Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ku uwadze Lisa: możni kupy nie robią, albo kupy na wydmie.

Posted by Marucha w dniu 2016-08-04 (czwartek)

W „Newsweeku” ukazał się reportaż o zatrważającym ataku plebsu na polskie morze, będącym skutkiem rozrzutnego programu 500+.

„Pięćsetplusy” nie znają się na geografii, nie umieją jeździć samochodem, piją i demolują knajpy („Jak ta młoda kobieta, która po pijaku zrównała w lipcu nadmorski bar z ziemią. 20 klientów knajpki cudem uszło z życiem.” — pisze autorka „reportażu”, Anna Szulc).

Ich dzieci są nieupilnowane oraz – to chyba najważniejsze – robią kupę na wydmy.

Brudna, osrana dzicz, odrażający plebs, Hunowie, zagrażający naszej cywilizacji Ludzi, Których Już Wcześniej Było Stać Na Wakacje i którzy potrafią się zachować.

Zapewne zdaniem Anny Szulc oraz jej naczelnego, Tomasza Lisa, który ten tekst puścił do druku, znacznie lepiej byłoby, gdyby dzieci zamiast na wydmy srały do swoich sedesów w domach i zostawiły morze możnym; nie dla psa kiełbasa, nie dla dzieci wakacje. Gdyby wypoczynek jako taki pozostał dobrem luksusowym, na który ludzie z dziećmi, zwłaszcza więcej niż dwójką czy trójką, nie mogą sobie pozwolić.

Zgodnie z raportami GUS, do niedawna 2/3 rodzin wielodzietnych po prostu nie było w stanie zorganizować takiego wyjazdu. Jeśli tzw. obóz liberalny chce załamywać ręce nad tym, że ludzie wychodzą z nędzy, to jego sprawa — nie będzie to ani jego pierwszy, ani ostatni strzał we własną stopę.

Ciekawe jest jednak co innego — mianowicie przekonanie, że ludzie bogaci bawią się inaczej, lepiej, czyściej. Możni kupy nie robią, a jeśli, to o zapachu bzu i róż.

Każdy, kto kiedykolwiek zajmował się obsługą naprawdę zamożnych — jako sprzątaczka, kelner, kierowca czy opiekunka do dziecka, doskonale wie, że to przekonanie po prostu nie wytrzymuje zderzenia z praktyką.

Obrazków z życia elit, zwłaszcza tych najbardziej wpływowych, czyli politycznych, które mogą być na to dowodem, są dziesiątki — wystarczy że przypomnimy sobie dowcipy o burdelach, wymieniane nad ośmiorniczkami w „Sowie i Przyjaciołach”, wspomnimy Tomasza Kaczmarka, który podobno za czasów agenturalnych miał ksywkę „rzygacz”, bo po alkoholu wymiotował byle gdzie, na ulicę, na siebie, na stół w restauracji.

A były poseł Hoffman, który na partyjnym wyjeździe biegał za koleżankami, żeby pokazać im, jak duże ma prącie albo — szczęśliwie również były — poseł SLD Grzegorz Gruszka, głośno i stanowczo domagający się od barmanki w katowickim klubie nocnym loda z połykiem?

Ludzie naprawdę bogaci — znacznie częściej niż biedni — mają irytującą skłonność do uważania, że nie dotyczą ich żadne normy współżycia społecznego, często zresztą okazuje się, że mają rację.

Ale przecież Annie Szulc — czy też domniemanym czytelnikom, do których miała za zadanie trafić — nie chodzi o żadną kulturę osobistą, kupy na wydmie albo wymioty w hotelowej toalecie.

Chodzi o to, że jeśli „Hunów” stać na wyjazd nad morze, to ci, których stać było na to do tej pory, nie mogą już w ten sposób pokazywać wyższości swojego statusu; istnieje obawa, że ktoś ich z tym brudnym plebsem pomyli, nie zauważy ich wyjątkowości.

Co będzie, jeśli ktoś weźmie Annę Szulc za „pięćsetpluskę”? W końcu do tej prawdziwej elity ciągle jej daleko.

Justyna Samolińska, polska publicystka, gazeta internetowa strajk.eu
Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Odpowiedzi: 83 to “Ku uwadze Lisa: możni kupy nie robią, albo kupy na wydmie.”

  1. Zbyszko said

    najwyższy czas, żeby te pięćsetplusy połapały się w końcu, że to one kreują takie kreatury, jak te różne tam lisy, szulce itd, itp… To te pięćsetplusy dają tym różnym lisom popularność i… niebotyczną kasę, że potem te różne lisy stać wcześniej na wakacje nad morzem i potrafią się zachować…
    Po prostu trzeba olać ten dziadowski telewizor i nie lepsze gazety i lepiej wziąć dzieci i pójść na spacer, spotkać się ze znajomymi i… wymieniać informacje o artykułach na np portalu Gajowego Maruchy… I tyle!:-)

  2. Premizlaus said

    Samolińska i Szulc to Żydówki.

  3. Adam Ryglowski said

    A BÓJ SIĘ BOGA – Dobrodzieju GAJOWY !!!
    Co to jest ???

    A stary złośnik S.Staszic mawiał :
    „takie będą Rzeczpospolite , jak ich synów chowanie ”
    ….
    To było dla „szlachty .. ze Lwowa”.

    Co „co to jest”?
    Admin

  4. guła said

    #2 Premizlaus
    Nikt nie jest doskonały.

  5. Adam Ryglowski said

    Gospodarz pyta – pora na odpowiedż:
    „czy to te ,co być może , pchają się nad morze są (?) BENEFICJENTAMI (500 +/_) – CZY POZOSTAŁA CHMARA POST —-s. ……
    Te co być może (?) dostały tą zabawną sumę – liczą ile wydają za miesiąc ” NA TZW. SZKOŁĘ”
    ….
    A DZIECKA SĄ NA PODWÓRKU , LUB U DZIADKÓW.

    (a propo’s większy cham , sra mniejszemu na czubek łba – a gamoń cieszy , że zaznał łaski)

  6. Boydar said

    Panie Premizlaus, trudno odmówić Panu merytorycznego podejścia do tematu. Właściwie, to powinien Pan jeszcze zaznaczyć, że mają cipy w poprzek. Czy jednak ta okoliczność w jakikolwiek sposób wpływa na percepcje przekazu zawartego w artykule ? Obywatelce Samolińskiej nie można nawet zarzucić „a gdzie była kiedy …”. Pod „kiedy” podstawić należy dowolna hucpę z okresu ostatnich, powiedzmy, dziesięciu lat.

    Cytat : ‚Mam 27 lat, pochodzę z Lublina, mieszkam w Warszawie. Studiowałam politykę społeczną na UW. Jestem dziennikarką portalu Strajk.eu. Od 5 lat działam społecznie. Walczyłam o tańsze bilety komunikacji publicznej, protestowałam przeciwko zamykaniu szkół i komercjalizacji stołówek szkolnych, angażowałam się w interwencje przeciwko kontenerom socjalnym dla najbiedniejszych. Regularnie uczestniczę w blokadach eksmisji. W Sejmie chciałabym się zajmować mieszkalnictwem, prawami pracowniczymi i kwestią równouprawnienia kobiet i mężczyzn.’

    za http://partiarazem.pl/wybory2015/okreg-20-warszawa-obwarzanek/justyna-samolinska/

    Ktoś musi powiedzieć pewne rzeczy głośno, akurat te powiedziała Samolińska. Nikt z nas nie ma specjalnej szansy (poza Gajówką) dokonać takiego „czynu”. Oczywiście, nie jest autorka i zapewne nie będzie, idolką Polaków. Ale nie sposób nie zauważyć, że zje.bała współbraci zgodnie ze wszystkimi zasadami znakomitej publicystyki. I co dla mnie najważniejsze, bez przemycania żadnych lewych podtekstów. Być może się legenduje, to więcej niż prawdopodobne; ale co prawda to prawda. Na razie nie ma się o co pluć.

  7. Nina said

    Dobra wiadomość jest taka: „1 sierpnia 2016 r. do Sądu Okręgowego w Krakowie złożony został pozew p. Krystiana Brodackiego przeciwko niemieckiemu portalowi Onet.pl.” (tam też grasuje Lis-enko!). Jest to pozew za zniesławienie Polek. Sprawa dotyczy zdjęcia opublikowanego 15 marca 2016 r. na portalu onet.pl. przestawiającego kobiety prowadzone na egzekucję w Palmirach w tym matkę Pana Krystiana. Zdjęcie ilustrowało tekst o … romansach Polek z Niemcami.

    więcej:
    .http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/8075-brawo-jest-pozew-przeciw-onet-pl-za-znieslawienie-bohaterskich-polek

  8. Maćko said

    Moze by tak tego gwna Lisa tez nie czytac ? Bojkot.

  9. RomanK said

    W roku 1979 w robotniczym Swidniku, ktos..zupelnie nie wiadomo do dzis kto:-)))w znaku protestu w czasie Dziennika TV wystawil telewizor w oknie ekranem do ulicy….Za kilka dni idac ulica ogladalo sie migajace bloki z telewizoramni w oknach…
    TO byl znak…..ze ludzie maja dosc….
    PO komendach zaczeli rozwozic ostra amunicje i dluga bron….
    TO najprostszy sposob na to- jak zaglodzic Lisy…..

  10. Maćko said

    9. Znaczy sie, Panie Romanie, ze ktos musi zaczac, nieprawdaz?

    TYLKO jak ktos zacznie pierwszy to inni pójda za przykladem.

    Dlatego sa tak szkodliwe zmurszale kolki, co przekonuja innych, ze nic sie nie da zrobic, ze opór nic nie da, ze to za trudne, ze co my mozemy, ze oni sa za silni, ze proste sprawy sa tak skomplikowane.

    Oni sa silni. Ale…
    Oni tylko na nas pasozytuja. Sami nie moga istniec. Coca Cola, GWno, JSweek, TV1, Monsanto musza sie opierac na nas, normalnych ludziach.

  11. RomanK said

    Panie Macieju ONI zawsze i WSZEDZIE sa silni..slaboscia Kurdupli:-)))
    A jak pan wie kurdupli zawsze poznaje sie po nickach….zawsze- jak podpisuje sie np. Konspirator…Wyrwizomb..albo Sniper, czy Walidziura…wie pan takie silowe nicki .
    Ja panu dam znac, jak zaczniemy..niech pan czeka na e mail z haslem:
    : Najlepsze banany sa na Platza de enanas putas:-))))
    Dla zmylki podpisze sie nickiem – Drago de Belladonna :-)))))

  12. Maćko said

    Eh tam… nie doczekamy sie. Zacznijmy wkrótce.
    Kazdy przekona 2 osoby ze GWno i JSweek sa antypolskie i poprosi aby przekonali kolejne 2 osoby do tego samego.
    Jak sa inne pomysly to jestem otwarty.
    Jak kazdy zrobi to co moze to moze sie okazac, ze nie bedzie kogo sie obawiac za pare lat.
    co do kobitek to jestem za… najlepsze sa putas enanas con tetas grandes… no moze nie tak enanas?

  13. toidi said

    Kazdy przekona 2 osoby ze GWno i JSweek sa antypolskie

    To tylko wydaje sie takie proste. Spróbuj Pan panie Maćko, przekonac Rodaka do czegokolwiek. Oni, Rodacy zą mondrzejsi i sami wiedzom lepi. Jeśzcze Pan żeś tego nie zauważył?

    Saludos desde el Norte

  14. awkzim said

    W mojej skromnej ocenie jest to klasyczny temat zastępczy, trywializujący rzeczową ocenę skutków 500+. To tyle a teraz do rzeczy. Mam nieszczęście mieszkać w fyrtlu pod nazwą Koszalin, a jest to jakie 5 km ( w linii prostej od Bałtyku ). Najazd turystów na tereny przymorskie powoduję, iż w ciągu 9 miesięcy Natura nie jest w stanie odtworzyć zniszczeń dokonanych w 3 miesiące sezonu. A trzeba wiedzieć, że przymorski pas użytkowania turystycznego wynosi, przeciętnie, około 750 m. To jedno a drugie to problem toalet. Pamiętam bardzo wiele lat temu, zadzwonił do mnie jeden z włodarzy miejscowości „turystycznej’ twierdząc, że ma nadwyżkę budżetową i jak ją wykorzystać. Odparłem – zbudować publiczną toaletę. Facet do dnia dzisiejszego jest na mnie obrażony. A trzeba dodać, iż jedyna dostępna tam toaleta była w mordowni ( pijalni piwa ) a żeby tam się dostać należało pokonać śmierdzący korytarz. I idź tam z małym dzieckiem. A kolejne to problem kultury osobistej a właściwie jej brak. Łatwiej jest załatwić się na wydmie niż iść 100 m do toalety. Przy okazji, czasami dla dziecka jest to o dużo za późno.

  15. Boydar said

    @ Pan Roman (11)

    Proszę sobie wyobrazić, że wujek Google zauważył Pański komentarz już na siódmej pozycji; zaraz po karłowatych panienkach; i dopiero wtedy przyszło mi do głowy, że próbuje nas Pan koniecznie obrazić. Ponieważ w żaden rozsądny sposób powyższe nie wynika ani z dyskusi ani nie nawiązuje do treści artykułu, domyślam się, że problem jest znacznie poważniejszy, usprawiedliwiający eksces. Nie macie kogo złapać za jaja, a Gajowy nie chce kablować. No kłopocik. Wyrazy najszczerszego współczucia. Proszę przekazać ubolewanie kolegom na najbliższej egzekutywie, czy jak się u was to teraz nazywa.

    A tak przy okazji; Pańska rzekoma bulwersacja skłoniła mnie do zerknięcia na stronę waszego niezłomnego kandydata. I cóż tam widać ? Ano ktoś wam świnię podłożył. Jako spadkobiercę funkcji <i<spin doktora nieopatrznie wskazał nieodżałowanej pamięci docenta. Piszę nieodżałowanej, bo w Legionowie niektórzy płaczą do tej pory; niech płaczą, mogę im chusteczki jednorazowe podesłać. Tylko, no właśnie, czy „całkiem przypadkiem” to nie Pan przejął pałeczkę ? Bo ktoś musi, a docent zza grobu nie bardzo może. To by usprawiedliwiało tak długi proces legendowania, zresztą, kto was tam wie, kto gdzie i po co; za wami nie trafi.

    Czyli Pan Maćko też jest w waszej kamandzie („Timur i jewo kamanda”), a taki chciał się objawić niezależny … Jak się dobrze napiję, to podam któregoś wieczoru pełny skład. I wcale nie straszę, wyłącznie rzyczliwie obiecuję. Przecież „nie po to światło by pod korcem stało” 🙂

    Jedno mnie tylko zastanawia, dlaczego pod tym artykułem; czyżby konkurencja zbytnio urosła w siłę ?

  16. Anucha said

    Proszę zauważyć jak traktują ciężko pracujących ludzi celebryci.
    Większa kasa i większa pogarda dla społeczeństwa.
    To co , myśli o nas Tusk i reszta, którzy zostali dopuszczeni do wylizywania resztek z pod stołu Rothschildów.
    Ta rodzina z piekła rodem uważa nas za niewolnicze bydło decydując o naszym być albo nie być.
    Presstytutki takie jak Lis i Michnik którzy obsrywają Polski Naród są opłacane przez tych piekielników.
    No ale to tylko teorie spiskowe jak żonglują słowami redaktorzy, podobnie jak rasizm czy antysemityzm.

    A poniżej , jak powinna wyglądać Polska rodzinka.
    Uczta się chamy!

    .http://m.natemat.pl/d2043693684dcb69905fc7f6e66371de,640,0,0,0.jpg

  17. Mrozak said

    Artykuł ten przypomniał mi pewien tekst – cyt. „Jesteś taka piękna, że pewnie nawet nie srasz”.

  18. Boydar said

    „… którzy zostali dopuszczeni …”

    Myli się Pan Anucha, mechanizm jest odwrotny. Oni po prostu wygrali konkurs na Kanalię Sezonu. W tym szaleństwie jest metoda; kiedy gong obwieści definitywny koniec spektaklu, koniecznym będzie (jak zwykle) pozamiatanie po imprezie. Vide Brzegi czy Woodstock. I winni muszą się znaleźć. Cóż szkodzi wcześniej odpowiednio przygotować ich do tej roli ? PZU 🙂

  19. Boydar said

    Żeby potem nie było – głosowała wyłącznie publiczność ! Przypomni sobie, jakby co.

  20. Anucha said

    Panie Boydar, znaczy się ,że jak już zeżrą te resztki pod stołem to dostaną kopa w uj a piekielniki znajdą następnych frajerów co by nie było , że to une

  21. Boydar said

    Ten schemat jest tak ograny, że aż nudny, Panie Anucho. Jednak ludzie na przedstawienie ciągle chodzą, aż dziwne, że niektórzy po raz enty; skrezola ? A może zachwyt …

  22. NICK said

    Pan Roman. (9).
    To był rok 1982.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Spacery_%C5%9Bwidnickie

  23. NICK said

    Pan Boydar. (15).
    Sztabowcy-zadaniowcy.
    Frakcje-reakcje.
    Szefów zaś nie znam.
    [Naprawdę? 🙂 . ]

  24. Marucha said

    Re 12:
    Swego czasu przekonywałem rodaków, iż GW to G*wno, że Unia nas skolonizuje, że nie wolno wyprzedawać polskich przedsiębiorstw i banków… potem mówiłem im prawdę o Jugosławii, o Libii, o Iraku
    Przekonałem tych, co już i tak byli przekonani i moja gadka nie była im potrzebna.
    Nie przekonałem poza tym NIKOGO.
    Polacy są najmądrzejsi z całej wsi. Nie lubią słuchać argumentów. Wolą żyć złudzeniami i pobożnymi życzeniami. Temu, co im głosi niewygodne prawdy gotowi są wydrapać oczy.

  25. Boydar said

    A co Panu NICK’owi za różnica ? Im też obiecano przychylność; choć nawet dobrze nie wiedzą kto. Ważne, że ładnie błyszczał i z takim zrozumieniem ich ciężkiej doli tłumaczył meandry koleiny.

  26. Boydar said

    „… Nie przekonałem poza tym NIKOGO …”

    Czy Pan Gajowy rozumie sens słowa „przekonać” ? Czy aby na pewno ?

    Oczywiście, że Pan nie przekonał, nie miał Pan zresztą żadnej szansy. Wszystko co Pan mógł natomiast zrobić, zrobił Pan; uświadomił nieświadomych. Porównał bym to do ewangelizacji czystych pogan. I to się udało, dzięki Panu WIEDZĄ.

    Co do części pozostałej, nie potrafię ocenić jak dużej, jak wyobraża Pan sobie „przekonanie” ? Przecież im to pasuje jak ch.uj. Jeśli sąsiadka za niewielkie pieniądze robi loda na żądanie (to takie niewinne nawiązanie do PKS), to po co się znęcać nad żoną. Jeszcze będzie wydra za to chciała żeby pensji nie przepijać.

    ——
    Uznam za „przekonanie”, jeśli ktoś po wysłuchaniu argumentów powie „no… może coś w tym jest”.
    To takie moje minimum.
    Nie wiem, jak Pan sobie wyobraża „przekonanie” kogoś.
    Admin

  27. Dictum said

    Justynka Samolińska i Anulka Grodzka – nasze piękne nordyckie białogłowy

    http://tse1.mm.bing.net/th?&id=OIP.M574868663acfd67a1c9eabfe3a006147o1&w=300&h=300&c=0&pid=1.9&rs=0&p=0

    http://tse1.mm.bing.net/th?&id=OIP.Mfe1a16bdfdb397b9169fcf871d92eab6o1&w=277&h=299&c=0&pid=1.9&rs=0&p=0

  28. Boydar said

    Jakich, przepraszam za wyrażenie, qurwa, argumentów ? Czy stwierdzenie faktu dywanowego bombardowania cywilnej ludności jest „argumentem” ? To jest informacja, nadmiarowa zresztą; jeśli NATO (czy ktokolwiek ) inny robi sobie z niepodległego dotychczas państwa obiekt strzelania do rzutków, to żaden normalny człowiek nie potrzebuje żadnych argumentów do oceny. Co najwyżej może o tym nie wiedzieć. No i właśnie Pan powiedział. Między innymi Pan, bo np. Isakowicz czy (tu nie wymienię) również starali się tą wiedzę podobno nagłośnić. Tu nie ma miejsca na żadne przekonywanie.

    Przekonywać można, ale wyłącznie po co to zrobiono. Z tym, że w owym czasie nikomu z wyjątkiem głównych sprawców, obecna konfiguracja nawet się nie śniła; była po prostu niewyobrażalna.

  29. Marucha said

    Re 28:
    Panie Boydar, niech Pan qrwa na mnie nie krzyczy, bo to co Pan pisze, to ja wiem.

    A w praktyce jest tak, że polactfo naskoczyło na mnie, twierdząc, że w Odessie to Rosjanie spalili Ukraińców, a Krym odbito zbrojnie, Aha, i że latające nad Bałtykiem samoloty USA są u siebie, a rosyjskie myśliwce „prowokują”.

    Fakty do tych gównojadów nie docierają. Problemem jest przekonać ich, że są prawdziwe. A potem zmusić tych gównojadów do wyciągnięcia wniosków….

    I to okazuje się niemożliwe.

  30. Boydar said

    Pana przepraszam, a ich jebał pies. Pierdolony balast. Wystarczy, żeby jedna normalna para została, nawet nie piętnaście milionów.

  31. Premizlaus said

    Re 6:
    Rynsztokowy tytuł i treść artykułu wyrażona w knajackim języku świadczy o tym, że autorka na pewno nie jest katoliczką ani Polką. Ale widać Pan też od ordynarności nie odbiega. Czyżby Pan się zaraził od pejsaczy ich brakiem kultury, ładu, dobra i piękna?

  32. Anucha said

    Tu trzeba przyznać rację Panu Premizlaus, że klniemy jak szewcy ale należy wybaczyć nam wulgaryzmy bo zdzierżyć nie można jak widzi się dookoła nas tyle profesorów honoris causa 🙂

  33. Marucha said

    Re 31:
    Panie Premizlaus, albo Pan nigdy nie był w pobliżu rynsztoka, albo jest Pan wyjątkowo wrażliwy. Nie, nie na smród rynsztoka, ale na mówienie, ze rynsztok śmierdzi,

  34. Boydar said

    No a przechodząc do meritum, Panie Przemku ? Bo mnie już Pan zaszufladkował. Tez błędnie zresztą, bo ja jeszcze pasa w bluzganiu w Gajówce nie okazałem Czytelnikom i mam nadzieję że nie zostanę do tego zmuszony.

    Nadto przywiązuje Pan nadmierną wagę do samych słów, a intencję taktownie pomija. A przecież tylko ona się liczy, właśnie w bluzganiu. Czyli na tym też się Pan nie zna.

  35. Krokodyl 2 said

    Ja tu nie widzę premizalaus?! Żeby Pan Boydar: – „się zaraził od pejsaczy ich brakiem kultury, ładu, dobra i piękna?” Skąd taki wniosek?

  36. Premizlaus said

    Re 33:
    Możliwe że stałem się przewrażliwiony, ale odnoszę wrażenie, że jeszcze 3 lata temu Gajówka reprezentowała wyższy poziom dyskusji. Od dłuższego ostatniego czasu uległa schamieniu, w jaki sposób, to już opisywałem kiedyś. Rzymski katolik ma dążyć do dobra, prawdy i piękna, kształcić się nimi i je promować. Nie rozumiem, jak ktoś, kto chodzi na Mszę łacińską może potem w domu przepuścić artykuły zawierające wulgaryzmy oraz treści nieprzyzwoite bądź też samemu dać sobie upust emocjom w postaci wiązanki okraszonej łaciną podwórkową w stronę ludzi nieprzychylnie do Pana nastawionych. I to Pan, Panie Gospodarzu, którego pamiętam, jak Pan zrugał Pana JO i doprowadził do tego, że Pan JO przestał używać pewnego erotycznego określenia w stosunku do kobiet noszących spodnie, teraz Pan toleruje Pana Boydara, który używa również erotycznego określenia i to jeszcze o cięższym kalibrze.

    Obecne pojawienie się mnie tutaj jest spowodowane tym, że x. Kneblewski wstawił odnośnik do jednego artykułu stąd na pewien portal społecznościowy.

  37. Joannus said

    Ad 30 Boydar

    Ja bym tak nie lekceważył apelu Pana Premizlausa, wszak jak widzimy całkiem dobrze potrafi się Pan posługiwać słowem pisanym.
    Czy specyficzne efekciarstwo słowne jak w komentarzu nr 30 coś dobrego wnosi czytelnikom Gajówki.
    Bez obrazy, niech Pan to potraktuje jako chrześcijańskie napomnienie.

  38. Marucha said

    Re 36:
    Hmmmm….

  39. Boydar said

    Panie Przemku, „erotyczne określenia”; czy całkiem przypadkiem to nie Panu właśnie, wszystko się z białą chusteczką kojarzy ?

    Dej Pan spokój, tutaj nikt Panu nie wróg; podejrzewam, że nie takich dziwolągów już Gajówka przeżyła.

  40. Boydar said

    Panie Janie, a czy mógłby Pan wskazać, o którą grupę Czytelników się Panu rozchodzi ? Bo nie wątpię, iż zdaje Pan sobie sprawozdanie, że monolitu to raczej nie stanowią.

  41. NICK said

    Primo. Trzy lata temu niemal wszyscy „bluzgacze”, w tym ja, używali więcej bluzgów. Czyli, jednak, łagodniejemy.
    Secundo. Nie chodzi o efekciarstwo a zwłaszcza specyficzne. Chodzi o właściwe dotarcie tam gdzie trzeba i do kogo trzeba.
    Tertio. Gajówka nie spełnia warunków bycia kościelną amboną. Pan Boydar księdzem nie jest (tak mówią „na mieście”).
    Po czwarte. Najważniejsze. Znam wieeelu „bluzgaczy”. We wielu kościołach.
    Zwróćcie im uwagi. Zrobiliście to choć raz?

  42. Joannus said

    Ad 40 Boydar
    Odpowiadam – tych nam nieznanych na całym świecie.
    Rozumiem, że pisze niewielu , ale czyta bardzo dużo. Pan Gajowy mógłby Panu wyjawić ilość wejść do Gajówki dziennie.

  43. Tamu said

    liso-szulcu – spróbuj pokazać się teraz w Sztutowie!!!

  44. Joannus said

    Ad 41
    ”Secundo. Nie chodzi o efekciarstwo a zwłaszcza specyficzne. Chodzi o właściwe dotarcie tam gdzie trzeba i do kogo trzeba.”

    Efekciarstwo – rozumiem popisywanie się.
    Specyficznie – odmiennie, w tym przypadku nieładne.

    Dla jasności, jak zauważam słów delikatnie mówiąc nieładnych, przeważnie używają ludzie którzy nie potrafią się wysłowić. Bo brakuje im slow. Do takich w żadnym wypadku nie zaliczam Pana Boydara.

    Jak Pan uznaje to za potrzebne dla międzyludzkiej komunikacji słownej, to Pana sprawa.

  45. Boydar said

    Voila ! Niech pokażą co umieją bez qurwiania; chętnie popatrzę lub poczytam.

  46. NICK said

    Pana Maruchy też, oczywiście, Pan Jan nie zalicza? Czy kogoś jeszcze?
    Pan Joannus. (44).

    Co tu można uważać – akapit ostatni. Jak wygląda komunikacja słowna? Każdy widzi.
    Łagodnienie nie zawsze jest dobre.
    Ja to bym wolał aby ksiądz prawdziwy prostytutkę nazwał qrvą i tym podobne.
    Rozumie Pan Jan?

  47. Maćko said

    13 Toidi – Estimado Amigo del Norte – gdyby bylo latwo to juz dawno by GWno lezalo tylko w urzedach i w smietnikach.
    Powiedz mi, Amigo, czy warto?
    Bo jelsi warto to „just do it”
    15 Boydar – co Pan chrzani? ???

  48. Marucha said

    Re 36:
    Obecne pojawienie się mnie tutaj jest spowodowane tym, że x. Kneblewski wstawił odnośnik do jednego artykułu stąd na pewien portal społecznościowy.

    Pan naprawdę nie musi się usprawiedliwiać z wejścia do gajówki…

  49. Boydar said

    Nie, nie, nie ! To nie chodzi o użyte słowa, Panie NICK’u. Można zabić drugiego człowieka zestawem ze słownika savoir vivre’u.

    A księdzu bluzgać nie wolno, on nie od tego jest.

    Nawet ks. Sowie?
    Admin

  50. Boydar said

    Teraz to Pan Gajowy rzucił g…nem, fuj !

  51. Boydar said

    @ Pan Maćko

    A którego wyrazu Pan nie zrozumiał ?

  52. Premizlaus said

    Re 48:
    Cieszy mnie to, a także to, że mimo wszystko jeszcze mam tutaj możliwość bytu, mimo moich doczepek oraz publicznie stawianych pytań o sprawy osobiste, które kiedyś zadawałem i które było oczywiście błędem z mojej strony, za co przepraszam.

    Re 39:
    Jestem zbyt ograniczony intelektualnie, dlatego nie wiem, co do tego wszystkiego ma jakaś biała chusteczka. Ależ tu nie chodzi o wrogość, tylko, jak już było wspomniane, o chrześcijańskie napomnienie.

  53. Boydar said

    Chusteczki Panu chyba nie wytłumaczę, ale napomnienie przyjmuję z pokorą. Cóż, „jestem jaki jestem”.

  54. błysk said

    Na marginesie dyskusji o „bluzganiu ” : od dawna proponuję, by nie używać słów wulgarnych.Dotychczas nie odnosiło to skutku. Do argumentów natury religijnej ,dodam te które już nie raz przytaczałem : szlachcic polski nie używał slow wulgarnych i wulgaryzmy niszczą ,zubażają polska kulturę na której wszystkim powinno zależeć.Nadto zaczyna mnie razić zabieranie ciągle głosu i to wielekroć przez te same osoby,które to zabieraniem wnoszą nie wiele nowego.

  55. Maćko said

    54. Zgoda, Panie Blysk, zgoda na calej linii.
    Co do potrzeby jaka maja niektórzy do wpisywania sie wszedzie, to o ile czynia to kulturalnie, ZROZUMIALE i w duchu pozytywnym dla Wiary, Patriotyzmu czy Czlowieczenstwa trudno im to zbyt ostro wyrzucac. Wyobrazmy sobie kogos przykutego do fotela na kólkach dla którego Gajówka jest podróza po swiecie… 😉 – to tylko taka konstrukcja myslowa aby zobrazowac róznorodnosc sytuacji jakie moga realnie istniec.
    Z powazaniem

  56. Isia said

    … nieśmiało i po cichutku … proszę uprzejmie, aby Panowie nie zapominali o Paniach … jako Grupie Czytelników Gajówki … uwzględniali kobiecą delikatność i wrażliwość … w kierowanych do Pań uwagach i pouczeniach, za które Panie z pewnością są wdzięczne … to tak ogólnie …dziękuję i z góry przepraszam, gdyby któryś z Panów poczuł się dotknięty, nie było z mojej strony takiej intencji …

  57. Maćko said

    56 Isiu – Celnie w 10. Choc za grzecznie i oglednie jak na mój gust. 😉 🙂

  58. Isia said

    Re: 57 Pan Maćko … Panowie prowadzą męskie rozmowy … Paniom nie wypada w nich uczestniczyć … stąd moja powściągliwość w wypowiedzi … nadmiar grzeczności … to dla przeciwwagi … pozdrawiam Pana Maćka … zawsze spokojnego i zrównoważonego … racjonalisty i dżentelmena … :-)))

  59. Isia said

    pkt 58 … Panie Maćku … oczywiście … racjonalistę i dżentelmena … przepraszam … to skutki upałów …

  60. Maćko said

    Dziekuje… Pani Isiu, Pani madre slowa zobowiazuja mnie to wysilku aby im sprostac. Mam nadzieje ze nie zawiode ani Pani ani siebie.

    Meskich rozmów unikalem cale zycie jak ognia. 😉 .
    Najgorsi sa mescy mezczyzni – odmiana barowo-pubowa. Na szczescie w pracy sa spiacy a do pubów nie chodze, wiec latwo sie z takimi rozmijac. 🙂
    Prawdziwi, tacy np. co latami praktykuja artes marciales ( sztyki walki?) sa madrzy. Meskosc pojawia sie niejako mimochodem i naturalnie, polaczona z ogromna tolerancja i sympatia dla innych.

    Ogólnie – Szanowni – latwo jest spadac. Przeklinac i uragac. Duzo trudniej jest nazywac rzeczy po imieniu, wedlug poprawnych ich definicji, oraz pomagac innym byc lepszymi.
    Próbujmy o tym nie zapominac.

    Nie jest proste zwalczac idées reçues naszych Rodaków, ale trzeba i warto.
    Nie wszyscy sa pod wplywem „GWna” a nawet jesli sa, to nie do konca wierza w GWniane wiesci. Ale tacy jestesmy, ze jak cos powiada aftorytet w krawaci z „ambony” to trudno nam uwierzyc zdrowemu rozsadkowi który takiemu przeczy.

    NA zakonczenie – Szanowni Dyskutanci – kto z Was uwaza sie za dobrego Czlowieka?
    Wszyscy? Tak?

    Nieprawdaz?

    No to takie o sobie wyobrazenie stawia pewne wymagania przed kazdym z nas.

    Ci, którzy uwazaja sie za wrednych i chamów oczywiscie takich wymagan sobie nie musza stawiac.

    😉
    Uklony Pani Isiu.

  61. Isia said

    Re: 60 Pan Maćko … sprawił mi Pan miłą niespodziankę … to moje ulubione kwiaty … dziękuję … przyjmuję ten piękny bukiet róż tak, jakby był żywy i prawdziwy … :-)))

  62. Maćko said

    Bardzo się cieszę że się Pani cieszy 😉

  63. Toidi said

    Panie Maćko:

    Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać.

    (gotcha!)

    Wężykiem, rzecz jasna. Szacunek i cajerączki takoż ode mnie dla pani Isi.

    .https://www.youtube.com/watch?v=CuldwNjw7tk

  64. Boydar said

    Kwiatki ? A co, Isia koza jest ? Macie tu coś praktycznego

  65. AniaK said

    Re64:
    Panie Boydar, weź Pan się podszkol trochę. Widział Pan kozy jedzące róże?

  66. AniaK said

    I w nosie sobie Pan trochę podłub. Specjalnie dla Pana z ogranicznikiem 🙂

  67. AniaK said

    I gruszka do kompletu 🙂

    .http://articles.scaleme.pl/5B9E1A12/43305/293×165/centercrop

  68. Boydar said

    To Pani się na kozach wcale nie wyznaje; koza jak musi zje wszystko, i te Panine patyczki też. Najwyżej mleko będzie od razu w butelce.

  69. AniaK said

    Panu się chyba koza z sarną pomyliła 🙂

  70. AniaK said

    http://www.gs24.pl/wiadomosci/stargard/art/5427686,sarny-biegaja-po-grobach-i-zjadaja-kwiaty,id,t.html

  71. Boydar said

    Wcale mi się nie pomyliło, sarna nie ma rogów i nie ma za co przytrzymać.

    http://www.tapetus.pl/tapetus_pl.php?adres=143191,usmiechnieta-sarna&rozdzielczosc=2048×1536

  72. AniaK said

    Panie Boydar, proszę nie zapominać że mamy XXI wiek i nie tylko cyce i pupy się operuje.

    .http://www.hitypolskiegointernetu.pl/wp-content/uploads/2010/10/koza1.jpg

  73. AniaK said

    Proszę wybaczyć ale więcej czasu nie mogę Panu poświęcić. Jest internet, są książki…..

  74. AniaK said

    Są nawet lisy z rogami 🙂

    http://www.pomponik.pl/plotki/news-hanna-lis-wyjechala-z-przyjacielem-do-indii,nId,2201680

  75. Piszę więc jestem said

    Ogólnie katolicyzm polega

    nie na tym, by być jakim się jest, ale

    by pracując nad sobą – stać się miłym Stwórcy!

    A nie przekąską dla kloacznego władcy!

    Język zawsze leczy lub kaleczy serce!

    Wybór należy do każdego z nas.

    polski jest zbyt piękny by go tak plugawić.

    (wiem, że nożyce się odezwą, bo
    czapka gore . . .)

  76. Marucha said

    Re 65:
    Pani Aniu,
    Ktoś, kto zna kozy, wie, że potrafią zjeść WSZYSTKO (może z wyjątkiem metalu, ale i to niepewne).
    Nie tylko kwiaty czy zielsko, ale i np. szmaty czy gazety
    Widziałem kozę, która zjadła facetowi dowód osobisty i jakieś inne dokumenty, które wyjęła z kieszeni marynarki.

  77. AniaK said

    Re76:
    Przez nieuwagę i człowiek może zjeść gówno 🙂

    http://zapytaj.onet.pl/Category/010,017/2,20516581,Co_je_koza_.html

    Róż nie je!

    ——-
    No i po co Pani się upiera? Gada Pani z kimś, kto na wsi spędził chyba połowę swego dzieciństwa i nastoletniości.
    Nawet w artykule, na jaki się Pani powołuje, stoi jak byk:

    „Kozy jedzą głównie siano i trawę. to stały pokarm, którego nie może zabraknąć. Oprócz tego uwielbiiają kwiaty takie jak: róże, stokrotki, mlecze, bez i owocowe drzewa jak: agrest, wiśnie, i porzeczkę”.

    Admin

  78. Isia said

    Re: 63 Pan Toidi … ujęła mnie Pana galanteria … dziękuję za, bardzo wymowny, prezent muzyczny … ale z klasą …

  79. Isia said

    pkt 78 … zapomniałam dodać … :-))) …

  80. Isia said

    Re: 64 Panie Boydarze … rozbroił mnie Pan tą wypowiedzią … więc już nic nie dodam … oprócz :-))) …

  81. Boydar said

    I tak własnie miało być 🙂

  82. Isia said

    Re: 75 Pan Piszę Więc Jestem … Pana uwagi są jak najbardziej słuszne …

    … pozwolę sobie dodać od siebie, że nasz piękny język polski … nadzwyczaj bogaty w zasób słów … pozwala wysławiać się w niezwykle precyzyjny sposób … przykładowo taki język angielski, pod tym względem, jest …”ubogim krewnym” … w porównaniu do języka polskiego …

    … choć niewątpliwie język polski … jest językiem trudnym do opanowania …a nawet, okazuje się, trudniejszym od … języka chińskiego … co stwierdziła, nie tak dawno, podczas pobytu w Polsce, Pani Profesor z Chin ( przepraszam, nazwisko mi umknęło ), która, swego czasu, przez kilka lat była na stypendium w Polsce …

    … szkoda, że, my Polacy, nie wszyscy korzystamy w pełni z naszego bogactwa językowego …

  83. Maćko said

    63 Toydi… Szanowny Panie, zeby nie wyszlo na ODWRÓT czy na wspak… :-)))))))
    Moje pisanie jest przemyslane. W WTematach, w których jest 50 DURNYCH fotek czy filmików, stawiam ., aby nie przeszkadac innym.
    W tym temacie fotek paka nie bylo prawie, wiec ladowanie sie strony bylo szybkie. Mala szkoda a Pani Isia w pelni zasluguje i na kwiatki i na calujeraczki i na szacunek i na uwazne czytanie. To ostatnie przede wszystkim. Nasza galanteria to tylko ladne pólki na cenne ksiazki. Najistotniejsze sa ksiazki.
    ***
    A. Sa fotki przydatne. I inne.
    B. Oczywiscie, nie kazdego stac na uprzejmosc, rozsadek i wyrozumienie…
    😉
    ***
    75. Piszę więc jestem – > Tyz prowda 😉 !!!!

    Szanowni! Noblesse oblige 😉 ( po zabojadowsku, ale diagnistycznie ) zwiekszajmy zasów wiedzy i zasób uzywanych slów. Kazde nowe slowo to nowe pojecie w korelatorze, nowe polaczenia neuronowe a im wiecej polaczen tym wyzsza inteligencja.

    Pozdrowienia dla Wszystkich.

Sorry, the comment form is closed at this time.