Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Prawda, sprawiedliwość i miłosierdzie w III RP

Posted by Marucha w dniu 2016-08-02 (wtorek)

Obecny czas wypada na ogłoszony przez Papieża „Rok Miłosierdzia”. Jak usłyszałem w jednej z homilii, miłosierdzie to jest to co zaczyna się gdy kończy się sprawiedliwość.

Logicznym wydawałoby się więc, rozpocząć od „roku prawdy” i dopiero poprzez „rok sprawiedliwości” dojść do „roku miłosierdzia”. Kościół, którego oficjalnie deklarowanym celem jest dążenie do i poszukiwanie PRAWDY (czyli Jezusa Chrystusa), w obecnym totalnie zakłamanym świecie, unika prawdy jak diabeł święconej wody. No a jeśli z horyzontu znika nam PRAWDA, to i o SPRAWIEDLIWOŚCI nie może być mowy. Pozostaje więc „miłosierdzie”, pod którego hasłem odbywały się tegoroczne Światowe Dni Młodzieży w Krakowie.

Będąc w pobliżu piątkowych uroczystości, jakimi była Droga Krzyżowa z Papieżem Franciszkiem na Błoniach, postanowiłem wziąć udział w tej liturgii. Uroczystość była nienagannie zorganizowana i odbywała się w pięknej oprawie i młodzieżowej atmosferze. Natomiast przesłania płynące z poszczególnych stacji przyjąłem z mieszanymi uczuciami. Oprócz tych trafiających prosto do serca i rozumu człowieka, było też parę budzących znaki zapytania.

Już na samym początku zabrzmiał mocny apel o przyjmowanie z otwartymi rękoma muzułmańskich uchodźców, którzy masowo przybywają do Europy (cytuję) „w poszukiwaniu lepszego życia”, gdy tymczasem „znajdują śmierć”! Przy czym z kontekstu wynikało, że Hierarchowie nie mają na myśli samobójców-terrorystów, ale tych którzy giną w czasie przeprawy morskiej do Europy. Kto jest za te śmierci odpowiedzialny? – pytają następnie nasi pasterze.

W mym skromnym odczuciu, to głęboka niechęć naszych Hierarchów do PRAWDY, stanowi przyczynę powyższego zapytania. Żyjąc od lat w totalnie zakłamanej, zbrodniczej rzeczywistości, nie zdobyli się Oni na rozeznanie oczywistych prawd.

Stąd też nie wiedzą, kto jest odpowiedzialny za:

– wojny na Bliskim Wschodzie i spowodowany nimi masowy exodus ludności;
– sprowadzenie Polski i innych post-komunistycznych krajów do roli nędznych kolonii Zachodu;
– zniszczenie Jugosławii;
– wojnę na Ukrainie;
– „kolorowe rewolucje” w krajach post-sowieckich, włącznie z tą zaczynającą się dziś na naszych oczach w Armenii.

Nie zrażając się tym brakiem wiedzy, Hierarchowie zwracają się do swych „owieczek” o (cytuję): „nie obawianie się religii tych uchodźców”.

Inną Stację Drogi Krzyżowej poświęcono przewodniemu tematowi „miłosierdzia”. Duszpasterze w kategorycznych i nie podlegających jakiejkolwiek interpretacji słowach domagają się od swych „owieczek” bezwzględnego, „wyprzedzającego” wybaczania naszym winowajcom. Jak mniemam, „magisterium” kościoła uległo w tym momencie dość poważnej modyfikacji, gdyż dawniej wybaczenie podlegało bardzo konkretnym warunkom, które winowajca musiał na wstępie wypełnić.

Dziś ofiara, której „pokojowi muzułmańscy emigranci” będą odrzynać głowę, lub banderowcy przeżynać na żywca piłą, musi się pospieszyć z wybaczeniem, w przeciwnym bowiem wypadku czeka ją niechybne potępienie na Sądzie Ostatecznym.

Takie są oczywiste praktyczne wnioski z owej „nauki kościoła”. Wnioski, których nie da się zmanipulować pokrętnymi argumentami z okresu pontyfikatu „największego z rodu Słowian”, że „nie to On miał na myśli”. Podczas uroczystości globalnego charakteru, w obecności głowy kościoła i wielu prominentnych purpuratów, wyartykułowano te wymogi w sposób precyzyjny, klarowny, nie wzbudzający żadnych wątpliwości. To jest bezdyskusyjne!

Pozostaje jedynie pytanie o motywy takiego postępowania. Cel takiego postępowania nie podlega również wątpliwościom. Jest nim pacyfikacja nastrojów społecznych w obliczu inwazji islamu na Europę, a w przypadku Polaków, dodatkowo, zniwelowanie obiekcji w odniesieniu do wybielania i gloryfikowania banderowców odpowiedzialnych za monstrualne zbrodnie na naszym Narodzie. Banderowcy są obecnie potrzebni Stanom Zjednoczonym i ich marionetkom w Warszawie, do skatalizowania III Wojny Światowej z Rosją.

Wciąż pozostaje jednak otwartym pytanie o motywy purpuratów. Nawet przy założeniu całkowitego cynizmu Hierarchów, ich działania prowadzą prostą drogą do anihilacji chrześcijan, a więc tych dzięki którym oni sami funkcjonują. Nigdy nie dzieje się tak, by członkowie organizacji, tak jak w omawianym przypadku „kościoła instytucjonalnego”, dążyli do samounicestwienia.

Nie można tego wytłumaczyć głupotą, bo nikt z nich nie jest aż tak głupi, żeby nie mógł przewidzieć oczywistych rezultatów takiej polityki. Stąd też płynie wniosek, że nie działają oni w interesie swej kościelnej organizacji. A w takim razie w czyim?

Nietrudno się domyśleć, że działają w interesie światowego żydostwa budującego mozolnie „nowy porządek światowy” (NWO). Żydostwa, którego cele wdrażają międzynarodowe banki, NATO, USA, UE, Izrael i niezliczone masy ukrytych i suto opłacanych pomocników (np. masonów).

W tej sytuacji, trudno się dziwić, że polskie społeczeństwo, osaczone ze wszystkich ideologicznych stron i permanentnie zdradzane przez swe „elity” znajduje się w stanie pełnego ogłupienia. Co tedy pozostaje? Chyba tylko zanosić modły do Jezusa, by jak najszybciej oczyścił swój, a zarazem nasz, kościół powszechny. Bowiem do Niego, jako założyciela tegoż należy ta prerogatywa.

Niewiele już czasu nam zostało. Miejmy więc nadzieję, że szybko wysłucha naszych modłów w tej sprawie.

Ignacy Nowopolski
http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl

Komentarzy 19 to “Prawda, sprawiedliwość i miłosierdzie w III RP”

  1. ojojoj said

    Celem KK nie jest dazenie i szukanie prawdy, czyli Jezusa. Ta prawda zostala juz objawiona. Celem KK jest rozpowszechnianie prawdy tam gdzie nie jest znana, a wiec ewangelizacja.

    Celna uwaga!
    Admin

  2. G.M.Kozlowski said

    cale przedstawienie zakonczono !! rozpoczeto to przedstawienie BEZ SYMBOLU BOGA NA KRZYZU JEZUSA CHRYSTUSA I ZAKONCZONO TAK SAMO !! CZY TO PO KATOLICKU ???

  3. G.M.Kozlowski said

    Tylko Powrot do Tradycyjnej Mszy Swietej Rozaniec do Matki Bozej odmawiac w intencjii Pokoju na Swiecie OTO JEDYNA BRON W TYCH OSTATECZNYCH CZASACH ! ZYJEMY JUZ W CZASIE APOKALIPSY PAN BOG KONCZY PISAC HISTORIE !

  4. Re: 2 G.M. Kozlowski…
    Moze za pozwoleniem, poprawie:
    Cale „przedstawienie” (sped slepych i gluchych) rozpoczelo sie od otwarcia wlazu wyjsciowego samolotu, kiedy pojawil sie „nasz” papiez „dziendoberek” od wskazania prawej (podniesienia) reki na wysokosc blisko serca…do miejsca gdzie Napoleon zawsze trzymal prawa reke…
    To byl publiczny znak masonerii rytu szkockiego…
    ==============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Oczywiscie, ze ma Pan calkowita racje, ale warto jeszcze przejrzec „naszego” papy „dziendoberka” ruchach podczas „Swiatowych Dni Mlodziezy”….

  5. Greg said

    Następnego sabatu już nie będzie!
    Jestem tego prawie że pewny.
    #3,4
    Cóż jeszcze można dodać?……..nic!
    Szkoda oszukanych ludzi.

  6. Boydar said

    Każdy do nieba idzie sam. Do piekła też sam. Nie wiem co mnie czeka, ale do głowy by mi nawet po pijaku nie przyszło, oglądać się na to, co mówi papież. Co on mi może powiedzieć, czego bym nie wiedział ? Ale to ja. Zapewne są tacy, którzy nie wiedzą nic. Jeśli rację ma Pan Ojojoj, co wygląda na prawdę, to największą zasługę ma Lolek. Sto cztery podróże apostolskie (nie licząc dziewięćdziesięciu czterech po samych Włoszech) to zaiste imponujące dzieło w tym kontekście. Uwzględniając, że ludzie i tak niewiele pojmują ze znacznie prostszych przekazów nawet w rodzimym języku, nie ma większego znaczenia co tam mamrotał pod nosem i z czyjego poduszczenia. Wyglądał okazale, godnie i miłosiernie. Każdy mógł zrobić z tym co zechciał; ale nie mógł powiedzieć „nie wiedziałem”.

  7. Bobola said

    Nie przywiazujmy nadmiernej wagi do blisko wschodnich zabobonow. Postepujmy racjonalnie w obliczu inwazyjnej populacji, ktorej sama obecnosc zagraza cywilizacji europejskiej.

  8. Joannus said

    Z Torunia płynie ”nowa ewangelizacja”, co parę godzin przemawia JP II do Polaków.
    Po krakowskim festynie jak ufam,iż wobec wezwań papieża Franciszka znajdzie się więcej miejsca na nowy kierunek aktywności nowo-ewangelizacyjnej. Stąd niechybnie powstanie nowe ”dzieło”,czyli miasteczko mniosierdzia dla imigrantów.

  9. Boydar said

    Racjonalnie, Prusaku, to znaczy jak ? Jeżdżąc w sobotę na gumowym worku z wodą ?

  10. z prowincji said

    właśnie słucham Radio Pogoda ; mowa o papierze toaletowym jako symbolu (A raczej jego braku w ) PRLu.
    I jednocześnie najpiękniejsze przeboje tego okresu m.innymi „to były piękne dni” ;piękne ,audycja „najpiękniejsze wspomnienia”
    Takie naciąganie rzeczywistości i niespójność – dla mądrych – cóż ,polityka i macenie ludziom w głowach dość nieudolne .

  11. Wimar said

    Co do „nowej ewangelizacji” jaka widzimy po Soborze realizowana przez JPII oraz Franciszka podczas licznych pielgrzymek a zwłaszcza ŚDM warto przypomnieć słowa Pana Jezusa jakie skierował do Marii Valtorty w latach czterdziestych XX w. W książce „Koniec czasów-walka dobra ze złem u progu wiosny Kościoła” na str. 222 cyt. „ …w mojej siedzibie w Kościele będzie wielu takich, którzy dla ludzkich sprawi powodu niegodnej słabości zostaną zdominowani przez siewców Zła, przyjmując ich różne nauki. Wtedy poznacie pasterza–bożyszcze , o którym mówił [prorok] Zachariasz”.
    Dalsza cześć jest równie ciekawa, ale nie chcę cytować większych fragmentów. Zachęcam do lektury tej książki.
    Czy patrząc na te milionowe tłumy na spotkaniach z Papieżem Franciszkiem w Brzegach, który skupia na sobie cala uwagę zebranych niczym gwiazda rocka nie można odnieść wrażenia ze te słowa opisują czasy obecne?. A przecież M. Valtorta zapisała je 9 grudnia 1943 r.

  12. Greg said

    # Wimar.
    Dobrze że zapodałeś Marię Valtortę, w kręgach posoborowych zamilczaną na śmierć!
    Co do wartości przekazów, stawiam Ją wyżej od Katarzyny Emmerich (Poemat Boga Człowieka).
    Wszystko również dostępne w Mp-3.

  13. RomanK said

    Panie Ignacy….juz pano zwrocono uwage:
    Ze Jezus _ Jest Prawda i Droga i Zyciem…..!!!!!
    pisze pan:
    Logicznym wydawałoby się więc, rozpocząć od „roku prawdy” i dopiero poprzez „rok sprawiedliwości” dojść do „roku miłosierdzia”. Kościół, którego oficjalnie deklarowanym celem jest dążenie do i poszukiwanie PRAWDY (czyli Jezusa Chrystusa), w obecnym totalnie zakłamanym świecie, unika prawdy jak diabeł święconej wody. No a jeśli z horyzontu znika nam PRAWDA, to i o SPRAWIEDLIWOŚCI nie może być mowy. Pozostaje więc „miłosierdzie”, pod którego hasłem odbywały się tegoroczne Światowe Dni Młodzieży w Krakowie.

    Jesli cos sie wydaje to , rzadko bywa logiczne…
    Dlatego bez Prawdy nie ma Sprawiedliwosci..a Sprawiedliwosci Milosierdzia.
    Mielismy juz system oparty na Nietzsche’m…. i wiemy jak to wyglada,…ani milosierdzia, ani sprawiedliwosci , ani tym bardziej prawdy…..
    BO dla tych- opartych na Nietzsche’m….wszystko!!!!!!- procz bata …..jest Niczem!
    Niech pan dobrze pomysli….MY jako Ludzkosc, mozemy tylko liczyc na Milosiedzie BOGA…..ale prosic o Milosirdzie BOGA, moga tylko ludzie , ktorzy wiedza – co to Milosierdzie.
    BOG otwarty jest na argumenty…..i cierpliwy..Czekal w Sodomie i Gomorze na 10 sprawiedliwych…..dobrze wiedzac ,ze ich nie ma!
    Czeka i dzis..na pana tez…..i na nas wszystkich…..

  14. ojojoj said

    Panie Boydar, Lolek nie ewangelizowal tylko utwierdzal innych w ich wlasnych religiach. Wsrod szamanow, sam zachowywal sie jak szaman, Zamiast lac kijem po lbach, to z usmiechem dawal sie okadzac i smarowac cos na twarzy, Mimo tych „pielgrzymek”, lepiej byloby dla niego i KK jakby siedzial w Watykanie i sie nawet w oknie nie pokazywal zbyt czesto.

    Tak właśnie.
    Admin

  15. rdest said

    Wielkim „osiągnięciem „pontyfikatu Lolka było wyrównanie w katolickiej świadomości wszystkich religii świata, nawet kapłani woodoo otrzymali błogosławieństwo i podziękę za kontynuację religii przodków.Tak omamiony katolik traci czujność i granicę akceptacji wszelkich nowinek płynących z” góry”, ot choćby że islam to religia pokoju no i prześladowani „starsi bracia” reszta poszła gładko.
    >https://www.youtube.com/watch?v=B_220NJxrZg

  16. Boydar said

    Pojęcie Ewangelizacji nie doczekało się w Gajówce notki encyklopedycznej, choć mogę się mylić. A w beatyfikację Lolka mnie Panowie nie wkręcicie. Ja upatruję squrwysyństwa w nocnym dolewaniu trucizny do studni miejskiej, bo przed tym ratunku nie ma i miliony od tego umarły na wieczność.

    Człowiek staje się nieczłowiekiem tylko raz, kiedy przekroczy po raz pierwszy cienką czerwoną linię. A kiedy zorientuje się, że jest tam ciepło i miło a na głowę nie pada, chętnie pozostaje. Rolą drogowskazu, co podnoszone jest w Gajówce okresowo, jest wskazywanie drogi pomiędzy takimi liniami. Drogę wskazuje się podróżującym, tym, który na niej już się znaleźli; drogowskaz w podręczniku ruchu drogowego jest drogowskazem tylko z nazwy, nie z funkcji. I wobec już podróżujących, Lolek popełnił grzech śmiertelny wszystkich drogowskazów, kierował fałszywie. Natomiast względem całej reszty, można niestety dyskutować. Osobom które o Chrystusie nie wiedziały nic, tym bardziej o Ewangelii czy Tradycji, obecność tych Wartości bez wątpienia zasygnalizował aż nadto. Właśnie tak, by nie mogły powiedzieć „nie wiedziałem”. Kręty jakich się imał, typu „wszystkie religie prowadzą do jednego Boga”, są/były obrzydliwe dla kogoś kto „już wie”. Ale wręcz przeciwnie dla dzików, durniów, pogan, etc. Jeżeli Bóg dopuścił na świat pontyfikat takiego Lolka, widać jakiś cel w tym miał. I żaden podstawiony, obojętne jakiej proweniencji, tego celu naruszyć w stanie nie jest; chce czy nie chce, świadomy czy nie, realizuje go konsekwentnie.

  17. Piszę więc jestem said

    Re. 11 i 12 – polecam Wam wpis 14 w Stąd przyjdzie iskra,

    nie ma co się powtarzać, kiedy

    nieustannie jesteśmy konfrontowani z prawdą, że

    „cudze chwalicie, swoim gardzicie . . .” – efekt zawsze ten sam,

    cudze grasuje bezkarnie, swoje gnije bezradnie.

  18. Greg said

    #17
    Swoim nie gardzę a ,,cudzego” nie chwalę!
    Przekaz Valtorty skierowany jest do całego Kościoła a nie tylko do Włochów!
    I co ma oznaczać ,,cudze grasuje bezkarnie”
    Jakie cudze?
    Fatima, La Salette, Naju, Akita to też ,,cudze” ?

  19. Piszę więc jestem said

    Grochem o ścianę.

    Zna Pan Greg o czym pisałem, czy udaje greka.

    Jeżeli Pan zna, to super, ale z tego co czytam – wątpię.

    Cudze lepsze.

Sorry, the comment form is closed at this time.