Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

FP: Clinton postawi się „rosyjskiemu niedźwiedziowi”, jeśli wprowadzi się do Białego Domu

Posted by Marucha w dniu 2016-09-25 (niedziela)

Jeśli Hillary Clinton zostanie prezydentem, zajmie wobec Rosji znacznie bardziej twarde stanowisko niż Donald Trump a nawet Barack Obama. Wojna w Syrii będzie dla nie pod tym względem pierwszym testem – pisze „Foreign Policy”.

— Agresywny stosunek Clinton do Moskwy, zgodnie z którym Putinowi nie można ufać, a na jego działania można odpowiedzieć tylko siłą, ostro kontrastuje z usłużną postawą Trumpa.

Ta pozycja wymusza na niej bardziej konfrontacyjną politykę w Syrii w przypadku wygranej w wyborach – podkreśla pismo.

– Wszystko wyraźnie wskazuje na to, że tam – i nie tylko tam – spróbuje ona ujarzmić „rosyjskiego niedźwiedzia” – dodaje.

Zanim Clinton w 2013 roku odeszła ze stanowiska sekretarza stanu, pisała do Obamy, że „reset” w stosunkach z Moskwą nie sprawdził się. Apelowała do amerykańskiego prezydenta, by obrano nowy, bardziej twardy kurs.

— Niech się Pan upewni, że nieustępliwość Rosji nie przeszkodzi nam w realizacji naszych interesów i prowadzeniu naszej polityki – podkreślała wówczas Clinton. – Putin rozumie jedynie język siły i determinacji – zapewniała. Hillary Clinton przekonała wówczas Obamę, by odwołał zaplanowany na wrzesień szczyt w Moskwie.

Jednak apel o bardzie stanowcze zachowanie wobec Rosji nie został wysłuchany. Już wtedy konflikt syryjski stawał się nową linią „taktycznego podziału” w stosunkach między USA a Rosją.

Obecnie, w ramach kampanii wyborczej, Clinton coraz bardziej dystansuje się od porażek w polityce zagranicznej Obamy, próbując zrównoważyć je swoimi sukcesami na stanowisku szefowej amerykańskiej dyplomacji.

— Ważne jest również to, że USA wyraźnie dały Putinowi do zrozumienia: niedopuszczalne, by znajdował się on w Syrii i wywoływał jeszcze większy chaos, bombardował ludzi, wspierając Asada – mówiła Clinton podczas prawyborów w październiku. Wspomniała też o konieczności utworzenia w Syrii strefy zakazu lotów.

Na pytanie czy jest gotowa do tego, by zestrzeliwać rosyjskie i syryjskie samoloty, odpowiedziała, że wątpi, by do tego doszło. Z kolei Moskwa traktuje takie wypowiedzi jako dowód na to, że jest ona gotowa do zaangażowania się z nią w konflikt zbrojny. I wielu Republikanów też tak uważa.

Sceptycy uważają, że doprowadzi to nie do rozwiązania syryjskiego konfliktu, ale do jeszcze większego rozlewu krwi. — Jeśli zamierzasz powiedzieć Rosji „zestrzelimy was”, to Putin raczej nie odpowie „w takim razie odwołuję loty” – powiedział w rozmowie z „Foreign Policy” profesor Stephen Cohen, który specjalizuje się w tematyce rosyjskiej.

Gazeta pisze, że na razie ani Trump, ani Clinton nie wdawali się w szczegóły tego, jak będą budować relacje z Rosją. Jednak Clinton cynicznie odnosi się do wspólnych, rosyjsko-amerykańskich prób zaprowadzenia pokoju w Syrii. Jej zdaniem wszystko zależy od tego, czy Putin dojdzie do wniosku, że nadszedł czas wprowadzenia syryjskiego konfliktu w taki „etap, kiedy ewentualny początek dyskusji politycznych będzie możliwy”.

http://pl.sputniknews.com/

Odpowiedzi: 50 to “FP: Clinton postawi się „rosyjskiemu niedźwiedziowi”, jeśli wprowadzi się do Białego Domu”

  1. Dario said

    jesli ta żydówka wygra czeka nas wojna nuklearna…i koniec wszystkiego

  2. Premizlaus said

    Jeśli ta satanistka wygra, to czeka ją taki sam los, jak Bonapartego i Hitlera, którzy warzyli się podnieść rękę na Świętą Ruś.

  3. Joannus said

    Obaj przedmówcy, chociaż nie są jasnowidzami jak mniemam, trafnie wskazali na skutki, a właściwie to raczej cele postawione temu demonowi w spódnicy.

  4. Radosław said

    Jak żydki nie dostaną po łapach, to w nieskończoność będą tak podskakiwać jak wesz na grzebieniu. Proszą się o wojnę, to ją pewno dostaną. Ciekawe tylko, gdzie się pochowają na czas wojny, bo może być ona dla nich wyjątkowo okrutna i bezlitosna – kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.

  5. elo said

    Radosław, no nie wiem.
    Nas nie będzie, ich garstki też się narody pozbędą.
    Ale jak widzieliśmy w II wojnie, nie bardzo ich to ubodło i nie wiem czy (tfu) tym razem będzie to ostateczna rozgrywka.
    p.s. nie wiem jak może Wam tak łatwo przejść przez gardło to że wojna jest nieuchronna; przecież większość ludzi zginie, nasz matki, ojcowie, dzieci, siostry, bracia, małżonkowie, my …

  6. Radosław said

    Panie Elo, kijem Wisły nie zawrócisz, a wydaje się, że nagromadziło się już tak duże napięcie, że chyba tylko wojna może je rozładować. Cały czas giną ludzie i to w olbrzymich ilościach. Jest kwestią czasu, kiedy podłożony w różnych miejscach ogień rozprzestrzeni się po całym kontynencie. Po to był przecież podkładany. A czy od razu dojdzie do wojny nuklearnej? Nie sądzę. To będzie raczej powolne i wzajemne wyniszczanie się rozłożone w czasie…

  7. elo said

    ok, lepiej zagrać w szachy.

  8. RomanK said

    UWaga!!!! Uwaga!!!!
    Rsjanie wymordowali sztab generalny ISIS,,wsrod ofiar oficerfwoie Israela, USA, Kataru, Anglii etc…

    http://en.alalam.ir/news/1864011

  9. NICK said

    Vide P. RomanK. (8).
    Ważne!
    Za wcześnie na oceny.

    No, jedna.
    Źle jest.

  10. NC said

    Re 8: Rosjanie prawdopodobnie zdecydowali się zlikwidować tzw. ISIS zanim nowowybrany prezio USA obejmie urząd 20 stycznia 2017.

  11. RomanK said

    A tu przyklad jak „amerykanka’ uprawia wyborcza chutzpah..w typowy amerykanski sposob…i przekonuje goja policjanta :-))))ze ona ma racje:-))))

  12. NICK said

    Panie Romanie. (11).
    Hucpa.
    Po polskiemu to ‚pierdolenie trzy po trzy’.

  13. Boydar said

    @ Pan Roman

    Tam zaraz wymordowali … to trzeba językiem dyplomacji – „uniemożliwili dalszą działalność dywersyjną”. A że nie było innego sposobu ? „A cóż było robić …”

  14. Birton said

    żydowska służka wierna, umrzeć jej już pora pro publico bono

  15. revers said

    Pan RomanK dorzuci cos?

    https://www.jihadwatch.org/2016/09/iran-may-have-received-33-6-billion-in-secret-payments-facilitated-by-obama-administration

    re13

    nie umrze kilerka tak szybko, juz mossad swoja wicek sekretarke podstawil

    http://www.smobserved.com/story/2016/09/21/politics/huma-abedin-to-be-clintons-secretary-of-state-say-wiki-leaked-emails/1969.html

  16. piwowar said

    Kupujmy metale przed październikiem.

    Srebro.

  17. Boydar said

    A za co qu…wa ?!?!

  18. piwowar said

    Za to, co za moment nie będzie warte nawet splunięcia.

  19. Boydar said

    Nawet tyle tego nie mam … qu …wa … ja nie jestem nawet z naszego osiedla …

    Ja się nauczyłem żyć bez tego … nie miałem innego wyjścia.

  20. Poziomka said

    Czego się boicie? Po tamtej stronie musi być lepiej bo nie znam nikogo by stamtąd wrócił.
    Odpoczywam. Kartka znad morza. Pa!

  21. piwowar said

    Najlepiej to maja ci co nie maja nic i ci najbogatsi. Bo ci co nic nie mają, nic nie stracą, bo nie można stracić tego, czego się i tak nie ma. A bogaci i tak sobie dadzą radę, nawet jeśli będa musieli zamienić papier na złoto zamiast srebra. A ci pośrodku, ani bogaci ani biedni, stracą wszystko. A potem życie. Bo sie nie będą mieli czym wykupić.
    Za to biednym da się ochłap i przeindoktrynuje.

    Gdzie się kupuje gazmaski?

  22. Boydar said

    @ Pan Piwowar

    Kiedyś, dawno, dawno temu, wnerwił mnie mój pan od chemii. W głupim odruchu zemsty zadałem mu więc przy całej klasie pytanie retoryczne – gdzie we wszechświecie odnotowano największe stężenie argonu. Różne rzeczy próbował ale i tak w końcu wymiękł. Jedyna bowiem prawidłowa a weryfikowalna odpowiedź brzmiała – „w butli z argonem”. Na pańskie pytanie zaryzykowałbym – w sklepie z maskami.

  23. RomanK said

    Zobaczcie co dzieje sie w Grecji…gdzie zaczaly sie rug z domow za zalegle splaty hipotek..domow i mieszkan jakie budowano w okresie boomu, przy ktorych znalazlo zatrudnienie miliony Polakow….
    Emerytow nie stac nawet na chleb….Wylaczenia pradu za nieplacenie rachunkow..samoobrona przed exmisjami….brygady ochotnicze ,ktore podlaczaja nielegalniymi laczami -zabrane liczniki wody, pradu i gazu…Zaczyna sie organizowanie samoobrony narodowej przed wlasnym rzadem ,policja i korporacjami jakie staly sie wlascicielami dlugu Gracji….tzn nowymi wlascicielami Grecji i Grekow.
    Czy Panstwo widza analogie w tunelu????
    TO opowiada mi kolega , ktory wlasnie wrocil z Aten i z Krety…

    Ludzie ktorzy nie maja oszczednosci powinni zainwestowac nawet pozyczajac u rdziny i znajomych w….cztery beczki( 100l) wody na osobe, cztery worki maki, wiadro olivy lub oleju czy smalcu, cztery worki ryzu i dwa do 4 worki fasoli grochu etc….Oszczednosci nawet jak sa nieduze wymiec na srebro..najlepiej w monetach srebrnych…

  24. piwowar said

    Nie ma sklepów z maskami. Można na ibeju, ale profesyjonalne maski są drogie i wymagają konserwacji. I nie są uniwersalne. Ponadto, chodząc z maską zarabiamy na wytykanie palcami i miano wariata albo trerrzsty. Właśnie żem sam się zainspirował do poszukania jak sie samemu robi prowizoryczną, acz efektywną maskę. Będą linki i sugestie.

    na razie taki śmieszny film (po amerykańsku, ale dobrze pokazane).

    .https://www.youtube.com/watch?v=KOdK2qqq1-g

  25. Boydar said

    @ Pan Roman

    Dadzą radę, muszą dać …

    .https://www.youtube.com/watch?v=UaCXyr8VT7I

    @ Pan Piwowar

    Przed czym ta maska ma chronić ? To nie jest obojętne, sam Pan już wie, że nie ma uniwersalnych. Aczkolwiek każda z węglem aktywowanym da sporą ochronę. Może nie przed nowoczesnymi gazami bojowymi ale mała szansa że się Pan na nie „załapie”.

  26. piwowar said

    Beczki biały plastik PE. 55 litrowe, większe trudno poruszyć.
    Nie trzymać zapasów w piwnicy tylko gdziekolwiek indziej. Dzicz jak przyjdzie, to pierwszą rzeczą poleci do piwnicy.

  27. revers said

    Najlepsze jest to ze Wegry i Serbowie caly czas przekazuja do Brukseli dane o TERRORYSTACH ktorzy przekraczaja granice i daza dalej na polnoc, zachod europy.

    A tam nic nie robia sobie z tego procederu, wpuszczac nie jako przedprogramowo wszystko jak leci, i propagandowo bagatelizujac rzecz na konto przyszlej konfrontacji.

    Lub w kalacha i wiadro pestek 7,62 mm, bo i takie sa odruchy obronne.

  28. piwowar said

    Przed czym ta maska ma chronić ?

    O tym potem.

  29. revers said

    OP1 jak juz to caly kombinezon pchem, na allegro pelno tego, masek i op1 z demobilu lub zapasow po LWP.

    W przypaku maski wazne sa rozmary.

  30. piwowar said

    Czemu srebro kupować teraz? Srebro jest stabilne od roku. Przypadkowo poszło w dół na chwilę dwa lata chyba temu i równie przypadkowo skoczyło na 50 dol za uncję Troj pięć lat temu. Srebro jest metalem przemysłowym i jego wartość aktualna mniej więcej jest równa cenie. Aktualnie stoi między 18,20 i 18, 80 za uncje plus dwa dolary dla dilera jako komisowe od uncji. Po farsie wyborczej srebro ewentualnie może skoczyć do 75 dol za uncję.

    I prosze mi nie pisać, że to nie na temat.

    Czemu srebro a nie złoto? Ano, wszyscy się koncentrują na złocie, co wykorzystują manipulatorzy. Normalnie cena uncji złota powinna być 16 razy wyższa od srebra, a jest 60 razy większa. Trudno podejrzewać, żeby srebro było zaniżane. Ponadto platyna, także metal przemysłowy (technicysta Wam to mówi), jest w tej chwili tańsza niz złoto. Co to może oznaczać… Złoto jest nadmuchane. Wada srebra jest jego ilość, niezbyt wygodna do zamrażania gotówki. Jest jeszcze pallad,ale w sprawie palladu nie mam zdania. Więc srebro, w monetach buffalo, jak co to można się tym rozliczać, a cena jest taka sama jak sztabek, poza tym trudniejsze do podrobienia i komisowe o kilka centów niższe niż w przypadku sztabek.

    Nie umiem tego przedstawić zwięźlej.

  31. Boydar said

    Czy wyście się zmówili ? – http://www.o2.pl/hot/w-lomzy-juz-wiedza-bedzie-wojna-a-jak-nie-to-ja-wymodla-6036093837329025a

  32. piwowar said

    Kombinezon, dobra inwestycja, ale potrzebna jest stacja do odkażania jak co.

    Ważne jest zaopatrzenie się w sproszkowany węgiel aktywny, raczej drzewny niż kostny. Nie chce sie jeszcze wypowiadać w sprawie granulatów.

    Maska może być na gaz pieprzowy, ale raczej nie planujemy udziału w demonstrancjach, które nic nie dają. Ale powiem, jakie jest remedium na większość gazów pieprzowych i iperyt. Nie chce się chwalić, ale mało kto tę metodę zna i żem sam na to wpadł. Zaraz powiem jak.

    W roku 1982 pracowałem nad projektem w Houston w Teksasie dla prywatnego instytutu badań nad rakiem, co pani AniaK w agresywnie ironiczny sposób raczyła była zakwestionować jakiś czas temu. Agentem firmy, w której robiłem za inżyniera był jeden gościu, z pochodzenia Niemiec. I ten Niemiec wprowadzał mnie w życie codzienne Teksasu, to znaczy nauczyłem sie pić brandy bez sody, jeść gumbo, okrę, bycze żaby, ostrygi, i inne lokalne specjały. I od tych ostryg się zaczęło. W Teksasie ostrygi jada się nie z cytryną, jak w Europie, ale ze wściekle piekielnym czerwonym sosem z trzech pieprzów, który się samemu sporządza. Dostaje sie dwanaście otwartych ostryg na tacy na lodzie i trzy sosy pośrodku plus jeden pojemniczek na mieszanie. I sie miesza. jedni lubią łągodniejsze, inni ostrzejsze, a Meksykanie to lubią sam ogień. I teraz jeśli się niechcący zrobi ten sos za ostry, przecina się go cytryną, którą też podają na oddzielnym talerzyku.

    I teraz tak. W innej fabryce, trzy lata później, gdzie robili majonezy, facio oblał się olejem musztardowym. Było to na drugiej zmianie późno, apteki nieczynne, ręka cąła czerwona, pali jak nieszczęście, ludziska panikują. Chcą zmyć mydłem, ale sie wżarło. Chcą wywabić sodą, czy słabym roztworem ługu, jeszcze gorzej. To ja powiadam, skoro w Teksasie iperyt traktują cytryną, to spróbujmy cytrynę. Niech ktoś pojedzie do nocnego sklepu i kupi funt cytryn. Ale po co kupować, powiadają, przecież u nas się do majonezu dodaje koncentrat soku z cytryny.

    Ból przeszedł po minucie, a zaczerwienienie po pół godzinie.

    Tak że na demonstrację bierzemy cytrynę i ubieramy się w dwie koszulki bawełniane. Dlaczego w dwie, i dlaczego przynajmniej jedna musi być bawełniana, o tym później, jak sam się nauczę robić maski.

  33. piwowar said

    Panie Boydar, módlmy się, żeby wojny nie było. Od powietrza, głodu, ognia i wojny…

    Jak by była wojna w Polin, to głównym wrogiem Polaków nie byłaby Rosja, ani nawet NATO…

    Mądrej głowie…………….

  34. piwowar said

    Kałacha to odbiorą najsampierw. Tu trzeba mądrze.

  35. piwowar said

    Ups, rozgadało misie. przepraszam za nadmierną gadatliwość i się zamykam. Jak coś znajde w temacie masek, dam znać.

  36. Boydar said

    @ Pan Piwowar (33)

    Dokładnie to samo uważam. Choć uwierzyć w wojnę trudno, każdemu i zawsze. „Nas ? Za co ?”.

    Atmosferę jednak nakręcają z prawie każdej strony. Pan Roman zalinkował to zupełnie gdzie indziej, więc chyba się nie obrazi – http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=17932

  37. NICK said

    Srebro.
    Np. Mennica Polska; numizmatyka.pl; NBP.

  38. revers said

    chetnie p.Piwowar kupie fiftti srebrna dolarowke z wizerunkiem JFK, bo o kofederacyjnym zlotym baksie 20 $ to mozna zapomniec, w nie tym Forcie Knox przebywa lub zamienilo sie w wolfram.

    A tak pozatym cos rozstrzesiony pan, taka jak caly Texas rozstrzesiony jest po frakcyjnycm odgazowaniu glebinowym ziemii, nie mowiac o ropie, co bylo kiedys naturalna poduszka dla plyt skorupy ziemskiej, teraz nie jest. Spij pan dobrze bez poduszki na pochylonym lozku.

    Kalach w czesciach.

  39. piwowar said

    Monet złotych sie nie fałszuje wolframem. Za dużo roboty. Fałszuje się złote sztabki i to te o większej wadze.
    Co wcale nie oznacza że złoto jest bezpieczną inwestycją. Ponadto, w historii, którą jeszcze co starsi pamiętaja w US of A posiadanie złota było zabronione prawem. Co oczywiście niektórzy potrafili obchodzic przy użydziu podwójnego obywatelstwa, najczęściej polskiego i wywozili złoto do Szwajcarii po likladziesiąt kilo.

    Czemu roztrzęsiony? Po prostu trzeba mieć oczy otwarte i paniętać, że dzicz niekoniecznie musi być koloru czarnego i odwrotnie.

  40. piwowar said

    Najprostsza maska to bawełniana koszulka okręcona dookoła głowy. Jeszcze lepiej dziłą, jeśli sie ją zmoczy.
    Pierwsza maska gazowa zastosowana podczas pierwszej wojny nazywała się kaczy dziub i przed założeniem należało do niej nasikać. Miłe, co nie?

    No to jak, będziemy ciągnąć aż do znudzenia ten temat gazmasek?
    Spróbujmy, jak się znudzi, zawsze można dać sobie z tym spokój.
    Jak się robi gazmaskę. Najpierw trochę teorii. Gazmaska składa sie z trzech podstawowych podzespołów. Namordnika, szlaufa i pochłaniacza. Gdy pochłaniacz jest niewielkich rozmiarów i lekki, szlaf mozna pominąć a pochłaniacz przykleić bezpośrednio do namordnika. Szlauf składa się z wlotowej dziury początkowej… albo lepiej zostawmy już ten rozdział.

    Skoncentrujmy się na namordniku. Bierzemy dwulitrową plastikową butelkę po koka koli i odrysowawszy kontur chlamajstrem, wycinamy denko oraz część ścianki w kształcie litery U, jak tych dwóch wynalazców na filmie powyżej. Najpierw wycinamy mniej niż potrzeba i dopasowując do swojej anatomii, stopniowo wycinamy coraz więcej (butelki, a nie anatomii), aż ten element będzie pasował jak poniekąd szyty na miarę. Oczywiście, przedtem usuwamy etykietki, ponieważ ma demonstracji musimy byc przytomni i widzieć dookoła wszystko. Jeśli tego nie zrobimy, może się okazać, że na przykład ktoś niesie transtarent z hasłem „Ręce precz od mojej macicy”, a my widzimy Aloc Acoc (ponieważ patrzylibyśmy na nalepkę od środka butelki). I nie spodziewając sie podstępu, skandujemy hasło: Aloc-acoc! Aloc-acoc! I obecni na happeningu widząc gościa przebranego za Marsjanina, czyli nas w masce, mniemają, iż w mowie marsjańskiej oznacza to coś w rodzaju: „Obywatele Komunistycznej Republiki czerwonej Planety Mars łączą sie w solidarności z dzielnym polskim narodem zrzeszonym w KOD’zie”. I witaja nas kwiatami, albowiem jesteśmy mniejszością, którą należy—————-pę, aby nie narazić się na zbrodnię nienawiści. A najlepiej przeczytać sobie nazwę Mars na wspak.

    Dosyć fantazjowania. Po wycięciu gustownego fasonu w butelce, delikatnie obtapiamy ostrą krawędź nad zapalniczką, a jeśli kto nie pali, to niech pożyczy. Wtedy tworzy się mikroskopijny wałeczek na rancie, który spełnia dwie funkcje. Po pierwsze, stępia ostrość cięcia, po drugie usztywnia konstrukcję, zapobiegając prostopadłym pęknięciom, o które bez tego łatwo. Tego na filmie nie było i trzeba mi wierzyć na słowo.
    Potem przymocowujemy gumkę do przytrzymywania maski na głowie i otwory mocujące zaklejamy taśmą. Nadtopioną krawędź również zabezpieczamy taśmą elektryczną, a najlepiej taką z pianką, stosowana do wyciszania kłapiących szuflad, niestety, nie kłapiącej Teściowej.

    Nakrętki od butelki broń Boże nie wyrzucamy, po pewnej modyfikacji posłużyć ona nam bowiem może do założenia szlaufa, jeśli sie zdecydujemy na takowe usrawnienie.
    W następnym rozdziale zastanowimy się nad rodzajami pochłaniaczy. Jeżeli będzie następny rozdział.

  41. piwowar said

    O cholewa, panie Maćko, niech mnie pan zastrzeli. Kropka, kropka! (za późno…)

  42. Boydar said

    Jeśli faktycznie to Panu bez różnicy, to zastrzelić mogę ja. Albo Pan NICK. Pańskie wnuki będą mogły z dumą opowiadać swoim że dziadek zginął na polu chwały z ręki POLAKA.

  43. NICK said

    Najpierw to, co najmniej, czyściec, Lubelaku. 🙂 .
    Na razie niech się modli do „polaka”.
    Jak ma katz’a.

    P.S. Ja nie chcę by trafił do piekieł… .

  44. Boydar said

    Aż tak głęboko to nie chcę wnikać; przypomniało mi się jedynie takie pszeczkolne pofieconko – „zginął śmiercią lotnika – przycięły go drzwi od hangaru”. No i tak sobie pomyślałem, dobry człowiek, czemu nie pomóc ?

  45. piwowar said

    zginął na polu chwały z ręki POLAKA.

    Polak Polakowi polakiem czyż nie tak?

    Na wiatrówkę to ja się nie piszę.

  46. Boydar said

    Bo Pan nie widział wiatrówki Pana NICK’a … pluje hacelami z prędkością Mach 3 …

  47. NICK said

    : ) .
    I dalej się szkolę.
    Na przybłędach co to na mej Ostoi hasają.
    Pozdrawiam Was a nawet toleruję. 🙂 .

  48. piwowar said

    Hacelami to niech sobie pluje, Mi nic do tego.

    Tolerancja. Słowo kluczowe. Raz jak ja was nie cierpię, a potem toleruje.

  49. ojojoj said

    panie RomanK, to nie jest liberalka tylko feministyczna ciota ktora sie nasluchala o szklanych podlogach i sufitach

    panie Piwowar, czy o tak maske panu chodzi 🙂

  50. piwowar said

    Pochłaniacz na filmiku ci dwaj zrobili z aluminiowej puszki po piwie. Najpierw wycięli górny dekiel, potem w denku porobili dziurki (cyrklem). Następnie na to podziurkowane denko położyli taki okrągły wacik w kształcie krążka, który nasze umiłowane lube uzywaja w celach kosmetycznych, żeby byc jeszcze piękniejszymi dla nas. Potem nasypali węgiel aktywny. Ewidentnie sproszkowany. Potem przykryli to drugim takim waciannym krążkiem i przykleili gotowy pochłaniacz do namordnika przy użyciu taśmy do łatania duktów powietrznych (duct tape). Ta taśma to jeden z symboli Ameryki. Drugim symbolem jest olej WD-40. Mówi sie, że jeśli coś się porusza, a nie powinno, używamy duct tape. A jeśli coś sie nie porusza, a powinno, używamy WD-40. Potem te dwa łebki wypróbowali swoje maski przy uzyciu granatu gazowego w zamkniętym pomieszczeniu i chyba jednemu cos tam przeciekało, bo potem trochę kichał. Ale w ogólnym rozrachunku to wydaje się, że taka maska pozwala na wycofanie się w miarę bezpieczne ze skażonego terenu.

    Jeśli producent węgla aktywnego utrzymuje, że granulat pracuje w pochłaniaczu równie dobrze, jak proszek, to zdecydowanie polecam granulat. Rozbiega się o to, iż przy giewałtowniejszym wdechu i jak się górna przybitka przesunie, jest szansa na wchłonięcie szczypty wypełnienia do płuc i podrażnienia mechanicznego. A granulat jest cięższy, ma większe cząsteczki i przez małe szczeliny sie nie przedostanie. Także nie wiem,jak to jest ze stopniem rozwinięcia powierzchni adsorpcyjnej w granulacie w porównaniu do proszku. W oryginalnych pochłaniaczach zdaje się że widziałem granulat.

    Węgiel pochłania nie tylko gazy pieprzowe i musztardowe, ale i wiele innych organicznych substancji oraz chlor. W przypadku iperytu (musztardy), ważne jest żeby nie dopuścić do kontaktu gazu ze skórą. Na wszelki wypadek warto mieć w pojemniku sok z cytryny albo lepiej koncentrat. I wodę.

    Do dłuższego użycia maski w warunkach skażenia powietrza po wybuchach nuklearnych, zamiast pochłaniacza używa sie bełkotki, czyli barbotażu. Wciąga się powietrze po przejściu przez wodę w oddzielnej butelce noszonej przy pasku. To zmniejsza nieco ryzyko popromiennej choroby płuc. (nie eliminuje!) W takim układzie szlauf wydaje się byc niezbędnie koniecznym, naciągany na nakrętkę do butelki i umacniany klejem do naprawy butów (np. Shoo Gloo) albo/oraz opaską zaciskową, czyli po polsku cybantem. Drugi koniec sterczący z dolnej nakrętki lączy się z krótką rurką, a powietrze do pochlaniacza wpływa przez drugą rurkę zanurzoną w wodzie. Tak jak w starego typu syfonie do wody sodowej, tylko odwrotnie.

    Poszukamy jeszcze innych typów pochłaniaczy.

    Na dziś dobranoc.

Sorry, the comment form is closed at this time.