Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Marian Miszalski: Żydowskie lobby polityczne w Polsce.

Posted by Marucha w dniu 2016-10-04 (wtorek)

Według Grzegorza Brauna, jednym z istotnych elementów zespołu roszczeniowo-urojeniowego polskiego inteligenta jest judeo-idealizm, z jego hura-optymistycznym: „jeszcze będzie w Polsce git, z polską szlachtą polski Żyd”.

W polskiej wyobraźni pokutuje mickiewiczowski obraz Jankiela („Mówiąc ciągle szlochał, Żyd poczciwy Ojczyznę jako Polak kochał!” ), uzupełniany zupełnymi wyjątkami, takimi jak Berek Joselewicz i jego syn, czy rzeczywiście zafascynowany Polską Michał Landy ( zastrzelony w Warszawie podczas patriotycznej manifestacji 1861 ).

Tyle tylko, że patrzenie na relacje polsko-żydowskie przez pryzmat tych osób (z czego jedna na cztery czyli 25% to fikcja literacka, a nawet i ona wymagałaby dekonstrukcji historycznej „podrabinka w Nowogródku”) jest jak ograniczanie stosunków polsko-niemieckich w latach 1939-1945 do wzruszającej i pełnej heroizmu postawy służącego w Wehrmachcie austriackiego żołnierza Otto Schimka, rozstrzelanego za odmowę wykonania wyroku śmierci na polskich cywilach.

Jedynym sposobem na zastąpienie judeo-idealizmu judeo-realizmem jest poznanie prawdy, a nie jest to wcale takie łatwe w świecie, w którym zwykła spostrzegawczość bywa mylona z antysemityzmem.

Dlatego też tym większe wyrazy uznania należą się panu Marianowi Miszalskiemu (http://www.marianmiszalski.pl ) za jego najnowszą książkę-niezbędnik pt. „Żydowskie lobby polityczne w Polsce”.

Muszę ostrzec, że mimo ścisłości i udokumentowania wykładu książkę czyta się jednym tchem i ani się zorientowałem, jak dwa wieczory zostały stracone dla życia towarzyskiego i tyleż przyjemnych, co jałowych „rozmów o starych Polakach”, a w trakcie lektury nawet taki stary antysemitnik jak ja (świadomy roli Żydów w wykolejeniu dziejów pierwszej Rzeczpospolitej, m.in. przez niedopuszczenie do rozwoju polskiego mieszczaństwa) co jakiś czas musiał przecierać oczy ze zdumienia (zrywanie sejmów, szczególnie w pierwszej połowie XVIII wieku za pieniądze i w interesie Żydów).

Książka obfituje w smakowite przykłady z historii (np. niejaki Marek Czosnek [sic!], który w XVI wieku pobierał od krakowskiego kahału comiesięczną pensję za donoszenie, co o Żydach mówią na mieście – iluż to dziś takich Marków Czosnków zarabia na życie delatorstwem, tyle że pieniądze pobiera już nie od krakowskiego kahału, a z Fundacji Batorego; albo inny przykład, z roku 1905, kiedy to żydowscy towarzysze z PPS-u mieli za złe Piłsudskiemu podjęcie tematu niepodległości Polski; podczas jego przemówienia jedna z żydowskich towarzyszek puściła wśród słuchaczy karteczkę ze słowami:”tego pana nie oklaskujemy” – czyż to nie prefiguracja Adama Michnika i metod jego żydowskiej gazety dla Polaków?).

Autor prowadzi nas od przez tysiącletnie dzieje od „kupca” (czytaj: handlarza niewolników) z Kordoby, Abrahama, syna Jakuba, sprowadzanych przez piastowskich książąt z Zachodu „ekspertów-finansistów” (polityka inflacyjna Mieszka Starego, łupiącego poddanych na spółkę ze „sługami skarbca książęcego”), wypaczająca ustrój państwa „łaska pańska” króla Kazimierza, Wielkiego Parcelatora (wg określenia Cat-a Mackiewicza), państwo w państwie czyli przekazanie władzy absolutnej nad Żydami kahałom.

Tu warto się zatrzymać na chwilę. W związku ze zwolnieniem Żydów ze służby wojskowej (rzekomo niezgodnej z judaizmem – do dzisiaj co Żydom niewygodne, to z judaizmem jest niezgodne, patrz choćby sprawa ekshumacji w Jedwabnem), zobowiązani byli oni płacić pogłówne, tyle, że obliczaniem i ściąganiem pogłównego zajmowały się same kahały, które owszem, ściągały podatki od każdego łupiąc do gołej skóry, ale nigdy nie wypłacały więcej niż połowę należnych skarbu państwa należności, resztę po prostu kradnąc dla siebie i wykorzystując je do tworzenia parabanków.

Tu leżało źródło olbrzymich majątków elity kahalnej (a nie w rzekomej smykałce) i jednoczesnego ubóstwa reszty.

Ażeby temu zaradzić, król Batory powołuje tzw. Wa’ad (Sejm Czterech Ziem) czyli czapę mającą za zadanie zdyscyplinować ściąganie podatku. Poczałkowo Żydzi byli temu przeciwni, dopóki nie uświadomili sobie, iż tym sposobem zyskują narzędzie dostępu do dworu królewskiego. Wa’ad rzecz jasna nie spełnił swojego zadania i został rozwiązany na sejmie konwokacyjnym w 1764.

Marian Miszalski zwraca uwagę na charakterystyczną rozbieżność: w drugiej połowie XVIII wieku Rzeczpospolitą zamieszkiwało (w oparciu o dane Wa’adu) poniżej 700 tys. Żydów, zaś 30 lat później, na ziemiach zabranych przez poszczególnych zaborców, było ich w sumie dwa miliony. Jak widać nie mniej niż połowę należnego pogłównego kradły elity żydowskiego państwa w państwie. Myślę zatem, że rozsądne byłoby dziś wystąpienie do Światowego Kongresu Żydów o odszkodowanie za zaległe podatki w kwocie minimum 60 mld USD.

Przeskakując nieco: autor zwraca uwagę na stosunkową słabość lobby żydowskiego w Polsce odrodzonej – mimo, że Żydów liczebnie było bardzo dużo, byli politycznie rozproszeni i w swej masie stosunkowo biedni (pozostałość po ucisku fiskalnym kahałów), ale co najważniejsze, Druga Rzeczpospolita była państwem w pełni suwerennym i ani rząd amerykański ani niemiecki nie miał żadnego przełożenia na decyzje rządu polskiego.

Dziś, na skutek dziedzictwa s.p. Lecha Kaczyńskiego, a więc przede wszystkim podpisanego Traktatu Lizbońskiego oraz polityki opartej na serwilizmie wobec USA, jesteśmy zdecydowanie mniej suwerenni niż Królestwo Kongresowe (kolejny listopad za pasem, a jakoś nikt nie kwapi się z powstaniem).

Złote żniwa dla lobby żydowskiego w Polsce to lata stalinizmu, czyli 1945-1956. I znów autor książki zwraca uwagę na fakt, że Żydzi, przyzwyczajeni do posiadania państwa w państwie, obok PPR tworzą PPR Frakcja, złożoną z Żydów i szabesgojów i dopiero powstanie z rozkazu Stalina jednolitej PZPR (1948) kładzie kres oddzielnej komunistycznej partii żydowskiej (Stalin słusznie wnioskuje, że wcale nie musi aż tak odpłacać się Żydom za pacyfikowanie narodu polskiego, skoro i tak zrobią to w podskokach).

Po 1956 roku, skutkiem wydarzeń w Związku Radzieckim dochodzi do przesilenia w PZPR i stalinowcy (lobby żydowskie) obawiając się odpowiedzialności za swoje zbrodnie dokonuje ucieczki do przodu, przepoczwarzając się we frakcję rzekomo reformatorsko-liberalną (tzw. puławianie czyli „Żydy”,w odróżnieniu od natolińczyków czyli „chamów”).

Pozwole sobie przeskoczyć do roku 1983, w którym gen. Jaruzelski ostentacyjnie odznacza stalinowskiego zbrodniarza, Jakuba Bermana, medalem pamiątkowym KRN. Jest to odczytane jako propozycja wobec lobby żydowskiego wspólnego spacyfikowania narodu polskiego i gwarancji bezpieczeństwa w przyszłości.

Oferta zostaje podjęta, zaś ustalenia nie tyle przygotowanej dla gawiedzi pokazuchy w postaci Okrągłego Stołu, co raczej tajnych obrad w Magdalence, to wynik historycznego porozumienia Chamów z Żydami, czyli wojskowej bezpieki z tzw. opozycją demokratyczną, wyjałowioną z jakiejkolwiek „ekstremy” [uwaga własna: jednym z uczestników obrad w Magdalence był ś.p. Lech Kaczyński, który do swojej tragicznej śmierci był wyjątkowo powolnym narzędziem w rękach lobby żydowskiego – chciałbym wierzyć, że kierowały nim zbożne intencje, ale w takim razie jego naiwność dyskwalifikowałaby go jako polityka].

W niniejszej recenzji ledwo dotknąłem tematów poruszanych w wyjątkowej książce Mariana Miszalskiego i uważam, że powinna ona znajdować się w domowej biblioteczce każdego, komu dobro Ojczyzny leży na sercu i kto jednocześnie chce zrozumieć to, co się wokół nas dzieje [wiem, że czasami prawicowi wydawcy przycinają na cenie, ale tu akurat warto odżałować 35,-PLN].

Na zakończenie przytoczę końcowe słowa autora:

„Dzisiejsze żydowskie lobby polityczne w Polsce czerpie więc swoją siłę w głównej mierze z niesuwerenności III Rzeczpospolitej i z siły lobby żydowskiego w Ameryce. Powiedziałbym nawet, że w mierze przeważającej. Ale swoją rolę odgrywa też serwilistyczna mentalność spodstolnych elit politycznych III RP. ( … )

Często siła obcych bierze się z własnych słabości. I często fałszywe mniemanie o cudzej potędze wynika z fałszywego mniemania o własnej bezsilności”.

Nic dodać, nic ująć.

http://macgregor.neon24.pl

Komentarzy 17 to “Marian Miszalski: Żydowskie lobby polityczne w Polsce.”

  1. jamek said

    BIBLIOTECZKA GOJA-ŻYWICIELA >>> https://skroc.pl/biblioteczka_goja_zywiciela <<< szary klawisz i ściągasz

    http://docdro.id/9zl2kNK <<< etatowa prokurwatorka Pilarczyk czuwa. To ta sama co przyjęła zlecenie na ks. Międlara

  2. jamek said

    Panie Marucha masz pan na forum jakiegoś cenzurującego milicyjnego nadUBowca i wrzuca moje posty do „moderacji”\\

    ——
    O Boże… znowu…
    Polecam po raz n-ty lekturę: https://marucha.wordpress.com/cenzura/|
    Admin

  3. Boydar said

    Dlaczego Pan Jamek tak na mnie dziwnie patrzy ??? 🙂

  4. Boydar said

    Pan Bóg ma z „tym” niewiele wspólnego, Panie Gajowy; to tylko zwykłe dioptrie, w dodatku oswojone.

  5. Marucha said

    Re 4:
    Już porządnie zmęczony jestem komentarzami w stylu #1.
    Wszystko napisałem w https://marucha.wordpress.com/cenzura/
    I po co traciłem czas?

  6. Boydar said

    Więcej optymizmu, Panie Gajowy !

  7. jamek said

    Re 5
    🙂 Teraz wiem.
    Na Daily-motion mają już takie filtry, że nie przepuszczają cytatów z Biblii zamieszczanych w opisie do własnego filmu jako, że to spam. Że sam spamuję swoje filmy.

    ps.
    Sven Hannawald (skoczek narciarski) odpowiada na pytanie:
    Wówczas przez parę lat dobrze pan zarabiał. Czy tyle, by wystarczyło na całe życie?

    Liczyliśmy wtedy: kiedy osiągniesz milion na koncie, jesteś zabezpieczony, ponieważ przy odsetkach 10 proc. można żyć z samych odsetek. Dziś to przeszłość. Wkłady bankowe są niemal nieoprocentowane, a domy ogromnie zdrożały. Przynajmniej w Monachium, tylko by kupić dom, trzeba mieć milion czy półtora do dyspozycji. Ale nie mogę narzekać.
    —————————-
    Kto wie co się dzieje?

  8. Piwowar said

    Dlaczego Pan Jamek tak na mnie dziwnie patrzy ???

    Bo on jest anty…. jak to leciało?

  9. jamek said

    do 7
    To się dzieje, że „Rok 1984” Orwella to mały pikuś przy Wielkim Ucisku szykowanym nam przez NWO. A gdyby nie były skrócone one dni, żadne ciało nie byłoby zachowane: ale dla wybranych będą skrócone dni one. Mat 24:22

  10. jamek said

    Za życia „milczący święty” po śmierci „gadający wyklęty”

  11. Żydowski lobby polityczne w Polsce byłoby znacznie słabsze, gdyby słabsze było żydowskie lobby w Stanach. Wszystko, włącznie ze sztuczką (?) z Bernie Sandersem, zostało zrobione, ale spać spokojnie amerkańscy Żydzi wciąż nie potrafią. Francuski Le Point opowiada, jak wiekowe żydostwo bierze się za manipulowanie wnukami.
    Jest o tym w moim dzisiejszym, wyjątkowo silnie ilustrowanym wydaniu „Bieżących” (nr 44, tutaj: .http://infoprezesa.blogspot.fr/2016/10/biezace-44.html)

    Tytuły notek:
    – Czarna baba w czarny poniedziałek: „Rząd taki gibki, że wchodzi nam w cip.ki”
    – Z podróży lotniczych papieża Franciszka, c.d.
    – Z humoru żydowskiego: Gewałt! Trump, gewałt!
    – Urodziny elektryka
    – O. Rydzyk budowniczym mostów
    – Muzyka i taniec (1)
    – Postępowe sporty dla dam w każdym wieku (4)
    Zapraszam.

  12. RomanK said

    Wyjrzyjcie na polskei ulice..ktorymi ida ubrane na czarno wiedzmy ..w procesji Rosh Hashanah:-)))pod falszywa szparka..do ktorej nei chca sobie pozwalac zagladac:-)))
    Pod pozorem protestu Rosh Hashana wolnym dniem od pracy….zobaczcie na urode Pole w czerni wrzeszczacych plugastwa na ulicy….
    Jakie lobby….loobby to bylo jak byli slabi i niezorganizowani,.,dzis sa wlascicielami tego prowincja Europy i nikt go im nie odbierze….na zawsze:-))))
    Pytam znajomka druga horoszeiego…smotri Lonia…widisz eti baby???
    Lonia patrzy i muczit….ka czort jeeeeto nie naszie baby……

  13. piwowar said

    Od znajomego koszernego dostałem zdjęcie tłumu czarnych z komentarzem: Kolejka po bilety na Smoleńsk.
    To nie jest śmieszne.

  14. Sowa said

    O żydostwie mało, ale ciekawa rzecz:

    Spis treści:
    Międzynarodowe przyczyny obalenia Gierka
    Paweł VI gasi opozycję w Polsce
    1978 — wybuch wojny psychologicznej
    Wyszyński sojusznikiem Gierka
    Ku Kościołowi narodowemu
    Śmierć Wyszyńskiego i internowanie Gierka
    1982 — wybuch wojny ekonomicznej
    Reaktywacja realnego socjalizmu w fazie gnilnej
    1989 — drugi etap budowy nowego systemu

    Druga Polska Edwarda Gierka – anatomia upadku
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9555/k,1

  15. błysk said

    Z tego co pamiętam ,to pan Miszalski nie był taki antyżydowski.Swego czasu zamieszczał swoje artykuły w „Niedzieli” ,gdzie opowiadał się
    za NATO.

    Pewnie zmądrzał. Jak niejeden z nas.
    Admin

  16. rafal z said

    @Romank

    Faktycznie. Dobry trop z tym świętem. Przy okazji sprawdziłem pozostałe święta do końca roku…

    Yom Kippur, the Day of Atonement, falls on the Hebrew calendar date of 10 Tishrei. Here are the coinciding secular dates for upcoming years:
    2016: October 11-12

    The holiday of Sukkot falls on the Hebrew calendar dates of 15-21 Tishrei and is immediately followed by the holiday of Shemini Atzeret and Simchat Torah. Here are the coinciding secular dates for the upcoming years:
    2016: October 16 (at sundown) – 23. October 23 (at sundown) – 25

    The holiday of Shemini Atzeret/Simchat Torah, falls on the Hebrew calendar dates of 22-23 Tishrei—Shemini Atzeret on the former date, Simchat Torah on the latter. Here are the coinciding secular dates for the upcoming years:
    2016: October 23 (at sundown)-25

    Chanukah (Hanukkah) starts on the Hebrew calendar date of 25 Kislev, and lasts for eight days. Here are the coinciding secular dates for the upcoming years:
    2016: December 24-January 1

  17. Majster said

    Żyd Lande podnoszący krzyż w czasie manifestacji jest miało wiarygodny. To raczej prowokator.

Sorry, the comment form is closed at this time.