Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polak, który oświetlił Amerykę

Posted by Marucha w dniu 2016-09-07 (środa)

Nasza historia pełna jest emigrantów, którzy w nowych krajach zrobili ogromne kariery, a w Polsce ledwie o nich pamiętamy. Są wśród nich inżynierowie i wynalazcy. Są ludzie biznesu. Są i tacy, którzy jedno połączyli z drugim.

Tak jak Erazm Jerzmanowski – „Polak, który oświetlił Amerykę”, a potem spakował zarobione miliony i wrócił budować ojczyznę.

Powstanie Styczniowe wygasło jesienią 1864 roku. Tak jak po wszystkich tragicznie zakończonych narodowych zrywach, tak i po tym za granicę popłynęła wielka fala emigrantów uciekających przed zemstą caratu. Z każdą kolejną taką falą z kraju znikała rzesza ludzi najbardziej ideowych, a często też najzdolniejszych. Tak było z Wielką Emigracją polistopadową. Podobnie było też z tą nieco mniejszą z 1864 roku.

Ale nie oznaczało to przecież, że ludzie tracili swoje zdolności. Raczej tracił je kraj, bo na nich samych na obczyźnie czekały nowe możliwości. Wśród nich najlepsze szkoły politechniczne tamtych czasów. Do ich absolwentów należą dziesiątki polskich inżynierów, których wyczyny przeszły do historii myśli technicznej, a nawet historii w ogóle. Szczególnie dobrze pamięta się o nich w Ameryce Łacińskiej. Przykład? Ernest Malinowski i zbudowana przez niego Centralna Kolej Transandyjska. Na ówczesne czasy: światowy cud techniki. Na dzisiejsze? Też.

W fali, która wypłynęła z Polski po Powstaniu Styczniowym znalazł się 20-letni Erazm Jerzmanowski herbu Dołęga. Chłopak jeszcze w 1862 roku uczył się w nowootwartym Instytucie Politechnicznym w Puławach, ale po wybuchu walk ruszył wziąć w nich udział i kolejne dwa lata spędził w oddziale dowodzonym przez Mariana Langiewicza. O jego powstańczych dokonaniach wiadomo niewiele.

Po zakończeniu walk znalazł schronienie w Galicji, która przygarnęła wówczas wielu byłych powstańców, a Austriacy internowali go w czeskim Ołomuńcu. Jeszcze w 1864 roku wyruszył dalej w świat i trafił do Francji. Tam bardzo pomogły mu tradycje i kontakty rodzinne, bo nazwisko Jerzmanowski nie było w tym kraju anonimowe.

Mężczyzna pochodził ze starej i zasłużonej dla kraju szlacheckiej rodziny. Tego samego herbu używał spokrewniony z jego dziadkiem Franciszek Jerzmanowski, działacz polityczny okresu Konfederacji Barskiej i Sejmu Czteroletniego, który w sejmie rozbiorowym mówił: „Lepiej, że przemoc to, co chciała słabszemu zagarnie, niż żeby zezwolenie choćby i wymuszone prawność jako nieprawność temu przymusowi przyznało”.

Jednak to nie on zapewnił Erazmowi ciepłe przyjęcie nad Sekwaną. To powstaniec zawdzięczał swojemu dziadkowi Janowi Pawłowi Jerzmanowskiemu, który należał do najbardziej zaufanych oficerów Napoleona. U jego boku tworzył Księstwo Warszawskie, a po abdykacji Cesarza towarzyszył mu w czasie zesłania na Elbę jako dowódca przybocznego szwadronu szwoleżerów. Francuzi dobrze go pamiętali.

Inżynier milionerem

To pomogło mu najpierw trafić do elitarnej Ecole de Mines, która we Francji jest odpowiednikiem naszego AGH, a później do Szkoły Inżynierii i Artylerii Wojskowej w Metz. Z niej trafił na front i w roku 1870 walczył jako oficer francuskiej armii przeciw Prusom, a zaraz po wojnie znalazł zatrudnienie w firmie Cypriena Tessie du Motaya, który wynalazł nowy sposób wytwarzania gazu do oświetlania ulic w miastach.

Jako jego reprezentant Jerzmanowski wyjechał w 1871 roku do Stanów Zjednoczonych. O tym jak przebiegała jego kariera w tym kraju napisano kilka peanów, ale ponieważ często przesadzano i powtarzano niezweryfikowane informacje, to najlepiej głos oddać komuś kto te wiadomości sprawdził. Zrobił to znany z zainteresowania osiągniaciami wybitnych polskich naukowców Sławomir Łotysz z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Efektem jego pracy był opublikowany całkiem niedawno – przynajmniej jak na naukową miarę czasu – w czasopiśmie Instytutu Historii Nauki PAN „Analecta” artykuł pt. „Erazm Jerzmanowski. Gazowy baron i jego rola w amerykańskim przemyśle gazowniczym”.

Otóż po przybyciu do Stanów okazało się, że proces du Motaya jest obiecujący, ale wciąż jeszcze na tyle niedoskonały, że nie da się dla niego znaleźć dochodowych zastosowań komercyjnych. By tak mogło się stać, wymagał wielu usprawnień.

Jerzmanowski, sam przecież będący inżynierem, wiedział co trzeba zrobić i postanowił opracować konieczne udoskonalenia. W ciągu sześciu kolejnych lat zarejestrował sześć patentów, dzięki którym poprawiła się m.in. opłacalność stosowania tej metody, ale też – to najważniejsze – wszystko stawało się rozwiązaniem bardzo praktycznym. „The Evening Post” pisał później o jego badaniach: „Był to wynalazek Francuza Tessie du Motaya, ale Jerzmanowski rozwinął ideę wynalazcy od tego punktu, w którym je porzucił, i w końcu sprawił, że gaz wodny odniósł sukces komercyjny”.

Metoda była tańsza od dotąd stosowanej, a to dawało okazję, by wykorzystać pragmatyzm zarządców amerykańskich miast. Zauważyli to finansiści, którzy postanowili w ‚proces Jerzmanowskiego” zainwestować i w 1882 roku założyli Equitable Gas Company. Wśród wykładających pieniądze był jeden z Rockefellerów, a do udziałowców zaliczono niespełna 40-letniego polskiego inżyniera, który do spółki wniósł nie środki finansowe – tych nie miał dosyć – ale swoje patenty.

Spółka, na której czele przez kilkanaście lat stał Jerzmanowski, dzięki niższym kosztom nowego rozwiązania zdobyła kontrakty w Nowym Jorku. Zaczęto też tworzyć kolejne spółki, które podbijały rynki innych amerykańskich miast. Polski Słownik Biograficzny jako miejsca działalności biznesowej Erazma Jerzmanowskiego wymienia: Chicago, Baltimore, Indianapolis, Albany i szereg mniejszych miejscowości.

Gazownie były tak dobrze urządzone, że Alexander Humpreyhs, autor raportu o stanie tej gałęzi przemysłu w USA końca XIX wieku pisał o nich, że są: „prawdopodobnie najpiękniejszymi i najbardziej elegancko urządzonymi zakładami w kraju”. Niemal przez cały czas pracowano też nad kolejnymi ulepszeniami swojego procesu, a także rozwinięciem metod produkcji karbidu i Jerzmanowski ostatecznie dorobił się 17 różnych patentów.

Autor: Tomasz Borejza
http://ciekawe.onet.pl

Odpowiedzi: 27 to “Polak, który oświetlił Amerykę”

  1. Adam Ryglowski said

    Był P .Łukasiewicz – aptekarz -chemik , który dał podwaliny pod cywilizacyjne zastosowanie „OLEJU SKALNEGO „.
    Wcześniej żył , i tworzył P. Erazm Jerzmanowski , – który zaczął stosować ACETYLEN ( chem. C 2 H 2) , w celach oświetleniowych . Wystarczyło Ca C2 potraktować wodą , – i mieliśmy gaz ( który dziś służy do wszystkiego , ale już nie do oświetlania – szkoda go , tzn. acetylenu ).
    W spadku po P . Jerzmanowskim – Polska Akademia Umiejętności w 1909 (?) r. otrzymała równowartość 365
    (TRZYSTU SZEŚĆDZIESIĘCIU PIĘCIU KILOGRAMÓW )
    Z Ł O T A !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    „Spadkobiercą PAU jest PAN (Polska Akademia Nauk )”

    Od 2009 r. , kiedy „nagrodę Polskiego Nobla ” reaktywowano
    – ostatnim LAUREATEM JEST

    ;;;


    Jerzy Owsiak

    Św. P.
    ‚prof’ Jan Stanisław Stanisławski zakańczał:
    :… no i to by było na tyle …”

    właśnie

  2. Moher49 said

    „Polacy są najbardziej inteligentnym narodem ze wszystkich, z którymi spotkali się Niemcy podczas tej wojny w Europie… Polacy według mojej opinii, oraz na podstawie obserwacji i meldunków z Generalnej Gubernii, są jedynym narodem w Europie, który łączy w sobie wysoką inteligencję z niesłychanym sprytem. Jest to najzdolniejszy naród w Europie, ponieważ żyjąc ciągle w niesłychanie trudnych warunkach politycznych, wyrobił w sobie wielki rozsądek życiowy, nigdzie niespotykany.
    Na podstawie ostatnich badań, powadzonych przez Reichsrassenamt uczeni niemieccy doszli do przekonania, że Polacy powinni być asymilowani do społeczności niemieckiej jako element wartościowy rasowo. Uczeni nasi doszli do wniosku, że połączenie niemieckiej systematyczności z polotem Polaków dałoby doskonałe wyniki”.
    ( Adolf Hitler)

  3. NICK said

    Adolfie. H. (2). Pana spostrzeżenia mogą łechtać.
    Merkeli.
    Łechtaczkę.
    A nie
    Polaków.

  4. Boydar said

    Jedyną cechą tzw. Niemców godną uwagi wg. Adolfa H. była … systematyczność. Wypada też zauważyć, że w każdym jednym aspekcie.

    Czasy się jednak zmieniły, choć dr Mengele raczej nie. Mam wprawdzie wkrętarkę AEG (jest autentycznie bezkonkurencyjna) oraz większość narzędzi haevy duty made in Germany, ale zaufania do niemieckiej techniki już nie mam. Potrafią celowo produkować buble, bardzo systematycznie. Szczególnie na polski rynek.

  5. Adam Ryglowski said

    I COŚ SIĘ BYKU – NICKU – dziadka ’49 czepił ?

    Dziadek z moherem zacytował to , co jest znane , a Waszmość HUZIA NA JÓZIA .
    a fe .

    Cwaniactwo , wyrachowanie , egoizm , bezwstyd – to były cechy LUDZI PATOLOGICZNYCH W POKOLENIU NASZYCH DZIADKÓW.

    Jak to się dziś nazywa ???

    A elementami najbardziej WARTOŚCIOWYMI dla hitlerowskich niemców byłi Bawarczycy(pochodzący od Chorwatów) , i autochtoni z okręgów Drezno – Lipsk . Byli , i są to Serbołużyczanie (potomkowie SERBÓW ) .
    A cała reszta , to co „zamek” , – to księstewko – do 1871 r.

    A w ogóle tydzień bez wrestlingu ( słownego – między nami , to dla mnie tydzień stracony)
    🙂
    A zanim padną słowa zgrozy i oburzenia …. proszę przejrzeć książkę P . Konecznego np. „Dzieje Śląska „.
    🙂

  6. NICK said

    Czwarty Minus.
    Adamie Panie. 🙂 .
    Za brak uwagi… .
    Odniosłem się do Adolfa.

    Nie – autora cytującego, Szanownego Pana Mochera49.
    Nie widać?
    ŁOPATĄ chcesz? 🙂 .

  7. Adam Ryglowski said

    Ad 6 ) P. NICKu – tekst był dwuznaczny – po co ta 2 ).

    Od żrebięcia preferowałem sztachety – świeżo odzyskane z płotu,- koniecznie z nie pokrzywionymi gwożdziami ( ale u mnie w łapkach )
    🙂
    Następne rundy zostawiam na rano .

  8. NICK said

    http://www.tekstowo.pl/piosenka,anna_maria_jopek,ach_spij_kochanie.html

  9. karlik said

    Ad.2 „Polacy są najbardziej inteligentnym narodem ze wszystkich, z którymi spotkali się Niemcy podczas tej wojny w Europie….”

    Ten tekst to fałszywka, chyba, że poda Pan poważne źródło tej informacji, wtedy przeproszę…

  10. RomanK said

    W 1854 roku…Lokasiewicz z Klbasa i Trzecieckim odwiercili pierwszy na swiecie fachowy szyb naftowy i uruchomili pierwza rafinerie w Chorkowce…zatem lamopy naftowe juz byly powszechnie znane…w czasach pana Jerzmanwskiego…
    Ale nei to mnei interesuje:
    Jeden madry czlowiek potraf zarobic i podarowac 365 kg zlota…co na dzisiejsze ceny – 16 060 000 dollarow….ca cla halastra naukowcow PAN to przesra w ciagu paru tygodni…..i nie wymysli …NIC:-)))))

  11. Peryskop said

    Re 1
    Panie Adamie, dzięki za cenne uzupełnienia, bo autor się nie wysilił w dość istotnych szczegółach.

    Np. pominął, że w 1889 roku papież Leon XIII w dowód uznania wielu zasług, odznaczył go – wiernego Kościoła katolickiego i wielkiego filantropa – Komandorią Krzyża Orderu Świętego Sylwestra. E. Jerzmanowski był pierwszym człowiekiem na kontynencie amerykańskim, który otrzymał tak wielkie odznaczenie papieskie.

    Pominął także, że Jerzmanowski stał się właścicielem największej wśród Polonii i ponoć trzeciej co do wielkości fortuny w Stanach Zjednoczonych.

    Oraz że wkrótce po przybyciu do USA ożenił się z Amerykanką niemieckiego pochodzenia Anną Koester. Zmarli oboje w Prokocimiu – prawdopodobnie bezdzietnie.

    A jeśli faktycznie Jerzy O. „Mrówka Cała” vel „Złoty Melon” jest „ostatnim LAUREATEM” – to czy komitet nie olał testamentu Fundatora nagród z przekazaną na ten cel równowartością 365 kg złota ? Przyznawanie nagrody wznowiono w 2009 roku; jej wartość to 100.000 złotych ze środków samorządu województwa małopolskiego, i zgodnie z zapisem fundacja przyznawać miała nagrodę im. Jerzmanowskich za działalność naukową, kulturalną lub społeczną.

    Ale tylko wiki eng podaje szczególny warunek :
    In his last will Jerzmanowski presented all his wealth to Academy of Learning in Kraków. He ordered the Academy to establish the foundation and the award named after him and his wife. People distinguished with Jerzmanowscy Award had to be Polish Roman Catholics who had served Poland with their artistic, scientific or social activities. Payments are made from Jerzmanowski’s funds.

    Również tylko niepolskojęzyczne źródło podaje nazwisko panieńskie matki zamiast „Kossowska” w bardziej swojskiej pisowni : Apolonia Kamila z Kosowskich. Bez ss.

    Ciekawe też dlaczego wiki pl pomija te pozycje źródłowe :
    1. „Erazm Jerzmanowski Family Tree” (PDF). Towarzystwo Przyjaciół Prokocimia. Retrieved 2 May 2014.
    2. Jan Hulewicz. „Jerzmanowski Erazm Józef Dołęga (1844–1909)”. Polski Słownik Biograficzny. XI/2. pp. 178–80.
    3. „Erazm Jerzmanowski – fundator polskiej Nagrody Nobla” (in Polish). Stowarzyszenie Miłośników Jarosławia. Retrieved 6 May 2014.

    Zwłaszcza że :
    Tę stronę ostatnio zmodyfikowano o 15:50, 23 maj 2016.
    This page was last modified on 4 May 2016, at 21:42.

    ===

    Re 3 i 6

    Inż. (Erazm) Józef Jerzmanowski h. Dołęga to był Wielki Polak.

    Dlatego żałosne, że zamiast uwag merytorycznych zabawa łechtaczką Merkeli i oferta ŁOPATĄ pod adresem p. Adama R.

    NICK ma świadomość, że błądzi i przymędza się bez sensu, ale brnie w tym dalej.
    Śniąc że jest Bondem.

    Kilka próbek tylko z jeszcze ciepłego urobku :

    https://marucha.wordpress.com/2016/09/04/matka-teresa-wybiorcza-milosc-swiata/#comment-612942
    25 NICK said 2016-09-06 (wtorek) @ 20:32:51
    Pytanie jest idiotyczne, kurna. (23).
    Wymów se szybko. Szybko. Do lustra: ‚a po huj mi ta chata’.
    Jak nie rozumiesz to. Linki, linki dawaj.

    128 NICK said 2016-09-07 (środa) @ 16:22:05
    Tajemnicza AniaK. (124). 🙂 .
    Pazdrawliaju. Tiebia.
    Gdybym żony nie miał to bym Cię wyleczył… . A tak? Niesmak.
    Trzym się.
    Prawda? Panie Siggi?

    135 NICK said 2016-09-07 (środa) @ 17:25:18
    Mam powinność do Gospodarza. Pana Gajowego. Zatem piszę.
    Podziękowania.
    Gdzieś tak na początku, napisał Pan, mniej więcej, : „Jest Pan Polakiem i myśli po polsku”. Myślę, że myślę… .
    Pan mi zaufał. Przepuszcza Pan me wpisy. Bez cenzury. Moderowania… .
    Zdaję sobie sprawę, że, nierzadko, winienem pisać lepiej.
    Będę próbował.
    Ku chwale Boga i Ojczyzny.
    P.S. Tak mnie naszło.

    https://marucha.wordpress.com/2016/09/06/wolne-tematy-76-2016/#comment-613177
    138 NICK said 2016-09-07 (środa) @ 18:02:18
    Refleksja ogólna.
    Tak Nas ustawili, że zaczynamy się zjadać!
    Wzajemnie.

    ===

    Ustawiają, to fakt.

    Ale standard kultury, inteligencji i samokontroli jeszcze nikomu nie zaszkodził.
    Zwłaszcza wobec osób starających się pogłębiać naszą wiedzę i poszerzać horyzonty.

    Nie wystarczy strugać tu dysgrafika interpunkcyjnego, panie NIC.
    k

    ===

    Re 9
    Niestety.

    Z autopsji poznałem mechanizmy przesrywania.

    A u podłoża pazerność, arogancja, nieudactwo.

    W skrócie dokładnie PAN.

    Pokory za grosz.

  12. L2P said

    ad 3
    merkel.ka ma polska.. tylko rozmawia z nia po niemiecku, to polska zydowka panie nickus..ktora ma 100 zydo-hersztow na zawolanie 24/24 !

    ad4
    a pan bedziesz sie bil po glowie dalej..jakiez to beznadziejnie urocze, insynuacje do mengele i geniuszu chocby techniki, niemieckiej…no pan w cyrku bawiles..uczyc bys pan sie mogl wielu rzeczy po sasiedzku a nie buble jakies `made in china` powykrecane i moze maca zaprawiane na technologi germanskiej, uzywac..tylko spokojnie..nie .harczec..harcerze poszli w las..

  13. Boydar said

    Nie pier dolcie L2P. Napisane jest Bosch. Sprzedawane jest w Praktiker. Żaden niemiecki prawnik nie kwestionuje. Znaczy się, po co do tego mieszać Chińczyka ? A gdzie stoi linia produkcyjna to nie jest istotne. Fuszerka jest technologicznie zaprojektowana od samego początku i to widać jak kto umie patrzeć. Ma się zepsuć np. po stu roboczogodzinach. W pozornie takim samym modelu robionym na rynek niemiecki, rozwiązanie jest inne i gwarantuje długowieczność.

    Kiedyś dla żydoszkopa byłoby nie do pomyślenia firmować scheiss, dzisiaj siedzi po uszy w szambie i drobny deszczyk już mu nie rzutuje. Ostatnią i jedyną godną uznania cechę wskazaną przez Hitlera sami Niemcy wywalili na śmietnik. I będzie tak, jak ostrzegał Gustlik. Nie mógł tylko przewidzieć, że następny Führer paradować będzie w spódnicy.

  14. peacelover said

    Germanska jakosc siadla na d..pe !
    Porownajcie takiego szwapskiego Golfa z japonskim Szarade.
    Oba mialem i wiecej nie kupie zadnego „pierwszego” szmelcu !

    Obiecuje !!!

  15. galaszek said

    Ad „Polak oswietlil Ameryke”………….Uuuuuuuujjjjcccccccc!…. i cusz z tego ze biedne Polak oswietlil!?….. jak oswiecanie Hameryki zostawil Oswieconym z Oswieconia…zn sie z Oswieci…..nein!…..zn sie Auschvitca { latego musi Hameryka dzieli sie dzisiok na ciemny nieoswicony goye i Oswiecone Gazem Szlachta …..Aaaaaajjjj jaki szkoda ze jusz wtedy tego Polak nie wymyslil na ten pszyklad takie pszykladowo np lampy gazowe -cyklonowe ………

  16. NICK said

    Ruro. (11).
    Dzięki za poczytność.
    Na drugi raz nie wyrywaj się. Z fragmentami.
    Bez kontekstu. Za samo to w pysk dają.

    (porucznik dał kapralowi – ‚rurze’, nowe, zadanie;
    rura porucznikowi: spełnię je, panie)

    Zauważasz czym się różni szczere podziękowanie Gospodarzowi od twych inicjacji/insynuacji?
    Tyle. Weg. Bez odpowiedzi.
    Ruro cynowa.

    P.S. (7). P. Adam. Racja.
    Trza też emotikony zauważać. Luz.

  17. NICK said

    Znikł komentarz do rury cynowej. (11).
    Właściwie to dobrze.

  18. ? said

    Re 14:
    A ja znam kogoś co ma szwabskiego Golfa, ćwierćwiecznego. Pozazdrościć kondycji tej maszynie. Takich aut już nie robi nikt.

  19. Boydar said

    Dzisiaj Pytajniku. Za Łabą. Już nikt. Bo i po co.

  20. rafal z said

    Boydar said
    2016-09-08 (czwartek) @ 06:04:47

    Nie pier dolcie L2P. Napisane jest Bosch”

    Znam takich co supermarkety z narzędziami omijają jak mogą. Jedynie specjalistyczne sklepy. Inny „sort” 😀 to raz a dwa, że taka np Makita ma w ofercie kilkadziesiąt wkrętarek i jedna drugiej nierówna. Co do wkrętarek to Bosch zdaje się należy do II ligi. Na górze jest Festool, Makita, Dewalt. Przy czym w Castoramie największej sieci budowlanej w PL z tej trójki jedynie Makita jest ale z tego co widziałem to tylko modele dopasowane są do kieszeni Polaków czyli niespecjalnie z jakością

  21. Boydar said

    Panie Rafale, to nie tak. Ja ogarniam zielone i niebieskie; zielone mnie w ogóle nie interesują i nie o nich pisałem. Bosch jest w absolutnej czołówce europejskiej. Tylko narządź trzeba kupić tam, nie tu. Mógłbym podać przykłady modeli identycznie oznaczonych i tak samo wyglądających a jednak różnych dla rynku ich i naszego. To jest po prostu obrzydliwy kant, oszustwo wykorzystujące opinię klienta o marce.

    Jeśli ktoś chciałby się przekonać bez sekcji zwłok, może porównać serwisówki (można znaleźć w sieci). W takiej fabrycznej instrukcji napraw, są uwzględnione „różne” wersje. widać to szczególnie po numerach fabrycznych (symbolach, nie seryjnych) pozornie identycznych części.

    Jest też zagadnienie produktów typowo halowych (dokładnie jak Pan wspomniał). Do nich nawet serwisówki nie pasują 🙂

  22. Adam Ryglowski said

    Ad 1 ) i dalej – OGROMNIE , ALE TO OGROMNIE PRZEPRASZAM Wszystkich czytelników za wprowadzenie w błąd .( tak to się kończy pisanina starego dziada , na dodatek z piętrową sklerozą bez sprawdzenia oczywistości )
    Ignacy Lukasiewicz urodził się w 1822 r. , a w roku 1853 nastąpiło spektakularne otwarcie nowego sposobu oświetlenia. – Lampami naftowymi była oświetlana szpitalna sala operacyjna we Lwowie (Łyczaków) – PIERWSZE NA ŚWIECIE użycie tego typu oświetlenia ( poza oświetleniem wystawy w aptece , w której prowadził badania).
    Erazm Jerzmanowski urodził się w 1844 r. , a patent na oświetlanie gazem (USA) uzyskał w roku śmierci I . Łukasiewicza – w 1882 . Ok . 15 lat starczyło , aby stał się najbogatszym Polonusem ( nie tylko dla siebie , ALE I DLA RODAKÓW w potrzebie ) .
    Teraz już sprawdzona prawda ,- laureaci nagrody im. Jerzmanowskich , po wojennej przerwie :
    2009 rok – Janina Ochojska
    2010-Jerzy Nowosielski (+ 2011) -malarz,filozof,teolog prawosł
    2011-Maciej Wł.Grabski (+2016) -prof.metaloznawca
    2012-Adam Bielański (+2016) – prof. chemik
    2013- Andrzej Zoll
    2014- Jerzy Owsiak

  23. Boydar said

    A jakby tak i przy Owsiku taki maleńki „plusik” … Co jo godom, to przecież nie po chrześcijańsku całkiem; jego trzymają jako dodatek do poważniejszej zupy, może nie takiej w jakiej obecnie Hajka pływa ale tak sobie myślę, że też smakowitej 🙂

    I wtedy postawimy plusika. Bo Ordnung muß sein, jak mawia nieodżałowany Pan Hasso.

  24. L2P said

    ad boydar

    gul gul, gul, gul………………sam sobie gulgocze bo widocznie musi..platny..czy wprost gupiomadry ?

    „I wtedy postawimy plusika. Bo Ordnung muß sein, jak mawia nieodżałowany Pan Hasso„

    radosc go wziela bo wygulgal wroga, pewnie nie pierwszyzna, a gudlaj parchaty `thygerrr` prawdziwy,
    won do linkow i tam pier..dolic, [ zyd z Niemcem na pewno w parze nie ida..zakumkaj..]
    nie ma glupich pisz pan sobie i oblewaj gownem a se gudlaj aj waj aj waj…a kysz na dobranoc lbem w sciane rzymska..:)

  25. Yah said

    Niemcy ze wszystkim tak robią. Kupmy kawe tej samej marki tu i w Niemczech. Tu to przepalone zmiotki, a nie kawa.

  26. NICK said

    L2P. (24).
    Nie wiem czyś jest rurą tutejszą aleś miętki jak cyna.
    Nawiasem. „pisz pan sobie i oblewaj gownem”.
    Pod prysznic ruro, skoro się poczuwasz.

  27. L2P said

    ad 26 (NIIIK.T)
    bronic brudasa trzymajac kolege po fachu za ku..sa i lbem w mur twwaedy jakis bo placzuuuuu !

Sorry, the comment form is closed at this time.