Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

„Druga strona”

Posted by Marucha w dniu 2016-09-06 (wtorek)

Każdego roku 31 sierpnia obchodzona jest rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych, w ramach których „strona społeczna” uzgodniła ze „stroną rządową” rozmaite postanowienia, które 13 grudnia 1981 roku, kiedy już „stronie rządowej” wyrosła „wielka piącha”, poszły w kąt, a większość sygnatariuszy ze „strony społecznej” została internowana.

Ale nie o to w tych obchodach chodzi, bo one obrastają nową świecką tradycją w postaci swarów postaci „legendarnych”, na których czele od lat stoi Kukuniek, czyli były prezydent naszego nieszczęśliwego kraju Lech Wałęsa, z osobami pragnącymi te wszystkie legendy jeśli nie odbrązowić, to przynajmniej trochę zweryfikować. Skoro jednak w legendy tyle zainwestowano nie tylko w naszym nieszczęśliwym kraju, ale i za jego granicami, to ich weryfikacja nie jest sprawą łatwą – ale właśnie to sprzyja wytworzeniu się wspomnianej nowej, świeckiej tradycji.

W tym roku nowa świecka tradycja została poprzedzona dodatkowym wydarzeniem w postaci uroczystego pogrzebu „Inki”, czyli sanitariuszki Brygady Wileńskiej AK, Danuty Siedzikówny i „Zagończyka”, czyli Feliksa Selmanowicza, oficera Brygady Wileńskiej AK, zamordowanych w następstwie zbrodni sądowej. Pogrzeb ten zgromadził tłumy ludzi, a wiadomo, że takie zbiorowisko stanowi dobra okazję do rozmaitych manifestacji.

Z tej okazji postanowił skorzystać filut „na utrzymaniu żony”, czyli pan Mateusz Kijowski, którego podejrzewam, iż przez Wojskowe Służby Informacyjne, których, jak wiadomo, „nie ma”, został w charakterze „Bolka” naszych czasów, postawiony na czele Komitetu Obrony Demokracji, który ma na celu – po pierwsze – wywołanie w kraju antyrządowych rozruchów i sprowokowanie rządu do reakcji, a następnie – do oskarżenia go o uprawianie „terroryzmu państwowego”, co pozwoli na zwrócenie się do Unii Europejskiej z prośbą o zastosowanie wobec Polski tzw. „klauzuli solidarności” w obronie demokracji.

Warto przypomnieć, ze wobec Polski już w styczniu została wszczęta procedura badania stanu demokracji i praworządności, a w lipcu Komisja Europejska postawiła naszemu nieszczęśliwemu krajowi ultimatum w postaci tzw. „zleceń”, którego termin upływa w październiku. Obecność pana Kijowskiego na uroczystościach pogrzebowych została przez znaczną część ich uczestników uznana za prowokację i wywołała reakcję w postaci różnych form zachęty, by jednak się z tego miejsca oddalił.

Z relacji prasowych, na które jestem zdany, obserwując wypadki z pewnego oddalenia, bo akurat z Wilna, wynika, że policja udzieliła panu Kijowskiemu podobnej rady, chociaż nie dlatego, by jej jego obecność przeszkadzała, tylko w trosce o jego bezpieczeństwo. Jak tam było, tak tam było – dość, że pan Kijowski poczuł się pozbawiony ochrony prawnej, a jego kolaborant w osobie pana Szumełdy doznać miał nawet męczeństwa – na dowód czego demonstrował zabandażowany palec.

Nie chodzi jednak o rozpamiętywanie zniewag i zelżywości, jakich doznali podczas uroczystości pogrzebowych obydwaj panowie, bo znacznie ciekawszy jest przyszłych wydarzeń. Wprawdzie od lat powtarzam, że kto słucha byłego prezydenta naszego nieszczęśliwego kraju, ten sam sobie szkodzi – ale od każdej, a więc i od tej reguły bywają wyjątki.

Otóż Lech Wałęsa powiedział, że w naszym nieszczęśliwym kraju szykuje się „wojna domowa”, a w tej sytuacji „druga strona” nie ma innego wyjścia, jak tylko przygotować się do niej, w dodatku lepiej, niż strona pierwsza. Ponieważ uważam Lecha Wałęsę za kretyna, którego wypowiedzi trzeba tłumaczyć na język intersubiektywnie sensowny, to w wolnym tłumaczeniu chodzi nie tyle o „wojnę domową” do której potrzebne są co najmniej dwie strony wojujące, tylko o rodzaj operacji przeciwko historycznemu narodowi polskiemu, który od 1944 roku został zmuszony do dzielenia terytorium państwowego z polskojęzyczną wspólnotą rozbójniczą.

Ta wspólnota rozbójnicza, reprodukująca się w kolejnych pokoleniach dynastii ubeckich i innych, gotowa jest sprzymierzyć się z każdym, kto przynajmniej obieca jej możliwość dalszego pasożytowania na historycznym narodzie polskim. W latach 40-tych sprzymierzyła się z bolszewikami, a w roku 1981 nawet wystąpiła zbrojnie przeciwko niepodległościowym aspiracjom historycznego polskiego narodu.

Teraz, kiedy sojusze się odwróciły, próbuje sprzymierzyć się z Niemcami i Żydami, którzy wobec naszego nieszczęśliwego kraju oraz historycznego polskiego narodu maja swoje projekty i tylko czekają na okazję, by wprowadzić je w czynów stal. Mówiąc krótko – Kukuniek, który może nie został dopuszczony do pełnej konfidencji, ale coś tam piąte przez dziesiąte mógł pod drzwiami podsłuchać, podał ważną informację, czego możemy spodziewać się po upływie terminu ultimatum wyznaczonego Polsce przez Komisję Europejską.

Dodatkową poszlaką, która za takim tłumaczeniem Kukuńkowej deklaracji przemawia, jest konsternacja zarówno w kierownictwie KOD, jak i środowisku „legendarniaków”. Pan Kijowski z zakłopotaniem oświadczył, że on o żadnej „wojnie domowej” nawet nie chce słyszeć, natomiast widzi potrzebę stworzenia w Polsce „państwa podziemnego”, w postaci alternatywnych struktur państwowych, istniejących równolegle z konstytucyjnymi.

Pan Kijowski mówi o tych strukturach, jako o rzeczy przyszłej, która dopiero ma powstać, ale niech nas ten czas przyszły nie zwiedzie. Przecież to nie jest żadna prognoza, tylko OPIS ISTNIEJĄCEJ RZECZYWISTOŚCI! Od samego początku swego istnienia III Rzeczpospolita jest tylko fasadą, za zasłoną której funkcjonuje struktura utworzona przez polityczną reprezentację polskojęzycznej wspólnoty rozbójniczej, czyli RAZWIEDUPR – jeszcze w latach 80-tych przewerbowany na służbę do naszych aktualnych sojuszników, z Naszym Najważniejszym Sojusznikiem włącznie.

Konstytucyjne struktury piastują tylko tak zwane „zewnętrzne znamiona władzy” w postaci gabinetów, limuzyn i sekretarek – ale lojalności tych ostatnich chyba nie mogą być do końca pewni, bo Wojskowych Służb Informacyjnych wprawdzie „nie ma”, ale stworzona przez nie agentura przecież nie rozpłynęła się w powietrzu, ani tym bardziej nie przeszła na służbę do „konstytucyjniaków”, tylko nadal służy temu, kto wytrzepał ją z rozporka, zapewnił pozycję społeczną i materialną.

Podstawowe pytanie, jakie w świetle deklaracji intencji pana Kijowskiego musimy sobie postawić, dotyczy zachowania się naszej niezwyciężonej armii w momencie, gdy Niemcy i Żydzi, postanowią o ostatecznym rozwiązaniu die polnische Frage: czy – podobnie jak 13 grudnia 1981, kiedy to stanęła na nieubłaganym gruncie obrony socjalizmu i sojuszu ze Związkiem Radzieckim – również i teraz stanie na nieubłaganym gruncie obrony demokracji i praworządności przeciwko „terroryzmowi państwowemu” zapewniając siłową osłonę agenturze odgrywającej rolę uciśnionego ludu, czy też nie.

Warto również zwrócić uwagę na komentarz do deklaracji Wałęsy o wojnie domowej, przedstawiony przez Henryka Wujca. Zdystansował się on od tej zapowiedzi mówiąc, ze obecnie w naszym nieszczęśliwym kraju „nie ma takiego zagrożenia”. No pewnie, że nie ma, bo przecież historyczny naród polski jest rozbrojony, więc jeśli nawet by chciał, to nie ma czym walczyć. Plan operacji, strukturę, zagraniczne wsparcie, a także broń ma wyłącznie „druga strona”, tyle, ze o tym nie trzeba głośno mówić. Przynajmniej na razie, bo potem i tak przemówi „towarzysz Mauzer”.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

komentarzy 17 to “„Druga strona””

  1. Edwin said

    ”Danuty Siedzikówny i „Zagończyka”, czyli Feliksa Selmanowicza, oficera Brygady Wileńskiej AK, zamordowanych w następstwie zbrodni sądowej.”
    Nie wiem co dokladnie ten Selmanowicz zrobil, ale Inka dobijala rannych wiec kto tu kogo zamordowal?
    Moze niedlugo PawlaTuchlina szerzej znanego jako ”Skorpion” na pomniki wyniosa.

    ——
    Skąd Pan wziął informację, że „Inka” dobijała rannych?
    Albo da Pan dowody, albo pożegna się Pan z gajówką.
    Admin

  2. Bodzio said

    Kretynie, pomijając wszystko inne: z dobijaniem rannych nikt nie czeka na sanitariuszkę.

  3. Marucha said

    Re 1, 2:

    Cytuję za http://historia.wp.pl/title,Mordercy-Danuty-Siedzikowny-Inki,wid,16841933,wiadomosc.html?ticaid=117ae6

    (…)
    Prócz udziału w „bandzie Łupaszki”, czyli niepodległościowym oddziale mjr Zygmunta Szendzielarza (regularna jednostka Wojska Polskiego, podlegająca konstytucyjnym władzom RP rezydującym w Londynie) i nielegalnego posiadania broni prokurator Wacław Krzyżanowski oskarżył ją o wydanie rozkazu zastrzelenia dwóch wziętych do niewoli funkcjonariuszy UB.

    Tego „przestępstwa” nie udowodnił jej nawet podległy bezpiece "sąd" i nie potwierdziło dwóch z pięciu zeznających "dobrowolnie" w sprawie milicjantów, którym żołnierze "Łupaszki" darowali życie. Jeden z nich przyznał, że opatrzyła go, gdy został ranny w walce z żołnierzami V Wileńskiej Brygady AK.

    (…)
    W wydanej w 1969 r. książce-paszkwilu Jana Bobczenki (były szef bezpieki w Kościerzynie) i gdańskiego dziennikarza Rajmunda Bolduana „Front bez okopów” bandyta „Inka” uczestniczy w egzekucji funkcjonariuszy UB w Starej Kiszewie. Jest „krępa”, ma „sadystyczny uśmiech”, a w jej ręce błyszczy „czarna, oksydowana stal rewolweru”.

    Tymczasem jeden z „łupaszkowców”, ppor. Olgierd Christa „Leszek”, zupełnie inaczej ją zapamiętał: „stała przede mną smukła, uśmiechnięta, ładna dziewczyna, w pożyczonej gdzieś na wsi letniej sukience”.
    (…)

  4. Minus said

    @1 Panie Gajowy, u Pana taki szajs, oczy bolą.

  5. Minus said

    chyba że tak trzeba. ( @3 do źródeł i jak krowie na rowie )

  6. Marucha said

    Re 5:
    Wie Pan, czasami i w gajówce trochę g… się przylepi. Może to i dobrze, bo przypomina nam, jacy potrafią być ludzie i uczula nas na łgarstwa.

  7. Jaro said

    Cytat kretyna: „Inka dobijala rannych….”

    W Smolensku pasazerow samolotu ktorzy przezyli katastrofe i sztuczna mgle tez dobijano. Byl nawet filmik na necie.

  8. NICK said

    Po prostu cytat: „W Smolensku pasazerow samolotu ktorzy przezyli katastrofe i sztuczna mgle tez dobijano. Byl nawet filmik na necie.”
    Był. (7).

  9. anonim said

    Dzięki Polskiej Kinematografii mamy teraz nawet filmik na którym widać jak tutka do Smoleńska startuje…jak się trochę pokopie to w wersji reżyserskiej znajdziemy i Putina z dymiącym nag…walterem wszak tradycje nkvd kontynuować trzeba.
    A co do homonida z komentarza nr 1 to trzeba go zapytać jak wysoką emeryturę pobiera że mu tak tej pierwszej rzydokomuny szkoda.

  10. revers said

    a co tam za wodowrysk trzyma Bolek wysoko uniesiony? pojdzie na Belweder?

    Sarakakozy tez chce wrocic do prezydenckiego koryta, i juz na te konto objecal 10 tys. uchodzcow z Calais odeslac do Angoli.

    W Polsce tez zaczyna sie, ale od wyrzynek swoich, tylko jak zawsze powiesza jakiego Leppera, lub umocza Mateusza P w Berezie Kaczynskiego.

  11. Julian said

    Lejba fajnie wyglada z tym pistoletem.Zapomial tylko o mundurze UB.

  12. Józef Piotr said

    Skoro o biednej Ince mowa oraz o Zagończyku czyli o Polskich Patriotycznych DUSZACH zamordowanych przez ustanawiających nową okupację POLSKI to trzeba zwrócić uwagę :

    …*) Na niebywałą PODŁOŚĆ Edwina z pozycji 1.

    Powiedzieć o tym egzemplarzu Chazarska świnia to komplement.

    …..*) Na kłamstwo GDAŃSKIE:

    „KŁAMSTWO GDAŃSKIE”…wzorem jest „kłamstwo oświęcimskie”?
    Mordercą Inki był oficer Urzędu Bezpieczeństwa narodowości żydowskiej , który czterokrotnie zmieniał nazwisko i po awansowaniu na majora wyjechał do Izraela, skąd pisał do Polski aby poświadczyć jego służbę w UB bo dostanie wyższą emeryturę..

    Kłamstwo Gdańskie arcybiskupa generała Głódzia
    Na Mszy Sw. Pogrzebowej Feliksa Selmanowicza ps. „Zagończyka” i Danuty Siedzikówny ps. „Inki” bohaterów konspiracji antykomunistycznej , Arcybiskup generał Leszek Głódź w swojej homilii stworzył nowe ”Kłamstwo Gdańskie” na wzór „ Kłamstwa Oświęcimskiego”. Powiedział on i powtórzył dwa razy, że po tym gdy żołnierze plutonu egzekucyjnego strzelali specjalnie niecelnie do „ Inki” i nie zabili jej, więc nadzorujący wyrok dowódca plutonu egzekucyjnego z pistoletu strzałem w tył głowy/ jak powiedziała Pani Premier, bandyta/ zamordował Inkę.
    Arcybiskup Głódź powtórzył dwa razy , że to nadzorujący Polak zabił Inkę, a premier powtórzyła, że bandyta zastrzelił Inkę.
    Poszło to na cały Świat że Polacy mordowali swoich bohaterów. Było to upokarzające dla Polaków.
    Wieczorem w Telewizji Trwam wystąpił wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej z Gdańska który opisując śmierć Inki przedstawił, że tym mordercą Inki był oficer Urzędu Bezpieczeństwa narodowości żydowskiej , który czterokrotnie zmieniał nazwisko i po awansowaniu na majora wyjechał do Izraela, skąd pisał do Polski aby poświadczyć jego służbę w UB bo dostanie wyższą emeryturę.
    Sądzę że należałoby donieść do prokuratury na arcybiskupa generała Głodzia, że publicznie znieważył Naród Polski.”

    Tutaj też mamy do czynienia z takim samym rodzajem świni lecz nieco inaczej ubranej.

    Takie same kłamstwa występują powszechnie :

    …..*) inny przykład: (jeden z przykładów)

    „{Tyle kłamstw wszędzie ze to coś okropnego.

    A pamiętacie o rodzinie Ulmow
    Rodzina Ulmow niedawno wyświęcona?

    Moja mamusia przybyła do Markowej w ten sam dzień kiedy była egzekucja jako mała dziewczynka ze starsza o 8 lat siostra, a ich rodzice przybyli do Markowej jeden dzien wcześniej. Do dziś mamusia pamięta okropny zapach z palącego sie domu. Wszystko pamięta.

    I co powiedzieli w telewizji ze to Polak powiedział Niemcom ze rodzina Ulmow ukrywa Żydów.
    A to nieprawda!!!
    A to nie był Polak tylko Ukrainiec !!!

    A na koniec Niemiec nie wytrzymał i zastrzelił Ukrainca.

    I co wy na to?

    Aż serce boli
    ……………………………………………….”

    A jeszcze nie dość przypominania bo o mordowaniu PROFESORÓW Lwowskich

    ” zamordowali Profesorów Ukraińcy będącxy na służbie niemieckiej ”

    A o gehennie ZAMOJSZCZYZNY ?
    To też należy pamiętać

    CAŁA akcja wysiedlania tej POLSKIEJ szlachetnej ZIEMI była celem do utworzenia ” żydowskiego terenu osiedleńczego”

    Bo nie za długo będzie się świętować rocznicę tej potwornej zbrodni

    Pozdrawiam Pana Gajowego i wyrażam uznanie za Jego czujność korektora

    Szczęść Ci Boże Gajowy

  13. anonim said

    No to niech teraz pan z IPN pozwie obywatela Watykanu celem sprostowania…oczywiście przed sąd biskupi gdyż tenże obywatel Watykanu sądom ChDiKK nie podlega.

  14. Boydar said

    „Nie morduj” – jak najbardziej, ale o wyrywaniu języka sprzedajnym biskupom nic nie stało. I niech se żyje, pozostały czas poświęci na przemyślenia, i inni może się zastanowią. Bo to trzeba i praktycznie i po Bożemu.

  15. L2P said

    ad12
    chwala prawdzie i tam gdzie zlo tam zyd, nie ma inaczej, po to sa i tak bedzie do konca a nasz rejon ta zaraza wyjatkowo dotknela bo zahodowana `rodowodowo`..pod Jude sie podpieli.

    ad14
    pan zeznik z jezorkow ulubione ma danie..koszernie to wypada ze skorki obrac i spuscic powoli..

  16. Boydar said

    Dlaczego zaraz rzeźnik; psu bym dał … a ranę czymś gorącym dla dezynfekcji wypalił.

  17. Joe said

    Czy moze mi ktos wyjasnic dlaczego Kukuniek POkazuje rakietnica godzine 12-ta…? Prawda w jego wypadku lezy na 3-ciej….

Sorry, the comment form is closed at this time.