Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Upadek amerykańskiej polityki: Wybór między Trumpem a Clinton nie jest żadnym wyborem

Posted by Marucha w dniu 2016-08-16 (wtorek)

Moje pierwsze wspomnienie amerykańskiej polityki sięga dokładnie 60 lat wstecz do chwili, kiedy w lecie 1956 roku oglądałem konwencje polityczne w towarzystwie tego nowego cudownego sprzętu w rodzinie – telewizora. Rodzice popierali prezydenta Eisenhowera ubiegającego się o drugą kadencję i to mi wystarczało. Już jako młodzieniec czułem, że Ike, były naczelny dowódca wojsk sprzymierzonych w Europie w czasie II wojny światowej, był ważną figurą. W niespokojnych czasach emanował autorytetem i pewnością siebie.

Artykuł Andrew J. Bacevicha przetłumaczył Wojciech Worwa.

Dla porównania, kandydat Demokratów Adlai Stevenson wyglądał dość podejrzanie. Przy generale wydawał się miękki, lekko gogusiowaty, a więc nieodpowiedni do tego urzędu. Przynajmniej dla dziewięciolatka z Chicago. O drugiej stronie polityki oczywiście nie mogłem mieć pojęcia.

Na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się jasne. Jak z nadania boskiego dwie partie rywalizowały o władzę. Poglądy przez nich reprezentowane określały dopuszczalny zakres opinii. Wynik wyborów wyrażał wspólną wolę narodu i jako taki musiał zostać przyjęty. To, że dorastałem w najlepszej znanej odmianie demokracji na świecie, której samo istnienie było codziennym policzkiem dla wrogów wolności, nie budziło niczyjej wątpliwości.

Naiwne? Żenująco. Jak jednak żałuję, że wybory z listopada 2016 r. nie mogą stanowić dla Amerykanów alternatywy podobnej do tej z listopada 1956 r. Chciałbym móc jeszcze raz wybierać między Ike i Adlai.

Nie pomyślcie, że dopadła mnie nostalgia. Dzisiaj Stevenson nie nadaje się do żadnego ze spisów wielkich Amerykanów. Jeśli miałby w ogóle być zapamiętany, to z powodu swojego wyśmienitego występu jako ambasador prezydenta Johna F. Kennedy’ego przy ONZ podczas kryzysu kubańskiego. Przepytując swojego sowieckiego odpowiednika przy włączonych kamerach warknął, że jest gotów czekać „aż piekło zamarznie” na odpowiedź na pytania o sowieckie działania wojskowe na Kubie.

Kiedy zrobiło się gorąco, Adlai okazał się wyjątkowym twardzielem. Jednak walcząc o najwyższy urząd w kraju, tego mu zabrakło. W roku 1952 nawet przez chwilę nie groziło mu zwycięstwo, w roku 1956 okazał się równie nieskuteczny. Dla Partii Demokratycznej Stevenson znaczył tyle, co Thomas Dewey dla Republikanów: dwukrotnie przegrany pechowiec.

Co do Eisenhowera, chociaż można wiele podziwiać w jego prezydenturze, jego błędów zaniechania i działania była cała armia. W czasie swoich dwóch kadencji, od Gwatemali do Iranu, CIA obalało rządy, planowało zabójstwa i wspierało niegodnych prawicowych dyktatorów – w wyniku czego podłożyło masę improwizowanych urządzeń wybuchowych, które ostatecznie wybuchły prosto pod nogami następców Ike’a. W tym czasie Pentagon, rosnąc na broni jądrowej, zgromadził arsenał daleko wykraczający poza to, co nawet Eisenhower, jako wódz naczelny, uważał za potrzebne, czy też konieczne.

Poza tym, to w czasie jego kadencji, kompleks wojskowo-przemysłowy stał się drapieżnym molochem, instytucją samą w sobie, jak Ike sam później przyznał. I jakby tego było mało Eisenhower bezmyślnie pchnął Stany Zjednoczonych w kierunku feralnego projektu budowania narodu w kraju, o którym mało kto wówczas w Ameryce słyszał: Południowym Wietnamie. Ike dał temu narodowi osiem lat względnego spokoju i prosperity, ale cena była wysoka – większość rachunków trzeba było płacić długo po opuszczeniu przez niego urzędu.

Patologia amerykańskiej polityki

A jednak…

Porównanie zalet i wad Stevensona i Eisenhowera z zaletami i wadami Hillary Clinton i Donalda Trumpa jest zarówno pouczające, jak i głęboko przygnębiające. Porównując strony rywalizujące w latach 1956 i 2016 z zaskakującą wyrazistością widzimy jaki upadek w ciągu kilku dziesięcioleci zanotowała amerykańska polityka.

W 1956 roku obie główne partie polityczne mianowały dojrzałe osoby na najwyższy urząd w kraju. W 2016 tylko jedna.

W 1956 roku obie partie nominowały osoby budzące sympatię i elementarne poczucie zaufania. W 2016 roku – żadna.

W roku 1956 Amerykanie mogli liczyć, że wybory stanowią ostateczny werdykt, głos potwierdzający zasadność samego systemu i umożliwiający wznowienie działania rządu. To mało prawdopodobne w 2016. Niezależnie czy wygra Trump, czy Clinton, wielu Amerykanów uzna wynik za kolejny dowód „zafałszowanego” i nieodwracalnie zdeprawowanego układu politycznego. Zamiast przynoszenia bodaj późnego pojednania, wynik najprawdopodobniej pogłębi podziały.

Jak w imię wszystkiego, co święte, narobiliśmy takiego bałaganu?

Jak partia Eisenhowera, architekta zwycięstwa w II wojnie światowej, mogła wybrać na swojego kandydata narcystycznego telewizyjnego celebrytę, który z każdym kolejnym tweetem i werbalnym wybuchem daje kolejny dowód, że kompletnie nie nadaje się na wysokie stanowisko? Tak, establishmentowe media w całości są przeciwko Trumpowi, uprzedzeni w sposób rażący, choć zwykle ocena jest co najmniej skrywana. Jednak nigdy takie przejawy wrogiego nastawienia dziennikarzy wobec jakiegoś kandydata nie były bardziej uzasadnione. Trump jest głupkiem tak monumentalnych rozmiarów, że sprawdza ograniczenia naszych najzdolniejszych satyryków. Gdyby Mark Twain dzisiaj żył, nawet przy swojej zjadliwości, miałby trudności oddać sprawiedliwość wyjątkowemu zadęciu Donalda.

Równocześnie, jak partia Adlai Stevensona, oraz jego idola, Franklina Roosevelta, mogła wybrać na kandydata kogoś tak bardzo niepopularnego, komu nie ufa nawet wielu kolegów Demokratów? Prawdą jest, że antypatia do Hillary Clinton pobiera część energii z niemożliwego do wykorzenienia seksizmu wraz z „ogromnym prawicowym spiskiem”, której członkowie całkowicie nienawidzą oboje Clintonów. Ale te uczucia nie są pozbawiona merytorycznych podstaw.

Nawet jak na standardy Waszyngtonu Clinton emanuje uderzającym wrażeniem umocowania w połączeniu z niemal całkowitym brakiem odpowiedzialności. Odrzuca zarzut, jakoby popełniła błąd, udzielając poparcia dla inwazji na Irak w 2003 roku, gdy była jeszcze senatorem z Nowego Jorku. Nie wyjaśnia ani nie przeprasza za wywieranie nacisków mających na celu obalenie Muammara Kadafiego w Libii w 2011 roku, najbardziej znaczącego z jej „osiągnięć” jako Sekretarza Stanu. Wtedy chwaliła się: „Przybyliśmy, zobaczyliśmy, umarł,” nieco przedwcześnie, zważywszy, że od tego czasu Libia popadła w anarchię i stała się schronieniem dla państwa ISIS.

Trzyma się w sposób oczywisty fałszywego twierdzenia, że używanie przez nią prywatnego serwera dla interesów Departamentu Stanu nie stanowiło zagrożenia dla jakichkolwiek informacji niejawnych. Obecnie w konflikcie z Partnerstwem Transpacyficznym (TTP), które kiedyś określiła jako „doskonały standard umów handlowych” Clinton odrzuca zarzuty oportunizmu politycznego. Twierdzi, że jej zmiana zdania, i zaatakowanie TPP, które pomogło Bernie Sandersowi wygrywać jedne po drugich prawybory Partii Demokratów, to jedynie przypadek.

A te duże sumy przyjęte od banków i Wall Street, oraz sektora technologicznego przy minimalnym nakładzie pracy, albo jeszcze większe sumy od czołowych postaci lobby izraelskiego? Zapewniam, że przyjęcie tak hojnego gestu nie zmniejszy o jotę jej poparcia dla „rodzin klasy pracującej”, ani poświęcenia dla sprawiedliwego układu pokojowego na Bliskim Wschodzie.

Chcę jasno zaznaczyć: żaden z powyższych przykładów nie daje najmniejszego powodu, aby głosować na Donalda Trumpa. Jednak ich suma wskazuje na to, że Hillary Clinton jest głęboko wybrakowanym kandydatem, zwłaszcza w sprawach związanych z bezpieczeństwem narodowym. Clinton z pewnością ma rację mówiąc, że pozostawienie w rękach Trumpa decyzji na temat wojny i pokoju byłoby szczytem głupoty. Jednak jej przeszłość w tym względzie nie wzbudza szczególnego zaufania.

W przypadku polityki zagranicznej, skłonności Trumpa do wypowiadania się w sposób spontaniczny sprawia, że z regularnością metronomu popełnia on gafy wprawiające w niemałe zdumienie. Spontaniczność służy głównie obnażaniu jego niewiarygodnej niewiedzy.

Dla porównania, starannie wyreżyserowana Clinton popełnia serię błędów, recytując z wyuczoną swobodą regułki, które w kręgach establishmentu uchodzą za prawidłowe rozumowanie. Jednak płynność nie równa się rozsądkowi. Clinton, mimo wszystko, zdecydowanie trzyma się bardzo zmilitaryzowanych „Waszyngtońskich tekstów”, które prezydent Obama sam zdyskredytował – w przekonaniu opartym na wierze w globalny prymat amerykański niezależnie od kosztów i kierunku zmian na świecie.

Zwróćmy też uwagę, że przemowa Clinton w Filadelfii przy przyjęciu nominacji ani słowem nie nawiązywała do Afganistanu. W Dniu Wyborów, wojna będzie obchodzić swoje 15-lecie. Chciałoby się pomyśleć, że przyszły dowódca naczelny będzie mieć coś do powiedzenia na temat najdłuższego konfliktu w amerykańskiej historii, której końca wciąż nie widać. Jednak teksty waszyngtońskie nie podpowiadają nic, więc pani Clinton wybiera milczenie w tej kwestii.

Tak więc, jeśli prezydentura Trumpa kusi Stany Zjednoczone perspektywą skoku w przepaść, Clinton obiecuje być odpowiednikiem bicia głową w mur bez wyraźnego efektu, zastanawiając się przez cały czas, dlaczego to tak bardzo boli.

Red. Natalia Wilk-Sobczak
http://mediumpubliczne.pl

Artykuł zupełnie zaniedbuje oczywisty fakt, iż Clinton, prócz tego że jest zbrodniarką, wykazuje objawy ciężkiej psychopatii. 
Admin

Komentarzy 55 to “Upadek amerykańskiej polityki: Wybór między Trumpem a Clinton nie jest żadnym wyborem”

  1. Henryk said

    No właśnie, światem rządzę uszkodzone psychicznie mendy, złodzieje, psychopaci, zboczeńcy i mafiozi. Kto na to zezwala?

    I to nie tylko w USA.

    „Pieniądz i władza
    etykę i moralność rozsadza”

  2. www said

    Ona jest chora, kto będzie kontrolował tego hyzia?

  3. NC said

    Artykuł napisany z pozycji lewackich.
    Trump nie jest politykiem i nie zachowuje sie jak polityk.
    Zapowiada poważne zmiany.
    To wzbudza popłoch w klasie zawodowych polityków.

  4. RomanK said

    Tak więc, jeśli prezydentura Trumpa kusi Stany Zjednoczone perspektywą skoku w przepaść, Clint…emmepemepstreme bzdremmme…o czym bredzi pani redaktrolka>???????

    Pani Gajowy..znajomy ksiadz egzorcysta…utrzymuje wcale nie osamotniony, ze to objawy demonicznego opetania….

    ——
    Niech Pan do mnie nie strzela, Panie Romanie. Ja tylko wrzuciłem tekst pod dyskusję.
    Admin

  5. Siekiera_Motyka said

    „W tym czasie Pentagon, rosnąc na broni jądrowej, zgromadził arsenał daleko wykraczający poza to, co nawet Eisenhower, jako wódz naczelny, uważał za potrzebne, czy też konieczne.”

    Ale biznes rósł a „inwestorzy” byli zadowoleni.

    .http://www.cda.pl/video/902297c

  6. Akej said

    Nie widze wielkiej roznicy miedzy rokiem 1956 a 2016. Eisenhower byl bardzo miernym prezydentem, a Adlai Stephenson byl pedalem. Od poczatku XXw. do dzis Jankesowo nigdy nie mialo porzadnego prezydenta. Wszyscy byli prowadzeni na smyczy przez moznych tego swiata. Tylko jeden – John Kennedy odwazyl sie prowadzic niezalezna polityke gospodarcza i zaraz przyplacil to zyciem.

  7. Akej said

    Wiadomo kim jest wiedzma z padaczka – Clinton. Jesli idzie o Trumpa, to byc moze moglby on podniesc gospodarke USA pod warunkiem, ze mu na to pozwola. Watpie jednak, aby specjalne grupy interesu (zydochciwcy) na tym polu pozostawia mu wolna reke.

  8. jacta said

    Odezwa Dzieci Donbasu do przyszłego prezydenta USA

    Młodzież i dzieci Ługańska zwracają się z apelem do kandydatów w obecnych wyborach prezydenckich w USA.

  9. MatkaPolka said

    Donald Trump ma bardzo duże poparcie społeczne – w niektórych rankingach ponad 90 % poparcia dla Trumpa i 6% poparcia dla Clinton, w innych 45% do37%. Jest znienawidzony przez lobby żydowskie (Chazarskie), które dominuje w życiu politycznym w USA. Hillary (Killary- (kill – zabić)) ma poparcie kompleksu militarno- zbrojeniowego – żyjącego z wojny i zbrojeń i żydowskich mainstream media w USA. Dąży do konfrontacji zbrojnej w Europie z Rosją , na Bliskim i Dalekim Wschodzie – w Syrii i z Chinami

    Wybór Clinton oznacza wojnę.
    Dla Polski oznacza to destabilizacja sytuacji na Ukrainie, destabilizacja sytuacji wokół Krymu, destabilizacja Europy Zachodniej wokół kryzysu uchodźców z Afryki – poparcie dla -”Partii Wojny”

    Killary na demencje i inne problemy zdrowotne i zaburzenia psychiczne. Trump otwarcie zarzuca Clintonowej przestępstwa kryminalne, Zdradę Stanu (afera z wyciekiem tajnych informacji przez e-mail) zabójstwa polityczne i fałszowanie wyborów. Lobby żydowskie w USA blokuje śledztwa FBI w sprawie przestępstw Killary Clinton. Clinton jest autentyczną czarownicą – praktykantką „Czarnej Magi” wyznawcą Lucyfera. Killary nie nadaje sie na jakąkolwiek funkcję publiczną

    Trump jest rzecznikiem stabilizacji i współpracy z Rosja i z Putinem.
    Trump jest rzecznikiem zamknięcia granic USA dla żywiołowej emigracji z Meksyku i dla ISIS.

    Trump ma zięcia Żyda (a jego córka Istvanka ma urodzić piekne dziecko żydowskie.) i musi się liczyć z lobby żydowskim w USA.

    Dzienne informacje z sytuacji wokół wyborów w USA i innych światowych wydarzeń na bardzo dobrej stronie What Really Happened http://www.whatreallyhappened.com – autorem strony jest Michael Rivero – taki amerykański Gajowy Marucha.
    Info do bardzo wielu ciekawych alternatywnych stron ze specyficznym amerykańskim punktem widzenia.

    Trump to nadzieja dla Ameryki- „Trump Make America Great Again” – „Trump – Przywróć znowu świetność Ameryce” – cokolwiek by to nie oznaczało – taki jest slogan Mike’ a Rivero zwolennika Trumpa.

  10. jamek said

    Czy „Konfidentka, [„Żydówka”] zwolenniczka zabijania (aborcji) i islamizacji” powinna w przyspieszonym procesie sądowym zostać skazana za obrazę kapłana, rzucone nań oszczerstwa, przypisywanie księdzu Jackowi Międlarowi całego zła która sama robi i jako przestroga dla innych wrogów polskości przykładnie ogolona przez więziennego fryzjera? TAK – ZIELONA ŁAPKA, NIE – CZERWONA ŁAPA. Głosuj teraz.

    .https://www.youtube.com/watch?v=sDKin8RicKo

    ps. Nie chcą mi nigdzie wpuścić tego sondaża

  11. lopek said

    To une zabiły generała Pattona gdy Eisenhower – był naczelnym dowódcą. Jego służby nie wykryły spisku unych – w celu zamordowania Pattona. Dlatego – obojętnie kto tam teraz wygra i tak będą rządzić nadal une.

  12. leszek karpinski said

    ad 4. Panie Romanie, wszyscy rządzący z tak zwanej elity to wyznawcy szatana, możecie się śmiać i nie wierzyć ale już jawnie to pokazali na otwarciu tunelu Gotthard, proszę się przyjrzeć https://www.youtube.com/watch?v=zW5gklIKcDg
    Merkelowa tam była Kaczor Donald też, obowiązkowo, a „impreza” była prywatna tylko dla elity na zaproszenie , nie dla pospolitego ludu. Propagandowa RT jako jedyna to nagrała, pytanie tylko dlaczego im pozwolili? swoje powody mają, a ten kto myśli iż to nie miało nic do czynienia z obrzędami satanistycznymi, to niech zdejmie tą maskę spawalniczą z głowy. (i nie ma żadnych jaszczurów , proszę nie wierzyć w bzdury) Pozdrawiam.

  13. Rudy said

    Czy to będzie Clinton czy Trump – bez znaczenia. CIA oraz jankeska armia pozostają pod całkowitą kontrolą żydostwa, które w ten sposób terroryzuje cały świat niezależnie czy prezydentem będzie żydowski kundel czy spaniel. PiSdzielcy tylko dlatego pozwolili sobie na grabież polskiej ziemi i restrykcyjną ustawę antyterrorystyczną, ponieważ mają za plecami jankeskich generałów.

  14. Poziomka said

    @12
    „,…ponieważ mają za plecami jankeskich generałów.
    Właśnie ci generałowie, szczególnie generał Philip M. Breedlove – Atlantic Council – doradza Polsce atak cybernetyczny na rosyjskie metro, elektrownie i nadawców telewizyjnych po to aby Polacy udowodnili swą przynależność!
    Cały artykuł tutaj:
    http://deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2016/08/17/us-denkfabrik-empfiehlt-polen-cyber-angriff-auf-russland/

  15. Anucha said

    https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQVjksiDDMRgCGDoIWlpmVBHB_Oe5JmSr6fTOWp8ST4KWgrPUj9

    🙂

  16. Boydar said

    Tak raz jeszcze przeczytałem tytuł … i tak sobie myślę, że słoń nie może się zaczynać zbyt gwałtownie, i właśnie po to Bóg dał mu trumpę.

  17. Longinus said

    POLACY robmy intronizacje JEZUSA CHRYSTUSA NA KROLA POLSKI.Bez wzgledu czy naszemu ;;zydowskiemu episkopatowi to sie podoba czy nie.Polska rzadzi ;;SYNAGOGA szatana.Tyle w tym temacie.

  18. Dziad Wernyhora said

    Od wyboru Clinton lepsze byłoby oddanie pełni władzy zwyczajnej prostytutce.
    Ale co do Trumpa – sorry, ale to mason a nie żadna nadzieja.

  19. Rob said

    @MatkaPolka
    „Michael Rivero – taki amerykański Gajowy Marucha”.
    Z małą różnicą – M Rivero jest radykalnym ateistą.

  20. Rob said

    @Lopek
    „To une zabiły generała Pattona gdy Eisenhower – był naczelnym dowódcą.”
    No i w dodatku te obozy koncentracyjne…

  21. Sybirak said

    Brawo MatkaPolka !!!

    Hillary to klęska dla USA a może i świata.
    Trump to też nie nasz koleś ale ma przynajmniej po porządku w głowie.

  22. Joe said

    Drogi Dziadku…Dziadostwo finansjery dokonalo ruchow nieuczciwych na szachownicy finansowej w POczatkach ubieglego wieku….W 63-cim znalazl sie Odwazny Spolecznik co chcial to naprawic….Zabili Go a nawet i jego brata….Spoleczenstwo dostalo Szach…Przez 53 lata wychodzilo z POwaznego impasu…Znalazlo drugiego Odwaznego a nawet bogatszego i daje Mu
    misje do spelniena.Czy szatanistka i dziadostwo zwyciezy?Czy Spoleczenstwo?W pazdzierniku zobaczymy.

  23. Greg said

    Celowo bez kropki!

  24. Dictum said

    Wręcz przeciwnie, polityka amerykańska (zawładania całym światem) wręcz kwitnie.
    http://www.bibula.com/?p=89050

  25. Akej said

    @ Matka Polka (8)
    Pragne zaznaczyc, ze nie moze byc nic gorszego od wiedzmy Clinton! Nie wiem czy Trump ma az tak wielkie poparcie spoleczne (ponad 90%). Ma on pare cech charakteru, ktore mi sie bardzo nie podobaja, ale chcialbym any wygral ze wzgledu na jego dobra orientacje w gospodarce. Jego stosunek do Rosji podoba mi sie, ale nie daje glowy, ze mowi prawde. Jego stosunek do Izraela oraz zydow budzi u mnie sporo watpliwosci. Bardzo watpie jednak czy pozwola mu wygrac. Sfalszuja wybory i tyle..

  26. Akej said

    @ Joe (22)
    Z tym odwaznym i jego nisja do spelnienia to chyba Panu sie cos nie udalo. Nie widze u Trumpa takich cech carakteru.

  27. Duce said

    Ad, Dziad Wernyhora

    „co do Trumpa – sorry, ale to mason”
    Czy ma Pan twarde dowody czy tylko powtarza „rewelacje” Henryka Makowa?

  28. Joe said

    Pozyjom uwidim Akej…jeszcze tylko 2- mce….A z farsa wyborcza to tak 50/50…no chyba ze tak jak w Austrii.Wydaje mi sie ze z Amerykanami jesze tak nie moga fikac.

  29. RomanK said

    Jak podali przed 10 min poolstewrs z Dallas….Clintonowa z Trumpem ida leb w leb;;;; Trump 52% poparcia Clintownowa 44%..skala bledu 4 %..

    Jesli byloby odwrotnie ,,ekrany ryczalyby, ze Poparcie Trumpa spada gwaltownie jak lawina i dzeili kandydatow przepsc :-))))
    Moze tylko dlatego ze jak na dzien dzisiejszy Kampania CLintonowej wydala na reklay 52 mln dollarow
    Jak malo ktory z polskich znawcow polityki amerykanskiej wie..ze „wybory”– to zniwa dla mediow…..Kampanie zbieraja wielomilionowe sumy i laduja je w kieszeni mediow..tzn wlascicieli mediow…. Demokracja am,eryklanska w obecnej formie to maszyna do robienia pieniedzu przez media….ale:
    Trump dp dnia dzisiejszego na reklamy telewizyjene i radiowe wydal:

    $0 dollarow.. .tak slownie ZERO!!!!!!

    Dlatego nienawisc do niego wlascicieli mediow to nie tylko personal …..to poprostu -bad business:-)))))./././
    Policzcie zatem ..jesli bez televizji …prowadzaca tytlko negatywna akcje przeciw Trumpowi….ten zachowuje przewage, przed jakakolwiek debta polityczna…..a jego obecnosc w telewizji polega na ukazywaniu sie podczas dziennikow- jako migawka w wyselekcjowanymi pod wzgledem negatywnym wypowiedziami….policzcie jeszcze raz ..kto ma poparcie:-)))
    Jesli nie falszerstwo….to co????? PRLbis?????

    To nie jest zwykla walka wyborcza to Ameryka contra Zrygowany System Swiatowego Neoconstwa!

    W ta walke zaangazowano wszystich oglupiaczy na etacie..obojetnei gdzei i na jak kiepsko platnym….kto zre z reki panskiej musi szczekac… to co nazywamy polskimi mediami takze..sa tylko czescia calosci neokonskiej sieci masowego oglupinia.

  30. Re: 18 Dziad Werynhora…
    Przypomne tylko, ze J.F.Kennedy napewno byl masonem, lecz nie wiem (nie wiadomo) do tej pory, czy D.Trump zaprzedal sie masonerii.
    O W.Putinie rowniez krazyly legendy zapodawane w miejskich „pralniach”, ze jest masonem, zydem, zlodziejem, defraudatorem a nawet maltretowal zone i dzieci…
    No popatrz Pan, jaki z tego W.Putina bezboznik…
    ===============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  31. Hasso C. said

    Tylko Trump. Ten czlowiek szykowal sie do tej pracy przez cale zycie. Jedyne, co mu moge zarzucic jest wrogosc wobec Iranu, ale on jest jedyna nadzieja dla bialego czlowieka, nie tylko w Ameryce.

  32. karlik said

    Ja w kwestii formalnej.
    W USA naród nie wybiera prezydenta.
    „W dniu głosowania wybiera się teoretycznie, elektorów, tworzących Kolegium Elektorów. Ciało to nigdy nie konstytuuje się, a jego członkowie są – dla większości wyborców – anonimowi; elektorzy z każdego stanu zbierają się w pierwszy poniedziałek po drugiej środzie grudnia w siedzibie władz stanowych i tam oddają głosy. Zgodnie z art. II Konstytucji Stanów Zjednoczonych o sposobie doboru elektorów decyduje stanowa legislatura (a zatem wcale nie musieliby oni być wybierani w głosowaniu powszechnym, zresztą w XIX wieku wiele stanów praktykowało wybór elektorów przez stanowe legislatywy). System ten (liczba miejsc w kolegium zależy od liczby reprezentantów + 2 senatorów danego stanu) zakłada, że kandydat, który uzyskał choćby jeden głos przewagi w danym stanie uzyskuje cały pakiet jego głosów; system ten (który nie obowiązuje w Nebrasce i Maine, które umożliwiają wybór elektorów z różnych partii) ma swoje wady. Zdarza się bowiem, że kandydat, który uzyskał mniejszość w głosowaniu powszechnym, uzyskuje przewagę w kolegium elektorskim i zostaje prezydentem. Taka sytuacja miała miejsce w latach: 1824, 1876, 1888 i niedawno w 2000.”

  33. NICK said

    Podziwiam zaiste popisy usraelitów.
    Podziwiam wolne i demokratyczne wybory w usraelu.
    Podziwiam kandydatów. Równych sobie i siebie godnych.

    A zwłaszcza podziwiam wyborcuff.

    Vivat!
    Najstarsza demokracjo Świata. Vivat! Najmłodsi imigranci, budujący usrael., popierający „wybory”.
    Bravo!
    FEMA czekają… .

  34. RomanK said

    Panie Jasiu..Kannedy nie byl masonem..nie mogl- byl praktykujacym katolikiem..jak pan sprawdzi jak atakowala go masonska prasa i jak sioe znim rozprawiono sam pan wie…
    Trump nie jest masonem..wogole nie jest czlonkiem zadnego tajnego stowarzyszenia…I o tym powiedzial Patrick Buchanan dawno temu na samym poczatku jeszcze Trump nei zdecydowal na kandydowanie:
    powiedzial to mniej wiecej tak….On…tzn Trump jest ousider , dlatego nie ma zatem szansy na nominacje- on nei nelezy do zadnego tajnego stowarzyszenia..wiem co mowie:-))) Jesli pan przypomni sobie jak wyslizgano Buchanana na Konwencji Republikanow…wie pan o co chodzi.
    Dzis w Dallas pojawil sie Dan Rather….tak to ten znany i ceniony wszedzie gadajacy dziennikarz, ktory nieortunie dla siebie podal informacje o Bushu…i jego unikaniu sluzby..za to zniknal z przestrzeni medialnej na wiele lat.
    Dzis pokazano go w swietle jupiterow jak przyznal nagrode swojego imienia jakiemus chlopokowi z uniwersytetu …za cos tam w wys 10 tyz dollarow..
    Oczywscie na dzis Don Rather jest anty Trumpowski jak pies ogrodnika:-))))) Na starosc chce wrocic do lask…i apanazy:-))))
    To powoduje odruchy wymiotne….
    POlecam dzisiejszy text :
    http://pl.sputniknews.com/polityka/20160816/3707463/soros-ukraina.html

  35. Akej said

    @ Joe (28)
    Moga, moga. Pamieta Pan wybory G.Bush junior versus Al Gore (ktore Gore wygral z przewaga 400 tys. glosow, ale to nie wystarczylo do zdobycia przychylnego mu elektoratu)? Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze sfalszowali je, aby tego elektoratu nie dostal. Johna Kennedy’iego zatlukli jak psa bo wtedy jeszcze nie mieli komptuterow, ktore mozna z gory zaprojektowac na faworyta. Z Trumpem zrobia to samo jesli cos im z komputerami sie nie uda, a on zacznie im podskakiwac.

  36. rafal z said

    mozliwe ze scenariusz zakłada również inną opcję tzn wygranie osoby trzeciej na skutek…. jakiegoś false flag operacji

  37. Akej said

    @ RomanK
    Kennedy z pewnoscia masonem nie byl. Jakos trudno mi uwierzyc Buchanan’owi, ktory zeswinil sie biorac udzial w dyskusji MacLauglin group z takimi kanaliami jak Zuckerman – wlasciciel Daily News oraz innymi typami spod ciemnej gwiazdy. Posluchalem tych jalowych dyskusji pewna ilosc razy, ale Buchanan nie wniosl nic interesujacego.

  38. Re: 34 RomanK.
    Panie Romku, nie bede sie z Panem spieral o przynaleznosc do masonerii J.F. Kennedy’ego, bo nie jest az tak istotne w tej materii, aczkolwiek za sprzeniewierzenie sie masonerii (zdrada i ujawnienie) grozi kara smierci wlacznie z meskimi czlonkami rodziny. Reszte niech sobie Pan dospiewa…

    I jeszcze jedno: ilu mamy w Polsce „katolikow” nawet w sutannach, ktorzy naleza do masonerii???..
    O „katolickim” Watykanie nie smiem wspomniec…Tam jest tylu masonow, co w kaszy skwarkow..

    Wracajac do D.Trumpa, mam pare zastrzezen w kwestii zydostwa ortodoksyjnego, Iranu i Afganistanu, choc nie sa to az tak wazne sprawy na plaszczyznie politycznej, a glownie wyscigu do prezydentury.
    Wazne jest, ze chce (Ameryka) rozmawiac pokojowo z Rosja zachowujac swoj status quo.

    ===========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Generalnie Panie Romku, Amerykanie…zwlaszcza z poluniowej czesci USA maja serdecznie dosyc tej k…wskiej polityki w „bialym knesecie” i sa zdecydowani doprowadzic nawet do secesji, gdyby D.Trump nie zostal nominowany na prezydenta…

  39. Akej said

    @ 37
    Nie moglem sobie przypomniec pisowni jego nazwiska.
    Johm McLuaghlin, ktory zmarl wczoraj w wieku 89 lat.

    John McLaughlin
    Admin

  40. guła said

    Wychodzi na to iż masmedia zarobiły swoje 52 mln

  41. NICK said

    Amerykanie, Jaśku?
    Eeej, że Ty.
    Dobrze, że zaczynasz się przypodobliwiać.

  42. Maverick said

    Jest wielka roznica pomiedzy Trumpem a Clinton.

    Zwyciestwo Clinton to kontynuacja planow NWO w zniewoleniu swiata, Zwyciestwo Trumpa to przynajmniej odalenie tych planow.

    Byly wysoko postawiony polityk kanadyjski ujawnia rabka tejemnicy globalistow w wywiadzie coast to coast.

  43. Piskorz said

    re 6..” John Kennedy odwazyl sie prowadzic niezalezna polityke gospodarcza i zaraz przyplacil to zyciem.” TAK JEST..JEGO OJCIEC POWIEDZIAŁ MU WYRAŹNIE..”SYNU,JEŚLI TO PODPISZESZ, TO- ONI CIĘ ZABIJ9A..”..PS CHODZIŁO CHYBA O LIKWIDACJĘ FEDu, nie pamiętam..

  44. Piskorz said

    re 20.”dy Eisenhower – był naczelnym dowódcą.”” i to o Eisenhowerze..gen PATTON mówił, że dobrze chla. .Ale na pewno za to go nie załatwili..!! Tylko jednego nie rozumiem, DLACZEGO GEN PATTON TAK B. BYŁ ZACHWYCONY NIEMCAMI, ŻE TO- TAKI WSPANIAŁY NARÓD..!!

  45. Piskorz said

    GEN. PATTON MIAŁ SWOJEGO STAŁEGO KIEROWCĘ,..w dniu tragedii przydzielono Mu innego kierowcę..Gen P. umarł po kilku dniach w szpitalu, kierowca wyszedł chyba bez szwanku.!!

  46. Przemko said

    1. najpierw cytat: „W 1956 roku obie główne partie polityczne mianowały dojrzałe osoby na najwyższy urząd w kraju. W 2016 tylko jedna”
    2. potem rozwinięcie – czyli ta dojrzała osoba to /rzekomo/ hilaria …
    3. teraz konkluzja – CO ZA IDIOTA to napisał????

  47. Anucha said

    @44

    Gen. był Żołnierzem a dywizje SS „biły się jak cholera” i to mu imponowało zapewne . Przypomnę tylko, że w tych dywizjach walczyły największe zabijaki z niemal całej Europy , oprócz Polaków-pomijam indywidualne przypadki.
    W początkowej fazie wojny propaganda wysyłała tych żołnierzy na walkę z Komunizmem.
    Przez moje miasto w 1941 r. przejeżdżała na front tzw Błękitna Dywizja złożona z Hiszpańskich ochotników w niemieckich mundurach. Byli bardzo przyjaźnie nastawieni do mieszkańców.Dowódcą był Hiszpan gen. Augustin Munoz Grandez.

  48. pawel said

    ad 47. Anucha

    Największe zabijaki z niemal całej Europy – sznowna Pani, nie gloryfikujmy morderców i psychopatów w służbie systemu. Jakiegokolwiek.

    Byli bardzo przyjaźnie nastawieni do mieszkańców. – Jeszcze nie byli głodni.

  49. Joe said

    47…Hitler tak samo jak Lenin do grobowej deski dotrzymywal przysiegi senhendrynowi…Lenina rozszyfrowal Stalin, PO wloamaniu sie do sejfu i przeczytaniu korespondencji,jak ten juz byl niemrawy i zasliniony przed smiercia….A Hitlera ukrywaja do disiaj.

  50. Greg said

    #47
    Ilość Hiszpańskich ochotników świadczyła o nienawiści do bolszewizmu i tego co im zgotował (36-39r)
    Wśród ochotników był cały przekrój społeczeństwa, do inteligencji włącznie.
    Cechowało ich właśnie bardzo przyjazne nastawienie do Polaków.
    Myślę że za zwycięstwo w 1920r. (i nie tylko za to!)
    W większości byli to przecież Katolicy którzy przeżyli swoje ,,piekło na ziemi”

  51. Anucha said

    @47

    Nie było moją intencją gloryfikowanie dywizji SS, jeżeli to tak zabrzmiało.

    Ale jeżeli chodzi o udział krajów w których takie dywizje powstały, to wiele osób
    przyjmuje ten fakt z niedowierzaniem. Przedstawię pokrótce te dywizje.

    -Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych SS „Nordland”
    w skład której wchodziły:
    23. Pułk Grenadierów Pancernych SS „Norge”
    24. Pułk Grenadierów Pancernych SS „Danmark”

    – Dywizja Górska SS (1. Chorwacka) „Handschar”
    – Dywizja Górska SS (2. Chorwacka) „Kama”
    – Dywizja Grenadierów SS (1. Galicyjska, 1. Ukraińska)
    -Dywizja Grenadierów SS (1. Łotewska)
    – Dywizja Grenadierów SS (2. Łotewska)
    -Dywizja Grenadierów SS (1. Estońska)
    -Dywizja Górska SS (1. Albańska) „Skanderbeg”
    -Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych SS „Nederland”
    -Dywizja Grenadierów SS (1. Węgierska)
    -Dywizja Grenadierów SS (2. Węgierska)
    – Dywizja Kawalerii SS (3. Węgierska)
    -Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych SS (1. Flamandzka) „Langemarck”
    -Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych SS (1. Walońska) „Wallonien”
    -Dywizja Grenadierów SS (1. Rosyjska)
    -Dywizja Grenadierów SS (1. Włoska)
    -. Dywizja Grenadierów SS (2. Rosyjska, 1. Białoruska)
    -Dywizja Grenadierów SS (1. Francuska) „Charlemagne”
    – Dywizja Grenadierów SS „Landstorm Nederland”

    Jak widać historia nie jest tylko czarno- biała.

  52. pawel said

    cd 48.

    No i może trochę przesadziłem z tymi Hiszpanami. Niby chcieli dobrze. Jakby palili, ale się nie zaciągali. Ale znając więcej faktów to my teraz się możemy wymądrzać. 50 tys. ochotników podobno było. Ale ich uczestnictwo, chociażby w oblężeniu Leningradu?

    Hymn „Błękitnej dywizji”, napisany przez narodowego poetę Hiszpanii Agustina de Foxa, zaczynał się od słów: „Chcemy zanieść Boga do pustego świata” ???

    Będziemy walczyć z bolszewizmem a nie z Rosjanami – ciekawe po czym ich rozróżniali.

  53. pawel said

    ad 51. Anucha

    Polaków tam nie było. 🙂 Czytała Pani kto w poszczególnych krajach, np. Rumuni, Chorwacji, Łotwie, Albanii itp. tworzył te oddziały? No i nie widzę ss galizen w tym spisie.

    Tak czy inaczej – prawda o ich ciężkim bolszewizmem doświadczeniu. Z drugiej strony jak ich sprzeciw się ukierunkował? Naprawdę nie wiedzieli kto za tą całą rewolucją stoi? No i niestety, towarzystwo dobrali sobie nieciekawe.

  54. Anucha said

    @51

    – Dywizja Grenadierów SS (1. Galicyjska, 1. Ukraińska)

    Ja naprawdę nie wychodzę z założenia,że
    -„miliony much nie mogą się mylić” 🙂
    A poza tym jestem facetem.

  55. pawel said

    ad 54. Anucha

    Ja też.

    Pzdr

Sorry, the comment form is closed at this time.