodzeje polityczni” powołujący się na „demokracje i wolność” ZARZĄDZAJĄ i PROWADZĄ ten system !
    Podobnie jest w III RP – złodzieje się ZMIENIAJĄ, ale NIKT z SYSTEMU faktycznie NIE rozlicza POPRZEDNIKÓW. To jest RETORYCZNE, stałe.
    Na tym polega „demokratyczna” władza.

    Film „Hillary America” pokazuje jak od samego POCZATKU ten „demokratyczny system” był i DALEJ jest u PODSTAW oszukańczy i ZŁODZEJSKI, oraz wyjaśnia MECHANIZM złodzejstwa.

    To „DEMOKRACI” w USA zorganizowali NIEWOLNICTWO co jest utajnione i NIE wolno w Ameryce o tym głośno mówić.
    RASIZM jest opatentowanym wynalazkiem „DEMOKARCJI”

    Obecnie ci „DEMOKRACI” zmienili swoją nazwę i karzą siebie nazywać „PROGRESSIVES” !
    Ale co faktycznie oznacza ta NOWA nazwa „demokratów” zmuszająca do nazywania ich „PROGRESSIVES” ?

    Ta nowa nazwa „PROGRESIVE” zawiera w sobie wykorzystanie zbadanych zjawisk inżynierii społecznej jako nauki „socjalnej inżynierii” którą ci „PROGRESSIVES” brutalnie wykorzystują, aby brutalnie WYKOŻYSTYWAĆ przeciętny tłum dla ZYSKU OSOBISTEGO, przez tych GANGSTERÓW politycznych, którzy stoją na wierzchołku piramidy „progressives” tak jak obecnie to robi z ZIMNĄ krwią OSZUSTKA Hillary Clinton !

    Działacze „partii demokratycznej” w USA, czyli „progressives” to MENTORZY, którzy swoją pozycje decydentów o polityce zagranicznej i wewnętrznej JEDYNIE wykorzystują w kategoriach swojego ZYSKU PRYWATNEGO, ż pominięciem zysku RESZTY społeczeństwa, z POMINIECIEM zysku NARODOWEGO.

    DLATEGO to USA jest w UPADKU, ale „progressives” jak Obama czy Clinton publicznie twierdzą, że jest „fantastycznie”.

    Naczelną doktryną ideologiczną „DEMOKRATÓW” czyli progresive jest to, że rząd WSPÓLNIE z GLOBALISTAMI – wielkimi koncernami jest WŁAŚCICIELEM całego społeczeństwa, którym zarządzają we własnym PRYWATNYM interesie, OKRADAJĄC to społeczeństwo dosłownie ze WSZYSTKIEGO co ono stworzyło, wyłącznie do KARDZIERZĄ dzieci fizycznym rodzicom, ROZBIJANIA Rodziny oraz dyktowania tego kto się może urodzić, a kto NIE może !

    Film „Ameryka Hillary” ukazuje jaki PLAN ma ta WIEDZMA razem z GLOBALISTAMI, którzy usiłują UKRAŚĆ cała Amerykę nawet cały Świat dla swojego PRYWATNEGO ZYSKU !

  6. Guns N' Roses - Sweet Child O' Mine (Live) said

    She’s got a smile it seems to me
    Reminds me of childhood memories
    Where everything
    Was as fresh as the bright blue sky
    Now and then when I see her face
    She takes me away to that special place
    And if I’d stare too long
    I’d probably break down and cry

    Oh, oh, oh
    Sweet child o’ mine
    Oh, oh, oh, oh
    Sweet love of mine

    She’s got eyes of the bluest skies
    As if they thought of rain
    I hate to look into those eyes
    And see an ounce of pain
    Her hair reminds me of a warm safe place
    Where as a child I’d hide
    And pray for the thunder
    And the rain
    To quietly pass me by

    Oh, oh, oh
    Sweet child o’ mine
    Oh, oh, oh, oh
    Sweet love of mine

    Oh, oh, oh, oh
    Sweet child o’ mine
    Oh, oh, oh, oh
    Sweet love of mine

    Oh, oh, oh, oh
    Sweet child o’ mine
    Oh,
    Sweet love of mine

    Where do we go?
    Where do we go now?
    Where do we go?
    Oh, oh
    Where do we go?
    Oh,

    Where do we go now?
    Where do we go?
    Oh, (sweet child)
    Where do we go now?
    Oh,
    Where do we go now?
    Oh,
    Where do we go?
    Oh,
    Where do we go now?
    Oh,
    Where do we go?
    Where do we go now?
    Where do we go?
    Oh,
    Where do we go now?
    No, no, no, no, no, no
    Sweet child,
    Sweet child of mine

  7. Greg said

    Obóz w Brzezince!
    Wymienione izolatory!
    Nowy trafo 6kV!
    Nowe ,,odrutowanie”!
    Daje do myślenia?
    Dla kogo to?
    Pytanie retoryczne.

  8. Kronikarz said

    , – )

  9. wiosna said

    Ad 5. Jak nauczano w PRL-u o Ameryce, ze sa tam monopole. Kto moze byc monopolista, widzimy i na przykladzie III RP. Kto placi, kto nie
    placi podatkow, widzimy. Podatki placa ‚masy’
    tak od zarobionych przez nie pieniedzy jak i VAT. Z tych podatkow placi Polska skladke roczna do UE, jakies kary za emisje CO2 i nade wszystko
    powieksza zadluzenie Polski w $. Gra polityczna
    toczy sie o zubozenie ‚mas’, aby tym okazalej sie
    na ich tle prezentowali multimilionerzy, o ktorych
    w prasie pisza, co ma podniesc w mniemaniu tych milionerow lub miliarderow ich zakompleksione ego. Im ten kontrast w majetnosci miedzy ‚plebsem’ a ‚elitami’ jest niezbedny dla dobrego samopoczucia. Gdyby choc dobry pozytek czynili ze swych majatkow,
    moznaby ich usprawiedliwic z ich niesprawiedliwosci.

  10. Boydar said

    Wybieranie gorących kasztanów z paleniska cudzymi rękami, wydaje się być specjalnością „naszego znakomitego publicysty”. Czyżby zbyt wielu żydów w Polsce zaczynało przychodzić do rozumu i nie zwracać specjalniejszej uwagi na dyrektywy kahału ? Cóż za niefart …

  11. Joe said

    Wentyl Panie Boydar,wentyl,znany od czasu demarkow…w Gorach Swietokrzyskich zreszta.Od Pulaw to tyko przez Wisle a ze Swidnika to troche dalej…POzdrowko.

  12. Boydar said

    Wentyl także, zapominam czasem o podstawach. Również się kłaniam.

  13. karlik said

    Ad.2 „Pierwsze słyszę, żeby nazistów po ’45 wsadzano do obozów koncentracyjnych. Osądzono, były wyroki, wg których jedni dostali stryczek, inni więzienie, a jeszcze inni wolność.”

    Oczywiście jeżeli wyraz naziści zamienimy na Niemców, to jak najbardziej i nie tylko robili to Polacy i nie tylko w Polsce..
    Więcej w internecie nap.

    https://histmag.org/Polskie-obozy-koncentracyjne-Oczywiscie-ze-istnialy-1898

Sorry, the comment form is closed at this time.