Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Czyj diabeł większy?

Posted by Marucha w dniu 2016-10-12 (środa)

Hilaria Clintonowa, czy Donald Trump? Blogerka Ślepa Mańka sugeruje, że większy jest diabeł Clintonowej, i że Trump się jej podkłada.

„Więc dla mnie dotychczasowe milczenie Trumpa w sprawie ewentualnej wojny z atomową Rosją, którą to chce wywołać Hilaria, kiedy byłby to decydujący argument, który na pewno przeważyłby na jego korzyść, jest chyba dowodem na ustawkę”.

Ja tu widzę inaczej – analogię z ostatnimi wyborami w Polsce. Otóż podobną sprawę ćwiczymy z ponad rocznym wyprzedzeniem. To „zaplanowane ćwiczenie” tłumaczy też, dlaczego w zeszłym roku w Polsce nie sfałszowano wyborów (pominąwszy szczegóły) i już po przejęciu TVN przez Rotszyldowców, a przed wyborem Dudy, wiadomo było o co chodzi.

„Dobrym gliną” u nas był PiS z Dudą i całą ekipą, zaś „Złym gliną” PO z Nowoczesną i ekipami.

Dzisiejszymi odpowiednikami w USA: Trump – „Dobry glina” i Clintonowa – „Zły glina”.

Linia Obamy zresztą obrzydła ludziom w Ameryce …podobnie jak linia Tuska w Polsce:

Zły i tu, i tu musi odpaść – na tyle inteligencji to nawet wbrew elitom partyjnym i mediom wyborcy jednak mają.

Można tu nawet „zajrzeć w przyszłość” USA i świata – po to też jest całe to „ćwiczenie”.

Otóż PiS był słaby, nie miał ludzi do obsadzania stanowisk politycznych. Partia – wydmuszka. Wygrał, bo ktoś to „z góry” ustalił, ale żeby w ogóle móc rządzić, szybciutko przeszedł kontredansem na linię zdrajców Polski, a zdrajców wcześniejszych pozostawił bezkarnymi, tak, że to oni zostali ostatecznie wygranymi. Poszedł na najgorszy możliwy kompromis moralny, zdradzając Naród i wyborców, którzy w nim pokładali nadzieję.

Wraz z nimi jeszcze bardziej wygranymi zostały ponadnarodowe korporacje prywatne – „kolonizatorzy-eksploatatorzy-zniewoliciele Polski”, którzy się nachapali majątkiem Polski średniego państwa z ogromnym potencjałem, jej wielkimi zasobami i całkiem nowoczesną ósmą gospodarką świata, a nadto jej długami sztucznie spreparowanymi przez korporacyjną agenturę i zdrajców, którzy teraz, kiedy do władzy doszedł „uczciwy rząd”, powinni wszystko oddać i pójść siedzieć.

Tymczasem zamiast tego, to jeszcze im się funduje umowy-zmowy CETA i TTIP, które jeszcze ich uczynią zupełnie bezkarnymi i legalnymi na lata, nadto odda im pełnię władzy i to niekontrolowanej, pozwalając nadal pasożytować na Narodzie Polskim.

Podobnie zapewne będzie ze zwycięskim Trumpem – już okazującym się słabiutkim i niewyraźnym. Potwierdza to jego niechęć do „dobijania” Clintonowej – jeżeli tu można mówić o podkładaniu się Trumpa, to wobec korporacji – po to by to jednak na niego postawiły.

Efekt będzie ten sam: porządni Trumpa poprą, ale w takich okolicznościach, że później trudno będzie się im wycofać z tego poparcia, kiedy wszystko zacznie iść na opak. Na to wszystko zaraz dolepi się do niego cała amerykańska patokracja i w końcu to ona będzie rządziła, nawet bezczelniej, jakby to robiła za Clintonowej.

Wojny może nie będzie, ale wtedy będzie pokój fałszywy – wielekroć gorszy w skutkach od wojny prawdziwej – takiej z bombami lecącymi na głowy i ruinami.

Tak jak w Polsce po roku PiS-u sprawa – przez same tylko „umowy międzynarodowe” można powiedzieć, że Polski już nie ma i nie zanosi się, żeby jeszcze kiedyś była, tak i z USA.

Oba kraje, kiedyś potężne wolnością teraz popadają w żelazne chomąta niewolników wypranych z wszelkiej własności i nadziei.

Tu i tu wchodzą w rachubę rzeczywiste spiski i zmowy oligarchów, kończące i demokrację i moralność w życiu publicznym” na rzecz najgorszego z faszyzmów – korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu i „rządem światowym” wyrodzonej z międzynarodowej na ponadnarodową, faszystowską ONZ reprezentującej już tylko światowych oligarchów, a bałamutne i utopijne ideologie – przeciw wolnym dotąd narodom świata.

W obu krajach nie ma być już prawa i sprawiedliwości. Ma już być tylko prawodawstwo czerpane „na prawie kaduka”, czyli z mocy bezprawia, a z faktycznej woli aktualnych kacyków, czy układów trzymających władzę – ta odgórność jest zresztą typowo faszystowska, z całym „równaniem w dół” – w pierwowzorze ideologicznym było: „zrównać inteligenta z robotnikiem, „robotnika z chłopem, a chłopa z ziemią”.

To ta nadrzędność oligarchów w stanowieniu „praw” – zwykle ich przywilejów, a zarazem dyskryminacji tych nieuprzywilejowanych – choćby ich było 99% – choćby to było o rozwiązaniach do spodu nieludzkich, niemoralnych, wynaturzonych, głupich i niesprawiedliwych, manipulatorskich i kłamliwych – prowadzących wprost ku zagładzie ludzkości.

W obu przypadkach jedyna korzyść z opowiedzenia się po stronie „dobrego gliny”, że w przypadku wyboru „złego gliny” zło przychodzi od razu, zaś w przypadku „dobrego gliny” rozkłada się w czasie, a nadto jest bardziej niebezpieczne, bo i dotąd normalnych brudzi współodpowiedzialnością.

Jednak to „rozłożone” też zawsze wychodzi na złe, a może nawet gorsze. Znany jest mechanizm „powolnego gotowania żaby”. Powoli gotowana nie wyskoczy i się ugotuje, zaś wrzucona od razu do wody gorącej może się oparzyć, ale wyskoczy i przeżyje…

PiS, gdyby powiedział, że zmierza do zniszczenia Polski i Polaków tak, żeby się już nie podnieśli, to na pewno by nie wygrał, nawet z tak tragicznie złym rywalem jak PO, które nie miało żadnych podstaw moralnych, żeby startować w wyborach.

Podobnie i z Trumpem. Hilarię słusznie nazwał diabłem, ale wszystko na to wskazuje, że z niego ma wkrótce wyleźć większy.

http://miarka.neon24pl.neon24.pl  [W oryginale kilka zdjęć – admin]

komentarze 22 to “Czyj diabeł większy?”

  1. Siekiera_Motyka said

    „Hilaria Clintonowa, czy Donald Trump? Blogerka Ślepa Mańka sugeruje, że większy jest diabeł Clintonowej, i że Trump się jej podkłada.”

    nie Diabeł a ….

  2. Zachary said

    Sądzę, że globalne elity grają tu na dwóch polach – oczekując tu dwóch różnych rezultatów, które (koniec końców) i tak będą dla nich sukcesem. Wygrana Clinton i jej anty-rosyjskiej polityki = kontynuacja polityki zagranicznej Obamy: więcej wojsk na bliskim wschodzie, wrogie nastawienie do Rosji, co może skutkować trzecią wojną światową w bardzo niedalekiej przyszłości.
    Wygrana Trumpa = zamieszki na ulicach USA. Nawet przed wyborami można zauważyć agresję ze strony liberałów/czarnych/innych mniejszości etnicznych w stronę jego zwolenników. Ruchy jak BLM przybiorą na sile, co ostatecznie może przerodzić się w wojnę domową w USA. Ceny dolara spadną, tworząc tym samym potężne przetasowania na rynkach międzynarodowych, które mogą prowadzić do wojny lub ataku na USA. W każdym z tych scenariuszy ludzie dysponujący dużymi pieniędzmi wygrywają. Jakkolwiek chciałbym być optymistą w stosunku do Trumpa (uważam, że właśnie on wygra), pod kątem tych wyborów, najpewniej jego wygrana nie będzie prowadzić do niczego dobrego.

  3. Matrix said

    Tak jak pisze Zachary, globalne elity są przygotowane na oba scenariusze. W innym wypadku wygrana Trumpa wiąże się z wizytą seryjnego samobójcy i końcem jego prezydentury. Ewentualnie spotka go jakaś niespodziewana choroba. Życie pisze różne scenariusze.

  4. Dziadzius said

    Panstwo ktore ma zniszczona/zadluzona ekonomie i jest dzien czy dwa od domowej wojny rasistowskiej i ma do rozwiazania ponad 50 wojen KTORE ZAPOCZATKOWALO i w ktorych jest nadal wplatane- uwaza ze najwaznieszym tematem elekcji prezydenckich jest…………………..
    „”CZY TRUMP LAPIE ZA CIPKE CZY NIE ”
    Panowie to jest dowod ze demokratyczna cywiliazacja bialych ludzi Zachodu ( Ameryka byla bastionem demokracji) jest przez KOBIETY „feminazistki” tak spi**l**na ze przecietny mezczyzna ( ponizej lat 40) juz nie wie czy robic siusiu na stojaca czy na kucki – nie daj boze zeby on probowal niezalaznie myslec bo zaraz baby go zakrzycza[ tak zakrzycza – nie logika ale krzykiem] a on biedny ( umyslowo no i prawie fizycznie wykastrowany) nawet do taty nie ma jak z placzem pojsc bo juz nie wiadomo kto jest tata i czy ten tata jest mezczyzna czy kobieta w portkach.

  5. Garść refleksji nt. CETA:
    http://www.piastpolski.pl/ceta-wejdzie-tylne-drzwi/

  6. er said

    W każdych wyborach w usa jest pewność, że wygra mój pierwszy zaprzęg, albo mój drugi zaprzęg. Moja wygrana jest w każdym przypadku. Teatrzyk wyborczy jest dla urozmaicenia gierki, czyli dla suwerena.- Niech sie babcia cieszy.

  7. Franek said

    .https://coub.com/view/fc5zc

    na wesoło

  8. ERROR 404 NSZ said

    To nieważne kto wygra w ussa . Noga lewa czy noga prawa.Dupa jest ta sama…

  9. Marcin said

    Demokracja po amerykansku. Republikański pajac wybrany przez superdelegatow i pajac demokratów tez wybrany przez superdelegatow a motlochowi zostaje to tylko przyklepać.

  10. Maverick said

    Globalna lucyferianka Clinton ma realizować plany kabały i wymordować Słowian, polskie żydowskie kundle z dobrych domów NKWD jej nadskakują, ale zawisną jak Mussolini.

    Mimo ze Trump jest jak najbardziej pro-suwerenny i antyglobalistyczny, może być za późno społeczeństwo jest trochę ogłupione narracją mediów w rękach globalistów, polityką genderowską.

    Demokracja w USA do tej pory był cyrkiem dla mas i zaklepywaniem podstawionego agenta lucyferianów jako przyszłego prezydenta.

    Trump to podminował stąd te ataki na niego ze wszystkich stron, oraz fałszywe pomawiania oraz fałszywe sondaże.

    Muszę przyznać ze jesteśmy blisko drugiej rewolucji amerykańskiej i narazie przebiega pokojowo, ale progresywne lewactwo wywołuje antagonizmy rasowe, bo w tym jest ich nadzieja.

    Czarni są tak głupcy ze głosują na demokratów i jak byli biedni i na zasiłkach tak pozostają biednymi, a miasta poprzez nich zarządzane wyglądają jak trzeci świat, np. Detroit.

  11. Maverick said

    Rosja wzywa swoich obywateli do powrotu do kraju. Sprawy nabierają powagi.

    Lewactwo które promuje zboczenia, genderyzm, małżeństwa pedałów i lesb, bez moralnego kompasu, nagłe przejęło się jakimiś słowami Trumpa o kobietach z przed 11 lat. Potem je wałkują do znudzenia udają wysoko etycznych i moralnych, a dzikuski lewackie rozkładają nogi przed zboczkami jak Clinton i muszą wrzeszczeć że nie wolno im zabronić skrobanek. Niestety w takim świecie żyjemy.

    Lewactwo jednak nie wspomina o przekrętach Clintonów i morderstwach i to nie tylko politycznych.

    Clinton nawet ma synka półbambusa o którym nie wie świat.

    http://www.infowars.com/exclusive-banished-bill-clinton-son-needs-your-help-to-reunite-with-father-infowars-comshow/

  12. NICK said

    Dawno pisałem.
    Polonio po 1990.
    Wracaj.
    Ostatni dzwonek.

    (wcześniejsza dawno dała dópy i utrzymuje sanhedryn; podatkami i innymi sankcjami, które to resztki
    Polski niweczą; sam Miet przyznał, że „nie może narzekać” na usraelskie ‚apanaże’; innym też dobrze; nauczać)

  13. snag said

    Maverick @ 11 ,…

    ‚Bill Clinton’s alleged son Danney Williams joins Alex Jones’ – Wziete z textu … Nie bronie slick Willy’ego, sprawdz w slowniku co znaczy slowo ‚alleged’

  14. Maverick said

    Mocne wystąpienie Ben-a Carson-a.

    Próbuje przebudzić ogłupionych lucyferiańską propagandą.

  15. Listwa said

    Nie rozumiem dlaczego pan Macko nie odnióśł sie do ostatniej debaty Hilary Tramp.
    Żadnej informacji i ocen, a taki aktywny w innch tematach , ostatnio w JPII i nawracaniu na soborowie.

  16. AlexSailor said

    Wybory nie zostały sfałszowane???
    Taa, na pewno.
    I dlatego polityka polska nie zmieniła się w zasadniczych sprawach nawet o milimetr.

  17. AlexSailor said

    @Dziadzius

    To właśnie jest podstawowy powód rozwalania naszej cywilizacji i główny środek do naszego zniewolenia.
    Proszę zauważyć, że w Szwajcarii, najzdrowszym, bogatym i bardzo silnym kraju, kobiety mogą głosować od 1976 roku.

    Bo to jest wojna przeciw białym mężczyznom, chrześcijanom, w szczególności katolikom.

  18. revers said

    Baala

    .https://www.youtube.com/shared?ci=NJo-hmBob4g

  19. ERROR 404 NSZ said

    Taka sama farsa jak w ussa, jak i nad Wisełką .Nie trzeba było być bacznym obserwatorem by spostrzec jak prezydent na „podwójnej bani” dobrze się bawi w towarzystwie obecnego na meczu Polska – Armenia …
    Teatrzyk…..

  20. ojojoj said

    Ale wy wszyscy dajecie sie nabierac na to straszenie. Nic nie bedzie, najwyzej powtorka z 2008-go roku oraz poprzednich lat (co 7-9 lat jest to samo).

    Pejsy sa pasozytami. Dlatego nie bedzie zadnej globalnej zadymy bo w obecnej geopolitycznej sytuacji jest zbyt duze prawdopodobienstwo ze zydzi straciliby (przynajmniej czesc wplywu) swoja dojna krowe – usa, przez ktora doja inne krowy na swiecie.

    Poza tym, wy tutaj wystraszeni (2016 mial byc podobno rokiem destabilizacji, a nawet wojny), myslicie jak wykopac ziemianke i ile kartofli zawekowac, a takie akcje np. w tym roku wszystkich duzych firm poszybowaly w gore (taki pelny niewolnikow Amazon +40%) – i o to pejsom chodzi. Wy sie macie bac i myslec o czyms innym, a pejsy maja trzaskac kase. Jak jest, (nie)kazdy widzi.

  21. Dziadzius said

    @16 Alex Sailor–
    Zgoda! Ale niestety jest juz nowy plod idiotow typu meskiego, wychowany przez feminazi nauczycieli, ktorzy wierza ze kobiety dalej walcza o rownouprawnienie- To jest KLAMSTWO . W krajach Zachodu kobiety sa juz chyba od 45+lat PRAWNIE upowaznione do tej samej placy za ta sama prace -ale tym kobietom FEMINZI juz nie chodzi o rownouprawnienie ale o zniszczenie mezczyzn. Nie dawno [ niestety daty nie wiem ] w San Francisko byl zlot feminazi i byl wnoisek [ oficyjalny] z podlogi zeby ustalic legalny proces zeby #1 sciagac „sperm” z mlodych ( odpowiednio wybranych) do lat 26 mezczyzn i #2 wykastrowac wszystkich mezczyzn–no niby wniosek by przeglosowany przeciw ale WNIOSEK byl! Obecnie w Toronto University feminazi protestuja ze mezczyzni maja swoj [ wylacznie meski] klub i chca by uniwersytet ten klub zlikwidowal bo to klub „anti-gender” mimo ze feminazi maja 4 kluby wylacznie zenskie w tym samym uniwersytecie. Najwiekszym pomocnikiem tych feminazi to rzadowy socializm i zapomoga bezrobocia dlatego takie „panie” jak clinton maja poparcie od tych darmozjadow [ tak bialych jak i roznokolorowych] no bo u kazdej feminazi reka zgina sie do siebie.

  22. Głos Prawdy said

    1. Ona rozpoczęła rozmowę z Lawrowym od oskarżania Rosji we wszyskich biedach świata i Syryi, potemm postawiła mu pytanie, co on sądzi o wyborach, na co minister skromnie odpowiedział, że angielski, nie jest jego ojczystym językiem ( to nie mniej jednak nie obniża jego perfekcyjny poziom znajomości tego języka) więc nie wie jak by to najlepiej dobrać wyrazu, ale wokół wyborów tego roku w USA zbyt dużo dosłownie „płciowych kobiecych narządów”, czyli ten jego sarkazm był w pełni uzasadniony, bo pytanie dotyczyło również Pussy Rite.

Sorry, the comment form is closed at this time.