Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Mit Wielkiej Polski

Posted by Marucha w dniu 2016-10-03 (poniedziałek)

Piłsudski i Beck na defiladzie

Nie czepiam się wicepremiera Mateusza Morawieckiego, ale przy dzisiejszej okazji zastanowiło mnie motto, które zamieścił do planu gospodarczego, który firmuje.

Przywołał myśl Józefa Piłsudskiego, według której Polska będzie wielka albo nie będzie jej wcale.

Czym powinno być współcześnie dążenie do wielkości Polski? Zapewne chodzi o stworzenie potęgi gospodarczej. Nie brak takich, którym roi się potęga polityczna w której Polska przewodzi koalicji państw przeciwstawiających się Rosji i równoważąca potęgę Niemiec. Są również tacy, którzy wołając „Cześć Wielkiej Polsce!”, myślą o odebraniu Wilna i Lwowa.

Na mój endecki rozum polityczny wszystko to brzmi nie tylko niemądrze, ale i niebezpiecznie. Szanse na bycie mocarstwem Polska straciła ostatecznie w połowie siedemnastego wieku i obecnie nie ma żadnych na wielkość, o jakiej roił Piłsudski.

Polska jednak istnieje i nie straciła szans na przetrwanie jako w miarę zamożne i silne państwo. Jednak może i te szanse stracić jeżeli w polityce górę wezmą tendencje o których wspomniałem.

Niestety jesteśmy państwem, które słabo radzi sobie nawet z prostymi wewnętrznymi problemami. Czym chcemy zaimponować Czechom i Węgrom? Nowoczesną, wydajną i ekspansywną gospodarką? Nie! Dużą i silną armią? Nie! A może sprawnie i efektywnie funkcjonującym państwem? Nie! To co ma być tytułem do przewodzenia państwom między trzema morzami? Na co Lwów i Wilno, skoro ziemie zachodnie są na niższym poziomie rozwoju cywilizacyjnego niż wtedy, gdy były w granicach Niemiec?

Co do wielkości Polski to byłem i jestem zdania, że lepiej być bogatym jak Szwajcaria niż wielkim jak Rosja. Jeżeli już chcemy wielkości Polski, to najlepiej zacząć jej tworzenie od czystych toalet publicznych i punktualnie kursujących pociągów. To pierwsze udaje nam się nieźle. To drugie znacznie gorzej. O innych, większych sprawach nie wspominam.

Okazja do tych przemyśleń, o której wspomniałem na początku, to po raz kolejny przemilczana rocznica końca powstania warszawskiego. W tym kontekście „Plan Morawieckiego” i myśl Piłsudskiego są jakimś śmiesznym dysonansem.

Andrzej Szlęzak
http://www.mysl-polska.pl

Komentarzy 16 to “Mit Wielkiej Polski”

  1. Zbyszko said

    Dopóki Polska będzie pod okupacją, to każde działania zmierzające do „wielkiej” Polski, będą skutkowały budowaniem wielkiej Okupacji. Więc na razie, to Polacy powinni zapomnieć o Wielkiej Polsce. Obecny układ jest kontynuacją pookrągłostołowego układu okupacyjnego, czego dowodem niech będzie np nieprzyjęcie do Sejmu Matki Boskiej, przez „katolicki” PIS:

    Więc o jakiej wielkiej Polsce można mówić w tym układzie

  2. Lasot said

    Morawiecki mówi o Wielkiej Polsce, a ma na myśli POLIN. Ten tzw. „plan gospodarczy” będzie przewidywał ostateczną rzeź ekonomiczną Polaków – nacjonalizację majątków, nieruchomości czy ziemi, a także podniesienie podatków i wprowadzenie nowych. Miliony Ukraińców, których Morawiecki chce ściągać do budowy POLIN muszą przecież gdzieś żyć, mieszkać, dostawać z czegoś wynagrodzenie, więc jednym trzeba zabrać by dać drugim.

  3. guła said

    Nie będzie wcale, co dobitnie udowodnił wrzesień 1939 roku, a kropkę nad „i” postawił koniec P.W.

  4. Wełna said

    Panie Zbyszku,

    tak, jesteśmy pod okupacją ale mentalną, a z tego nikt nas nie wyzwoli.

    Nie zrobimy tego dopóki nie nauczymy się szanować naszej przeszłości, dokonań przodków – nawet tragicznych, będziemy latami kłócić się czy Piłsudski czy Dmowski, pluć na PRL a nie szczycić się tym co osiągnęli nasi rodzice i dziadkowie –
    to nad naszymi głowami będą podpisywać układy typu TTIP i szykować się do wojny z Rosją

    A miejsce Matki Bożej jest w sercu i w kościele.

  5. Agusia said

    Panowie, prosze zawsze PRAKTYCZNIE. Moim zdaniem inaczej nic sie nigdy nie polepszylo.
    Ja rozumiem, ze zrodelko nie moze wyschnac (Admin mnie upomnial, ze nie tylko ciepla woda w rurach…), wiec przemowy patriotyczne, obrazy Matki Bożej i sztandary maja swoje miejsce, ale trzeba miec nogi na ziemi. Przede wszystkim (znowu moim zdaniem). Inaczej nie znajdziemy zadnego celu dla skutecznego skoordynowanego dzialania.
    A powinnismy znalezc, jesli na serio Polska jest potrzebna tylko Polakom i tylko Polacy moga cos dla tej wspolnej sprawy zrobic.

    Dodatkowym warunkiem specjalnym jest w Polsce nauczyc sie rozmawiac ze soba, tak zeby ktos z odmiennym zdaniem nie czul sie osobiscie zaatakowany, a wiedzial, ze jego zdanie choc w tej sprawie odrzucone, nie dyskwalifikuje go w innych sprawach. Czyli kultura + zawsze w kolejnej sprawie jako punkt wyjsciowy spodziewanie sie, ze w tej sie dogadamy.
    Wtedy nawet to niesluszne glupie zdanie moze „delikwent” tez przemysli.

    Jak to Niemcy mowia:
    Ratschläge sind auch Schläge. Czyli: (Po)rady to tez uderzenia, ciosy.
    (Nieprzetlumaczalne, bo w slowie „porady” po niemiecku rdzeniem slowa sa „ciosy”.)
    A wiec nie tylko nie „walmy innych swoja racja po glupim lbie” , ale nawet nie spieszmy sie z poradami.

  6. NICK said

    Dobrze piszecie.
    P. Zbyszko, dzięki za X. Natanka.

    P.S. Jak Morawiecki (chłe, chłe) co to przodków ma dobrych albo jeszcze lepszych a i jemu podobni, piszą Polska, zawsze odczytujcie Polin (Lasot).
    Na Waszych oczach, w najlepsze, JEST realizowany projekt Judeopolonii.

  7. ENKI said

    Warto obejrzeć film: Dr Zbigniew Kękuś o Mateuszu i Kornelu Morawieckich
    Kękuś pracował w jednym banku z Mateuszem, poznał go bliżej.

  8. morgan said

    Chyba Pawel Kukiz mial racje co do p.p. Morawieckich.

  9. NICK said

    Tylko nie cookies. (8)
    Jeden z wielu.

  10. piwowar said

    Dodatkowym warunkiem specjalnym jest w Polsce nauczyc sie rozmawiac ze soba, tak zeby ktos z odmiennym zdaniem nie czul sie osobiscie zaatakowany, a wiedzial, ze jego zdanie choc w tej sprawie odrzucone, nie dyskwalifikuje go w innych sprawach.

    Pani to jest idealistka, pani Agusiu…

    U nas sie mawia: Polak Polakowi polakiem.

    Ponadto. Proszę zauważyć: Gdy tylko wielki świat zauważa, że może zaistnieć jakaś szansa dogadania sie Polaka z Polakiem, nie szczędzi sił ani środków, żeby w zarodku tę nić zdusić.

    Nie ma mowy.

  11. Boydar said

    A już nie daj Boże Polaka i Rosjanina …

  12. Majster said

    Szlęzak bredzi. O kapitulacji powstania mówili dużo w telewizji – obchody, świeczki. Nikt za to nie wspomniał o mszy za dusze pomordowanych czy choćby o modlitwie.

  13. markglogg said

    No to mamy kolejną „cegłę” do budowy wymarzonej przez Piłsudskiego „Polski od Morza (Bałtyckiego) do Morza (Czarnego)”. Wszystko pod opieką USA:

    Robert Grey wiceministrem w MSZ

    Podsekretarzem stanu odpowiedzialnym w Ministerstwie Spraw Zagranicznych za dyplomację ekonomiczną oraz politykę amerykańską i azjatycką został Robert Grey. Prezes Rady Ministrów Beata Szydło podpisała nominację z dniem 30 września 2016 r.

    Robert Grey ukończył studia w University of Massachusetts (filozofia i socjologia) oraz New School University w Nowym Jorku (stosunki międzynarodowe, specjalizacja Rządy i Prawo).

    Był regionalnym doradcą legislacyjnym w Senacie stanu Massachusetts. Spędził rok w Afryce gromadząc materiały o skuteczności partnerstw z organizacjami międzynarodowymi i ONZ. W Kambodży badał przestrzeganie praw człowieka. Pracował w firmie Putnam Investments w Bostonie. Następnie wyspecjalizował się w stosunkach międzynarodowych, zwłaszcza dyplomacji ekonomicznej i negocjacjach oraz w budowie partnerstw pomiędzy sektorem prywatnym i państwowym. W latach 2005-2008 pracował w siedzibie ONZ w Nowym Jorku, gdzie kierował Biurem ds. Partnerstw. Od 2008 do 2010 r. był dyrektorem zarządzającym ds. Partnerstw World BPO Forum przy współpracy ONZ (Nowe Delhi/Nowy Jork).

    Od 2010 r. pracuje w Polsce. W latach 2010-2013 był dyrektorem ds. stosunków międzynarodowych i partnerstw Instytutu Studiów Wschodnich i Forum Ekonomicznego w Krynicy, a w latach 2012-2013 doradcą Zarządu Polskiego Holdingu Obronnego/Grupy Bumar. Od 2013 do 2014 r. pełnił funkcję dyrektora ds. komunikacji i relacji zewnętrznych Uniwersytetu Warszawskiego. Następnie (2014-2016) był dyrektorem operacyjnym i członkiem zarządu funduszu venture capital Xplorer Fund w Warszawie, a także prezesem zarządu Fundacji Globe Forum. Od maja 2016 r. był doradcą w Gabinecie Politycznym ministra spraw zagranicznych.
    Źródło:
    http://niezalezna.pl/86995-robert-grey-wiceministrem-w-msz

  14. piwowar said

    A już nie daj Boże Polaka i Rosjanina …

    To długa historia. Jan Kazimierz zacny pan, ale polityczna dupa do kwadratu.

  15. Boydar said

    Jaka dupa taki pan …

  16. piwowar said

    Dostał prikaz z wierchuszki w makaronlandzie.

Sorry, the comment form is closed at this time.