Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polska: Amerykanin w polskim rządzie

Posted by Marucha w dniu 2016-10-04 (wtorek)

30 września premier Beata Szydło podpisała nominację amerykańskiego obywatela na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Robert Grey będzie odpowiadał za relacje gospodarcze z zagranicą oraz dyplomację na odcinku amerykańskim i azjatyckim.

Grey, będący absolwentem filozofii i socjologii na Uniwersytecie Massachusetts, pracuje w Polsce od 2010 roku. W latach 2010-2013 był dyrektorem ds. stosunków międzynarodowych i partnerstw Instytutu Studiów Wschodnich oraz Forum Ekonomicznego w Krynicy. Był również doradcą grupy Bumar i ministra Waszczykowskiego.

Zanim trafił do Polski, pracował w Afryce i Kambodży, gdzie zajmował się kwestią praw człowieka i kontaktów między lokalnymi władzami a organizacjami międzynarodowymi.

(Na podstawie msz.gov.pl opracował RS)
http://xportal.pl/

Nie ma się co denerwować. W polskim rządzie i parlamencie mamy już i tak pełno koczowników i Ukraińców, nie licząc agentury.
Admin

Komentarzy 51 to “Polska: Amerykanin w polskim rządzie”

  1. wektor said

    Waszczykowski wie komu bić pokłony.

  2. WI42 said

    Admin. „Nie ma się co denerwować. W polskim rządzie i parlamencie mamy już i tak pełno koczowników i Ukraińców, nie licząc agentury.”
    Ten przynajmniej nie nakłada maski…. ale to żadne pocieszenie.

  3. Jabo said

    Idą trudne czasy. Tubylcy są wprawdzie oddani i bardzo gorliwi, ale wskutek tej gorliwości przeradzającej się często w nadgorliwość mogą palnąć jakąś głupotę. Dlatego tubylcom trzeba patrzeć na ręce i taka jest rola pana Greya.

  4. Jack Ravenno said

    No cóż – to po prostu oficer prowadzący… Ale żeby tak ordynarnie prosto w twarz??

  5. Siekiera_Motyka said

    Imponująca kariera

    „Robert Grey, urodzony w 1973 r. w Rawie Mazowieckiej, ukończył studia w University of Massachusetts (filozofia i socjologia) oraz New School University w Nowym Jorku (stosunki międzynarodowe, specjalizacja Rządy i Prawo).

    Był regionalnym doradcą legislacyjnym w Senacie stanu Massachusetts. Spędził rok w Afryce gromadząc materiały o skuteczności partnerstw z organizacjami międzynarodowymi i ONZ. W Kambodży badał przestrzeganie praw człowieka. Pracował w firmie Putnam Investments w Bostonie. Następnie wyspecjalizował się w stosunkach międzynarodowych, zwłaszcza dyplomacji ekonomicznej i negocjacjach oraz w budowie partnerstw pomiędzy sektorem prywatnym i państwowym. W latach 2005-2008 pracował w siedzibie ONZ w Nowym Jorku, gdzie kierował Biurem ds. Partnerstw. Od 2008 do 2010 r. był dyrektorem zarządzającym ds. Partnerstw World BPO Forum przy współpracy ONZ (Nowe Delhi/Nowy Jork).

    Po powrocie w 2010 r. do Polski, w latach 2010-2013 był dyrektorem ds. stosunków międzynarodowych i partnerstw Instytutu Studiów Wschodnich i Forum Ekonomicznego w Krynicy, a w latach 2012-2013 doradcą Zarządu Polskiego Holdingu Obronnego/Grupy Bumar. Od 2013 do 2014 r. pełnił funkcję dyrektora ds. komunikacji i relacji zewnętrznych Uniwersytetu Warszawskiego. Następnie (2014-2016) był dyrektorem operacyjnym i członkiem zarządu funduszu venture capital Xplorer Fund w Warszawie, a także prezesem zarządu Fundacji Globe Forum. Od maja 2016 r. był doradcą w Gabinecie Politycznym ministra spraw zagranicznych.”

    Ale zuch.

  6. Zerohero said

    @WI42

    Właśnie w tym problem, że ONI już są tak pewni siebie, że przestali zakładać maski.

    @Jabo

    a może chodzi o coś przeciwnego? O to że nawet oddany, gorliwy tubylec (np. zdrajca z PiS) może przestraszyć się wielkości szamba w jakie wchodzi?
    Obywatel USA nie będzie mieć oporów i z całą siłą wciśnie polski łeb w kałużę i przytrzyma do skutku. Będą lecieć bąbelki, będzie tłuczenie nogami, ale uścisku sojusznik nie zwolni. Nawet największy polski głupek miałby trudności z trzymaniem łba w kałuży aż do utopienia.

  7. Hmmm? Odpowiadać będzie to usraelskie panisko za relacje gospodarcze z zagranicą – w tym Azją. Czy to znaczy, że Polska już spier…. umowę w sprawie „szlaku jedwabnego” z Chinami, i wszystko pójdzie do Niemiec?

  8. revers said

    „a w latach 2012-2013 doradcą Zarządu Polskiego Holdingu Obronnego/Grupy Bumar”

    ale agent, to uzupelni luki w uzbrojeniu polskiego miesa armatniego, jak tez wzmocni flanke us army w Redziszewie.

    Ostatnio tylko w niemieckiej frankonii az 3 krotnie powiekszono stan osbowy us army.

    Dalej to tylko do Redziszewa i pod okreg kalinningradzki. Wcale nie dziwie sie Putinowi ze zawiesil program niszczenia nadwyzek plutonu, skoro janki nie zrobili nic w tym kierunku lub zamienili na program modernizacji bomb atomowych B61-12, w tym w europie. Juz Bundeswehry Tornada moga przenosic na wschod te bombki, marzenie Hitlera i za jego czasow zwane wunderwaffe..

    https://fas.org/blogs/security/2016/01/b61-12_earth-penetration/

  9. czytelnik said

    Robert Grey, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych urodził się w Polsce i posiada polskie obywatelstwo.
    Z powodów politycznych rodzina wiceministra Roberta Greya (Szarego) zmuszona była w latach 80-tych do emigracji do Stanów Zjednoczonych. Opuścili Polskę na podstawie paszportu jednokrotnego przekroczenia granicy tak jak duża część tutaj piszących a znajdujących się poza granicami Polski. No ale mamy okazje popluć to w ramach „dobrej zmiany” plujmy dalej na siebie bo może coś się przylepi.

  10. revers said

    Mlody Winnicki pyta sie bez plucia, kto wasal, kto zarzadca, kto pan suweren, moze cos sie ulepii, jak by w Polsce nie bylo wielu mlodych i wyksztalconych.

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz%2Fwinnicki-pyta-ministra-polska-oficjalnie-wasalem-waszyngtonu

  11. witek said

    Pan nie przesadza z tym ” przymusem opuszczenia Ojczyzny”?!
    Jeszcze trochę, a dowiemy się, że epoka Solidarności była tą najtrudniejszą w dziejach 🙂
    Gdzie tam żołnierze Maczka, Andersa i innych….

    Ktoś, kto opuścił Polskę tylko ze względu na braki ekonomiczne nie może stać się bohaterem, paaanie!

    ad czytelnik

  12. czytelnik said

    Urban, Jaruzelski, Kiszczak, Tusk i Komorowski mieszkali w Polsce i co dla niej zrobili? Gajowy Marucha chociaż urodzony w Polsce teraz mieszka w Szwecji a piszący tu Roman Kafel w USA chociaż tam pracowali to dla Polski więcej zrobili i robią. Gray’a dopiero poznamy po owocach a nie miejscu zamieszkania.

  13. piwowar said

    Panie Witku, ile Pan liczył sobie wiosen za solidarnościowych czasów?

    Kto wyjechał za chlebem, ten wyjechał za chlebem.

    (jażem nie wyjechał za chlebem ani z przyczyn politycznych, ale dlatego że mi się tak zachciało.)

  14. czytelnik said

    Witek to chyba z tych co uważają, że stan wojenny był koniecznością a Jaruzelski Polskę uratował.

  15. […] z:  https://marucha.wordpress.com/2016/10/04/polska-amerykanin-w-polskim-rzadzie/ […]

  16. revers said

    Robert W. z PL jeszcze raz pyta sie dosadnie Waszczykowskiego, wasal?.

    Rowniez znam 7 osobowe rodzinny ktory wyjechaly w latach 80 tych z jednokierunkowym paszportem, teraz maja 36 lat i jakosc nie pchaja sie na powrot jako 7 wspanialych lub za szeryfa ktory by pogonil ten okraglo kanciaty od Magdalenki PL.

    http://prawy.pl/38419-winnicki-polska-oficjalnie-wasalem-waszyngtonu/

  17. Zerohero said

    @Czytelnik

    Grey to taki drugi Radek Sikorski (początek kariery w rządzie Olszewskiego, potem w PiS, a na mońcu w PO). Nie ma co czekać na owoce, bo CV tego faceta to kariera typowego kosmopolity i globalisty, a rząd w którym on jest to banda zdrajców którzy min. jawnie i ostentacyjnie budują w Polsce mniejszość ukraińską.

    Głupiś Pan albo za głupich masz czytelników tego forum.
    O nieuczciwości intelektualnej świadczy operowanie fałszywymi alternatywami w stylu „jak nie lubisz USraelskiego agenta to jesteś fanem Jaruzelskiego”.
    Jaruzelski sam całował klamkę Rockefellera.

    „Urban, Jaruzelski, Kiszczak, Tusk i Komorowski mieszkali w Polsce i co dla niej zrobili?”

    a czemu nie ma w tym zestawieniu Macierewicza i Kaczyńskiego którzy z woli Kiszczaka robili kariery na początku lat 90?
    Pański komentarz zalatuje pisowską agitacją. Innymi słowy śmierdzi.

  18. markglogg said

    No cóż, starszy człowiek robi sobie takie oto skojarzenia: otóż mój młodszy kolega, z którym jeździłem na rozmaite „antyglobalistyczne” i „proeuropejscie” spotkania (nie tylko w Ardenach w Belgii w 2002, ale i w Mińsku Białoruskim w 2011) dr Mateusz Piskorski, były poseł „Samoobrony”, zamiast – jako specjalista od spraw „globalizmu” (www.geopolityka.org) – robić karierę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, siedzi w więzieniu w „wolnej Polsce” już 5 miesiąc, a jego szef z „Samoobrony”, vice-premier Andrzej Lepper popełnił „samobójstwo” (r. 2011), ewidentnie z nakazu „siły wyższej”, dokładnie tej samej, która na stanowisko vice-ministra Spraw Zagranicznych sprowadziła nam pana Roberta Grey z USA.

    A iluż moich znajomych, którzy mieli jakieś prosocjalistyczne ambicje w polityce już gryzie ziemię? By zacząć od doc. Jana Strzeleckiego (doradca „Solidarnosci” zamordowany na Wisłostradzie już w r. 1988), którego imienia zawody w narciarstwie wysokogórskim organizowałem przez lat ponad 20, czy znanego mi jeszcze z czasów ZSP późnych lat 1960, Andrzeja Urbańczyka , który się utopił (r. 2000) – ot tak sobie, płynąc łódką samotnie z jakąś Ukrainką u wybrzeży wyspy Kreta, względnie Daniela Podrzyckiego, szefa „Sierpień 80” , któremu się urwało koło w samochodzie, gdy jechał nim po występie w TVP Katowice (r. 2005), w ramach ówczesnej kampanii prezydenckiej.

    Ci wszyscy moi nieszczęśni koledzy najwyraźniej nie zdawali sobie sprawy, że przejście Polski pod „kuratelę USA” to automatyczny koniec jakichkolwiek pro-socjalistycznych rojeń, tak przecież modnych przez prawie cały wiek XX i tak znienawidzonych przez Samowładców Świata Made in USA. Patrz książka Wernera Sombarta „Dlaczego w Stanach Zjednoczonych nie może być socjalizmu” napisana już przed ponad stuleciem, bo w roku 1908:

    Tak dokładnie wygląda życie w krajach pod ścisłym nadzorem kolonialnym, czego nie byliśmy w Polsce świadomi aż do początku wieku XXI.

  19. czytelnik said

    Zerohero, zapomniałem Macierewicza i Kaczyńskiego z Jaruzelskim wrzucić do jednego wora. Jeśli zaś chodzi o Sikorskiego to jeszcze w latach ’80 nadmuchiwano ten balon na który wielu pomimo zastrzeżeń dało się nabrać.

  20. AlexSailor said

    Kraj największych jaj.
    „Są na świecie rzeczy, o których nawet filozofom się nie śniło. Tylko dlaczego większość w Polsce” – Bałtorczyk.

    „Grey, będący absolwentem filozofii i socjologii” – przygotowanie zawodowe do pracy w MSZ, jak znalazł.

    „Był również doradcą grupy Bumar” – znaczy kontrakty w Iraku.

    „pracował w Afryce i Kambodży” – podobny poziom polityczny?

    „zajmował się kwestią praw człowieka i kontaktów między lokalnymi władzami a organizacjami międzynarodowymi” – czyli jak robić w wała i czyścić z pieniędzy stosując naciski.

    „wyspecjalizował się w stosunkach międzynarodowych, zwłaszcza dyplomacji ekonomicznej i negocjacjach oraz w budowie partnerstw pomiędzy sektorem prywatnym i państwowym” – jak kraść dużo i skutecznie??

    Opcje są trzy.
    Pierwszy młodziutki oficer łącznikowy się nie przyjął.
    Przysłali drugiego, który na dodatek może być prowadzącym.

    Druga.
    Potrzebny był ktoś zaufany do brudnej roboty, bo Polaka mogłoby ruszyć sumienia np. w perspektywie pustyni atomowej w pasie 300 km od linii Wisły.

    Trzecia.
    Robota dla kogoś z rodziny albo znajomych.
    Kasa i możliwości przyzwoite, a w dobie kryzysu, a może jeszcze prezydentury Trumpa, można przeczekać.
    Poza tym tanio, to całkiem fajnie być szychą w kraju białych murzynów.
    Wszystkie zalety bycia w podbitym murzyńskim kraju, i zalety bycia Europejskim białym kraju.

  21. revers said

    … lub ekwiwalent Grey State ( rodzina rezyserow filmu zamordowana ), ameryki z przed 40 lat juz nie ma, hucpa wtc 1,2,7 z F911 by nie przeszla tak latwo bez Wattergatte, przy 45 niezaleznych mediach, lub FEMA na nowo.

    .https://www.youtube.com/watch?v=Gy7FVXERKFE

    a pan Grey owszem pod CETA, TTIP jak znalazl.

  22. Wełna said

    Panie Czytelniku (9),

    a co Pan powie o Rokossowskim… (ja oceniam go bardzo wysoko), o polskich wojskowych szkolonych w ZSRR…???

    Panie Piwowarze (13),

    czemu służyła złośliwa uwaga skierowana do Pan Witka?; czy miał pan jakieś uwagi do nb. bardzo sensownego komentarza.

  23. czytelnik said

    Dla Wełna – Powiem tylko tyle, że znam bardzo wielu co nie tylko Rokossowskiego ale i Stalina, Bieruta, Michnika-Szwedowicza oraz wszelkiej maści Bermanów bardzo wysoko oceniali. Oceniali ich wówczas wysoko jeśli w politycznej układance im to pasowało. Czyli wielokrotnie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mam sąsiada starego Ubeka, który dzisiaj po prawej stronie wszędzie widzi Żyda i żyda. Natomiast najstarsi górale w mej miejscowości na Podhalu pamiętają jak z nahajem w ręku w latach ’50 antysemitów na polecenie żydokomuny potrafił na kilometr wywąchać i zwalczać. We wsi go nazywamy antysemitą z licencją.

  24. Boydar said

    Bo żydowi jest jeden karabin, kogo napier dala. Ważne żeby krew poczuć.

  25. Wełna said

    Ad.23
    Proszę nie udawać półgłówka…

  26. czytelnik said

    Ad.25 Zauważam, że prowadzimy rozmowę na poziomie żydostwa z Gazety Wyborczej. Jeśli brak argumentów, to przysłowiowemu ch..wi nawrzucać od półgłówków. Szkoda, że Rokossowskiego pochowali w Moskwie bo po Pana przekonywującej argumentacji pobiegłbym mu zapalić świeczkę oraz złożyć wiązankę kwiatów.

  27. Marucha said

    Re 23, 25, 26:
    Trochę o Rokossowskim:
    > https://marucha.wordpress.com/2014/12/12/marszalek-konstanty-rokossowski-szczery-polski-patriota-wrog-bermanowskiej-kliki-z-cbkp/

  28. Wełna said

    Ad. 26

    Półgłówek to dlatego, że porównał Pan Rokossowskiego z Michnikiem i Bermanem.

    I jeszcze za to, że jeden polityk może być właściwy (bo z zachodu podrzucony) a drugi to do jednego wora z Bermanem i innymi kanaliami.

  29. NICK said

    „pobiegłbym mu zapalić świeczkę oraz złożyć wiązankę kwiatów.”
    To by pana Cz. uwiarygodniło.

  30. WI42 said

    #19 Czytelnik
    „Jeśli zaś chodzi o Sikorskiego to jeszcze w latach ’80 nadmuchiwano ten balon na który wielu pomimo zastrzeżeń dało się nabrać.”
    Zgoda, tylko dlaczego „balon” Grey ma być lepszy od „balonu” Sikorskiego?
    Zbyt dużo podobieństwa, poczynając od tego, że Sikorski też na początek „zahaczył się” o PIS.

  31. czytelnik said

    Tekst o Rokossowskim przeczytałem po raz wtóry. Bardzo „przekonują” mnie te słowa o jego tożsamości. Cytuję: „Według Polskiego Almanachu Błękitnego rodzina Rokossowskich przez wieki była rodziną baronów. Sam Konstanty wiele czasu spędzał w majątku swojego wuja, który był ziemianinem. Nauczył się tam jeździć konno i uzyskał solidną edukację patriotyczną. Ze względu na niezamożny status swojej rodziny – ojca i matki od młodości bliskie mu były hasła lewicowe. Brał udział w warszawskich manifestacjach studentów i robotników”.

    Pochodzący z rodziny baronów socjalista taki sam jak szlachcic Jaruzelski i Lenin. Od lewicowych haseł wszelkich bogackich zachowaj mnie Panie Bożę bo ja w życiu sam sobie jakoś poradzę. Mój śp. Ojciec po spędzeniu 4 lat w stalinowskich więzieniach raczył mawiać, że Rokossowski to taki kolejny podrobiony Polak co w życiorysie miał pochodzenie od szwaczki i kolejarza bo wówczas tak pasowało. Mawiał także, że Rokossowski należał do tej samej bandy, która po II WŚ wyciągnęła łapy po Polskę. Twierdził także, że to czy należało się do Żydów czy Chamów nie miało większego znaczenia bo raz jedni raz drudzy wyciągali łapy do łupów. Z tego co pamiętam to Gomułka (Ceper) i Gierek (Hanys) także do Żydów (Puławian) należeli. Ale być może śp. Ojciec zrobił mnie w ciula i nie powiedział tego czego w latach więzienia kazali mu wiedzieć. Wiem także od Niego, że wielkim złem było to, że Rokossowski jako „polski patriota” tolerował działalność Informacji Wojskowej i aprobował wyroki śmierci oraz wieloletniego więzienia, jakie tam zapadały.
    Mówił także, że po odzyskaniu przez Polskę niepodległości W 1918 r. większa część żołnierzy z jego oddziału przeszła na stronę polskiej armii. Rokossowski kolejno kochający Lenina i później Stalina wybrał jednak armię radziecką, której bardzo dzielnie służył. Warto także dodać, że jako rezydent Armii Czerwonej po II WŚ mieszkał w Legnicy, dowodząc Grupą Wojsk Armii Radzieckiej. Z miłości do Polski i Polaków każdy urlop spędzał w Związku Sowieckim. Mój św. Ojciec nie był żadnym historykiem. Natomiast historię tamtego okresy przerabiał na własnej skórze. Raczył także mawiać: „jewrej i nie jewrej, te skurwysyny mający te same cechy zawsze się razem trzymali i jeśli ich coś różniło to tylko to, że w chwilach odwilży pomiędzy sobą walczyli o władzę, która frakcja będzie górą”. Ślady po czynach Rokossowskiego, żydokomuny i Informacji Wojskowej mamy zapisane w miejscach pamięci i na cmentarzach. I taka jest prawdziwa historia a nie w zapiskach jakiegoś kuglarza bo dzisiaj tak do jego ideologii pasuje.

  32. czytelnik said

    WI42 odp. W odróżnieniu od Sikorskiego ten nie znany mi bliżej Gray pokończył jakieś przyzwoite uczelnie oraz ma już jakieś doświadczenie. Natomiast Sikorski ma licencjat na kierunku Wyższej Szkoły Gotowania na Gazie oraz miłosne kursy na łonie Anny A, słusznego pochodzenia w tym zamiast jakiegoś innego doświadczenia kilka zdjęć z wyzłomowanym karabinem i ubrany w podarte portki. Sikorski nie zaczynał w PiS-ie ale w rządach Jana Olszewskiego w 1992 roku. Później zahaczył o ROP aby poprzez PiS wylądować w PO. Balon nadmuchany z Sikorskim polegał na stworzeniu legendy wielkiego opozycjonisty co nigdy nie miało pokrycia w faktach. Osobiście uważam, że rządzący Polską winni sięgnąć po posiłki poza granicami Polski zaczynając od właściciela tej witryny po np. prawnika Pana Romana Kafla, który tutaj także pisze. Ludzie Ci przez lata pobytu na Zachodzie osiągnęli bardzo duże doświadczenie zarówno w życiu publicystycznym jak i politycznym. Ale wiem, że to tylko moje marzenie.

    Jakie ma doświadczenie?
    Admin

  33. Wełna mści said

    Wy pisiory to jakieś mściwe jesteście. Ten od wojska, bo mu Rosjanie coś ukradli, od sędziów, że nie stanęli po jego stronie, Czytelnik bo mu ojca aresztowali i cały PRL jest temu winny, a najbardziej Rokossowski.

    Przyzwoite uczelnie pokończyło dziesiątki tysięcy ludzi, to czym ten się zasłużył, że na niego padło?

  34. Wełna said

    Zmiana pseudonimu to zasługa młodego wspólnika do klawiatury…

  35. czytelnik said

    Wełna mści
    Proszę o listę przyzwoitych uczelni a ja umieszczę nazwiska tych co się nimi legitymują. Nam potrzeba ludzi wykształconych z rozumem oraz wrodzonym albo nabytym patriotyzmem do Polski. Tego to nawet najlepsza uczelnia nie nauczy. I jeszcze jedno, nie jestem z PiS-u ale na dzisiaj to jedynie te wstrętne PiS-iory częściowo odsunęły bandę łajdaków od władzy.

    … żeby wstawić swoich.
    Admin

  36. Marucha said

    Re 33:
    Gdzie Pan tu widzi „pisiorów”? Pokazać!

  37. Wełna said

    Adresat od razu wiedział…

  38. czytelnik said

    Panie Adminie, zawsze tak jest, i to nie tylko w demokracji jest prawidłowość, że zwycięzca obstawia swoimi. PO II WŚ ci co tu weszli obstawili swoimi czyli Żydami, Chamami i im sprzyjającym. Rządząca PO obstawiła swoimi. Jeśli w przyszłości Kowalski, Winnicki czy też Piskorski wygra to nie tylko będzie miał prawo ale obowiązek aby swoimi poobstawiać. Jeśli ja wygram to do mojego rządu na najwyższe stanowiska powołam co najmniej połowę tutaj piszących. 🙂 Jeśli ci co dzisiaj nami rządzą poczną się łajdaczyć to koniec jest ich bliski.

  39. witek said

    Panie Czytelniku, faktycznie gra pan głupa.
    Ciekawe czy cieszyłby się pan gdybyśmy sprawili sobie takiego Greyja prosto z …. Moskwy?!
    A to dopiero wszelkiej maści patryjoci na wzór czytelnika darliby mordy!
    Uważam, że poważna i szlachetna rodzina Greya powinna od 25 lat pomagać Polsce w odzyskaniu prawdziwej niepodległości.
    Teraz?
    Coś mi cuchnie USRaelską siarką
    Nic na to nie poradzę.

    ——
    Smród bije pod niebiosa. Rzygać aż się chce.
    Admin

  40. czytelnik said

    Do 39.
    Wolałbym aby wszyscy z Polski pochodzili ale jak sam z pewnością pamięta ci prosto z Moskwy już tu byli albo nawet jeszcze są co po polsko języcznych mediach oraz wpisach na społecznościowych portalach wyraźnie widać. Dzisiaj czas na zmiany. Dobra zmiana nam Polakom nigdy nie zaszkodzi. Nie wiem czym w przeszłości rodzina Grey’ów się zajmowała ale ja z pewnością mogę o sobie napisać, chwaląc się, że „Za Zasługi Dla Niepodległości 1956 1989” (Polski) od IPN-u jako Polak otrzymałem odznaczenie. Grzebiąc w duchach moich przodków od Tarnopola aż po tajgi Syberii jakoś siarki się nie dogrzebałem.

    Aha. Mamy łowcę agentów Putina. ☺
    Czytelniku, to chyba forum nie dla ciebie.
    Admin

  41. czytelnik said

    Do Admina. Czytajac dyskutantów wydaje mi się, że to Polskie forum bo dyskusja o Polsce. Odnośniki, które Pan pozamieszczał też o tym świadczą. Adminie, niech mnie Pan nie podpuszcza.

  42. SAP said

    Panie Czytelniku.
    A co z pomysłem tworzenia filii amerykańskich uniwersytetów w Polsce np. Harvarda i MIT, o których tak pięknie naopowiadał w swoim czasie pana autorytet Jarosław? Bo jak na razie mamy filie US Military Bases.

  43. SAP said

    Dla adwokata nowego łebka ministra.
    101 East – Vietnam after Agent Orange – 10 Sept 09 – Part 1

  44. Aha. Mamy łowcę agentów Putina. ☺
    Czytelniku, to chyba forum nie dla ciebie.
    Admin

    Come and get me.

  45. piwowar said

    Panie Piwowarze (13),

    czemu służyła złośliwa uwaga skierowana do Pan Witka?; czy miał pan jakieś uwagi do nb. bardzo sensownego komentarza.

    Nie złośliwa uwaga, a z intencją wytłumaczenia uwagi pana Witka jego młodym wiekiem.

    Ludzie wyjeżdżali za chlebem. Jeśli znaleźli ten chleb, należy im się szacunek za charakter. Wzięli sprawę w swoje ręce i zarządzili swoim losem. To w okresie czarnej komuny.
    Ci co do dzis tyraja u kontraktora na robotach które miejscowi nie chca wykonywać, to pan Witek miał racje w ich sprawie.
    Byli też uchodźcy polityczni, azylowcy oraz emigranci za zdrowym rozsądkiem. Ci ostatni się nacięli, bo zdrowy rozsądek po kilku dekadach sam wyemigrował dokądś.

    I wreszcie, uwaga, byli tacy, których wypierdzielono z Ojczyzny na zbity pysk. I nie mówię tu o emigrantach z 1968, ale o tych kilkanaście lat później. Najpierw obóz koncentracyjny w Austrii, potem uwłaczające człowieczej godności inwigilacje, babranie się w bebechach do szóstego pokolenia wstecz, potem z wielkiej łaski wiza imigracyjna, wreszcie ochłapy zapomogowe rzucane jak nie powiem komu. Kto miał siłę, przeżył, Kto nie miał, się rozpił. Ale w tej materii najlepszym żródłem informacji, nie z pierwszej nawet, ale z zerowej ręki, jest pan Roman. Jeśli w ogóle mu sie będzie chciało wracać do tych ponurych czasów. Zapytać go zawsze Pan może.

    Mój osobisty przypadek jest nietypowy. Miałem arcyciekawą robotę naukową na uczelni i nawet kazali mi dochtorat robić. Z utylizacji produktów ubocznych mleczarstwa w przemysle fermentacyjnym. Gierkowskie niedostatki rynkowe mi nie bardzo przeszkadzały, Jak co to do chopa po pół wieprzka albo kaczkę, albo po kaszankę, a na codzień ryby i sery. Na benzyne do syfiata 126 zawsze starczyło, Żony, dzieci nie ma. Hulaj dupa piekła nie ma. Ale misie chciało wyjechać dlatego że misie chciało. No i żem wyjechał. A paszport amerykański to po to, żeby świat przede mną stał otworem, bo polski oznaczał wtedy trzepanie na każdej najmniejszej granicy. (to było 32 lata temu nazad).

    I dlatego wyjaśniam zarzut pana Witka jego młodym zapewne wiekiem. Zadna złośliwość.

    Mam nadzieję, że zrobiła sie w tej sprawie jasność.

    Piwowar bowiem bywa złośliwy tylko wtedy, gdy musi…

  46. czytelnik said

    Piwowarze
    Właśnie, właśnie Pan Roman K. z Dallas jest tutaj najlepszym przykładem. Niżej podpisany także, z tym, że szczęśliwy los pozwolił mu wiele lat temu wrócić do Polski i osiąść w rodzinnym domu na polskiej wsi. 🙂 (Pozdrowienia dla Pana Romka)

    Do SAPa. Nigdy nie słyszałem o filiach Harvarda ani też MIT (przed wielu laty kończyłem kursy programowania) w Polsce. Ktoś Panu spłatał żart Prima Aprilisowy, podparł Jarosławem a Pan uwierzył. 🙂

  47. Miet said

    Ojjjjj…. tak, stary temat – paszporty w jedną stronę.
    Bez żadnych złośliwości, chciałbym zapytać, czy ktoś z Gajówkowiczów ma jakąś dokumentację (np. zdjęcia), która by jasno pokazała jak taki paszport wyglądał.
    To byłoby bardzo ciekawe to widzieć.
    W moim pojęciu paszoprt to dokument tożsamości i jako taki, do niczego nie uprawnia – ani do przekraczania granic, ani do podróżowania bez żadnych ograniczeń. Do przekroczenia granicy jakiegoś państwa potrzebna jest wiza – ona nawet nie jest warunkiem wystarczającym ale tylko koniecznym.
    Pytałem wielu moich Krajanów, którzy mi mówili, że mieli paszport w jedną strone – jak taki paszport wyglądał – żeby mi pokazali. Zawsze było wiele gadania, że musieli go oddać, gdy starali się o normalny paszpart.
    Z Panem Piwowarem mogę wypić dobre piwo i uścisnąć prawicę – ja też nie musiałem wyjeżdżać – nikt mnie z pracy nie zwolnił, nikt mi nie dawał paszportu w jedną stronę.
    Wyjechałem bo się obawiałem bardzo krwawej rewolucji – byłem świadkiem pierwszych dni w tzw. Wypadkach Gdańskich, które w Gajówce opisałem.

    Jeszcze raz ponowię moją prośbę – pokażcie mi jak wyglądał paszport w jedną stronę.

  48. czytelnik said

    Mietowi:
    W Polsce, po wydarzeniach marcowych w 1968 czyli wzajemnym kopaniu się Żydów z Chamami, wielu obywateli polskich pochodzenia żydowskiego w tym wielu żydowskich ubowców udało się na emigrację: wydano im paszporty ważne tylko w jedną stronę – na wyjazd z Polski. Podobne metody zastosowano po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce w 1981 wobec internowanych działaczy „Solidarności” oraz osób skazanych za „działalność antypaństwową”. Był to paszport ważny tylko na wyjazd z Polski. Treść pieczątki brzmiała: „z prawem jednokrotnego przekroczenia granicy polskiej”. Na takim paszporcie nie można było do Polski powrócić. Osoba usiłująca wjechać na teren Polski posługująca się takim paszportem do Polski nie zostawała wpuszczana. Dodać należy, że w okolicach „okrągłego stołu” zarówno Kornel Morawiecki jak Andrzej Kołodziej z „Solidarności Walczącej” bez paszportów zostali z Polski wydaleni. Po prostu chwytając ich za dupę wsadzono do samolotu i w Rzymie z samolotu wywalono. Na takim samym paszporcie do USA wyjechał piszący tutaj Pan Roman Kafel wraz ze swoimi dziećmi, który jakoś teraz się nie odzywa (Romanie co się stało?). Ponieważ Jego dzieci też wykształciły się Stanach to jednak nie wiem dla jakich agentów teraz pracują. 🙂 W Polsce stanu wojennego Peerelowskie rządy oskarżały go, że dla FBI pracuje. Ciekaw jestem czy trwa to nadal czy też już przeszedł na garnuszek wyższych służb amerykańskich takich jak CIA. 🙂 Agencie Romku odezwij się bo bez Ciebie jest tu nudno. 🙂

  49. SAP said

    „Naści piesku kiełbasę”
    „Ważna jest oczywiście amerykańska obecność w Polsce, także militarna, bo to wzmacnia nasze bezpieczeństwo. Ale potrzebny jest inny poziom tej obecności i inna jej jakość. Na czym mogłoby to polegać? Mamy na przykład ogromny problem z edukacją na poziomie wyższym oraz z innowacyjnością. Dlaczego by nie zlecić Amerykanom utworzenia w Polsce uczelni działającej wedle amerykańskich reguł, takiego polskiego MIT czy Stanforda (na początek jednej, ale docelowo kilku). To się da zrobić naprawdę szybko, a efekty mogłyby być potężniejsze niż ktokolwiek sobie obecnie wyobraża. To by oddziaływało na cały system wyższej edukacji w Polsce (konkurencja, standardy, jakość badań, jakość kadry), ale także edukacji na poziomie średnim (podniesienie kryteriów dla kandydatów). Przede wszystkim jednak byłoby zalążkiem nowoczesności, kreatywności i innowacyjności – najpierw w nauce, a potem w całej gospodarce. Takie amerykańskie przeszczepy można by robić także w innych dziedzinach.”
    http://jaroslawkaczynski.salon24.pl/307492,po-co-polsce-ameryka-po-co-ameryce-polska

  50. markglogg said

    Pozwolę sobie i ja coś powiedzieć – jeśli cenzura „Gajowego” to przepuści – nt. tego „wychwalania amerykańskich stopni naukowych” i „amerykańskiego stylu życia” dla PIENIĄDZA oczywiście.

    Otóż i ja w sierpniu 1968 wyjechałem z Polski – nie na żadną emigrację, ale by powspinać się w górach Norwegii z kolegami i koleżankami (m.in. z Wandą Rutkiewicz, ówcześnie Błaszkiewicz) z Klubu Wysokogórskiego.

    Ale 21 sierpnia była „inwazja Czechosłowacji” i poczułem, że pobyt na Zachodzie mi się wydłuży. Dzięki kontaktom środowisk naukowych, w tak zwanych „naukach o Ziemi”, zrobiłem tzw. „drugie studia” (geofizyki tym razem) na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, gdzie i asystowałem – w ówczesnej rewolucji studenckiej tamże („bojcy” National Guard omal nie połamali mi, przy tej okazji, nóg drewnianą pałą). I wyrobiłem sobie wtedy zdanie, co to jest uwielbiana przez Prawdziwych Polaków „Hameryka” i do czego służy.

    A oto streszczenie mych, poglądów na ten temat, zamieszczone przy okazji „awansu Grey’a” na https://wiernipolsce.wordpress.com/2016/10/04/doskonaly-lek-na-mgs-uczulenie-na-amerykanski-styl-zycia-robert-grey-wiceministrem-w-msz/

    A propos tej AMERYKANIZACJI. Ciągle jestem zarzucany emailami od „Erica Trumpa” (zdaje się Andrew Chronowski z Kanady mnie wpisał na „listę”), z reklamowymi hasłami typu „Make America Great” względnie „America First”. Coś mi te hasła reklamowe kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa przypominają mą prywatną opinię, sprzed prawie już półwiecza, na w.wym. temat PIERWSZEŃSTWA AMERYKI: „Imbecility First”. Właściwie to hasło winno witać, na lotniskach i w portach USraju, wszystkich doń przyjeżdżających: nie żadna reklama „Drink Coca Cola” (takie hasło witało, w 1969 roku, osoby wjeżdżające do USA samochodem od kanadyjskiej strony Niagara Falls), tylko „WELCOME IN THE IMBECILITY FIRST CLASS COUNTRY”. I od razu wszyscy chętni do zwiedzania/zamieszkania tego prawie Kontynentu by się mogli zorientować z czym – i z kim – mają do czynienia.

  51. czytelnik said

    Do Markglogg

    Może Pan coś więcej napisać na temat wychwalania „amerykańskich stopni naukowych”? Ja znam tylko 3. Licencjat, Master degree, i Doktorat. Są jeszcze jakieś inne? Z tego co wiem to tam profesor to nie stopień naukowy a jedynie stanowisko ale może się mylę.

Sorry, the comment form is closed at this time.