Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

EBC drukuje miliardy euro, za które skupuje długi prywatnych firm z Niemiec, Francji i Włoch. Niedozwolona pomoc publiczna? Ależ skąd! Oni tylko wspierają swoich…

Posted by Marucha w dniu 2016-09-26 (poniedziałek)

W kontekście podwójnych standardów rozumienia „niedozwolonej pomocy publicznej” i zblokowania z tego powodu przez Komisję Europejską podatku od sieci handlowych w Polsce, warto przypomnieć o realizowanym w zaciszu unijnych gabinetów pomyśle drukowania miliardów euro i skupowania za nie długów prywatnych korporacji zachodnioeuropejskich firm.

Pomoc publiczna wypisz, wymaluj, ale gdy chodzi o interesy Niemiec, Francji czy Włoch to definicja jej „niedozwoloności” jest znacznie łagodniejsza niż w przypadku Polski…

Przypomnijmy – Europejski Bank Centralny (EBC), czyli bank centralny Unii Europejskiej, wpadł na początku czerwca na zupełnie szalony pomysł. Szef tego banku (Mario Draghi) ogłosił że będzie on masowo drukował euro tylko po to, aby skupować za ich pomocą obligacje (tj. długi) prywatnych firm z państw Europy Zachodniej!

Słowa bardzo szybko wcielono w życie i totalna niedorzeczność – będąca w swej istocie zaprzeczeniem podstawowych zasad wolnego rynku – stała się faktem. Bank centralny eurogrupy zaczął masowo skupować obligacje wyemitowane przez prywatne przedsiębiorstwa.

Zgodnie z doniesieniami agencji Bloomberg – jako pierwsze ze wsparcia EBC skorzystały Siemens AG i RWE AG (Niemcy), Assicurazioni Generali SpA i Telecom Italia SpA (Włochy) oraz Renault SA i Engie SA (Francja). Licząc od chwili rozpoczęcia całej akcji (drugi tydzień czerwca br) EBC zdążył już wykupić korporacyjnych obligacji za kolosalną kwotę 25,6 miliardów euro!

Teraz pytanie za 100 punktów – czy akcja skupywania długów prywatnych korporacji przez EBC, czyli instytucję unijną, nie jest przypadkiem „niedozwoloną pomocą publiczną”? Jak takie niewątpliwe wsparcie finansowe dla wybranych firm z Niemiec, Francji czy Włoch ma się do braku wsparcia EBC dla np. firm z Polski, Czech czy Węgier? Czy przypadkiem ten wielomiliardowy zastrzyk gotówki dla największych przedsiębiorstw z euro-zony nie zachwieje konkurencją w całej UE? Dlaczego Komisja Europejska na to pozwala? Czy tylko dlatego, że wsparcie idzie do „swoich”…?

Źródło:
Draghi Fires Starting Gun on Corporate Bond Purchases in Europe (Bloomberg.com)
ECB corporate bond buying hits record pace (FT.com)
Skup obligacji przedsiębiorstw przez EBC najwyższy w historii (PB.pl)

http://niewygodne.info.pl

 

komentarze 22 to “EBC drukuje miliardy euro, za które skupuje długi prywatnych firm z Niemiec, Francji i Włoch. Niedozwolona pomoc publiczna? Ależ skąd! Oni tylko wspierają swoich…”

  1. jamek said

  2. Maćko said

    Pytanko dla speców: czy kupowanie tych obligacji nie stanowi wchodzenia w ich wlasnosc? Konczacego sie przejeciem ich na wlasnosc przez wykupujacy je Bank?
    ( zemsta Banksterów na Korporatokracji )
    😉

  3. adsenior said

    A czy nie inaczej było z dofinansowaniem stoczni. Dla POLSKICH stoczni, była to niedozwolona pomoc, dla SZKOPSKICH, pomoc stymulująca!! Pora olać tą UE!!

  4. revers said

    .. lub UEssr coraz blizej gospodarki planowej marksa pod dyktando ECB, w planowy sposob traktuje sie juz spolki telekomunkacyjne narzucajac nowe stawki roamingowe, lub ograniczajac rynek telekomunikacyjny do kilku korporacji, za czym idzie wzrost cen tych uslug.

  5. Isreal said

    w ten sposób długów nie wykupią żółtki….

  6. www said

    Kolejny raz kraiki które przyjęły euro dostana po tyłku.

  7. RomanK said

    Panie Macieju o co panu chodzi????
    Kupujac obligacje staje sie pan jej wlascicielem! Tzn podejmuje pan prawa wierzyciela.
    I np kupil pan obligacje- jakie zostaly wyemitowane pod kredyty hipoteczne na domki jednorodzinne dla biedoty , ktora w nich nie mieszka, bo je zjadly termity,,,,

  8. VA said

    Zydzi ma prawo emisji pieniądza i w ten sposob kontroluja gospodarkę, prawo, parlament, media i polityków. WSZYSTKIE INNE TEMATY TO TAK NAPRAWDĘ TEMATY ZASTĘPCZE

  9. Listwa said

    @ 2 Macko

    Generalnie nie.Obligacje to prawo do części zysków, a nie części majątku.

  10. RomanK said

    Dzis na miescie gadaja…ze na dniach wybuchnie potezna afera!
    Trzy niezalezne od siebie Piramidy Ponzi…na setki miliardow dollarow….i ze jest takich wiecej……

  11. Maćko said

    Panie Romanie, te obligacje, to nie dowód wlasnosci wydzilin termitów tylko jakichs firm:
    warto przypomnieć o realizowanym w zaciszu unijnych gabinetów pomyśle drukowania miliardów euro i skupowania za nie długów prywatnych korporacji zachodnioeuropejskich firm.

    Bez podtesktu sie pytam wiec,czy: czy kupowanie tych obligacji nie stanowi wchodzenia w ich wlasnosc? Konczacego sie przejeciem ich na wlasnosc przez wykupujacy je Bank?
    Mam zero wiedzy o obligacjach, bo dzialam w realu zawodowo a nie w wirtualu, wiec sie pytam.
    Milo bybylo gdyby ktos, kto wiedzial mi odpowiedzial .
    ( srebro 19 z hakiem )
    pozdrawiam i ZGD.

  12. RomanK said

    Bez podtesktu sie pytam wiec,czy: czy kupowanie tych obligacji nie stanowi wchodzenia w ich wlasnosc? Konczacego sie przejeciem ich na wlasnosc przez wykupujacy je Bank?

    Jak ja mam to rozumiec???? kupujac cos staje sie pan wlascicielem rzeczy kupionej.
    Obligacja to swiadectwo udzialowe w dlugu..a nie udzial w przedsiebiorstwie, ani w nieruchomosci, jako taka- nie jest ani zabezpieczona, ani nie ma formy hipoteki.
    Czy kiedykolwiek zostanie zaspokojona zalezy od kondycji dluznika….jesli dluznik popadnei w bankrupcje…zostaje pan goly i wesoly.
    Pamieta pan handelle polskimi dlugami???
    Jesli teraz takie oblgacje opiewaja na panstwo…to staja sie zrodlem nacisku politycznego na rzady a te jak pan wie, te zawsze ustepuja banksterom i placa z :naszego: zatem i w tym przypadku tak najprawdopodobie bedzie. Ze dlugi prywatne staraja sie zamienic na assetty publiczne i odpowiedzialnosc za nie zwalic na panstwa…czyli z ich rzadow zrobic komornika na sciganie prywatnych dlugow korporacji.
    Stara zasada…uwlaszczyc zyski i uspolecnic straty~!

  13. AlexSailor said

    @Maćko
    Kupowanie obligacji nie jest wchodzeniem we własność ich emitenta, to jest np. firmy.
    Po prostu jest tylko roszczenie o ich spłatę, a w skrajnym przypadku możliwość żądania upadłości (bankructwa), czego posiadacze obligacji nie za bardzo chcą, bo na tym tracą.
    Obligacje są zwykle wyżej oprocentowane niż lokaty bankowe i pewniejsze niż akcje co do dochodu.

    W przypadku EBC chodzi o pompowanie pieniędzy w wybrane zachodnie firmy, a w przypadku zbankrutowanych, o to, by te obligacje umorzyć, to jest darować długi.
    Jest to właśnie pomoc publiczna, inaczej zrzucanie kreowanego pieniądza przez EBC na rynek za pośrednictwem wybranych firm, a nie z helikopterów nad miastem, jak postulował kiedyś jeden ze znanych amerykańskich finansistów.

  14. Maćko said

    Dziekuje Szanowni, nieco jasniej mi sie zrobilo. Uklony dla obu Panów. Serdecznie pozdrawiam.

  15. tylko ze to ci swoi – niemieccy, wloscy i franzuscy podatnicy zabula za plajty bankow i firm. wiec nie ma co wylewac lez . To rozpaczliwe posuniecie ze strony EBC, game is over.

    ale nie plakac, Towarzysze ! to sie musi zle skonczyc, to nie jest po bozemu . Ale przyszlosc jest nasza, zaprowadzimy nowy, sprawiedliwy lad.

  16. RomanK said

    ad15….Oczywiscie..zawsze ..wszedzie za wszystkko placi najbiedniejszy podatnik, nad ktrym nikt nie ma zadnego zmilowania…a jeszcze zyjacy na jego grzbiecie rzad i corporacja wybrzydza ze lebniwy!
    To sposob na prywatyzowanie przez Lichwe wszystkiego co ma jakas wartosc przez zadluzenie i obciezenie dlugiem podatnikow na pokolenia!
    Zatem wystarczyt tylko powiedziec .//NIE! I jednemu i drugiemu!

  17. Maćko said

    Ciekawe… poucze sie dalej:
    Drukowanie pieniadza bez pokrycia w wytwarzanym bogactwie musi byc inflacjogenne.
    Ale…
    Drukowanie pieniadza na pokrycie dlugów tez?

    Moze nie, gdyz dlugi powstaly poprzez wydanie ponad stan posiadania, w przeszlosci, wiec juz ta inflacje, jesli, wytworzyly wczesniej. Wymazanie dlugów nie powinno wiec wplyna na wzrost inflacji, czyli na poziom zycia normalnych ludzi.
    Jesli sie je drukuje i anuluje, to saldo operacji bedzie zero, chyba ze… banki za ten wirtual zechca zwrotu… ale CBE to nie Lloyds czy BNP.. moze sobie wymazywac na innym poziomie.

    Co Szanowni na to? Jakie konsekwencja beda dla Ludzi?

  18. ad. Macko
    nie wiem, nie znam sie .Ale kazdy posiadacz konta bankowego w Niemczech , przypuszczam , ze we Wloszech i Francji podobnie,otrzymal juz( pare miesiecy temu) zawiadomienie z banku , ze jak co ,to co na nim ma do 100 tys. € (hle, hle, hle) to jego , to co powyzej 100 , to juz banku . No niby na biednego nie trafi , nawet ladnie finezyjnie prawie po angielsku , ale rzeczywistosc moze byc bardziej gorzka , jak to juz bylo w Grecji- ktoregos pieknego dnia idziesz po pieniadze do automatu czy okienka , a ono nieczynne.
    Wszystko to troche zmierza do czarnego czwartku , bodajze w 1929 w Nowym Jorku.

  19. Maćko said

    Yeuropa – nie jest prawda, ze Yeurope „wymyslil” gluptak Spinelli… o nie!
    W 1943 roku niemieccy stratedzy doszli do wniosku, że nie będą w stanie wygrać wojny. Jednak za pierwszego twórcę takiego wniosku uznaje się Ludwika Erharda, późniejszego kanclerza Niemiec.
    Erhard, od 1928 roku pracownik Instytutu Obserwacji Gospodarki Towarowej, a później jego wicedyrektor, w 1942 roku publicznie stwierdził, że Niemcy przegrają wojnę.

    Za defetyzm został zwolniony z Instytutu, jednak natychmiast zatrudnił go szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, gdzie Erhard rozpoczął badania nad tym, jak po klęsce Niemiec i w warunkach okupacji najlepiej zabezpieczyć interesy niemieckiej gospodarki.

    Erhard założył Instytut Badawczy Przemysłu, którego prace wspierały największe niemieckie koncerny (min. BASF, BAYER) zainteresowane swoim powojennym losem.

    W marcu 1944 roku opracował memoriał „Finansowanie wojny i konsolidacja długów”, który sprawił, że po wojnie zainteresowali się nim Amerykanie.
    Rozpoczął karierę polityczną w 1946 roku.
    A w 1948 roku wprowadził w Niemczech gospodarkę wolnorynkową i Niemcy rozpoczęły swój bieg do bogactwa.
    Można przyjąć, że plan gospodarczy Erharda miał również swój odpowiednik polityczny.
    Plan min. obejmował:
    utworzenie Niemieckiej Unii Europejskiej poprzez zawiązanie tworów wspólnotowych Europy, aż do tzw. Unii Europejskiej jako zalążka politycznej władzy Niemiec w Europie
    wdrożenie powojennego planu gospodarczego dla Niemiec celem szybkiego odzyskania przewagi ekonomicznej w Europie i na świecie
    umocowanie swoich wpływów w podbitych państwach – głównie Polski, jako klucza do mocarstwowości w Europie
    pomniejsze elementy jak zdeponowanie zrabowanych dzieł sztuki, złota, srebra itp
    >>Dygresja:
    Elementy programu gospodarczego, który wyniósł Niemcy do bogactwa został zapisany w programie polskiej partii Unia Polityki Realnej – wraz z kilkoma „radykalnymi” – szkodliwymi dla społeczeństwa „rodzynkami”, które miały skutecznie odstraszać elektorat i tym samym sabotować prawidłowy rozwój Polski. Jako lider Janusz M. przyciągał do partii zwolenników wolnego rynku, po czym sabotował ich wysiłek włożony w głoszenie idei prawicowych, aż do zniechęcenia i często – odejścia<<
    Plan polityczny i gospodarczy były ze sobą ściśle powiązane – utworzenie UE wsparto wprowadzeniem nowej waluty euro (najpierw ecu).

    „Przywiązanie” innych krajów do strefy euro oraz dotacje unijne spowodowały, że UE (czyli Niemcy) mogło wywierać znaczny wpływ na wszystkie gospodarki państw unijnych.
    http://werwolfcompl.blogspot.cl/

  20. Listwa said

    @ 17 Maćko

    To najpierw trzeba ustalić czym jest inflacja. Inflacja jest to oszacowanie wartości towarów zwiększoną ilością pieniądza w stosunku do stałej ilości dóbr, co skutkuje wzrostem poziomu cen wszystkich dóbr.

    Jeśli są drukowane pieniądze i wzrasta ich ilość bez zwiększenia ilości dóbr, to będzie inflacja niezależnie od charakteru długu.
    Ważne jest też jaki jest popyt na pieniądz i popyt na dobra i podaż dóbr. Jeśli jest zwiększona podaż pieniądza i niski popyt na dobra, a podaż towarów stała inflacji nie będzie. Złożona rzecz ta inflacja.

  21. Listwa said

    @ 17 Maćko

    Miało być:
    Jeśli jest zwiększona podaż pieniądza i niski popyt na dobra, a podaż towarów stała i popyt na pieniądz duży wraz z tendencją do oszczędzania, inflacji nie będzie.

  22. Maćko said

    Listwa. Rzeczywiscie na inflacje-jako-wzrost-cen moga wplywac preferencje konsomaterów, czyli relacja oszczedzanie-kredytowanie-wydawanie. Ale sa to raczej fenomeny lokalne i czasowo ograniczone.

    Ameryki nie odkrywam, opieram sie na pracach ASE, które najrealniej opisuja cykle boom-bust wywolywane polityka kredytowa banków i rzadów.

    Kazda sytuacja nowa moze byc inna od poprzednich, pozostaje nam wiec analizowanie poprzednich sytuacji inflacyjnych czy kryzysowych i zaobserwowac, ze w kazdej dotychczas zaobserwowanej maczali palce banksterzy ( prawie wszyscy zydowskiego pochodzenia i, wydaje mi sie, prawie zawsze równiez niemieckiego pochodzenia ).
    Dawno juz nie grzebalem w historii bankowosci, wiec nie sypne przykladami z rekawa, ale kazdy dotychczasowy kryzys ma jasno widocznych winowajców pierwszoplanowych. Drugoplanowych tez w zasadzie, gorzej z ideowcami.
    Np. wiemy, ze FED stworzyl Zyd Warburg z Frakfurtowa, skorzystali na tym tak banksterzy ogólnie jak i Niemcy i Brytyjczycy. No ale czy sam to wymyslil z rodzinka i kumplami czy plan kreacji „bankuf centralnych” jest ponad tymi sprawcami to trudno powiedziec.
    Choc… konsekwencja z jaka jest realizowany wskazuje ze jest.. plan, czyli i jekies centrum… tyla nara

Sorry, the comment form is closed at this time.