Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ukraińcy i separatyści o sytuacji w Donbasie i na Krymie

Posted by Marucha w dniu 2016-08-23 (wtorek)

W związku z napiętą sytuacją na wschodzie Ukrainy i w rejonie Krymu, dziennikarz Tomasz Maciejczuk przeprowadził wywiady z osobami, które znajdują się na tych terenach: separatystycznym bojownikiem, ukraińską wolontariuszką i podoficerem ukraińskiej armii. Publikujemy je za zgodą autora.

Jewgienij Tinjanski to separatysta, który jako jeden z pierwszych zaczął walczyć z ukraińskimi siłami rządowymi. Był wielokrotnie odznaczany, m.in. za obronę Słowiańska, którą kierował Igor Strielkow. Później został wybrany do parlamentu nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej, a także do tzw. parlamentu Noworosji.

„Ostatni raz miałem okazję widzieć się z Jewgienijem Tinjanskim w maju 2016 roku w czasie mojej wyprawy na Krym. Korzystając z uroków tatarskiej wioski na Aj-Petri, jednym z najwyższych szczytów Gór Krymskich położonym ponad 1200 metrów n.p.m., rozmawialiśmy o skomplikowanej sytuacji na Ukrainie, o Donbasie, Krymie, a także o Rosji” – pisze o Tinjanskim Tomasz Maciejczuk, który przeprowadził z nim wywiad.

„Zapamiętałem Tinjanskiego jako człowieka, który wyróżniał się obiektywizmem i nieszablonowością w swoich analizach i poglądach. Dyskusja z nim była dla mnie najzwyczajniej w świecie ciekawa, bowiem zręcznie łamał stereotypy prorosyjskiego separatysty oskarżającego o wszystkie problemy Donbasu Ukrainę, Unię Europejską i USA. Jego horyzonty były szersze, widział więcej i nie bał się o tym mówić. Właśnie dlatego postanowiłem zadzwonić do niego i dowiedzieć się co się dzieje w Donbasie i na Krymie”.

Tomasz Maciejczuk: – Rosjanie oświadczyli, że udało im sie schwytać ukraińską grupę dywersyjną na Krymie. Co pan myśli o tym zdarzeniu?

Jewgienij Tinjanski: – W tym konkretnym przypadku nawet nie ma sensu się nad niczym zastanawiać. Byliśmy świadkami bezpośredniej agresji wojskowej ze strony nazistowskiego pseudo-państwa o nazwie Ukraina. Celem ataku była destabilizacja sytuacji na półwyspie w trakcie samego szczytu sezonu wypoczynkowego, atak miał na celu wywołanie paniki. Należy podkreślić, że Ukraina miała daleko idące plany w odniesieniu do Krymu. W czasie udaremnienia prowokacji dowiedzieliśmy się o tym, że ukraińskie grupy dywersyjne przerzucały na półwysep duże ilości materiałów wybuchowych i broni. Jedna z prób przerzutu została odkryta i w efekcie działań grupy dywersyjnej zginęło dwóch rosyjskich żołnierzy. Tak czy inaczej Ukrainie nie udało się osiągnąć swojego celu i mieszkańcy Krymu żyją swoim życiem, chociaż zauważalny jest wzrost pewnych środków bezpieczeństwa.

Prezydent Poroszenko odrzuca oskarżenia i twierdzi, że to, co wydarzyło się na Krymie było rosyjską prowokacją.

– Poroszenko może mówić co tylko chce. Jego działalność polityczna na arenie międzynarodowej na przestrzeni ostatnich dwóch lat doprowadziła do sytuacji, w której nikt nie uznaje go za samodzielnego polityka. Na Poroszenkę patrzą jak na banalnego klauna i dlatego nie ma sensu słuchać jego wypowiedzi. Rosja posiada dowody m.in. w postaci przesłuchań zatrzymanych dywersantów, i oni przyznają się do winy. Ich zeznania różnią się całkowicie od tego, co mówi Poroszenko.

Trzeba zadać sobie pytanie – dla kogo ataki terryrostyczne na Krymie byłyby korzystne? Głupim byłoby myślenie, że destabilizacja Krymu byłaby korzystna dla Rosji. To absolutna bzdura. Na odwrót. Rosja jest jak najbardziej zainteresowana tym, by pokazać, że Krym to miejsce bezpieczne i stabilne, miejsce, w którym żyją obywatele Rosji i w którym mogą spokojnie wypoczywać. Zamachy terrorystyczne i destabilizacja Krymu są na rękę wyłącznie Ukrainie.

Ukraina to państwo upadłe, państwo, które nie radzi sobie ze swoją państwowością, nie radzi sobie ze swoją gospodarką. W kwestiach polityki i obronności tym bardziej Ukraina wygląda na państwo upadłe. Ukraina znajduje się w ciągłym stanie poszukiwania zwycięstw, sukcesów, po ukraińsku „peremoh”. Jakiekolwiek działanie, choćby najgłupsze, które przynosi choćby niewielką szkodę Rosji, przyjmowane jest na Ukrainie jako „peremoha”. Ukraina żyje tymi „pseudo-peremohami”, dlatego nie wykluczam, że Kijów chciał osiągnąć kolejną „peremohę”, lecz tym razem na polu terroryzmu.

Andrij Bilecki, dowódca pułku Azow, powiedział niedawno, że mieszkańcy Krymu nie popierają Ukrainy. Co w takim razie Ukraina może zrobić, by odzyskać półwysep?

– Ukraińskie deklaracje dotyczące Krymu, mówienie o tym, że Kijów odzyska półwysep, to nic innego jak sygnały wysyłane w stronę Zachodu. To wcale nie znaczy, że Ukraina zechce te deklaracje wprowadzać w życie lub że realizacja tych deklaracji jest realna. To absolutnie nie tak. Ukraina to kraj żyjący z dotacji, z pomocy finansowej, jej gospodarka została całkowicie zniszczona, a jej obywatele nie mają żadnej ochrony socjalnej. Kijów chce w ten sposób pokazać Zachodowi swojego ducha bojowego, przy czym w jednym celu.

W jakim celu?

– W celu otrzymania pomocy finansowej na projekty związane z obronnością, w tym także projekty mające na celu odzyskanie Krymu.

Przejdźmy do Donbasu. Co tam się teraz dzieje? Pojawiły się informacje, że na froncie znowu jest gorąco.

– Niestety, de facto wojna w Donbasie nie ucichła nawet na jeden dzień. Tak naprawdę porozumienia mińskie, ani pierwsze, ani drugie, nie działały nawet jeden dzień, pomimo tego, że Rosja występowała w nich jako gwarant przestrzegania zawieszenia broni. Każdego dnia mieszkańcy Donbasu znajdują się pod ostrzałami ukraińskiej armii i nacjonalistycznych batalionów obrony terytorialnej.

Moim zdaniem porozumienie Mińsk-2 jest niemożliwe do zrealizowania. Dlaczego? Dlatego, że realizacja porozumień mińskich oznacza federalizację, a to z kolei grozi rozpadem ukraińskiej państwowości, oznacza upadek ideologii, dzięki której to pseudo-państwo próbuje ogłupiać swoich obywateli i utrzymywać się na powierzchni. Poza tym, politycy rządzący Ukrainą doszli do władzy dzięki antyrosyjskiej retoryce, a realizacja planu federalizacji oznacza z kolei realizację planu proponowanego przez Rosję.

Jaką przyszłość ma Donbas? W co grają Poroszenko, Zacharczenko i Płotnicki?

– Niestety, patrząc na obecną sytuację obawiam się, że obraz przyszłości Donbasu jest niewyraźny. Jestem powstańcem i politykiem, który dołączył do powstania z jeszcze z pierwszą falą ochotników. Byłem deputowanym parlamentu Noworosji i parlamentu Donieckiej Republiki Ludowej. Byłem jednym z tych ludzi, którzy przyczynili się do wywołania ludowego protestu w Donbasie, sprzeciwu społecznego o jakim zapewne każdy z was słyszał.

Z mojego punktu widzenia Donbas jest w tej chwili niezdolny do zapewnienia sobie samodzielnego istnienia. Więzy gospodarcze między naszym regionem i innymi rosyjskojęzycznymi regionami zostały rozerwane. Nasz przemysł doznał wielu szkód. Nasi przedsiębiorcy nie mogą uzyskać certyfikatów i pozwoleń uznawanych na poziomie międzynarodowym, a co za tym idzie nie mogą eksportować swoich towarów, a przecież przed wojną Donbas był regionem żyjącym z eksportu.

Zmieniła się również podstawa ideologiczna, na której budowaliśmy swoje państwo. Naszym celem była budowa Noworosji, ale koniec końców nam nie pozwolono osiągnąć swojego celu. Dano nam dwa substytuty Noworosji, surogaty o nazwach Doniecka Republika Ludowa i Ługańska Republika Ludowa. Dano nam liderów nie będących w stanie poradzić sobie z zaistniałą sytuacją, dano władzę ludziom niezainteresowanym budową własnej państwowości czy choćby przyłączeniem się do Federacji Rosyjskiej.

Obecne władze DRL i ŁRL nie są również zainteresowane obaleniem nacjonalistycznej junty rządzącej Kijowem. Nasz region zamieniono w czarną dziurę, w dziurę, do której mają jedynie spływać rosyjskie dotacje. Nikt nie ma kontroli nad naszymi kopalniami i hutami, nad tym, co idzie na sprzedaż na Ukrainę – mowa tu na przykład o naszym węglu i o naszych metalach przemysłowych.

Czy Donbas wróci do Ukrainy?

– Powrót do Ukrainy jest wykluczony z tej prostej przyczyny, że my nie możemy wrócić pod kontrolę państwa, które nas mordowało. Państwa, które robiło z nas nieludzi. Nie będziemy w stanie żyć pod flagą, pod którą nas mordowali. Nie będziemy w stanie stawać na baczność do hymnu, pod którym nas mordowali. To nielogiczne i nienaturalne. Nie patrząc na to, że Donbas idzie na pewne ustępstwa, nie jesteśmy ludźmi, których Ukraina może złamać.

Dokonaliśmy historycznego wyboru w czasie referendum 11 maja 2014 roku i rozerwaliśmy nasze związki z Ukrainą. Nie uważamy się za część tego kraju i nie mamy zamiaru kiedykolwiek w przyszłości wracać do tego kraju i znowu stawać się jego częścią. To, że obecne władze DRL i ŁRL starają się wpisywać w retorykę Rosji twierdzącej, że Donbas to część Ukrainy, w żaden sposób nie odzwierciedla to nastrojów ludzi, którzy wychodzili na demonstracje z żądaniami oddzielenia się od nazistowskiej Ukrainy.

Biorąc pod uwagę nasilenie ostrzałów ze strony DRL i ŁRL, myślisz, że Ukrainę czeka kolejna ofensywa separatystów?

– Obiektywnie rzecz biorąc, naszych sił starcza jedynie do działań obronnych. Bez pomocy Rosji, bez działań Federacji Rosyjskiej mających na celu zmuszenie nazistowskiej junty do zawarcia pokoju, my samodzielnie absolutnie nie będziemy w stanie niczego zrobić. Oczywiście, duch bojowy naszej armii jest wysoki, jesteśmy pod tym względem silni, jesteśmy gotowi walczyć i zwyciężać, ale to nie wystarczy do prowadzenia działań ofensywnych. Za długo czekaliśmy. Były momenty, gdy mieliśmy stosunkowo dużo sił, gdy byliśmy wystarczająco silni do przeprowadzenia natarcia, ale niestety nie otrzymaliśmy takich rozkazów od dowództwa naszych młodych państw. Jeśli ostatnim razem byliśmy mniej więcej przygotowani do takich operacji, to w tej chwili absolutnie nie jesteśmy na to gotowi. Mamy wystarczające siły do obrony naszych granic, ale nie do prowadzenia operacji ofensywnych.

Maciejczuk przeprowadził również wywiad z Lili Krawczenko, ps. Sowa. Ta znana ukraińska wolontariuszka spędziła dwa lata w Donbasie.

T.M.: – Z tego co mi wiadomo jesteś ciągle na froncie. Tym razem zawitałaś do Marjinki, gdzie wczoraj [18 VIII, wywiad przeprowadzono 19 VIII – red.] wasi żołnierze zostali zaatakowani przez separatystów. Mówi się, że Ukraińskie Siły Zbrojne atakowane są na całej linii frontu.

„Sowa”: – Tak, to prawda, niemal ciągle jestem na froncie. Właściwie od dwóch lat jeżdżę po Donbasie jako wolontariuszka. Ostatnie dwa dni spędziłam w Marjince, wcześniej byłam w Awdijiwce – i tu i tam znalazłam się pod ostrzałem. Potwierdzam, w ostatnim czasie aktywność separatystów zauważalnie wzrosła, przy czym głównie chodzi o wzrost liczby ostrzałów z broni wielkokalibrowej. Nad głowami latają nam pociski wystrzeliwane przez moździerze, przez artylerię i nawet przez działa samobieżne. W tej chwili nad naszymi głowami latają nawet pociski kalibru 152 mm. Wczoraj w Marjince spłonęły dwa domy, a jeden został poważnie uszkodzony. Trafiono i uszkodzono również szkołę. Spłonęło kilka samochodów. Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Wszyscy żywi.

Czy dochodzi do walki twarzą w twarz?

– Raczej nie, działania separatystów ograniczają się raczej do ostrzałów z moździerzy, artylerii i haubic.

Pamiętam zimę 2014/2015 i walki o donieckie lotnisko, Piaski, Spartak czy Debalcewo. To było prawdziwe piekło. Czy sytuacja jest równie poważna czy może do poziomu aktywności bojowej z tamtego okresu jest jeszcze daleko?

– Byłam w miejscach o których mówisz w czasie, gdy toczyły się o nie najcięższe walki, dzięki czemu mogę porównać to, co było wtedy i to, co mamy dzisiaj. Sytuacja w tej chwili nie jest aż tak zła. Szczerze mówiąc jest jeszcze daleko do tego, co widziałam w trakcie walk o donieckie lotnisko.

Wkrótce 24 sierpnia, czyli dzień niepodległości Ukrainy. W 2014 roku w czasie parady w Kijowie separatyści domykali okrążenie waszych wojsk w Iłowajsku. Wtedy też z pola bitwy uciekł batalion Azow, a następnie do niewoli dostały się setki ukraińskich ochotników m.in. z batalionu Donbas. Czy tym razem separatyści również szykują jakieś przykre niespodzianki?

– Myślę, że na pewno będą nam chcieli zadać straty. Możliwe są lokalne natarcia i zwiększenie liczby ostrzałów artyleryjskich.

Kiedy według ciebie zakończy się wojna w Donbasie i jakie są możliwości rozwiązania tego konfliktu?

– Szczerze mówiąc nie wiem kiedy. Osobiście nie widzę możliwości, by wojna miała skonczyć się w najbliższym czasie. Te wszystkie okresy zawieszenia broni wyglądają dobrze jedynie na papierze. To nie jest tak, że w tym czasie nie giną ludzie. Giną, walki trwają, chociaż może nie takie jak widziałeś pod donieckim lotniskiem czy w Debalcewie w 2015 roku. Nie mogę się zgodzić na federalizację Ukrainy, nie chcę, by nasz kraj przyjmował plan Putina. Nie chcę, by ktoś dyktował nam warunki. Sama jestem z Doniecka i chciałabym, żeby moje rodzinne miasto zostało w końcu wyzwolone. Nie chcę tu widzieć żadnych Donieckich i Ługańskich Republik Ludowych czy tak zwanej Noworosji.

Wygląda na to, że Putin nie chce anektować Donbasu. Wyobrażasz sobie, że ten region wraca pod kontrolę Kijowa, a separatyści zakładają partię polityczną i dostają się do ukraińskiego parlamentu?

– Nawet nie chcę o tym myśleć, ale wszystko wskazuje na to, że taki scenariusz jest możliwy. Tak czy inaczej Donbas nie będzie częścią Rosji. Rosjanie nie po to wywołali tę wojnę i nie po to doprowadzili do zniszczenia całego regionu, żeby go teraz anektować i odbudowywać na własny rachunek. Wygląda na to, że Putin chce to zrobić na nasz koszt. Możliwe, że w jego powojennych planach Donbas ma pełnić rolę destabilizującą politykę naszego kraju.

Ostatni wywiad Maciejczuk przeprowadził 19 VIII z podoficerem Ukraińskich Sił Zbrojnych stacjonującym w poddonieckim Spartaku.

T.M.: – Brałeś udział w walkach o Debalcewo, następnie stacjonowałeś w Marjince, a teraz siedzisz w okopach w Spartaku pod Donieckiem. Podobno wczoraj zostaliście ostrzelani przez separatystów. Podobno wczoraj ostzrzeliwano waszych żołnierzy na całej linii frontu.

„Podoficer”: – Nie wiem czy atakowano nas na całej linii frontu, ale wiem, że na moim odcinku separatyści atakują obiekty strategiczne, w tym strefy przemysłowe, za pomocą artylerii. Czasami separatyści wyprowadzają natarcia, jednak po czasie okazuje się, że to jedynie prowokacje prawdopodobnie mające na celu zmusić naszą artylerię do osłaniania nas swoim ogniem. Przez to nasi artylerzyści zajęci są obroną przed fikcyjnym natarciem, a nie próbą zniszczenia wrogiej artylerii.

Jakiej broni używają przeciwko wam separatyści?

– Właściwie każdej oprócz radzieckiej wyrzutni rakietowej BM-21 Grad.

Pamiętam zimę 2014/2015 i walki o donieckie lotnisko, Piaski, Spartak czy Debalcewo. To było prawdziwe piekło. Czy sytuacja jest równie poważna czy może do poziomu aktywności bojowej z tamtego okresu jest jeszcze daleko?

– W tej chwili do sytuacji z zimy 2014/2015 jeszcze daleko. Nie jest tak ciężko jak wtedy. Ostrzały nie są na tyle częste i nie są zmasowane.

Czy do chodzi do walk twarzą w twarz?

– Rzadko, ale dochodzi. Około tydzień temu jeden z naszych zginął w czasie takich walk. Separatyści próbowali rozwinąć natarcie na naszą pierwszą linię, broniliśmy się, ale niestety jeden z chłopaków dostał przeciwpancernym pociskiem kierowanym. To chyba był fagot. Z kolei jeden z separatystów zginął jakieś 50 metrów od naszych pozycji. Leży tam ponad tydzień i nawet nikt z ich strony nie próbuje się z nami skontaktować, żeby go stamtąd zabrać.

Wkrótce 24 sierpnia, czyli dzień niepodległości Ukrainy. W 2014 roku w czasie parady w Kijowie separatyści domykali okrążenie waszych wojsk w Iłowajsku. Wtedy też z pola bitwy uciekł batalion Azow, a następnie do niewoli dostały się setki ukraińskich ochotników m.in. z batalionu Donbas. Czy tym razem separatyści również szykują jakieś przykre niespodzianki?

– Nie sądzę, żeby zorganizowali jakieś większe operacje ofensywne. Co najwyżej mogą organizować prowokacje, na przykład wysłać kilka grup dywersyjnych na nasz tył i próbować zmusić naszych do otwierania ognia na tyły. To oczywiście bardzo niebezpieczne sytuacje, w których może dojść do bratobójczego ognia.

Kiedy według ciebie zakończy się wojna w Donbasie i jakie są możliwości rozwiązania tego konfliktu?

– Myślę, że my tę wojnę już przegraliśmy. Chyba nie uda nam się odbić Donbasu za pomocą siły. Pozostało prowadzić działania dyplomatyczne, prowadzić proces pokojowy, którego celem będzie powrót całego Donbasu pod kontrolę Ukrainy.

Wszystkie rozmowy przeprowadził Tomasz Maciejczuk.

 

Komentarzy 25 to “Ukraińcy i separatyści o sytuacji w Donbasie i na Krymie”

  1. Archer said

    Tylko polaczki nabierają się jeszcze na tą Upadlinę i wspomagają za frajer pieniędzmi polskiego podatnika, nie pytając ludzi o zgodę. A to są pieniądze wyrzucone w błoto, nie do odzyskania. Silna Ukraina byłaby dużym problemem i wspierać ją mogą tylko idioci mający za nic żywotne interesy Polski.

  2. błysk said

    Kto zadecydował o władzach w Donbasie i Ługańsku,skoro mieszkańcy mają inne poglądy? Dlaczego Rosjanie nie publikują w mediach zeznań dywersantów na Krymie?

  3. Isia said

    Re: 1 Panie Archer … z pewnością Pan wie, że … Polacy, niestety, niewiele mają do powiedzenia we własnym Kraju … mamy w Polsce rządy żydowskie … a zatem to … żydzi wspomagają ( nie tylko pieniędzmi ) tzw. Ukrainę … z powyższego wynika, że pisze Pan nieprawdę …

    … poza tym … używa Pan pogardliwego określenia, odnoszącego się do mnie, jako Polki … i moich Rodaków … myślę więc, że … Polakiem Pan nie jest …

  4. Archer said

    Pani Isiu, jakby mi chodziło o Polaków pisałbym z dużej litery. Widzę doskonale, że w Polsce nie są rządy z prawdziwego zdarzenia, tylko jakieś podróbki menażerii polskojęzycznej. Pozdr.

  5. Henry said

    Ad:3 Isia
    Szanowna Pani Isia. Z szacunkiem do Pani pragnę tylko napisać, ze każdy rząd danego kraju
    może zrobić tylko to na co społeczeństwo pozwala.
    Z pewnością Pani wie, że społeczeństwa zachodnie od kilku lat prowadza demonstracje we wszystkich
    dużych miastach Europy Zachodniej od Aten, Madrytu, Lizbony, Paryża, Rzymu, Berlina do Londynu i wielu innych.

    W Polsce obojętnie kto rządzi, Żydzi czy Marsjanie społeczeństwo polskie demonstracji przeciwko
    NATO, przeciwko wojnie, przeciwko porozumieniom handlowym z Ameryka Polnocna nie organizowało
    i jak widać organizować nie będzie.

    To, co pisze jest proste do zrozumienia i myślę, że i Pani to w końcu pojmuje i uświadomi sobie.
    Proszę nie usprawiedliwiać nikogo.Społeczeństwo ma taki rzad, jaki sobie wybrało i na jaki widocznie zasługuje.

    Nie wolno i nie można usprawiedliwiać ponad 38 mln. Narodu, który reaguje właśnie tak,
    a nie inaczej na niebezpieczeństwa i zagrożenia kraju.
    Pranie mózgów jak widać doprowadziło do nieodwracalnej mutacji społeczeństwa,
    a końcowy efekt tego może być nie tylko opłakany, ale wręcz tragiczny.

    Pani Isia, proszę nie obrażać człowieka co pisze prawdę na temat pomocy finansow. dla Ukrain.
    kosztem polskiego podatnika, który nie był nawet o to, jak i inne reprezentujące Naród
    instytucje państwa „demokratycznego” pytany.

    Proszę Panią tez o niezamykanie ust dzieciom swoim w mówieniu prawdy, jeśli Pani je ma.
    Chodzi o przyszłość nasza i naszych rodzin, a tylko prawda można osiągnąć odpowiedni
    poziom życia zarówno gospodarczego, kulturalnego, jak i wzajemnego zrozumienia i szacunku między ludźmi.
    pozdrawiam

  6. maasteer said

    Barack Obama: USA są z Ukrainą w obliczu rosyjskiej agresji

    Stany Zjednoczone pozostają przy Ukrainie „w czasie, gdy opiera się ona rosyjskiej agresji” – napisał prezydent USA Barack Obama w depeszy do prezydenta Petra Poroszenki z okazji 25. rocznicy ogłoszenia ukraińskiej niepodległości.
    —————————
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/barack-obama-usa-sa-z-ukraina-w-obliczu-rosyjskiej-agresji/fxjxz2

    Natomiast Rosja jest z SYRIĄ w obliczu amerykańskiej agresji!

  7. L2P said

    Żydzi budowali Ukrainę.

    Takie oświadczenie padło z ust ukraińskiego lidera Petra Poroszenki w środę, 23 grudnia (2015 R.), w czasie jego wystąpienia przed Knesetem, parlamentem Izraela.

    „Żydzi jako naród bezpośrednio uczestniczyli w budowie tego kraju (Ukrainy — red.)”

    oznajmił ukraiński prezydent.

    Wyrażając wdzięczność Jerozolimie za możliwość wystąpienia przed Knesetem, — Poroszenko przyznał, że odbiera ją, jako

    „wyraz głębokiego szacunku i czci” — dla — „bratniego, przyjacielskiego wobec Izraela ukraińskiego narodu”.

    Ponadto, w swoim wystąpieniu polityk określił Ukrainę mianem „twierdzy demokracji” na wschodzie Europy.

    „Tak jak Izrael — Ukraina sąsiaduje z krajem, który odmawia nam prawa bytu,

    i tak jak Izrael — Ukraina najbardziej dąży do pokoju”

    podkreślił Poroszenko, — oskarżając jednocześnie Moskwę o finansowanie terroryzmu w Donbasie i na Bliskim Wschodzie.

    `Wieprzek` zw.proszczenko u swoich nawet wiele nie bajal..

  8. Anty curva said

    Ad. 1

    To nie Polaczki rządzą Polską tylko żydowskie świnie i polskie śmiecie kolaborujące z nimi, które przy pomocy żydo-masońskiego nierządu światowego (mafii) dorwały się do żłoba.

  9. Jan Rokicki said

    Proponuję poczytać, kto wspiera Ukr. Nasz milusi Prezydent szykuje się na wycieczkę do przyjaciół.

    http://belsat.eu/pl/news/polacy-na-kreszczatiku-bohdan-chmielnicki-przewraca-sie-w-grobie/

  10. revers said

    .https://s11.postimg.org/gomldnaab/suma.jpg

  11. Isia said

    Re: 4 Panie Archer … dziękuję za wyjaśnienie … odebrałam to, brzmiące pogardliwie, słowo … dosłownie … jako odnoszące się do Polaków … a więc i do mnie … stąd doszło do nieporozumienia … przepraszam …serdecznie Pana pozdrawiam i życzę miłego dnia …

  12. revers said

    Pan wielki prezydent wszystkich Polakow za legalizacja banderowcow

    http://prawy.pl/36097-prezydent-andrzej-duda-uznal-prawo-ukraincow-do-neobanderyzmu/

    ich prawa do Lwowa i Przemysla, a moze i Korony Polskiej i Chrobrego.

    http://prawy.pl/35975-ukrainska-telewizja-przemysl-jest-ukrainski/

  13. Boydar said

    Na obszarze Ukrainy oficjalnie żyje ok. miliona Polaków. Nieoficjalnie ponad dwa. Stricto polskie korzenie ma osiem.

    Panie Revers (12), kto weźmie odpowiedzialność za dopuszczenie do następnego Wołynia ? Każdy orze jak może; nie ma Pan pewności, czy aktualnie nie jest to jedyny patent na Ich przeżycie. Przecież ci bandyci są od zawsze przewidywalnie nieprzewidywalni. Wiele spraw musi dojrzeć do zmiany sytuacji; wykaż Pan więcej cierpliwości.

  14. Isia said

    Re: 5 Szanowny Panie Henry … dziękuję Panu za przedstawienie swojej, jak sądzę, ugruntowanej, opinii dot. wielu ważnych spraw, m.in. wyborów w Polsce … a ściśle rzecz biorąc … możliwości, jakie, wg Pana, ma polskie społeczeństwo na wybór rządzących … jednak …pozwolę sobie być odmiennego zdania w tej kwestii …

    … otóż … my, rdzenni Polacy … generalnie, wybieramy z menu wyborczego, ułożonego przez żydów … mamy więc, praktycznie rzecz biorąc, wybór pomiędzy … dżumą a cholerą … czyli … nie mamy żadnego wyboru …

    … zważywszy, że żydzi kontrolują ( infiltrują ) wszystkie liczące się środowiska polityczne w Polsce … mają nawet, odnośnie wyników wyborów tej czy innej partii, powiedzenie … „nawet jak przegramy, to i tak wygramy” … nie mówiąc już o kształcie ordynacji wyborczej i liczeniu ( fałszowaniu ) głosów … nie można powiedzieć, że rodowici Polacy mają realny wpływ na wybór rządzących … niewątpliwie temat jest wielowątkowy i obszerny …

    … zgadzam się z Panem, że ludzie mogą wyjść na ulicę i protestować … choć taka presja społeczeństwa na rządzących żydów … wcale nie gwarantuje powodzenia … żydzi, mając media w swoich rękach, nagłaśniają ( ukrywają ) to, co jest zgodne z ich interesem … o szkodliwości umowy TTIP … nie nagłaśniają, jeśli już muszą o niej mówić … to, jak słyszę, w zasadzie pozytywnie, jako o umowie korzystnej dla Polski … ogólnie, społeczeństwo polskie jest więc, w związku z powyższym, niedoinformowane i zmanipulowane …

    … zgadzam się z wypowiedzią Pana Archera (1), rzecz dotyczyła nieporozumienia związanego z użyciem pewnego słowa, co już wyjaśniłam w wpisie (11) …

    … odnośnie mówienia prawdy, jestem tego samego zdania, co Pan …

    … pozdrawiam Pana i życzę wszystkiego dobrego …

  15. NICK said

    (13).
    Stricto jest dopuszczalne. Stricte jest właściwsze.
    Tak mówiła Pani, ś.p, Eugenia Zaleska.
    Tak, ta od „Pod Zegarem”

    Jeżeli czyta Nas. Łacinnik prawdziwy?
    Niechże się ujawni i instruuje.

    Nie proszę prawników. Co to rok łaciny mieli, polegającej na wkuwaniu paremii. Rzymskiego Prawa.

  16. Henry said

    Ad:15 Isia

    Szanowna Pani Isia.
    Pisze Pani cala prawdę i zgadzam się z Panią i jestem z Pani dumny, że ma Pani świadomość
    pozwalająca zrozumieć ważne dla Narodu Polskiego sprawy i problemy.

    Gdybyśmy mieli chociaż 40% tak świadomych ludzi jak Pani, to stacja w Polsce była by bardzo korzystna
    pod każdym względem i moglibyśmy patrzeć z optymizmem w przyszłość.

    I tu bardzo trafnie Pani to ujęła z tym wyjątkiem, ze ja dalej uważam, że zjednoczone społeczeństwo danego kraju jest największą siłą i może bardzo dużo zmienić i naprowadzić dany kraj na tory, na jakie sobie życzy.

    „Żydzi, mając media w swoich rękach, nagłaśniają (ukrywają) to, co jest zgodne z ich interesem … o szkodliwości umowy TTIP … nie nagłaśniają, jeśli już muszą o niej mówić … to, jak słyszę, w zasadzie pozytywnie”.

    Fakt i prawda co Pani Isia pisze i naprawdę szkoda, ze społeczeństwo polskie tego nie rozumie,
    bo jest karmione zwykłym grochem, z którego można dostać tylko bąków.

    Dlatego trzeba uczyć się języków obcych i mieć do dyspozycji różne media Europy i słuchać nawet
    od czasu do czasu tez CNN, media niemieckie, francuskie albo i włoskie, rosyjskie czy hiszpańskie.

    Znajomość języków ułatwia nam szukanie prawdy w tym zakichanym świecie mediów, pełen kłamstw i manipulacji,
    a ja życzę Pani z całego serca sukcesów w szukaniu tej prawdy, a sam Szanowny Pan Marucha robi bardzo dobra prace
    i pomaga nam w szukaniu właśnie tej prawdy, za co ja jestem bardzo wdzięczny
    i dlatego polecam tą stronę internetową mojej rodzinie i znajomym.

  17. Boydar said

    „… Stricte jest właściwsze …”

    No faktycznie jest. Nawet nie wiedziałem.

  18. Isia said

    Re: 15 Pan Nick …

    … „stricte” oznacza … „ściśle” …” dokładnie” …

    … „sensu stricto” oznacza … „w ścisłym znaczeniu” …

    ( łacina w liceum i rok na studiach – wystarczy ? )

  19. Isia said

    Re: 16 Szanowny Panie Henry …

    … dziękuję za tak wiele miłych i życzliwych słów 🙂 …

    … oczywiście … Polacy powinni się jednoczyć … w tym nasza siła … i szansa na odmianę losu …

    … jeszcze raz za wszystko dziękuję …

  20. revers said

    re13

    Jeszcze o tych Polakow z Kazahstanu zapomnial pan p. Boydar i p.Duda, ich tez moze szybciej dopasc smok chinsk i rozszarpac na kawalkii lub nkwd zimnego czekisty Putina.

    A i o tych 3 mln z San Domingo Polakow nie zapomniec, i wcale nie zdziwic sie jak na granicy z polska w smietnikach beda lezaly paszporty z Nigerii, Gambii, Erytrejii, Mali cyz tam Kosci Sloniowej a o swiezutkie San Domingo postara sie niezastapiona w niszczeniu panstw narodowych trojca Merkel, Hollande, Renzi

    https://wrealu24.pl/polityka/1443-merkel-hollande-i-renzi-zagrozeniem-dla-ue-sa-suwerenne-panstwa-narodowe-trzeba-obalic-panstwa-narodowe
    .

  21. Macko said

    Henry, Isia – Brakuje nam, Polakom, patriotycznie-samozachowawczo nastawionej homeostazy rozproszonej 😉
    Dlaczego nam jej brakuje? Gdyz kolejni okupanci nasz krnabrny naród tresowali ( wytwarzali system norm ) tak, abysmy przestali w masie zdroworozsadkowo myslec i samozachowawczo dzialac. Prawie sie im to udaje… i nie jest pociecha, ze w Niemczech, Francji, UK czy US tez. Moze nawet przeciwnie. Nie ma skad brac dobrego przykladu.
    Uklony

  22. Boydar said

    Niestety, Pani Isiu, nasz dr NICK ma rację. Piszemy (ew. mówimy) stricte jeśli jest to odrębne słowo dookreślające. Natomiast w zestawie – sensu stricto. Nasz język odruchowo upraszcza i dlatego wychodzi nam „strikto”. I to jest błędne.

  23. Yah said

    Niestety drodzy Państwo popełniacie jeden błąd i nie zauważacie jednego faktu – skutku działań Jakuba B. Polacy nie sa większośćcia w tym kraju dominują bezwolne miksy stąd brak protestów, działań itp. A jak jakiś naiwny Polak zdobedzie sie na plany, mówienie prawdy to kończy jak ś.p. A. Lepper. Innymi słowy żyjemy jak garstka owiec w stadzie wilków i owcowilków ( pokrtyych miękka wełenka ale z ostrymi zębami)

  24. […] https://marucha.wordpress.com/2016/08/23/ukraincy-i-separatysci-o-sytuacji-w-donbasie-i-na-krymie/#c… […]

  25. […] https://marucha.wordpress.com/2016/08/23/ukraincy-i-separatysci-o-sytuacji-w-donbasie-i-na-krymie/#c… […]

Sorry, the comment form is closed at this time.