Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Filipiński prezydent pokazał UE środkowy palec

Posted by Marucha w dniu 2016-09-23 (piątek)

Rodrigo Duterte, prezydent Filipin, zyskał znowu sławę po tym, jak wysłał „przesłanie” do Unii Europejskiej, odnosząc się do rezolucji Parlamentu Europejskiego, w której potępiono handel narkotykami.

„Czytałem tą ich rezolucję i mówię im, idźcie do diabła” – powiedział Duterte podczas spotkania z lokalnymi przedsiębiorcami w mieście Davao.

Warto zauważyć, że „idź do diabła” to jedno z najbardziej niewinnych stwierdzeń, ponieważ odnosząc się do UE, prezydent użył słowa „fuck you” i wykonał obsceniczny gest palcem, kończąc swoje przemówienie.

Parlament Europejski w dniu 15 września br. wydał rezolucję wzywającą do „przeprowadzenia zwalczanie nielegalnego handlu narkotykami, w pełnej zgodności z krajowymi i międzynarodowymi zobowiązaniami”. Zdaniem Duterte, kraje europejskie, krytykując politykę Filipin, starają się w ten sposób zadośćuczynić za grzechy popełnione na świecie.

Duterte obraził już wielu polityków. Przed szczytem G20 w Chinach, nazwał prezydent USA Baracka Obamę „sukinsynem”. Później filipiński lider skarcił Ban Ki-Moon, Sekretarza Generalnego ONZ, nazywając go „głupcem”. Wcześniej, prezydent obraził Franciszka i ambasadora USA w Manili.

http://zmianynaziemi.pl/

komentarzy 15 to “Filipiński prezydent pokazał UE środkowy palec”

  1. Greg said

    Spróbujmy, może wymodlimy takiego prezydenta.
    Na miarę naszych czasów!

  2. „Państwa prawa” – te wiadra z hipokryzją i polityczną impotencją. Obywatele tych państw (niestety – naszych) przyglądają się bezradnie, jak wszelkie ścierwo wykorzystuje te prawa, stworzone w innych czasach i z myślą o innych ludziach. Gdzie nie ma Boga, tam można i ojcu dać w mordę – tak (mniej więcej) powiedział Dostojewski.

    Wygląda na to, że prezydent Duarte zatrzasnął przed sobą drzwi do nowego porządku światowego i poprawności politycznej. Że nie przebierał w słowach i nie stronił od wyraźnych gestów na palcach, zwłaszcza na środkowym – to oczywiste, ale błędnego wyboru celów nie da mu się zarzucić.

    Korzystam z okazji, aby zaprezentować swoje najnowsze (dzisiejsze) „Bieżące 42”, gdzie odszczekuję się paskudztwu na swój sposób.

    Tytuły notek:
    – Syria: Wojna i pokój
    – Franiu, patrz pod nogi
    – Polski antysemityzm – rozdział 1234
    – Norwegia – Allah Save The King!
    – Zadek na złocie
    – Dupa lex, sed lex
    – Belfegor niejedno ma imię
    – Postępowe sporty dla dam w każdym wieku (2)

    Zapraszam tutaj: .http://infoprezesa.blogspot.fr/2016/09/biezace-42.html

  3. AlexSailor said

    Ten prezydent zachowuje się jak idiota i szkodzi swojemu krajowi.
    Co osiągnie głupawymi i obraźliwymi tekstami?
    Że nikt z nim i z rządem Filipin nawet gadać nie będzie chciał??

    A służalstwo wobec USA cokolwiek poprawi???
    Admin

  4. Greg said

    On nie wchodzi w dyskusje z szatanem!
    Za to mu chwała.

  5. L2P said

    Gosciu ma odwagę i za to mu wielkie pokłony ale `sprawiedliwym i umiłowanym w prawdzie` tracącym `taka dole` nie umknie..kwestia czasu i wilk zeżre zająca..robiącego kolo interesu miedzynarodowego żydka utrzymującego caly ten zgniły żydowski bullshit.

  6. Radosław said

    Nie tyle EU, co śmierdzącemu, satanistycznemu żydostwu. A nam, porządnym i normalnym ludziom, pokazał, co należy robić, żeby od żydostwa w końcu się uwolnić. Opór, opór i jeszcze raz opór.

  7. anonim said

    ad3.
    Panie Alexie tutaj raczej chodzi o udawanie wściekłego psa jak Izrael tylko że rzydy mają argumenty a Filipiny raczej nie. Duerte osiągnął tyle że teraz głupio USA go zabić bo choćby trafił go meteoryt z kosmosu to i tak każdy będzie węszył spisek USA.

  8. NICK said

    (3).
    ???
    Idiota?
    No chyba, że nie jest sobą.
    Inaczej to NORMALNY jest.

  9. osoba prywatna said

    Przyjeżdża naczelny Kunta Kinte Ameryki z wizytą zagraniczną, wychodzi z samolotu jak gospodarz i zaczyna grozić palcem mówiąc jaki tu zastał syf i że demokracja oraz sposób zwalczania handlu narkotykami mu nie odpowiada. Nic dziwnego, że prezydent Filipin kazał mu się pie**olić, a Chińczycy zwinęli czerwony dywan. To dumne narody, tylko my się upadlamy i bijemy w pierś…

  10. RSA said

    Pies który głośno szczeka nie jest groźny.

  11. watazka said

    Gosciu nie ma odwagi. On ma poparcie Chin bo sie z nimi dogadal w sprawie tych glupawych wysp, ktore jais trybunal przyznal Filipinom. Widac dla Filipin obecnie wazniejszy jest pokoj z Chinami niz jakies zasrane wyspy, ktore i tak nie maja zadnego znaczenia. Zwlaszcza dla Filipin. Ale mialy dla Amerykanow..
    A Duterte teraz planuje zakupic bron od Rosji.

    Polska sobie nie moze wymodlic ani wymarzyc takiego Duterte bo po pierwsze,
    w Polsce NIKT nie walczy z narkotykami, pod drugie my nie mamy zadnego wsparcia poteznych nacji.
    USA nie jest naszym sprzymierzencem. Jest naszym panem- a to zadne wsparcie.
    Nie wiadomo jak sie sytuacja rozwinie, bo USA planowalo atakowac Chiny zolnierzami filipinskimi i japonskimi. Na razie nie wychodzi.
    Duterte nawet zalowal, ze tako malo napyskowal na USA bo od razu podniesli oplate za umieszczenie baz na Filipinach z 25 milionow dolarow rocznie do 33 mln.
    Duterte wtedy powiedzial swoim generalom, ze jak jeszcze wiecej naszczeka na USA to dostanie wiecej.
    Ale w tym samym czasie obiecal, ze zaden general filipinski nie bedzie walczyl przeciwko Chinom. Nie wiadomo czym to sie skonczy ale Filipinczycy nie zapomnieli, ze Amerykanie im zniszczyli najlepszego prezydenta jakiego mieli: Ferdynanda Marcosa.
    Prasa zachodnia zrobila z Marcosa drugigo Husejna, Kadafiego, Miloszewicza razem wzietych; a tylko dlatego, ze Marcos znacjonalizowal rope i splacil dlug do IMF. Bankom zachodnim sie to nie podobalo. Marcos wybudowal za pienadze z ropy osiedla mieszkaniowe i, drogi, mosty itp. Obalili Marcosa, sprywatyzowali mieszkania kwaterunkowe i wywalili ludzi do slumsow. USA wstawilo na tron wyjatkowa scierke Corazon Aquino i tak zaczal sie upadek Filipin.
    Duterte jako mer miasta Davao walczyl z handlarzami narkotykow, poniewaz jak stwierdzil publicznie, ofiary glodu narkotykowego trudno nazwac ludzmi.

    Jedno jest pewne: Azja ma dosc i nie ma juz ochoty byc amerykanska strefa wplywow.

  12. Kronikarz said

    , – )

  13. W swoim komentarzu wyżej (2) dałem upust swojej pogardzie dla „państw prawa” i napisałem: „Obywatele tych państw (niestety – naszych) przyglądają się bezradnie, jak wszelkie ścierwo wykorzystuje te prawa, stworzone w innych czasach i z myślą o innych ludziach”.

    Problem jest na tyle ważny, że wart jest krótkiego co najmniej rozwinięcia. Otóż, kiedy powstawała sławna (osławiona) Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela, miała ona za cel obronę „człowieka i obywatela” przed despotyzmem i nadużywaniem władzy przez rządzących (historia drwi sobie do dzisiaj z tej idei, bo nikt tak nie gwałci hihi-praw-człowieka, jak ci, co się bez przerwy na nie powołują).

    Tak czy inaczej, cichym i głośnym funkcjonariuszom rządu światowego udało się fantastycznego – starą skorupę nafaszerowali mieszanką dawnych rojeń ze szczególnie niebezpiecznym środkiem szantażu wobec ludzi myślących niezależnie. Od tej pory „prawa człowieka” zajmują się więc głównie tolerancja, dyskryminacją, zrównaniem nienormalności z normalnością, stygmatyzowaniem, itd itp.
    W rezultacie nie wolno dyskryminować grup społecznych, nawet jeśli są nośnikami przestępstw i nieróbstwa, nie wolno stygmatyzować jawnej V kolumny islamskiej, nie wolno posługiwać się karą śmierci wobec jawnych zbrodniarzy politycznych, mających na koncie zabójstwo setek tysięcy ludzi na Bliskim Wschodzie i w Afryce, nie wolno zabronić Brejvikowi prawa do wesołych rozrywek, nie wolno mieć poglądów na politykę zagraniczną państwa, jeśli nie są zgodne z rządową śliną, nie należy używać słowa „cygan”, „pedał” czy „murzyn”, nie wolno nie chcieć „uchodźców” z ich miłosierną religią… i listę tę można ciągnąć w nieskończoność.
    A gdyby komuś wydało się po roku, że listę zamknął, to niech biegnie posłuchać papieża Franciszka, patrz choćby tutaj: .http://wiadomosci.onet.pl/religia/papiez-do-katechetow-nie-tropic-nieszczesc-zagrozen-i-dewiacji/1dh21g.

    Wiedziało to by.dlę Gramsci, do czego nawoływało, ale jego bęk.arty wiedzą o tym, po okresie intensywnej praktyki, jeszcze więcej.

  14. Boydar said

    Różnie to może jeszcze być. Pan Alex (3) pisze, że „… nikt z nim i z rządem Filipin nawet gadać nie będzie chciał ?…”. Znaczy się co, „zachodni inwestorzy” odpłyną ? Dokładnie tym samym straszył nas Bucholz & Co. Widocznie nie ma musu na „zachodnich”. Podnosi taką właśnie opcję Pan Watażka (11) i zapewne ma dużo racji. Pan Alex pisze jeszcze coś, a właściwie nie pisze – prezydent ma mieć w pierwszej kolejności zaufanie i szacunek własnych wyborców. I po takim dictum z pewnością Mu słupki wzrosną. Pan Alex przyzwyczaił się, że prezydentów przywozi w teczce adwokat od Bilderbergów czy innej CFR i powyższe wydarzenie Panu Alexowi nie konweniuje. Szczególnie że, światowy Sanhedryn postawił obecnie na konia narodowego co widać słychać i czuć. Musi Pan sobie kupić nowe kwiatki do starej bramy, Panie Alex. Pan Juliusz nazywa tą (nie)oczekiwaną zmianę wiatru „Rotszyldy zaatakowały Holokaustów” i lada moment zostanie Pan za burtą.

  15. NICK said

    Zgoda!
    Pan Boydar. (14).

Sorry, the comment form is closed at this time.