Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Opinia: Trump nie zrobi rewolucji, ale może zmienić politykę USA wobec Ukrainy i Rosji

Posted by Marucha w dniu 2016-09-23 (piątek)

Jak może zmienić się amerykańska polityka zagraniczna wobec Ukrainy i Rosji, jeśli w nadchodzących wyborach prezydenckich zwycięży kandydat Republikanów Donald Trump? Sputnik zapytał o opinię politologa Borysa Mieżujewa.

Najpierw Mieżujew podał kilka faktów. W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wysłał do kandydatów z obu partii w wyścigu do Białego Domu zaproszenie na spotkanie. Demokratka Hillary Clinton przyjęła je. Jak poinformowano na stronie ukraińskiego prezydenta, Poroszenko i Clinton omówili sytuację w Donbasie i sankcje wobec Rosji. Natomiast spotkanie z republikańskim kandydatem Donaldem Trumpem nie odbyło się.

Według telewizji CNN Petro Poroszenko oświadczył w czwartek, że szansa na spotkanie z Trumpem została zaprzepaszczona z powodu problemów organizacyjnych, a nie dlatego, że Amerykanin dał kosza Kijowowi.

Jednak wcześniej senator Demokrata Christopher Coons powiedział, że Poroszenko szukał możliwości, by spotkać się z Trumpem podczas swojej wizyty w Nowym Jorku, ale „odmówiono mu”. Z kolei gazeta „Foreign Policy” podała, że republikański kandydat zignorował zaproszenie ukraińskiego prezydenta do rozmów na marginesie sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.

Z informacji gazety wynika, że sztab Trumpa „nawet nie pofatygował się, by odpowiedzieć Kijowowi na zaproszenie”.

Szef rady redakcyjnej portalu Konserwatyzm Polityczny politolog Borys Mieżujew sugeruje, że nowy prezydent USA, jeśli wygra wybory kandydat Republikanów Donald Trump, zmieni amerykańską politykę zagraniczną, m.in. w stosunku do Ukrainy i Rosji.

— Nie sądzę, że będzie to światowa rewolucja, jak niektórzy mają nadzieję, ale dwie rzeczy Trump może zrobić. Po pierwsze – znormalizować politykę USA w Syrii. Po drugie – spróbować rozwiązać kwestię ukraińską i znormalizować stosunki z Rosją. Moim zdaniem może się na to rzeczywiście zdecydować. Mówi, że z Rosją można się dogadać ws. Ukrainy czy Syrii, ale będzie trzeba poświęcić rzekomo pewne istotne dla USA interesy. Oczywiście spotka się z ogromną krytyką. Będzie ona ogłuszająca.

W pewnych kwestiach będzie musiał wykazać się nieustępliwością. Nie może ciągle mówić, że kocha pokój i jest taki dobry, oraz że jest amerykańskim izolacjonistą. Nie należy go uważać za takiego. Będzie bezwzględny i w kwestii walki z ISIS, i wywierania presji na Iran. Niewykluczone, że również w stosunkach z Chinami – zaznaczył politolog.

Jednak – jego zdaniem – wobec Rosji Trump może zdecydować się na pewne gesty pojednania.

— Złagodzenie sankcji, stanowcza odmowa dostaw broni armii ukraińskiej, porozumienie ws. neutralnego statusu Ukrainy, formalne przestrzeganie jej integralności bez Krymu. To w zamian za jakieś działania ze strony Rosji. Nie jestem przekonany, czy Rosja powinna rzucić się w ramiona Trumpa. Jego interesy – moim zdaniem — nie zawsze będą się pokrywać z interesami naszego kraju, ale, mimo wszystko, chce mieć z nami coś wspólnego. To jest bardzo ważne – podkreślił Borys Mieżujew.

http://pl.sputniknews.com

Odpowiedzi: 20 to “Opinia: Trump nie zrobi rewolucji, ale może zmienić politykę USA wobec Ukrainy i Rosji”

  1. cadyk z Radomska said

    Kogo by nie „wybrali” to i tak bedze kręcić głową zgodnie z ruchami obrzezanego bolca, umieszczonego dyskretnie w odbytnicy. Koze mogą wybrać, w końcu przez ostatnie 8 lat był goryl.

  2. Listwa said

    Ławrow powiedział , ze John Kerry nie zdołał osiągnąć wspólnego podłoża dla nowego porozumienia pokojowego w Syrii.
    US chce ustanowienia nad Syrią No-Fly zone, ale tylko dla samolotów Rosji i Syrii.

    Jeden z generałów US powiedział, że zdobycie kontroli nad syryjską przestrzenią powietrzną oznacza wojnę z Rosją.
    Iran odrzuca militarne rozwiązania syryjskiego kryzysu.

  3. Listwa said

    „Moskwa wzywa do niedopuszczenia do kryzysu w stosunkach Rosji i USA w zakresie rozejmu w Syrii, do obiektywnego śledzenia łamiących rozejm incydentów w Deir ez Zor i Aleppo. Według słów Ławrowa „zasadniczą ważność ma wypełnienie warunku Rady Bezpieczeństwa ONZ o oddzieleniu tzw. umiarkowanej opozycji od terrorystów. Tutaj szczególna odpowiedzialność spoczywa na USA i członkach kierowanej przez nich koalicji. Rezygnacja lub niezdolność do uczynienia tego w obecnych warunkach nie może nie umocnić podejrzeń, że Dżabchat an Nusrę chce się odsunąć od uderzenia, i że plany zmiany reżimu nie zniknęły, oraz że to największe naruszenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ” — zauważył rosyjski minister. Rozwiązać kryzysu w Syrii nie uda się bez pokonania ISIS, Dżabchat an Nusry i zbliżonych do nich ugrupowań, to jest właśnie klucz do umocnienia rozejmu.

    Trudno zrozumieć, kto w USA podejmuje decyzje odnośnie wymiany danych wywiadowczych z Rosją w Syrii, „coś tu jest nie tak”.

    Szef Komitetu Naczelników Sztabów, którego dziś już cytowano, powiedział, że dzielił się ze strona rosyjską danymi wywiadowczymi — to niedobrze, oni wyraźnie, otwarcie, zażądali wymiany danych wywiadowczych. Kto podejmuje decyzje, trudno zrozumieć, i to w żaden sposób nie pomaga znaleźć wyjście z sytuacji, to stwarza określone wątpliwości, że coś tu jest nie tak” — powiedział Ławrow.

    Syryjska opozycja nic nie zrobiła w celu wypełnienia porozumienia o rozejmie w Syrii

    „Po raz kolejny porozumienie o stworzeniu jednego punktu kontrolnego i drugiego punktu kontrolnego dla opozycji: rząd wypełnił wzięte na siebie zobowiązania, opozycja nie kiwnęła palcem” — powiedział Ławrow na konferencji prasowej.

    Ławrow wspomniał również, że Rosja domaga się śledztwa w sprawie incydentu z atakiem lotniczym na syryjskie wojska w Deir ez Zor.

    http://pl.sputniknews.com/polityka/20160923/3938392/lawrow-wystapienie-sesja-onz.html

  4. L2P said

    Tryumf goga jeśli dotrze [ tartak pracuje na wysokich obrotach ] bedzie dobrym wasalem i wykonawca z prawego żydowskiego buta [ elita interesu US ktora reprezentuje jest w znacznej większości juz `sparszywiona` ] i na pewno bedzie dalszy po jego mysli rozwój wypadkow.

  5. Radosław said

    Ad. 1. Dopóki w Syrii i Iraku nie będą zabijani jankescy i żydowscy bandyci, czy to na ziemi czy na niebie, wojna się nie zakończy. Bo trzeba sobie w końcu uświadomić, że Rosja i Syria nie walczą tam z islamskimi tylko właśnie z jankeskimi i żydowskimi terrorystami.

  6. revers said

    ad4
    ciag dlalszy falszywych szmat …

    http://beforeitsnews.com/war-and-conflict/2016/09/false-flag-op-this-is-why-the-us-attacked-the-un-convoy-and-blamed-russia-2462894.html

  7. jamek said

    Agencja ratingowa przestrzega przed wyborem byłego premiera Polski Donalda Tuska na fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych:

  8. Longinus said

    Tak wiec prawdziwym zagrozeniem dla swiata sa zydowscy terorysci I jankeskie kundle.
    Do nich mozna podpiac jeszcze zydowska ;anglie I niemcy.No I masa politycznych usluznych kundli Na uslugach waszyngtonu I telavivu Miedzy innymi nasze kochane wladze nad wisla.

  9. NC said

    Poprawka błędów typograficznych:

    Obydwa Bushe (41 i 43), jak i cała wierchuszka neokonów z niechlujnym żydem Wolfowitzem na czele – wszyscy Republikanie – prowodyrzy napaści na Irak i Afghanistan i zwolennicy permanentnej wojny prowadzonej kosztem życia, krwi i standardu życia amerykańskich gojów – stanęli murem za Demokratka Clintonową, a przeciwko Trumpowi.
    Nie mam wiecej pytań.
    Trump 2016!

  10. piwowar said

    Jacy z nich republikanie. Jaka z niej demokratka.

  11. watazka said

    Trump to taki sam aparat jak i Clintonowa.
    Tyle, ze Clintonowa wyczerpala juz liste przestepstw i ma za soba tysiace, tysiace ofiar. Popierana nie tylko przez Sorosa ale i inna slawna dynastie amerykanska: rodzine Busha.
    USA powinno sie wreszcie przyznac, ze sa republika dynastyczna.
    A system dwupartyjny polega na tym, ze maja wspolna polityke zagraniczna, ktora kontroluje kompleks militarny.
    I dopoki warunkiem prezydentury w USA jest lojalnosc wobec innego panstwa (Izraela) dotad nie ma specjalnie zadnego znaczenia, kto bedzie okradal i oklamywal Amerykanow.

  12. Siggi said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,New-York-Times-poparl-Hillary-Clinton-w-wyborach-do-Bialego-Domu,wid,18517245,wiadomosc.html?ticaid=117ca4

    Ciekawe komentarze …

  13. NICK said

    Wrerszcie.
    Co niektórzy rozumieją, że Trump… .
    Że wybory… .

    To jedno łajno.

  14. Boydar said

    Łajno, pewnie że łajno. Ważne jednak kto widły trzyma, bardzo ważne.

  15. NICK said

    No, właśnie.
    A nie jest to takie proste.
    Azaliż i wprost!
    Napisać nie można.
    Ot, co.
    Chciałoby się. [bysię]
    Nie można.

  16. Boydar said

    „Już za chwileczkę już za momencik …” sami napiszą 🙂

  17. Maćko said

    Szanowni Koldzy z USA mogliby napisac cos wiecej? Pan Roman? Tam u Was Trumpa dobrze oceniaja „tambylcy” – nieprawdaz?
    Jakie sa szanse, ze tez wszsytkich w obambi zrobi po dosjciu do wladzy?

  18. Trump to „swój chłop”:

    Amerykańska opinia publiczna już też, jako tako, zaczyna kumać, że te wszystkie boje wyborcze między Partią Republikańską a Partią Demokratyczną to pic na wodę fotomontaż, więc prawdziwi władcy Stanów Zjednoczonych musieli znaleźć kogoś, kto by nakręcił spiralę emocji na najbliższe wybory. Wygra Clinton, a Trump jest po to, aby to wszystko wyglądało, jakby było naprawdę – że władza nad Stanami Zjednoczonymi i kontrolowaną przez nie większą połacią świata zależy od przeciętnego Amerykanina wrzucającego karteczkę do urny. I znowu 70-80% leszczy pójdzie głosować i podżyruje żydowski system.

  19. Tymczasem w USA już nie tylko powstają kolejne pomniki bafometa, ale satanizm jest wprowadzany oficjalnie do szkół na szczeblu państwowym:

  20. Pastor Chojecki z Marianem Kowalskim w lizodupstwie względem USA przebijają nawet PiS (choć mogłoby się to wydawać niemożliwe)


Sorry, the comment form is closed at this time.