Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Sierotki po KOR-ze

Posted by Marucha w dniu 2016-09-26 (poniedziałek)

Kuroń, Michnik, Lityński i Celiński czy Macierewicz, Naimski i Romaszewski? Kto może się uważać za spadkobiercę i kontynuatora KOR-u?

Na oczach Polaków toczy się spór o schedę po rzeczonej organizacji. Byli członkowie i działacze Komitetu odrzucili zaproszenie Prezydenta na obchody 40-lecia tej organizacji.

Wśród protestujących licznie reprezentowane są osoby zaangażowane w działalność KOD-u. Konflikt poza wymiarem bieżącym ma jednak także podłoże historyczne. Byli członkowie KOR-u spierają się o to, czym była tworzona przez nich organizacja. Środowiskiem lewicy laickiej współtworzonym przez byłych partyjnych dysydentów, czy może jednak formacją niepodległościową?

Mówiąc obrazowo, czy ważniejszy był Trocki, czy Piłsudski? Rządząca dziś Polską partia opowiada się jednoznacznie za drugą z interpretacji, umiejętnie maskując dawny radykalizm swoich obecnych liderów i ich niegdysiejszą fascynację Che Guevarą.

Cała sytuacja przypomina nieco przedwojenne spory w łonie KPP, gdzie z sekciarską zaciekłością frakcje toczyły bratobójcze walki. Przerwał je dopiero Stalin, likwidując całą KPP. W Polsce zaś tradycja KOR-u kwitnie w najlepsze, politykę zdominowali zaś od ćwierćwiecza jego byli działacze, społeczeństwo zaś przekonywane jest o zbawczej dla Polski roli powołanej w 1976 roku organizacji.

Walka KOD-u o schedę po KOR jest poniekąd zrozumiała, czemu jednak formacja, która mieni się być katolicką i narodową, toczy spór o spuściznę po środowisku niemal jawnie trockistowskim, w dodatku o masońskich afiliacjach?

Odpowiedź odnajdujemy w jednej z prac „z epoki”. W książce z 1983 roku zatytułowanej „Geografia opozycji politycznej w Polsce w latach 1976-1981” autorstwa Józefa Kosseckiego czytamy: „…działacze, związani z KOR i innymi sprzymierzonymi z nim organizacjami, uważali, że otwarte występowanie pod trockistowskimi sztandarami i hasłami może odstraszyć wielu zwolenników – przede wszystkim tych o nastawieniu prawicowym, katolickim i narodowym, którzy mogą odnieść się do trockizmu niechętnie, a nawet wrogo. Zamiast więc portretów Trockiego i emblematów IV Międzynarodówki wieszali w lokalach «Solidarności» emblematy katolicko-narodowe. Ale, oczywiście, dekoracje te nie przeszkodziły im czerpać wielu haseł z repertuaru IV Międzynarodówki, nie podając źródła swego «natchnienia»”.

Prosto i na temat, czy aby czegoś to Państwu nie przypomina?

Maciej Motas
http://mysl-polska.pl

Odpowiedzi: 30 to “Sierotki po KOR-ze”

  1. Listwa said

    Reklamowane w Radio Maryja.
    Co powinno nazywać sie Radio Dyrek lub Drążek.

  2. witek said

    Pan prezydent zaprasza szkodników z KORu, jednocześnie odmawiając przybycia na uroczystości środowisk kresowych.
    warto obejrzeć:

  3. revers said

    Po wygladzie widac ze moskowi komandosi nie daleko spadli z gory syjonu, mogli pozwolic sobie na opozycyjnosc, czyli anty na wszystko i dektrukcje, bo zaplecze mieli sawoje, az po dzien dziesiejszy.

    Dzis komandosa intelektu inaczej icka Macierewicza ochronia juz uzbrojona zandarmeria , zapewnie wybrana z wybranych przez mossad i moga wchodzic wszedzie z bronia do kazdego samolotu z Antkiem.

  4. Siggi said

    Mnię się przedstawia,że gdyby w komitetach partyjnych wszystkich szczebli wtedy nie chlali tyle wódki,to tym wybóleńcom z tzw.opozycji nie było by tak łatwo otumanić Polaków.Oschły,postolinijny tow.”Wiesław” wiedział co z takimi robić,co pokazjują l.60-te tamtego wieku.Olewał „ciepłym moczem” tzw.Zachód,który sam miał sporo problemów ze swoimi trockistami I nie patyczkował się.Trockizm ,to przede wszystkiem zamordyzm państwowy na czele z wodzem.To żadna inteligentna ideologia i żadna nowość.W zasadzie jesteśmy świadkami działania tegoż w jakieś polskiej mutacji terenowej.Absolutna hegemonia organizacji państwa nad jednostką ludzką.Niezawodnym pomocnikiem w tym jest b.często hiererchia.Heca antyaborcyjna jest tego dobitnym przykładem.
    Aby nie żyć w takim systemie,to dlatego bardzo wielu ,zwłaszcza młodych opuściło Polskę,może na zawsze.Szkoda zdrowia na walkę z taka patologią.Życie ma się jedno i chciało by się bardziej ciekawie przeżyć niż to co proponują „wybrańcy”.
    Straszne …

  5. Lily said

    Towarzystwo,wzajemnej adoracji.

  6. Joannus said

    Ad 1
    ”Co powinno nazywać sie Radio Dyrek lub Drążek.”

    A nie lepiej Radio Muchomor lub Michomorek,

  7. Listwa said

    @ 6 Joannus

    Trafne. Radio Muchomor z katolicką etykietką, jak znaki i więzi.

  8. NICK said

    Tytuł.
    Nie lekceważcie ‚sierotek po KORze’.
    Póki co to une Was!
    Lekceważą.

  9. Boydar said

    „… Póki co, to une Was! Lekceważą …”

    Nic lepszego nie mogło się nam przytrafić, Panie NICK’u.

  10. Greg said

    Oj ludzie ludzie ,że wy jeszcze dajecie na tacę RM?
    Dawałem od kilu lat, i przestałem.
    R.M. zmieniło się w radio PIS-du!
    Musi być zwrot ku TRADYCJI!
    Ojciec oszukał cały Naród, za marne srebrniki od ,,starszych braci w wierze”

    Przestałem jakieś 10 lat temu…
    Admin

  11. Boydar said

    „… R.M. zmieniło się …” – Pan Greg (10)

    Taki ch,. panie radco, dziwnym zbiegiem okoliczności czcionka wciąż jest ta sama. Od samiuśkiego początku.

  12. Greg said

    Panie Boydar.
    Moja inteligencja nie potrafi Pana rozszyfrować!
    Proszę trochę jaśniej!
    Jest Pan za, czy przeciwko RM?

  13. Boydar said

    Panie Greg, czy nie za dużo Pan ode mnie wymaga ? Czy ja jestem dziecko, żeby misie lalki podobały ? Żeby wygrać trzeba grać. Instrumenty od wieków wyglądają bardzo podobnie. Ważne jest tylko, kto je trzyma. RM to spora grupa, łącznie z zaprzysięgłymi słuchaczami. Nie da rady ich wszystkich na raz do wapna, nie mamy tyle. Słuchacze dzielą się na dwie grupy; tych co wiedzą o co kaman oraz tych słuchających zdrowasiek ojca prowadzącego, lub ewentualnie siostry. Ci drudzy to nieszczęśliwi ludzie (jest ich sporo) którzy myślą, że właśnie szczęście się do nich uśmiechnęło. Nic do nich nie mam, a modlitwa, jeśli szczera, zawsze swoją rolę spełni. Zostają ci pierwsi. Jak już wspomniałem, mamy niedobory na rynku CaO. Chyba żeby Ukraina wsparła.

    No to według Pan ja jestem za czy przeciw ?

  14. piwowar said

    Za, a nawet przeciw…

  15. Boydar said

    Poniekąd. Bo życie jest nieco bardziej skomplikowane niż pieprzenie głupot przez naszych gajówkowych ekspertów od nawozów i od świata.

  16. revers said

    Sierotki, nie sa takimi sierotkami a wyrachowanymi wrogami tubylcow

    Oznajmiam wszem i wobec !

    To Antoni Macierewicz jest wrogiem Narodu Polskiego , a nie Rosja

    Łódź, dnia 19 września 2016 r. komandos kpt. Michał Jarzyński

    https://cont.ws/post/376479?_utl_t=fb

  17. Greg said

    #13
    Jest Pan za!
    Bogu Dzięki!
    Za sam różaniec, tylko i wyłącznie R.M. mnie się podoba!
    Reszta to bełkot Pis-owski! i JPII.
    Są tematy których publicznie nie można podjąć.
    Jest Pan inteligentny Panie Boydar.
    Proszę nie zadawać ,,ciężkich” pytań!

  18. Boydar said

    Nie to nie 🙂

  19. Greg said

    Panie Boydar.
    Jak my się rozumiemy.

  20. witek said

    Panie Greg

    Przestałem w 2006 roku, kiedy PIS zrobił z Sejmu jaja, a ojciec derektor ułaskawił 😦
    Myślę, że to jest jakiś spisek, taki odpowietrznik, żeby znowu w Polsce nie rąbnęło?
    Z tymi darczyńcami, z rodziną z Niemiec, która dała założycielowi okrągłą sumkę na radio….to jakiś blef.
    …no chyba, że rodzinka była z BDN czy Stasi 🙂

  21. VA said

    KOR i KOD jest zydowski i masonski.
    Kuroń, Michnik, Lityński, Celiński, Macierewicz, Naimski i Romaszewski to parchy.

  22. Bronisław said

    Re: Szanowna(y) Pani(e) VA!

    Trafił(a) Pan(i) „chyba” w sedno!!! A, czy w 1989 roku KOR-owcy PODSTĘPCY oraz ich starannie zakamuflowani „towarzysze” rozmieszczeni w prawie wszystkich „polskich” instytucjach, przy ogromnych wsparciu śmiertelnie Nam wrogich ośrodków zagranicznych, nie zrabowali Narodowi Polskiemu częściowej jedynie przecież władzy nad Swoim Państwem?!!! Czy siły te nie „odzyskały” niemal pełni reżimowej władzy, której zostały pozbawione w roku 1956?!!!
    Trudno jest jednak zrozumieć, dlaczego te tak wrogie Narodowi Polskiemu siły, znalazły tak znaczące poparcie w mającym znakomity wywiad Watykanie oraz ze strony hierarchii Polskiego Kościoła?!!!
    Mam jednak niezłomną Nadzieję, iż Jezus Chrystus, Król Polski oraz Jego Matka, Królowa Naszej Polskiej Korony pomogą Naszemu Narodowi odzyskać utraconą Niepodległość i Suwerenność!!! Łączę gorące pozdrowienia!

    Króluj Nam Chryste!!!

  23. RomanK said

    KOR nigdy nic nie zrobil i nie znaczyl! Jedyna role- jako odgrywal to decoy- maskujac poczynania wyspecjalizownych komorek II Wydzialu WP…ktore kierowayl tzw. Przebudzeniem i Parciem do Zmiany Ustroju na komunizm z ludzka twarza:-))))
    Dla bardzo prymitywnej metody…szukajacy tych co za tym stoja..wpadali na KOR…oooo to Oni to KOR…. to zydy:-)))))i juz dalej nei ogladano- kto stoi i im placi…a placili i to niezle….Kuron nie pracowal lata, a chlal najlepsze koniaki z najwyzszych polek, ktore kupowal w najdrozszych kawiarniach Warszawy , Krakowa etc….

  24. Boydar said

    Tylko w pośpiechu tą twarz gdzieś zgubili, no niefart,

  25. re1truth2 said

    No, a ‚ślachcic kresowy’ Woycicki… na zdjęciu obok.

  26. Bronisław said

    Re: 23. Szanowny Panie Romanie!

    Jestem przekonany, więcej nie mam żadnych wątpliwości, iż zwany przewrotnie Komitet Obrony Robotników, wypełnił ogromną rolę w bezpośrednim odebraniu i tak ograniczonej władzy Polakom,przez, powiedzmy oględnie, syjonistów!
    Podzielam oczywiście Pana opinię o tym, że za KOR-em stały bardzo wpływowe siły tak krajowe, jak jeszcze bardziej z wielu ośrodków zagranicznych, które nie tylko go nadzorowały, ale i utrzymywały, co Pan wyraził we frazie: „kto stoi i im placi…a placili i to niezle…”!!! Centralny ośrodek mieścił się oczywiście w Nowym Jorku, gdzie sam Jaruzelski w roku 1985, „zobowiązał się” na „cywilizowane” przekazanie władzy w Naszym Kraju swoim adwersarzom, co dalej im już poszło bez większych przeszkód!!! Jeżeli, jak to Pan pisze: „KOR nigdy nic nie zrobił i nie znaczył” to za jakie to więc zasługi ludzie KOR-u i związani z nimi „towarzysze”, i to z obydwu dogadanych stron, nadzorują dzisiejszy obóz, który oni nazywają już obecnie „Judeopolonia”, która płaci nawet renty Żydom poszkodowanym w II wojnie świat.?!!!
    Problem jest oczywiście bardzo złożony, a więc żeby go ogarnąć trzeba by mięć zdolności nadprzyrodzone, ale do czego można dojść, nie należy tego w żadnym wypadku zaniedbać!!! Bardzo gorąco Pana pozdrawiam oraz życzę dobrego zdrowia i dalszej owocnej pracy dla Ukochanej Naszej Polski, Która w co niezłomnie wierzę, z Łaski Bożej wkrótce się w Chwale odrodzi!!!

    Króluj Nam Chryste!!!

  27. RomanK said

    Panie Bronislawie…za takie wlasnie uslugi- jakie swiadczyli..grupy figuranckiej, markujacej i afiszujacej poczynania, ktore pochodzily z zupelnie innych osrodkow. Za spelneinie roli oslonowej maskujacej te osrodki. Tu uwiarygadnialo poczynania..i odrzucalo oskarzenia wychodzace z osrodkow polskich narodowych- ze to wszystko manipulacja Sluzb..nie tylko polskich. Pan przypomni sobie konfrontacje Stow.Grunwald- KOR:-)))i losy czlonkow partii zwiazanych z Grunwaldem chocby losy swp pana Poreby i wielu innych Niech pan patrzy i poslucha co mowi pan Siwak…jak pan widzi byli beeekomuchy i komuchy cccacy.

  28. Joe said

    Panie Romanie 23…Jak my sie rozumiemy,…KOR to byla zydowska „maskotka” do wybzykania KOMUCHOW w reku??Senhendrynu….Szlo im jak z platka,do czasu jak sie Rosjanie nie POlapali ze jest zle a nawet tragicznie.Pijok Jelcyn zakonczyl oddychanie i nadzieja parchow nabrala innej barwy…Putin wprowadzil Rosje na wlasciwe tory i mamy to co mamy…durnie szczekaja a putino..karawana idzie dalej….Najbardziej lubie wiesci …jak zaczyna majstrowc na hamerykanskiej scence pajacow.

  29. Zdziwiony said

    W 1977 r. działacze „lewicy” kolportowali manifest znany jako List 2000 Dokument ten krytykował korupcję i nepotyzm epoki Edwarda Gierka, ostrzegając jednocześnie przed „zagrożeniem syjonistycznym”, które miała nieść za sobą działalność Komitetu Obrony Robotników. Pomysłodawcą Listu był Ryszard Gontarz – „marcowy” dziennikarz i publicysta, powiązany z frakcją moczarowską w PZPR i Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Jej nieformalni członkowie i sympatycy przypominali wówczas, że to oni pierwsi kwestionowali politykę ekonomiczną Gierka. Część ludzi zaangażowanych
    w działalność związaną z Listem 2000 włączyła się później w tworzenie nacjonalistycznego Zjednoczenia Patriotycznego „Grunwald”; należał do nich m.in. Bohdan Poręba, który w 1981 r. stanął na czele tej organizacji. Głównym celem działalności stowarzyszenia było piętnowanie syjonizmu, wskazywanie niemieckiego zagrożenia zachodnich granic Polski i dyskredytowanie działaczy opozycji jako ludzi o pochodzeniu żydowskim.

    Inne osoby zaangażowane w działalność związaną z Listem 2000 włączyły się w organizowanie Stowarzyszenia Klubów Wiedzy Społeczno-Politycznej „Rzeczywistość”; należał do nich przede wszystkim Ryszard Gontarz. Pierwszym etapem budowy politycznego zaplecza tej grupy było wydawanie tygodnika „Rzeczywistość”, który zaczął się ukazywać w maju 1981 r. Przez licznych krytyków od razu został nazwany tubą propagandową frakcji „betonu” i „narodowego komunizmu”.

    Ich polityczna działalność nie uchodziła uwadze gen. Jaruzelskiego, który tolerował „lewicę”, dopóki nie rozprawił się z opozycją i nie wprowadził stanu wojennego. Zdawał sobie również sprawę z poparcia, jakiego „lewicy” udzielało kierownictwo KPZR. Jednak gdy generał uznał, że działacze SKWSP „Rzeczywistość” przekroczyli pewne dopuszczalne granice, nie zawahał się rozwiązać stowarzyszenia. Akcję tę wytłumaczono oficjalnym „cięciem po skrzydłach”.

    „Grunwald” i „Rzeczywistość” nie współpracowały ze sobą w sferze programowej. Mimo to obydwa ugrupowania bardzo wiele łączyło. Przede wszystkim kontakty towarzyskie – Gontarz był scenarzystą filmu Poręby Gdzie woda czysta i trawa zielona, obydwaj panowie byli również aktywni przy tworzeniu Listu 2000. Określano ich jako „narodowych komunistów” i „nacjonalistów”. Ich stowarzyszenia propagowały siłową i bezwzględną rozprawę z „Solidarnością” i innymi grupami opozycyjnymi. „Lewica” była antyniemiecka i antysemicka. To właśnie zagrożenie syjonistyczne, które głosili Gontarz i Poręba, stało się przyczyną nawiązania przez „lewicę” kontaktów z niektórymi ambasadami państw arabskich.
    To w latach 1981–1982, kiedy to „lewica”, walcząc z „Solidarnością”,
    wskazywała przede wszystkim żydowskie pochodzenie działaczy KOR-u, to fakt nawiązania stosunków z państwami arabskimi stanie się łatwiejszy do zrozumienia.

    Stowarzyszeniom „Rzeczywistość” i „Grunwald” najbliższa ideologicznie była
    ambasada radziecka. Tam mogli zgłaszać (donosić) wszelkie informacje, prosić
    o wsparcie i pomoc. Jak wynika z Dzienników politycznych Rakowskiego, „życzliwi” donosili o wszystkim, co w ich mniemaniu mogło nie spodobać się Rosjanom. Zwłaszcza jeśli dotyczyło to stosunków polsko-radzieckich. Najwyżsi funkcjonariusze partyjni, stojący na czele „zdrowych sił” w partii, również korzystali ze wsparcia Kremla i często wyjeżdżali „na rozmowy” do Moskwy. Jeśli któryś z członków PZPR odwiedzał stolicę państwa radzieckiego częściej niż inni, a do tego spotykał się z działaczami wysokiego szczebla, w swoim kraju od razu był uważany za faworyta ZSRR. Niekiedy pomagało to w karierze, ale jednocześnie sprawiało, że takiej osobie przyklejano łatkę „człowieka radzieckich”. Za „ludzi Moskwy” uważani byli w latach 1981–1982 m.in. Stefan Olszowski, Tadeusz Grabski, Andrzej Żabiński i Stanisław Kociołek.

  30. Joe said

    Panie Zdziwiony…Pieknie to zebrane i przypomniane nam ktorzy pamietamy te czasy.W latach 63-65 sluzylem w KRWP.Mialem 20 lat.Bylismy w samym „sercu wadzy”.
    Juz wtedy zydzi wiedzieli ze Gomolka musi POleciec ze stolka.Skad wiem?Prowadzilem kancelarie dowodcy.Cale dowodztwo,a KRWP byla jako batalion miala 240 ludzi.Oslaniala sluzba Komendy m.sl. Garnizonu W-wa.Kiedys siedzialem przy swoim biurku za szafa i chyba zapomnieli ze jestem,byli sami swoi..Szokiem bylo dla mnie z jaka pogarda wypowiadali sie o Polakach tz.chamach.Ja wowczs myslalem ze mowia o ludziach ze wsi,a oni mowili o patriotach.Ta BANDA zawsze byla i jest wrogiem Narodu Polskiego,a scenariusze ma przysylane z SENHENDRYNU…Une juz 5 lat przed upadkiem Gomolki wiedzieli co sie ma stac.

Sorry, the comment form is closed at this time.