Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jemen bez litości

Posted by Marucha w dniu 2016-08-05 (piątek)

Obłudna troska Zachodu o syryjską „opozycję” jaskrawo kontrastuje z milczącym przyzwoleniem, jakie towarzyszy bombardowaniu szyickiej ludności Jemenu przez lotnictwo saudyjskie.

Sana’a, bajkowa stolica Jemenu, dziś jest już tylko wspomnieniem

Dziewięćdziesiąt lat temu samoloty brytyjskie bombardowały niesforne plemiona Półwyspu Arabskiego, aby utorować drogę do władzy Abdel Aziza ibn Sauda, założyciela odecnej dynastii i wasalnego – wtedy wobec Londynu – pustynnego królestwa Arabii Saudyjskiej.

Od tamtego czasu niewiele się w istocie zmieniło. Wraz z Ameryką i Francją, dziś Wielka Brytania jako główny patron dostarcza, uzbraja i obsługuje setki saudyjskich samolotów biorących udział w katowaniu niepokornego Jemenu z powietrza.

Choć ta wojna przyciąga dziwnie niewiele uwagi ze strony „niezależnych” mediów, „wrażliwej” opinii publicznej lub czujnego nadzoru parlamentarnego na Zachodzie, skala morderczych bombardowań – także w opinii zachodnich obserwatorów obu konfliktów – grubo przewyższa to, co zarzuca się armii rządowej i Rosjanom w Syrii.

Za zgodą swoich rządów i za sowitą zapłatą ze strony bogatych saudyjskich klientów, firmy zachodnie zapewniają samolotom Rijadu uzbrojenie, zaopatrzenie, rozpoznanie wywiadowcze, wsparcie logistyczne i bezpośrednie tankowanie w powietrzu, co pozwala im codziennie na kilkakrotnie więcej lotów bojowych, niż mogą wykonać przeciw terrorystom Rosjanie i Syryjczycy razem wzięci.

W tym porównaniu są oczywiście ważne różnice. Rosyjscy piloci latają w Syrii bezpośrednio i jawnie w misjach bojowych. Zachodni piloci przynajmniej oficjalnie lotów takich ani misji bojowych w imieniu arabskiej koalicji w Jemenie nie wykonują.

Zachodnie rządy nie są też, formalnie biorąc, uczestnikami sunnickiej koalicji w tej wojnie. Obecność zachodnich wojskowych, jak twierdzą oni sami, w tym również w zespole planowania operacyjnego w Rijadzie, oraz ich precyzyjnie naprowadzana broń, której masowo dostarczają stornie saudyjskiej, ma podobno zapewnić, że dotrzymywane są warunki ochrony cywilów i przestrzegane reguły wojny cywilizowanej.

Jednak badania terenowe zadają kłam temu twierdzeniu. W maju Amnesty International poinformowała, że naloty spowodowały śmierć ponad pół tysiąca cywilów w ciągu 16 miesięcy kampanii. Znaleziono dowody stosowania bomb kasetowych brytyjskiej produkcji.

Wraz z innymi organizacjami, takimi jak Rada Praw Człowieka ONZ, Human Rights Watch i Oxfam, AI zgromadziła dowody stosowania zachodniego uzbrojenia do atakowania kilkudziesięciu obiektów cywilnych: jemeńskich bazarów, ośrodków medycznych, magazynów żywności, fabryk i meczetów. Jeden z analityków twierdzi nawet, że skala korzystania z tej broni ma rozmiary pozwalające oskarżyć zachodnich sponsorów i dostawców o współudział w saudyjskich zbrodniach wojennych.

Wojna w Jemenie jest dla Zachodu z pewnością bardzo dochodowa. Ponieważ bombardowania rozpoczęły się w marcu 2015 roku, Arabia Saudyjska wydała jak dotąd 2,8 mld £ ($ 3,8 mld euro) na zakup brytyjskiej broni, co według danych rządowych analizowanych przez międzynarodową Kampanię Przeciw Handlu Bronią (CAAT), czyni ją największym rynkiem dla brytyjskiej broni. Dostawy ze Stanów Zjednoczonych są jeszcze większe.

To ogromne zachodnie wsparcie miało zapewne zmniejszyć wściekłość Arabii Saudyjskiej po umowie jądrowej, jaką Ameryka i inne światowe mocarstwa podpisały łagodząc sankcje wobec Iranu. Szyicki Teheran jest bowiem największym wrogiem dla wahabickiego Rijadu.

Ale taka postawa Zachodu napędza jednocześnie kolejny konflikt na Bliskim Wschodzie. Wraz z wojną toczoną w Jemenie na lądzie oraz blokadą, jaką narzuciła temu krajowi Arabia i koalicja jej wasali, działania te niemal do końca zdewastowały infrastrukturę Jemenu, który już i przedtem był najbiedniejszym krajem świata arabskiego.

Dziś co czwarty z 26 milionów Jemeńczyków znalazł się na krawędzi śmierci głodowej, a ponad 2 mln ludzi musiało uciec z domów. Światowe agencje pomocowe ostrzegają, że kolejny exodus uchodźców na drugą stronę Morza Czerwonego i dalej aż do Morza Śródziemnego już widać na horyzoncie.

16 lipca w Kuwejcie wznowiono negocjacje zmierzające do zakończenia wojny. Ale obie strony wyśmiały groźbę gospodarzy tej konferencji, że wyrzucą ich delegacje, jeśli nie uda im się dojść do zgody w ciągu dwóch tygodni.

Jemeński prezydent na uchodźstwie Abd Rabbo Mansour Hadi, który ma nadzieję na zainstalowanie swego własnego rządu, odrzucił apel wysłannika ONZ o podzielenie się władzą z opozycją. Sformował on swój własny zespół złożonych z twardogłowych przeciwników szyickich plemion z górzystej północy. Obserwatorzy przypominają ponuro, że wojna domowa z lat ’60-ych trwała osiem lat.

Postępujący rozpad kraju na trzy części dodatkowo komplikuje zadanie przywrócenia pokoju. Oprócz najważniejszej szyickiej północy, także południowcy w portowym mieście Aden starają się wskrzesić swoje wcześniejsze odrębne państwo. Jeszcze bardziej na wschód, państwa Zatoki Perskiej, na czele z wojskiem Zjednoczonych Emiratów Arabskich, uderzyło w podobne przygotowania w gniazdach sunnickiej Al-Kaidy w rozległej, spalonej słońcem krainie Hadramaut, obawiając się, że mogłoby to mieć skutki uboczne w ich własnych państwach, gdzie populacje sunnickich wychodźców z Jemenu są także i to od dawna dosyć liczne.

Niedawne zamachy bombowe w saudyjskich miastach Medina, Dżidda i Qatif pokazują, że dżihadyści dotarli już i tam. Ta wojna ma, niestety, dużą przyszłość, i jej skutki będą odczuwalne przez wiele lat. A Zachód będzie nadal dostarczać broń, przysyłać doradców i udawać niewiniątko…

Bogusław Jeznach
http://jeznach.neon24.pl

Odpowiedzi: 3 to “Jemen bez litości”

  1. ojojoj said

    Niech sie pan Boguslaw tak nie martwi z tym naglasnianiem. Jak bedzie im na reke i odpowiedni czas to naglosnia. Nowych uchodzcow z kolejnego panstwa nigdy nie zawiele.

  2. maryjanek said

    Syria: Zachodnia ofensywa medialna po klęsce szczurów

    […]Wkrótce zobaczymy, jak media uznają za normalne Al-Kaidę i ich ekspansję w prowincji Idlib, by zaprezentować światu „umiarkowaną” twarz ekstremizmu.[…]
    http://xportal.pl/?p=26452

  3. maryjanek said

    Aleppo: Trzeci dzień szczurzej kontrofensywy
    http://xportal.pl/?p=26439

Sorry, the comment form is closed at this time.